Komunikaty - Spotkanie w W-wie????
Admete - Sob 07 Lut, 2009 22:21
| Cytat: | | Aha, i obsługa była rewelacyjna - aczkolwiek z lekka onieśmielona. |
Czuję, że dałyście czadu Szczegóły proszę!
Anonymous - Sob 07 Lut, 2009 22:27
[quote="praedzio"]Aha, i obsługa była rewelacyjna - aczkolwiek z lekka onieśmielona. [/quote]
Nie ma się co dziwić, przy takiej przewadze liczebnej... :]
To ja, Copycat, nie chce mi się logować...
Gosia - Sob 07 Lut, 2009 22:48
Dotarła, dotarła. Bez obaw!
Zajęcia z powodu sporej liczby osób odbywały się głównie w podgrupach.
Nie wiem, jak druga strona stołu, ale my rozmawiałyśmy o różnych ekranizacjach powieści, w tym Jane Austen, o "Jane Eyre", o "North and South" i Bluszczu i o wielu innych filmach, książkach i aktorach Do tego była wyżerka i popitka, rachunek opiewał w końcu na..... nieważne
Najważniejsze, że mogłyśmy się spotkać, poznać i pogadać.
Anonymous - Sob 07 Lut, 2009 23:05
dotarłam a jakże, chociaż chcieli mnie sprzedać po drodze, ale chętnych nie było
ale Praedzio jutro nadrobi. zostawi mnie gdzieś czy co....
kto jutro mnie będzie strzegła, przed Praedwardem Okrutnym...
na drugim końcu stołu rozmawiałyśmy dosłownie o wszystkim...
nawet o Ikerze
Caitriona - Sob 07 Lut, 2009 23:08
Spotkanie udało się rewelacyjnie Dzięki dzieczyny! Fajnie było poznać nowe twarze Towarzystwo bardzo udane i liczne, jedzonko było pycha, humor dopisywał (a ja osobiście wpadłam na naszego kelnera z poprzedniego zlotu warszawaskiego).
A zdjecia to koniecznie po cenzurze dopiero do wglądu
praedzio - Sob 07 Lut, 2009 23:08
Druga strona stołu głównie rozmawiała o Ikerze i... Ikerze. No i jeszcze o pewnej drużynie na literkę B., która to drużyna składa się niekoniecznie z ludzi. Poruszany był również temat pubów irlandzkich, Supernatural, krojenia tortu, lekcja poglądowa pt. Jak złożyć płytę połamaną przez Kaśka na drobne kawałeczki.... i... sama nie wiem, co jeszcze żeśmy obgadały. Dużo tego było.
Anonymous - Sob 07 Lut, 2009 23:16
druga strona wykpiwała także kaleków i podśmiewano się z biednej tułającej się młodzieży i Iker został wywołany na wyraźnie życzenia pragnę zaznaczyć, żeby nie było.
Copycat - Nie 08 Lut, 2009 00:40
| lady_kasiek napisał/a: | | Iker został wywołany na wyraźnie życzenia pragnę zaznaczyć, żeby nie było. |
To chyba nawet moje życzenie było też. Natomiast po uściskaniu googla oficjalnie stwierdzam, że Iker jakiś specjalnie ładny nie jest.
No i zawsze wolałam BARCELONĘ
Anonymous - Nie 08 Lut, 2009 00:58
| Cytat: | | oficjalnie stwierdzam, że Iker jakiś specjalnie ładny nie jest. |
wyraziłam opinię, że im mniej kandydatek do Ikera tym lepiej, ale po ostatnim zdaniu zadeklarowałam już, że nie pokazuję się nawet w obcym miejscu z ludźmi którzy głoszą herezje...
Anonymous - Nie 08 Lut, 2009 05:26
A ja sie chcialam zapytowac co z ogolnopolskim zlotem?
Gosia - Nie 08 Lut, 2009 08:12
Mag, wątpisz? Przecież to temat rzeka.
