To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Agn - Nie 23 Lut, 2014 00:47

Koszmita nr 19
Jeeeeżu kolczasty, nie wiem, co mnie bardziej poruszyło. Czy to że chyba pierwszy raz Min Jun się roześmiał, czy to jak na nią patrzył, kiedy rozprawiała o swoich marzeniach, czy "konkretna odpowiedź" (zakończona nieśmiertelnym problemem zdrowotnym :lol: ), czy oświadczyny na końcu i smutek.
Kurde, nie wiem. O palmę w tej kwestii bije się cały Hee Kyun - pijany, nieszczęśliwy, zdolny prosić Min Juna o pomoc, gotowy wypić zatrute wino, przepraszający ojca...
Na końcu już kapkę pobekiwałam, a jeszcze epilog zamykał prolog odcinka (gdzie gościnnie wystąpił prezes z PT). Oj, dławiło mnie w gardle. Jakaś klucha mi się tam zebrała.
Jeszcze 2 odcinki i się dowiemy, jak to się skończy. I co takiego chlapnęła była żona Beli Lugosi? Bo tego nie pokazano, a Semi dość gwałtownie usiłowała się dodzwonić do Hee Kyuna.
Smuteczkuję się.

PS Są już pierwsze odcinki Wonderful days z Kim Hee Sun. Myślę.

Admete - Nie 23 Lut, 2014 11:46

Cytat:
O palmę w tej kwestii bije się cały Hee Kyun - pijany, nieszczęśliwy, zdolny prosić Min Juna o pomoc, gotowy wypić zatrute wino, przepraszający ojca...


U mnie wygrywa :) :serce2:

BeeMeR - Nie 23 Lut, 2014 12:28

Ja to bym chętnie obejrzała The Hours of My Life:
http://www.youtube.com/watch?v=yANZkujRcDc

Taniec smoka - Dance of the Dragon (2008)
Po tytule sądząc myślałam, że to jakieś chińskie łubudu, ale nic bardziej mylnego. To film snuj, trochę niespójny, nielogiczny i mało wiarygodny, a pod koniec dialogi kuleją (a właściwie ich miejscami po prostu nie ma, w zamian dostajemy czysty obraz do delektowania się) ale jest przepiękny wizualnie :oklaski:
Prześlicznie filmowany jest taniec, walka, ćwiczenia :serce: - dla tych zdjęć warto obejrzeć.
Plus bardzo mi się podobał Jason Scott Lee w roli adwersarza głównego bohatera, który to z kolei mógłby częściej zamykać paszczę gdy się kamera kieruje w jego stronę - ale rusza się też ładnie - zresztą kuknijcie same:
http://www.youtube.com/watch?v=WvsewPrVFz4

Trzykrotka - Nie 23 Lut, 2014 12:29

[quote="Agn]

PS Są już pierwsze odcinki Wonderful days z Kim Hee Sun. Myślę.[/quote]
A możesz zrobić rekonesans? :kwiatek: Mialas dobra rękę przy Koszmicie.
Żal się będzie z nim rozstawać...

BeeMeR - Nie 23 Lut, 2014 12:52

Tak sobie tylko napomknę bez związku, że mi się podoba to zdjęcie:

Agn - Nie 23 Lut, 2014 13:14

Trzykrotka napisał/a:
A możesz zrobić rekonesans? :kwiatek:

Spróbuję, choć nie wiem, kiedy. A w sumie, może teraz spróbuję. W końcu widziałam Kim Hee Sun tylko w jednej roli, ale bardzo mi się w niej podobała.
Edycja: Nie, nie sprawdzę. Nie ma online, a za chwilę będzie u mnie Anaru, to nie będę teraz obczajać dramy.
Trzykrotka napisał/a:
Mialas dobra rękę przy Koszmicie.

Trafiło się ślepej kurze ziarno...
Trzykrotka napisał/a:
Żal się będzie z nim rozstawać...

