To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Plotki i newsy filmowe

Marija - Czw 15 Lis, 2007 19:50

Ten Damon czy jak-mu-tam to chyba pomyłka komputera :zalamka: .
Alison - Czw 15 Lis, 2007 20:00

W zeszłym roku było tak:
1. Brad Pitt
2. Johnny Depp
3. Tom Cruise
4. Antonio Banderas
5. Denzel Washington
6. Leonardo diCaprio
7. George Clooney
8. Hugh Jackman
9. Jude Law
10. Mel Gibson

Guniaszku, oczywiście o większości pierwszy raz słyszysz, a świat o nich zapomniał :wink:
Ale wygląda na to, że "starcy" odchodzą na emeryturę :(
Co do Matta, to lubię go jako aktora, ale żeby zaraz był sexy, to jakoś bym nie nazwala tego w ten sposób....

Gunia - Czw 15 Lis, 2007 20:03

Alison napisał/a:
Guniaszku, oczywiście o większości pierwszy raz słyszysz, a świat o nich zapomniał :wink:

To chyba był to jedyny ranking nie zawojowany przez Timberlake'a i jemu podobnych, bo we wszystkich, które pamiętam, Johnny był najwyżej na czwartej pozycji.
Szczerze jestem zdziwiona i odszczekuję powyższe w sprawie tego rankingu. Nie zwiększa to jednak mojej nikłej wiary w to, że w przyszłym roku James będzie w pierwszej piątce.

Admete - Czw 15 Lis, 2007 20:24

A ja wiem kto zacz ten Shemar Moore :-) Moge nawet screenem zarzucić :-D
Alison - Czw 15 Lis, 2007 20:58

Admete napisał/a:
A ja wiem kto zacz ten Shemar Moore :-) Moge nawet screenem zarzucić :-D


Ale kudy mu do Denzela? :?

Admete - Czw 15 Lis, 2007 21:07

Nie wiem kudy, bo mnie sie ogólnie Afroamerykanie w różnym stopniu zaawansowania kolorystycznego zwyczajnie nie podobają. To juz wole Hindusów :-)
praedzio - Czw 15 Lis, 2007 21:10

A mnie się nikt z powyżej wymienionych nie podoba. Chyba oglądam nieodpowiednie filmy... :roll:
Admete - Czw 15 Lis, 2007 21:12

A mnie się po staremu postacie podobają, nawet jeśli aktorzy obiektywnie są zwyczajnie brzydcy :mrgreen:
praedzio - Czw 15 Lis, 2007 21:14

O, przypomniałaś mi, że już niedługo Dr House na TVP 2... :D
Admete - Czw 15 Lis, 2007 21:19

Prawda? On to jest przystojny inaczej :-D Ale go uwielbiam, a Wilsona kocham ;)
praedzio - Czw 15 Lis, 2007 21:22

Ooo... taaak. Wilson... *rozmarza się*
Caitriona - Czw 15 Lis, 2007 22:40

Miło mi że towarzyszka Malmik popiera mój punkt widzenia

Cytat:
Warto jednak zauważyć, że o ile najlepsze wyniki mają zwykle ci, którzy akurat są na topie, a za z rok nikt o nich nie pamięta, o tyle takie Johnny od lat prawie zawsze jest w pierwszej dziesiątce.

Gunia, mądre dziecko jesteś i podniosłaś mnie na duchu :mrgreen:

Faktycznie zadziwia brak Dżordża...
Na poprawę humoru:

Gunia - Czw 15 Lis, 2007 22:55

Caitriona napisał/a:
Gunia, mądre dziecko jesteś i podniosłaś mnie na duchu :mrgreen:

Przede wszystkim siebie tak podnoszę na duchu. ;)

Alison - Pią 16 Lis, 2007 10:01

Admete napisał/a:
Nie wiem kudy, bo mnie sie ogólnie Afroamerykanie w różnym stopniu zaawansowania kolorystycznego zwyczajnie nie podobają. To juz wole Hindusów :-)


