To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

BeeMeR - Wto 18 Mar, 2014 17:46

Trzykrotka napisał/a:
moim zdaniem najbardziej ich skutkiem ucierpiała pisarka. Co z tego, że drama była hitem, kiedy na nią wylano kubeł krytyki, a nawet podważono jej umiejętności pisarskie. I - oczywiście - upodobania randkowe. Ale to już nie pierwszy raz, za swoich mężczyzn wyrywających nadgarstki kobietom już wcześniej się nasłuchała
Ale za to akurat słusznie - bo tak właśnie napisała te sceny, jeśli się komuś nie podobają to niech krytykuje, znacznie gorzej, że zarzucono jej również rzeczy, na które nie miała najmniejszego wpływu, jak wiadome kostiumy :roll:
Ja to mam pisarce za złe to, że za bardzo mnie przekonała, jak to ES Tana unika: a to go spławia, a to sama ucieka, a to idzie spać, a to idzie się uczyć czy pracować - wszystko, bele nie spędzać razem czasu - i tak prawie przez całą dramę. A jak para nie spędza razem czasu, tylko co najwyżej jedno myśli o drugim, to jak ja mam zobaczyć, że im razem naprawdę dobrze i kibicować, coby dalej tak było? :roll:


Love letter (1995)
Ech, melodramat. I to taki pełen dłużyzn. Nie szlochałam, jak Anthony i pisarka - a nawet daleko mi było od tego :P
Początkowo to w ogóle nie wiedziałam o co biega, tak się wolno wszystko toczyło (jakieś 15 min, może 30min), potem jak już się kapnęłam kto i po co pisze listy i do kogo to co chwilę myliłam dwie kobiety grane przez tą samą aktorkę (ja jestem słaba w te klocki), ale i je nauczyłam się rozpoznawać po tym, że jednej towarzyszył mężczyzna, a drugiej kobieta. No i po imieniu, acz to też początkowo było mylące ;) .

A było to tak:
Na pogrzebie młodego człowieka (Itsuki Fuji) poznajemy jego narzeczoną, Hiroko Watanabe. Hiroko nie może się pogodzić z jego śmiercią, wysyła więc list do niego, na jego dawny, licealny (nieistniejący już) adres - i dostaje odpowiedź - od Itsuki Fuji, ale kobiety, która chodziła kiedyś z Itsuki mężczyzną do liceum. Hiroko i Itsuki (grane przez tą samą aktorkę) zaczynają korespondować na temat wspólnego znajomego... Finał zaspoilerował KoD, acz domyśleć się w trakcie seansu nietrudno.

Chyba nie polecam, bo to nudne, ale i obejrzeć można - nie boli ;)

Agn - Wto 18 Mar, 2014 22:23

BeeMeR napisał/a:
Japońskich dram ani komedii nie tykam, to pierwsze czego się nauczyłam dobre kilka lat temu - apage! :uzi:

Ja od japońskich zaczęłam. Pisałam o tym jakiś czas temu zresztą.
BeeMeR napisał/a:
Jednakowoż mam prócz LMH kilku innych ulubieńców, dla których skłonna bym była obejrzeć młodociany romans czy inną dramę, bo przecież nie dla mundurków :P

Ja dla LMH jestem w stanie wiele znieść. Też mam więcej aktorów-ulubieńców, których bardzo lubię oglądać, ale Siwon, Lee Byung Hun czy inni raczej nie zmuszą mnie do obejrzenia szkolnej dramy.
No chyba że będzie od drugiej strony - strony nauczycielskiej i seksownego matematyka zagrałby Lee Byung Hun. :mrgreen:
No dobrze, Kim Woo Bin skusiłby mnie też, ale mimo wszystko mam nadzieję, że panowie nie będą mnie zmuszali do takich poświęceń. :P
BeeMeR napisał/a:
Tu jeszcze taka statusowa bzdurka: :mrgreen:

:lol:
Trzykrotka napisał/a:
Nie mogła od czasu do czasu tak wyglądać? Chyba nie... drama szkolna, nie ma zmiłuj...

