To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku

Anaru - Sob 10 Maj, 2014 00:38

Obejrzałam pierwszy odcinek GG14D, koreańskie matki sa straszne, tzn ta jest taka strasznie koreańska z tymi wymaganiami i zabudowywaniem dziecku czasu różnymi lekcjami.

Czemu ta dziewczynka tak lata samodzielnie? I jak to możliwe, że widząc ciotkę znikła po drodze do niej? Kurcze, wszyscy tak zajęci sobą, że dziecko jest na ostatnim miejscu. :bejsbol:

Nurtuje mnie ten dziadek od 10 tys won przesiadujący na dachu. :mysle:

I trochę mylą mi się faceci, odróżniam tego z programu po szpiczastych uszach, tego karmiącego dziadka po bliźnie (jak przyuważę, czyli nie zawsze), merda mi się z tym z policji. No cóż, liczę na to, że się przestanie merdać.

Matka to sie az prosi o jakies kęsim, przynajmniej na razie.

Ide oglądać drugi, może nie zaliczę zgonu w połowie odcinka jak wczoraj. :zawstydzona2:

Aragonte - Sob 10 Maj, 2014 00:39

Zgadzam się z Admete, że NL chyba niewiele będzie miało wspólnego z lekką dramą (mimo zabawnych wstawek), jeśli konsekwentnie poprowadzą wątek amnezji i odkupienia bohatera.
Nie mogę się doczekać kolejnego odcinka, bo z zajawek wynikało, że nowy Seok Joo będzie chciał dowiedzieć się o sobie wszystkiego - także tego, dlaczego niektórzy ludzie go nienawidzą.
W końcówce czwartego odcinka spotkał aktorkę ze sprawy o gwałt - wcale się nie dziwię, że zrobiła, co zrobiła :-|
Szalenie ciekawie wypada szef Seok Joo, nie jest jednoznaczną postacią, a to lubię.
Prawie nic nie zrozumiałam ze sprawy prawniczej w tym odcinku :-P Mam nadzieję, że będą w końcu polskie napisy, i to sensowne.

Agn - LMH w mini??? Gdzie? :lol:

Nie mam więcej NL, więc puściłam sobie dziesiąty odcinek Beethoven Virus - znowu :-P To już powinno się leczyć :wink:

Admete - Sob 10 Maj, 2014 05:32

Aragonte napisał/a:
Nie mam więcej NL, więc puściłam sobie dziesiąty odcinek Beethoven Virus - znowu To już powinno się leczyć


To pójdę na leczenie razem z Tobą :) Ta końcowa scena z aktorką była okropna. Też się jej nie dziwię. Anaru są polskie napisy do kolejnych odcinków? Interesuje mnie też wątek relacji między Seok Joo i jego ojcem - mam wrażenie, że będzie dość istotny.

BeeMeR - Sob 10 Maj, 2014 09:56

Anaru napisał/a:
Czemu ta dziewczynka tak lata samodzielnie? (...) Kurcze, wszyscy tak zajęci sobą, że dziecko jest na ostatnim miejscu. :bejsbol:
Widziasz, sama sobie odpowiedziałaś - jak się dziecku (lub rodzicowi ;) - tak odnośnie naszej ostatniej rozmowy) wszystkiego zabrania to bunt i własne szukanie satysfakcjonujących rozwiązań jest właściwie 100 % pewne.

Cytat:
I jak to możliwe, że widząc ciotkę znikła po drodze do niej?
A na to będziesz mieść odpowiedź później - jak i na inne pytania odnośnie dlaczego, kto i jak, w oczywisty sposób retoryczne :mrgreen:

Anaru napisał/a:
tego karmiącego dziadka po bliźnie
Jakiej bliźnie? :co_stracilam:

Admete napisał/a:
ą polskie napisy do kolejnych odcinków?
Jeszcze nie ma.

Ja na dobranoc obejrzałam YAAS odc 2.
Trochę nierówny, ale spoko. To wciąż jeszcze początki dramy - pewnie to wszystko się wyrówna w przyszłym tygodniu.
Żablek robi za obrażoną primadonnę, a rekruci idą na pierwszą akcję i zaczynają współpracować :)

zooshe - Sob 10 Maj, 2014 10:21

:-D
Admete napisał/a:

Wszystkim , którzy pragną, by NL był lekka dramą ( zooshe ;) ) przesyłam ostrzeżenie - lekko nie będzie. Będzie za to dramatycznie, poważnie i melancholijnie.

