Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Anaru - Nie 16 Mar, 2014 23:09
Obejrzałam kolejne dwa odcinki Faith w autobusie (tak, podganiam wreszcie po dłuuugiej przerwie). Ogólnie zmiana - zmiana ciucha (dwa razy, z czego ta tunika była bardzo fajna, to srebrne cieniowane już ciut mniej), zmiana fryzury (też dwa razy, bo raz na wysoki kucyk, a w ostatnim, tzn 12 jakoś taki rozczochrany był), zmiana podejścia dziewczyny do niego - podoba mi się, wreszcie skręca w stronę delikatnego okazywania sobie nawzajem uczuć, zmian stroju króla (ładnie mu w tych nowych, korona zamiast warkocza też elegancka) i podejścia do rządzenia i żony (wreszcie!). Źli sie plączą po pałacu i dookoła kiedy tylko chcą, irytujące to nieco.
Trochę dłużyzn, dalej mnie irytuje ta kobita z rąsią, za to ten wiedźminek z fletem nie (z czarnymi włosami jest prawie nie do poznania ).
Za to bardzo, ale to bardzo mnie wkurzało rozłażenie się głosu i obrazu w 11 i 12 odcinku w tej mniejszej wersji, w niektórych momentach głos leciał sporo wcześniej, wrrrr, kompletnie niedopasowany do ruchu ust i w ogóle akcji na ekranie. To mnie tak zmęczyło, że 13 sobie zostawiłam na później i poszłam podrzemać.
Wahałam się czy nie puścić sobie dla płodozmianu odcinka Koszmity, ale stwierdziłam, że jednak wypadałoby najpierw skończyć wreszcie Faith, a potem z czystym sumieniem szukać nowego.
Podzieliłam się wczoraj dramami od Basi z Moniką, ciekawe czy któraś jej się spodoba czy znowu będą wąty co do urody głównego bohatera jak w Skandalu.
BeeMeR - Pon 17 Mar, 2014 07:03
| Anaru napisał/a: | | Źli sie plączą po pałacu i dookoła kiedy tylko chcą, irytujące to nieco. | Przyjdzie i na to czas
| Anaru napisał/a: | | Za to bardzo, ale to bardzo mnie wkurzało rozłażenie się głosu i obrazu w 11 i 12 odcinku w tej mniejszej wersji, w niektórych momentach głos leciał sporo wcześniej, wrrrr, kompletnie niedopasowany do ruchu ust i w ogóle akcji na ekranie. | Nie zauważyłam tego, tj. zauważyłam pewne drobne niedoskonałości w Faith ale rozłażenia głosu nie zauważyłam . W pozostałych nie widziałam problemów, ale przyznaję, sprawdzałam wyrywkowo czy film chodzi i napisy są dopasowane, Koszmitę sprawdziłam bardziej dokładnie i jest ok , a CH sprawdzę niedługo ),
BeeMeR - Pon 17 Mar, 2014 11:05
Emergency - Choi Jin Hyuk wreszcie śpiewa , i to od razu x 2:
OST: Scent of a Flower - i to mi się bardzo podoba
https://www.youtube.com/watch?v=p_2Uim_52hc
Na koniec odcinka 14: - i to mi się podoba mniej
https://www.youtube.com/watch?v=YM37bffKwo4
Najważniejsze, że dramę dalej mi się ogląda dobrze - szkoda, że od początku nie miała takiego wyrównanego tempa i bardziej stonowanego aktorstwa - ale lepiej późno niż wcale
Trzykrotka - Pon 17 Mar, 2014 13:33
| BeeMeR napisał/a: | Najważniejsze, że dramę dalej mi się ogląda dobrze - szkoda, że od początku nie miała takiego wyrównanego tempa i bardziej stonowanego aktorstwa - ale lepiej późno niż wcale |
Szkoda Jeszcze właściwie możnaby się z nią zaopatrzyć na kiedyś, ale trzeba być realistą. Już informacja o 40 odcinkach Wonderful Days mnie podłamała. Gosia ogląda obecnie takiego obyczajowego tasiemca - Little Love Never Hutrs. Sympatyczne, ale tak Klanopodobne, telenowelowate... No nic, zobaczymy, Agn się Days podobają - spróbuję i ja. Tyle, że napisy pojawiają się z wielkim opóźneiniem...
| BeeMeR napisał/a: | | Emergency - Choi Jin Hyuk |
AAaaaaa! A tak mnie męczyło, skąd znam nazwisko bohatera dramy Dr Jin
Zwierzę się Wam z wrażeń po 3 odcinkach
Zabrałam się do oglądania, bo po pierwsze ogladający porównują Dr Jina do Faith, po drugie w dramie gra moja Kim NaNa, czyli Park Min Young. Trzecim i czwartym wabikiem okazali się aktorzy z pomniejszych ról (między innymi nasz Tal Tal, bez kucyka, za to w kapeluszu z epoki Joseon.