Ty chciałaś, żeby Eun Sang tak się nosiła? W życiu. To niewinna dziewoja, bez makijażu, słodka i urocza, taka zawojowała serce Tana. :D
Swoją szosą na zdjęciu wygląda seksownie. Piękne ma te włosy. Ech...
Trzykrotka napisał/a:
Nie ma :wsciekla: Te ranne to była zmyła, którą Agn wykryła - a ja już dwa razy je sobe nabyłam w nadziei, że będzie dobrze. No nic, zobaczymy wieczorem...

Jest wieczór i ciągle nic! :wsciekla:
Trzykrotka napisał/a:

Że tak jeszcze wrócę do Heirs - to moim zdaniem najbardziej ich skutkiem ucierpiała pisarka. Co z tego, że drama była hitem, kiedy na nią wylano kubeł krytyki, a nawet podważono jej umiejętności pisarskie. I - oczywiście - upodobania randkowe. Ale to już nie pierwszy raz, za swoich mężczyzn wyrywających nadgarstki kobietom już wcześniej się nasłuchała

Nasłuchała się i nic z tym nie zrobiła. Pewnie jej nie pozwolili dyrektorzy stacji, ale z drugiej strony - czy oni nie myślą??? Choć z trzeciej strony - ważne, by był zysk, mniejsza, czy wyleją kubeł zimnej wody, o ile zarobi się na tym grubą kasę.
BeeMeR napisał/a:
Love letter (1995)

Czuję się ostrzeżona. Daruję sobie.
Dzięki za poświęcenie i wieści! :kwiatek:

Agn - Wto 18 Mar, 2014 23:32

SĄ! SĄ NAPISY!!! NARESZCIE!!!!!!!!!! :excited: :excited: :excited:
http://subscene.com/subti...oi-korean-drama

BeeMeR - Śro 19 Mar, 2014 06:20

Agn napisał/a:
No chyba że będzie od drugiej strony - strony nauczycielskiej
No właśnie w Dream High nauczyciela czy dyrektora gra Damdeok (a ucznia Kim Soo Huyn, więc dwa grzybki w barszczu :mrgreen: )), a ja mam do niego ogrom sympatii z dawnych lat - planuję też obejrzeć jego wielki hicior - Winter Sonatę - kiedyś.

Agn napisał/a:
SĄ! SĄ NAPISY!!! NARESZCIE!!!!!!!!!! :excited: :excited: :excited:
Ja poczekam, aż sprawdzicie dramę - bo wiecie - chyba nie mam w planie oglądać :twisted:

Jestem po 16 odc. Nine
Nieźle kręcą z tymi kadzidełkami i zmienianiem teraźniejszości przez przeszłość.
Na Jin Cheola i jego wyszczerz już patrzeć nie mogę :confused3: - nie jest to dobry aktor, niestety :roll:

Trzykrotka - Śro 19 Mar, 2014 09:28

BeeMeR napisał/a:


Agn napisał/a:
SĄ! SĄ NAPISY!!! NARESZCIE!!!!!!!!!! :excited: :excited: :excited:
Ja poczekam, aż sprawdzicie dramę - bo wiecie - chyba nie mam w planie oglądać :twisted:



:shock: Serio? Świruska nie będziesz oglądać? :(
Dziś do śniadania zapuściłyśmy sobie jakąś 1/3 odcinka. Na razie podoba mi się klimat, choć nie czuję się porwana (jak pierwszymi scenami I Need Romance na przykład). I mam lekki dyskomfort. Taki mianowicie, że różnica wieku między aktorami jest tak ewidentnie znaczna, że obawiam się, czy to wszystko kliknie potem. Rozumiecie, nie chodzi mi o to, że jestem przeciw takim związkom, nawet filmowym, ale to musi kliknąć. Chciałabym obejrzeć dramę o miłości, a nie o sugar mammy i jej kochasiu. Pani, mimo, że fantastycznie wygląda, mogłaby być mamą Ah Ina - i to widać.
Podoba mi się głos Ah Ina - szorstki i męski :wink:
Ale po 30 minutach dramy trudno cokolwiek wyrokować, więc jestem zdecydowana, że oglądać będę, razem z Beyond The Clouds, Empress (na szczęście już niedługo koniec i 3 Days.

