Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Agn - Nie 23 Lut, 2014 00:47
Koszmita nr 19
Jeeeeżu kolczasty, nie wiem, co mnie bardziej poruszyło. Czy to że chyba pierwszy raz Min Jun się roześmiał, czy to jak na nią patrzył, kiedy rozprawiała o swoich marzeniach, czy "konkretna odpowiedź" (zakończona nieśmiertelnym problemem zdrowotnym ), czy oświadczyny na końcu i smutek.
Kurde, nie wiem. O palmę w tej kwestii bije się cały Hee Kyun - pijany, nieszczęśliwy, zdolny prosić Min Juna o pomoc, gotowy wypić zatrute wino, przepraszający ojca...
Na końcu już kapkę pobekiwałam, a jeszcze epilog zamykał prolog odcinka (gdzie gościnnie wystąpił prezes z PT). Oj, dławiło mnie w gardle. Jakaś klucha mi się tam zebrała.
Jeszcze 2 odcinki i się dowiemy, jak to się skończy. I co takiego chlapnęła była żona Beli Lugosi? Bo tego nie pokazano, a Semi dość gwałtownie usiłowała się dodzwonić do Hee Kyuna.
Smuteczkuję się.
PS Są już pierwsze odcinki Wonderful days z Kim Hee Sun. Myślę.
Admete - Nie 23 Lut, 2014 11:46
| Cytat: | | O palmę w tej kwestii bije się cały Hee Kyun - pijany, nieszczęśliwy, zdolny prosić Min Juna o pomoc, gotowy wypić zatrute wino, przepraszający ojca... |
U mnie wygrywa
BeeMeR - Nie 23 Lut, 2014 12:28
Ja to bym chętnie obejrzała The Hours of My Life:
http://www.youtube.com/watch?v=yANZkujRcDc
Taniec smoka - Dance of the Dragon (2008)
Po tytule sądząc myślałam, że to jakieś chińskie łubudu, ale nic bardziej mylnego. To film snuj, trochę niespójny, nielogiczny i mało wiarygodny, a pod koniec dialogi kuleją (a właściwie ich miejscami po prostu nie ma, w zamian dostajemy czysty obraz do delektowania się) ale jest przepiękny wizualnie
Prześlicznie filmowany jest taniec, walka, ćwiczenia - dla tych zdjęć warto obejrzeć.
Plus bardzo mi się podobał Jason Scott Lee w roli adwersarza głównego bohatera, który to z kolei mógłby częściej zamykać paszczę gdy się kamera kieruje w jego stronę - ale rusza się też ładnie - zresztą kuknijcie same:
http://www.youtube.com/watch?v=WvsewPrVFz4
Trzykrotka - Nie 23 Lut, 2014 12:29
[quote="Agn]
PS Są już pierwsze odcinki Wonderful days z Kim Hee Sun. Myślę.[/quote]
A możesz zrobić rekonesans? Mialas dobra rękę przy Koszmicie.
Żal się będzie z nim rozstawać...
BeeMeR - Nie 23 Lut, 2014 12:52
Tak sobie tylko napomknę bez związku, że mi się podoba to zdjęcie:
Agn - Nie 23 Lut, 2014 13:14
| Trzykrotka napisał/a: | A możesz zrobić rekonesans? |
Spróbuję, choć nie wiem, kiedy. A w sumie, może teraz spróbuję. W końcu widziałam Kim Hee Sun tylko w jednej roli, ale bardzo mi się w niej podobała.
Edycja: Nie, nie sprawdzę. Nie ma online, a za chwilę będzie u mnie Anaru, to nie będę teraz obczajać dramy.
| Trzykrotka napisał/a: | | Mialas dobra rękę przy Koszmicie. |
Trafiło się ślepej kurze ziarno...
| Trzykrotka napisał/a: | | Żal się będzie z nim rozstawać... |
Żal. Ale miejmy nadzieję, że znów nadciągnie jakaś dobra drama. | BeeMeR napisał/a: | | Jason Scott Lee w roli adwersarza głównego bohatera |
Jason Scott Lee jeszcze coś tworzy? Wow...
| Cytat: | | Tak sobie tylko napomknę bez związku, że mi się podoba to zdjęcie: |
Też je ostatnio wyhaczyłam i się zachwycałam.
BeeMeR - Nie 23 Lut, 2014 13:29
| Agn napisał/a: | Też je ostatnio wyhaczyłam i się zachwycałam. | To jakbyś nastęnym razem wyhaczyła ładne zdjęcie bez grzyba, grzywki itp. tudzież brązu na włosach to się ze mną podziel, ślicznie proszę
Ty wiesz, że ja jestem czuła na punkcie fryzury
Agn - Nie 23 Lut, 2014 13:31
Ależ proszę cię bardzo! Najwyżej ktoś mi włoi za montowanie LMH co posta, co mi tam, raz się żyje...
