To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Trzykrotka - Pon 12 Sie, 2013 22:44

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
w sumie tak zlewaja się z postacią, że w dzwonach na przykład sobie City Huntera nie wyobrażam.

:rotfl: W DZWONACH!!! :rotfl:

Sama to sobie w tej chwili wyobraziłam i leżę na dywanie ze śmiechu.
No, wtedy NaNa na pewno rozpoznałaby go od pierwszego kopa :rotfl:

Admete napisał/a:
Żal mi tego nieporządnego wyglądu z początku pierwszego odcinka. Służy mu bardzo.

Oj tak (Aż mi się westchnęło :serduszkate: ) taki łobuziak w brudnych trampkach i wypłowiałym podkoszulku. Typ nie do odparcia, poważnie, zwłaszcza z tym całuśnym, bezczelnym uśmiechem.
Admete, spotkałaś już ajussi? Cudna postać.

Agn - Pon 12 Sie, 2013 22:46

Admete napisał/a:
Żal mi tego nieporządnego wyglądu z początku pierwszego odcinka. Służy mu bardzo.

Oj wierz mi, że jak się uwalił potem na szkoleniu błotem, to chciałam mu przygotować kąpiel. Ech...
Trzykrotka napisał/a:
No, wtedy NaNa na pewno rozpoznałaby go od pierwszego kopa :rotfl:

A skąd! Za nic w świecie!

Trzykrotka - Pon 12 Sie, 2013 22:50

Agn napisał/a:

Oj wierz mi, że jak się uwalił potem na szkoleniu błotem, to chciałam mu przygotować kąpiel.

Błotem?? I ja tego nie pamiętam? :mysle: Za to pamiętam kwestię Puszczaj, bo zepsujesz mi fryzurę.
To rozumiem! :rotfl:

Agn - Pon 12 Sie, 2013 23:09

Trzykrotka napisał/a:

Błotem?? I ja tego nie pamiętam? :mysle: Za to pamiętam kwestię Puszczaj, bo zepsujesz mi fryzurę.
To rozumiem! :rotfl:

Drugi odcinek, przebłyski ze szkolenia, kiedy to się uczył walk. I to było w błocie. I Min Ho nie jest tam tylko seksownie przybrudzony, żeby ładnie wyglądać, ale jest tak ufajdany błockiem, że mucha nie siada.

Trzykrotka - Pon 12 Sie, 2013 23:47

O ja głupia... Sama screeny wklejalam. Utaplany był jak nieszczęście.
Btw: ciekawosc mnie zjada jak się BeeMer King of dramas widzi...

Admete - Wto 13 Sie, 2013 06:36

Widziałam te fragmenty. Więcej nie zobaczyłam, bo zadzwoniła Riella i półtorej godziny gadałyśmy ;)
Trzykrotka - Wto 13 Sie, 2013 11:38

zooshe napisał/a:

Teraz lecę powolutku z OML. Si Won jest bezbłędny. To wielka sztuka dla aktora, grać aktora, który nie umie grać.

Prawda, że pięknie odgrywał miotanie głową i to rozpaczliwe Dlaczego? Dlaczego?, co po koreańsku brzmiało podwójnie zabawnie.
Kiedyś javabeans i girlfriday, rozmawiając o aktorach grających aktorów zestawiły role Siwona z King of Dramas i Oh My Lady. I o dziwo doszły do wniosku, że choć ten z OML jest mądrzejszy i nie aż tak płytki jak ten z KoD, to na pewno Hyung Min z KoD jest lepszym aktorem. Na jego umiejętności narzekała tylko jego partnerka, Min Ah, ale wiadomo, że to była zawodowa rywalizacja.

BeeMeR - Wto 13 Sie, 2013 15:58

Trzykrotko, na Kod przyjdzie czas jak zdobędę całość (mam już niemal 4 odcinki ;) ) na razie kontynuuję CH - jestem w połowie 19 odcinka i wygląda na to, że jutro skończę serial :mrgreen: - bardzo bym chciała, bo w święto to już raczej nie pooglądam, a robić kilkudniową przerwę tuż przed końcem, gdy atmosfera coraz to się zagęszcza to mi się nie widzi ;)
zooshe - Wto 13 Sie, 2013 17:10

Trzykrotka napisał/a:

Prawda, że pięknie odgrywał miotanie głową i to rozpaczliwe Dlaczego? Dlaczego?, co po koreańsku brzmiało podwójnie zabawnie.

