To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

BeeMeR - Pon 24 Lut, 2014 18:55

KoD - King of dramas jest o tworzeniu dram (tu konkretnej dramy) - taka trochę satyra na temat, ma ogromną dawkę humoru i ironii, angstu tez nie brakuje. Romansu jak na lekarstwo (przynajmniej póki co ;) ) acz jedna lasencja zdaje się dyszeć namiętnością nieodwzajemnioną ;)
Ja jestem zachwycona Siwonem w roli aktora - trochę ćwierćidioty, trochę nie w ciemię bitego spryciarza (przy kamerze umie się zachować odpowiednio :mrgreen: )

Naprawdę nie oglądałaś? Myślę, że ma szansę Ci się spodobać :kwiatek: (Trzykrotka więcej niż chętnie dorzuci do Koszmity, jeśliś zainteresowana :mrgreen: )

Admete - Pon 24 Lut, 2014 20:31

A to jestem zainteresowana jakby co ;)
Trzykrotka - Pon 24 Lut, 2014 21:57

Uaaa, pozowanie do plakatu i pierwsza bitwa gwiazdorska w "czyje większe" :rotfl: Przy czym obydwoje są w niej mistrzami, a Siwona Hyun Min (nauczyłam się w końcu, niezapamiętywalne ma imię w KoD), choć pozornie kompletny imbecyl, umie w nią grać po mistrzowsku. Podobnie przed kamerami reporterów. Pijar ma w małym paluszku. Jak napisały panny z dramabeans: sztukę dbania o wizerunek podniósł do rangi dyscypliny naukowej
Admete, King Of Dramas dostaniesz ode mnie, bo dobro trzeba szerzyć. To bardzo pouczająca drama tym, jak się kręci dramy (a podejrzewam, że sporo tam jest tak zwanego "prawdziwego życia") - połączenie komedii, kryminału i filmu o sztuce prowadzenia wojny. W tle rysuje się romans, ale tak subtelny, że długo można nie domyślić się, o co chodzi.

BeeMeR - Wto 25 Lut, 2014 07:07

Trzykrotko ładny avek :kwiatek:
czy mi się dobrze wydaje, że amputowałaś kobiece ręce? :mrgreen:

Tematycznie dwa fanvidy:
My Destiny - wersja instrumentalna
https://www.youtube.com/watch?v=eCCy4d8loTM
i zwykła:
http://www.youtube.com/watch?v=nSzfIgPRc5w

od przybytku głowa nie boli - wersja trzecia, z dodatkami:
https://www.youtube.com/watch?v=D07Q2k04uCU

Trzykrotka napisał/a:
Siwona Hyun Min (nauczyłam się w końcu, niezapamiętywalne ma imię w KoD), choć pozornie kompletny imbecyl, umie w nią grać po mistrzowsku. Podobnie przed kamerami reporterów. Pijar ma w małym paluszku. Jak napisały panny z dramabeans: sztukę dbania o wizerunek podniósł do rangi dyscypliny naukowej
Oj co racja to racja :mrgreen:
Ostatnio mył dzieciaki w ramach poprawienia wizerunku :lol:
On - Siwon rzecz jasna, filmowego imienia nauczę się pod koniec dramy i szybko zapomnę :P - jest absolutnie cudowny w tej dramie :oklaski: Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi za powtórzenie, hm? Pewnie jeszcze to ode mnie usłyszycie razy kilka (kilkanaście? dziesiąt? ;) ) Ogromnie mi się podoba taki miszung idioty z kutym na cztery kopyta zawodowcem. Jak on cudnie tymi oczyskami łypie - zwłaszcza jak robi minę w stylu "myślałeś, że płaczę naprawdę? ale cię nabrałem!" :rotfl:
Aktorka z pazurem też mi się spodobała na pierwszy rzut oka - ale poczekam co dalej.
Anthony (król dram) jest też fantastyczną postacią, niestety mocno rozprasza mnie tona tapety na jego twarzy :roll: Za to nosi bodaj wyłącznie garnitury, nawet jeśli kratkowane, co działa zdecydowanie na plus :mrgreen:
Pisarka jest ok - ostatnio już prawie myślałam, że jest bardziej twardogłowa niż Anthony i jej brak umiejętności zaproponowania jakiegokolwiek kompromisu jest mało przyszłościowy zawodowo :zalamka: no ale stanęła na wysokości zadania i poprawiła ten pierwszy epizod - w końcu korona jej z głowy nie spadnie jak się nagnie nieco do oczekiwań gwiazdy, wcale nie takich irracjonalnych. Tu mi się zresztą nasunęło skojarzenie z City Hunterem, gdzie w pierwszym odcinku nie ma zupełnie miejsca dla Kim Nany ze względu na obszerną retrospekcję, ale miejsce się i tak znalazło na sam koniec, by zaakcentować, że jest tuż tuż i będzie już za chwilkę :mrgreen:
Też myślę, że w tej dramie jest sporo z życia wzięte - nawet jeśli jest to nieco przerysowane.

