Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Trzykrotka - Czw 27 Lut, 2014 11:15 BeeMer masz śliczne gwiezdne ubranko. Kosmita się kończy, buuu...... Na dzise=iejszy wieczór przygotuję sobie chusteczki. A mam wielk a nadzieję, że finał płaksiwy nie będzie
Po Kosmicie zaś Mężulek wchodzi?
Kiedy tylko pokazały się napisy do Full Sun, rzuciłam się na kolejne odcinki dwa. Uuuu, podoba mi się ten serial! Jest w nim sporo, bo kryminał, rodzinne mroczności. a także masa angstu, gwałtowności i - póki co - klimat dość ponury. Ogrmnie podoba mi się Yoon Kye Sang w głównej roli.
Han Yi Hyee trochę mniej, momentami wydaje się, że przerasta ją stopień skomplikowania trudnych uczuć, które ma zagrać. Ale jest ladna i subtelna - taka, jak jej bohaterka
Jako, że rzecz dzieje się między innymi wśród jubilerów, producentów i handlarzy drogimi kamieniami, więc oprawa jest odpowiednio wystawna. Poczęstunek biznesowy wygląda tak (policzcie ilość miseczek)
Skromne dziewczę w nowobogackeigo domu na targi biżuterii zakłada taką oto suknię
Fajnie i w napięciu mi się to ogląda
Trochę zdjęć.
Chudzinka Sung Joon
Kilka fryzur - koczek i na grzybowo
Prawie jaoi z koelgą z White Christmas
Co Chudzinka ma pod koszulką
Oczyska i inne zasłanianie połowy twarzy
(kolejny komin
A dla przypomnenia, że zaraz wchodzi na ekrany - Świrus w bonusie Agn - Czw 27 Lut, 2014 11:38
A Jin Ho czyli LMH - cudowny. Nawet kiedy marudzi. Nawet kiedy się rządzi.
Ja to bym powiedziała, "zwłaszcza kiedy rządzi i zrzędzi"
Mhmmm, mógłby tak mną pokomenderować, nie miałabym nic przeciwko...
BeeMeR napisał/a:
Koszmita 20 -spłakałam się (znowu) i to zdrowo - nie ma to jak dobry melodramat rankiem, ech
Jeden drobny szczegół - no, dwa mi lekko nie leżą:
- nie lubię motywu krwi lecącej z nosa jako widmo fatum i nieszczęścia
Nnnno! No! No! No właśnie! Zooshe w swej dobroci pozwoliła mi na mały teleranek i obejrzałam sobie na gd.net. O rany, uśmiałam się przy rodzinnym obiedzie i przy śledztwie zakończonym: "W sumie to mu się należał ten strzał w mordę..."
Ale strasznie dużo było scen, kiedy miałam jakoś podejrzanie ściśnięte gardło. Względem tego, co napisali na df - też nie chcę "happy and alive but separated forever".
Odnośnie cieknącej krwi z nosa to nie jest zwiastun nieszczęścia, tylko Min Jun jest coraz bardziej osłabiony. Kiedy mam osłabiony organizm, też mi cieknie krew z nosa i sorry, na biologię nic się nie da zrobić. I tak długo dawał radę. Ale tu krew pociekła, tam nie może wycelować przy teleportacji, tu znowu jego skille działają w ogóle...
Ja się BOJĘ tego finału. Bo biorąc pod uwagę jego wizję - to może nie mieć happy endu. I wiecie co? Zaakceptowałabym takie zakończenie. Że Min Jun umrze i go już nie będzie ani na Ziemi, ani nigdze indziej. Bo co on zrobi gdzieś indziej? Koledzy ufoki go nie zrozumieją, skoro pochodzi ze świata, w którym nie ma przyjaciół, rodzin, małżeństw (a rozmnażają się pewnie przez pączkowanie).
Jutro finał. Chyba sobie kupię chusteczki, bo może być rozdzierająco.
Oczywiście odcinek bardzo mi się podobał. Zresztą kojąco na me serce wpłynął widok Beli Lugosi w więziennym wdzianku, hehehe.
Trzykrotka napisał/a:
Po Kosmicie zaś Mężulek wchodzi?
Tak! I nie mogę się doczekać coraz bardziej!
Trzykrotka napisał/a:
Trochę zdjęć.
Chudzinka Sung Joon
Oglądając PT wyczaiłyśmy rzecz jasna jego cameo. O rany, był. O matko...
Btw - było już i game over (obejrzałyśmy chyba ze 3 razy), i jedzenie krewetki, i jazda na lodzie i nawet urodziny i prezent, którego ta durna baba nie rozpakowała zaraz, teraz, natychmiast!!!
