To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Trzykrotka - Pon 03 Mar, 2014 13:06

Ech.... będę po Was nadganiać Nine i czytać sobie wtedy wrażenia. Musze to obejrzeć na spokojnie i w należytym skupieniu. A póki co zamieszkałam znów u Gosi i repertuar muszę dopasować pod nią (czytaj: do fantastyki podchodzimy jak pies do jeża, wystarczyła mi reakcja na Koszmitę :( )

Póki co spędziłam weekend z takimi dwoma mężczyznami, że mi się (na pewno :trzyma_kciuki: ) śnili, o czym opowiedziałabym, gdyby o 3:34 mój kot nie uznał. że czas już na budzenie, bo w brzuszku burczy. I sny poszły się paść.

Oświadczam wszem i wobec, że Sung Joon vel Mistrz Gon/Geniusz/Sweet Potato/ zdobył mnie bez gry wstępnej i zalotów - crush jak nic zaliczyłam. Jestem w odcinku chyba 8 I Need Romance 3 i po prostu mam serduszka w oczach, a paluszki same składają się w :serce2: na jego widok. W zyciu nie myślałam, że (już to pisałaś! Już to pisałaś! :confused3: ) człowiek o takiej aparycji, wypadający rewelacyjnie w rolach ponurych, męskich i slinych jak pięść, może być wcieloną,, rozmaślającą, uzależniającą słodyczą :serduszkate: Gra naszej Shing Shingna gitarze, układa do snu, daje lunch do pracy, opiernicza, sam popycha w ramiona "bardziej odpowiedniego" faceta, słucha zwierzeń, pomaga dogadać się z przyjaciółmi, zbiera z ulicy kiedy wraca pijana. robi zakupy....
A przy tym wszystkim nadal nic nie traci z męskości. I jak całuje, o matko! :serduszkate: Zapytałam Gosię, czy go poznaje (ona uwielbia Gona). Rozpromieniła się jak słońce i powiedziała: a właśnie się zastanawiałam, co to za słodki chłopak :serduszkate:
Gdyby nie on, nie ogladałabym dramy, choć nie jest absolutnie zła. To coś jak lżejsza o 80% wersja Seksu w wielkim mieście - seksu sporo, ale bez dogłębnych detali, ludzie piękni, samotni, nie dbający o Konfucjusza, samowystarczalni (a nawet więcej) finasowo, dużo pracujący. Prócz Sweet Potato wabikiem są tam jeszcze ciuchy, a zwłaszcza płaszczyki naszej Shing Shing - miała na sobie już całą paletę kolorów od różu po fuksję, także ostrą czerwień i jesienny brąz - mam ochotę to katalogować, cudo!
Cudnie i niezobowiązująco się to ogląda. Niezobowiązująco, bo sporo tresci wypełnia ple ple o związkach i aspektach randkowania - właśnie taką koreańską wersję Seksu w wielkim miescie to przypomnia, ale jakże przyjemne to jest w odbiorze!

A drugi to Koszmit, Koszmit, moje panie :excited: Koszmit w wersji Joseon


Mogłam się spodziewać, że kiedy obejrzę z Gosią 1 odcinek Moon That Embraces The Sun, to po mnie - to są dokładnie jej klimaty. Skoro oglądała ze mną I Need Romance, uznałam, że mogę się poświęcić...
No i tak...
Historia jest baśniowo-segukowa do bólu. Seguk: mamy epokę Joseon (Gosia powiedziałaby Wam, którego to mniej więcej króla czasy :mrgreen: ), dwór królewski i całe bagienko dynastycznych intryg i zależności. Jest Król (w tej roli miły Nauczyciel z SKK Scandal), Królowa, Konkubina, Królowa Matka. Jest dwóch Książąt i mniej ważna dla akcji księżniczka.
Baśń: w tym królestwie jest też miejsce na magię, również czarną, przepowiednie, klątwy i przeznaczenie.
Jeden z książąt, starszy, żyje poza pałacem - jako syn konkubiny nie dziedziczy tronu. Kończy SungKyunKwan, w której zaprzyjaźnia się z dwoma chłopakami. Jeden z nich, chodząca doskonałość ciała i umysłu, ma 13-letnią siostrę imieniem Yeon U. Książę, optymistyczny z natury, pogodny, i pogodzony ze swoim losem królewskiego outsidera, chce od życia jednej, jedynej rzeczy – tej dziewczyny. Prosi królewskiego ojca o zaaranżowanie ślubu z nią właśnie.
Yeon U jest wyjątkowa. Podobnie jak bohaterkę SKK Skandal, ją także ojciec traktuje na równi z synem – pozwala się uczyć, czytać, rozwijać umysł. Mała jest niezwykle mądra, inteligentna, ma intuicję. Podczas wizyty na królewskim dworze z okazji promocji brata i jego kolegów, spotyka chłopaka, który usiłuje wymknąć się z pałacu przez mur, niosąc torbę pełna kosztownych przedmiotów. Panna chce już – już donieść, że spotkała złodzieja, ale chłopak uspokaja ją, że jest mieszkańcem pałacu, eunuchem (z trudem przechodzi mu to przez gardło), rzeczy w plecaczku są jego, a idzie odwiedzić dawno nie widzianego brata.
Jak się łatwo domyślić, nowym znajomym okazuje się sam następca tronu, książę Lee Hwan. I jak łatwo się domyślić, panienka i jemu zapada w serce – nie ma przebacz. I również i on idzie do ojca prosząc, żeby w mającym się właśnie rozpocząć konkursie Miss Joseonu (czytaj: wyborze Małżonki Następcy Tronu) wygrała właśnie ona. Król miałby może problem, którego z synów zadowolić, gdyby nie fakt, że rodzice małej nie chcą, żeby ich córka wylądowała na dworze królewskim. A narzeczona dla księcia jest już – mimo oficjalnego konkursu – wybrana. Ma nią zostać panienka z rodu Królowej Matki.
Jak to się dzieje, że nasza Yeon U jednak stanie do konkursu, zostanie narzeczoną następcy tronu, ale żoną nie, jaki był w tym udział czarnej magii. dlaczego Następca, a za chwilę już Król, wciąż budzi się nocami z płaczem, a jego brat od lat wędruje po kraju, nie zahaczając o dwór królewski, kim jest Księżyc i dlaczego obejmuje Słońce, czemu Naczelna Kapłanka kraju ukrywa się gdzieś na rubieżach państwa i kim są jej trzy towarzyszki – tego dowiemy się po przejściu jakichś 5 odcinków, w których bohaterów grają dzieci, oraz zawiązuje się cała akcja.
Te odcinki były dla mnie z lekka ciężko strawne…. Za to później 15-letni Książę stał się czarującym Królem, no i …ach :serduszkate:

