Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku
Anaru - Sob 10 Maj, 2014 00:38
Obejrzałam pierwszy odcinek GG14D, koreańskie matki sa straszne, tzn ta jest taka strasznie koreańska z tymi wymaganiami i zabudowywaniem dziecku czasu różnymi lekcjami.
Czemu ta dziewczynka tak lata samodzielnie? I jak to możliwe, że widząc ciotkę znikła po drodze do niej? Kurcze, wszyscy tak zajęci sobą, że dziecko jest na ostatnim miejscu.
Nurtuje mnie ten dziadek od 10 tys won przesiadujący na dachu.
I trochę mylą mi się faceci, odróżniam tego z programu po szpiczastych uszach, tego karmiącego dziadka po bliźnie (jak przyuważę, czyli nie zawsze), merda mi się z tym z policji. No cóż, liczę na to, że się przestanie merdać.
Matka to sie az prosi o jakies kęsim, przynajmniej na razie.
Ide oglądać drugi, może nie zaliczę zgonu w połowie odcinka jak wczoraj.
Aragonte - Sob 10 Maj, 2014 00:39
Zgadzam się z Admete, że NL chyba niewiele będzie miało wspólnego z lekką dramą (mimo zabawnych wstawek), jeśli konsekwentnie poprowadzą wątek amnezji i odkupienia bohatera.
Nie mogę się doczekać kolejnego odcinka, bo z zajawek wynikało, że nowy Seok Joo będzie chciał dowiedzieć się o sobie wszystkiego - także tego, dlaczego niektórzy ludzie go nienawidzą.
W końcówce czwartego odcinka spotkał aktorkę ze sprawy o gwałt - wcale się nie dziwię, że zrobiła, co zrobiła
Szalenie ciekawie wypada szef Seok Joo, nie jest jednoznaczną postacią, a to lubię.
Prawie nic nie zrozumiałam ze sprawy prawniczej w tym odcinku Mam nadzieję, że będą w końcu polskie napisy, i to sensowne.
Agn - LMH w mini??? Gdzie?
Nie mam więcej NL, więc puściłam sobie dziesiąty odcinek Beethoven Virus - znowu To już powinno się leczyć
Admete - Sob 10 Maj, 2014 05:32
| Aragonte napisał/a: | | Nie mam więcej NL, więc puściłam sobie dziesiąty odcinek Beethoven Virus - znowu To już powinno się leczyć |
To pójdę na leczenie razem z Tobą Ta końcowa scena z aktorką była okropna. Też się jej nie dziwię. Anaru są polskie napisy do kolejnych odcinków? Interesuje mnie też wątek relacji między Seok Joo i jego ojcem - mam wrażenie, że będzie dość istotny.
BeeMeR - Sob 10 Maj, 2014 09:56
| Anaru napisał/a: | Czemu ta dziewczynka tak lata samodzielnie? (...) Kurcze, wszyscy tak zajęci sobą, że dziecko jest na ostatnim miejscu. | Widziasz, sama sobie odpowiedziałaś - jak się dziecku (lub rodzicowi - tak odnośnie naszej ostatniej rozmowy) wszystkiego zabrania to bunt i własne szukanie satysfakcjonujących rozwiązań jest właściwie 100 % pewne.
| Cytat: | | I jak to możliwe, że widząc ciotkę znikła po drodze do niej? | A na to będziesz mieść odpowiedź później - jak i na inne pytania odnośnie dlaczego, kto i jak, w oczywisty sposób retoryczne
| Anaru napisał/a: | | tego karmiącego dziadka po bliźnie | Jakiej bliźnie?
| Admete napisał/a: | | ą polskie napisy do kolejnych odcinków? | Jeszcze nie ma.
Ja na dobranoc obejrzałam YAAS odc 2.
Trochę nierówny, ale spoko. To wciąż jeszcze początki dramy - pewnie to wszystko się wyrówna w przyszłym tygodniu.