Agn - Śro 19 Mar, 2014 10:56

Obejrzałam pierwszy odcinek Secret love affair. Istotną sprawą jest to, że to nie wygląda jak drama, tylko bardziej jak film. Ma piękne ujęcia, a w niektórych scenach taki intymny klimat, który bardzo mi się podobał. Np. kiedy bohater zza kotary obserwował jak młody pianista ćwiczy grę przy swojej mentorce - najpierw patrzy tylko na nią, a potem na pianino...
Pewnie będę się wściekać przez tę dramę, bo z opisu wynikało tylko, że będzie to romans między młodym uzdolnionym pianistą, a starszą od niego o 20 lat kobietą. Z oglądania doszły detale - ona jest mężatką, on ma dziewczynę. Nie przepadam za zdradzającymi, zawsze mam z tym problem. Ale to tylko film. Zobaczymy, jak mi to zostanie pokazane.
W każdym razie podoba mi się klimat, gra aktorska, muzyka (nie ma niczego w stylu Almost paradise, leci w zasadzie klasyka plus muzyka w tle).

Trzykrotka napisał/a:
różnica wieku między aktorami jest tak ewidentnie znaczna, że obawiam się, czy to wszystko kliknie potem. Rozumiecie, nie chodzi mi o to, że jestem przeciw takim związkom, nawet filmowym, ale to musi kliknąć. Chciałabym obejrzeć dramę o miłości, a nie o sugar mammy i jej kochasiu. Pani, mimo, że fantastycznie wygląda, mogłaby być mamą Ah Ina - i to widać.

Kiedy to właśnie o to chodzi, że ona jest tak bardzo od niego starsza. Nie byłoby właśnie tego elementu, gdyby pani wyglądała na jakieś 5 lat od niego starszą. Poza tym bohaterka mi na sugar mammy nie wygląda. ;)

Trzykrotka - Śro 19 Mar, 2014 11:07

Mam wielką nadzieję, że będzie dobrze i tak jak piszesz (I mean: zero dyskomfortu) i daję tej dramie wielki kredyt zaufania :frustracja: Ten filmowy, taki bardzo "przestrzenny" klimat bardzo mi się podobał - uwielbiam takie.
W drugim odcinku (nie mogłam sobie odmówić zerknięcia) Ah In gra - i to było bardzo piękne.

Agn - Śro 19 Mar, 2014 11:14

Ja na pewno będę sprawdzała tę dramę, bo pierwszy odcinek mi się podobał. No i zżera mnie ciekawość, na ile sobie konserwatywni Koreańczycy pozwolą w tej historii.
Na drugi odcinek jeszcze nie zerkałam. Nie ma napisów. Kurczę, jak to tak będzie wyglądało, to się chyba pochlastam. :?

BeeMeR - Śro 19 Mar, 2014 14:19

Trzykrotka napisał/a:
:shock: Serio? Świruska nie będziesz oglądać? :(
Pewnie będę - bo jak się zaczniecie zachwycać to nie strzymam i obejrzę, przynajmniej początek ;)

Problem nr 1 polega na tym, że jak jestem zagorzałą zwolenniczką Świrusa, tak niekoniecznie Yoo Ah-ina :mysle:
Problem nr 2 polega na ogromnej różnicy wiekowej - mogę tego nie przeskoczyć.
Agn napisał/a:
ona jest mężatką, on ma dziewczynę. Nie przepadam za zdradzającymi, zawsze mam z tym problem.
Ha, z tym tez mam problem, to już nr 3.
Trzykrotka - Śro 19 Mar, 2014 15:35

Ale chwilunia, przecież dziewczyny nie są wieczne u boku chłopaków. którzy znajdują sobie kolejne dziewczyny (i vice versa). A to małżeństwo bohaterki jakoś nie teges wyglądało w ułamku, który pokazali - może też do najtrwalszych nie należy?
Ja kompletnie nie znam Ah Ina poza rolą Świrusa, widziałam go tylko na zdjęciach, dlatego jestem go strasznie ciekawa. Póki co, było bardzo dobrze, przynajmniej estetycznie, bo aktorsko w kawałku przeze mnie oglądanym prezentowała się głównie pani.