Amnezja to poważna sprawa, ale także może być powodem wielu śmiesznych sytuacji. Koreańczycy świetnie łączą ze sobą te dwa gatunki więc oby nie poszli za bardzo w stronę dramatoz.

Tak się właśnie zastanawiam nad zakończeniem, czy w ramach pokuty nie każą mu iść do więzienia. Te operacje finansowe to raczej legalne nie były.

Admete napisał/a:
Ona mi pasuje do Tal Tala ( tak już go będę nazywać ) i jeśli ją z nim sparują, to nie powiem złego słowa.

Też tak uważam.

Admete napisał/a:
Ogólnie odpowiada mi wycofany, angstowy KMM ;) Trochę się obawiam tego, że jak im spadnie oglądalność, bo za trudne, za poważne, to jak zawsze po dobrym poczatku będą bezsensowne dramatozy. Tak czy inaczej dla KMM obejrzę pewnie i dramatozy, ale jak raz mogliby mieć coś powazniejszego w telewizji.


Na razie nie mają szalenie wielkiej oglądalności ale im rośnie.

Agn napisał/a:

Chwilowo podziwiam LMH w mini-mini i choć nie ma tej ikry, co np. serial reklam Toyoty Camry, to i tak się cieszę - no tak ładnie wygląda... a bluza mi nie straszna. ;)

Powiem szczerze, że chyba wolałabym aby gadał po chińsku niż po angielsku. Chińskiego nie znam więc nie wyłapywałabym kwiatków.
Od dziś zamiast hurry please, będę mówić pali please. :-D

Anaru napisał/a:
Obejrzałam pierwszy odcinek GG14D, koreańskie matki sa straszne, tzn ta jest taka strasznie koreańska z tymi wymaganiami i zabudowywaniem dziecku czasu różnymi lekcjami.

Dla nich edukacja dziecka jest najistotniejsza, bo determinuje całe przyszłe życie ich dzieci. Po prostu tak mają.

Anaru napisał/a:
Czemu ta dziewczynka tak lata samodzielnie? I jak to możliwe, że widząc ciotkę znikła po drodze do niej? Kurcze, wszyscy tak zajęci sobą, że dziecko jest na ostatnim miejscu. :bejsbol:
To mnie też zawsze wkurzało, że łaziła gdzie chciała z zupełnie obcymi ludźmi.


Anaru napisał/a:

I trochę mylą mi się faceci,

Za mało praktyki.

Anaru napisał/a:
odróżniam tego z programu po szpiczastych uszach,

To ojciec dziewczynki i raczej odróżnia się od pozostałych.

Anaru napisał/a:
tego karmiącego dziadka po bliźnie (jak przyuważę, czyli nie zawsze),

To mój kochany Dong Chan, jest na tyle charakterystyczny, że na pewno szybko go będziesz rozpoznawać. I nie przywiązuj się do plasterka, co odcinek będzie miał nowy przyklejony gdzie indziej. ;-)

Cytat:
Ja na dobranoc obejrzałam YAAS odc 2.
Trochę nierówny, ale spoko. To wciąż jeszcze początki dramy - pewnie to wszystko się wyrówna w przyszłym tygodniu.
Żablek robi za obrażoną primadonnę, a rekruci idą na pierwszą akcję i zaczynają współpracować :)

Jak myślisz czemu ta laska spoliczkowała tego starego policjanta?? W pracy przy wszystkich. :shock:
Pierwsze odcinki przypominają trochę akademię policyjną. Ale widać że zaczynają powoli działać jako zespół i ochraniać siebie na wzajem zamiast sypać jeden drugiego.
Ten stary policjant fajnie ich ochraniał. :rotfl:

Są już napisy do nowego Gap Donga.

Poprawiłam cytowanie - Aragonte.

Anaru - Sob 10 Maj, 2014 10:40

BeeMeR napisał/a:
Jakiej bliźnie?