Rzecz zaczyna się we współczesnym szpitalu, w którym doktor Jin Hyuk, neurochirurg (przystojny bardzo Song Seung Hyun)
świetnie radzi sobie z trudnymi przypadkami operacji mózgu, ale o wiele gorzej z ludzkim podejściem do pacjentów. Dziewczyna, którą bardzo kocha, zrywa z nim z tego powodu, zanim doktor zdąży wręczyć jej pierścionek zaręczynowy i zadać sakramentalne pytanie.
Sama jest lekarką o wielkim sercu - on prezentuje podejście pragmatyczne.
Jednak jego podejście pragmatyczne kończy się, kiedy musi nagle zoperować ją, pokiereszowaną po zderzeniu z ciężarówką. A następnie - kiedy wyląduje w XIX - wiecznej Korei epoki Joseon, spotka tam po raz drugi tę samą dziewczynę i będzie musiał leczyć w warunkach o wiele trudniejszych niż we własnym szpitalu.
Zapowiadało się dobrze, ale dalej wymiękłam.
Po pierwsze - okazało się, że w joseońskiej mieścinie prawie codziennie trzeba wykonywać operacje głowy Jakieś znieczulenie? Skądże, nie trzeba. Instrumenty wygotowane we wrzątku, ale kręcący się nad chorymi członkowie rodzin i osoby postronne, zamiatając długimi szatami, w ogóle, ale to w ogóle nie wzbudzału chmur pyłu, osaiadających na otwartych ranach również. W każdym razie - żadnych infekcji nie było. Były za to tak naturalistycznie pokazane zszywane powłoki, rozcinane czachy, odsączana krew, wnętrze (skrawione) mózgu, zszywana ścieg po ściegu skóra.... że odpadłam. Na dodatek pod koniec 3 odcinka wystąpił wieśniak chory na cholerę - olaboga!!
Tak więc już nie obejrzę, jak doktorek poradzi sobie z zarazą, podejrzliwością środowiska i afektem do bliźniaczki jego prawie - narzeczonej, Young Rae, oraz z rywalem do jej względów (którego gra kolega Mężulka z zespołu JYJ)

Co mi się podobało: to, że nie wszyscy wyglądali jak spod igły (jak to w przeciętnym seguku bywa). Strje były obszarpane i w kolorach mniej papuzich, a bardziej ziemistych, niż w Arng czy The Moon, panowie mnieli niezbyt starannie uczesane koczki i nierówno zawiązane troczki. Sukienki pań także wyglądały na noszone i i to intensywnie. I właściwie żałuję - ale za bardzo mnie to wszystko zeźliło, żeby się męczyć poza 4 odcinek.
BeeMeR - Pon 17 Mar, 2014 15:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Już informacja o 40 odcinkach Wonderful Days mnie podłamała | Mnie też i od razu mi się odechciało oglądać.
A jeszcze zaspoilerowałam sobie przypadkiem kto i w jaki sposób zginie w dzisiejszym (chyba) odcinku Empress, bo zaczyna nowy projekt, wrr. No nic, to i tak nic, czego bym nie mogła sama wydedukować po wydarzeniach ostatniego odcinka
Nine odc 12
hm, mam wrażenie, że minąwszy półmetek drama wyhamowała nieco, niby nie jakoś dramatycznie, ale pojawiają się niepotrzebne, nic nie wnoszące retrospekcje np. z pierwszego spotkania i inne dłużyzny. Całkiem ciekawy jest wątek równoległych "światów" Ciekawam czym wypełnią kolejne odcinki
Pewne jest tylko, że przygodami tego pana
| Trzykrotka napisał/a: | dramy Dr Jin
Zwierzę się Wam z wrażeń po 3 odcinkach | Byłam tego ciekawa, ze względu na Faith, ale nie na tyle by oglądać
Za jakiegoś seguka muszę się wziąć jednakowoż niedługo - skoro mi się tak uparcie śnią ostatnio
Trzykrotka - Pon 17 Mar, 2014 15:44
| BeeMeR napisał/a: |
Za jakiegoś seguka muszę się wziąć jednakowoż niedługo - skoro mi się tak uparcie śnią ostatnio |
Arang albo Krola Słońce i Królowej Księżyc. Aaa, bo zaczęłam też The Priness Man i miałam deja vu z czasów pierwszego obmacywania tematu Korei - po ekranie latała taka ilość panów w kapeluszach a la późny Joseon (nie różniących się od wczesnego niczym), a tak podobnych do siebie, że zgubiłam się beznadziejnie i postanowiłam na razie z tą dramą zaczekać na lepsze wiatry.
