Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Agn - Czw 20 Lut, 2014 21:41
| BeeMeR napisał/a: | Nie ma obawy bo to komuś przeszkadzało, a poza tym idziesz w drugą stronę nie wrzucając wcale |
Dobra, czuję się przywołana do porządku...
| BeeMeR napisał/a: | | potem jakoś mniej (zresztą dalej ona miała też ładniejszy makijaż) |
Makijaż makijażem, ja myślę, że między nimi tak iskrzyło, że się przyzwyczaiłyśmy i już.
| BeeMeR napisał/a: | A nie czytaj i nie oglądaj : |
Jakie "nie oglądaj"? Dlaczego?
Jaaaaakie boskie memy!
No co?
| Trzykrotka napisał/a: | będzie myślał, że są negocjowalne. Potem będzie sprawa kissu |
*wspomina pieska*
| BeeMeR napisał/a: | Eee, nie - komu się mam przyjrzeć? |
Mamie bohaterki i mamie braci w Koszmicie.
| Admete napisał/a: | | Dla mnie chyba tylko Three days. |
Też mnie kusi, oj, kusi...
I Trzykrotka wspominała o Beyond the sun, nad którym i ja się zastanawiam...
O rany!!! Secret love affair!!! Yoo Ah In!!!! Na pewno obwącham tę dramę!
Agn - Czw 20 Lut, 2014 23:08
Obejrzałam Koszmitę nr 18!
Och! I ach! Od czego by tu zacząć?!
Atmosfera zgęstniała do naprawdę solidnego sosu zabielanego śmietaną. Okej, morderstwo brata, czego się spodziewamy już od ładnych paru odcinków, to dramat na niezłą skalę, ale ponieważ logicznie wynika z poprzednich odcinków i zostało odpowiednio podane, to człowiek nie ma wrażenia, że to bezsensowna dramatoza. Wręcz przeciwnie. Bela Lugosi nie pozostawia żadnych wątpliwości, że jest psychopatą i należy się:
a) go wystrzegać
b) spodziewać po nim wszystkiego co najgorsze.
Ojciec oczywiście wywala syna z rodziny. Piekielnie mi żal Hee Kyuna, ale myślę, że to się jeszcze odkręci. Hee Kyun jest praktycznie sam, w sprawie brata wspiera go tylko prokurator z policjantem (bo daje pokaźnego haka na Belę Lugosi). Postać jest cudownie rozpisana i odpowiednio dobrze zagrana - jest na przemian zabawny i wzruszający, budzi współczucie, a nigdy irytację.
Co dalej? Bibliotekarka ma, widzę, wbrew pozorom łeb na karku i trzeźwe spojrzenie na świat. Song Yi w sukni ślubnej wyglądała zjawiskowo, ale się kapkę zagalopowała w tym wszystkim. Chyba...? Jej mina na końcu sceny była bardzo wymowna.
Za to jej brat... Ja nie wiem, co mnie bardziej ubawiło - czy odkrycie, co potrafi Min Jun, czy prowadzenie go po pijaku, czy przenoszenie go na rączkach do sypialni, czy oświadczenie, że go lubi ( )... nie, w sumie wiem - THE E.T. MOMENT!
Randka z Song Yi opiewała w boskie momenty - szczególnie zjechanie muzyki kiedy się okazało, że bukiet i pierścionek idą do innego stolika mnie ubawiły.
Ale już sam Min Jun wyduszający z siebie, że będzie się oświadczał i wybierający pierścionek... wzruszyłam się. Idealne połączenie tremy z chęcią i uczuciem. I lękiem. Dlatego zatrzymał czas, by balony wyfrunęły i Song Yi ich nie zauważyła (szczotka! ), nie wyciągnął też pierścionka przy kolacji.
Ale jak ćwiczył przed lustrem.
- Ej, to dla ciebie.
I jeszcze jedno - czy tylko mnie się przełożyła rozmowa o superpowerach koszmity na... coś zgoła innego? Bo kapkę to brzmiało, jakby niekoniecznie rozmawiali o jego zaniku możliwości lewitowania choćby kubeczka.
I jeszcze mocna końcówka - Song Yi czytająca zapiski Min Juna. Już wie, że jeśli Min Jun zostanie, to nic nie będzie w porządku i że to długo nie potrwa. Ran, jak oni to rozwiążą???
Ogółem - żal, że to już się kończy. Drama jest po prostu pierwszorzędna i miodna we wszystkie strony.