Tak sobie myślę, że wybór dramy na podstawie pierwszych kilku epizodów i ew. opisu co dalej może być dla aktorów (ich menedżerów?) niełatwy i czasem mylący - taka na przykład Mirae's choice czy Gu Family Book się bardzo dobrze zaczynały a potem poszły w las aż niemiło... :roll:

Trzykrotka - Wto 25 Lut, 2014 09:09

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotko ładny avek :kwiatek:
czy mi się dobrze wydaje, że amputowałaś kobiece ręce? :mrgreen:

Skoro Koszmita od nas odlatuje, to uznałam, że trzeb go uczcić avkiem. Nie, nie było tam innych rąk oprócz jednej - jego


Wczoraj obejrzałam odcinek 5 KoD, w którym Anthony dostawszy fundusze z Japonii jedzie po Gu Eun (nauczyłam się :banan: ), żeby ją przywrócić do pracy - i zaraz po hucznym piwitaniu i mmsowym bukiecie od zaniepokojonego gwiazdora (ona mnie teraz załatwi scenariuszem :rotfl: ) dowiaduje się, że po pierwsze - ma pisać melodramat, po drugie - pod nadzorem doświadczonej scenarzystki...
Ona upierała się przy swoim bardziej niż należało, bo już wiedziała, jakie z Anthony'ego jest ziółko. Musiała bronić swojej pracy - i przyszłości. Bo jeśli poddałaby się bez walki na początku, zaszczyt ewentualnego powodzenia dramy spadłby na innego scenarzystę, a ona, wyssana przez Kima jak cytryna, zostałaby dalej ze smażonymi makrelami.

BeeMeR napisał/a:
Tak sobie myślę, że wybór dramy na podstawie pierwszych kilku epizodów i ew. opisu co dalej może być dla aktorów (ich menedżerów?) niełatwy i czasem mylący - taka na przykład Mirae's choice czy Gu Family Book się bardzo dobrze zaczynały a potem poszły w las aż niemiło... :roll:

Właśnie... scenarzyści mają pomysł, ale za krótki oddech na wypełnienie nim całych 20 odcinków.
W Lie To Me to samo - dokonczyłam z odcinkami 11-16 na podglądzie, bo kiedy już bohaterowie ustalili, kto kogo kocha, zrobiło się nuuuudno... Ale do 11 było i zabawnie i romansowo - można w deszczowe popołudnie sobie zerknąć. Mimo wszystko nie zniechęciłam się do aktorki i z nią, Mężulkiem i Nefrytowym Cesarzem z Arang planuję obejrzeć dramę I Miss You.

Jeszcze informacja dla Admete :kwiatek: która ogląda online: ruszyła znowu strona, na której kiedyś ja oglądałam pierwsze dramy http://dramacrazy.eu/ Nie ma aż tylu zasobów, co gooddrama, ale za to mniej się zacina. Polecam.