A tymczasem - Świrus przybył i już jest 1 odcinek
zooshe - Pon 17 Mar, 2014 21:57
Age of Feelings – odc 18
Do Ggoo uwalnia Ok Ryeon z więzienia i składa jej propozycję nie do odrzucenia.
W tym czasie Jung Tae szturmuje posterunek policji i wpada w pułapkę zastawioną przez Aoki. Panowie oczywiście zaczynają się bić. (Tak na marginesie, jeszcze trochę a nie pozostanie żaden aktor w obsadzie z którym by się nie pojedynkował JT w tej dramie ). Jung Tae powala Aoki lecz ten nie chce grać czysto i postanawia zastrzelić Jung Tae. Tym razem na ratunek rusza Gaya, która organizuje małą dywersję.
Zonk W końcu wiadomo kto zabił matkę Gayi. Nie spodziewałam się tego po nim.
Agn - Pon 17 Mar, 2014 23:36
| Zooshe napisał/a: | | Czy tylko ja przecierałam oczy ze zdumienia że Mo, który pewnie zabijał zanim Jung Tae nauczył się mówić przegrał z tym chłystkiem. No ja cię proszę i to po jednej nocy ćwiczeń. Ech… |
Cssssso takiego? Co to za beznadzieja? Nie no, błagam, odrobina logiki! Takie numery to niech sobie odwalają Mary Sue w blogaskowych opkach. *kręci głową z rozczarowaniem*
| Zooshe napisał/a: | | Inna sprawa jak można być tak głupim i nie domyślić się, że jeśli porywają twoją dziewczynę to szykują pułapkę. No jak?? |
Mesjasz czy nie, od tego rozumu, widzę, nie przybywa.
| Zooshe napisał/a: | | obawiam się tylko że za bardzo pójdą w patos i zrobią z Tae Kyung niezwyciężonego bohatera który walczy z całym złem świata |
Odrobina optymizmu, Zooshe! Jeśli City hunter mógł w pojedynkę rozwalać korupcję na najwyższym szczeblu, jednocześnie pilnować, by mu panny nie skrzywdzili, a do tego grać z prokuratorem w kotka i myszkę, to czemu nie Tae Kyung? Uważam, że są spore szanse, że nie będzie patetycznie, a będzie wartko, ciekawie i dobrze.
| BeeMeR napisał/a: | Cokolwiek mu wrzucą na grzbiet i tyłek nie uznam ciuchów z Heirs za ładne i zgrabne - to co mu zrobili z sylwetką za pomocą tych swetrów i bluz to zgroza (a fryzurą dołożyli - ale to tylko moja opinia). |
Jeno jako Lee Yun Sung miał gorszą fryzurę, a wybaczyłaś.
A z ciuchami zaprawdę powiadam ci - nie mów głośno! Gotowi uznać to za wyzwanie!
| Anaru napisał/a: | | Obejrzałam kolejne dwa odcinki Faith w autobusie (tak, podganiam wreszcie po dłuuugiej przerwie). |
NARESZCIE!
| Anaru napisał/a: | | Źli sie plączą po pałacu i dookoła kiedy tylko chcą, irytujące to nieco. |
Zawsze tak było, nie przyzwyczaiłaś się jeszcze?
| Anaru napisał/a: | | Trochę dłużyzn, dalej mnie irytuje ta kobita z rąsią, |
I taka pozostanie do samego końca, nie miej złudzeń. Wkurzająca bohaterka, jak uprzykrzona mucha.
| Anaru napisał/a: | | za to ten wiedźminek z fletem nie |
Wiedźminek.
Też mnie aż tak nie drażnił, acz chętnie bym mu fryzurę zmieniła.
| Trzykrotka napisał/a: | | No nic, zobaczymy, Agn się Days podobają - spróbuję i ja. Tyle, że napisy pojawiają się z wielkim opóźneiniem... |
Dlatego pewnie będzie można oglądać to lajtowo - bez nerwów i w ramach przerwy między innymi dramami.
| Trzykrotka napisał/a: | A tymczasem - Świrus przybył i już jest 1 odcinek |
Ale napisów jeszcze nie ma.
Jutro z rana do śniadanka powinnam mieć.
| zooshe napisał/a: | Nie spodziewałam się tego po nim. |
Czyżby Shinichi? Bo chyba nie Mistrz Mo?
Agn - Wto 18 Mar, 2014 00:56
Nie mogę spać, więc...
I dobranoc.