Trzykrotka napisał/a:
A dla przypomnenia, że zaraz wchodzi na ekrany - Świrus w bonusie
Już za chwileczkę, już za momencik... Agn - Czw 27 Lut, 2014 13:22 PS Z tego wszystkiego zapomnialam napisac - snilo mi sie, ze w pokoju Zooshe, w ktorym spie, Lee Min Ho przestawial polki mlotkiem. A byl w tym tak zajebisty, ze sam to robil i nawet tych polek nie oproznial, tylko tak jak sa podwazal gwozdzie (WTF?!) i podnosil, po czym montowal na nowym miejscu. Pokoj we snie byl troche wiekszy. Tyle pamietam. Ale jakze to milo ze strony LMH, ze znalazl czas, by mi sie przysnic. BeeMeR - Czw 27 Lut, 2014 13:31
Agn napisał/a:
"W sumie to mu się należał ten strzał w mordę..."
A bo się należał, ale nie wiem czy taka linia obrony w sądzie by przeszła gdyby Bela Koszmitę zaskarżył
Agn napisał/a:
Ale strasznie dużo było scen, kiedy miałam jakoś podejrzanie ściśnięte gardło.
Ja najbardziej przy pożegnaniu z Jangiem - bo inaczej trudno to nazwać
Ja przyjmuję do wiadomości możliwość zakończenia "unhappy", ale jeszcze się z nią nie pogodziłam
Pogodzona to ja jestem z dwiema opcjami:
1. Koszmita zostaje i starzeje się wraz z Song-yi
2. Song-yi zostaje upgrade'owana do koszmicznych możliwości i leci wraz z Koszmią na jego planetę
btw. czy Ty też interpretujesz wypowiedź Song-yi z końcówki
Spoiler:
"pobierzmy się" jako "spróbujmy skonsumować związek"? Bo całusy to im coraz lepiej idą, chyba już nawet nie odchorowuje bardzo, ale może nadinterpretowuję - cóż - dowiem się jutro rano
Agn napisał/a:
Oglądając PT wyczaiłyśmy rzecz jasna jego cameo.
gdzie? W którym momencie?
Agn napisał/a:
snilo mi sie, ze w pokoju Zooshe, w ktorym spie, Lee Min Ho przestawial polki mlotkiem. A byl w tym tak zajebisty, ze sam to robil i nawet tych polek nie oproznial, tylko tak jak sa podwazal gwozdzie (WTF?!) i podnosil, po czym montowal na nowym miejscu. Pokoj we snie byl troche wiekszy. Tyle pamietam. Ale jakze to milo ze strony LMH, ze znalazl czas, by mi sie przysnic.
Piękny sen
Do moich rolet musiał się zmultiplikować ale półki to sam jeden potrafi Trzykrotka - Czw 27 Lut, 2014 15:35 Zajączki
A podobno nie umie czytać
Lagerferd wysiada przy tym dueciku BeeMeR - Czw 27 Lut, 2014 15:44
Trzykrotka napisał/a:
A podobno nie umie czytać
Już umie
Dwa odcinki czekają mi na jutro (albo później), ale jakoś mi się ostatnio z cesarzem nie spieszy
A jaki Siwon ładny
Odnośnie avka to najpierw mi się myslało zrobić go z tego kadru:
ale w avku to jakoś nie wygląda i zdecydowałam się na wersję ET go home Agn - Czw 27 Lut, 2014 17:47
BeeMeR napisał/a:
A bo się należał, ale nie wiem czy taka linia obrony w sądzie by przeszła gdyby Bela Koszmitę zaskarżył
Ale próbować można.
BeeMeR napisał/a:
2. Song-yi zostaje upgrade'owana do koszmicznych możliwości i leci wraz z Koszmią na jego planetę
Wolałabym nie... wolę wersję z nim zostającym na Ziemi i starzejącym się z Song Yi.
BeeMeR napisał/a:
czy Ty też interpretujesz wypowiedź Song-yi z końcówki
Oczywiście, że pierwsze co, to pomyślałam o
Spoiler:
nocy poślubnej!
BeeMeR napisał/a:
gdzie? W którym momencie?
Chyba pierwszy odcinek, pierwsza sesja zdjęciowa niegrzecznej ajummy.
O, masz!
Spoiler:
Jak w pewnym momencie wypiął ciałko, to się musiałam fotela przytrzymać.
Cytat:
Do moich rolet musiał się zmultiplikować ale półki to sam jeden potrafi
BeeMeR napisał/a:
A jaki Siwon ładny
Dzisiaj w Centrum Kultury Koreańskiej wahałam się, czy nie sprzątnąć tego stendu z SJ, i później wysłać paczuszką Trzykrotce do domu, ale nie miałam wystarczająco pojemnych kieszeni. No i zostałyśmy z Zooshe tak miło przyjęte przez panią w recepcji, że głupio było tak wziąć i zakosić stendzik. Anaru - Czw 27 Lut, 2014 19:04
Agn napisał/a:
Ale jakze to milo ze strony LMH, ze znalazl czas, by mi sie przysnic.