Ma taką drobną, nie zawsze widoczna na prawym policzku. Albo mi się wydawało, że ma. ;)

BeeMeR napisał/a:
A na to będziesz mieść odpowiedź później - jak i na inne pytania odnośnie dlaczego, kto i jak, w oczywisty sposób retoryczne

Oczywiście, że retoryczne, rozwiązania będą w miarę oglądania, ale na razie daje mi to do myślenia.

zooshe napisał/a:
To mnie też zawsze wkurzało, że łaziła gdzie chciała z zupełnie obcymi ludźmi.

A juz zwłaszcza jak w okolicy jest niebezpiecznie, a ta ufna jak szczeniak. Ile ona ma w ogóle lat? Bo samodzielna jak starsze dziecko, a czasami sie zachowuje jak maluch. A jej wyniki w nauce musza być dla typowej koreańskiej matki faktycznie straszna porażka.

zooshe napisał/a:
Za mało praktyki.

Staram się jak mogę i powoooooli nadrabiam braki ;)

zooshe napisał/a:
To ojciec dziewczynki i raczej odróżnia się od pozostałych.

Program prowadzi ojciec dziewczynki? Miałam wrażenie, że to jakiś znajomy z dawnych lat, ten spotkany na korytarzu pod koniec 1 odcinka miał te własnie szpiczaste elfie uszy i wydawało mi się, że to on prowadzi program. Ale może mi się znów faceci pomerdali. :mysle:

Oczywiście nie miałam możliwości obejrzeć 2 odcinka wczoraj, to jest typowy przykład jak to warto powiedzieć jakie się ma plany, żeby przeznaczenie zadziałało z cała mocą. :?

zooshe - Sob 10 Maj, 2014 10:51

Anaru napisał/a:

Program prowadzi ojciec dziewczynki? Miałam wrażenie, że to jakiś znajomy z dawnych lat, ten spotkany na korytarzu pod koniec 1 odcinka miał te własnie szpiczaste elfie uszy i wydawało mi się, że to on prowadzi program. Ale może mi się znów faceci pomerdali. :mysle:

:co_stracilam:

Teraz to i ja się pogubiłam.
Dla ułatwienia:

Od lewej: matka, Dong Chan, policjant i ojciec.

Kilka głupotek odnośnie YAAS


Anaru - Sob 10 Maj, 2014 14:58

No ja nie mogę, już 2,5 godziny oglądam ten drugi odcinek GG14D bo ciągle coś się dzieje. :frustracja:

zooshe napisał/a:
Dla ułatwienia:

Od lewej: matka, Dong Chan, policjant i ojciec.

Nie wyświetla mi się obrazek. :mysle:

Ale już zaczęłam odróżniać. Dong Chan wysuwa się na prowadzenie, pobudki ma fajne. :wink: I ciężką pracę, nigdy nie wiadomo kiedy mu jaki kochać na brzuch wskoczy :roll: (na miejscu tej obfoconej z kochasiem kobiety ja bym się zajęła pokasowanie,m zdjęć z aparatu, a nie piszczeniem pod kołdrą :roll: )

To policjant ma te uszy takie w szpic, mąż mi się już z nim nie myli, aczkolwiek wydawało mi się, że to nie mąż prowadził program. :mysle:

Wniosek z odcinka: tajemniczych dziadziów należy nakarmić i uszanować, mogą ci zostawić fortunę. Utrata 10 miliardów won musi boleć ;) .

Wymiana dziecka za okup chamska :( , to w końcu matka dopadła w pociągu nie tego faceta? :mysle: Jeżeli to nie to dziecko, to ile dziewczynek porwał???

Mam nadzieje, że dziewczynka żyje i facet się tylko bawi z matka we wredna odmianę kotka i myszki. :(

Robi się wrednie...
O szlag :( , czyli jednak...
O rany jaka końcówka :shock:


***

Acha - chce ktoś polskie napisy do GG? Basia mi podesłała ass :kwiatek: , mogę podesłać srt albo txt, bo sobie przerobiłam ;) , dobre są.