Właśnie wielka szkoda, że nie ma więcej scen, w których mógłby dać popis swoich umiejętności aktorskich jak to było w KoD. No chyba że będą później i jeszcze nie dotarłam.

Admete - Wto 13 Sie, 2013 20:26

Podoba mi się muzyka z Faith, przede wszystkim motyw przewodni;

http://www.youtube.com/wa...uuq-6_eOAkQ0weL

Ta muzyka podoba mi się coraz bardziej. Muzyka z filmu czy serialu jest w moim odczuciu dobra, gdy można ją słuchać w zupełnym oderwaniu od obrazu, z którego pochodzi. A muzyki z Faith słucha się rewelacyjnie. Nie mogę się oderwać.

http://www.youtube.com/wa...uuq-6_eOAkQ0weL

Tears of Soldier ...bardzo nastrojowe...Smile...

Agn - Wto 13 Sie, 2013 22:44

Nad muzyką z Faith mogę się rozpływać w nieskończoność. Też mi się bardzo podoba. Swojego czasu wrzuciłam kilka sznurków do wątku z soundtrackami. :)
Mnie się podoba temat Choi Younga - I am wudalchi: http://www.youtube.com/wa...uuq-6_eOAkQ0weL
Świetny chórek jest w tym utworze. :serce2:

Za mną łazi powtórka z Iris. Bo chciałabym napocząć Iris 2, nawet jeśli nie ma nic wspólnego z jedynką, i tak chcę najpierw odświeżyć.
Obawiam się, że doba jest zbyt krótka...

PS Nie, nie oprę się. Nie powstrzymujcie mnie. Trailer do Red 2: http://www.youtube.com/watch?v=ZfB8QwYBPxY
*Agn w skowronkach* Swoją szosą Lee Byung Hun to jeden z tych aktorów, którzy (całkiem swobodnie) mówią po angielsku. I bardzo ładną ma wymowę.
Przy okazji dla niego życzenia szczęścia i wszelkiej pomyślności, gdyż dopiero co się ożenił. Jego wybranką jest Lee Min Jung, którą niektóre z konwersujących tu pań kojarzą z roli narzeczonej Gu Jun Pyo z BBF (tak, tej, którą Jun Pyo nazywał "monkey"). :party:

Trzykrotka - Śro 14 Sie, 2013 00:03

Przepiękna jest ta muzyka, odpowiednio monumentalna, odpowiednio poruszająca

Agn napisał/a:
Obawiam się, że doba jest zbyt krótka...

To właśnie coś, nad czym boleję :-|
Planowałam Faith, ale nie chcę oglądać w biegu i po kawałku. No i - tak myślę - dobrze byłoby zrobić sobie reset, nabrać tchu... Może sobie w święto zacznę wreszcie? Bo ile można się wstrzymywać? To niezdrowe :wink:
Ponieważ było tutaj już masę zdjęć Generała, to ja jeszcze wrzucę Doktorkę

Bardzo mi się ona podobała jako kobieta. Bardzo pasowali do siebie z Min Hoo. Na dodatek ten kontrast był intrygujący, że w tej parze to on był przewodnikiem, obrońcą, ostoją, spokojem, mimo swojej chłopięcej aparycji. I mimo różnicy wieku. Według wiki - 10 lat.

Dla nabrania tchu podglądam sobie po kawałku OML w polskim sosie, a głównie obfotografowuję Siwona.
A propos Siwona i a propos koreańskiej angielszczyzny - dotarłam w końcu do 5 odcinka dramy Spring Waltz i do Siwona zarazem.
Tretra to mało, chłopię w 2006 wyglądało tak, że dobrze, że wiedziałam, że to on :rotfl: Gra małą rólkę, ma włosy na jeżozwierza albo na tapira i powiedziałabym, że nawet się jeszcze nie zapowiada, że wyrośnie z niego mężczyzna wart zawieszenia na nim oka.