BeeMeR - Pią 21 Lut, 2014 07:33
| Agn napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
A nie czytaj i nie oglądaj :
Jakie "nie oglądaj"? Dlaczego? | spoilerów.
To było odnośnie:
| Agn napisał/a: | nie czytam póki co spoilerów. |
| Cytat: | | Nie jest jakaś szczególnie wybitna, ale ogląda mi się przyjemnie. Różnica wieku bohaterów jest wpisana w scenariusz (6 lat różnicy), w końcu opiekowała się nim kiedy był dzieckiem. Początkowo też, mnie to raziło jednak teraz już nie zwracam uwagi a bohaterkę da się lubić. | Najważniejsze, jeśli da się ją lubić - już sprawdziłam, że znam ją z Irysa.
| Agn napisał/a: | O rany!!! Secret love affair!!! Yoo Ah In!!!! Na pewno obwącham tę dramę! | To ja poczekam, co powiesz.... Wiecie, narzekałam an 10 lat różnicy, mogę nie zdzierżyć 20 lat... Aczkolwiek Świrus interesujący
Już chyba wiem, czemu mnie nie chwyciły zwiastuny Koszmity na koniec Heirs - ja ich po prostu nawet nie obejrzałam Teraz łapię się na tym, że wyłączam na koniec dramy/początek zwiastuna 3 dni i najprawdopodobniej robiłam dokładnie to samo
Tak z ciekawości, może mnie ktoś oświecić kim jest pan albo właściwie dramy z 2009 i 2012 roku? Pan wyjątkowo nie w moim typie, zwłaszcza z tym eyelinerem, ale ileż razy ja to już mówiłam z początku, hm? Coś czuję, że chętnie bym się z dramami zapoznała
A odnośnie Koszmity 18:
| Agn napisał/a: | czy tylko mnie się przełożyła rozmowa o superpowerach koszmity na... coś zgoła innego? Bo kapkę to brzmiało, jakby niekoniecznie rozmawiali o jego zaniku możliwości lewitowania choćby kubeczka. | To była bardzo zdecydowanie dwuznaczne A właściwie dość jednoznaczne
A braciszek rządzi - no i Min Joon pod wpływem alkoholu
Chyba każda drama jakoś rozprawia się z tematem picia - a to piggyback, a to inne wspieranie się bohaterów wzajem - tu też bezbłędnie to wykoncypowano
BeeMeR - Pią 21 Lut, 2014 07:50
Koszmita 19 - spoilery!
Rewelacyjny odcinek
Przeważnie drama pod koniec zwalnia lub rozmymłuje akcję, starając się jakoś zapełnić czas retrospekcjami i nic nie wnoszącymi dialogami, a ta w tym odcinku nawet chyba przyspiesza
Ja w każdym razie jestem zachwycona - zastanawiałam się jak Bela zmusi Koszmitę do ujawnienia swoich zdolności publicznie, a ten sukinsyn faktycznie znalazł doskonały sposób na wyprowadzenie Koszmity z równowagi (a mnie się bardzo, bardzo podobają te chwile, gdy Min Joon traci ten swój początkowy spokój, czy to przez Song-yi czy Belę ) - trochę to tak dziwnie, że akuratnie w doskonałym momencie Bela zadziałał, ale ważne, że poszły konie po betonie
Brat Beli chyba wreszcie trafił do ojca - dość drastycznie, ale widać trzeba było. Przez chwilę się bałam, że ojciec po prostu będzie patrzył jak ten ginie
Sceny na bezludnej wyspie też są cudne - aż się wzruszyłam, w scenie rozmawiają o rodzinie z marzeń, dzieciach i psach - bo w Dil Se tez tak rozmawiali i to był jeden piękny wspólny moment przed tragicznym końcem, bez możliwości spełnienia
A ja nie chcę
Ale chyba będę się musiała pogodzić z takim obrotem spraw *chlip*
A tak z innej beczki - to chyba najbardziej całuśna drama, z jaką się dotychczas spotkałam
A, cieszy mnie niezmiernie, że Song-yi usłyszała od Janga, jak bardzo ją Koszmita kocha - nawet jeśli on sam nie umie tego wyartykułować (ale pokazać umie) I dobrze, że mogą stworzyć dwuosobową grupę wsparcie (acz braciszek też by się tam odnalazł ) osób kochających Aliena i martwiących się o niego.