(Doceń także pozę... )
BeeMeR - Nie 23 Lut, 2014 13:34
Kto by Ci miał włoić?
Oj, chyba nie w tym wątku
Pozę doceniam, to klasyka "po godzinach"
Agn - Nie 23 Lut, 2014 13:41
| Cytat: | Kto by Ci miał włoić? |
A bo naprawdę często dopada mnie myśl, że mogę być męcząca ze swoją fazą na LMH. Oczyma duszy swojej widzę, jak wywracacie oczkami i mamroczecie pod nosem: "No nie, znowu..."
Ale póki nikt nie krzyczy, to po cichutku dorzucę jeden obrazek.
...lub dwa.
BeeMeR - Nie 23 Lut, 2014 16:05
| Agn napisał/a: | | A bo naprawdę często dopada mnie myśl, że mogę być męcząca ze swoją fazą na LMH. Oczyma duszy swojej widzę, jak wywracacie oczkami i mamroczecie pod nosem: "No nie, znowu..." | Ty chyba żartujesz albo nie doceniasz fazy innych użytkowników - to ja już nie mam śmiałości pisać ile razy kto mi się śni (dziś koszmita ukrywający się wraz ze swoją panią na balkonie pełnym śniegu za oknem klasy w której nastolatki uczyły się rosyjskiego od biolożki )
No i Ty nawet nie wiesz, co ja bym dała, żeby móc pofazować wraz z Tobą i Zooshe w Wawie, ech - cała moja nadziej w tym, że czasem napiszecie co razem oglądacie a ja sobie pogdybam...
Fazę trzeba karmić póki trwa
zooshe - Nie 23 Lut, 2014 17:04
| BeeMeR napisał/a: | ...to ja już nie mam śmiałości pisać ile razy kto mi się śni
|
Przyznaj po prostu, że nie chce się dzielić swoimi fantazjami z osobami siennie upośledzonymi dramowo.
| BeeMeR napisał/a: |
No i Ty nawet nie wiesz, co ja bym dała, żeby móc pofazować wraz z Tobą i Zooshe w Wawie, ech - cała moja nadziej w tym, że czasem napiszecie co razem oglądacie a ja sobie pogdybam... |
To wpadnij. Miejsce się znajdzie.
Też się nie mogę doczekać, zwłaszcza, że przez pracę przez ostatni tydzień strasznie się opuściłam. Age of Feeling nie było kiedy, a Empress Ki obejrzałam jednym okiem w biegu. Wątku Króla to już nawet nie staram się zrozumieć.
A i jeszcze przyznam się do czegoś. Miałam nie oglądać Emergency Couple ale czasem zerkam i w ostatnim odcinku rozwalił mnie tekst wrednej mamuśki, która stwierdza, że jest jeszcze na tyle atrakcyjna że mogła by mieć Lee Min Ho i Kim Woo Bina gdyby chciała.
Agn - Nie 23 Lut, 2014 17:44
Zaraz się ustosunkuję do powyższych postów, jeno tak szybko - dla BeeMeRka - o tej tapecie mówiła Anaru.
Agn - Nie 23 Lut, 2014 17:58
| BeeMeR napisał/a: | dziś koszmita ukrywający się wraz ze swoją panią na balkonie pełnym śniegu za oknem klasy w której nastolatki uczyły się rosyjskiego od biolożki |
| BeeMeR napisał/a: | | No i Ty nawet nie wiesz, co ja bym dała, żeby móc pofazować wraz z Tobą i Zooshe w Wawie |
Oj, mus nam kiedyś jakoś zorganizować spęd dramowy i wszystkie razem łapiąc się za rączki obejrzeć coś, pofazować i należycie się naślinić nad koreańskimi przystojniakami.
..................to w zasadzie nie jest taki głupi pomysł.
| zooshe napisał/a: | | Age of Feeling nie było kiedy |
To na razie się wstrzymaj, bo ja też jeszcze nie widziałam. Obejrzałybyśmy razem. Co ty na to?
| zooshe napisał/a: | tekst wrednej mamuśki, która stwierdza, że jest jeszcze na tyle atrakcyjna że mogła by mieć Lee Min Ho i Kim Woo Bina gdyby chciała. |
To musi być z niej niewąska szprycha, że się za firmament bierze...
Anaru - Nie 23 Lut, 2014 18:52
Własnie oglądamy całą elegancką koreańską część zamknięcia igrzysk, tak kompletnie różna od tej rosyjskiej. Bo następne będą w Korei, stąd wprowadzenie.