c.d.n

BeeMeR - Pon 03 Mar, 2014 14:04

Nine odc.5

No tak, ten telefon sporo zmienił :lol:
Tak to jest jak się grzebie w przeszłości za bardzo to się znajduje coś, czego by się nie chciało :P Albo obudzi demony tj. zmarłych :twisted:
Kolejny raz uczę się, by nie kwestionować dramy za wcześnie tylko oglądać dalej, bo się broi sama :oklaski:
Ładny jest ten pan, tak tylko nawiasem wspomnę :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Póki co spędziłam weekend z takimi dwoma mężczyznami, że mi się (na pewno :trzyma_kciuki: ) śnili
Mnie się ponownie śnił Koszmita :zawstydzona2: - tak barwne i częste sny dramowe to miałam ostatnio jak się szprycowałam Lee Min Ho w Personal Taste :serce:
Nie da się ukryć, że mi kosmiczna drama wyjątkowo mi siadła - i ogólnie i w niektórych małych z pozoru scenach - np. bardzo mi odpowiada, że w ostatnim odcinku dostałam to, czego mi w Faith bardzo brakowało - najnormalniejszego w świecie przytulenia po rozłące, czy to nieplanowanym teleportowaniu się na chwilę czy po dłuższym czasie - że za tym idzie "red carpet alien kiss" to nie mam nic przeciwko, bo "za", a nie "zamiast".

Cytat:
Oświadczam wszem i wobec, że Sung Joon vel Mistrz Gon/Geniusz/Sweet Potato/ zdobył mnie bez gry wstępnej i zalotów - crush jak nic zaliczyłam
Namawiam tak, że pozostanie mi tylko nie opierać się (chyba, że o ścianę ;) ), tylko obejrzeć również szybko - już i tak KoD poszedł się chwilowo paść :P
Namawiaj dalej jednakowoż :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
Moon That Embraces The Sun
5 odcinków dziecięcych :shock: (Będzie co wywalać szybko :P )
Jak ja kocham dramy, w których retrospekcja zajmuje najwyżej 1 odcinek, ew. pełni taką funkcję jak w Koszmicie :mysle:

Trzykrotka - Pon 03 Mar, 2014 14:49

BeeMeR napisał/a:
już i tak KoD poszedł się chwilowo paść :P


Buuu, nie! Nie! :frustracja: A gdzie piesek? A gdzie kolejne podchody gwiazd pod tytułem kto komu bardziej dokuczy? A gdzie karaoke w wykonaniu Antosia? A gdzie przesławny kissu (drama w dramie), za który Siwon i Ji Eun zaliczyli nagrode tygodnia na dramacrazy? A gdzie największy wywijas Anthony'ego dla zdobycia funduszy? Buuu :cry2:

BeeMeR napisał/a:
Jak ja kocham dramy, w których retrospekcja zajmuje najwyżej 1 odcinek, ew. pełni taką funkcję jak w Koszmicie :mysle:

Oj tak :roll: Ja częściowo przeskikałam ten etap. I wcale nie wiem, czy dalej będzie lepiej :trzyma_kciuki: Jestem w szóstym odcinku, w którym watki, motywacje postaci i więzy między nimi są już zawiązane i pozostaje mi mieć nadzieję, że dalej będzie normalnie - z całym dobrodziejstwem inwentarza tego typo dram, rzecz jasna.
Nowa - dorosła - obsada jest fajna. Nie jakaś wybitna, ale sympatyczna. Królową - niekochaną żonę Króla - Koszmity - gra dziewczyna, którą skądś znałam :mysle: Pomogła wiki - to piękna kurtyzana z SKK Scandal. Główna bohaterka jest bardzo przeciętnej urody, co niekoniecznie musi przeszkadzać, grunt, żeby "stykało" z głównym bohaterem. Gra dobrze, ma mocny głos i osobowość. Daję jej na razie kredyt zaufania. Najsłabszy punkt to Księżniczka, ale na szczęście mało się pokazuje.
Ale Kim Soo Hyun jest świetny. Błyszczy w tej obsadzie - od razu widać gwiazdorski potencjał, charyzmę i umiejętności. Jego Król jest dobrze napisany. Inne postaciu pałacowe są spętane konwenansem, obowiązkową godnością. On nie, jako, że ma w sobie te przeżycia związane z narzeczoną, masę bólu, ale i złych uczuć, cynizmu. Jest inteligentny i trzeźwo ocenia rzeczywistość. Ciekawa jestem, jak będzie się zmieniał. Jego dialogi, działania - dla niego samego warto - choćby skikając - obejrzeć co nieco.
Na pewno będziemy oglądać dalej, więc zdam relację na bieżąco.