Agn - Śro 19 Mar, 2014 16:12

BeeMeR napisał/a:
jak jestem zagorzałą zwolenniczką Świrusa, tak niekoniecznie Yoo Ah-ina :mysle:

Ja się dopiero dowiem, czy i aktora lubię. Choć z wizerunku b. mi się podoba. Ale znam go tylko jako Świrusa.
Trzykrotka napisał/a:
Ale chwilunia, przecież dziewczyny nie są wieczne u boku chłopaków.

Owszem, ale preferuję rozstanie, bo nie wyszło, bo przestali się kochać, a nie dlatego, że któreś wskoczyło z innym osobnikiem do łóżka. Uważam, że jak ktoś chce iść dalej z kimś innym, to najpierw powinien zakończyć związek.
Trzykrotka napisał/a:
A to małżeństwo bohaterki jakoś nie teges wyglądało w ułamku, który pokazali - może też do najtrwalszych nie należy?

Jw. To nie jest usprawiedliwienie. Poza tym trzeba wziąć pod uwagę uczucia osoby zdradzanej, a taka osoba czuje się naprawdę perfidnie.

BeeMeR - Śro 19 Mar, 2014 16:22

Trzykrotka napisał/a:
Ja kompletnie nie znam Ah Ina poza rolą Świrusa, widziałam go tylko na zdjęciach
Ja niby też, ale te zdjęcia nie mówiły mi "zobacz mnie w czymś innym" - przynajmniej nie bardzo głośno, jak w przypadkach innych panów ;)
Zobaczę sobie pierwsze dwa odcinki - mam już materiał poglądowy - tylko pierwszeństwo mają cyfry: 3 dni oraz Nine (zostały mi 3 odcinki) :mrgreen:

wspominałam, że nie znoszę JIn Cheola - tj,. aktora - jego podstawową formą ekspresji jest wytrzeszcz :confused3: - ostatnio co scena, to wytrzeszcz :zalamka:


za to młode pokolenie aktorów jest ciekawe:

BeeMeR - Śro 19 Mar, 2014 19:07

Ok, poczyniłam kolejny krok w stronę poznania k-popu i teraz ostrożnie wycofuję się chyłkiem...

Trafiłam bowiem trochę przypadkiem na link:
Kim Hyun Joong (Księciunio, jak mniemam) - Break Down
http://www.youtube.com/watch?v=cflHBQmVitc

ale nie zdzierżyłam muzyki, spróbowałam jeszcze

Kim Hyun Joong - Unbreakable
http://www.youtube.com/watch?v=mPXaR2s7Y90

i to mi się wizualnie bardzo podoba (i nie mówię tu o zerwaniu z siebie podkoszulka pod koniec acz zbudowany jest ładnie, doceniam), ale muzycznie zupełnie mi nie leży więc więcej prób nie podjęłam :P

zooshe - Śro 19 Mar, 2014 21:37

Trzykrotka napisał/a:

Że tak jeszcze wrócę do Heirs - to moim zdaniem najbardziej ich skutkiem ucierpiała pisarka. Co z tego, że drama była hitem, kiedy na nią wylano kubeł krytyki, a nawet podważono jej umiejętności pisarskie.
I tak największe cięgi (zresztą nieuzasadnione) swego czasu pisarka zebrała za Dżentelmenów. Nam mogą nie podobać się pewne rozwiązania, jednak słupki oglądalności mówią same za siebie. Dlatego nie martwię się o jej karierę i założę się że gdyby jutro ogłosili że realizuje nowy projekt wszyscy by tylko o tym mówili.

A powracając do KWB. Oglądając Heirsów strasznie podobał mi się w tej roli. Zresztą nadal myślę że jest bardzo dobrym i utalentowanym aktorem, jednak po zapoznaniu się z jego wcześniejsza filmografią przyznaję z bólem serca, że w Heirasach nie pokazał nic nowego, czego by wcześniej nie zagrał. I jakiś mały wredny głosik w mojej głowie mówi, że nie jest to wyłącznie wina wrednych producentów, którzy co rusz obsadzają go w podobnych rolach, ale że naprawdę dobry aktor nawet podobne do siebie role potrafi zagrać na różne sposoby.