Edit: o, coś około tego wizerunku

A właściwie nawet tego :mrgreen:

Drama do 5 odcinka jest masakryczna, tzn, trzeba przecierpieć niemożebnie męczący flashback, w którym dowiadujemy się, skąd chłopiec- niemal ulicznik z podrzędnych dzielnic Seulu, który na dodatek nigdy nie chodził do szkoły, znalazł się raptem na stanowisku syna super dobrej i zamożnej rodziny z Kanady. I skąd wziął dwie biegunowo różne dziewczyny - przyjaciółki z dzieciństwa. Retrospektywa już się (w 5 odcinku :frustracja: ) skończyła, Siwon - jeżozwierz stanął za ladą garkuchni z kimbapem, a dwaj bohaterowie zlatują się gwiaździście do małego miasteczka, w którym snuja mieszka, tworzy, pracuje i - podaje do stołu w garkuchni. Bohater - Pianista jest wybitnie antypatyczny i nie ma wielkiego pojęcia o grze aktorskiej. Na jego tle Philip Henney lśni blaskiem nieziemskim. Przystojny niewiarygodnie, uroczy, promienny, elokwentny, roześmiany, no i ta angielszczyzna, ta doskonała angielszczyzna! W sumie - to jego język, nieprawdaż? Jednak w tych ustach brzmi jakoś bardziej niż w innych

Kącik Siwona - zdjęcia przypadkowe, które łączy tylko to, że mi sie podobają


To dziewczyna z KoD, prawda?

Agn - Śro 14 Sie, 2013 06:51

Trzykrotka napisał/a:
Bardzo pasowali do siebie z Min Hoo.

Też uważam, że pasowali.
Trzykrotka napisał/a:
mimo różnicy wieku. Według wiki - 10 lat.

Między aktorami - tak. Między bohaterami niekoniecznie. Eun Soo miała ponoć 33 lata, Young w filmie bodaj 29. Potem się zresztą wyrównało. :wink:
Cytat:
A właściwie nawet tego :mrgreen:

To Si Won?! :shock:
Trzykrotka napisał/a:
W sumie - to jego język, nieprawdaż?

Owszem. Nie jestem pewna, że on dobrze po koreańsku w ogóle mówi...
Btw on ma na imię Daniel. :mrgreen:

Na tym ostatnim jest, owszem, pani z KoD.

Admete - Śro 14 Sie, 2013 08:10

Pani grająca w Faith jest prześliczna. W życiu bym tez nie powiedziała, że ma tyle lat, ile miała. Muzyka mnie złapała i nie chce puścić. Oglądam CH - podoba mi się, ale nie mogeznieśc jak ubierają Lee Min-ho. Wygląda jak ...tutaj zmilczę, żeby nie urażac uczuć. On jest naprawdę sympatycznym, młodym aktorem, potrafi ładnie zagrać smutek, determinację ( scena śmierci przybranej matki na początku i "zabiję ich wszystkich" ), ma talent komiczny. Nie mam nic przeciwko temu, że wysoki, szczupły i chłopięcy - taki typ urody i przywilej wieku. Nie dziwię się, że się dziewczynom podoba. Ale nie mogę zaakceptować jego ubrań. Jedynym sensownym jest granatowa koszula i czarne spodnie z 6 odcinka oraz garnitur. Raz napisze i nie będę już do tego wracać. Mam tutaj większe kłopoty z zapamiętaniem imion, bo tych polityków jest tylu. Lubię tego zabawnego i zupełnie nieprzystojnego kucharza. Chyba cos ukrywa, ale mam nadzieję, że nie jest zły. Bardzo fajna matka głównego bohatera, bardzo jej współczuję. Podoba mi się niezmiernie pana prokurator ( tym bardziej, że tylko raz był ubrany w coś dziwacznego ;) ). Bardzo mnie intryguje jego zainteresowanie przeszłością Kim Na Na. Główny bohater jest tak dysfunkcyjny, że nawet nie mogę się na niego złościć ;) Mogę za to na jego wujaszka.
Trzykrotka - Śro 14 Sie, 2013 08:34

Agn napisał/a:

Btw on ma na imię Daniel. :mrgreen:

No przecież :rumieniec: Tak mnie jego dramowe imię zmyliło.
Agn napisał/a:

To Si Won?! :shock: [ .