Admete - Pią 21 Lut, 2014 08:06
| Cytat: | Za to jej brat... Ja nie wiem, co mnie bardziej ubawiło - czy odkrycie, co potrafi Min Jun, czy prowadzenie go po pijaku, czy przenoszenie go na rączkach do sypialni, czy oświadczenie, że go lubi ( )... nie, w sumie wiem - THE E.T. MOMENT!
|
Wszystko to, co wymieniłaś jest cudne, ale E.T. moment najlepszy. Prawie spadłam ze śmiechu z krzesła. Młodziak, który gra brata jest bardzo sympatyczny. Ech...odcinek 19 dopiero wieczorem. I nadal się szeroko uśmiecham o Koszmitę
Agn - Pią 21 Lut, 2014 08:33
| BeeMeR napisał/a: | To ja poczekam, co powiesz.... Wiecie, narzekałam an 10 lat różnicy, mogę nie zdzierżyć 20 lat... Aczkolwiek Świrus interesujący |
Ja na 100% sprawdzę, bo w Korei taki związek byłby nie do pomyślenia, a na pewno spotkałby się z odrzuceniem. A przecież nie każdy związek składa się z dwóch idealnie dobranych wiekowo osób. Dlatego sprawdzę, w jaki sposób ujmą ten temat w dramie. W końcu dramy też trochę oswajają Koreańczyków z tematami dla nich kontrowersyjnymi.
| BeeMeR napisał/a: | Już chyba wiem, czemu mnie nie chwyciły zwiastuny Koszmity na koniec Heirs - ja ich po prostu nawet nie obejrzałam |
Błąd! Ja w ten sposób wyłapałam m.in. King of dramas (i powiedz, że złe...), Koszmitę (j.w. ), Protect the boss (ale to faktycznie było badziewie i wysiadłam na zdaje się 5 odcinkach) i teraz napalam się na 3 days.
| BeeMeR napisał/a: | | Tak z ciekawości, może mnie ktoś oświecić kim jest pan albo właściwie dramy z 2009 i 2012 roku? |
Pierwszej nie kojarzę, ale kojarzę aktora - nie lubię go i nie mogę na niego patrzeć.
Druga to Bridal mask.
| BeeMeR napisał/a: | To była bardzo zdecydowanie dwuznaczne A właściwie dość jednoznaczne |
Uff, znaczy się, nie jestem zboczona.
19-tka późnym wieczorem. Teraz lecę myć zęby, ubieram się i gnam do Anaru na zupki!
Do zobaczenia później!
zooshe - Pią 21 Lut, 2014 08:37
| BeeMeR napisał/a: |
Tak z ciekawości, może mnie ktoś oświecić kim jest pan albo właściwie dramy z 2009 i 2012 roku? |
2009 to drama You're beautiful w której gra Park Shin Hye. Wątpię czy ci się spodoba, ma bardzo specyficzne poczucie humoru.
Trzykrotka - Pią 21 Lut, 2014 09:07
You Are Beautiful ja już mam, bom sobie dla Yong Hwa (młodeszego adoratora z Mi Rae's Choice) zgromadziła - powiem, co i jak. Mojej Gosi się podobało, więc mam obawy co do mnie Ale jakby co - to BeeMer - wiesz, gdzie szukać I umówmy się może, że ja przekażę Admete Koszmitę (19 wieczorem ).
Three Days już zaklepałam do obejrzenia - no i przecież pisałam Wam, że Świrus wchodzi na plan (nie chciałam pisać, że ze starszą sporo ajummą, żebyście się z góry nei uprzedzały
Agn - Pią 21 Lut, 2014 09:21
| Trzykrotka napisał/a: | no i przecież pisałam Wam, że Świrus wchodzi na plan (nie chciałam pisać, że ze starszą sporo ajummą, żebyście się z góry nei uprzedzały |
Było napisać mnie chociaż, tak po cichutku...
Trzykrotka - Pią 21 Lut, 2014 10:40
| Agn napisał/a: |
Było napisać mnie chociaż, tak po cichutku... |
Poprawię się na przyszłość Muszę zobaczyć choćby dwa pierwsze odcinki, bo nigdy nie widziałam Świrusa na współcześnie. I bardzo go jestem ciekawa.