BeeMeR - Wto 18 Mar, 2014 06:48
| Agn napisał/a: | | Jeno jako Lee Yun Sung miał gorszą fryzurę, a wybaczyłaś. | Wszystko jest względne - do CH mam stosunek love-hate, ale przynajmniej jest to "love", no i fryzura robi go tylko "niewidzialnym", ale mnie nie odrzuca. Zresztą pierwotnie tomnie tam najbardziej interesowała Kim Nana - i najbardziej przeżywałam to, że ją tam co chwilę chcieli zastrzelić, utopić, rozjechać motorem, wyrzucić za balustradę itp.itd. ciekawe jaki odbiór będę miała teraz
Dla mnie nie ma gorszego wizerunku niż Kim Tan, bo mnie od niego odrzuca wszystko: fryzura, ciuchy, sztuczny makijaż (w życiu nie widziałam tak źle sprokurowanych siniaków jak w Heirs, że o różanych usteczkach panów już nawet nie wspomnę), no i przede wszystkim zachowanie.
Zresztą ja uważam, że Heirs to nie jest drama LMH - z perspektywy tych trzech miesięcy dalej uważam, że to nie LMH na niej najwięcej zyskał (pomijam takie szczegóły jak niewątpliwie obrzydliwie wysoka gaża, nagrody i CF ), tylko Kim Wo Bin, który zyskał szerokie uznanie dla swych zdolności aktorskich i wszelkich innych - całkiem zasłużenie .
Czytałam ostatnio, że początkowo rolę Young Do miał dostać chaebol z Mirae - (nawiasem rozumiem, czemu wybrał tamtą rolę, początkowo była świetna, rozumiem też, czemu nie chciał wracać do szkolnych mundurków) - cóż, dobrze, że wyszło jak wyszło, bo lepszego YD niż KWB to sobie nie wyobrażam.
Tipy dramowe są bezcenne
Jak ten: be pretty:
Tak sobie tylko jeszcze zrzędnę na identycznie "seksownie" otwarta paszczę Yoo Ah In na wszystkich tych fotkach - mam nadzieję, że w dramie wypadnie lepiej.
http://www.dramafever.com...debuts-in-elle/
Trzykrotka - Wto 18 Mar, 2014 08:48
| BeeMeR napisał/a: |
Zresztą ja uważam, że Heirs to nie jest drama LMH - z perspektywy tych trzech miesięcy dalej uważam, że to nie LMH na niej najwięcej zyskał (pomijam takie szczegóły jak niewątpliwie obrzydliwie wysoka gaża, nagrody i CF ), tylko Kim Wo Bin, który zyskał szerokie uznanie dla swych zdolności aktorskich i wszelkich innych - całkiem zasłużenie . |
Dokładnie. Mam wrażenie, że LMH sobie wręcz zaszkodził (na pięć minut, kochają go i tak ) rolą Tana. Zwłaszcza tak zwane "marzenie Tana" zebrało po d... (czyli niesławny sen "w 10 lat później")
| BeeMeR napisał/a: | Czytałam ostatnio, że początkowo rolę Young Do miał dostać chaebol z Mirae - (nawiasem rozumiem, czemu wybrał tamtą rolę, początkowo była świetna, rozumiem też, czemu nie chciał wracać do szkolnych mundurków) - cóż, dobrze, że wyszło jak wyszło, bo lepszego YD niż KWB to sobie nie wyobrażam. |
Nawet chętnie zobaczyłambym próbkę... ale rola Young Do tak przynależy w mojej głowie do Woo Bina, że nie chciałabym w niej nikogo innego.
| BeeMeR napisał/a: | Tak sobie tylko jeszcze zrzędnę na identycznie "seksownie" otwarta paszczę Yoo Ah In na wszystkich tych fotkach - mam nadzieję, że w dramie wypadnie lepiej.
http://www.dramafever.com...debuts-in-elle/ | [/quote]
.. i w ogóle na zdjęcia (nie tylko w tej sesji zresztą), na których para w gorących pozach i stadiach rozdziania wpatruje się namiętnie w ... kamerę. Napisy już są, sprawdzimy jak wypednie test 1 odcinka
Usnęłam wczoraj na 3 Days... nie dlatego, że nudne, bo nie, tylko dlatego, że pogoda się zmieniała i w ogóle dobudzić się nie mogę.
BeeMeR - Wto 18 Mar, 2014 09:00
| Trzykrotka napisał/a: | Mam wrażenie, że LMH sobie wręcz zaszkodził (na pięć minut, kochają go i tak ) rolą Tana. | Dokładnie takie mam odczucie - co do tych 5 min też
Ja też mogę psioczyć na czym świat stoi na Kim Tana, ale do LMH dalej mam słabość
Ja właśnie usypiam na Love Letter - cholernie źle się znów czuję (chyba się nawet zapiszę do lekarza na popołudnie ) Adaś myknął do dziadka to ja zdycham przed kompem.