:lol: :lol: :lol: Dziecięcy tłuszczyk na policzkach i usteczka w kokardkę :wink: On zaczął mając 16 lat...

Admete napisał/a:
Pani grająca w Faith jest prześliczna. W życiu bym tez nie powiedziała, że ma tyle lat, ile miała.

One w ogóe wyglądają niezwykle młodo (czy w Korei też piją zieloną herbatę? Bo to pewnie przez to). Chinka Ivy Chen w Skip Beacie mając 29 lat grała 16-latkę, przy młoszym od niej o 2 lata Siwonie, grającym mężczyznę w okolicach 30 i ani przez myśl nie przechodziło, że coś jest nie tak.
Wiem, że między postaciami była mniejsza różnica wieku niż aktorami w realu :kwiatek: Moim zdaniem, bardzo im te 10 lat służyło. Pani miała coś takiego w twarzy i oczach, nie umiem tego nazwać, co mówiło, że jest dojrzałą kobietą, choć nadal bardzo młodą.
Javabeans i girlfriday, nie wiem już, czy przy okazji Faith, czy Oh My Lady napisały, że fala dram, w których młodsi aktorzy partnerowali starszym koleżankom wzięła się ze wzmożonego poboru do wojska... Może i tak?

Agn napisał/a:
Muzyka mnie złapała i nie chce puścić.

Mam ją naszykowaną na dziś - będę się napawać pod obowiązki służbowe, a potem zaczynam oglądać dramę.

Agn napisał/a:
Oglądam CH - podoba mi się, ale nie mogeznieśc jak ubierają Lee Min-ho.

To ja widocznie miałam szczęście, że oglądałam CH po Personal Taste, w którym ubrali go niesamowicie elegancko i tak, że :uzi: :uzi: :uzi: Tutaj już stroje mi się podobały, natomiast chyba nie znaleziono jeszcze dobrego sposobu na fryzurę dobraną idealnie do jego twarzy.

Agn napisał/a:
Mam tutaj większe kłopoty z zapamiętaniem imion, bo tych polityków jest tylu.

Na szczęście szybko znikają :lol:
Agn napisał/a:
Lubię tego zabawnego i zupełnie nieprzystojnego kucharza.

Cudowna postać!
I Prokuratora lubiłam od poczatku do końca. Zrobienie z przystojnego młodego chlopaka przeciwnika dla drugiego przystojnego młodego chłopaka, to dobry zabieg dramaturgiczny. Jest i nutka rywalizacji - takiej zwykłej, jak to między facetami (nawet o portfelik :lol: ) i cień zazdrości o kobiety (panią Doktor i NaNa)...

Admete - Śro 14 Sie, 2013 11:10

Pan prokurator rzeczywiście przystojny. To ty masz muzykę do Faith? :) Mam ochotę na dalsze odcinki CH, ale to dopiero wieczorem.
Trzykrotka - Śro 14 Sie, 2013 11:19

Admete napisał/a:
To ty masz muzykę do Faith? :) .

Gdzie tam! Z YT sobie OST odtwarzam.

Admete - Śro 14 Sie, 2013 11:21

Wczoraj słuchałam wieczorem przez godzinę :)
BeeMeR - Śro 14 Sie, 2013 14:28

Skończyłam City Huntera
i doczytałam Trzykrotkowe posty na ten temat :kwiatek:

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Ja się nie zgadzam, ja go bardzo lubiłam! Nie napiszę ani słowa więcej, ale - no jak mogli...?

*łączy się z Trzykrotką w bólu* Wiem. Wiem, o czym piszesz. Też im tego nie mogłam wybaczyć. Ileż ja łez wylałam!

