To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Gra o tron (TV)

asiek - Sob 20 Sie, 2011 18:52

Ostatni tom też za Tobą ? :-)
Odnoszę wrażenie, że Dany jest ulubioną postacią Martina. :roll:


Tak się zastanowiałam nad Jaime... W tym wątku pojawiały się opinie, że on z czasem zyskuje... Hmmm, po przeczytaniu Nawałnicy mieczy nadal nie widzę nic pozytywnego w tej postaci. :mysle: Owszem, stał się zdolny do autorefleksji, ale na tym chyba koniec pozytywów.
Spoiler:
Uratownie Brienne postrzegam bardziej jako kawaleryjską fantazję niż świadomą decyzję.
Jego stosunek do własnych dzieci tylko ugrutnował moją negatywną opinię, a już to co zrobił przy marach zmarłego syna zniesmaczyło mnie całkowicie.


Czytam Ucztę dla wron, więc może Jaime jeszcze mnie czymś zaskoczy. :wink: Póki co o mój stan adrenaliny skutecznie dba Mały Paluch. :twisted:

milenaj - Sob 20 Sie, 2011 19:00

asiek napisał/a:
Ostatni tom też za Tobą ?
Odnoszę wrazęnie, że Dany jest ulubioną postacią Martina.


Ostatni jeszcze nie. :mrgreen:

Co, do Dany, zgadzam się. Z męskich postaci ulubiony stanowczo jest Jon.

Ja osobiście polubiłam Jamie. Może polubiłam to nie do końca dobre słowo. Ale moim zdaniem można go zrozumieć...

Fibula - Sob 20 Sie, 2011 20:39

asiek napisał/a:
Póki co o mój stan adrenaliny skutecznie dba Mały Paluch. :twisted:

Oj, tak. Jeśli okaże się, że wygra, będę niepocieszona. A Sansa nadal mnie irytuje.

asiek - Sob 20 Sie, 2011 22:00

Fibula napisał/a:
A Sansa nadal mnie irytuje.

Mnie też... Ma najmniej hartu ze wszystkich Starków... Taka bezwolna laleczka. :?

Anonymous - Nie 21 Sie, 2011 01:34

jenysciewy co ta kobita robi z brwiami:
http://www.youtube.com/wa...pUXBb0rugA&NR=1

i tak w ramach peesu: http://www.youtube.com/wa...feature=related

asiek - Nie 21 Sie, 2011 09:59

Ehhhh... Sean... szkoda, że już go nie będzie w obsadzie.

A tu ciekawy manip... :mrgreen:
http://www.youtube.com/wa...feature=related

milenaj - Wto 23 Sie, 2011 15:25

Obsada drugiego sezonu:

http://tvovermind.zap2it....eason-2/86984/2

Jaqen H'ghar nadaje się do wątku Ciacho na dziś. :mrgreen:

asiek - Wto 23 Sie, 2011 16:24

milenaj napisał/a:
Jaqen H'ghar nadaje się do wątku Ciacho na dziś.

O, dojdzie nam Assasin. :wink:

Liam świetnie się nada do roli Davosa... Dobry wybór...

milenaj - Wto 23 Sie, 2011 16:29

asiek napisał/a:
Liam świetnie się nada do roli Davosa... Dobry wybór...


Też się cieszę z jego obecności.

praedzio - Wto 23 Sie, 2011 16:43

A ja Davosa sobie inaczej wyobrażałam. Jakoś... młodziej.
milenaj - Wto 23 Sie, 2011 16:54

Bo w książce oni wszyscy byli młodsi. A Liam pasuje moim zdaniem wiekowo do innych bohaterów.
asiek - Wto 23 Sie, 2011 17:34

praedzio napisał/a:
A ja Davosa sobie inaczej wyobrażałam. Jakoś... młodziej.

Davos miał trzech dorosłych synów, więc przed oczami jawił mi jako dojrzały pan, mniej więcej w wieku Tywina.

Anonymous - Śro 24 Sie, 2011 16:37

milenaj napisał/a:
Obsada drugiego sezonu:

http://tvovermind.zap2it....eason-2/86984/2

Jaqen H'ghar nadaje się do wątku Ciacho na dziś. :mrgreen:


zartujecie, prawda?