Wzięłabym się za Moon na poprawę nastroju, ale tak mi się okropnie nie chce oglądać dziecięcej retrospekcji
zooshe - Wto 18 Mar, 2014 09:07
| Anaru napisał/a: | | Źli sie plączą po pałacu i dookoła kiedy tylko chcą, irytujące to nieco. |
Kiedy pierwszy raz oglądałam Faith pomyślałam, że równie dobrze mogli by w pałacu zamontować obrotowe drzwi i tak każdy tam wchodzi i wychodzi kiedy mu wygodnie.
| Agn napisał/a: |
Takie numery to niech sobie odwalają Mary Sue w blogaskowych opkach. *kręci głową z rozczarowaniem* |
Nie wiem o czym piszesz ale rozumiem, że też ci się to nie podoba.
| Agn napisał/a: |
Odrobina optymizmu, Zooshe! Jeśli City hunter mógł w pojedynkę rozwalać korupcję na najwyższym szczeblu, jednocześnie pilnować, by mu panny nie skrzywdzili, a do tego grać z prokuratorem w kotka i myszkę, to czemu nie Tae Kyung? |
No tak tylko, że CH robił to poniekąd przy okazji ratowania Na Ny i temperowania morderczych skłonności ojca. Jego działania miały bardziej wymiar prywatny.
Natomiast kiedy ktoś ratuje świat i robi to ku chwale ojczyzny włącza się u mnie czerwony alarm. To wszystko przez amerykanów.
| Agn napisał/a: |
Czyżby Shinichi? Bo chyba nie Mistrz Mo? |
| BeeMeR napisał/a: |
Zresztą ja uważam, że Heirs to nie jest drama LMH - z perspektywy tych trzech miesięcy dalej uważam, że to nie LMH na niej najwięcej zyskał (pomijam takie szczegóły jak niewątpliwie obrzydliwie wysoka gaża, nagrody i CF ), tylko Kim Wo Bin, który zyskał szerokie uznanie dla swych zdolności aktorskich i wszelkich innych - całkiem zasłużenie
|
KWB zyskał o tyle, że w końcu zagrał w dramie która miała dużą oglądalność i został zauważony. Jeśli chodzi o aktorstwo to rolę niegrzecznych uczniów na opanowaną do perfekcji, w końcu to już jego 4 rola w tym samym typie.
O tyle bardziej doceniam LMH że jego role są różnorodne i w Heirsach nie powielił GJP. Aż stroje faktycznie mógłby mieć inne.
BeeMeR - Wto 18 Mar, 2014 09:25
| zooshe napisał/a: | | KWB zyskał o tyle, że w końcu zagrał w dramie która miała dużą oglądalność i został zauważony | I właśnie o to mi chodzi - to jego twarz zdobiła liczne sesje zdjęciowe, okładki, reklamy...
| zooshe napisał/a: | | Jeśli chodzi o aktorstwo to rolę niegrzecznych uczniów na opanowaną do perfekcji, w końcu to już jego 4 rola w tym samym typie. | I widać tyle było trzeba, by by go zauważono - LMH po BBF mógł niewątpliwie w ofertach wybierać przebierać (i całkiem słusznie, bo zagrał tam fantastycznie), by dobrać role różne i gatunkowo i postaciowo, KWB może teraz - i dopiero teraz naprawdę ciekawa jestem jego wyborów i gry - czy się zaszufladkuje, czy wręcz przeciwnie.
Agn - Wto 18 Mar, 2014 10:17
| BeeMeR napisał/a: | Tak sobie tylko jeszcze zrzędnę na identycznie "seksownie" otwarta paszczę Yoo Ah In na wszystkich tych fotkach - mam nadzieję, że w dramie wypadnie lepiej.
http://www.dramafever.com...debuts-in-elle/ |
Pewnie mu kazali. Aczkolwiek jeśli dosłownie na każdej innej sesji by miał otwarte usta, to już bym się zaczęła zastanawiać, czy to nie syndrom Kristen Stewart.
Ale tak poza tym sesja fajna.
Nie ma napisów! Jedna dziewczyna załadowała coś i napisała, że to pomyłka i to nie te napisy. Grrrr!!!
| BeeMeR napisał/a: | | Zresztą ja uważam, że Heirs to nie jest drama LMH |
Jak by na to nie spojrzeć - jest. A że przy okazji wypłynął na niej ktoś inny, to już insza inszość.
| BeeMeR napisał/a: | | to nie LMH na niej najwięcej zyskał |
A miał? To była po prostu kolejna jego rola i kolejna jego drama. Nie na każdej dramie ktoś "zyskuje" (tak jak np. na Koszmicie zyskał Kim Soo Hyun). Natomiast LMH na tej dramie kompletnie nic nie stracił - kochają go tak, jak kochali. Nie, w zasadzie jednak zyskał - jednak kochają go jeszcze bardziej i ma coraz więcej fanów na różnych twitterach, facebookach, weibo i innych takich (i te liczby gwałtownie wzrosły po Heirsach). Więc to nie do końca tak.