Agn - Nie 23 Lut, 2014 19:26
| Cytat: | Własnie oglądamy całą elegancką koreańską część zamknięcia igrzysk, tak kompletnie różna od tej rosyjskiej. Bo następne będą w Korei, stąd wprowadzenie. |
FUCK!!! I ja tego nie oglądam!!!
Nic to, może w necie później znajdę i coś obejrzę sobie...
Anaru - Nie 23 Lut, 2014 19:29
A zapraszałam.
Dopiero za 4 lata będzie koreańska otoczka, pewnie w tym czasie po dzisiejszym hoplu pozostanie miłe wspomnienie.
Tapetka mi sie podoba, serio serio.
Agn - Nie 23 Lut, 2014 19:50
A ja się właśnie skończyłam pakować i dokonywać ablucji w łazience. Jeszcze tylko przygotuję kanapki na jutro (zleciałam biegusiem do sklepu pod blokiem po soczek, bo JAK ZWYKLE zapomniałam zdobyć czegoś do picia na drogę), ząbki i lulu.
Na dobranoc (skoro nikt nie broni). Większa wersja samochodowa, czyli "tylko z naprawdę długimi zgrabnymi nogami można nosić takie spodnie":
I z serii "jak on ślicznie je banana":
Dobra, już przestaję...
Trzykrotka - Pon 24 Lut, 2014 00:26
LMH w powiększeniu jest zawałogenny. Jak on na tych zdjęciach (bez większego trudu, mam wrażenie) wygląda
E tam, wspomnienie po fazie za 4 lata. Ja dziś obejrzałam 4 odcinki 3 różnych dram Żeby się pozytywnie naładować. Bo jutro znów poniedziałek....
Empress 31
Miodowo i cudnie! Cesarz pokazuje, że zasługuje na bycie cesarzem, Król pomagający Nyang z ukrycia, z obozu El Temura, Nyang silna i inteligentna, zbieranie sił pod obu stronach - aż się chce czekać na dalszy ciąg. Wreszcie.
SKK Scandal - zapomniałam w natłoku nowości, że 2 odcinki zostaly mi do końca - dziś jeden nadrobiłam i tylko finał przede mną, który - pamiętam - Agn rozczarował. Bardzo ciekawa jestem tego zakończenia, bo na razie wszystkie watki pod prostu podciągnięto w jedno miejsce, do tej decydującej o losach wszystkich chwili.
Aż się ucieszyłam, patrząc na F4, że za chwilę Świrusa w czymś nowym będzie można popodziwiać.
Zrobiłam też rekonesans po Full Sun (Beyond The Clouds)
No, nieźle....
Zaczyna się tak: bohater idzie przed siebie przez zaśnieżona pole. Z offu płynie jego głos, mówiący coś w rodzaju: gdybym tylko mógł wrócić do czasów, kiedy ojciec nosił mnie na barana, kiedy to wszystko się zaczęło, kiedy zobaczyłem ją po raz pierwszy... Widzimy odnośne obrazki z chwil, o których on mówi. A potem on przykłada sobie pistolet do skroni/
I chciałoby się rzec, że najpierw jest trzęsienie ziemi, a potem napięcie narasta, ale nie. Potem zawiązują się wszystkie watki i pokazane są bardzo skomplikowane relacje między postaciami i niesamowity splot wydarzeń, który w 5 lat później doprowadza do ponownego spotkania bohaterów, dyszących chęcią zemsty na tej drugiej osobie za winy, których nie popełniła.
Na koniec 2 odcinka robi się naprawdę ciekawie. Bo po 1 myślałam, że to jakaś lekko kryminalna Dynastia się kroi. Kryminał jest, skomplikowane relacje rodzinne są (z familii czebolskiej pochodzi tym razem dziewczyna, chlopak jest synem drobnego oszusta), rzecz dzieje się w środowisku producentów biżuterii, a w plenerach prócz zimnego Seulu mieliśmy przepięknie sfilmowany Bangkok. Robota operatora jest zresztą znakomita.
Będę póki co oglądać, bo czuję się zaintrygowana.
Głównego bohatera gra Doktorek z Greatest Love, więc tym bardziej się cieszę - Ten Drugi stał się Tym Pierwszym.
Agn - Pon 24 Lut, 2014 04:24
| Trzykrotka napisał/a: | LMH w powiększeniu jest zawałogenny. Jak on na tych zdjęciach (bez większego trudu, mam wrażenie) wygląda |
Położyłam się wcześniej spać i myślałam, że nie zasnę, ale musowo zasnęłam, albowiem...