Żal. Ale miejmy nadzieję, że znów nadciągnie jakaś dobra drama. :D
BeeMeR napisał/a:
Jason Scott Lee w roli adwersarza głównego bohatera

Jason Scott Lee jeszcze coś tworzy? Wow... :shock:
Cytat:
Tak sobie tylko napomknę bez związku, że mi się podoba to zdjęcie:

Też je ostatnio wyhaczyłam i się zachwycałam. :serce:

BeeMeR - Nie 23 Lut, 2014 13:29

Agn napisał/a:
Też je ostatnio wyhaczyłam i się zachwycałam. :serce:
To jakbyś nastęnym razem wyhaczyła ładne zdjęcie bez grzyba, grzywki itp. tudzież brązu na włosach to się ze mną podziel, ślicznie proszę :kwiatek:
Ty wiesz, że ja jestem czuła na punkcie fryzury :mrgreen:

Agn - Nie 23 Lut, 2014 13:31

Ależ proszę cię bardzo! Najwyżej ktoś mi włoi za montowanie LMH co posta, co mi tam, raz się żyje...

(Doceń także pozę... :twisted: )

BeeMeR - Nie 23 Lut, 2014 13:34

Kto by Ci miał włoić? :shock:
Oj, chyba nie w tym wątku :lol:

Pozę doceniam, to klasyka "po godzinach" :twisted:

Agn - Nie 23 Lut, 2014 13:41

Cytat:
Kto by Ci miał włoić? :shock:

A bo naprawdę często dopada mnie myśl, że mogę być męcząca ze swoją fazą na LMH. Oczyma duszy swojej widzę, jak wywracacie oczkami i mamroczecie pod nosem: "No nie, znowu..." :rumieniec:

Ale póki nikt nie krzyczy, to po cichutku dorzucę jeden obrazek.


...lub dwa.

BeeMeR - Nie 23 Lut, 2014 16:05

Agn napisał/a:
A bo naprawdę często dopada mnie myśl, że mogę być męcząca ze swoją fazą na LMH. Oczyma duszy swojej widzę, jak wywracacie oczkami i mamroczecie pod nosem: "No nie, znowu..."
Ty chyba żartujesz :shock: albo nie doceniasz fazy innych użytkowników - to ja już nie mam śmiałości pisać ile razy kto mi się śni :zawstydzona2: (dziś koszmita ukrywający się wraz ze swoją panią na balkonie pełnym śniegu za oknem klasy w której nastolatki uczyły się rosyjskiego od biolożki :shock: )
No i Ty nawet nie wiesz, co ja bym dała, żeby móc pofazować wraz z Tobą i Zooshe w Wawie, ech - cała moja nadziej w tym, że czasem napiszecie co razem oglądacie a ja sobie pogdybam... ;)
Fazę trzeba karmić póki trwa :przytul:

zooshe - Nie 23 Lut, 2014 17:04

BeeMeR napisał/a:
...to ja już nie mam śmiałości pisać ile razy kto mi się śni :zawstydzona2:

Przyznaj po prostu, że nie chce się dzielić swoimi fantazjami z osobami siennie upośledzonymi dramowo.

BeeMeR napisał/a:

No i Ty nawet nie wiesz, co ja bym dała, żeby móc pofazować wraz z Tobą i Zooshe w Wawie, ech - cała moja nadziej w tym, że czasem napiszecie co razem oglądacie a ja sobie pogdybam... ;)

To wpadnij. Miejsce się znajdzie.

Też się nie mogę doczekać, zwłaszcza, że przez pracę przez ostatni tydzień strasznie się opuściłam. Age of Feeling nie było kiedy, a Empress Ki obejrzałam jednym okiem w biegu. Wątku Króla to już nawet nie staram się zrozumieć.