Ja mam mimo wszystko słabość do Tana. Aczkolwiek nie upieram się, że lubiłabym go tak samo, gdyby zagrał go ktoś inny.
| Cytat: | Dokładnie. Mam wrażenie, że LMH sobie wręcz zaszkodził (na pięć minut, kochają go i tak ) rolą Tana. Zwłaszcza tak zwane "marzenie Tana" zebrało po d... (czyli niesławny sen "w 10 lat później") |
Patrz: wyżej. Nie, Heirsi nie zaszkodzili. Nam przeszkadza, że po fajnych rolach zagrał nastolatka, ale przypominam, z jakimi wypiekami na twarzy oglądałyśmy tę dramę.
Poza tym jadą po niej "nasi" fani - azjatyccy kochają ją z całego serca, np. w Chinach była przeogromnym sukcesem.
| Cytat: | | .. i w ogóle na zdjęcia (nie tylko w tej sesji zresztą), na których para w gorących pozach i stadiach rozdziania wpatruje się namiętnie w ... kamerę. |
Mnie to już nie zadziwia. Sesje np. do Twilight wyglądały podobnie.
| Trzykrotka napisał/a: | Napisy już są, sprawdzimy jak wypednie test 1 odcinka |
Skąd masz???
| zooshe napisał/a: | | równie dobrze mogli by w pałacu zamontować obrotowe drzwi i tak każdy tam wchodzi i wychodzi kiedy mu wygodnie. |
Ja się czasem bałam, że królowi będą włazić jak do siebie nawet jak zasiądzie na, ahem, "tronie".
| zooshe napisał/a: | | Nie wiem o czym piszesz ale rozumiem, że też ci się to nie podoba. |
Jeszcze wprawdzie nie widziałam odcinka, ale jestem zniesmaczona samą ideą.
| zooshe napisał/a: | | No tak tylko, że CH robił to poniekąd przy okazji ratowania Na Ny i temperowania morderczych skłonności ojca. |
Odwrotnie - to ratowanie NaNy i temperowanie morderczych zapędów ojca było przy okazji walki. I dawał radę. Tae Kyung będzie pewnie walczył z korupcją, co wypłynęło z okazji śmierci jego ojca. Do tego ma fajną partnerkę, którą pewnie też czasem trzeba będzie uratować.
Aczkolwiek Tae Kyung nie ogarnia na raz tylu rzeczy jak Lee Yun Sung. Jeszcze. Może się z czasem wyrobi.
| zooshe napisał/a: | | Natomiast kiedy ktoś ratuje świat i robi to ku chwale ojczyzny włącza się u mnie czerwony alarm. To wszystko przez amerykanów. |
Lee Yun Sung też to w sumie robił ku chwale ojczyzny - bo to cały naród miał zobaczyć, kto nimi rządzi. I chciał się ich pozbyć, niech cierpią żyjąc.
Póki co Tae Kyung nie widzę, by miał zamiar robić z siebie bohatera. On usiłuje rozwiązać zagadkę śmierci swojego ojca. A że jego ojciec był wysoko postawionym człowiekiem (ministrem czegośtam), to i jego śmierć będzie miała charakter nieco bardziej wybuchowy, jak wyjdzie, co się stało. Bo tak to wygląda. Śmierć ojca była podejrzana, po nitce do kłębka dochodzimy do grubszej sprawy.
| zooshe napisał/a: | | I właśnie o to mi chodzi - to jego twarz zdobiła liczne sesje zdjęciowe, okładki, reklamy... |
LMH też, nie odszedł w zapomnienie, nie martw się. KWB mógł mieć z jedną więcej, bo jest w gruncie rzeczy "nowy". Natomiast LMH utrzymuje swoją pozycję od dawna. Tym bardziej, że wczoraj gruchnęła wieść, że jeśli chodzi o numer 1 wśród gwiazd Hallyu, to jest nią LMH. I nawet w koreańskich wiadomościach to podano. Pewnie między posiedzeniem rządu, a newsami KRLD - mogliby sobie już darować.
Aha, wczoraj nie było, ale dzisiaj już jest. Z poślizgiem - druga część wywiadu Zakorkowanych z Joanną Hosaniak: http://zakorkowani.podoma...T18_29_18-07_00
Agn - Wto 18 Mar, 2014 10:43
Oh my...
Basiu! Mówisz, że w Heirsach był okropnie ubrany? To niczego nie pij...
O kurde, jak można robić coś takiego drugiemu człowiekowi...