BeeMeR - Wto 25 Lut, 2014 09:18

A, bo ja kojarzę tą wersję:


Trzykrotka napisał/a:
Ona upierała się przy swoim bardziej niż należało, bo już wiedziała, jakie z Anthony'ego jest ziółko. Musiała bronić swojej pracy - i przyszłości. Bo jeśli poddałaby się bez walki na początku, zaszczyt ewentualnego powodzenia dramy spadłby na innego scenarzystę, a ona, wyssana przez Kima jak cytryna, zostałaby dalej ze smażonymi makrelami.
racja. Im dalej tym bardziej są siebie warci - pisarka i Anthony :mrgreen:
Trzykrotka - Wto 25 Lut, 2014 09:46

BeeMeR napisał/a:
A, bo ja kojarzę tą wersję:


Bardzo ładna :serce: Mam wielką ochotę na więcej tego aktora, a także reszty obsady z Koszmity. Ciekawa jestem, czy Ta Druga, czyli Yoo In Na przebije się w końcu do ról pierwszoplanowych. Widziałam ją już w Secret Garden, Greatest Love, teraz z Koszmicie, wiecznie jako przyjaciółkę/głównego wroga głównej bohaterki. Tylko w Queen In Hyun's Man była heroiną i dobrze się spisała.

Edit: szybka przebieżka po odcinku 5 KoD

odpisze... nie odpisze..

.. na podlizującego mmsa


Gwiazdor i jego świta: jakie spodnie od dresu! :rotfl:


Edit: w salonie supergwiazdora wisi zdjęcie Siwona, które bardzo lubię


Uwielbiam ich interakcje:
- Hyung, ale scenariusz jest naprawdę dobry. Moja siostra też to mówi.
- Darling. Jeśli słuchasz co mówi siostra, zostań może jej asystentem.



BeeMeR - Wto 25 Lut, 2014 12:02

Trzykrotka napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
A, bo ja kojarzę tą wersję:

Bardzo ładna :serce:
To właściwie wygląda na jedną i tą samą wersję, tylko z lub bez pani :P co przy tym tle nie jest takie trudne ;)
Ale właśnie na tym tle bardzo ładnie się komponują :mrgreen:

Z uwagi na koniec dramy (i przede wszystkim bo mi się podoba :mrgreen: ) poczytałam różne różności (i doktoryzowałam się w trakcie ost dramy, zwłaszcza piosenki My destiny, czego dowody dawałam wyżej ;) ), np. to, że aktor w trakcie czy też na potrzeby dramy nauczył się jeść i pisać prawą ręką, faktycznie dopiero za połową dramy czy w trakcie filmów zauważyłam, że jest leworęczny - bo np. sypie kawę lewą ręką, to że na balkonie trzyma nią kubek to nic, ja tez piję obiema ;)

Trzykrotka napisał/a:
Mam wielką ochotę na więcej tego aktora, a także reszty obsady z Koszmity.

To ja ponownie polecam Złodziei (i służę jakby co przy spotkaniu bo jeszcze mam - a właśnie - będzie możliwość wymiany dóbr? Byłoby nie od rzeczy, ja jednak dysponuję tylko dyskiem zewnętrznym - dostałam :mrgreen: )

Kampania przypominawcza Złodziei mode on ;) :