O "Północ Południe" rozmawiałyśmy w kontekście naszego forumowego tłumaczenia oraz Bluszcza i tego co się w nim dotąd o Gaskell i N&S pojawiło (oczywiście także o tłumaczeniu pana Kroszczyńskiego) - numery Bluszcza leżały na stole do wglądu. Pali nas ciekawość, jaki fragment powieści będzie następny i nawet się tego obawiamy, że pójdzie zakończenie czyli mega-spoiler...
Szczególną "sympatią" obdarzyłyśmy rysunek z ostatniego numeru towarzyszący fragmentowi powieści.
A John Thornton był oczywiście obecny z nami duchowo
spin_girl - Nie 08 Lut, 2009 08:50
Duch Thorntona unosl sie nad stolem pomstujac na beznadziejna iustracje w Bluszczu
Harry_the_Cat - Nie 08 Lut, 2009 11:20
Dzięki wszystkim za spotkanie
eta: jak mówiłam wczoraj, proszę moich zdjęć na forum nie umieszczać.
Sofijufka - Nie 08 Lut, 2009 11:23
moich też nie
a w ogóle to
Aragonte - Nie 08 Lut, 2009 12:14
Ja też dziękuję wszystkim za spotkanie a dodatkowo Kasiek - za miłe wieczorne pogaduchy i komentarze przy oglądaniu SPN-u
Mam - jak zwykle - niedosyt rozmów z niektórymi (z Gosią chyba nie zamieniłam słowa, do Fibuli, Tamary i Sofi musiałam się przedzierać, wykorzystując niecnie to, że Caitriona porzuciła swoje miejsce), ale to nieuchronne było. Nadrobi się przy innej okazji
Tamara - Nie 08 Lut, 2009 12:21
I ja dziękuję - i liczę na ciąg dalszy , bo do Kaśka , Anaru i BeeMeR w ogóle nie można było się dopchać na drugi koniec stołu
Fibula - Nie 08 Lut, 2009 12:31
Było bardzo sympatycznie (poza K. Krawczykiem w tle ); dziękuję wszystkim za miły wieczór .
Aragonte - Nie 08 Lut, 2009 12:58
| Anonymous napisał/a: | | A ja sie chcialam zapytowac co z ogolnopolskim zlotem? |
Aine, to Ty?
Anonymous - Nie 08 Lut, 2009 13:04
| Aragonte napisał/a: | | Anonymous napisał/a: | | A ja sie chcialam zapytowac co z ogolnopolskim zlotem? |
Aine, to Ty? |
A jusci !!
Alicja - Nie 08 Lut, 2009 13:06
jak was czytam to aż mnie skręca z zadrości. Kasiek oczywiście nadal utrzymuje , że nikt nie chciał jej kupić po drodze Szkoda, że Warszawa jest daleko, a Kraków jeszcze dalej Chociaż ostatnim mieście nawet byłam w tym tygodniu przez kilka godzin
Z pewnością onieśmieliliście obsługę czekamy na zdjęcia, mogą być nawet po autoryzacji
Anonymous - Nie 08 Lut, 2009 13:11
Obsluga w CK jest nieoniesmielajaca
Alicja - Nie 08 Lut, 2009 13:12
w 15 osób myślę, że dały sobie z tym radę
Anonymous - Nie 08 Lut, 2009 13:18
Ostatnio bylysmy w 18 osob. Fakt - wychodzac cala obsluga nas rozpoznawala, ale Nasz Pan Józef jedynie bicepsik pokazywał. Cudne czasy...
Alicja - Nie 08 Lut, 2009 13:19
| AineNiRigani napisał/a: | | Fakt - wychodzac cala obsluga nas rozpoznawala |
o tym właśnie myślałam
Gosia - Nie 08 Lut, 2009 16:48
Aragonte, my to i tak dość często ze sobą gadamy, zwłaszcza w pewnym bardzo interesującym wątku Co nie oznacza, że nie mogłabym porozmawiać z Tobą o wszystkich bohaterach, z naciskiem na niektórych
Ale pewnie się uda następnym razem, bo Warszawianki dość często się ze sobą spotykają
|
|
|