Cytat:

Będę się upierać, że tym razem to nie była rola ucznia.


A niby kogo, jeśli nie ucznia?

Cytat:

Ta szkoła bez nauczycieli i lekcji była wyłącznie pretekstem do spotkania różnych klasowo bohaterów.

Ten opis bardziej pasuje do BBF niż Heirsów.


BeeMeR napisał/a:

Zobaczę sobie pierwsze dwa odcinki - mam już materiał poglądowy - tylko pierwszeństwo mają cyfry: 3 dni oraz Nine (zostały mi 3 odcinki) :mrgreen:


Czyli jeszcze nie widziałaś 19 tego odcinka?? Ja się na nim popłakałam.

BeeMeR napisał/a:

wspominałam, że nie znoszę JIn Cheola - tj,. aktora - jego podstawową formą ekspresji jest wytrzeszcz :confused3: - ostatnio co scena, to wytrzeszcz :zalamka:

Aktor podobnież dostał jakąś nagrodę za tą rolę. Zupełnie nie rozumiem dlaczego.

Tymczasem skończyłam kosmitę. Drama zabawna aczkolwiek nie zżyłam się na tyle z bohaterami abym miała jakieś oczekiwania do do zakończenia.

Zerknęłam dziś na God's Gift - 14 Days ale coś więcej napisze dopiero po 2 odcinku.

Agn - Śro 19 Mar, 2014 22:55

BeeMeR napisał/a:
nie znoszę JIn Cheola - tj,. aktora - jego podstawową formą ekspresji jest wytrzeszcz :confused3:

Tudzież karp.
BeeMeR napisał/a:
Kim Hyun Joong (Księciunio, jak mniemam) - Break Down
http://www.youtube.com/watch?v=cflHBQmVitc

A jakże, Księciunio!
Wygląda... erm... stylówę ma taką, bo pożal się Eru. A muzycznie mnie odrzuciło. Komputerowy głosik? Może lepiej sobie darować i uznać, że się nie ma kompletnie głosu?
Sprawdźmy drugi...
BeeMeR napisał/a:
Kim Hyun Joong - Unbreakable
http://www.youtube.com/watch?v=mPXaR2s7Y90

Faktycznie - wizualne cacko. Acz głos znów komputerowy.
I przyznam szczerze - szalenie mnie śmieszą ci wszyscy k-popowi chłoptasie udający ostrych facetów wytatuowanych po samą szyję (jak nie dalej), a to wszystko malowane i w gruncie rzeczy plastik. Kapkę to żałosne.
zooshe napisał/a:
I tak największe cięgi (zresztą nieuzasadnione) swego czasu pisarka zebrała za Dżentelmenów.

Właśnie to mnie najbardziej rozbraja - za co jak za co, ale za AGD?
zooshe napisał/a:
nie martwię się o jej karierę i założę się że gdyby jutro ogłosili że realizuje nowy projekt wszyscy by tylko o tym mówili.

Też prawda.
zooshe napisał/a:
Aktor podobnież dostał jakąś nagrodę za tą rolę. Zupełnie nie rozumiem dlaczego.

Może to była Złota Malina? *łudzi się*

Mój szczwany plan na dzisiejszy wieczór opiewał na obejrzenie SLA (ale nie ma napisów, więc obeszłam się smakiem). Wobec tego myślę sobie - machnę 16-ty odcinek IG. I w sumie dojpa, bo tak naprawdę muszę wziąć prysznic i iść spać, a nie oglądać. Rano wańka wstańka. :?

BeeMeR - Czw 20 Mar, 2014 06:32

zooshe napisał/a:
nie martwię się o jej karierę i założę się że gdyby jutro ogłosili że realizuje nowy projekt wszyscy by tylko o tym mówili.
Już coś czytałam, że nad czymś nowym pracuje - ale bez żadnych szczegółów, ani nawet ogółów ;)

zooshe napisał/a:
Czyli jeszcze nie widziałaś 19 tego odcinka?
Ano nie widziałam, bo oglądam nudnie i konwencjonalnie po kolei ;) 19 i 20 właśnie przede mną. Dziś-jutro powinnam skończyć - na pewno napiszę jak skończę.