BeeMeR - Sob 10 Maj, 2014 18:39

zooshe napisał/a:
Jak myślisz czemu ta laska spoliczkowała tego starego policjanta?? W pracy przy wszystkich. :shock:
Pierwsze primo: on wcale nie jest taki stary :P
Drugie primo, podstawowym powodem, dla którego to zrobiła jest brak kultury osobistej, gdyby ją miała, zrobiłaby konfrontację na osobności jak szefowa, a nie poniżała gościa przy podwładnych i całym wydziale :roll:
Przyczyny widzę dwie: pracowa lub osobista, stawiam na wypadkową obu.
Oczywiście widzę w tym też zamierzony efekt scenariuszowy w postaci utraty punktów i wiarygodności w oczach podwładnych na początek współpracy ;)

Aniu, - GG14D - dziewczynka ma chyba 9 lat. Program prowadził przyjaciel, a mąż się wypowiadał jako ekspert.
Anaru napisał/a:
Wymiana dziecka za okup chamska :( , to w końcu matka dopadła w pociągu nie tego faceta? :mysle: Jeżeli to nie to dziecko, to ile dziewczynek porwał???
Moja teoria jest taka, że ten gość tylko skorzystał z okazji - nagłośnionej przez media i próbował okup wyłudzić, a z porwaniem de facto nie ma nic wspólnego.
zooshe - Sob 10 Maj, 2014 19:32

BeeMeR napisał/a:
Pierwsze primo: on wcale nie jest taki stary :P

No dobrze nie stary a po prostu doświadczony życiowo w odróżnieniu od grupki żółtodziobów. Trzeba mu jakąś ksywkę wymyślić.

BeeMeR napisał/a:
Drugie primo, podstawowym powodem, dla którego to zrobiła jest brak kultury osobistej, gdyby ją miała, zrobiłaby konfrontację na osobności jak szefowa, a nie poniżała gościa przy podwładnych i całym wydziale :roll:
Przyczyny widzę dwie: pracowa lub osobista, stawiam na wypadkową obu.
Oczywiście widzę w tym też zamierzony efekt scenariuszowy w postaci utraty punktów i wiarygodności w oczach podwładnych na początek współpracy ;)

Ja tu węszę coś osobistego. Policzkowanie podwładnego przez nowego szefa to raczej mało profesjonalne z jej strony. A on miał taką minę jakby w pełni sobie zasłużył. Pewnie w czasem wszystko się wyjaśni.

Pochwalę się moim nowym odkryciem kulinarnym.
Właśnie jem placek kimchi po zbójnicku. Pycha. :slina:

Admete - Sob 10 Maj, 2014 19:47

zooshe napisał/a:
Od dziś zamiast hurry please, będę mówić pali please.


Ja juz od tygodnia mówię "palli, palli" - nawet w pracy uzyłam i powiedziałam, że to po koreańsku, a dzieci tak :shock: :lol:

Anaru napisał/a:
Acha - chce ktoś polskie napisy do GG? Basia mi podesłała ass , mogę podesłać srt albo txt, bo sobie przerobiłam , dobre są.


Poproszę :kwiatki_wyciaga:

Trzykrotka - Nie 11 Maj, 2014 00:55

Anaru napisał/a:
chce ktoś polskie napisy do GG?


Ja poprosze :kwiatek: Od angielszczyzny w dużym zagęszczeniu zaczyna mi się lasować mózg. Konia z rzędem temu, kto m powie, o co chodziło w sprawie prowadzonej przez mecenasa Kima, za która tak mu dziękowali na koniec 4 odcinka NL? Dalibóg, pojęcia nie mam :shock: Nie żeby bez tego nie dało się oglądać dramy, w której o masę innych spraw chodzi, ale jednak...
Ubawiłam się przy scenach w szpitalu. Potrzebne były, żeby trochę "odgęścić" klimat po koszmarnym procesie gwałciciela. Drama na pewno nie będzie łatwa lekka i przyjemna, ale póki co, ładnie udaje się pogodzić lekkość z twardą rzeczywistością żywota najlepszego prawnika Korei. No i obecność przy jego boku ładnej stażystki też chytrze usprawiedliwili, choćby po to, żeby w morzu nienagannych garniturów mogła pokazać się sukienka i taaakie nogi (*zazdraszczam)

Obejrzałam całą masę wszystkiego: SLA (jej, nuda, miałaś rację BeeMer! Gdyby nie Ah Ijn i sceny przy fortepianie, nie byłoby się o co zaczepić. Prócz jego bohatera nie lubię tam nikogo. A jak tu emocjonalnie komunikować się z bohaterami, którzy cię ani ziębią, ani grzeją :confused3: Ostatnie dwa odcinki przed nami - i całe szczęście. Ah In ma zagrać w seguku, tragiczną postać księcia Sado - więc na szczęście wielbicielom nie zniknie z oczu.

