Filmy - Fajny film wczoraj widziałam... II
Galadriel - Pon 02 Kwi, 2007 21:51
Ja akurat też byłam dziś na 300 - może nie podobał mi się aż tak baaaaardzo, ale - powiedzmy - bardzo O sposobie filmowania czytałam wcześniej, Sin City mi się podobało, a takie sceny walk, jakie pokazano w filmie, są wizualnie bardzo atrakcyjne. No i ci Spartanie, mmm, wszyscy pięknie zbudowani, jaka przyjemność dla oka! Tylko dlaczego z uporem maniaka w napisach pojawiali się "Spartiaci"???
Zgadzam się z uwagą co do ostatniej sceny z Leonidasem (swoją drogą, jak pierwszy raz z ekranu padło "Lijonajdas", to o mało co nie sturlałam się ze śmiechu pod fotel). Królowa mi się podobała - czy ona miała jakieś imię? (miała, sprawdziłam na imdb.com - Królowa Gorgo, czyli po naszemu zapewne Gorgona) - ale nie podobało mi się jej zachowanie podczas nocnej rozmowy z Theronem - było takie bierne, typowo kobiece (aż głupio to pisać), oczywiste wręcz... rozumiem, że robiła to, by pomóc mężowi, ale można to było inaczej rozwiązać (co pokazały zresztą wydarzenia następnego dnia).
Patos jest typowy dla takich produkcji, a teksty - współczesne, a nie starożytne, niestety. ??: Podobnie, jak to stwierdzenie o mistycyzmie ludów Wschodu (tyle tam było tego mistycyzmu, ile kot napłakał... autorzy filmu chyba nie znają treści tego pojęcia albo robią jakieś idiotyczne aluzje do obecnych czasów).
Ja mam zastrzeżenia jeszcze do kilku innych rzeczy: do ewidentnych nawiązań do Gladiatora (są tak toporne, że aż boli) oraz do Władcy pierścieni. Przecież niektórzy wojownicy Kserksesa wyglądali jak orkowie, a niektórzy jak zwierzęta, które wybitnie kojarzyły mi się z bitwą na polach Pellenoru! Nie rozumiem też dysproporcji pomiędzy Leonidasem a Kserksesem - tego ostatniego musieli powiększyć komputerowo, po co? I czy z tego nieszczęśnika, który zdradził, musieli zrobić aż takie monstrum? No dobra, niech będzie, że to taka konwencja, może tak było w komiksie Franka Millera, ale mnie to osobiście zgrzytało.
Tym niemniej to dobry film, obowiązkowo do obejrzenia w kinie - dopiero wtedy wywiera odpowiednie wrażenie.
Harry_the_Cat - Pon 02 Kwi, 2007 22:12
| Galadriel napisał/a: | | Królowa mi się podobała - [...] - ale nie podobało mi się jej zachowanie podczas nocnej rozmowy z Theronem |
I szczerze mówiąc dokładnie takiego zachowania Therona sie spodziewałam... Niby z niej taka bystrzacha, a tak się dała wymanipulować...
| Galadriel napisał/a: | | Ja mam zastrzeżenia jeszcze do kilku innych rzeczy: do ewidentnych nawiązań do Gladiatora (są tak toporne, że aż boli) oraz do Władcy pierścieni |
Tak, to prawda, przez cały czas się to przez myśl przewija... I te łany również żywcem z Gladiatora.
| Galadriel napisał/a: | | No i ci Spartanie, mmm, wszyscy pięknie zbudowani, jaka przyjemność dla oka! |
Hmmm..... No cóż.... Hmmm ......... :oops:
BeeMeR - Wto 03 Kwi, 2007 00:14
| Pemberley napisał/a: | | Dobrze napisana recenzja. Podziwiam twoj wywazony ton tak na swiezo po seansie... |
Dziękuję
To było już kilka godzin po seansie, a więc miałam trochę czasu na oswojenie się z tematem i przemyślenie, początkowo zareagowałam tak samo jak
| Gunia napisał/a: | | Jak to oglądałam to aż ręce mi latały. Byłam w szoku i cały czas odwracałam oczy, ale było warto. To świetny film. |
---
W ramach odstresowania się muszę chyba obejrzeć 300 bare chested Spartans :oops:
to, co piszecie brzmi nader kusząco
Caitriona - Wto 03 Kwi, 2007 11:46
Jeśli chodzo o stronę wizualną, dokładnie o postacie i zakończenie, to w filmie jest tak samo jak w komiksie.