Żablek robi za obrażoną primadonnę, a rekruci idą na pierwszą akcję i zaczynają współpracować
zooshe - Sob 10 Maj, 2014 10:21
| Admete napisał/a: |
Wszystkim , którzy pragną, by NL był lekka dramą ( zooshe ) przesyłam ostrzeżenie - lekko nie będzie. Będzie za to dramatycznie, poważnie i melancholijnie. |
Amnezja to poważna sprawa, ale także może być powodem wielu śmiesznych sytuacji. Koreańczycy świetnie łączą ze sobą te dwa gatunki więc oby nie poszli za bardzo w stronę dramatoz.
Tak się właśnie zastanawiam nad zakończeniem, czy w ramach pokuty nie każą mu iść do więzienia. Te operacje finansowe to raczej legalne nie były.
| Admete napisał/a: | | Ona mi pasuje do Tal Tala ( tak już go będę nazywać ) i jeśli ją z nim sparują, to nie powiem złego słowa. |
Też tak uważam.
| Admete napisał/a: | Ogólnie odpowiada mi wycofany, angstowy KMM Trochę się obawiam tego, że jak im spadnie oglądalność, bo za trudne, za poważne, to jak zawsze po dobrym poczatku będą bezsensowne dramatozy. Tak czy inaczej dla KMM obejrzę pewnie i dramatozy, ale jak raz mogliby mieć coś powazniejszego w telewizji. |
Na razie nie mają szalenie wielkiej oglądalności ale im rośnie.
| Agn napisał/a: |
Chwilowo podziwiam LMH w mini-mini i choć nie ma tej ikry, co np. serial reklam Toyoty Camry, to i tak się cieszę - no tak ładnie wygląda... a bluza mi nie straszna. |
Powiem szczerze, że chyba wolałabym aby gadał po chińsku niż po angielsku. Chińskiego nie znam więc nie wyłapywałabym kwiatków.
Od dziś zamiast hurry please, będę mówić pali please.
| Anaru napisał/a: | | Obejrzałam pierwszy odcinek GG14D, koreańskie matki sa straszne, tzn ta jest taka strasznie koreańska z tymi wymaganiami i zabudowywaniem dziecku czasu różnymi lekcjami. |
Dla nich edukacja dziecka jest najistotniejsza, bo determinuje całe przyszłe życie ich dzieci. Po prostu tak mają.
| Anaru napisał/a: | Czemu ta dziewczynka tak lata samodzielnie? I jak to możliwe, że widząc ciotkę znikła po drodze do niej? Kurcze, wszyscy tak zajęci sobą, że dziecko jest na ostatnim miejscu. | To mnie też zawsze wkurzało, że łaziła gdzie chciała z zupełnie obcymi ludźmi.
| Anaru napisał/a: |
I trochę mylą mi się faceci, |
Za mało praktyki.
| Anaru napisał/a: | | odróżniam tego z programu po szpiczastych uszach, |
To ojciec dziewczynki i raczej odróżnia się od pozostałych.
| Anaru napisał/a: | | tego karmiącego dziadka po bliźnie (jak przyuważę, czyli nie zawsze), |
To mój kochany Dong Chan, jest na tyle charakterystyczny, że na pewno szybko go będziesz rozpoznawać. I nie przywiązuj się do plasterka, co odcinek będzie miał nowy przyklejony gdzie indziej.
| Cytat: | Ja na dobranoc obejrzałam YAAS odc 2.
Trochę nierówny, ale spoko. To wciąż jeszcze początki dramy - pewnie to wszystko się wyrówna w przyszłym tygodniu.
Żablek robi za obrażoną primadonnę, a rekruci idą na pierwszą akcję i zaczynają współpracować |
Jak myślisz czemu ta laska spoliczkowała tego starego policjanta?? W pracy przy wszystkich.
Pierwsze odcinki przypominają trochę akademię policyjną. Ale widać że zaczynają powoli działać jako zespół i ochraniać siebie na wzajem zamiast sypać jeden drugiego.
Ten stary policjant fajnie ich ochraniał.
Są już napisy do nowego Gap Donga.
Poprawiłam cytowanie - Aragonte.