BeeMeR - Pon 03 Mar, 2014 15:08

KoD poczuł się chyba wywołany do tablicy, bo zepsuł mi 6 odc Nine więc zanim sobie zdobędę działającą wersję, wróciłam właśnie do KoD, odc 9:
inwestycja została wstrzymana :paddotylu:
jakby dotąd było mało problemów - a już - już miały paść pierwsze klapsy na planie :shock: . Na kąpiele Siwona w morzu ciągle czekam niestrudzenie :czekam2:


Trzykrotka napisał/a:
Ale Kim Soo Hyun jest świetny. Błyszczy w tej obsadzie - od razu widać gwiazdorski potencjał, charyzmę i umiejętności.
To samo czytałam o Dream High - że jego kreacja wyróżnia się na tle innych mniej lub bardziej sztucznych - niemniej póki co nie mam ochoty na żadną szkolną dramę :roll:
Może jednak jeszcze zmienię zdanie ;)

zooshe - Pon 03 Mar, 2014 21:07

Agn napisał/a:

W którymś momencie bohater zaczął się zastanawiać, dlaczego skoro zmieniło się jedno, to on ma wciąż płytę i kadzidełka. Ergo - coś jest nie tak.
Myślę, że bohater pamięta wersję alternatywną, bo jest świadomy, że coś zmienia. Ma wspomnienia też z momentu, w którym zmieniał przeszłość.

To dla mnie zawsze było dziwne. Doktorek przecież nic nie zmienia a też pamięta. :mysle: Trzeba zaakceptować, że jest tak bo tak.

BeeMeR napisał/a:
...ale jeśli dziewczynce coś się stało wskutek telefonu (telefon ją zabił gdy dzwoniła :shock: )

:co_stracilam:

BeeMeR napisał/a:
fizycznie ją zabił ten telefon? :shock: cóż, dowiem się już dzisiaj po południu :mrgreen: )

:co_stracilam:
Czy na pewno oglądamy ta samą dramę? :mysle:

Trzykrotka napisał/a:

Oświadczam wszem i wobec, że Sung Joon vel Mistrz Gon/Geniusz/Sweet Potato/ zdobył mnie bez gry wstępnej i zalotów - crush jak nic zaliczyłam.

W pełni rozumiem i podzielam zdanie.
A dzięki spostrzegawczości Agn zdobyłam film Pluto, w którym można go podziwiać. Szkoda że czas będę miała dopiero w weekend. :(

Trzykrotka napisał/a:
... sam popycha w ramiona "bardziej odpowiedniego" faceta...

oj tak, oj tam. Czemu sanbe miałby być "bardziej odpowiedni."

BeeMeR napisał/a:

Ładny jest ten pan, tak tylko nawiasem wspomnę :mrgreen:


Ładny, raczej zajebiście przystojny, a kiedy jeszcze się uśmiecha to uhmm.. :slina:

(LMH nie czytaj tego. Wiesz że ciebie i tak kocham najbardziej.)

BeeMeR - Wto 04 Mar, 2014 07:50

zooshe napisał/a:

BeeMeR napisał/a:
fizycznie ją zabił ten telefon? :shock: cóż, dowiem się już dzisiaj po południu :mrgreen: )

:co_stracilam:
Czy na pewno oglądamy ta samą dramę? :mysle:

Cały wic polega na tym
Spoiler:
że jak ona znikła, to uznałam, że nie żyje - a jak wspomniałaś, że na wskutek telefonu - to zadałam głupie pytanie (rzecz jasna nie na serio ;) ) czy ten telefon ją zabił :P
Oczywiście już się wyjaśniło co i jak się zmieniło wskutek telefonu - jednakowoż dalej można by się spierać, czy zmienił sytuację telefon czy jednak późniejsza rozmowa, ślub, czy cokolwiek innego jeszcze - ale już zostawię dramie aby mi wyjaśniła jak to odkręci lub zamota dalej :mrgreen:
Doktorek jest ciekawą postacią, tylko niestety chwilami wchodzi w overacting :roll:



Pewnie, że główny bohater jest przystojny i to bardzo. :mrgreen:

A tu taka głupotka jeszcze: :mrgreen:
http://www.dramafever.com...-hallyu-awards/

Trzykrotka - Wto 04 Mar, 2014 10:23

Sypło nowymi odcinkami i nową dramą: God's Gift już jest.
A ja z racji na zalatanie, które niestety zdominuje ten tydzień, obejrzałam wczoraj tylko :mrgreen: 1 odcinek Moon That Embraces The Sun.
Bez względu na to, jak rozwija się akcja, powiem jedno: KSH jest super-smakowity. A im bardziej zły i włądczy, tym smaczniejszy :serduszkate:
Akcaj idzie dalej w dwie strony:
a/ romansową podszytą rywalizacją o pannę i frustracją
b/ odwetowo - polityczną.
Dobrze się ogląda, kiedy da się w myślach zakładkę-poprawkę pt: drama historyczna.
KSH i chłopak grający jego starszego brata (Jung Il Woo) są bardzo dobrzy: obaj bardzo autentyczni w emocjach.