Po takiej dawce odpowiedniej stymulacji wzrokowej to byłoby nieładnie gdyby sie NIE przyśnił.
Agn napisał/a:
Dzisiaj w Centrum Kultury Koreańskiej wahałam się, czy nie sprzątnąć tego stendu z SJ, i później wysłać paczuszką Trzykrotce do domu,
Trzykrotka by Cię pewnie ozłociła i wybudowała odpowiedni do wagi zdobyczy ołtarzyk.
Śwoją szosą znacie kogoś kto by mógł chcieć stand SRK? Ten Asiny? Bo zawadza za szafą i sie niszczy, a może by u kogoś miał lepiej i był bardziej doceniony?Agn - Czw 27 Lut, 2014 23:07
Anaru napisał/a:
Po takiej dawce odpowiedniej stymulacji wzrokowej to byłoby nieładnie gdyby sie NIE przyśnił.
Właśnie skończyłyśmy się stymulować PT, rechocząc przy tym jak nieprzykładne ajummy (i obecnie jestem w trakcie robienia Zooshe prania mózgu względem kosmity - poddała się, zaraz będzie pierwszy odcinek, yeah!). Boru, słów brak. Jaka ładna była TA scena!
I w ogóle... Drama pod pewnymi względami wyjątkowa. Już pomijam, że LMH nie został ozdobiony grzybkiem (no dobrze, miał lekkiego kogucika, ale ładnie mu w nim było, zresztą - zostawili mu kruczoczarne włosy, miodzio) i wyglądał absolutnie uroczo w każdej scenie, nawet kiedy kłamał bohaterce w oczy, że jej nie kocha (ta, jasne!).
Ale! Np. bohater ma NORMALNĄ matkę. Nie jakiegoś upiora z przerostem ambicji i zbyt wypielęgnowanymi tipsami, by trudzić się czymś większym niż podpisywanie bardzo ważnych papierków. Było jeszcze parę innych rzeczy, ale nie mogę sobie przypomnieć, co to było. W każdym razie - to są detale. I jak się to przyjemnie ogląda. Bez względu na to, czy otwarcie nazwiemy tę dramę harlekinem czy też nie.
Anaru napisał/a:
Trzykrotka by Cię pewnie ozłociła i wybudowała odpowiedni do wagi zdobyczy ołtarzyk.
Waga jak waga - to tektura. Ale wielkość...
Obejrzałyśmy też 11 i 12 odcinek Age of feelings / Inspiring generation.
W skrócie - walka o trupa. Ojciec Jung Tae zmarł (macie trzy strzały, kto go utłukł) był, trzeba mu wystawić pogrzeb. I jeden drugiemu trupa zabiera. W Mordor, nie nadążam! Kto mu urządzi pogrzeb, ten rządzi w Clubie Shanghaj (moim zdaniem - istotne strategicznie miejsce, dlatego tak wszyscy wokół tego świrują).
Gaya przestała ganiać w kimonie na rzecz odpowiedniej spódnicy i pięknej, ozdobionej kokardą czarnej bluzki.
Księciunio dał popis umiejętności aktorskich ( ) w scenie pogrzebu, kiedy to zawodził, aż żal było słuchać, a giął się jak kukła, aż żal było patrzeć. No nie nadaje się do scen wielkich emocji za ciężką zarazę. Znaczy się - myślałam, że może się nadaje, o ile będą go filmować panoramicznie - no i wtedy się zgiął jak kukiełeczka i... zmieniłam zdanie.
Poza tym obie z Zooshe tęsknimy za Mistrzem Mo.
Mamy już kolejny odcinek, tylko napisów ciągle brak. Ech, może jutro rano.
A teraz trzymajcie kciuki, bo Kosmita bierze się za podbój serca ostatniej niewiernej. Trzykrotka - Czw 27 Lut, 2014 23:37 Standzik z Siwonem Dziewczyny, jak można było nie ukraść, no naprawdę.
Resztę SuJu oddałabym Gosi, a sama girlandę zmieniała na nim codziennie Gdzie to centrum koreańskie? Adres poproszę! Sama sobie ukradnę
Jestem pewna, że Kosmita, skoro teleportować się umie, to wteleportuje się zooshe prosto w środek serca Mnie się dziś pojawił w I Need Romance, akurat coś reklamował (ale najwięcej reklam kręci Żabul).