Anaru - Sob 10 Maj, 2014 10:40
| BeeMeR napisał/a: | | Jakiej bliźnie? |
Ma taką drobną, nie zawsze widoczna na prawym policzku. Albo mi się wydawało, że ma.
| BeeMeR napisał/a: | | A na to będziesz mieść odpowiedź później - jak i na inne pytania odnośnie dlaczego, kto i jak, w oczywisty sposób retoryczne |
Oczywiście, że retoryczne, rozwiązania będą w miarę oglądania, ale na razie daje mi to do myślenia.
| zooshe napisał/a: | | To mnie też zawsze wkurzało, że łaziła gdzie chciała z zupełnie obcymi ludźmi. |
A juz zwłaszcza jak w okolicy jest niebezpiecznie, a ta ufna jak szczeniak. Ile ona ma w ogóle lat? Bo samodzielna jak starsze dziecko, a czasami sie zachowuje jak maluch. A jej wyniki w nauce musza być dla typowej koreańskiej matki faktycznie straszna porażka.
| zooshe napisał/a: | | Za mało praktyki. |
Staram się jak mogę i powoooooli nadrabiam braki
| zooshe napisał/a: | | To ojciec dziewczynki i raczej odróżnia się od pozostałych. |
Program prowadzi ojciec dziewczynki? Miałam wrażenie, że to jakiś znajomy z dawnych lat, ten spotkany na korytarzu pod koniec 1 odcinka miał te własnie szpiczaste elfie uszy i wydawało mi się, że to on prowadzi program. Ale może mi się znów faceci pomerdali.
Oczywiście nie miałam możliwości obejrzeć 2 odcinka wczoraj, to jest typowy przykład jak to warto powiedzieć jakie się ma plany, żeby przeznaczenie zadziałało z cała mocą.
zooshe - Sob 10 Maj, 2014 10:51
| Anaru napisał/a: |
Program prowadzi ojciec dziewczynki? Miałam wrażenie, że to jakiś znajomy z dawnych lat, ten spotkany na korytarzu pod koniec 1 odcinka miał te własnie szpiczaste elfie uszy i wydawało mi się, że to on prowadzi program. Ale może mi się znów faceci pomerdali. |
Teraz to i ja się pogubiłam.
Dla ułatwienia:
Od lewej: matka, Dong Chan, policjant i ojciec.
Kilka głupotek odnośnie YAAS
Anaru - Sob 10 Maj, 2014 14:58
No ja nie mogę, już 2,5 godziny oglądam ten drugi odcinek GG14D bo ciągle coś się dzieje.
| zooshe napisał/a: | Dla ułatwienia:
Od lewej: matka, Dong Chan, policjant i ojciec. |
Nie wyświetla mi się obrazek.
Ale już zaczęłam odróżniać. Dong Chan wysuwa się na prowadzenie, pobudki ma fajne. I ciężką pracę, nigdy nie wiadomo kiedy mu jaki kochać na brzuch wskoczy (na miejscu tej obfoconej z kochasiem kobiety ja bym się zajęła pokasowanie,m zdjęć z aparatu, a nie piszczeniem pod kołdrą )
To policjant ma te uszy takie w szpic, mąż mi się już z nim nie myli, aczkolwiek wydawało mi się, że to nie mąż prowadził program.
Wniosek z odcinka: tajemniczych dziadziów należy nakarmić i uszanować, mogą ci zostawić fortunę. Utrata 10 miliardów won musi boleć .
Wymiana dziecka za okup chamska , to w końcu matka dopadła w pociągu nie tego faceta? Jeżeli to nie to dziecko, to ile dziewczynek porwał???
Mam nadzieje, że dziewczynka żyje i facet się tylko bawi z matka we wredna odmianę kotka i myszki.
Robi się wrednie...
O szlag , czyli jednak...
O rany jaka końcówka
***
Acha - chce ktoś polskie napisy do GG? Basia mi podesłała ass , mogę podesłać srt albo txt, bo sobie przerobiłam , dobre są.
BeeMeR - Sob 10 Maj, 2014 18:39
| zooshe napisał/a: | Jak myślisz czemu ta laska spoliczkowała tego starego policjanta?? W pracy przy wszystkich. | Pierwsze primo: on wcale nie jest taki stary
Drugie primo, podstawowym powodem, dla którego to zrobiła jest brak kultury osobistej, gdyby ją miała, zrobiłaby konfrontację na osobności jak szefowa, a nie poniżała gościa przy podwładnych i całym wydziale
Przyczyny widzę dwie: pracowa lub osobista, stawiam na wypadkową obu.