Agn napisał/a:
zooshe napisał/a:
Aktor podobnież dostał jakąś nagrodę za tą rolę. Zupełnie nie rozumiem dlaczego.

Może to była Złota Malina? *łudzi się*
Złotą Malinę to nawet popieram :twisted:
Najgorsze jest to, że postać jest na tyle kluczowa, że nie mogę jej tak z buta przewinąć, jak mamuśkę w Emergency bez większej straty w akcji, ale trochę karpia z wytrzeszczem mi się udaje :P Irytujące jest to zwłaszcza, jak mi go pokazują w dwóch wersjach na raz, współczesnej i młodszej o 20 lat - i jak raz jest identyczny, tylko młodszy ma inną perukę :zalamka:

BeeMeR - Czw 20 Mar, 2014 07:20

3 dni - odc.5

Oj, podziało się.
Ładna akcja (acz miejscami przewidywalna) plus dość sporo retrospekcji.
To chyba przy kręceniu tego odcinka Yoochun uszkodził sobie ramię :mysle:
Takie przynajmniej miałam wrażenie.
Muzyka mi się podoba. Idealnie pasuje do obrazów.

Przyjrzałam się trochę paniom - wybór jest dobry, tj. policjantką jestem zachwycona od początku i to się nie zmienia, ale ta druga mnie nie bardzo przekonuje aktorsko :roll: Mam wrażenie, że skądś ją znam, ale jej filmografia tego nie potwierdza. Cieszę się, ze nie jest tą pierwszą :P

Nie jestem przekonana, czy zostawianie rozbitego wewnętrznie gościa samotnie nad butelką soju jest dobrym pomysłem, ale być może lepszym niż uszczęśliwianie go swoją obecnością i paplaniną (właściwie ona nie papla, ale wiele innych bohaterek by to właśnie zrobiło, punkt dla policjantki :mrgreen: ).

Spoiler:
ubili mi Watanabe! :cry2:
Ja wiem, że to pozwoli akcji ruszyć dalej, zostawiwszy na chwilę pościgi i strzelanie (niezbyt długą mam nadzieję) ale i tak szkoda :( Z drugiej strony był już w oczywisty sposób spalony, więc ciągnięcie tego wątku do końca byłoby przeciąganiem, jak z Belą :mysle:


Ciekawam co jutro :mysle:

Agn - Czw 20 Mar, 2014 07:26

BeeMeR napisał/a:
Najgorsze jest to, że postać jest na tyle kluczowa, że nie mogę jej tak z buta przewinąć, jak mamuśkę w Emergency bez większej straty w akcji, ale trochę karpia z wytrzeszczem mi się udaje :P Irytujące jest to zwłaszcza, jak mi go pokazują w dwóch wersjach na raz, współczesnej i młodszej o 20 lat - i jak raz jest identyczny, tylko młodszy ma inną perukę :zalamka:

Mnie to aż tak nie wadzi, niektórzy się niewiele przez ten czas zmieniają, a azjaci tym bardziej. Ale jego, ahem, ekspresja aktorska jest, erm, powalająca na równi z Księciuniową. Przy czym Księciunia broni jeszcze uroda, bo brzydki nie jest, a ten pan... to nie wiem, czym się wsławił za młodu, bo jak patrzę na niego, to mi się nie wydaje, by on kiedyś był choć urodziwy. :?

Nieważne. Mam tu nową reklamę Innisfree z naprawdę urodziwym panem: http://youtube.com/watch?v=_Bjm6P9dp1s
Na dobry początek dnia. :serce: I nie, nie chodzi o tego faceta w czarnej koszuli. :lol:

A ja idę się wysmarkać i wykaszleć. :( I do pracy. :?