Uśmiałam się przy Koszmicie 18 jak norka. Potrzebny był ten smiech przed scenami z Belą Lugosim idącym w zaparte nawet w konfrontacji z byłą żoną. I oczywiście przed reakcją czebolskiego tatusia - niedobry synek, niedobry, naskarżył na brata że skrzywdził bartową, która przecież nie jest żadną rodziną No, to jest argument Strasznie fajna jest postać tego Trzeciego Syna - mam nadzieję, że szykuje mu się dobre życie, a nie unicestwienie z rąk brata. Albo stopienie z meteorytem, jak w Przystanku Alaska Nie wiem czemu, ale zestawienie zakochanej Song Yi oraz jej brata z Koszmitą doprowadza mnie do spazmów śmiechu. Może dlatego, że sama aktorka (która jest fantastyczna) nie ma raczej warunków ani sposóbu zachowania typowej amantki. Jest rzeczowa, czujna, gotowa do ataku i ani trochę słodka. Dlatego kiedy wchodzi w tryb aigoo można umrzeć ze śmiechu. No i jej wychłodzenie emocjonalne potem procentuje szukaniem sukni ślubnej przed oświadczynami. Uwielbiam w tej dramie epilogi, które stawiają kropkę nad "i" - tutaj sprawa zaręczyn, których nie było i bagażnika pełnego baloników.... nie - mopa - była świetna.
O scenach z bratem już nawet się nie mówi - miodzio, miodzio! A najlepsze, że podczas nich oba panowie mają lamienne twarze
Empress Ki 30
Nooo, wreszcie drgnęło, wreszcie sprawy ruszają z kopyta! Wygląda na to, że Cesarzowa jeszcze może wrócić, ale generalnie etap trucia i podstępów się kończy, a zaczyna się otwarta konfrontacja. Mam nadzieję na działania Cesarza, który chyba po raz drugi w życiu zaczyna podnosić głowę. I znowu w obecności Nyang.
Szczerze mowiąc jakoś nie obeszły mnie łzy Króla....
A zimny pałac Cesarzowej naprawdę zmaścili. Na kilometr wieje dekoracją i soplami z gutaperki
BeeMeR - Pią 21 Lut, 2014 10:49
| Agn napisał/a: | | 2009 to drama You're beautiful w której gra Park Shin Hye. Wątpię czy ci się spodoba, ma bardzo specyficzne poczucie humoru. | To chyba podziękuję - specyficzny humor nie jest problemem, ale wizual i owszem - widziałam fragmenty i powiedziały mi "chyba nie chcesz tego oglądać" - a je słucham mojego ja w pierwszej kolejności, Waszych podpowiedzi również, więc może kiedyś - teraz mam za dużo innych rzeczy, które mówią "obejrzyj mnie". Na temat Bridal mask nie mam jeszcze zdania - dzięki za odpowiedź
| Trzykrotka napisał/a: | | nigdy nie widziałam Świrusa na współcześnie. I bardzo go jestem ciekawa. | Ja go nie widziałam w ogóle nigdzie prócz SKKS - tylko na zdjęciach promocyjnych na historycznie i współcześnie.
| Trzykrotka napisał/a: | | I umówmy się może, że ja przekażę Admete Koszmitę | ok
Ja bym się chętnie spotkała z wami - stęskniłam się za spotkaniami
Empress 31:
Bardzo mi się podobała scena cofnięcia edyktu abdykacyjnego i następne. No, drama wraca na dobrą drogę
Admete - Pią 21 Lut, 2014 11:02
| Cytat: | Ja bym się chętnie spotkała z wami - stęskniłam się za spotkaniami |
Ja też...Może jakoś na 21 marca, w którąś sobotę w K.?
BeeMeR - Pią 21 Lut, 2014 11:22
| Trzykrotka napisał/a: | | Szczerze mowiąc jakoś nie obeszły mnie łzy Króla.... | Tja...
| Trzykrotka napisał/a: | A zimny pałac Cesarzowej naprawdę zmaścili. Na kilometr wieje dekoracją i soplami z gutaperki | A mnie to akurat rozbawiło strasznie - jak w starych bollywoodach
Ale ja lubię teatralność
| Trzykrotka napisał/a: | niedobry synek, niedobry, naskarżył na brata że skrzywdził bartową, która przecież nie jest żadną rodziną No, to jest argument | Prawda? I jeszcze "na pewno na to zasłużyła" - toż wytłumaczenie
| Trzykrotka napisał/a: | O scenach z bratem już nawet się nie mówi - miodzio, miodzio! A najlepsze, że podczas nich oba panowie mają kamienne twarze | Pewnie rżeli między ujęciami
Aaa, już widzę gdzie będą dłużyzny w przyszłych odcinkach Empress - bo jak się nie zrobiło głosowania od razu to na pewnie potem nie będzie już tak prosto
Mnie 21 marca pasuje - ale i najbliższa niedziela również, bo też będę w Krakowie
Trzykrotka - Pią 21 Lut, 2014 12:55
21 marca to piątek! Zróbmy z tego 22 marca, sobotę, pójdziemy w jakieś miłe miejsce i pogadamy sobie Ja już zaznaczam okolice tego terminu w kalendarzyku.