Przy GG stwierdzam, że ta drama wymaga jednak niepodzielnej uwagi, żeby trzymać wszystkie wątki w rękach i nie zastanawiać się skąd coś/ktoś nagle wypłynął. Ogląda się bardzo dobrze, tylko nie można nieuważnie.
Nadal ajumma mnie irytuje, a aktorka IMO jest słabo utalentowana. na szczęście Detektyw odwala robotę za dwoje. Wstrząsająca była informacja, dlaczego Young Gyu jest upośledzonym dzieckiem.

BeeMeR - Nie 11 Maj, 2014 06:26

Ania mi się wczoraj zachwycała GG14D i twierdziła, że ona na pewno nie będzie czekać tydzień na kolejny odcinek bo żal rozczłonkowywać taką dramę- tempo jest bardzo szybkie a zagadka na zagadce :mrgreen:

Ja jestem na razie odcięta od dram :cry2:
Na domiar wszystkiego komp mi padł, a rezerwowy się nadaje wyłącznie jako przerośnięta maszyna do pisania - obejrzeć się na nim nic nie da :(

Trzykrotka - Nie 11 Maj, 2014 08:30

Ja mam tak z Gap Dongiem :lol: Tempo GG jest takie że akurat te dwa odcinki w tygodniu mogę obejrzeć bez zadyszki i z przyjemnością.
Współczuję tego komputera. Jak już się coś dzieje, to seriami... Gdybym była bohaterką dramy, powiedzialabym BeeMer, fighting! (a raczej:pajting). Z całej siły trzymam kciuki.
:przytul:

Admete - Nie 11 Maj, 2014 08:38

Gap Dong zbieram sobie, natomiast z YAAS rezygnuję. Na razie moją niepodzielną uwagę ma NL. Też nie wiem, o co chodzi ze sprawą prawniczą. Na soompi pisano coś o tym, że dwie firmy rościły sobie prawo do jakiejś trzeciej i chodziło o ustalenie, jaką sumę dać, zeby wygrać, a nie przepłacić. Na poczatku wygrywała ta druga firma, bo dała więcej, ale okazało się, że nie płaciła gotówką, tylko miała ukryta pozyczkę...Nie mam pojęcia, czy dobrze zrozumiałam i czy jeszcze bardziej nie pokręciłam ;)
zooshe - Nie 11 Maj, 2014 09:45

Trzykrotka napisał/a:

Przy GG stwierdzam, że ta drama wymaga jednak niepodzielnej uwagi, żeby trzymać wszystkie wątki w rękach i nie zastanawiać się skąd coś/ktoś nagle wypłynął.

Niektórzy to nawet po kilka razy każdy odcinek oglądali z długopisem w ręku aby nie przegapić żadnej wskazówki. :mrgreen:

Gap Dong -odc 7
Stwierdzam że drama pomimo tematyki i braku wątków komediowych jest jedną z najzabawniejszych jakie oglądałam.

Z żadną z postaci nie czuję emocjonalnej więzi i jest mi zupełnie obojętnie kto kogo zabije. A czuję że finał będzie krwawy. Natomiast cieszę się jak głupia za każdym razem gdy scenarzystom po raz kolejny uda się mnie zaskoczyć. Jak w scenie z rosyjską ruletką. Kiedy to Mad Monk celuje do Tae Oh a następnie sam pada od kuli Scary Tigera. :rotfl: Co jeszcze bardziej zabawne ST zastanawiał się dobra chwilę i miał niezły dylemat kogo postrzelić. :mrgreen:

Chociaż niektóre rozwiązania fabularne są tak absurdalne, że aż śmieszą to jednak kiedy weźmie się pod uwagę, że wszyscy w tej dramie są wariatami, ich zachowania przestają dziwić.