BeeMeR - Czw 20 Mar, 2014 07:39

Agn napisał/a:
Mnie to aż tak nie wadzi, niektórzy się niewiele przez ten czas zmieniają, a azjaci tym bardziej.
Kiedy mnie nie peruka wadzi (peruka co najwyżej śmieszy ;) ), tylko właśnie ekspresja. A zmultiplikowana ekspresja to zmultiplikowana masakra :P

Agn napisał/a:
Na dobry początek dnia. :serce:
Ładny początek dnia i ładny pan (no, Agn się wreszcie nauczyła, by wrzucać takie treści, a nie trzymać dla siebie :kwiatek: ), ale byłby jeszcze ładniejszy bez tej farby na łbie (jestem niereformowalna w tym względzie :roll: )
Trzykrotka - Czw 20 Mar, 2014 11:42

BeeMeR napisał/a:
Ok, poczyniłam kolejny krok w stronę poznania k-popu i teraz ostrożnie wycofuję się chyłkiem...


Nie rób tego! Znaczy - omijaj k-pop wiekim łukiem. To naprawdę rzecz dla ludzi o mocnych nerwach i drewnianych uszach.
Dam Ci na odtrutkę kawałek CN Blue, który swego czasu łaził za mną wszędzie - miły dla oka i ucha
https://www.youtube.com/watch?v=SuOJ59ra63g
Jaki Min Hyuk ma śliczny uśmiech :serce2: )

I zdjęcie Yong Hwa na dokładkę. Wydoroślał...


Mam straszne zaległości w bieżących odcinkach wszystkiego. I widzę, że Age of Feeling mamy na finiszu? Muszę koniecznie rozebrać tę dramę w najbliższym czasie.

zooshe napisał/a:


A niby kogo, jeśli nie ucznia?


Auć! Jak mi się ostatnio nie chce tłumaczyć z każdej myśli, którą wrzuciłam :kwiatek: Wiesz przecież, o co mi chodzi. Technicznie rzecz biorąc, CYD jest uczniem. Ale jego sprawy dramowe nie są uczniowskie (podobnie sprawy KT i CES) - w tym sensie uważam, że szkoła jest tylko sztafażem do pokazania kawałka "z życia młodego czebola, który ma pod górkę z rodzicami i miłością" - a nie ucznia liceum Jeguk.
Do porównania mam tylko jego role z AGD i WCh, więc wypowiadać się w szerokim spektrum nie mogę, ale jak dla mnie rola w Heirs zostawiła tamte daleko w tyle, takze dlatego, że - rzecz jasna - była najbardziej rozbudowana. Ale też aktor włożył w nią sporo własnej inwencji. A środki aktorskie każdy ma, jakie ma - jak weźmiesz kogokolwiek, pierwszego z brzegu, kto zagrał w kilku produkcjach, to zawsze wyjdzie, że w gruncie rzeczy robił co innego przy pomocy tego samego zestawu min i gestów oraz zachowań..

Póki co KWB nie wyzwolił się z szufladki "niegrzecznego chłopca" - w Chingu 2 (sądząc po gifach, fotkach i trailerach) też taki jest.

Agn napisał/a:

Owszem, ale preferuję rozstanie, bo nie wyszło, bo przestali się kochać, a nie dlatego, że któreś wskoczyło z innym osobnikiem do łóżka.


Jak najbardziej popieram. Ale wiesz, w idealnym świecie tak pewnie byłoby... Ale drama ma secret affair w tytule, więc bierzemy, co dają :-D

Obejrzałam 1i 1/2 odcinka. I tak: póki co, akcja mało mnie wciąga... Sprawy szkoły, nauczania, konkursów muzycznych, wrednej baby, męża bez ucznia itd - mało mnie jakoś interesują. Tempo też jest raczej wolne... Ale sytuacja zmienia się, kiedy na ekranie pojawia się Ah In w połączeniu z panią Hee Ae.
Mają bardzo fajne wspólne bycie ekranowe. Ona - kompletnie inny język ciała niż on. Ona jest chłodna, jak zamknięta za szklaną szybką, on speszony i niepewny (fantastyznie pokazuje to rękami, stulonymi, dziwnie przyciśniętymi do boków), ale ma w sobie, co widać, masę takiej zwierzęcej żywotności. Kiedy odegrali razem duet, obie miałyśmy jedną myśl: prawie jak orgazm :lol:
Póki co, będę oglądać dalej, bo nawet jeszcze testu 2 odcinka nie było :mrgreen:

BeeMeR - Czw 20 Mar, 2014 14:17

Trzykrotka napisał/a:
Dam Ci na odtrutkę kawałek CN Blue, który swego czasu łaził za mną wszędzie
No, tego to się da słuchać :kwiatek: - i właściwie już to chyba słyszałam, z czego wnioskuję że już tu linkowałaś, hm? :mysle: Dwóch panów nawet odróżniam :mrgreen: Ale fanką nie zostanę ;)
A jest jakiś kawałek/ki Super Juniors z którym się powinnam/mogłabym zapoznać celem wyrobienia sobie zdania? :mysle:

Trzykrotka napisał/a:
drama ma secret affair w tytule
Dokładnie, a powód tego "secret" może być niejeden :wink:
Trzykrotka - Czw 20 Mar, 2014 14:32

CNBlue chyba już linkowałam... panowie czterej grają w dramach - Yong Hwa najwięcej - w Mi Rae's Choice, You Are Beautiful choćby, inni w Heirs, AGD, Blade and Petals

Ech... dam ci takie, których słuchanie najmniej (mnie) boli

Opera
https://www.youtube.com/watch?v=rn63UgSgwqs

walentynkowa No Other już wrzucana kilka razy.
https://www.youtube.com/watch?v=SnMoDDbEccE
Zwróć uwagę na pana, który tańczy w 2 rzędzie, nosi obszerną czarną koszulkę z opadającym ramionkiem, żongluje piłką i trzyma różę. To mój ulubieniec Donghae - grał z Siwonem w Skip Beacie, jego rywala i czarny charakter.

BeeMeR - Czw 20 Mar, 2014 14:55

Khem, ten tego tam, obejrzałam pół jednego, większość drugiego (faktycznie chyba już to ostatnie widziałam) Siwon się uśmiecha wielce zachęcająco, ale jak tak razem chłopcy falują to nawet nie umiem się wyznać czy on tam w ogóle jest :mysle:
Dodałam pół G-Dragona, którym się zachwycano na blogu "My Korean husband" i swoją edukację k-popową uznaję za zakończoną. Nie moja bajka :mysle:

Trzykrotka napisał/a:
panowie czterej grają w dramach - Yong Hwa najwięcej - w Mi Rae's Choice,
I tam był bardzo fajny - tylko postać się rozmyła w trakcie dramy, a szkoda, bo początkowo mu kibicowałam :roll:

Trzykrotka napisał/a:
Zwróć uwagę na pana, który tańczy w 2 rzędzie, nosi obszerną czarną koszulkę z opadającym ramionkiem, żongluje piłką i trzyma różę.
Za późno - chyba nie obejrzę drugi raz :P Ale był pan z różą :mrgreen:
Trzykrotka - Czw 20 Mar, 2014 15:47

BeeMeR napisał/a:
Nie moja bajka :mysle:


Moja też nie. Dlatego tak mnie wkurza, że Siwon woli to, niż aktorstwo.
BeeMeR napisał/a:
ale jak tak razem chłopcy falują to nawet nie umiem się wyznać czy on tam w ogóle jest :mysle:

Przeprowadziłam badania :kwiatek: Nie ma. Jest tylko w tych kawałkach na zewnątrz. Aczkolwiek widziałam kiedyś wersję koncertową, w której tańczył z całą resztą, miał na sobie dżinsy, t-shirt i kowbojki i wyglądał po prostu jak milion dolców w złocie :serduszkate:

BeeMeR - Czw 20 Mar, 2014 16:02

Trzykrotka napisał/a:
Dlatego tak mnie wkurza, że Siwon woli to, niż aktorstwo.
Rozumiem całkowicie i popieram :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
Przeprowadziłam badania :kwiatek: Nie ma
To dlatego go tam nie znalazłam, hyhy ;)

Trzykrotka napisał/a:
Aczkolwiek widziałam kiedyś wersję koncertową, w której tańczył z całą resztą, miał na sobie dżinsy, t-shirt i kowbojki i wyglądał po prostu jak milion dolców w złocie :serduszkate:
Jakbyś jeszcze kiedyś trafiła, to wiesz co :kwiatki_wyciaga:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group