Podejrzałam, że w I Need Romance
Spoiler:
Shing Shing wyznaje miłość Sweet Potato :banan_Bablu: I że idą do łóżka :serce:

A sprawdziłam to li i jedynie dlatego, że na jednym z blogów, które podczytuje znalazłam zdanie: po odcinku 15 kończę z INR3 :shock:

BeeMeR - Wto 04 Mar, 2014 10:47

KoD odc.10:
No, japoński inwestor został spłacony i odcięty z przytupem.
Ale wcześniej piękna była scena niemal udzielenia pożyczki przez Kang Hyun Mina :rotfl:
Człowiek już-już myśli, że on się zachowa przyzwoicie, a tu masz - musi po swojemu :lol:
Jest to absolutnie najcudniejsza postać dramy, bez wątpienia - taka właśnie bardzo daleka od doskonałości :serce:
Podoba mis się też postać PD - taka zwyczajna, ciepła i porządna - tylko trochę mało jest eksploatowana.
No i zaczęły się zdjęcia :mrgreen: a w związku z tym długo oczekiwana scena pływania KHM w morzu :lol:
A następnie wchodzi na tapetę kwestia plagiatu - jak mniemam, tu tak będzie do końca "z deszczu pod rynnę", hm?

BeeMeR - Wto 04 Mar, 2014 10:53

Trzykrotka napisał/a:
KSH jest super-smakowity. A im bardziej zły i władczy, tym smaczniejszy :serduszkate:
Ooo, ja mam słabość do złych :twisted:
Ale najpierw sobie dokończę Nine i KoD, to na pewno, potem pewnie Romans bo czeka, a Irys sobie jeszcze trochę poczeka, bo to nie moja bajka raczej :P Za dużo łubudu chyba, za mało tego czegoś, co kazałoby mi niecierpliwie włączać kolejny odcinek :czekam2: .
No i powiem szczerze, że nie rozumiem zachwytów nad urodą Kim Tae Hee :roll: Brzydka może nie jest, ale ładna tez nieszczególnie :roll:

Trzykrotka - Wto 04 Mar, 2014 11:17

BeeMeR napisał/a:
KoD odc.10:
No, japoński inwestor został spłacony i odcięty z przytupem.

Z tego etapu zmagań z dramą uwielbiam z kolei stylowy ratunek, na jaki przybiegli Anthony'emu Pisarka i Gwiazdor (wzięty siłą, za to jak potem puszący :mrgreen: )

BeeMeR napisał/a:
Ale wcześniej piękna była scena niemal udzielenia pożyczki przez Kang Hyun Mina :rotfl:
Człowiek już-już myśli, że on się zachowa przyzwoicie, a tu masz - musi po swojemu :lol:

Pod powierzchnią jest następna powierzchnia :rotfl: On jest super-hojny - kiedy to może być na koszt sponsorów.

BeeMeR napisał/a:
A następnie wchodzi na tapetę kwestia plagiatu - jak mniemam, tu tak będzie do końca "z deszczu pod rynnę", hm?

Na szczęście potem mniej będzie aż takich załamań. Wejdą inne wątki, bardziej osobiste. I spodziewaj się, że jeszcze samo kręcenie dramy przyniesie wiele uciechy :excited:

BeeMeR - Wto 04 Mar, 2014 12:14

Trzykrotka napisał/a:
Pod powierzchnią jest następna powierzchnia :rotfl:
A pod każdą powierzchnią bez wątpienia jest po prostu Hyun Min :rotfl:
Wspominałam już, że go uwielbiam? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
I spodziewaj się, że jeszcze samo kręcenie dramy przyniesie wiele uciechy :excited:
A spodziewam się, bez dwóch zdań :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Na szczęście potem mniej będzie aż takich załamań.
To dobrze, bo i ten ratunek na ostatnią chwilę przed ucięciem ręki, której wiadomo, że bohater nie może stracić i tak to tak trochę dla mnie na siłę był - :sorry3:
Chyba generalnie troszkę mi się przejadł motyw kłód pod nogi i chętnie bym obejrzała inne problemy - np. z kręceniem właśnie i humorami gwiazd, czy plagiatem właśnie :mysle: - acz niewątpliwie źli będą knować do końca niestrudzenie - po to są :twisted:

Chciałam jeszcze wspomnieć ponownie, że mama mi się podoba - taka zwyczajna, ciepła, wspierająca po prostu obecnością a nie żadnym moralizatorstwem czy "a nie mówiłam". Niech żyją takie mamy :oklaski:
No i że szwindel w postaci znalezienia sponsora mi się podobał :lol:

BeeMeR - Wto 04 Mar, 2014 18:46

Nine odc.6

Akcja się rozwija, dowiadujemy się nowych niewiadomych, ale tym razem chciałam zrzędnąć na zdolności aktorskie borsuka, tj Choi Jin Cheola (taty Kim Tana) :roll:
Główny bohater acz niewątpliwie bardzo dekoracyjny :serce: a jak się uśmiecha to w ogóle już cud miód i malina :serduszkate: , też jest nieco zbyt statyczny - nie aż tak jak Lee Philip, ale jednak trochę. Niemniej patrzy się na niego bez przykrości :serduszkate:

edit: ciekawe, co by było, gdyby przypadkowo zabił młodszego siebie ;)

edit2:
gadam tymczasem sama do siebie, ale nic to ;)

Nine - odc 7
Brniemy dalej w brudy rodzinne :shock:
Przyznaję - to sporo tłumaczy w zachowaniu rodziny - matki, brata.
Niektórych rzeczy chyba lepiej nie wiedzieć, żeby móc spać spokojnie.
Dziewczyna jest strasznie nachalna :roll: Jakoś tu pasuje, ale strasznie nie lubię takich osób.

Kilka osób i obrazków:



arlekin - Wto 04 Mar, 2014 18:55

Wreszcie was znalazłam BeeMer. N a razie nie mam pojęcia o co chodzi, ale może się odnajdę a na pewno - znając was - uśmieje.
Choć pewnie rzadko będę wchodzić bo ostatnio jakoś kompletnie nie mam czasu.

BeeMeR - Wto 04 Mar, 2014 19:00

arlekin napisał/a:
Wreszcie was znalazłam BeeMer.
A szukałaś nas? Trzeba było zapytać na pw, wskazałabym drogę :kwiatek:
W każdym razie witaj :przytul:

zooshe - Wto 04 Mar, 2014 21:18

Zerknęłam przed pracą na ostatni INR3 i skapnełam się, że to już końcówka. Jutro ostatni odcinek i jak to szybko minęło. Będzie mi brakować Sweet Potato.
Twórcy oszczędzili nam wielkich dramatoz i chwała im za to.
Ciekawe czy zmaczują wszystkie pary czy też aby nie było zbyt cukierkowo ktoś się będzie musiał rozstać. Drama prosta i przyjemna w sam raz na zimę.

A powracając do Kosmity, którym uraczyła mnie Agn. Obejrzałam kolejny odcinek ten w którym ufok znika na oczach mordercy. Przyznaje drama momentami zabawna, ale wciąż nie pojmuję tego całego zamieszania wokół mniej. Wolałabym aby skupili się na wątku kryminalnym zamiast mieszać w to wszystko jeszcze wątek sprzed 400 lat.
Fryzura bohatera woła o pomstę do nieba, rozumiem że ma za zadanie podkreślać jego inność ale, żeby aż tak oszpecić poniekąd przystojnego aktora. :confused3:
Aktor ma odstające uszy, których nie powinien eksponować, za to oczy i usta niczego sobie.

Agn - Wto 04 Mar, 2014 22:24

10 ways to get your friends to watch kdrama: http://www.dramafever.com...watch-k-dramas/
Niemal caaały wpis o LMH. A poza tym :rotfl:

Cytat:
To dla mnie zawsze było dziwne. Doktorek przecież nic nie zmienia a też pamięta. :mysle: Trzeba zaakceptować, że jest tak bo tak.

Doktorek jest świadomy, że coś ma się zmienić. Tak sobie to tłumaczę.

Reszta później. I tak złamałam dane sobie słowo, że nie zajrzę do wątku, jeśli nie skończę pewnej rzeczy.

BeeMeR - Śro 05 Mar, 2014 07:02

zooshe napisał/a:
Przyznaje drama momentami zabawna, ale wciąż nie pojmuję tego całego zamieszania wokół mniej
Ja niektórych rzeczy też nie rozumiem np. nagłego wzmożonego zapotrzebowania na kurczaka z piwem, ale widać dramy potrafi sprzedać wszystko ;)

zooshe napisał/a:
Fryzura bohatera woła o pomstę do nieba, rozumiem że ma za zadanie podkreślać jego inność ale, żeby aż tak oszpecić poniekąd przystojnego aktora. :confused3:
Aktor ma odstające uszy, których nie powinien eksponować, za to oczy i usta niczego sobie.
Co do fryzur to ja zupełnie nie rozumiem tych dziwacznych upodobań koreańskich, czemu nieraz już dawałam wyraz, ale akurat jeśli o tego aktora chodzi to już zaprezentował całą gamę fryzur zakrywających odstające (i nieraz czerwone) uszy a jednocześnie tak arcy-okropecznych:


że ja na tego grzyba już nie narzekam. Inna sprawa, że to pierwsza drama, w której wygląda jak facet, a nie jak chłopiec - ale to prócz lat chyba także magia garniturów ;)

LMH też nie ma szczęścia do fryzur w moich oczach - i jak on mi się podoba tak jego fryzury zazwyczaj nie. Nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem czemu mu zasłaniają twarz grzywami. Jednakowoż np. ta wersja mi się podoba: :serduszkate:


A, jeszcze odnośnie Koszmity widziałam alternatywne zakończenie:
http://www.frequency.com/...42/-/5-11223805

tj. właściwie to samo zakończenie z dodaną minutą, w której nie pada już ani słowo tylko bohaterowie cali w uśmiechach przenoszą się do dworku (domem tego nie nazwę) z podwórkiem. Przynajmniej więc psy już mają gdzie hodować ;)