Oj jak Denzel się uśmiechnie i zabłyśnie ta perłową klawiaturą to leżę i nie mogę sobie przypomnieć gdzie jestem :paddotylu: . Co do Hindusów, to dla aktualnych amantów jakoś nie umiem znaleźć w sercu ciepłego słowa, za to pamietam, że jako młodzież podkochiwałam się w takim Hindusie pt Art Malik. On grał w takim fajnym angielskim serialu "Klejnot w koronie". To było o takiej angielskiej dziewczynie mieszkającej w Indiach, w której podkochiwał się angielski oficer (grał go ten aktor, który zagrał ojca Margarett w N&S), ona jednak zakochała się w Hindusie. On wprawdzie skończył Oxford, był inżynierem, ale jednak to że był Hindusem czyniło z całej sprawy skandal towarzyski. Spotykali się więc potajemnie, ale oficer ich wyśledził i nie pamiętam czy kazał go zabić czy pobić. Ona urodziła mu córeczkę, ktorej dała na imię Parvati, aż dziw, że to pamiętam :shock: natomiast standardowo nie pamiętam jak to sie tak naprawdę skończyło i co sie z nimi potem stało. Postaram się znaleźć zdjęcia tego Arta.
Tak wyglądał w czasach tego filmu

a tak teraz... no cóż niektórzy łysieją... :(

ale film obejrzałabym ponownie, z wielką przyjemnością, pamiętam że jako panienkę, porażało mnie to jego spojrzenie. Zawsze takie uważne, skupione, a oczy błyszczały mu jak czarne węgle.

Maryann - Pią 16 Lis, 2007 10:09

Alison napisał/a:
jako młodzież podkochiwałam się w takim Hindusie pt Art Malik

Ja też ! :-D Pamiętam ten serial. Kiedyś chyba nawet czytałam książkę.
Ta ich historia to był - o ile pamiętam - tylko jeden z kilku wątków i chyba nie skończył się dobrze. Ona chyba umarła przy urodzeniu córeczki, a jego wykończyli w więzieniu...
Faktycznie, mogliby to kiedyś powtórzyć...
Alison napisał/a:
pamiętam że jako panienkę, porażało mnie to jego spojrzenie. Zawsze takie uważne, skupione, a oczy błyszczały mu jak czarne węgle.

Moja koleżanka mówiła na takie oczy "mokre" :-D

Alison - Pią 16 Lis, 2007 10:20

Maryann napisał/a:
Alison napisał/a:
jako młodzież podkochiwałam się w takim Hindusie pt Art Malik

Ja też ! :-D Pamiętam ten serial. Kiedyś chyba nawet czytałam książkę.
Ta ich historia to był - o ile pamiętam - tylko jeden z kilku wątków i chyba nie skończył się dobrze.


:banan: :banan: Yes!!! Fajnie, że nie tylko ja pamiętam te czarno-białe produkcje :wink:
Fakt, film miał jakąś skomplikowaną fabułę, ale nic nie pamiętam, bo dla mnie ten wątek miłosny był absolutnie najważniejszy. To mówisz, że sie źle skończył :cry2: teraz coś sobie kojarzę, że to imię Parvati, to zapamiętałam, bo było wyryte na nagrobku. Strasznie tragiczny był ten wątek. Ale pamiętam taką scenę kiedy się spotkali nocą, przy świetle księżyca (wiem, że niektórych takie sceny śmieszą :roll: :wink: , ale ja się strasznie ekscytowałam). On był ubrany na biało, ona w takiej zwiewnej sukience w kwiatki. Kochali się w takim jakimś pawilonie w ogrodzie, on był taki delikatny, a ona olała cały świat i poddała się tej miłości, która wiadomo było, że nie ma przyszlości. Boże... z którego roku był ten film. Pamiętasz Maryannku?