Taki film wśród najbardziej kasowych to ja rozumiem, nie jakieś potwory z kanałów :P To czysta rozrywka, ale dobrze się ogląda.
Ona ma rolę pokaźną i jest fantastyczna, a do tego rewelacyjnie zgrabna (w Koszmicie ze 2-3 razy wygląda na wręcz dwuwymiarową, tam nie), on dość małą, ale zapamiętywalną :mrgreen: na pewno go wywindowała jeszcze wyżej. Oglądałam fragmenty konferencji nt. filmu:
- reżyser mówił, że o mało co nie zrezygnował z zaproponowania mu roli (tj. takiej małej) jak się zorientował, że to wchodząca gwiazda już sławna (a gdzież mu było do obecnej sławy), z kolei że gdyby wiedział jak będzie sławny to dałby mu więcej scen ;) Oczywiście to było nie bardzo możliwe biorąc pod uwagę mnogość bohaterów i spójność ich historii ;)
- z kolei inna aktorka, taka dość posunięta w latach ajumma na pytanie co ukradłaby sobie, będąc faktycznym złodziejem odparła, że Kin Soo Hyuna jako syna, powodując ogólną radość widowni i koncertowe zawstydanie nazwanego po imieniu :mrgreen:
- oczywiście nie obyło się bez pytania o filmowy pocałunek (który nawiasem mężowi aktorki się nie podoba, hehe, gdyby się podobał to bym się zdziwiła nieco :mrgreen: )
https://www.youtube.com/watch?v=vJkeM_mahEM

A, śmiałyśmy się z LMH, że zna "odpowiedni kąt nosa" - a tu nie ma to tamto, każdy możliwy kąt musi być doskonały, jak wykazano na przykładzie kręcenia tej reklamówki :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=ByFCNSVWyhU

Zmieniając temat - gwoli przypomnienia: Choi Jin Hyuk - Don't Look Back
https://www.youtube.com/watch?v=uxfPEDW0VDU

Ale dram z jego udziałem to już nie będę szukać raczej :czekam2:

Trzykrotka - Wto 25 Lut, 2014 12:23

Może i Jin Hyuk trafi w końcu na rolę kolejnego Tysiącletniego demona... Albo Kim Wona, bez szczególnego pokazywania emocji. Bo do tegon nie ma talentu.
Złodziei nawet już zaczęłam oglądać, tylko byłam zbyt zmęczona, żeby wyłapać niuanse i odłożyłam na później. Ale obejrzę dla tej pary na pewno. I jeszcze jest w zapasie Moon That Embraces The Sun :banan:

BeeMeR - Wto 25 Lut, 2014 12:40

Trzykrotka napisał/a:
Moon That Embraces The Sun :banan:
zamierzam się za to zabrać jak skończę z Koszmitą - może wespół zespół?

I jeszcze Kod na tapecie:
Btw. zeżarło mi posta nt. Kod, wrrr :wsciekla: dobrze, ze poprzedni zdążyłam wysłać zanim mi się przeglądarka zbiesiła :trzyma_kciuki:

W gruncie rzeczy tylko obwieściłam zakończenie odcinka 8, gdzie kolejny raz być albo nie być dramy zawisło na włosku ze względu na zmianę przedstawiciela inwestora. Nastąpiło też czytanie scenariuszy - a właściwie nastąpiłoby, gdyby nie pokaz zachowania naszej primadonny :lol: - Kang Min Hyun znów daje czadu :rotfl:
(Problem z tym jego imieniem jest m.in. taki, że jak powiem Kang... to mi ciągle na język przychodzi Kang Chi ;) )
Śliczna jest - i niezła - "aktorka", z którą został sparowany.


Trzykrotko - kącik Siwona zawsze mile widziany :kwiatek:

Admete - Wto 25 Lut, 2014 13:29

Dzięki za namiary na inna stronę :)
Agn - Wto 25 Lut, 2014 19:15

BeeMeR napisał/a:
I ona powiedziałam, że jest tam na górze "jakaś dziewczyna?" :lol: Cała Ania :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

No... tak, to właśnie ta "jakaś dziewczyna". Wybaczam jej. Nie jest jeszcze tak otrzaskana z koreańskimi buziami jak my, starzy wyjadacze. ;)

BeeMeR napisał/a:
A sen uroczy - trzeba było dłużej śnić, może wreszcie skończyłyby się ciuchy :sprytny:

Toć chciałam! Jeno mnie budzik o 3.30 nieubłagalnie wyrzucił z objęć Morfeusza i kazał wstawać. Cóż poradzić... Liczę, że kiedyś dośnię ciąg dalszy. Zwłaszcza, że szprycujemy się tu Personal taste (jaki on tam jest śliczny!), więc coś z tego się może ukroić.