Oczywiście widzę w tym też zamierzony efekt scenariuszowy w postaci utraty punktów i wiarygodności w oczach podwładnych na początek współpracy
Aniu, - GG14D - dziewczynka ma chyba 9 lat. Program prowadził przyjaciel, a mąż się wypowiadał jako ekspert. | Anaru napisał/a: | Wymiana dziecka za okup chamska , to w końcu matka dopadła w pociągu nie tego faceta? Jeżeli to nie to dziecko, to ile dziewczynek porwał??? | Moja teoria jest taka, że ten gość tylko skorzystał z okazji - nagłośnionej przez media i próbował okup wyłudzić, a z porwaniem de facto nie ma nic wspólnego.
zooshe - Sob 10 Maj, 2014 19:32
| BeeMeR napisał/a: | Pierwsze primo: on wcale nie jest taki stary |
No dobrze nie stary a po prostu doświadczony życiowo w odróżnieniu od grupki żółtodziobów. Trzeba mu jakąś ksywkę wymyślić.
| BeeMeR napisał/a: | Drugie primo, podstawowym powodem, dla którego to zrobiła jest brak kultury osobistej, gdyby ją miała, zrobiłaby konfrontację na osobności jak szefowa, a nie poniżała gościa przy podwładnych i całym wydziale
Przyczyny widzę dwie: pracowa lub osobista, stawiam na wypadkową obu.
Oczywiście widzę w tym też zamierzony efekt scenariuszowy w postaci utraty punktów i wiarygodności w oczach podwładnych na początek współpracy
|
Ja tu węszę coś osobistego. Policzkowanie podwładnego przez nowego szefa to raczej mało profesjonalne z jej strony. A on miał taką minę jakby w pełni sobie zasłużył. Pewnie w czasem wszystko się wyjaśni.
Pochwalę się moim nowym odkryciem kulinarnym.
Właśnie jem placek kimchi po zbójnicku. Pycha.
Admete - Sob 10 Maj, 2014 19:47
| zooshe napisał/a: | | Od dziś zamiast hurry please, będę mówić pali please. |
Ja juz od tygodnia mówię "palli, palli" - nawet w pracy uzyłam i powiedziałam, że to po koreańsku, a dzieci tak
| Anaru napisał/a: | | Acha - chce ktoś polskie napisy do GG? Basia mi podesłała ass , mogę podesłać srt albo txt, bo sobie przerobiłam , dobre są. |
Poproszę
Trzykrotka - Nie 11 Maj, 2014 00:55
| Anaru napisał/a: | | chce ktoś polskie napisy do GG? |
Ja poprosze Od angielszczyzny w dużym zagęszczeniu zaczyna mi się lasować mózg. Konia z rzędem temu, kto m powie, o co chodziło w sprawie prowadzonej przez mecenasa Kima, za która tak mu dziękowali na koniec 4 odcinka NL? Dalibóg, pojęcia nie mam Nie żeby bez tego nie dało się oglądać dramy, w której o masę innych spraw chodzi, ale jednak...
Ubawiłam się przy scenach w szpitalu. Potrzebne były, żeby trochę "odgęścić" klimat po koszmarnym procesie gwałciciela. Drama na pewno nie będzie łatwa lekka i przyjemna, ale póki co, ładnie udaje się pogodzić lekkość z twardą rzeczywistością żywota najlepszego prawnika Korei. No i obecność przy jego boku ładnej stażystki też chytrze usprawiedliwili, choćby po to, żeby w morzu nienagannych garniturów mogła pokazać się sukienka i taaakie nogi (*zazdraszczam)
Obejrzałam całą masę wszystkiego: SLA (jej, nuda, miałaś rację BeeMer! Gdyby nie Ah Ijn i sceny przy fortepianie, nie byłoby się o co zaczepić. Prócz jego bohatera nie lubię tam nikogo. A jak tu emocjonalnie komunikować się z bohaterami, którzy cię ani ziębią, ani grzeją Ostatnie dwa odcinki przed nami - i całe szczęście. Ah In ma zagrać w seguku, tragiczną postać księcia Sado - więc na szczęście wielbicielom nie zniknie z oczu.