Ja też go bardzo lubiłam i też mi było smutno, ale ten wątek po prostu nie mógł się inaczej skończyć - świat agresywnej polityki to nie jest świat dla idealistów :(
Wątek wujaszka też się nie mógł inaczej skończyć. :mysle:
Jak i większość wątków.
W CH20 wzruszyłam się ogromnie przy scenie, gdy CH słyszy "twojemu ojcu musi być przykro, widząc jak żyjesz" i obaj panowie wiedzą, że ten drugi też już wie.

Generalnie drama bardzo mi się podobała, ale nie jestem pewna czy będę miała ochotą na powtórkę - wolę zachować przyjemne wspomnienia z obecnego seansu :mrgreen:

Coraz bardziej mam ochotę na powtórkę Legend, ale znacznie bardziej mam ochotę na zapoznanie się z Faith - zaczynam więc w poniedziałek :mrgreen:

Trzykrotka - Śro 14 Sie, 2013 14:36

BeeMeR napisał/a:

Wątek wujaszka też się nie mógł inaczej skończyć. :mysle:

Nie mógł. I to musiało się stać, a na dodatek z tej, a nie innej ręki - to też dobrze. Sprawiedliwość dziejowa sie dokonała i cieszę się, że jednak nie rękami Yun Seoka.


BeeMeR napisał/a:
W CH20 wzruszyłam się ogromnie przy scenie, gdy CH słyszy "twojemu ojcu musi być przykro, widząc jak żyjesz" i obaj panowie wiedzą, że ten drugi też już wie.

I ja. Przejmująca scena i wątek prawdziwego ojca, z wszystkimi konsekwencjami.
Gdyby rozpatrywać dramę w kategoriach życiowych, to wątpię, czy Yun Seok miałby w ogóle szansę na normalne funkcjonowanie w normalnym środowisku, przy normalnych zajęciach. Javabeans napomknęła kiedyś, że pierwowzór (mangowy? Książkowy?) zostaje w dalszym ciągu City Hunterem, działa jak jakiś Zorro we współczesnym Seulu. I to miałoby szanse powodzenia.

BeeMeR napisał/a:
znacznie bardziej mam ochotę na zapoznanie się z Faith - zaczynam więc w poniedziałek :mrgreen:

:love_shower: To sobie razem zaczniemy. I Aragonte z nami :kwiatek:

BeeMeR - Śro 14 Sie, 2013 14:46

Trzykrotka napisał/a:
. Javabeans napomknęła kiedyś, że pierwowzór (mangowy? Książkowy?) zostaje w dalszym ciągu City Hunterem, działa jak jakiś Zorro we współczesnym Seulu. I to miałoby szanse powodzenia.
Szczerze mówiąc trochę taki sygnał daje ostatnie jego ujęcie - jak jedzie autem sam. Bez Nany, z którą się spotkał kilka ujęć wcześniej - i tak dobrze, że doczekała tego spotkania :trzyma_kciuki: .

Trzykrotka napisał/a:
:love_shower: To sobie razem zaczniemy. I Aragonte z nami :kwiatek:
Świetnie :cheerleader2: cudnie będzie razem komentować :cheerleader2:
- ja mam tempo 1-2 odcinki dziennie od pn do pt ;)

Admete - Śro 14 Sie, 2013 14:51

Wolna chata, więc idę za chwilę oglądać City Huntera :) A na razie w tle muzyka z Faith. Na pełen regulator ;)
Aragonte - Śro 14 Sie, 2013 15:03

Pewnie mnie wyprzedzicie, bo ja mam czasem tempo ślimacze (rózne rzeczy mnie rozpraszają, nie każdego dnia oglądam), dojechałam ledwie do czwartego odcinka :wink:
BeeMeR - Śro 14 Sie, 2013 15:37