Maryann - Pią 16 Lis, 2007 10:24

Alison napisał/a:
Ale pamiętam taką scenę kiedy się spotkali nocą, przy świetle księżyca (wiem, że niektórych takie sceny śmieszą :roll: :wink: , ale ja się strasznie ekscytowałam). On był ubrany na biało, ona w takiej zwiewnej sukience w kwiatki. Kochali się w takim jakimś pawilonie w ogrodzie, on był taki delikatny, a ona olała cały świat i poddała się tej miłości, która wiadomo było, że nie ma przyszlości.

A potem wpadła jakaś banda zamaskowanych zbirów i... :?
Alison napisał/a:
Boże... z którego roku był ten film. Pamiętasz Maryannku?

Pamiętać nie pamiętam :wink: , ale
http://www.filmweb.pl/Kle...e,Film,id=97900

Alison - Pią 16 Lis, 2007 10:26

Znalazłam na Filmwebie, że film był z 1984, a postać nazywała się Hari Kumar. przypomniało mi sie, że kiedy ona jechała rodzić Parvati, to jakoś tak obsesyjnie powtarzała to jego imię...
A on nie jest Hindusem tylko Pakistańczykiem, czyli jednak nic nie czuję do Hindusów :wink: A aktorka, która grała tą dziewczynę, gra teraz chyba w Paniach z Cranford. zaraz to sprawdzę.

Gitka - Pią 16 Lis, 2007 10:27

Dziewczynki bo był jeszcze jeden film i grał tam właśnie Art Malik
Dalekie pawilony Far Pavilions, The
http://www.filmweb.pl/Dal...e,Film,id=40137
a tu książka
http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=29025

Maryann - Pią 16 Lis, 2007 10:31

Film pamiętam, ale jego w nim już nie...
Z jego filmografii wynika, że grał też m.in. w "Kleopatrze" (wersja z Daltonem i Leonor Varelą).

Alison - Pią 16 Lis, 2007 10:32

Tak, tak, w "Dalekich Pawilonach" też grał, ale my cały czas mówimy o "Klejnocie w koronie". Z nia to coś mi sie pofilało, nie ma jej w obsadzie Pań z Cranford, ale niedawno ją widzialam w jakimś kostiumowym "naszym" filmie, grającą już taką leciwą matronę. Może w Forsythach? :mysle:
A tu z filmwebu spojrzenie jego sarnich oczu... :serduszkate:

Maryann - Pią 16 Lis, 2007 10:39

Alison napisał/a:
Z nia to coś mi sie pofilało, nie ma jej w obsadzie Pań z Cranford, ale niedawno ją widzialam w jakimś kostiumowym "naszym" filmie, grającą już taką leciwą matronę. Może w Forsythach? :mysle:

Tu jest jej filmografia:
http://www.imdb.com/name/nm0941096/
"Forsythów" w niej ni ma... Ani żadnego innego tytułu, który coś by mi mówił... :?

Alison - Pią 16 Lis, 2007 10:41

Już mam! Postać miała na imię Sarah, a aktorka to Geraldine James, znana twarz...



I znalazłam!!!! :banan: Grała epizod w najnowszej Northarger Abbey! Wiedziałam, że gdzieś ją ostatnio widziałam w kostiumie z epoki!

Grała też w Ghandim i w Possession. Z tych filmów ją mniej kojarzę.

Maryann - Pią 16 Lis, 2007 10:47

Majaczy mi się tam taki wątek z dziewczyną, której mąż krótko po ślubie zginął na froncie, a ona popadła w chorobę psychiczną, czy coś... Pamiętam, jak kładzie maleńkie dziecko pośrodku płonącego kręgu.. Ale czy to ona.. :mysle:

A tego wrednego kapitana Merricka grał Tim Pigott-Smith, czyli... Richard Hale z N&S.
http://www.filmweb.pl/Tim...Person,id=50104

Alison - Pią 16 Lis, 2007 11:07

Patrzajta jake cudka znalazłam! Nasze kochane "matrony" jako mlode dziewczyny :wink:

Pani Bennet:

Pani Austen:

Pani Gardiner:

Pani Thornton:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group