Przy GG stwierdzam, że ta drama wymaga jednak niepodzielnej uwagi, żeby trzymać wszystkie wątki w rękach i nie zastanawiać się skąd coś/ktoś nagle wypłynął. Ogląda się bardzo dobrze, tylko nie można nieuważnie.
Nadal ajumma mnie irytuje, a aktorka IMO jest słabo utalentowana. na szczęście Detektyw odwala robotę za dwoje. Wstrząsająca była informacja, dlaczego Young Gyu jest upośledzonym dzieckiem.
BeeMeR - Nie 11 Maj, 2014 06:26
Ania mi się wczoraj zachwycała GG14D i twierdziła, że ona na pewno nie będzie czekać tydzień na kolejny odcinek bo żal rozczłonkowywać taką dramę- tempo jest bardzo szybkie a zagadka na zagadce
Ja jestem na razie odcięta od dram
Na domiar wszystkiego komp mi padł, a rezerwowy się nadaje wyłącznie jako przerośnięta maszyna do pisania - obejrzeć się na nim nic nie da
Trzykrotka - Nie 11 Maj, 2014 08:30
Ja mam tak z Gap Dongiem Tempo GG jest takie że akurat te dwa odcinki w tygodniu mogę obejrzeć bez zadyszki i z przyjemnością.
Współczuję tego komputera. Jak już się coś dzieje, to seriami... Gdybym była bohaterką dramy, powiedzialabym BeeMer, fighting! (a raczej:pajting). Z całej siły trzymam kciuki.
Admete - Nie 11 Maj, 2014 08:38
Gap Dong zbieram sobie, natomiast z YAAS rezygnuję. Na razie moją niepodzielną uwagę ma NL. Też nie wiem, o co chodzi ze sprawą prawniczą. Na soompi pisano coś o tym, że dwie firmy rościły sobie prawo do jakiejś trzeciej i chodziło o ustalenie, jaką sumę dać, zeby wygrać, a nie przepłacić. Na poczatku wygrywała ta druga firma, bo dała więcej, ale okazało się, że nie płaciła gotówką, tylko miała ukryta pozyczkę...Nie mam pojęcia, czy dobrze zrozumiałam i czy jeszcze bardziej nie pokręciłam
zooshe - Nie 11 Maj, 2014 09:45
| Trzykrotka napisał/a: |
Przy GG stwierdzam, że ta drama wymaga jednak niepodzielnej uwagi, żeby trzymać wszystkie wątki w rękach i nie zastanawiać się skąd coś/ktoś nagle wypłynął. |
Niektórzy to nawet po kilka razy każdy odcinek oglądali z długopisem w ręku aby nie przegapić żadnej wskazówki.
Gap Dong -odc 7
Stwierdzam że drama pomimo tematyki i braku wątków komediowych jest jedną z najzabawniejszych jakie oglądałam.
Z żadną z postaci nie czuję emocjonalnej więzi i jest mi zupełnie obojętnie kto kogo zabije. A czuję że finał będzie krwawy. Natomiast cieszę się jak głupia za każdym razem gdy scenarzystom po raz kolejny uda się mnie zaskoczyć. Jak w scenie z rosyjską ruletką. Kiedy to Mad Monk celuje do Tae Oh a następnie sam pada od kuli Scary Tigera. Co jeszcze bardziej zabawne ST zastanawiał się dobra chwilę i miał niezły dylemat kogo postrzelić.
Chociaż niektóre rozwiązania fabularne są tak absurdalne, że aż śmieszą to jednak kiedy weźmie się pod uwagę, że wszyscy w tej dramie są wariatami, ich zachowania przestają dziwić.
Ciekawa bardzo jestem czy Mad Monk po tym jak stał się człowiekiem z kulą w głowie sfiksuje do reszty. Zaczynam też lepiej rozumieć Scary Tigera i jego nienawiść względem ojca Mad Monka.