Ciekawa bardzo jestem czy Mad Monk po tym jak stał się człowiekiem z kulą w głowie sfiksuje do reszty. Zaczynam też lepiej rozumieć Scary Tigera i jego nienawiść względem ojca Mad Monka.
Jak widać po relacji ST i MM wróg mojego wroga nie koniecznie staje się przyjacielem, ale sojusz który zawarli jest jednym z najciekawszych elementów tej dramy.
Zakończenie odcinka też ciekawe. Nie sądzę aby Matylda zginęła już teraz ale to na pewno wystraszy Mad Monka. No i jestem ciekawa 5 ofiary.

Trzykrotka - Nie 11 Maj, 2014 10:21

zooshe napisał/a:

Niektórzy to nawet po kilka razy każdy odcinek oglądali z długopisem w ręku aby nie przegapić żadnej wskazówki. :mrgreen:

Nie dziwię się, rzeczywiście nie jest trudno się do tej dramy uwiązać emocjonalnie, a akcja jest wystarczająco zagmatwana, żeby trzymać na skraju stołka!

Mnie w tej chwili nic nie trzyma emocjonalnie, prócz powtórkowej Greatest Love i może jeszcze Master's Sun (te same scenarzystki, ta sama aktorka, podobny typ bohatera) więc tym przyjemniej skacze mi się z dramy do dramy. Ale z końcówki SLA już się cieszę.

Anaru - Nie 11 Maj, 2014 10:23

BeeMeR napisał/a:
Ania mi się wczoraj zachwycała GG14D i twierdziła, że ona na pewno nie będzie czekać tydzień na kolejny odcinek bo żal rozczłonkowywać taką dramę- tempo jest bardzo szybkie a zagadka na zagadce :mrgreen:

I zdecydowanie podtrzymuję. :excited:
Inna sprawa, że ja nie oglądam kilku dram po drodze, bo nie mam na to czasu, koncentruje się na jednej. ;)

Trzykrotka, Ty który odcinek obejrzałaś?

zooshe napisał/a:
Pochwalę się moim nowym odkryciem kulinarnym.
Właśnie jem placek kimchi po zbójnicku. Pycha. :slina:

Znaczy z czym? :slina:

BeeMeR napisał/a:
Moja teoria jest taka, że ten gość tylko skorzystał z okazji - nagłośnionej przez media i próbował okup wyłudzić, a z porwaniem de facto nie ma nic wspólnego.

Możliwe, ale też był cholernik dobrze przygotowany. :evil:


Obejrzałam nr 3 GG14D - spoilerki są ;)

Co jest? :shock: Jakieś cofnięcie w czasie czy to wszystko jej się śni tam na dole jeziora? :mysle:
Ona wypełzła, a on? :mysle:
No ufff, ma dobre płuca. A ona jest niewdzięczna. :foch2:

No proszę, druga szansa. Jest szansa na zmianę, pytanie czy przeznaczenie nie będzie dążyło do tego, co już raz się stało.
Ale zdjęcie jest inne :mysle:
I wydarzenia nieco inne. Alternatywna rzeczywistość czy efekt motyla? :mysle:
Nie dziwię się, że trudno to ludziom wytłumaczyć.

Czytanie gazety w metrze cudne :serce: :lol: , jakbym go nie lubiła, to bym polubiła teraz. :mrgreen: No no, ciekawe jak to teraz będzie z 10 ml won, bo zawsze mozna przesadzić w druga stronę. :wink:

Rzeczywistość już, ulega zmianie, przez każda drobnostkę, zobaczymy jakie znaczenie będą miały buty.

Przeszukiwanie "klubu na R", węszę kłopoty. Zwłaszcza jak się samemu łazi po zaułkach. :confused3: O rany, no tego się bałam... :(
Znowu końcówka paskudna :(
A ona gdzieś ma chyba paralizator? :mysle:

zooshe - Nie 11 Maj, 2014 11:14

Anaru napisał/a:


zooshe napisał/a:
Pochwalę się moim nowym odkryciem kulinarnym.
Właśnie jem placek kimchi po zbójnicku. Pycha. :slina:

Znaczy z czym? :slina:

Czyli z sosem i mięskiem gulaszowym + surówka. Pycha.