BeeMeR - Wto 18 Mar, 2014 10:54
Mógł. Na przykład gdyby wyglądał tak obłędnie, jak potrafi (nie będę wymieniać kolejny raz co zrobili, by temu zapobiec ) to już by było dużo. A tak to...
| Agn napisał/a: | | Nie na każdej dramie ktoś "zyskuje" (tak jak np. na Koszmicie zyskał Kim Soo Hyun). | Kiedy właśnie na Koszmicie zyskał nie tylko KSH, którego fama faktycznie wyniosła... w kosmos, ochom i achom nie ma końca ale i Park Hae-Jin (Hwi Kyung), który też zbiera gremialne pochwały (w mojej opinii obu sobie zasłużyło )
| Agn napisał/a: | | Aczkolwiek Tae Kyung nie ogarnia na raz tylu rzeczy jak Lee Yun Sung. | City Hunter jest tylko jeden No i jest najlepszy, bez dwóch zdań
Uprzyjemniam sobie czas i poprawiam samopoczucie bzdurkami, tj. przeglądając katalog "Khottie of the Week" na tymże blogu, acz niejednokrotnie mam wrażenie, że jest to "WTF of the Week" , np. tu:
http://crazyforkdrama.blo...-yoo-ah-in.html
BeeMeR - Wto 18 Mar, 2014 11:00
| Agn napisał/a: | O kurde, jak można robić coś takiego drugiemu człowiekowi... | Buchachacha
No właśnie oglądam te fotki niby "khottie" a tam prawie każdemu wżenili takie ubranko że parskam śmiechem - prócz Siwona, którego po prostu rozebrali
http://crazyforkdrama.blo...choi-siwon.html
Agn - Wto 18 Mar, 2014 11:01
| BeeMeR napisał/a: | Mógł. Na przykład gdyby wyglądał tak obłędnie, jak potrafi (nie będę wymieniać kolejny raz co zrobili, by temu zapobiec ) to już by było dużo. A tak to... |
Basiu, oni po prostu w trosce o twoje zdrowie kapkę go usiłowali zeszpecić. Zrobiony na tip-top LMH jest zawałogenny... Trzeba dbać o serduszko!
| BeeMeR napisał/a: | | Kiedy właśnie na Koszmicie zyskał nie tylko KSH, którego fama faktycznie wyniosła... |
Wiem, ale napisałam "np.", bo wszystkich mi się nie chciało recytować.
| BeeMeR napisał/a: | No i jest najlepszy, bez dwóch zdań |
Mmmm, mnie to mówisz?
Ej, to zielone wdzianko miał na sobie kiedyś LMH! Tylko do tego kazali mu włożyć wielki kapelusz a'la 4 Non Blondes.
Ale Yoo Ah In jest ładniutki. I fajnie mu w takich "ostrych" strzyżeniach.
Słuszna polityka! Z niektórymi innymi panami też mogliby tak zrobić...
BeeMeR - Wto 18 Mar, 2014 12:05
| Agn napisał/a: | Basiu, oni po prostu w trosce o twoje zdrowie kapkę go usiłowali zeszpecić. Zrobiony na tip-top LMH jest zawałogenny... Trzeba dbać o serduszko! | Klituś bajtuś Jakby LMH miał zawałogenny wizerunek a drama nie była szkolną to już bym kolejny raz ją powtarzała Czyli generalnie marzy mi się zupełnie inna drama z zupełnie inaczej wyglądającym LMH Ale wciąż LMH Ech, pomarzyć można
| Agn napisał/a: | Mmmm, mnie to mówisz? | No pewnie W sprawie Kim Tana to się nigdy nie dogadamy, tj. każda zostanie przy swoim zdaniu, ale miło zgadzać się w innych sprawach, np. CH
| Cytat: | | Z niektórymi innymi panami też mogliby tak zrobić... | Zrobili, oczywiście, rozebrali, ubrali w kwiaty, futra, sztućce, jeszcze inne WTF ale nie chcę spamować zbytnio - w każdym razie paskudny humor poprawia
Agn - Wto 18 Mar, 2014 12:09
| BeeMeR napisał/a: | drama nie była szkolną to już bym kolejny raz ją powtarzała |
Po prostu nie lubisz szkolnych dram.
Też nie lubię.
Chyba że gra w nich LMH.
| BeeMeR napisał/a: | | ubrali w kwiaty, futra, sztućce |
SZTUĆCE?!
Nadal nie ma napisów do Secret love affair. A właśnie zadzwonili do mnie z pracy, żebym przyjechała godzinę później, akurat byłby czas na dramę.
| BeeMeR napisał/a: | | Zrobili, oczywiście, rozebrali, ubrali w kwiaty, futra, sztućce, jeszcze inne WTF |
Mnie głównie się rozchodzi o to rozbieranie, bo kwiatki to już widziałam.