Matko... boję się tego 21 odcinka. Zaczęłam się bać dziś, kiedy w końcówce ryczałam jak bóbr, a zaryczana byłam już kilka scen wcześniej. Miałam złe przeczucia po tym co BeeMer napisała, a też po tym, że sporo było w pierwszej połowie rzeczy zabawnych: a to walka rodzeństwa wyrywającego sobie Koszmitę, a to rada Song Yi: zadzwoń na 119, kiedy policja zabierała go na przesłuchanie, a to jej pozwolenie na danie autografu dopiero po upewnieniu się, że wielbicielka ma męża i dziecko. To źle wróżyło. No i masz...
Czy wam też się to kojarzyło z Faith? Te końcowe odcinki i rozmowy i Eun Soo przygotowująca Younga na swoje odejście...
Niech to się dobrze skończy, bo i bez tego mi smutno.BeeMeR - Pią 28 Lut, 2014 06:34
Skończyłam Koszmitę (bezspoilerowo na razie):
nie minęło oczywiście 10 min finału a już miałam oczy w wilgotnym miejscu (a 15 min gdy już wiedziałam jak to się skończy), Adaś stanął na wysokości zadania i drugi raz z rzędu obudził się tuż po napisach końcowych wrażenia dokładniejsze i uporządkowane później, gdy też obejrzycie, na razie tylko powiem, że jestem ty finałem usatysfakcjonowana - nie powiem, że w absolutnej pełni bo troszeczkę mi się dłużył momentami i nie odpowiedział na wszystkie moje pytania (w tym ze dwa dość kluczowe), za to odpowiedział na jedno za dużo (niepotrzebnie) ale jest dobry i wykańcza wszystkie wątki (wątek Beli wykańcza doskonale ) korzystając z pozostawionych uprzednio scen niedokończonych.
Generalnie dramę uważam bardzo zdecydowanie za jedną z najlepszych jakie widziałam
Kosmiczna melodrama na pewno najlepsza
Agn napisał/a:
i obecnie jestem w trakcie robienia Zooshe prania mózgu względem kosmity - poddała się, zaraz będzie pierwszy odcinek, yeah!
Ha! Miałam nadzieję, że Zooshe tego nie uniknie - stanowiła wprawdzie wyjątek potwierdzający niejako regułę, ale lepiej niech spróbuje sama
Agn napisał/a:
Czy wam też się to kojarzyło z Faith?
Owszem, nawet bardzo - i tu i tam jest oczekiwanie na dzień "w którym wszystko się może stać", tylko ja w koszmicie dużo lepiej widzę upływający czas, niemal jak tykający zegarek w rogu. W Faith to więcej przeczytałam o zmieniających się porach roku i pływie roku tudzież o zakończeniu niż to wynikało z samej dramy
Odnośnie PT:
Agn napisał/a:
pierwsza sesja zdjęciowa niegrzecznej ajummy.
Aa, nie zauważyłam oczywiście, ale nie omieszkam zwrócić uwagę przy następnym seansie - bo ja do PT wracać lubię
Agn napisał/a:
I w ogóle... Drama pod pewnymi względami wyjątkowa. Już pomijam, że LMH nie został ozdobiony grzybkiem (no dobrze, miał lekkiego kogucika, ale ładnie mu w nim było, zresztą - zostawili mu kruczoczarne włosy, miodzio) i wyglądał absolutnie uroczo w każdej scenie
Wyjątkowa, owszem A LMH wygląda w niej cudnie I fryzurę ma ok, i wygląda szalenie zgrabnie - nie to co w Heirs
Jednakowoż i w Heirs by wyglądał całkiem, gdyby nie te ciuchy i fryzura - tu przy okazji fanvid, prawie jak dla mnie skrojony (no, mogli sobie darować piżamkę i dać inne ujęcie wallkissa na koniec), bo najwięcej ujęć z Ameryki w normalnych ciuchach:
https://www.youtube.com/watch?v=Wq0y5J8Dxic
Agn napisał/a:
bohater ma NORMALNĄ matkę. Nie jakiegoś upiora z przerostem ambicji i zbyt wypielęgnowanymi tipsami, by trudzić się czymś większym niż podpisywanie bardzo ważnych papierków
W KoD bohaterka też ma normalną matkę - co mnie ogromnie cieszy bo jest miłą niespodzianką w tym mocno przerysowanym świecie, gdzie piosenkarka zupełnie nie ma głosu, a gwiazdor choć doskonale umie grać to momentami zakrawa na takiego imbecyla, że aż go żal
A momentami jest wprost cudowny
No dobra, cudowny to on jest cały czas Trzykrotka - Pią 28 Lut, 2014 13:47
BeeMeR napisał/a:
Kosmiczna melodrama na pewno najlepsza
Mamy już kategorię na przyszłoroczne rozdanie naszych własnych Oscarów (albo Osków )
Doczekać się nie mogę. Wczorajszy epilog pozstawił mnie we łzach - uwielbiam tak płakać z filmowego smutku. Ale chcę, żeby nie było powodów do płaczu na koniec.