BeeMeR napisał/a:
więc go wysiupałam (do rzeki Han :P )

Wysiupałaś do rzeki Han?! Ty wiesz, co z tego może wyrosnąć???
( :rotfl: )

BeeMeR napisał/a:
W zamian obejrzałam kolejny kawałek bitwy o dramę czyli KoD:
Absolutnie cudne było robienie zdjęć do plakatu! :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Odnoszę dziwne wrażenie, że ci się drama podoba. :lol:

Admete napisał/a:
O czym właściwie jest KoD?

W skrócie pisząc - o tworzeniu dramy w wykonaniu szpeca w tymże oraz dawnego króla tworzenia mega świetnych (i oglądalnych) dram oraz początkującej scenarzystki.
Coś pięknego. :) Polecam ja. Poleci ci to też pewnie kilka innych osób w tym wątku.

Trzykrotko, przebrałaś się! Ładna kiecuszka. :)

BeeMeR napisał/a:
Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi za powtórzenie, hm?

Wszystkie tu jak jeden mąż będziemy chodzić wkurzone. :lol:

BeeMeR napisał/a:
racja. Im dalej tym bardziej są siebie warci - pisarka i Anthony :mrgreen:

I owszem. Ale ich walka jest świetnie pokazana. Ona zaciekle walczy o swój pomysł co do słowa, on - wie, co się sprzeda. Do tego dochodzą aktorzy, którzy też wiedzą to i owo. Pisarka mi się podoba taka zacięta - początki są trudne, pierwsze kompromisy tym bardziej.

C.D. następną razą, bo zabieramy się do nakładania kimchi, a potem znowu poleci Personal taste (mrrrraaaaaaauuuu...)

BeeMeR - Wto 25 Lut, 2014 19:49

Agn napisał/a:
Odnoszę dziwne wrażenie, że ci się drama podoba. :lol:
Drama mi się podoba, a Siwon mi się w tej dramie bardzo podoba :mrgreen:

Agn napisał/a:
Ale ich walka jest świetnie pokazana. Ona zaciekle walczy o swój pomysł co do słowa, on - wie, co się sprzeda.
Podoba mi się to, że oni jasno widzą, kiedy drugie kłamie jak z nut i tylko czekają na prawdziwą wersję. Acz jakiś blef czasem kupią ;)
No i potrafią się wzajem popchnąć słownie w odpowiednim kierunku :)

Agn napisał/a:
szprycujemy się tu Personal taste (jaki on tam jest śliczny!
A jest - wprost do ślinienia się :serduszkate: - i pięknych snów potem - czego Wam życzę :kwiatki_wyciaga: (mnie się już dawno nie śnił)
Anaru - Wto 25 Lut, 2014 20:20

BeeMeR napisał/a:
A, bo ja kojarzę tą wersję:

Mam jakies takie absolutne przeświadczenie, że Trzykrotkowa fota jest dokładnie tą, tylko już wcześniej ktoś amputował kobitkę. :twisted:

Agn napisał/a:
szprycujemy się tu Personal taste (jaki on tam jest śliczny!),

Szprycowania zazdraszczam non stop :mrgreen:

Trzykrotka - Śro 26 Lut, 2014 09:29

Czekam na sos do nowych odcinków Empress i Full Sun, a że wczoraj go jeszcze nie było, to sobie odpaliłam wreszcie I Need Romance, posłuchawszy zdania zooshe :kwiatek:

zooshe napisał/a:
Obejrzałam pierwszy odcinek I need romance. Wrażenia jak na razie pozytywne.
Schemat oklepany wiem, ale i tak przyjemnie się ogląda.