'Monstrum':
Zakończenie:
Eforowie są tak samo okropni jak w filmie, tyle że jest ich mniej. Wojsk perskich nie przedstawił Miller aż tak dokładnie jak twórcy filmu. A, i w komiksie nie ma oczywiście mowy o łanach zboża...
Harry_the_Cat - Wto 03 Kwi, 2007 12:02
Mam nadzieję, że dane mi będzie zobaczyć ten komiks
Caitriona - Wto 03 Kwi, 2007 12:03
Będzie dane
Pemberley - Wto 03 Kwi, 2007 23:36
A ja wlasnie obejrzalam " Dear Frankie "i jestem zachwycona!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dawno juz jakis film mnie tak nie poruszyl.
Rewelacyjny scenariusz i pierwszorzedne aktorstwo, milosc bezwarunkowa pokazana bez ani jednego momentu przechodzenia w ckliwosc czy kicz. Kameralne arcydzielo w pudeleczku...
Czy to jest powod, dlaczego Damy tak tlumnie ida na 300???
Harry_the_Cat - Wto 03 Kwi, 2007 23:38
U mnie własnie sobie leci soundtrack do DF....
Aragonte - Śro 04 Kwi, 2007 00:00
| Harry_the_Cat napisał/a: | | U mnie własnie sobie leci soundtrack do DF.... |
Ja chcę obejrzeć DF!
Anonymous - Śro 04 Kwi, 2007 00:04
koffana - to jak, przeslac Ci? Z Aferą mam afere, ale to już inna para kaloszy, ale DF wpakuje ci do koperty.
Piszesz w godzinie duchów, to nie może pozostac bez echa
Harry_the_Cat - Śro 04 Kwi, 2007 08:46
| Pemberley napisał/a: | | Czy to jest powod, dlaczego Damy tak tlumnie ida na 300??? |
Ja miałam dopiero oglądać na DVD ale małżonek wyraził życzenie
A teraz ciągle o tym gadamy
Pemberley - Śro 04 Kwi, 2007 10:59
| Harry_the_Cat napisał/a: | | U mnie własnie sobie leci soundtrack do DF.... |
Muzyka byla rewelacyjna, bede musiala gdzies tego poszukac...
| Harry_the_Cat napisał/a: | Ja miałam dopiero oglądać na DVD ale małżonek wyraził życzenie
A teraz ciągle o tym gadamy |
To moze moj tez wyrazi
Ale tak z reka na sercu, da sie ten patos wytrzymac??
Pemberley - Śro 04 Kwi, 2007 11:01
| Aragonte napisał/a: | A za namiar na Angelę Carter dziękuję Coś mi się zdaje, że to moze mi się spodobać
|
Tutaj masz nowelke: http://www.filmweb.pl/top...eli+Carter.html
a film " Towarzystwo wilkow" osobiscie uwazam za duzo lepszy niz Labirynt Fauna.
Harry_the_Cat - Śro 04 Kwi, 2007 11:05
| Pemberley napisał/a: | | Ale tak z reka na sercu, da sie ten patos wytrzymac?? |
Czytając wcześniej opinie myślałam, że będzie tego patosu więcej. W sumie to chyba są ze trzy takie mowy - jedną ma Leonidas, jedną Gorgo i jest jeszcze jedna. Nie tak źle. No i biorąc pod uwagę, że to ma być antyczna Grecja, gdzie retoryka była sztuką, to mi to łatwiej zdzierżyć... Szczególnie, że naprawdę łatwo skupić sie na czymś innym...
Anonymous - Śro 04 Kwi, 2007 13:32
Ja wczoraj obejrzałam film "Tajni agenci" i bardzo mi się podobał. Nie wiem, co jest takiego w kinie francuskim, że się tak różni od amerykańskiego. Świetny film.
I utwierdziłam się w przekonaniu, że lubię Monicę Belucci i uwielbiam Vincenta Cassela
Marija - Śro 04 Kwi, 2007 14:41
No, Cassel coś ma w sobie - w końcu jego żoną jest Belluci!!
Harry_the_Cat - Śro 04 Kwi, 2007 14:44
Ja szczerze mówiąc w ogóle nie pojmuję zachwytów nad Belucci....
Marija - Śro 04 Kwi, 2007 14:56
Cóż poradzić, cały świat się zachwyca, ale babka rzeczywiście niezła . Jakoś mi się kojarzy z Nigellą Lawson ostatnio .