Caitriona - Czw 25 Sie, 2011 08:28

AineNiRigani napisał/a:
milenaj napisał/a:
Obsada drugiego sezonu:

http://tvovermind.zap2it....eason-2/86984/2

Jaqen H'ghar nadaje się do wątku Ciacho na dziś. :mrgreen:


zartujecie, prawda?


Że będzie występował czy że ciacho? ;)
Mnie się on podoba, widziałam go w czymś, zdaje się ze w jakimś miniserialu i że tak powiem zwrócił moją uwagę.

A tak swoją drogą, muszę zacząć czytać... Ciąglę mam się zabrac za lakturę, skompletowałam już wszystkie wydane części, ale ciągle coś innego wpada mi w ręce...

asiek - Czw 25 Sie, 2011 09:04

Ja już powoli kończę serię. Trzeba oddać Martinowi, że potrafi zająć czytelnika, nigdy nie wiadomo z czym wyskoczy. :wink:

Nie wiem jak Wy, ale ja czytam z mapką w ręku. :wink: Tu najnowsza mapa Westeros opracowana przez fanów z uwzględnieniem najnowszego tomu. Jak widać doszło sporo danych o kolejnych wolnych miastach.


Aragonte - Pią 26 Sie, 2011 00:31

Asiek, a jak Martin wyjaśnił to, że krainy Westeros są w stanie przetrwać mimo tych długotrwałych sezonów zimowych? Gromadzili tyle żarcia, że im potem wystarczało na całe lata, handlowali z tymi, których ta zima nie dotyczyła (nie pamiętam, czy była wszędzie, czy nie), czy też zimą ograniczali się do polowań, połowów, no i ewentualnie były tam jakieś rośliny, które stanowiły pokarm nawet zimą? Od jakiegoś czasu mnie to ciekawiło.
Anonymous - Pią 26 Sie, 2011 01:16

Caitriona napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
milenaj napisał/a:
Obsada drugiego sezonu:

http://tvovermind.zap2it....eason-2/86984/2

Jaqen H'ghar nadaje się do wątku Ciacho na dziś. :mrgreen:


zartujecie, prawda?


Że będzie występował czy że ciacho? ;)


To drugie. Na podstawie tego zdjecia moja reakcja jest dosc jednoznaczna: :obrzydzenie: :obrzydzenie: :obrzydzenie: :obrzydzenie: :obrzydzenie:
Ale od Steve'a Perry nigdy nie mowie nigdy - poczekam na II serie (chociaz uznawanie goscia za ciacho na postawie tegoz zdjecia jest dla mnie mocno niezrozumiale :mysle: :mysle: )

asiek - Pią 26 Sie, 2011 09:55

Aragonte napisał/a:
Asiek, a jak Martin wyjaśnił to, że krainy Westeros są w stanie przetrwać mimo tych długotrwałych sezonów zimowych? Gromadzili tyle żarcia, że im potem wystarczało na całe lata, handlowali z tymi, których ta zima nie dotyczyła (nie pamiętam, czy była wszędzie, czy nie), czy też zimą ograniczali się do polowań, połowów, no i ewentualnie były tam jakieś rośliny, które stanowiły pokarm nawet zimą? Od jakiegoś czasu mnie to ciekawiło.

Aragonte, Martin w tej kwestii milczy. :wink: Ha ! Żadna nowina, prawda ? :wink: Ten to potrafi mieszać czytelnikowi w głowie. :wink: Wprawdzie są opowieści Starej Nianii i rzucane co jakiś czas legendy, ale rzeczowej wiedzy brak.
Wydaje się, że były dwa rodzaje zimy... Łagodniejsze trwały kilka lat i wówczas ludzie z Westeros żyli podobnie jak Dzicy za Murem, czyli korzystali z zapasów i polowali na zwierzynę. Były też zimy, które trwały "jedno pokolenie" ...Cytat z Niani...
Tysiące lat temu nadeszła zima, mroźna, sroga i tak długa, ze żaden człowiek nie potrafił jej objąc pamięcią. Nadeszła noc długa jak jedno pokolenie. Królowie drżeli i umierali w swoich zamkach, podobnie jak trzody w zagrodach. Kobiety wolały udusić swoje dzieci, niż patrzeć jak umierają z głodu. A kiedy potem płakały, łzy zamarzały na ich policzkach.
Podczas takiej zimy zjawiali się Inni, którzy niszczyli na swej drodze każdą żywą istotę.
Nie mam pojęcia jak ludziom udało się przetrwać w takich warunkach. Przed chłodem i Innymi mogli chronić się pod ziemią /poziemne i skalne miasta nie były niczym nowym/, ale jak rozwiązano problem żywności pozostaje zagadką. :mysle:
Co do terenu, na którym wstępowała zima... Wydaje się, że tylko Westeros było skute lodem. Ludzie z Wolnych miast nie wspominają o zimie i Innych. Póki co brak jest podań na ten temat. :wink:


Pomysł długich zim pojawił się też u Aldissa w cyklu o Helikonii... Tam rok trwał 1800 lat. Podczas zim ludzie schodzili do podziemych miast, a z czasem ich ciała ulegały transformacji. Dzięki mutacji przystosowywali się do chłodu i zmniejszonych racji pożywienia. Ich życie całkowicie się zmieniało. Zapominali o kulturze, słowie pisanym, liczyło się tylko przetrwanie. Jednak pamięć o tym zacierała się z biegiem czasu i każde nowe pokolenie, które rodziło się przed nastaniem kolejnej zimy nie miało pojęcia jak zdoła przetrwać.
Jednak ta pozycja to s-f, nie ma tam magicznych mocy. :wink:

Aragonte - Pią 26 Sie, 2011 10:20

asiek napisał/a:
Aragonte, Martin w tej kwestii milczy. :wink: Ha ! Żadna nowina, prawda ? :wink:

Hmmm, to trochę niedorobiony ten pomysł mi się wydaje :mysle: Koncepcja Aldissa bardziej mnie przekonuje.
Jak się wymyśla nienaturalnie długie zimy, to trzeba też dostosować do tego ekonomię, nie ma cudów, przecież ludzie by zwyczajnie - w większości, może nie wszyscy - powymierali.
Tzn. jestem sobie w stanie wyobrazić, że nastawiali się tylko na przetrwanie i zyli mniej więcej tak, jak plemiona w plejstocenie - ale po cholerę w takim układzie walki o władzę? Chyba że chodzi o dostęp do magicznego kotła-Graala zapewniającego wyżywienie własnym ludziom przez cały sezon zimowy :-P ).
Jakoś mi się kojarzy, że w średniowieczu prowadzenie wojen było często dostosowane do cyklu wegetacyjnego :mysle: (na pewno było ciut ograniczane przez święta kościelne, co tutaj może nie wchodzić w grę).

asiek - Pią 26 Sie, 2011 10:24

Aragonte napisał/a:
Hmmm, to trochę niedorobiony ten pomysł mi się wydaje

Dzieło Martina jeszcze nie skończone, więc wszystko jeszcze przed nami. :wink: Ciekawy problem poruszyłaś, mam nadzieję, że autor zmierzy się z nim w kolejnych częściach sagi.

Admete - Pią 26 Sie, 2011 10:26

To może coś jak takie małe zlodowacenia? Podobno teraz znów jestesmy na granicy takiego, stąd te zmiany klimatyczne. W takich sytuacjach ludzie przenosili się na tereny, na których zlodowacenia ni było.
Aragonte - Pią 26 Sie, 2011 10:30

Jasne, Admete, to możliwe, ale lubię mieć takie rzeczy wyjaśnione.
I jeśli nie znajdę odpowiedniego wyjaśnienia, to będę prychać ze zniecierpliwieniem, czytając Martina :wink:

asiek - Pią 26 Sie, 2011 10:52

Z pewnością Cytadela wiedziała więcej na temat zimy. Masterzy wysyłali kruki z informacją o nadchodzącym zagrożeniu. Może Martin odkryje przed nami tajne akta masterów. :wink:
milenaj - Pią 26 Sie, 2011 13:09

AineNiRigani napisał/a:
Na podstawie tego zdjecia moja reakcja jest dosc jednoznaczna:


Mnie tam nie odrzuca. :mrgreen: :-P

Caitriona - Pią 26 Sie, 2011 18:59

milenaj napisał/a:
Mnie tam nie odrzuca.

Mnie też nie - podobają mi się jego oczy ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group