BeeMeR - Śro 05 Mar, 2014 08:28

KoD odc. 11

Odcinek pod znakiem antycypowanego kissu, omawianego na przeróżne sposoby, ćwiczonego na zdjęciu Johny'ego Deppa :lol:


ale niedoszłego do skutku w żądnym kontekście - a póki co podoba mi się przełożenie kissu z aktorów na inną parę (przypomina mi to któryś film z Marylin Monroe, tylko który :mysle: ) No, zobaczymy, jak to pójdzie, bo odcinek skończył się bądź co bądź sceną łóżkową ;)

Dramy są niewątpliwie specami od scen nie-łóżkowych scen łóżkowych :mrgreen:

Poznajemy też oryginalne imię Anthony'ego - nie powiem, zastanawiałam się, czemu się tak zupełnie niekoreańsko nazywa :mrgreen: - i całkiem można zrozumieć schadenfreude pisarki :mrgreen:

I jedziemy na ryby - tam gdzie zawsze, pod to samo drzewo co wszyscy (widać jedno jedyne jest tak malowniczo na cypelku), co mnie już zupełnie nie dziwi.


No i wreszcie nareszcie następuje emisja pierwszego odcinka - acz zawirowania z notowaniami to dla mnie czysta bajka, żeby z 7% i to spadających wskoczyło na 15% - widać inna drama musiała dać ciała nielicho :P

Agn - Śro 05 Mar, 2014 10:44

Trzykrotka napisał/a:
(czytaj: do fantastyki podchodzimy jak pies do jeża, wystarczyła mi reakcja na Koszmitę :( )

Buuu... Ale czasem historyczne mają domieszkę fantastyki, może jeszcze jest nadzieja?
Trzykrotka napisał/a:
W zyciu nie myślałam, że (już to pisałaś! Już to pisałaś! :confused3: ) człowiek o takiej aparycji, wypadający rewelacyjnie w rolach ponurych, męskich i slinych jak pięść, może być wcieloną,, rozmaślającą, uzależniającą słodyczą :serduszkate:

Ech, człeku małej wiary...
Mnie się zawsze wydawało, że on byłby genialnym koreańskim odpowiednikiem Heathcliffa. Ale widać przełamuje wizerunek. To i dobrze, trzeba próbować nowych rzeczy. :)
Trzykrotka napisał/a:
Skoro oglądała ze mną I Need Romance, uznałam, że mogę się poświęcić...

Zwłaszcza, że gra Koszmit, hmmm? :twisted:
Cytat:
Mnie się ponownie śnił Koszmita :zawstydzona2: - tak barwne i częste sny dramowe to miałam ostatnio jak się szprycowałam Lee Min Ho w Personal Taste :serce:

Taaaak? O czym był sen???
BeeMeR napisał/a:
Jak ja kocham dramy, w których retrospekcja zajmuje najwyżej 1 odcinek, ew. pełni taką funkcję jak w Koszmicie :mysle:

Ja niby też, ale np. w Inspiring generation odcinki retrospekcyjne były znakomite (też prawda, że 2/3 młodszej wersji bohaterów jest lepsza od dorosłej).
BeeMeR napisał/a:
już i tak KoD poszedł się chwilowo paść :P

Co to ma znaczyć? Nie porzuca się Siwona i reszty b. dobrej dramy! :czekam2:
Trzykrotka napisał/a:
A gdzie karaoke w wykonaniu Antosia?

O kurde, to był hardcore! :rotfl:
Trzykrotka napisał/a:
to piękna kurtyzana z SKK Scandal.

Fotę!!! Proszę! Jestem ciekawa, jak wygląda w innej dramie!
BeeMeR napisał/a:
niemniej póki co nie mam ochoty na żadną szkolną dramę :roll:
Może jednak jeszcze zmienię zdanie ;)

Ja też nie. Szkolne dramy to tylko z LMH daję radę znieść, bo on mi osładza dosłownie wszystko.
zooshe napisał/a:
Ładny, raczej zajebiście przystojny, a kiedy jeszcze się uśmiecha to uhmm.. :slina:

Oj, owszem, jak się uśmiechnie, to można mieć grzeszne myśli.
Cytat:
(LMH nie czytaj tego. Wiesz że ciebie i tak kocham najbardziej.)

I tak widział! :P
BeeMeR napisał/a:
A tu taka głupotka jeszcze: :mrgreen:
http://www.dramafever.com...-hallyu-awards/

Rozumiem, że John Travolta błysnął przekręcając czyjeś nazwisko? Tylko pytanie - czyje? Bo nie poznaję. :mysle:
Ale te przekręty na DF to są boskie. :lol:
Zwłaszcza ostatnie - w Mordor, tego się nie da wymówić. :rotfl:
Cytat:
Sypło nowymi odcinkami i nową dramą: God's Gift już jest.