BeeMeR napisał/a:
Odnośnie PT
.... to się zorientowałam, że nawet nie mam jak sobie obejrzeć cameo Sung Joona, bo nie mam PT Nie wiem, jak to się stało, ale nie mam! BeeMer do Ciebie będę się mocno uśmiechać przy spotkaniu.
Agn napisał/a:
A momentami jest wprost cudowny
No dobra, cudowny to on jest cały czas
Nnnooo!
Oczywiście, że tak!
Powiedziałam Gosi o nie ukradzionym przez Agn i zooshe standzie i też wyraża bulwersację tym faktem
Po 3 odcinku I Need Romance jestem w dalszym ciagu mile podekscytowana i zaciekawiona ciagiem dalszym. Od Sweet Potato oczu nie mogę oderwać. Jest czarujący i jak ładnie patrzy... i całuje...
Zastanawiam się tylko, co powie bohaterka, kiedy zorienutje się, że całowała się z kimś, komu w dzieciństwie wycierała nos i pieluchy zminiała... BeeMeR - Pią 28 Lut, 2014 14:37
Trzykrotka napisał/a:
Mamy już kategorię na przyszłoroczne rozdanie naszych własnych Oscarów (albo Osków )
Podoba mi się nazwa "Oska"
Trzykrotka napisał/a:
BeeMer do Ciebie będę się mocno uśmiechać przy spotkaniu.
Się polecam
PT to drama, której na pewno nie usunę Jak i Koszmity - jeszcze zanim skończyłam tą dramę to zaczęłam ją ponownie w obszernych fragmentach
Ciekawa jestem Waszych opinii na temat finału i pewnych rozwiązań... z kosmosu
Ja z reguły tak czy inaczej jestem początkowo niezadowolona z końcówki, albo się czuję niedopieszczona w jakimś stopniu (np. pominięciem wątków pobocznych jak w KSS) albo sama końcówka jest ok, ale dramatozy wcześniej mnie irytują jak w PT, albo sama końcówka mnie irytuje jak w Heirs 10 lat później, albo jak w BBF jestem wyjątkowo usatysfakcjonowana skakaniem do basenu i kolejne pół godziny mi się dłuży itd itp. - a w przypadku Koszmity bodaj pierwszy raz od City Huntera nic nie wzbudziło we mnie potrzeby negacji i wprowadzenia własnych zmian w końcówce - już mi "siadło" takie a nie inne zakończenie. Nie obraziłabym się wprawdzie gdyby dopowiedzieli to, co chciałam wiedzieć ale postanowiłam się nie czepiać szczegółów i przyjąć dogodną dla siebie wersję
Trzykrotka napisał/a:
. Wczorajszy epilog pozstawił mnie we łzach - uwielbiam tak płakać z filmowego smutku.
A skoro już jesteśmy przy ploteczkach, tu jest bardzo ładny gif: http://www.dramafever.com...-candy-of-2013/BeeMeR - Pią 28 Lut, 2014 15:10 Obejrzałam właśnie kolejny odcinek Dynastii tj. Empress 32 i pół 33:
Dłuży mi się dalej - no niestety tak to jest, jak się robi za dużo odcinków
Ale przynajmniej po kolejnych przepychankach pałacowych i pieczęciowych wyjeżdżamy za pałac na polowanie wszyscy w stosownych seksownych kożuszkach
A na polowaniu jak to na polowaniu:
- wyścigi konne,
- drinking game
- zwierzyna łowna tj. sarny, dziki, zające, nałożnice cesarskie...
- nocne chcice cesarza (które uznałam za podpuchę li i jedynie i tak właśnie się okazało inna sprawa, że jakby przymusił pijaną w trąbkę to by to nie teges było )
btw. widziałam zapowiedź pocałunku z Emergency couple i to właśnie wygląda jakby ona spała, hm... wolę jak oboje wiedzą co robią, ale poczekamy-zobaczymy
A skoro o pocałunkach mowa to Koszmita bardzo zdecydowanie jest najbardziej całuśną dramą jaką widziałam
Nie powiem, żebym miala coś przeciwko, zwłaszcza że pocałunki nie są zamiast akcji, tylko wplecione w nią odpowiednio. A nawet bardzo odpowiednio Agn - Pią 28 Lut, 2014 15:33
Trzykrotka napisał/a:
Standzik z Siwonem Dziewczyny, jak można było nie ukraść, no naprawdę.
Toć piszę, że pani była taka miła, serio potwornie głupio nam było sprzątnąć jej stendzik sprzed nosa. Miałyśmy skrupuły, wyrzuty sumienia czy jak to nazwać (wiem, dziwne).