Jak widać po relacji ST i MM wróg mojego wroga nie koniecznie staje się przyjacielem, ale sojusz który zawarli jest jednym z najciekawszych elementów tej dramy.
Zakończenie odcinka też ciekawe. Nie sądzę aby Matylda zginęła już teraz ale to na pewno wystraszy Mad Monka. No i jestem ciekawa 5 ofiary.
Trzykrotka - Nie 11 Maj, 2014 10:21
| zooshe napisał/a: |
Niektórzy to nawet po kilka razy każdy odcinek oglądali z długopisem w ręku aby nie przegapić żadnej wskazówki.
|
Nie dziwię się, rzeczywiście nie jest trudno się do tej dramy uwiązać emocjonalnie, a akcja jest wystarczająco zagmatwana, żeby trzymać na skraju stołka!
Mnie w tej chwili nic nie trzyma emocjonalnie, prócz powtórkowej Greatest Love i może jeszcze Master's Sun (te same scenarzystki, ta sama aktorka, podobny typ bohatera) więc tym przyjemniej skacze mi się z dramy do dramy. Ale z końcówki SLA już się cieszę.
Anaru - Nie 11 Maj, 2014 10:23
| BeeMeR napisał/a: | Ania mi się wczoraj zachwycała GG14D i twierdziła, że ona na pewno nie będzie czekać tydzień na kolejny odcinek bo żal rozczłonkowywać taką dramę- tempo jest bardzo szybkie a zagadka na zagadce |
I zdecydowanie podtrzymuję.
Inna sprawa, że ja nie oglądam kilku dram po drodze, bo nie mam na to czasu, koncentruje się na jednej.
Trzykrotka, Ty który odcinek obejrzałaś?
| zooshe napisał/a: | Pochwalę się moim nowym odkryciem kulinarnym.
Właśnie jem placek kimchi po zbójnicku. Pycha. |
Znaczy z czym?
| BeeMeR napisał/a: | | Moja teoria jest taka, że ten gość tylko skorzystał z okazji - nagłośnionej przez media i próbował okup wyłudzić, a z porwaniem de facto nie ma nic wspólnego. |
Możliwe, ale też był cholernik dobrze przygotowany.
Obejrzałam nr 3 GG14D - spoilerki są
Co jest? Jakieś cofnięcie w czasie czy to wszystko jej się śni tam na dole jeziora?
Ona wypełzła, a on?
No ufff, ma dobre płuca. A ona jest niewdzięczna.
No proszę, druga szansa. Jest szansa na zmianę, pytanie czy przeznaczenie nie będzie dążyło do tego, co już raz się stało.
Ale zdjęcie jest inne
I wydarzenia nieco inne. Alternatywna rzeczywistość czy efekt motyla?
Nie dziwię się, że trudno to ludziom wytłumaczyć.
Czytanie gazety w metrze cudne , jakbym go nie lubiła, to bym polubiła teraz. No no, ciekawe jak to teraz będzie z 10 ml won, bo zawsze mozna przesadzić w druga stronę.
Rzeczywistość już, ulega zmianie, przez każda drobnostkę, zobaczymy jakie znaczenie będą miały buty.
Przeszukiwanie "klubu na R", węszę kłopoty. Zwłaszcza jak się samemu łazi po zaułkach. O rany, no tego się bałam...
Znowu końcówka paskudna
A ona gdzieś ma chyba paralizator?
zooshe - Nie 11 Maj, 2014 11:14
| Anaru napisał/a: |
| zooshe napisał/a: | Pochwalę się moim nowym odkryciem kulinarnym.
Właśnie jem placek kimchi po zbójnicku. Pycha. |
Znaczy z czym? |
Czyli z sosem i mięskiem gulaszowym + surówka. Pycha.
| Anaru napisał/a: |
Czytanie gazety w metrze cudne , jakbym go nie lubiła, to bym polubiła teraz. |
No no, ciekawe jak to teraz będzie z 10 ml won, bo zawsze mozna przesadzić w druga stronę.
| Anaru napisał/a: | | Rzeczywistość już, ulega zmianie, przez każda drobnostkę, zobaczymy jakie znaczenie będą miały buty. |
Jakie buty??