O tak :excited: Zakładałam, że to będzie dla mnie drama do pogapienia się na Sung Joona (który już chyba na zawsze pozostanie dla mnie mistrzem Gonem :-D ), ale okazało się, że drama jest nie tylko super przyjemna w oglądaniu, ale dziwnie odświeżąjąco "inna."
zooshe napisał/a:
Tak to nie jest szkolna drama. :mrgreen:

No właśnie - to zdecydowanie nie drama o romansach na aigoo, wall kissy, trzepotanie przy nich rzęsami i wytrzeszcze. Opowiada o ludziach młodych, ale dorosłych, niezależnych finansowo i pod każdym innym względem. Sung Joon Jon roli Sweet Potato wracającego po 17 latach do ojczyzny i dziecięcej miłości jest czarujący.

I chłopięcy i dorosły. Nie myślałam, że on nadaje się do romansów, ale okazuje się, że zdolny aktor nadaje się do wszystkiego, nawet jeśli jest wbrew jego emploi.

Heroina (irysowa Kim So Yun) – jak słusznie zauważyła zooshe – jak na razie wydaje się za „stara.”

To znaczy – różnice wieku widać na tyle wyraźnie, żeby mieć (póki co) lekki dyskomfort. Jest piękna i wyrafinowana, gra rozczarowaną romansami i stwardniałą od 6 porzuceń kobietę sukcesu. Podoba mi się ogromnie – zobaczymy, jak zadziała wzajemna chemia Potato i Shing Shing, jego wielkiej dziecięcej miłości

Ze znajomych: Panda z Pandy i Jeża

I żoneczka Wona z Heirs (wredna!!)


Odcinki są krótkie, po 45 minut.

BeeMeR - Śro 26 Lut, 2014 10:14

Trzykrotka napisał/a:
Zakładałam, że to będzie dla mnie drama do pogapienia się na Sung Joona (który już chyba na zawsze pozostanie dla mnie mistrzem Gonem :-D )
Dla mnie Geniuszem, bo to było moje pierwsze z nim zetknięcie, poza tym rola świetna i wspaniale zagrana. Mistrz Gon zaś o ile pomyślany był bardzo dobrze, o tyle napisany gorzej (zwłaszcza im dalej w dramę) że już o nieszczęsnej fryzurze tylko wspomnę :zalamka: Szkoda, bo jak dla mnie to zmarnowany potencjał wykorzystany tylko w niewielkim procencie - to mogła być o wiele lepsza rola, gdyby ją lepiej napisano.

Do I need romance 3 się przymierzam - "kiedyś" - niemniej m/w na bieżąco przeglądam fotki z recapów (bez czytania lub bardzo pobieżnie) i widziałam wielce zachęcające gify z molestowania żyrafki m.in. :mrgreen:
http://www.dramafever.com...isode-11-12-12/

Ja dziś przed finałowymi odcinkami Koszmity przejrzałam dwa pierwsze odcinki tegoż, i powiem szczerze, że w tym momencie najbardziej mi żal Se Mi oraz Hwi Kyunga (wiecie, że aktor początkowo miał grać "swego" złego brata?
Jego, bo jest biedny tak zaślepiony, że nie przyswaja oczywistej oczywistości, że ona nigdy, przenigdy nie będzie go chciała za męża czy mężczyzny w swoim życiu - i ona wyraźnie to sygnalizuje w każdym możliwym momencie,
a Se Mi, bo jest tego naocznym świadkiem i doskonale to rozumie. Nie pamiętałam np., że to przy niej Hwi Kyung się (kolejny raz) oświadczał i kolejny raz dostał kosza od Song-yi, to ją wystawił do wiatru w urodziny (o których po 15 latach przyjaźni mógłby sam pamiętać bez przypominania :bejsbol: ), umówiwszy się uprzednio, że zabierze ją na kolację, bo Song-yi się upiła i nie trafiła do swoich drzwi tylko do sąsiada - o czym ją oczywiście poinformował :zalamka:
Naprawdę mi jej żal, że przez całe lata musiała patrzeć bez słowa (no dobra, mogła wcześniej coś powiedzieć :P ) na te nietrafione awanse :roll: , nie życzę jej źle, tylko nie widzę zupełnie rozwiązania dla jej problemu :mysle:

Trzykrotka - Śro 26 Lut, 2014 11:26

BeeMeR napisał/a:
wielce zachęcające gify z molestowania żyrafki m.in. :mrgreen:
http://www.dramafever.com...isode-11-12-12/


:rotfl: Śliczne! Przerzucę się na framafever z dramabeans, zdecydowanie.