Trzykrotka napisał/a:
wteleportuje się zooshe prosto w środek serca
Nie zaparła się zadnimi kończynami, jest dobrze. Acz w ramach zemsty zapuściła mi Nine. Muszę to oficjalnie stwierdzić - jestem trąba. Jemioł. Sierotka Marysia. I sama nie wiem co jeszcze. JAK JA TAKĄ ZAJEBISTĄ DRAMĘ MOGŁAM TRZYMAĆ NA SENIORZE I NAWET NIE TKNĄĆ?!
BeeMeR napisał/a:
Ha! Miałam nadzieję, że Zooshe tego nie uniknie - stanowiła wprawdzie wyjątek potwierdzający niejako regułę, ale lepiej niech spróbuje sama
A jak myślisz, po co jechałam? Oprócz odwiedzania CKK, obejrzenia razem dramy z LMH, robienia kimchi itd.?
BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
bohater ma NORMALNĄ matkę. Nie jakiegoś upiora z przerostem ambicji i zbyt wypielęgnowanymi tipsami, by trudzić się czymś większym niż podpisywanie bardzo ważnych papierków
W KoD bohaterka też ma normalną matkę - co mnie ogromnie cieszy
Przypomniało mi się kolejne spostrzeżenie - w PT każdy bohater ma inny telefon. Nie że każdy, od sprzątaczki po prezesa z kosmosu ma dokładnie ten sam model akurat wypuszczony z trzewi Samsunga, tylko jeden ma z klapką, drugi dotykowy, trzeci chyba nawet miał dumbfona.
Trzykrotka napisał/a:
to się zorientowałam, że nawet nie mam jak sobie obejrzeć cameo Sung Joona, bo nie mam PT Nie wiem, jak to się stało, ale nie mam! BeeMer do Ciebie będę się mocno uśmiechać przy spotkaniu.
Czekaj, zaraz, halt muzyka! Wyrzuciłaś PT? PERSONAL TASTE?! Nie zasłużyłaś na ten stendzik, o nie, mój ssskarbie...
Cytat:
Powiedziałam Gosi o nie ukradzionym przez Agn i zooshe standzie i też wyraża bulwersację tym faktem
Nic nie chcę mówić, ale... KTOŚ TU WYWALIŁ PT!
Cytat:
Nie tylko Ciebie - ja się spłakałam - a w Chinach kobieta dostała zawału podczas tego odcinka
Ale... w sensie że co? Bo ufo zobaczyła?
To skoro już napoczęliśmy temat finału - mnie też się podobał, choć mnie zastanawiają dwie sprawy - czy on się zestarzeje? I czy wraz z Song Yi umrze? A poza tym - zaskoczyła mnie ta końcówka, a zatem - drama jest idealna. ^^
Bela Lugosi skończył tam, gdzie powinien. Ojciec się od niego pięknie odciął. Szkoda mi tylko Hee Kyunga, ale myślę, że po napisach końcowych w końcu znajdzie sobie jakąś fajną dziouchę i przestanie latać za Song Yi, bo doprawdy - 18 lat ganiania za babą to nie miłość, tylko schizofrenia.
Na razie tyle. BeeMeR - Pią 28 Lut, 2014 17:31
Agn napisał/a:
Toć piszę, że pani była taka miła, serio potwornie głupio nam było sprzątnąć jej stendzik sprzed nosa.
można było zapytać czy nie odda po dobroci
Agn napisał/a:
choć mnie zastanawiają dwie sprawy - czy on się zestarzeje? I czy wraz z Song Yi umrze?
mnie zastanawia jeszcze czy mogą mieć dzieci i czy odziedziczą one super moce po tatusiu Admete - Pią 28 Lut, 2014 18:10 W związku z Nine - mówiłam i pisałam, że to jest bardzo dobra drama. Taka trochę nietypowa, ale doskonała. Ze świetnym dwuznacznym zakończeniem i licznymi twistami spowodowanymi zmianą czasu. I na dodatek aktor jest wyjątkowo przystojny i nie jest dzieckiem
EDIT: obejrzałam ostatnie odcinki Koszmity i choć się nie wzruszyłam, to uznaję całą dramę za bardzo dobrą ( jak na dramę romansową ). Trochę dziwaczne to zakończenie, ale niech im będzie. Dajcie mi znać, jak się zacznie ta drama o prezydencie - Three days. Jaki ma tytuł drama o matce, która szuka swojej córki?zooshe - Sob 01 Mar, 2014 01:24
Admete napisał/a:
W związku z Nine - mówiłam i pisałam, że to jest bardzo dobra drama. Taka trochę nietypowa, ale doskonała. Ze świetnym dwuznacznym zakończeniem i licznymi twistami spowodowanymi zmianą czasu. I na dodatek aktor jest wyjątkowo przystojny i nie jest dzieckiem
Ja też wielokrotnie to pisałam, ale z Agn jak z dzieckiem jak nie zmusisz to się nie przekona.zooshe - Sob 01 Mar, 2014 09:42
Admete napisał/a:
Jaki ma tytuł drama o matce, która szuka swojej córki?