W temacie Ch dodam jeszcze, że też podoba mi się muzyka - nie jest może jakaś doskonała, ale na pewno doskonale pasuje do klimatu dramy.
No i jeszcze muszę się pozachwycać doskonałym castingiem - tak, że na pierwszy rzut oka widać kto zły (np. polityk), kto dobry np. glina (czy też prokurator ;) ), kto zabawny dodatek itd. Nie wyobrażam sobie lepszego "ojca zastępczego", prokuratora, prezydenta, prezydentówny..... Tj. może by mogli wybrać innych, też dobrych, ale ci tutaj tworzą wspaniałą kompilację :oklaski:
Co do ubrań głównego bohatera to mam podobne zdanie jak Admete :P Najbardziej zadziwiło mnie wdzianko ze sznurkami na plecach :lol: jak bohater spotyka wreszcie mamę bodaj 14odc.
Natomiast Na Na wygląda szalenie zgrabnie w swoim pracowym uniformie :oklaski: No i w niepracowych szortach też - cóż, ładnemu we wszystkim ładnie :mrgreen: U niej zabijają mnie domowe kokardy we włosach ;)

Agn - Śro 14 Sie, 2013 19:04

Admete napisał/a:
nie mogeznieśc jak ubierają Lee Min-ho. Wygląda jak ...tutaj zmilczę, żeby nie urażac uczuć.

Moja droga, ja, jego wielbicielka, nazwałam go koreańskim Justinem Bieberem. Nie ma większej zniewagi. :lol: Naprawdę czasami jest w tej dramie ubrany tak, że miałam ochotę zamordować stylistę. Ale niektórym ciuchom się przyjrzałam i są ciekawe.
Admete napisał/a:
Lubię tego zabawnego i zupełnie nieprzystojnego kucharza.

Uwielbiam tę postać! Jest cudnie stworzona i równie świetnie zagrana. :mrgreen:
Cytat:
Pan prokurator rzeczywiście przystojny.

Prawda? Aktor jeszcze mi się gdzieś poprzewijał w dramach. Np. w Secret garden pojawił się w retrospekcjach bohaterów, ale grał padalca niegodnego uwagi. :P
BeeMeR napisał/a:
Wątek wujaszka też się nie mógł inaczej skończyć. :mysle:

Okej, musimy ustalić pewne sprawy. "Wujaszek" to ajussi (czyli ten pan, który był dla Yun Sunga matką, ojcem i bratem), natomiast ten wredny, co go zabrał matce, to "ojciec". Jak by nie patrzeć dla Yun Sunga był ojcem, a nie żadnym wujkiem. Ilekroć widzę określenie "wujaszek" to mam przed oczami Bae Man Doka (czyli ajussiego) i się zastanawiałam, czy coś pominęłam w serialu i nie pamiętam, by zasłużył na aż taką niechęć. Okej, nabroił w przeszłości, ale się ładnie zrehabilitował. A poza tym tego, co gotował, nie odmówiłabym za nic w świecie. :slina:
BeeMeR napisał/a:
W CH20 wzruszyłam się ogromnie przy scenie, gdy CH słyszy "twojemu ojcu musi być przykro, widząc jak żyjesz" i obaj panowie wiedzą, że ten drugi też już wie.

Ładnie to zostało zrobione. Chyba najlepsze rozwiązanie, żeby pokazać, że obaj panowie już wiedzą.
BeeMeR napisał/a:
ale znacznie bardziej mam ochotę na zapoznanie się z Faith - zaczynam więc w poniedziałek :mrgreen:

:banan: :banan: :banan: Miłego seansu. :)
Trzykrotka napisał/a:
Sprawiedliwość dziejowa sie dokonała i cieszę się, że jednak nie rękami Yun Seoka.

Choć byłoby to na swój sposób równie... sprawiedliwe. Ojciec tak mu spieprzył życie, chciał, by
Spoiler:
zastrzelił swojego prawdziwego ojca, zemsty dokonał tylko mordując ludzi,
więc byłoby to naprawdę niezłe. Aczkolwiek to rozwiązanie też jest niezłe. Choć że
Spoiler:
NaNa postrzeliła poważnie Yun Sunga to mój wstrzymany oddech do mniej więcej napisów końcowych.

Trzykrotka napisał/a:
Gdyby rozpatrywać dramę w kategoriach życiowych, to wątpię, czy Yun Seok miałby w ogóle szansę na normalne funkcjonowanie w normalnym środowisku, przy normalnych zajęciach.