A i jeszcze przyznam się do czegoś. Miałam nie oglądać Emergency Couple ale czasem zerkam i w ostatnim odcinku rozwalił mnie tekst wrednej mamuśki, która stwierdza, że jest jeszcze na tyle atrakcyjna że mogła by mieć Lee Min Ho i Kim Woo Bina gdyby chciała. :rotfl:

Agn - Nie 23 Lut, 2014 17:44

Zaraz się ustosunkuję do powyższych postów, jeno tak szybko - dla BeeMeRka - o tej tapecie mówiła Anaru. :)


Agn - Nie 23 Lut, 2014 17:58

BeeMeR napisał/a:
dziś koszmita ukrywający się wraz ze swoją panią na balkonie pełnym śniegu za oknem klasy w której nastolatki uczyły się rosyjskiego od biolożki :shock:

:rotfl: :rotfl: :rotfl:
BeeMeR napisał/a:
No i Ty nawet nie wiesz, co ja bym dała, żeby móc pofazować wraz z Tobą i Zooshe w Wawie

Oj, mus nam kiedyś jakoś zorganizować spęd dramowy i wszystkie razem łapiąc się za rączki obejrzeć coś, pofazować i należycie się naślinić nad koreańskimi przystojniakami.
..................to w zasadzie nie jest taki głupi pomysł. :mysle:
zooshe napisał/a:
Age of Feeling nie było kiedy

To na razie się wstrzymaj, bo ja też jeszcze nie widziałam. Obejrzałybyśmy razem. Co ty na to? :flirtuje1:
zooshe napisał/a:
tekst wrednej mamuśki, która stwierdza, że jest jeszcze na tyle atrakcyjna że mogła by mieć Lee Min Ho i Kim Woo Bina gdyby chciała. :rotfl:

To musi być z niej niewąska szprycha, że się za firmament bierze... :shock:

Anaru - Nie 23 Lut, 2014 18:52

Własnie oglądamy całą elegancką koreańską część zamknięcia igrzysk, tak kompletnie różna od tej rosyjskiej. :banan_Bablu: Bo następne będą w Korei, stąd wprowadzenie. :mrgreen:
Agn - Nie 23 Lut, 2014 19:26

Cytat:
Własnie oglądamy całą elegancką koreańską część zamknięcia igrzysk, tak kompletnie różna od tej rosyjskiej. :banan_Bablu: Bo następne będą w Korei, stąd wprowadzenie. :mrgreen:

FUCK!!! I ja tego nie oglądam!!! :frustracja: :frustracja: :frustracja:
Nic to, może w necie później znajdę i coś obejrzę sobie...

Anaru - Nie 23 Lut, 2014 19:29

A zapraszałam. :flirtuje1:
Dopiero za 4 lata będzie koreańska otoczka, pewnie w tym czasie po dzisiejszym hoplu pozostanie miłe wspomnienie. ;)

Tapetka mi sie podoba, serio serio.

Agn - Nie 23 Lut, 2014 19:50

A ja się właśnie skończyłam pakować i dokonywać ablucji w łazience. Jeszcze tylko przygotuję kanapki na jutro (zleciałam biegusiem do sklepu pod blokiem po soczek, bo JAK ZWYKLE zapomniałam zdobyć czegoś do picia na drogę), ząbki i lulu.

Na dobranoc (skoro nikt nie broni). Większa wersja samochodowa, czyli "tylko z naprawdę długimi zgrabnymi nogami można nosić takie spodnie":


I z serii "jak on ślicznie je banana":


Dobra, już przestaję... :rumieniec:

Trzykrotka - Pon 24 Lut, 2014 00:26

LMH w powiększeniu jest zawałogenny. Jak on na tych zdjęciach (bez większego trudu, mam wrażenie) wygląda :serduszkate: :serduszkate: :rumieniec: :rumieniec:

E tam, wspomnienie po fazie za 4 lata. Ja dziś obejrzałam 4 odcinki 3 różnych dram :banan: Żeby się pozytywnie naładować. Bo jutro znów poniedziałek.... :-|

Empress 31
Miodowo i cudnie! Cesarz pokazuje, że zasługuje na bycie cesarzem, Król pomagający Nyang z ukrycia, z obozu El Temura, Nyang silna i inteligentna, zbieranie sił pod obu stronach - aż się chce czekać na dalszy ciąg. Wreszcie.