O, proszę, na pociechę po liście poborowej, do której za LMH, Żabulem, Księciuniem i resztą, dołącza jeszcze Tysiącletni Demon i Świrus :cry2: mamy listę zdemobilizowanych. A wśród nich, oprócz Hyun Bina, także Prokurator z City Huntera i człowiek królowej In Hyun :excited:

http://www.dramafever.com...ervice-in-2014/

BeeMeR - Śro 26 Lut, 2014 14:02

Agn, wszystkiego najlepszego! :przytul: :kwiatki_wyciaga:
Torcik wrzucam tu:

zooshe - Śro 26 Lut, 2014 14:09

Trzykrotka napisał/a:
... to sobie odpaliłam wreszcie I Need Romance, posłuchawszy zdania zooshe :kwiatek:

Polecam się do usług.


Trzykrotka napisał/a:

O tak :excited: Zakładałam, że to będzie dla mnie drama do pogapienia się na Sung Joona (który już chyba na zawsze pozostanie dla mnie mistrzem Gonem :-D ), ale okazało się, że drama jest nie tylko super przyjemna w oglądaniu, ale dziwnie odświeżąjąco "inna."

Fakt drama romantyczna a jednak inna od tych do których przyzwyczaiły nas koreańskie dramy. Mam nadzieję że wrażenia pozostaną pozytywne. Na dziś korzystając, że Agn jeszcze śpi rzuciłam okiem na kolejny odcinek. I jestem ukontentowana rozwojem wypadków.

Trzykrotka napisał/a:

[url=http://images64.foto...d8m.jpg]Obrazek[/URL]
I chłopięcy i dorosły. Nie myślałam, że on nadaje się do romansów, ale okazuje się, że zdolny aktor nadaje się do wszystkiego, nawet jeśli jest wbrew jego emploi.

A pomyśleć, że zaczynał od modelingu i biorąc pod uwagę, że nie miał wcześniej żadnych doświadczeń ze śpiewaniem, to już druga drama w której śpiewa. :oklaski:


Trzykrotka napisał/a:

Ze znajomych: Panda z Pandy i Jeża
[url=http://images64.foto...d0m.jpg]Obrazek[/URL]

Strasznie mnie irytuje ta postać.

Dobra wracam do LMH.

Anaru - Śro 26 Lut, 2014 14:14

BeeMeR napisał/a:
Torcik wrzucam tu:

Haha, identyczny wrzuciłam przed chwilką w wątek życzeniowy. :lol:
Chyba powinnam pogrzebać za czymś innym w takim razie, ale rehabilituję sie przynajmniej ciasteczkami. :mrgreen:

Anaru - Śro 26 Lut, 2014 14:26

W takim razie jeszcze raz:

Doszłam do wniosku, że co Wam (nam :mrgreen: ) będe żałować - dla wszystkich starczy :mrgreen:



Agn, a dla Ciebie szczególnie :kwiatek:


BeeMeR - Śro 26 Lut, 2014 14:32

Anaru napisał/a:
Haha, identyczny wrzuciłam przed chwilką w wątek życzeniowy. :lol:
Dobrego nigdy za wiele :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Dorzucę więc plecy i nie tylko;) :


Trzykrotka napisał/a:
Przerzucę się na framafever z dramabeans, zdecydowanie.
DB ma imho sporo trafnych spostrzeżeń - tak generalnie - ale trochę przydługie te opisy odcinków (wiem, dokłaaaadne) To, że nie ze wszystkim się zgadzam to już chyba nie muszę pisać ponownie ;)
DF ma raczej wrażenia niż opisy i nie wszystkie są tak urocze jak ten z gifami - najczęściej są dość pobieżne :mysle: .