Ja czekam na 3 days. Powinno być dzisiaj wieczorem. Can't wait! :excited:
Trzykrotka napisał/a:
KSH jest super-smakowity. A im bardziej zły i włądczy, tym smaczniejszy :serduszkate:

Ooooo! On jest tam zUy? MUs mnie liznąć tę dramę, ciekawam...
BeeMeR napisał/a:
Wspominałam już, że go uwielbiam? :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Wypsnęło ci się nieznacznie gdzieś wcześniej, ale prawie nikt nie zauważył. :lol:
arlekin napisał/a:
Wreszcie was znalazłam BeeMer. N a razie nie mam pojęcia o co chodzi, ale może się odnajdę a na pewno - znając was - uśmieje.
Choć pewnie rzadko będę wchodzić bo ostatnio jakoś kompletnie nie mam czasu.

O rany, aż się oplułam herbatą. Arlekin? Dramy oglądasz? :excited:
zooshe napisał/a:
ale, żeby aż tak oszpecić poniekąd przystojnego aktora. :confused3:

Ja wiem, czy aż tak oszpecić? Jego oczy są tym bardziej widoczne, a te mi się podobają. I usta ma zacne.
Chlip! Było się przyznać, że ci się nie podoba, a ja cię katowałam. :( :( :(
BeeMeR napisał/a:
nagłego wzmożonego zapotrzebowania na kurczaka z piwem, ale widać dramy potrafi sprzedać wszystko ;)

Kurczak z piwem? A co w tym dziwnego? Jedni w chwilach słabości czy jak im zimno piją herbatę z miodem, inni jedzą zupkę z proszku, a akurat ta bohaterka uwielbia kurczaka z piwem. Zresztą jadła to z ojcem (tzn. ona piła wtedy colę, hehe), więc potrawa inaczej smakuje, niż bez dodatku wspomnień. Moja kumpela uwielbia usmażoną na maśle cebulę załadowaną na chleb - bo kiedyś tata tak robił. Mnie to nie podnieciło jakoś szczególnie, a ona - uwielbia. Dla mnie ten kurczak z piwem to żadne wielkie zdziwienie.
BeeMeR napisał/a:
Nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem czemu mu zasłaniają twarz grzywami.

Bo taka moda w Korei. Po ulicach faceci też zapierniczają w tych grzybkach (tylko nie tak wypielęgnowanych jak gwiazdorzy). Mnie też się nie podoba fryzura np. na czeskiego piłkarza, ale była moda i mnóstwo facetów się tak strzygło. Bo był na to szał.

No dobra. Mam. Przepraszam za opóźnienie.

BeeMeR - Śro 05 Mar, 2014 11:00

Agn napisał/a:
Mnie się zawsze wydawało, że on byłby genialnym koreańskim odpowiednikiem Heathcliffa.
A Wiesz, że to nie taki głupi pomysł :mysle:

Agn napisał/a:
Co to ma znaczyć? Nie porzuca się Siwona i reszty b. dobrej dramy! :czekam2:
No przecież oglądam dalej - czego daję dowody powyżej :kwiatek:

Agn napisał/a:
Ja też nie. Szkolne dramy to tylko z LMH daję radę znieść, bo on mi osładza dosłownie wszystko.
Makrelę również? :sprytny:
Ja właśnie bardzo silnej motywacji bym potrzebowała - ale zdarza się czasem ;)

Agn napisał/a:
Dla mnie ten kurczak z piwem to żadne wielkie zdziwienie.
Kiedy mnie nie dziwi kurczak z piwem, bo połączenie jest ok, tylko że nagle naród (chiński) się na niego rzucił - jak i na szminki/błyszczyki do ust JJH. Magia reklamy, niepojęta dla mnie :shock:

za napisy dziękuję :kwiatki_wyciaga:

Agn - Śro 05 Mar, 2014 11:05

Cytat:
A Wiesz, że to nie taki głupi pomysł :mysle:

Miewam i takie. :D
BeeMeR napisał/a:
No przecież oglądam dalej - czego daję dowody powyżej :kwiatek:

I żeby mi to było ostatni raz. :lol:
BeeMeR napisał/a:
ylko że nagle naród (chiński) się na niego rzucił - jak i na szminki/błyszczyki do ust JJH. Magia reklamy, niepojęta dla mnie :shock:

Widać zechcieli popróbować, co smakuje bohaterce. Przejdzie im. Albo i nie - Chińczycy bywają dziwni. :lol:
Cytat:
Makrelę również? :sprytny:

A niby jakim cudem przebrnęłam przez tę dramę? Błyskotliwe dialogi, znakomite poczucie humoru i fantastyczna akcja nie wystarczyły. :sprytny:

BeeMeR - Śro 05 Mar, 2014 11:19

Agn napisał/a:
A niby jakim cudem przebrnęłam przez tę dramę? Błyskotliwe dialogi, znakomite poczucie humoru i fantastyczna akcja nie wystarczyły. :sprytny:
Dodaj jeszcze rewelacyjne aktorstwo (wciąż jeszcze na samo wspomnienie tamtejszego nauczyciela dostaję drgawek, brrr :confused3: )

Jeszcze tylko wspomnę, że karaoke Anthony'ego było przednie :rotfl:

A snu owego niestety nie pamiętam, jedynie obraz jaki "zastałam" pod powiekami tuż przed obudzeniem :mrgreen: - ale raczej nie był to koszmar ;)

Admete - Śro 05 Mar, 2014 15:52

Szukałam God's Gift na Gooddrama, alem nie znalazła. Ale poszłam jeszcze na dramacrazy i jest. Ma animowany początek. Na razie tyle obczaiłam.
Trzykrotka - Śro 05 Mar, 2014 15:58

Uch, jak ja chciałabym z Wami więcej sobie pogadać :cry2: A tu tydzień się trafił zalatany - jak na złość.