A.... Admete wywołała ducha Heirs - to ja się tak nieśmiało przypomnę: Agn a napisy do 20?
A napisy do Faith?
Admete - Pią 21 Lut, 2014 19:11
Miałam na myśli okolice 21, bo nie sprawdzałam wcześniej daty. 22 może być W piątek bym nie mogła. Może już zdrowsza będę, bo nadal nie bardzo...Żal mi młodszego brata, ukochana woli innego, starszy brat jest mordercą, ojciec go wywala z rodziny...A ja go tak lubię. Mam nadzieję, że psychopata nie zrobi mu krzywdy. Hmmm...ciekawe czy będzie szczęśliwe zakończenie, czy nie. Nie no... Planują te siedem córek lub ewentualnego synka, a gościu jej nie powiedział, że ją kocha - i makaron
A jaka smutna konfrontacja z ojcem...Ten młody aktor jest całkiem dobry w poważnych scenach.
BeeMeR - Pią 21 Lut, 2014 20:15
| Admete napisał/a: | | A ja go tak lubię. | Ja też - chętnie widziałąbym dla niego jakieś światełko w tunelu: o tym, że dziewczyna go nie kocha wie od 15 lat, może zdążył się przyzwyczaić do tego faktu, rodzice go nie poważają, ech
Podobała mi się też scena szczerego wygarnięcia Kosmicie, że mu zazdrości.
| Admete napisał/a: | Nie no... Planują te siedem córek lub ewentualnego synka, a gościu jej nie powiedział, że ją kocha | Ale jej pokazał kilkakrotnie, a czyny mówią równie wyraźnie jak słowa. A poza tym jeszcze jej powie w przyszłym tygodniu
On ewidentnie do niektórych spraw dojrzewa wolno, musi je przetrawić
Admete - Pią 21 Lut, 2014 20:19
Może i wiedział, ale konkurenta przez te lata nie miał...
BeeMeR - Pią 21 Lut, 2014 21:35
| Admete napisał/a: | | ale konkurenta przez te lata nie miał... | Szans też nie...
Odnośnie 19 to ja się zastanawiam, jak zamierzają wykorzystać nagranie dowodowe, na którym uwieczniono również zniknięcie i pojawienie się Min Joona
No i czemu nie schował się bądź za filar przed dziennikarzami
Pewnie nie myślał klarownie A w szpitalu to ich pewnie miał już głęboko w poważaniu
Aa, no i jest tam cameo dyrektora Choi o smutnych oczach z PT
Trzykrotka - Pią 21 Lut, 2014 22:45
| BeeMeR napisał/a: |
Aa, no i jest tam cameo dyrektora Choi o smutnych oczach z PT |
A widzisz, miałam właśnie sprawdzać, kto tak pięknie zagrał pisarza. ni w tych joseońskich strojach są ledwo odróżnialni.
Jej jaki to był absolutnie piękny i potwornie smutny odcinek! Oni planowali te dzieci, wnuki, psy, dom w podwórkiem od tyłu, pracę, wakacje i co tylko chcieć, a mnie gula rosła w gardle, aż kiedy Min Joon zaczął śpiewać, to się zwyczajnie popłakałam. Wcześniej wstęp zrobił już Hi Kyung, w rozdzierającej scenie powiedzenia ojcu całej prawdy.
Ślicznie to robią, że przy takim nagromadzeniu dramatu nie ma ani manipulowania uczuciami, ani ckliwości, ani dramatoz. I reżyseria i gra aktorska sa stonowane i powściągliwe.
Nie mam bladego pojęcia, jak planują to zakończyć, nie wiem....