Agn - Śro 26 Lut, 2014 19:23

BeeMeR napisał/a:
Drama mi się podoba, a Siwon mi się w tej dramie bardzo podoba :mrgreen:

W pełni rozumiem zachwyty. :D
BeeMeR napisał/a:
Agn, wszystkiego najlepszego! :przytul: :kwiatki_wyciaga:
Torcik wrzucam tu:

Dzięki, Basiu! To już drugi tort z City hunterem dzisiejszego dnia. Mniam, nic tylko ucztować. :D
Cytat:
Dobra wracam do LMH.

Mrrrrr nic tylko oglądamy LMH w PT. Jaki on tam jest do schrupania... :serce: Rżymy ze śmiechu na dramie, jest cudnie zabawna. Przełknęłyśmy nawet kiblowe dowcipy i to, że bohaterkę na początku ma się ochotę wrzucić pod samochód. Psioczymy na Chang Ryula, który nie umiał Gae In rzucić, potem chciał się żenić z jej "przyjaciółką", a teraz znów usiłuje ją zdobyć - co za ciul! In Hee też nie lepsza, zła że łeb boli, ale nawet szacunku jako zła nie wzbudza.
A Jin Ho czyli LMH - cudowny. Nawet kiedy marudzi. Nawet kiedy się rządzi. Nawet kiedy opieprza Gae In. Nawet kiedy się przed nią broni rękami i nogami tylko po to, by bardziej iskrzyło między tą dwójką. :serce:
Cytat:
Doszłam do wniosku, że co Wam (nam :mrgreen: ) będe żałować - dla wszystkich starczy :mrgreen:

Odwieczny problem - chcę mieć ciastko i zjeść ciastko. Jeśli dostanę dwa, mój problem zniknie... :twisted:
Anaru napisał/a:
Agn, a dla Ciebie szczególnie :kwiatek:

Aaaaaa, chcęęęę!!! :excited:
BeeMeR napisał/a:
Dorzucę więc plecy i nie tylko;) :

Mamusiu, ratuj... albo nie... :paddotylu: :paddotylu: :paddotylu:

Anaru - Śro 26 Lut, 2014 20:09

:omg: Czy wy się orientujecie z jakiej okazji te wspaniałe ciuchy?
http://dr-myri-blog.blogs...-coming-to.html
To jakaś filmowa marynara?

Agn napisał/a:
Aaaaaa, chcęęęę!!! :excited:

Obejrzyj sobie w szczegółach :slina:
http://tearoombybeljee.bl...n-malaysia.html

BeeMeR - Czw 27 Lut, 2014 06:14

Agn napisał/a:
o już drugi tort z City hunterem dzisiejszego dnia
wiem, wrzuciłyśmy prawie równocześnie do dwóch różnych wątków ten sam niezależnie od siebie :mrgreen:

Agn napisał/a:
A Jin Ho czyli LMH - cudowny. Nawet kiedy marudzi. Nawet kiedy się rządzi.
Ja to bym powiedziała, "zwłaszcza kiedy rządzi i zrzędzi" :serduszkate:
;)

Anaru napisał/a:
Czy wy się orientujecie z jakiej okazji te wspaniałe ciuchy?
Nie, ale jeśli idzie o Azjatów i ciuchy tudzież jedzenie chyba nic mnie już nie zdziwi.

Koszmita 20 -spłakałam się (znowu) i to zdrowo - nie ma to jak dobry melodramat rankiem, ech :serce2:

Jeden drobny szczegół - no, dwa mi lekko nie leżą:
- nie lubię motywu krwi lecącej z nosa jako widmo fatum i nieszczęścia :roll:
- jeden ze swetrów to chyba Min Joon podwędził Song-yi :roll:

Bardzo zdecydowanie zgadzam się z db:
all I want is for Min-joon to stay on Earth, alive, happy and with Song-yi. None of this philosophical “We’ll always be together in spirit” crap or dying-happy-in-her-arms nonsense. I want happy, together, and alive, dammit.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group