Po spotkaniu na lotnisku jest jakieś dziwne ujęcie, jak Yun Sung jedzie nocą przez Seul. I zastawiam się, czy to ujęcie jakieś pod napisy końcowe (jakieś powtórzone ujęcie?). Bo zasadniczo wszyscy wybierali się do Stanów. W gruncie rzeczy wyjazd do USA całej ferajny ma swój sens, mieści mi się w moim pojęciu idealnego zakończenia - bohater wykonuje zadanie, po czym znika. A że przy okazji z matką, ajussim i ukochaną kobietą, to tym lepiej dla niego. Wreszcie koniec męki, może się skupić na szczęściu. W zasadzie ma wykształcenie, i to nie byle jakie, doświadczenie w pracy (blue house)... może zaczynać od nowa. Szybko o przeszłości nie zapomni, ale może próbować układać sobie życie. NaNa i tak jest święta, więc ma u swego boku kobietę, która powinna dać radę z nim wytrzymać. :lol:
Admete napisał/a:
A na razie w tle muzyka z Faith. Na pełen regulator ;)

Mhmmmm... *kiwa głową ze zrozumieniem* :serce2:
BeeMeR napisał/a:
W temacie Ch dodam jeszcze, że też podoba mi się muzyka - nie jest może jakaś doskonała, ale na pewno doskonale pasuje do klimatu dramy.

Pasuje. Ma kilka fajnych motywów, ale też dużo k-popowego k-popu. No ale przyzwyczaiłam się i słucham całościowo.
Red water: http://www.youtube.com/watch?v=yixUZjWxpaY
Sarang: http://www.youtube.com/watch?v=ZmK_2K_CjSQ (to już kiedyś pokazywałam w soundtrackach)
Sad run: http://www.youtube.com/watch?v=evDbAajnosg (melodyjka na akcje :mrgreen: )
NaNa's theme: http://www.youtube.com/watch?v=FG-XOlQ2pcQ
Suddenly: http://www.youtube.com/watch?v=IUAS_MRSuvc
I żeby nie było to tamto...
Cupid: http://www.youtube.com/watch?v=7pW57MMEw_0
Cupid (w wersji akustycznej - lżejsze do zniesienia hihihi): http://www.youtube.com/watch?v=tN1hJ6Nxi8Q
Dobra, już was nie straszę więcej. :lol: Ale to mi się jeszcze podoba:
Lonely day: http://www.youtube.com/watch?v=sMB7Ll7NQiw
No i oczywiście...
It's alright: http://www.youtube.com/watch?v=VkAXpR0A0Wk
To ostatnie daje kopa. :mrgreen:

BeeMeR napisał/a:
jak jedzie autem sam. Bez Nany, z którą się spotkał kilka ujęć wcześniej

Tak, ale w dalszym ciągu jedzie przez Seul, a przecież wyjeżdżali do Stanów. Myślę, że to jakieś powtórzone ujęcie z odcinków. Tyle razy się tam pałętał po ulicach, że może tak być.
A jeśli jest w USA, to jest z NaNą. Może nie w samochodzie, ale w Korei nie został tak czy siak.
BeeMeR napisał/a:
U niej zabijają mnie domowe kokardy we włosach ;)

Słodka dziewczęcość. Pamiętaj, że mogło być gorzej.
Trzykrotka napisał/a:
fala dram, w których młodsi aktorzy partnerowali starszym koleżankom wzięła się ze wzmożonego poboru do wojska... Może i tak?

Ale w sensie że co? Młodsze panie zasuwają do woja i na straży dram zostały tylko te po 30-tce? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
natomiast chyba nie znaleziono jeszcze dobrego sposobu na fryzurę dobraną idealnie do jego twarzy.

EKHEM!

Krótko - tak wygląda najlepiej. Choć ostatnio nosi nieco dłuższe kudełki i zaczesuje je do góry (żeby nie mieć grzywki, grzybka czy co tam jeszcze...). Z początku mi się nie podobało, ale dzięki temu ma kapkę szczuplejszą twarz i nic nie zasłania jego oblicza (przede wszystkim nic nie leci mu na oczy!) i w gruncie rzeczy fryzura sama w sobie mi się nie podoba, ale on w niej - tak.
Choć grzywa a'la Choi Young to... *maślane oczy*



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group