Kaziuta - Śro 04 Kwi, 2007 16:00
Wczoraj z braku dostępu do Internetu obejrzałam "Zakochany Paryż". Film składa się z kilkunastu mini filmików, których kanwą jest miłość i różne jej odmiany. Uczucia mam mieszane. Niektóre nowele sprawiały wrażenie niedokończonych, niektóre były dziwne w swej wymowie, a jeszcze inne był takie jakby reżyser zaproszony do filmu nie miał pomysłu i zrealizował cokolwiek byleby znaleźć się w napisach końcowych. Po kilku nowelkach zaczęłam się męczyć. Z jednej strony chciałam wiedzieć co jeszce wymyśla inni, ale z drugie miałam dość tych "dziwności". Po pierwszych trzech myślałam, że losy tych bohaterów będą sie w jakiś sposób później ze sobą łączyć, ale niestety każdy temat byl potraktowany odrębnie i nie stanowił spójnej całości. Jedyne co mnie zachwyciło to widoki mojego kochanego Paryża, ale to chyba troche za mało.
Anonymous - Śro 04 Kwi, 2007 16:52
| Harry_the_Cat napisał/a: | Ja szczerze mówiąc w ogóle nie pojmuję zachwytów nad Belucci.... |
Ja także nie rozumiem. W moim otoczeniu zachwycaja się Nią panowie, ale z tego co wiem komentowany jest raczej jej wygląd a nie kunszt aktorski
Alison - Śro 04 Kwi, 2007 17:08
| Harry_the_Cat napisał/a: | Ja szczerze mówiąc w ogóle nie pojmuję zachwytów nad Belucci.... |
Och, ona jest niesamowicie piękna i jak to mówią ocieka kobiecością i seksem.
Jest taka scena w Malenie jak ona idzie przez miasto - wszystkim facetom opadają szczęki, a wszystkie kobiety jej nienawidzą.
W Pasji była wzruszająca. Wczorajszy film przegapiłam, a bardzo chciałam zobaczyć "w akcji" faceta, którego sobie wybrała na życie. Mam jej przepiękne zdjęcie z dzidziusiem. Dla mnie to 100% kobiety w kobiecie.
trifle - Śro 04 Kwi, 2007 17:16
| Alison napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | Ja szczerze mówiąc w ogóle nie pojmuję zachwytów nad Belucci.... |
Och, ona jest niesamowicie piękna i jak to mówią ocieka kobiecością i seksem.
Jest taka scena w Malenie jak ona idzie przez miasto - wszystkim facetom opadają szczęki, a wszystkie kobiety jej nienawidzą.
W Pasji była wzruszająca. Wczorajszy film przegapiłam, a bardzo chciałam zobaczyć "w akcji" faceta, którego sobie wybrała na życie. Mam jej przepiękne zdjęcie z dzidziusiem. Dla mnie to 100% kobiety w kobiecie. |
Tak, ja po Malenie pojęłam, co w niej takiego. Ona nie musi nic robić, wystarczy, że się przejdzie środkiem placu
A Alison, widziałaś "Apartament" francuski? Tam właśnie gra Monica Bellucci z Vincentem Casselem. To z tego filmu Amerykanie zrobili remake'a chyba w 2004.
Mag - Śro 04 Kwi, 2007 18:44
| Alison napisał/a: | Harry_the_Cat napisał/a:
Ja szczerze mówiąc w ogóle nie pojmuję zachwytów nad Belucci....
Och, ona jest niesamowicie piękna i jak to mówią ocieka kobiecością i seksem. |
Jest śliczna i kobieca :grin:
| Alison napisał/a: | | Jest taka scena w Malenie jak ona idzie przez miasto - wszystkim facetom opadają szczęki, a wszystkie kobiety jej nienawidzą. |
Malena to piękny i wzruszający film. Ta oststnia scena, jak idzie z mężem na targ, a kumochy ją zagadują, a podczas wojny ją ignorowały
Gunia - Śro 04 Kwi, 2007 19:17
O, "Malena"! Bardzo lubię ten film, ma fajny klimat, chociaż momentami jest straszny.
Vasco - Śro 04 Kwi, 2007 22:57
> Ja szczerze mówiąc w ogóle nie pojmuję zachwytów nad Belucci....
Idź i nie grzesz więcej!
|
|
|