Oooo....... skojarzenie z Dil Se piękne BeeMer Oby tylko równie smutno tego nie skończyli
BeeMeR - Pią 21 Lut, 2014 23:04
KOD 7 - kilka luźnych uwag:
amnezja - w pierwszej chwili się lekko stropiłam, bo to takie oklepane, ale przyznaję - tu dobrze użyte
mama Kang cośtam - ugh, nie jestem zachwycona aktorką, ale jakoś dam radę
Mama pisarki faktycznie jest w Koszmicie
Ewolucje jak z tym nagraniem głosowym to szujstwo i jeszcze większe szujstwo Panowie są siebie warci Bitwa bez końca
Szybkość zmiany zdania (zmienimy dramę/aktora/pisarza/producenta etc) jest załamująca
Kogo ja tu widzę jako ewentualną odrzuconą odtwórczynię głównej roli:
| Trzykrotka napisał/a: | | A widzisz, miałam właśnie sprawdzać, kto tak pięknie zagrał pisarza. ni w tych joseońskich strojach są ledwo odróżnialni. | Też nie poznałam, przeczytałam
| Trzykrotka napisał/a: | | Oni planowali te dzieci, wnuki, psy, dom w podwórkiem od tyłu, pracę, wakacje i co tylko chcieć, a mnie gula rosła w gardle, aż kiedy Min Joon zaczął śpiewać, to się zwyczajnie popłakałam | Ja się też popłakałam, bo właśnie jak przy Dil Se te plany się wydają absolutnie niemożliwe do realizacji - póki co wszystkie wizje się sprawdzały, acz nie zawsze dokładnie tak, jak mu się to wydawało.
Agn - Pią 21 Lut, 2014 23:50
| BeeMeR napisał/a: | | o tym, że dziewczyna go nie kocha wie od 15 lat, może zdążył się przyzwyczaić do tego faktu |
Moim zdaniem po takim czasie powinien dać sobie spokój. W zasadzie powinien już dawno temu, a nie uparcie ganiać wokół niej jak piesek. To nic nie daje. Odkochaj się, facet, wylecz z tego i idź do przodu.
| BeeMeR napisał/a: | Kogo ja tu widzę jako ewentualną odrzuconą odtwórczynię głównej roli: |
A jak! Właśnie najlepiej oglądać KoD, jak już się widziało trochę dram, wyłapuje się takie smaczki - kim jest ta pani na zdjęciu, która odrzuciła rolę? Do czego aluzja? Który serial leci w telewizorze w tle?
Dobra, biorę się za dobranockę, czyli Koszmitę nr 19. Tymczasem - oczywiście nie domyśliłyście się, które bożyszcze będzie reklamować Kia, no nie? Nie było szans... Dobrze, nie będę już was trzymała w niepewności.
Oto bts (a jak będzie reklama, to rzecz jasna obwieszczę wszem i wobec):


Admete - Sob 22 Lut, 2014 08:57
Póki życia, póty nadziei...A ona z nikim przez ten czas nie była, więc byli taka parą-nie parą, przyjaciółmi..
Mnie się ta scena odtworzenia przed ojcem nagrania szalenie podobała. I rzeczywiście dramatoz jak na razie mało. Nawet jak zwiększą ich liczbę na koniec, to da się znieść.
Agn - Sob 22 Lut, 2014 09:40
Nie obejrzałam Koszmity. Może dzisiaj wieczorem... albo rano do śniadanka. Kurczę, jak zobaczyłam, która jest godzina, to mnie pogoniło do łoża w trybie natychmiastowym.
BeeMeR - Sob 22 Lut, 2014 13:09
| Agn napisał/a: | | Oto bts (a jak będzie reklama, to rzecz jasna obwieszczę wszem i wobec): | Tak trzymać!
Ktoś tu będzie jeszcze jakieś linie lotnicze Jeju reklamować?
A co do Hwi-kyunga to dalej uważam, że on żadnej pary z Song-yi nie tworzył, (parę przyjaciół jedynie), co było bardzo wyraźnie widać od pierwszych epizodów - np. gdy ten chciał ją pocałować na powitanie a ta go palcem wycelowanym w czoło zastopowała. Owszem, pozwalała się adorować ale nie tykać.
Agn - Sob 22 Lut, 2014 23:14
| BeeMeR napisał/a: | Tak trzymać! |
Proszę uprzejmie. Są już oficjalne zdjęcia. Na razie malutkie, ale żeby nie było, że was nie kocham.
  

| BeeMeR napisał/a: | Ktoś tu będzie jeszcze jakieś linie lotnicze Jeju reklamować? |
A nie wspominałam o tym przypadkiem? Bo owszem, w tym roku buzią reklamującą Jeju Air będzie LMH. Jestem przekonana, że to są najwspanialsze linie lotnicze na świecie.
  
  
|
|
|