Anaru napisał/a:

Czytanie gazety w metrze cudne :serce: :lol: , jakbym go nie lubiła, to bym polubiła teraz. :mrgreen:

:serduszkate:

No no, ciekawe jak to teraz będzie z 10 ml won, bo zawsze mozna przesadzić w druga stronę. :wink:

Anaru napisał/a:
Rzeczywistość już, ulega zmianie, przez każda drobnostkę, zobaczymy jakie znaczenie będą miały buty.

Jakie buty??

Aragonte - Nie 11 Maj, 2014 12:01

Admete napisał/a:
GTeż nie wiem, o co chodzi ze sprawą prawniczą. Na soompi pisano coś o tym, że dwie firmy rościły sobie prawo do jakiejś trzeciej i chodziło o ustalenie, jaką sumę dać, zeby wygrać, a nie przepłacić. Na poczatku wygrywała ta druga firma, bo dała więcej, ale okazało się, że nie płaciła gotówką, tylko miała ukryta pozyczkę...Nie mam pojęcia, czy dobrze zrozumiałam i czy jeszcze bardziej nie pokręciłam ;)

Dla mnie ma to sens (w końcu chodziło o ustalenie, dlaczego Seok Joo zaproponował tak niską cenę i wyjaśnienia tego od niego się domagano). Spróbuję obejrzeć ostatnie odcinki z tą wiedzą, może coś wyłapię :wink:

Chyba na razie też ograniczę się głównie do New Leaf (chyba że jakieś małe powtórki będę uskuteczniać - wczoraj przypominałam sobie jakieś fragmenty My Name is Kim Sam Soon).

O, jaki fajny gifek - uwielbiam, jak KMM się śmieje :D

Admete - Nie 11 Maj, 2014 12:12

Ja chyba wróce też do powtórek CH. Porównam sobie grę Kim Sang Joonga w obu serialach - CH i NL :) Aragonte śliczny ten gif :D
Anaru - Nie 11 Maj, 2014 14:36

zooshe napisał/a:
Jakie buty??

Kupione temu opóźnionemu dzieciakowi przez tą matkę dziewczynki. Ale w takim razie chyba nie mają wiekszego znaczenia. :mrgreen:

Może mi się uda wieczorkiem dobrać do czwórki. :trzyma_kciuki:
Upierdliwie jest bez normalnego komputera. :(

zooshe - Nie 11 Maj, 2014 16:56

Na fali Gap Donga obejrzałam sobie film „Memories of Murder” u nas znanym pod tytułem Zagadka zbrodni, opowiadającym o śledztwie pierwszego seryjnego mordercy w Korei, który zgwałcił i zamordował 10 kobiet.



Opis z filwebu:

„Detektywem prowadzącym sprawę jest Park Doo-Man, który wraz ze swoim partnerem Cho Yong-koo nie mają żadnego doświadczenia w poważnych śledztwach, tym bardziej w poszukiwaniu seryjnego mordercy. Gdy widzimy sceny rozgrywające się na miejscach zbrodni, w których zachowanie policjantów i policyjnych ekspertów zakrawa na pokazy cyrkowe, wiemy, że przedstawiciele prawa są bardzo daleko od schwytania sprytnego mordercy. Antidotum na niski poziom profesjonalizmu ma być przybycie młodego Seo Tae-Yoona, detektywa z Seoulu. Park i Cho szybko znajdują i niezgodnie z prawem przetrzymują kolejnych podejrzanych. Jednak gdy o sprawie i metodach policji robi się w prasie coraz głośniej, wszyscy muszą zatrzymać to szaleństwo i zmierzyć się z prawdą – kłócimy się, bijemy kogo popadnie, robimy masę zamieszania, ale ON dalej zabija. W tym momencie film przechodzi transformację i ze świata w krzywym zwierciadle reżyser prezentuje nam kryminał soczysty, namacalny i głęboki psychologicznie. Prowadzi to do zakończenia, któremu udaje się utrzymać wzrastający z każdą minutą poziom filmu.