SKK Scandal - zapomniałam w natłoku nowości, że 2 odcinki zostaly mi do końca - dziś jeden nadrobiłam i tylko finał przede mną, który - pamiętam - Agn rozczarował. Bardzo ciekawa jestem tego zakończenia, bo na razie wszystkie watki pod prostu podciągnięto w jedno miejsce, do tej decydującej o losach wszystkich chwili.
Aż się ucieszyłam, patrząc na F4, że za chwilę Świrusa w czymś nowym będzie można popodziwiać.

Zrobiłam też rekonesans po Full Sun (Beyond The Clouds)
No, nieźle.... :thud:
Zaczyna się tak: bohater idzie przed siebie przez zaśnieżona pole. Z offu płynie jego głos, mówiący coś w rodzaju: gdybym tylko mógł wrócić do czasów, kiedy ojciec nosił mnie na barana, kiedy to wszystko się zaczęło, kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy... Widzimy odnośne obrazki z chwil, o których on mówi. A potem on przykłada sobie pistolet do skroni/
I chciałoby się rzec, że najpierw jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie narasta, ale nie. Potem zawiązują się wszystkie watki i pokazane są bardzo skomplikowane relacje między postaciami i niesamowity splot wydarzeń, który w 5 lat później doprowadza do ponownego spotkania bohaterów, dyszących chęcią zemsty na tej drugiej osobie za winy, których nie popełniła.
Na koniec 2 odcinka robi się naprawdę ciekawie. Bo po 1 myślałam, że to jakaś lekko kryminalna Dynastia się kroi. Kryminał jest, skomplikowane relacje rodzinne są (z familii czebolskiej pochodzi tym razem dziewczyna, chlopak jest synem drobnego oszusta), rzecz dzieje się w środowisku producentów biżuterii, a w plenerach prócz zimnego Seulu mieliśmy przepięknie sfilmowany Bangkok. Robota operatora jest zresztą znakomita.
Będę póki co oglądać, bo czuję się zaintrygowana.
Głównego bohatera gra Doktorek z Greatest Love, więc tym bardziej się cieszę - Ten Drugi stał się Tym Pierwszym.

Agn - Pon 24 Lut, 2014 04:24

Trzykrotka napisał/a:
LMH w powiększeniu jest zawałogenny. Jak on na tych zdjęciach (bez większego trudu, mam wrażenie) wygląda :serduszkate: :serduszkate: :rumieniec: :rumieniec:

Położyłam się wcześniej spać i myślałam, że nie zasnę, ale musowo zasnęłam, albowiem...
Śniło mi się, że stoi sobie przede mną LMH, śliczny jak z obrazka, a nawet śliczniejszy (świadkowie twierdzą, że na żywo jest znacznie przystojniejszy - pytanie: niby JAK?!). Ma na sobie garnitur. Za chwilę ma różową angorę. Potem zdejmuje to różowe coś - papużki. Zdejmuje papużki - t-shirt ze Sponge Bobem (WTF?!), zdejmuje t-shirt - pajacyk... I tak bez ustanku. Kurde, te ciuchy na nim się nie kończyły!

(Bench ruszył - to tak na dobry poranek.)