I Need Romance się nam skończyło, a ja powiem, że podejrzałam, że - taram taram - Nynag w końcu skonsumuje związek z Cesarzem :thud: Alleluja, wreszcie! :zalamka: I jakichś okazań nie nalezy się spodziewać, aczkolwiek i tak wypadło to lepiej niż analogiczne sceny z Królem. Tydzień konsumpcji, można rzec.

BeeMeR napisał/a:
KoD odc. 11

Odcinek pod znakiem antycypowanego kissu, omawianego na przeróżne sposoby, ćwiczonego na zdjęciu Johny'ego Deppa :lol:

Buahaha, lekki obciach dla Pisarki, kiedy wyszło, że sie na całowaniu nic a nic nie zna :lol: Oj, ten pocałunek zdąży udręczyć wszystkich. No, ale i rzeczywiste (znaczy: dream sequencowe) się zaczynają pojawiać :rumieniec:
Mówisz, że oni zaś na ryby pojechali tam, gdzie już wcześniej łowił CH i Chan Young z tatusiem? Cud, że Koszmita poniosło na inne wody :confused3:

BeeMeR napisał/a:
No i wreszcie nareszcie następuje emisja pierwszego odcinka


Mnie się podobały scenki z the day after - to, jak każdy sprawdzał głównie to, co napisali o jego pracy. AAAA! Hyun Min z bukietem dla Pisarki wystąpił! Był już bukiet? I oferta kupna zimowego okrycia? Kocham tego gościa. :excited:

Agn napisał/a:

Buuu... Ale czasem historyczne mają domieszkę fantastyki, może jeszcze jest nadzieja?

Echchch... wolę nie forsować, żeby nie oglądać w towarzystwie kogoś, kto wywraca oczami, wzdycha znacząco, albo wygłasza uwagi...
Agn napisał/a:


Zwłaszcza, że gra Koszmit, hmmm? :twisted:

Skąd wiedziałaś? :cool: Inaczej nawet nie zawiesiłabym oka... mam tę dramę od dobrego roku....

Agn napisał/a:


Trzykrotka napisał/a:
to piękna kurtyzana z SKK Scandal.

Fotę!!! Proszę! Jestem ciekawa, jak wygląda w innej dramie!


Voila


Ona jest bohaterką negatywną. Wepchnięta Królowi - zakochanemu w innej kobiecie - na siłę, przez 8 lat nie doczekała się konsumpcji małżeństwa. Publicznie obnosi plasikowy uśmiech, a prywatnie knuje i jątrzy. On jej nie znosi i wcale tego nie ukrywa.

Agn napisał/a:


Ooooo! On jest tam zUy? .


Bywa :serduszkate: Bywa rozkosznie ZUy, tak po królewsku - z demolką i wrzaskiem

Mój ulubiony to rozkosznie kpiący i ironiczny.

Cudownie się śmieje kosząc serca dworskich kobiet, zwłaszcza kiedy idzie w towarzystwie wiernego ochroniarza Woona.

Ale generalnie - jest raczej udręczony i nieszczęśliwy, niż zły.

BeeMeR - Śro 05 Mar, 2014 17:26

Trzykrotka napisał/a:
No, ale i rzeczywiste (znaczy: dream sequencowe) się zaczynają pojawiać :rumieniec:
Jeden już był (KoD), "łapiący powietrze ręką" i strasznie mi się nie podobał :roll: Tj. nie że dream sequence, ale to, jak wypadło. Zresztą to był tydzień kiepskich pocałunków jak dla mnie, bo Empress i "healing kiss" też nie wyszło ładnie. Ja generalnie nie uznaję oddychanie usta-usta za pocałunek, podawania lekarstwa tym bardziej - zwłaszcza, że to wyglądało, jakby sobie nie trafiła w jego usta :roll: Jeszcze ten poprzedni w płatkach róż wizualnie wyszedł ładnie, więc się nie czepiam, ale teraz nie bardzo.
No i Emergency - dwa pocałunki i żaden mi się nie podoba - całować śpiącą lub pijaną to ja rozumiem w czoło, ale w usta to tak mniej - i znów: żeby to choć ładnie czy ciekawie wyszło jak "time freeze kiss" to bym się nie czepiała, ale niestety :roll: Drugi, retrospekcyjny kiss był po prostu nijaki.
Pozrzędziwszy na pocałunki k-dramalandu dodam tylko z drugiej strony, że najczęściej jednak cieszy mnie wielce inwencja dram, wymyślających niestrudzenie coraz to nowe okoliczności (i nazwy) pocałunków :mrgreen:
Tu taki przykład inwencji i nazewnictwa (większości dram nie znam i nie mam zamiaru poznać :P ):


Trzykrotka napisał/a:
Mówisz, że oni zaś na ryby pojechali tam, gdzie już wcześniej łowił CH i Chan Young z tatusiem? Cud, że Koszmita poniosło na inne wody :confused3:
Oczywiście - przecież tam najwyraźniej jedno jezioro i jedno drzewo, pod którym można rozstawiać sprzęt PPL :P
Koszmita dla odmiany używał tego samego planu zdjęciowego na którym prezes z Secret Garden poznał swoją kaskaderkę :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group