a
Czy chodzi o God's Gift - 14 Days??Admete - Sob 01 Mar, 2014 09:52 Tak, chyba o to chodzi. Zapiszę sobie i sprawdzę kiedyś.Trzykrotka - Sob 01 Mar, 2014 11:37
Agn napisał/a:
Wyrzuciłaś PT? PERSONAL TASTE?!
Buu,wygląda, że tak Ale jakim cudem? Ja w ogóle prawie nic nie wyrzucam... Mam dwa wytłumaczenia: albo Kosmita tu był, zatrzymał czas i wyrzucił, albo to się zrobiło samo. Innej opcji nie ma.
No ja wiem, że Nine to świetna drama, ciągle stoi w już-już najbliższej kolejce do obejrzenia i ciągle jakaś inna wpycha się przed nią I kto we, może wspólne oglądanie byłoby wskazane? Bo nowe dramy i tak po kawalątku będzie się oglądać (3 days etc). A ja zrobiłam pilotaowe ogldanie Moon That Embeaces The Sun (z Kosmitą trudno sie rozstać) i na razie - olaboga.... Niech się wszystkie Dynastie Empress Ki schowają Inna rzecz, że na razie późniejszego Króla gra jakiś młodzian o malinowych usteczkach, ale póki co, wygląda mi to na jakiś seguk z krwi i kości - i średnio mi się chce to oglądać - póki co.
I po obejrzeniu 4 odcinka I Need Romance stwierdzam, że to jest najcałuśniejsza drama, jaką widziałam
My Love From The Star - hmmmm Zakończenie wątku kosmiczno - gwiazdorskiego mnie usatysfakcjonowałlo. Rozwiązanie było równie dziwaczne, jak ta para, a na tyle słodkie,że do przyjęcia. I też frapuje mnie problem, czy oni mogą w tym tanie zawieszenia mieć dzieci?
Jakim cudem ten Koszmit wiedział, w jakim stroju ma sie za każdym razem teleportować na Ziemię? A to w dresiku, a to w pełnej gali...
Wątek Se Mi zakończono - rozumiem - w miarę pozytywnie. Twierdzi, że myśl o nieodwzajemnionej miłości po 15 latach już nie boli. Znana jest, choć wygląda, że Song Yi odzyskała wszystkie utracone pozycje (także na bannerze). Ale jak mogli tak postąpić z Tym Trzecim? To mi się nie podoba! Do końca życia będzie stał u boku Song Yi, nie chciany i ledwie tolerowany? Nie przyjmuję tego do wiadomości!
Ajumma z biblioteki u boku młodszego brata? brrrr... - ale traktuję to jak dowcip, a nie rzeczywistość.
Rodzice razem, policjant ładnie wyczesany, Bela Lugosi zapuszkowany - tu wszystko gra.
Zadowolonam.zooshe - Sob 01 Mar, 2014 12:40
Cytat:
I po obejrzeniu 4 odcinka I Need Romance stwierdzam, że to jest najcałuśniejsza drama, jaką widziałam
Prawda.
Age of Feelings odc 13 i 14.
Ta drama jest wawałogenna. Najpierw wszyscy zainteresowani czyli Koreańczycy, Chińczycy i Japończycy bija się o ciało ojca Jung Tae, a teraz biją się kto wykupi jego syna z więzienia. Tymczasem Jung Tae staje się kimś na kształt mesjasza swojego narodu walczącym w obronie uciśnionych. <Tu wstaw emotikonke wyrzygu. >
W dalszym ciągu nie ma mistrza Mo. Za to wrócił gnida. Agn - Sob 01 Mar, 2014 12:52
BeeMeR napisał/a:
można było zapytać czy nie odda po dobroci
Nie pomyślałyśmy o tym.
Cytat:
mnie zastanawia jeszcze czy mogą mieć dzieci i czy odziedziczą one super moce po tatusiu
Albo czy choćby mogą podjąć próbę ich spłodzenia.
Admete napisał/a:
W związku z Nine - mówiłam i pisałam, że to jest bardzo dobra drama. Taka trochę nietypowa, ale doskonała. Ze świetnym dwuznacznym zakończeniem i licznymi twistami spowodowanymi zmianą czasu. I na dodatek aktor jest wyjątkowo przystojny i nie jest dzieckiem
Ja wiem i wierzyłam wam, czułam się bardzo zachęcona, ale wkręciłam się w inne i ta sobie czekała, czekała, czekała, czekała i czekała...