I spływam się umyć, przebrać, umalować oko i na dworzec. Papa! :hello:

BeeMeR - Pon 24 Lut, 2014 06:04

zooshe napisał/a:
A i jeszcze przyznam się do czegoś. Miałam nie oglądać Emergency Couple ale czasem zerkam
Ja też zerkam, ale wątki domowe przewijam - zwłaszcza te ze szwagrem i dzieckiem, co to się nagle pojawili :roll:
No i z mamuśką - bo ja na nią patrzeć nie mogę :roll:
Irytuje mnie najbardziej wewnętrzny brak logiki - tj. że drama nie może się zdecydować, czy stażyści mają władzę i decydują sami czy też o wszystko muszą pytać starszych lekarzy, że stażyści urywają się z roboty z byle powodu - a to randka w ciemno umówiona przez mamusię, a to inna mam woła "przyjedź natychmiast do domu" i oni wiooo, z dyżuru, jak stali :confused3:
Ale wśród plusów jest opiekun stażystów, więc cóż poradzę - brnę dalej :mrgreen:

Agn napisał/a:
dla BeeMeRka - o tej tapecie mówiła Anaru. :)
I ona powiedziałam, że jest tam na górze "jakaś dziewczyna?" :lol: Cała Ania :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

A sen uroczy - trzeba było dłużej śnić, może wreszcie skończyłyby się ciuchy :sprytny:

Agn, Zooshe - bawcie się dobrze :kwiatek:
Ja to się mogę wyrwać na kilka godzin do Krakowa (o czym też już marzę), ale na pewno nie na kilka dni, ech.

BeeMeR - Pon 24 Lut, 2014 14:43

The Host (2006)

Brzydka pogoda w sam raz na bajkę o potworze z rzeki Han. A było to tak:
Laboratorium. Niedobry biały uczony (ładne delegowanie odpowiedzialności na nie-koreańczyka :twisted: ) kazał koreańskiemu podwładnemu wylać toksyczne ścieki do zlewu - podwładny się wzdraga, bo ścieki trafiłyby wprost do rzeki Han, a to zgroza, ale rozkaz to rozkaz - więc wylewa.
Ileś czasu później z rzeki Han wypełza mega jaszczurka i zaczyna polować na ludzi - biega za nimi, zjada na miejscu, niektóre wybitne jednostki (w tym córkę pewnego fajtłapy) bierze żywcem i porzuca w jakimś kanale (może na później?). Rzeczona córka dzwoni do ojca (zamkniętego przymusowo w kwarantannie ze względu na styczność z potworem) "jestem w kanale ratuj mnie" więc ojciec z resztą familii ucieka i bieży na ratunek. Nie wiem jednak, czy ją uratował i już się nie dowiem, bo po półgodzinie film mi się zaczął zacinać a potem w ogóle odmówił współpracy, więc go wysiupałam (do rzeki Han :P ) , bez większego żalu, bo potwory zjadające ludzi to nie jest mój ulubiony gatunek filmowy :P
I tylko tak sobie westchnę: najbardziej kasowy koreański przebój kin :zalamka:

Trzykrotka - Pon 24 Lut, 2014 15:09

Tjaaa... :czekam2: kolejne potwierdzenie teorii o zawartości "największych przebojów." Jednakowoż opis piękny, nie mialabym nic przeciwko dłuższej relacji z poczynań jaszczurki. Może to była megalania? :lol: Niektórzy twierdzą, że nie wymarła...
BeeMeR - Pon 24 Lut, 2014 15:24

Zdałabym relację, gdybym obejrzała, niemniej już nie mam czego a ponownie zdobywać nie będę :P Jeszcze tylko chciałam podkreślić jak bardzo byłam podbudowana precyzyjnym określeniem miejsca zamknięcia: "w kanale" - to na pewno zawęża obszar poszukiwań w pięknym Seulu :twisted:
Bohaterowie właśnie obczajali mapę kanałów jak skończyłam oglądać :mrgreen:

Potwór wyglądał albo jak metaliczna jaszczurka-mutant albo jak przerośnięta kałamarnica - zależnie od potrzeby sceny :P



W zamian obejrzałam kolejny kawałek bitwy o dramę czyli KoD:
Absolutnie cudne było robienie zdjęć do plakatu! :rotfl: :rotfl: :rotfl:


Admete - Pon 24 Lut, 2014 18:29

O czym właściwie jest KoD?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group