Aragonte - Nie 11 Maj, 2014 12:01
| Admete napisał/a: | GTeż nie wiem, o co chodzi ze sprawą prawniczą. Na soompi pisano coś o tym, że dwie firmy rościły sobie prawo do jakiejś trzeciej i chodziło o ustalenie, jaką sumę dać, zeby wygrać, a nie przepłacić. Na poczatku wygrywała ta druga firma, bo dała więcej, ale okazało się, że nie płaciła gotówką, tylko miała ukryta pozyczkę...Nie mam pojęcia, czy dobrze zrozumiałam i czy jeszcze bardziej nie pokręciłam |
Dla mnie ma to sens (w końcu chodziło o ustalenie, dlaczego Seok Joo zaproponował tak niską cenę i wyjaśnienia tego od niego się domagano). Spróbuję obejrzeć ostatnie odcinki z tą wiedzą, może coś wyłapię
Chyba na razie też ograniczę się głównie do New Leaf (chyba że jakieś małe powtórki będę uskuteczniać - wczoraj przypominałam sobie jakieś fragmenty My Name is Kim Sam Soon).
O, jaki fajny gifek - uwielbiam, jak KMM się śmieje
Admete - Nie 11 Maj, 2014 12:12
Ja chyba wróce też do powtórek CH. Porównam sobie grę Kim Sang Joonga w obu serialach - CH i NL Aragonte śliczny ten gif
Anaru - Nie 11 Maj, 2014 14:36
| zooshe napisał/a: | | Jakie buty?? |
Kupione temu opóźnionemu dzieciakowi przez tą matkę dziewczynki. Ale w takim razie chyba nie mają wiekszego znaczenia.
Może mi się uda wieczorkiem dobrać do czwórki.
Upierdliwie jest bez normalnego komputera.
zooshe - Nie 11 Maj, 2014 16:56
Na fali Gap Donga obejrzałam sobie film „Memories of Murder” u nas znanym pod tytułem Zagadka zbrodni, opowiadającym o śledztwie pierwszego seryjnego mordercy w Korei, który zgwałcił i zamordował 10 kobiet.
Opis z filwebu:
„Detektywem prowadzącym sprawę jest Park Doo-Man, który wraz ze swoim partnerem Cho Yong-koo nie mają żadnego doświadczenia w poważnych śledztwach, tym bardziej w poszukiwaniu seryjnego mordercy. Gdy widzimy sceny rozgrywające się na miejscach zbrodni, w których zachowanie policjantów i policyjnych ekspertów zakrawa na pokazy cyrkowe, wiemy, że przedstawiciele prawa są bardzo daleko od schwytania sprytnego mordercy. Antidotum na niski poziom profesjonalizmu ma być przybycie młodego Seo Tae-Yoona, detektywa z Seoulu. Park i Cho szybko znajdują i niezgodnie z prawem przetrzymują kolejnych podejrzanych. Jednak gdy o sprawie i metodach policji robi się w prasie coraz głośniej, wszyscy muszą zatrzymać to szaleństwo i zmierzyć się z prawdą – kłócimy się, bijemy kogo popadnie, robimy masę zamieszania, ale ON dalej zabija. W tym momencie film przechodzi transformację i ze świata w krzywym zwierciadle reżyser prezentuje nam kryminał soczysty, namacalny i głęboki psychologicznie. Prowadzi to do zakończenia, któremu udaje się utrzymać wzrastający z każdą minutą poziom filmu.