BeeMeR - Wto 18 Mar, 2014 12:22
| Agn napisał/a: | SZTUĆCE?! | Ano Wena ludzka nie zna granic
Nie pamiętam który gość miał na kapeluszu całą wystawę sztućców
O, jest: Nawet nie zauważyłam, że to król Goreyo z Empress
http://crazyforkdrama.blo...joo-jin-mo.html
| Agn napisał/a: | Po prostu nie lubisz szkolnych dram. | co ja tam wiem, widziałam "dopiero" dwie, w dodatku mają wspólny mianownik - LMH
W dodatku obie oglądało mi się naprawdę nieźle - absolutnie nie nudno, tylko jakoś nie mam potrzeby powtórzenia żadnej z nich
Rozważam/łam przymierzenie się do School 2013 i Dream High ale na razie taj jakby mi się nie chce...
Agn - Wto 18 Mar, 2014 12:44
HOLY DUCK!!!
| Cytat: | co ja tam wiem, widziałam "dopiero" dwie, w dodatku mają wspólny mianownik - LMH |
To ja mam kapkę większe doświadczenie, bo widziałam jeszcze szkolne dramy w wydaniu japońskim, które nie zawierały LMH. Ale teraz, jak już wiem, co potrafi zaoferować dramaland, to mi się nie chce gapić na szkolne mundurki, nawet najładniejsze.
No chyba że wystąpi LMH, ale on już tego nie zrobi.
BeeMeR - Wto 18 Mar, 2014 13:41
Japońskich dram ani komedii nie tykam, to pierwsze czego się nauczyłam dobre kilka lat temu - apage!
Obyczaj czy melodramat - czemu nie.
Jednakowoż mam prócz LMH kilku innych ulubieńców, dla których skłonna bym była obejrzeć młodociany romans czy inną dramę, bo przecież nie dla mundurków
Np. naczytałam się superlatywów względem dramy mojego ulubionego "cesarza" oraz aktorki z KoD [Smile Dong Hae] więc może bym i obejrzała, gdyby to miało 16, a nie blisko 160 odcinków
http://www.youtube.com/watch?v=u7LE7daYMY4
W sumie to nie wiem, czy ten romans jest młodociany, ale na pewno on tu młodziutko wygląda (jak oni wszyscy )
W gruncie rzeczy jednak na 100% wolę jak bohater nosi garnitur, a nie mundurek, nawet jeśli ubiera do niego adidaski jak Kosmita czy człapaki jak Jin Ho z PT
Skoro nie można mieć wszystkiego trzeba się cieszyć z tego, co jest
Tu jeszcze taka statusowa bzdurka:
Trzykrotka - Wto 18 Mar, 2014 15:32
| Agn napisał/a: |
HOLY DUCK!!!
|
Yaaaaaaaaa (nie domknę dziś szczęki i tak mi już zostanie) Ciacho! (Gosia mi to od dawna tłucze, że ciacho )
Nie może tak w Empress wyglądać, choćby co drugi odcinek?
Podobnie, jak - a propos Heirs, Park Shin Hye
Nie mogła od czasu do czasu tak wyglądać? Chyba nie... drama szkolna, nie ma zmiłuj...
I jeszcze mały międzydramowy wypadzik: nasza Eun Sang z młodszym bratem Song Yi z Koszmity
| Agn napisał/a: |
Nadal nie ma napisów do Secret love affair. . |
Nie ma Te ranne to była zmyła, którą Agn wykryła - a ja już dwa razy je sobe nabyłam w nadziei, że będzie dobrze. No nic, zobaczymy wieczorem...
Że tak jeszcze wrócę do Heirs - to moim zdaniem najbardziej ich skutkiem ucierpiała pisarka. Co z tego, że drama była hitem, kiedy na nią wylano kubeł krytyki, a nawet podważono jej umiejętności pisarskie. I - oczywiście - upodobania randkowe. Ale to już nie pierwszy raz, za swoich mężczyzn wyrywających nadgarstki kobietom już wcześniej się nasłuchała
A LMH, co by nie powiedzieć o jego Tanie - doczekał się niechcący pewnego osiągnięcia i nowinki w stosunku do poprzednich (tych sławnych, Makreli nie liczę) ról - po GJP zagrał drugiego bahatera, który nie budzi jednoznacznej sympatii. A raczej budzi embiwalentne uczucia. I to jest fajne, bo nie ma nic gorszego niż zatonięcie w image'owym lukrze.
| zooshe napisał/a: |
KWB zyskał o tyle, że w końcu zagrał w dramie która miała dużą oglądalność i został zauważony. Jeśli chodzi o aktorstwo to rolę niegrzecznych uczniów na opanowaną do perfekcji, w końcu to już jego 4 rola w tym samym typie.
|
Będę się upierać, że tym razem to nie była rola ucznia. Ta szkoła bez nauczycieli i lekcji była wyłącznie pretekstem do spotkania różnych klasowo bohaterów. Young Do był o wiele bardziej złożony i skomplikowany niż standardowy niegrzeczny chłopiec z AGD i White Christmas. I za to tak go na koniec wszyscy wynosili pod niebiosa i napisali o nim kilogrami fikołków.
|
|
|