W ramach zemsty za pranie mózgu Koszmitą (buahahahaahhahaha!!! I'm so evil! ), Zooshe wyprała mi mózg Nine. Nasze dobranocki i teleranki są bardzo ciekawe - misz-masz.
Admete napisał/a:
Dajcie mi znać, jak się zacznie ta drama o prezydencie - Three days.
Dam. Dobrowolnie zgłosiłam się na ochotnika jako króliczek doświadczalny.
zooshe napisał/a:
z Agn jak z dzieckiem jak nie zmusisz to się nie przekona.
*cough* Koszmita *cough*
Trzykrotka napisał/a:
Buu,wygląda, że tak Ale jakim cudem? Ja w ogóle prawie nic nie wyrzucam... Mam dwa wytłumaczenia: albo Kosmita tu był, zatrzymał czas i wyrzucił, albo to się zrobiło samo. Innej opcji nie ma.
Samo?! Miałam w głowie straszliwą przemowę, którą cię miałam zmiażdżyć, ale zagapiłam się na twój nowy piękny avek... Chwilowo odpuszczam.
Trzykrotka napisał/a:
No ja wiem, że Nine to świetna drama, ciągle stoi w już-już najbliższej kolejce do obejrzenia i ciągle jakaś inna wpycha się przed nią I kto we, może wspólne oglądanie byłoby wskazane?
Obejrzyj ze mną! Ja pieję z zachwytu!!!
Trzykrotka napisał/a:
jak mogli tak postąpić z Tym Trzecim? To mi się nie podoba! Do końca życia będzie stał u boku Song Yi, nie chciany i ledwie tolerowany? Nie przyjmuję tego do wiadomości!
Pozwól, że posłużę się tym samym argumentem, którym ty perorowałaś mi, że nie zobaczymy Young Do z zacną babeczką u boku - do końca dramy on ma być wierny. Po napisach końcowych to jak najbardziej może sobie znaleźć pannę i zawojować z nią świat, ale my tego nie zobaczymy.
Pewnie ta sama zasada zadziałała i tutaj.
Też bym chciała zobaczyć, jak znajduje sobie inną laskę (w Secret garden czy SKK Scandal ładnie to zrobili), ale jak widać - nie można robić tego widzom.
Odnośnie Inspiring generation - szlag mnie trafia z tą dramą. Co odcinek to cliffhanger w toku najlepszej bitki! AAAARGHHHH!!! (czytaj: jest dobrze )Agn - Sob 01 Mar, 2014 13:31 Zooshe uraczyła mnie pierwszym odcinkiem Vampire idol. Nie opierałam się (napisałam to, bo widzi, co piszę ). Oczywiście obejrzałyśmy to na trzeźwo, spragnione intelektualnych wrażeń, genialnej akcji, estetyki, jaką kochamy, że nie wspomnimy o wyrafinowanym poczuciu humoru.
Kim Woo Bin nie miał z tym nic wspólnego.
Chciałam opisać wrażenia, ale nie jestem w stanie wyrazić swych emocji. Tego się nie da opisać. To trzeba przeżyć. Katharsis gwarantowany.
Pragnienie czegoś mocniejszego także.
Niezapomniane przeżycia! Jak sobie pomyślę, że ta drama ma 70-ileś odcinków, to mdleję (rzecz jasna z rozkoszy). Polecamy z nieczystymi sumieniami! BeeMeR - Sob 01 Mar, 2014 15:39
zooshe napisał/a:
Cytat:
I po obejrzeniu 4 odcinka I Need Romance stwierdzam, że to jest najcałuśniejsza drama, jaką widziałam
Prawda.
Ha, to mus się z nią zapoznać
Z Nine również - tylko kiedy
Emergency z kolei na pewno najbardziej całuśną dramą nie jest - tj. nie podoba mi się jak CJH całuje I tak, to był pocałunek na śpiocha tudzież retrospekcja
Tj wygląda na to, że on się nadaje tylko do wall-kisów jako gumiho albo świeżo upieczony małżonek
Trzykrotka napisał/a:
Jakim cudem ten Koszmit wiedział, w jakim stroju ma sie za każdym razem teleportować na Ziemię?
Może on się teleportował, orientował (jak zdążył) co robi ukochana, przebierał i biegł do niej
Szczegóły
Śniło mi się dziś że wraz z kosmitą kradliśmy jaką grubą mamonę - trzeba przyznać, że możliwości to on ma w tym kierunku z tym zatrzymywaniem czasu i teleportacją, a że może wziąć "pasażera" tośmy kradli ile wlezie