Śniło mi się, że stoi sobie przede mną LMH, śliczny jak z obrazka, a nawet śliczniejszy (świadkowie twierdzą, że na żywo jest znacznie przystojniejszy - pytanie: niby JAK?!). Ma na sobie garnitur. Za chwilę ma różową angorę. Potem zdejmuje to różowe coś - papużki. Zdejmuje papużki - t-shirt ze Sponge Bobem (WTF?!), zdejmuje t-shirt - pajacyk... I tak bez ustanku. Kurde, te ciuchy na nim się nie kończyły!
(Bench ruszył - to tak na dobry poranek.)
I spływam się umyć, przebrać, umalować oko i na dworzec. Papa!
BeeMeR - Pon 24 Lut, 2014 06:04
| zooshe napisał/a: | | A i jeszcze przyznam się do czegoś. Miałam nie oglądać Emergency Couple ale czasem zerkam | Ja też zerkam, ale wątki domowe przewijam - zwłaszcza te ze szwagrem i dzieckiem, co to się nagle pojawili
No i z mamuśką - bo ja na nią patrzeć nie mogę
Irytuje mnie najbardziej wewnętrzny brak logiki - tj. że drama nie może się zdecydować, czy stażyści mają władzę i decydują sami czy też o wszystko muszą pytać starszych lekarzy, że stażyści urywają się z roboty z byle powodu - a to randka w ciemno umówiona przez mamusię, a to inna mam woła "przyjedź natychmiast do domu" i oni wiooo, z dyżuru, jak stali
Ale wśród plusów jest opiekun stażystów, więc cóż poradzę - brnę dalej
| Agn napisał/a: | dla BeeMeRka - o tej tapecie mówiła Anaru. | I ona powiedziałam, że jest tam na górze "jakaś dziewczyna?" Cała Ania
A sen uroczy - trzeba było dłużej śnić, może wreszcie skończyłyby się ciuchy
Agn, Zooshe - bawcie się dobrze
Ja to się mogę wyrwać na kilka godzin do Krakowa (o czym też już marzę), ale na pewno nie na kilka dni, ech.
BeeMeR - Pon 24 Lut, 2014 14:43
The Host (2006)
Brzydka pogoda w sam raz na bajkę o potworze z rzeki Han. A było to tak:
Laboratorium. Niedobry biały uczony (ładne delegowanie odpowiedzialności na nie-koreańczyka ) kazał koreańskiemu podwładnemu wylać toksyczne ścieki do zlewu - podwładny się wzdraga, bo ścieki trafiłyby wprost do rzeki Han, a to zgroza, ale rozkaz to rozkaz - więc wylewa.
Ileś czasu później z rzeki Han wypełza mega jaszczurka i zaczyna polować na ludzi - biega za nimi, zjada na miejscu, niektóre wybitne jednostki (w tym córkę pewnego fajtłapy) bierze żywcem i porzuca w jakimś kanale (może na później?). Rzeczona córka dzwoni do ojca (zamkniętego przymusowo w kwarantannie ze względu na styczność z potworem) "jestem w kanale ratuj mnie" więc ojciec z resztą familii ucieka i bieży na ratunek. Nie wiem jednak, czy ją uratował i już się nie dowiem, bo po półgodzinie film mi się zaczął zacinać a potem w ogóle odmówił współpracy, więc go wysiupałam (do rzeki Han ) , bez większego żalu, bo potwory zjadające ludzi to nie jest mój ulubiony gatunek filmowy
I tylko tak sobie westchnę: najbardziej kasowy koreański przebój kin
Trzykrotka - Pon 24 Lut, 2014 15:09
Tjaaa... kolejne potwierdzenie teorii o zawartości "największych przebojów." Jednakowoż opis piękny, nie mialabym nic przeciwko dłuższej relacji z poczynań jaszczurki. Może to była megalania? Niektórzy twierdzą, że nie wymarła...
BeeMeR - Pon 24 Lut, 2014 15:24
Zdałabym relację, gdybym obejrzała, niemniej już nie mam czego a ponownie zdobywać nie będę Jeszcze tylko chciałam podkreślić jak bardzo byłam podbudowana precyzyjnym określeniem miejsca zamknięcia: "w kanale" - to na pewno zawęża obszar poszukiwań w pięknym Seulu
Bohaterowie właśnie obczajali mapę kanałów jak skończyłam oglądać
Potwór wyglądał albo jak metaliczna jaszczurka-mutant albo jak przerośnięta kałamarnica - zależnie od potrzeby sceny
W zamian obejrzałam kolejny kawałek bitwy o dramę czyli KoD:
Absolutnie cudne było robienie zdjęć do plakatu!
Admete - Pon 24 Lut, 2014 18:29
O czym właściwie jest KoD?
|
|
|