Para głównych bohaterów prowadzących śledztwo - Park Doo-Man i młody Seo Tae-Yoon - w drugiej części filmu daje ogromny popis gry aktorskiej. Przede wszystkim ich pęd do ujęcia zbrodniarza jest wiarygodny i coraz bardziej im kibicujemy. Ich duet dopełniają bardzo ciekawe postacie drugoplanowe, czyli detektyw Cho Yong-koo i sierżant Shin Dong-chul. Cho to zaskakująco rozpisana postać policjanta, który raczej nie myśli, jego ulubioną metodą jest kopanie wojskowymi butami. Jednak z biegiem czasu widzimy, że praca jest dla niego wszystkim i pomimo że na takiego nie wygląda, naprawdę mu zależy. Za to sierżant Shin jest zabawnym starszym mężczyzną, który próbuje utrzymać swój prowincjonalny posterunek w kupie w czasach zmasowanego ataku ze strony opinii publicznej. Bez pieniędzy, technologii (próbki DNA wysyłamy do Ameryki), odpowiednich szkoleń wszyscy oczekują szybkiego sukcesu, a sierżant bierze wszystkie niepowodzenia na siebie. Poza tymi bohaterami mamy całą plejadę dziwnych, śmiesznych, przede wszystkim ciekawych postaci, które pojawiają się w trakcie trwania śledztwa.”
Przyznaje że film jest całkiem niezły, a główne role zagrane koncertowo. W roli Seo Tae Yoon aktor znany jako morderca z Wite Christmas. Gdzieś wyczytałam, że w filmie nie ujawniono wszystkich informacji, którymi dysponowała policja na wypadek gdyby kiedyś doszły nowe dowody a sprawa została ponownie otwarta.
Po pierwsze nie wiem na ile film oddaje prawdziwy przebieg śledztwa jednak wydaje się być bardzo realistyczny. Faktem jest że mordercy nigdy nie schwytano, a główny podejrzany został uwolniony z uwagi na brak dowodów.
Niekompetencja i głupota policjantów czasem śmieszy, choć przede wszystkim, daje smutny, politowania godny obraz ludzi którzy muszą zmierzyć się z czymś co ich przerasta. Np. jeden z policjantów z braku lepszych pomysłów postanawia skorzystać z usług szamana w nadziei, że odpowiednio odprawiony rytuał pokaże mu twarz mordercy.
Jeśli chodzi o nawiązania do Gap Donga to jest ich kilka:
Najwyraźniej morderca lubił kobiety ubrane na czerwono, zabijał w deszczowe noce i miał ulubioną piosenkę, która zawsze leciała w radio ilekroć dochodziło do zabójstwa.
Ponieważ na żadnej z ofiar nie znaleziono żadnych włosów mordercy, jedna z teorii głosiła, że mordercą musi być mnich ponieważ oni golą całe ciało.
Jedna z ofiar która przeżyła spotkanie z mordercą wskazywała, że miał on delikatne dłonie. A jeden z podejrzanych, który w strachu przed brutalnym przesłuchaniem uciekał przed policją faktycznie wpadł pod pociąg.
Anaru - Nie 11 Maj, 2014 17:23
| zooshe napisał/a: | | Na fali Gap Donga obejrzałam sobie film „Memories of Murder” u nas znanym pod tytułem Zagadka zbrodni, opowiadającym o śledztwie pierwszego seryjnego mordercy w Korei, który zgwałcił i zamordował 10 kobiet. |
Wygląda na ciekawy, nawet nie wiem czy nie mam aby, bo na pewno się nim interesowałam , ale to będę wiedzieć jak mi komputer wreszcie wróci.
Gap Dong kusi i chyba będzie następny . A jeszcze City Hunter czeka.
BeeMeR - Nie 11 Maj, 2014 18:46
| Trzykrotka napisał/a: | Ja mam tak z Gap Dongiem Tempo GG jest takie że akurat te dwa odcinki w tygodniu mogę obejrzeć bez zadyszki i z przyjemnością. | Ja GD jeszcze nei oglądałam, a GG14D miał konkurencję w postaci 3 dni, czyli konkurencji za bardzo nie miał
3 dni straciły moję żywe zainteresowanie w bodaj 4 odcinki - i pozostało jedynie zainteresowanie ta tyle, bo dramę dokończyć - podobnie jak mam z YAAS, SLA, Empress - oglądam, ale nie wsiąkłam. NL to w ogóle obejrzałąm jeszcze za mało (1 odcinek) by się zaangażować.
| Anaru napisał/a: | Czytanie gazety w metrze cudne | Cudne - w tej scenie polubiłam bohatera
|
|
|