Para głównych bohaterów prowadzących śledztwo - Park Doo-Man i młody Seo Tae-Yoon - w drugiej części filmu daje ogromny popis gry aktorskiej. Przede wszystkim ich pęd do ujęcia zbrodniarza jest wiarygodny i coraz bardziej im kibicujemy. Ich duet dopełniają bardzo ciekawe postacie drugoplanowe, czyli detektyw Cho Yong-koo i sierżant Shin Dong-chul. Cho to zaskakująco rozpisana postać policjanta, który raczej nie myśli, jego ulubioną metodą jest kopanie wojskowymi butami. Jednak z biegiem czasu widzimy, że praca jest dla niego wszystkim i pomimo że na takiego nie wygląda, naprawdę mu zależy. Za to sierżant Shin jest zabawnym starszym mężczyzną, który próbuje utrzymać swój prowincjonalny posterunek w kupie w czasach zmasowanego ataku ze strony opinii publicznej. Bez pieniędzy, technologii (próbki DNA wysyłamy do Ameryki), odpowiednich szkoleń wszyscy oczekują szybkiego sukcesu, a sierżant bierze wszystkie niepowodzenia na siebie. Poza tymi bohaterami mamy całą plejadę dziwnych, śmiesznych, przede wszystkim ciekawych postaci, które pojawiają się w trakcie trwania śledztwa.”

Przyznaje że film jest całkiem niezły, a główne role zagrane koncertowo. W roli Seo Tae Yoon aktor znany jako morderca z Wite Christmas. Gdzieś wyczytałam, że w filmie nie ujawniono wszystkich informacji, którymi dysponowała policja na wypadek gdyby kiedyś doszły nowe dowody a sprawa została ponownie otwarta.

Po pierwsze nie wiem na ile film oddaje prawdziwy przebieg śledztwa jednak wydaje się być bardzo realistyczny. Faktem jest że mordercy nigdy nie schwytano, a główny podejrzany został uwolniony z uwagi na brak dowodów.
Niekompetencja i głupota policjantów czasem śmieszy, choć przede wszystkim, daje smutny, politowania godny obraz ludzi którzy muszą zmierzyć się z czymś co ich przerasta. Np. jeden z policjantów z braku lepszych pomysłów postanawia skorzystać z usług szamana w nadziei, że odpowiednio odprawiony rytuał pokaże mu twarz mordercy.

Jeśli chodzi o nawiązania do Gap Donga to jest ich kilka:
Najwyraźniej morderca lubił kobiety ubrane na czerwono, zabijał w deszczowe noce i miał ulubioną piosenkę, która zawsze leciała w radio ilekroć dochodziło do zabójstwa.
Ponieważ na żadnej z ofiar nie znaleziono żadnych włosów mordercy, jedna z teorii głosiła, że mordercą musi być mnich ponieważ oni golą całe ciało.
Jedna z ofiar która przeżyła spotkanie z mordercą wskazywała, że miał on delikatne dłonie. A jeden z podejrzanych, który w strachu przed brutalnym przesłuchaniem uciekał przed policją faktycznie wpadł pod pociąg.

Anaru - Nie 11 Maj, 2014 17:23

zooshe napisał/a:
Na fali Gap Donga obejrzałam sobie film „Memories of Murder” u nas znanym pod tytułem Zagadka zbrodni, opowiadającym o śledztwie pierwszego seryjnego mordercy w Korei, który zgwałcił i zamordował 10 kobiet.

Wygląda na ciekawy, nawet nie wiem czy nie mam aby, bo na pewno się nim interesowałam :mysle: , ale to będę wiedzieć jak mi komputer wreszcie wróci.

Gap Dong kusi i chyba będzie następny ;) . A jeszcze City Hunter czeka. ;)

BeeMeR - Nie 11 Maj, 2014 18:46

Trzykrotka napisał/a:
Ja mam tak z Gap Dongiem :lol: Tempo GG jest takie że akurat te dwa odcinki w tygodniu mogę obejrzeć bez zadyszki i z przyjemnością.
Ja GD jeszcze nei oglądałam, a GG14D miał konkurencję w postaci 3 dni, czyli konkurencji za bardzo nie miał :P
3 dni straciły moję żywe zainteresowanie w bodaj 4 odcinki - i pozostało jedynie zainteresowanie ta tyle, bo dramę dokończyć - podobnie jak mam z YAAS, SLA, Empress - oglądam, ale nie wsiąkłam. NL to w ogóle obejrzałąm jeszcze za mało (1 odcinek) by się zaangażować.

Anaru napisał/a:
Czytanie gazety w metrze cudne :serce:
Cudne - w tej scenie polubiłam bohatera :serce: :serce:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group