Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)
snowdrop - Nie 25 Lis, 2012 16:28
OMG, tragedia ..... Ostatnia część to jakiś max kosmos. A Charlie czasami wampirem nie został?
Agn - Nie 25 Lis, 2012 16:47
Snow, nic mi o tym nie wiadomo, żeby miał zostać wampiórem. A w filmie został? Bo nie przypominam sobie.
snowdrop - Nie 25 Lis, 2012 16:56
Ja nie czytałam do końca ostatniej części i tak sobie myślę, że przy tak wysokiej i rozbudowanej wyobraźni p. Meyer, to nawet z Charliego mogła uczynić wampira, aby sobie wszyscy żyli szczęśliwie po wieki wieków.
Agn - Nie 25 Lis, 2012 17:48
A, o to chodzi. Nie, Charlie został człowiekiem. Nawet go sparowała z Sue Clearwater, jeśli do tego doszłaś. Wyobrażasz to sobie? Krwiożerczy wampir pustoszy stawy, wysysając z ryb wszystko co się tylko da.
Anonymous - Śro 28 Lis, 2012 23:01
Przyjaciółka w prezencie urodzinowym zabrała mnie do kina. Właśnie wróciłam i po prostu jestem zachwycona. Naprawdę mi się podobało. Przez całą bitwę wciśnięta w fotel byłam. Ogólnie - bardzo mi się podobało. Żałuję że jutro ostatni dzien wyświetlają u Nas bo mam ochotę oglądnąć jeszcze raz i planuję jeszcze raz przeczytać. Zdecydowanie jestem na tak
Eeva - Czw 29 Lis, 2012 08:54
oooo to fajnie, że jeszcze komuś się podobało tak jak mi:-)
Ja wczoraj byłam z przyjaciółką drugi raz i podobało mi się tak samo jak za pierwszym.
snowdrop - Czw 29 Lis, 2012 12:34
O żesz, to może i ja się skuszę i jednak obejrzę.
Anonymous - Czw 29 Lis, 2012 19:36
| Eeva napisał/a: | oooo to fajnie, że jeszcze komuś się podobało tak jak mi:-)
Ja wczoraj byłam z przyjaciółką drugi raz i podobało mi się tak samo jak za pierwszym. |
Mną się nie kieruj, ja prosta baba jestem, może ze skłonnością do tandety.
Nic nie poradzę, no podobało mi się, w sumie wszystko. Wstrząsnęło mną, posłodziło romansem cukrowym, zachwyciło zdjęciami. Czego chcieć więcej.
Agn - Czw 29 Lis, 2012 19:39
| lady_kasiek napisał/a: | | Czego chcieć więcej. |
...wydarzeń? Dobrych dialogów? O rozsmarowaniu Edwarda na ścianie nawet nie marzę...
Anonymous - Czw 29 Lis, 2012 19:42
Wydarzeń to ja mam dużo w swoim życiu codziennym. Rozumiem, że są fani i antyfani Edwarda, do żadnych się nie zaliczam. Nie zwiazałam sie z jego postacią. Owszem bardziej ciachowaty jest Jacob, ale nie musieli rozsmarować Edzia.
Agn - Czw 29 Lis, 2012 20:13
Ale mogliby. I wtedy dopiero by było zaskoczenie!
snowdrop - Czw 29 Lis, 2012 20:20
Ja nigdy za Edziem nie przepadałam, zbyt idealny był. Czy on miał jakieś wady. Jacob lepszy.
Anonymous - Czw 29 Lis, 2012 20:20
Mnie Carlise wgniótł w fotel.
Agn - Czw 29 Lis, 2012 20:26
Mnie nie. Z filmu na film brzydł w zastraszającym tempie. Esme podobnie. Poza tym z części na część znikała rola, która mi się u Carlisle'a b. podobała - lekarz-wampir. Lubiłam ten motyw. Potem już był tylko och-tak-przemądrym przywódcą rodziny.
snowdrop - Czw 29 Lis, 2012 20:27
No bo się starzeli
Carlise mnie nigdy nie kręcił.
Anonymous - Czw 29 Lis, 2012 20:30
Ale czy ja się musiałam w nim kochać, żeby mną to wstrząsnęło?
snowdrop - Czw 29 Lis, 2012 20:38
Hm, więc dlaczego wywarł na tobie takowe wrażenie
Anonymous - Czw 29 Lis, 2012 20:43
bo się nie spodziewałam, bo lubiłam Carlise`a, chociaż się w nim nie podkochiwałam.
Agn - Czw 29 Lis, 2012 23:54
| snowdrop napisał/a: | No bo się starzeli |
Starzeć się można lepiej lub gorzej, ale jak go tak przylizywali, to wyglądał koszmarnie.
snowdrop - Pią 30 Lis, 2012 19:28
Tylko czy wampiry się starzeją, no chyba nie. Więc powinien wyglądać tak samo.
Agn - Pią 30 Lis, 2012 23:36
Chodzi mi o aktora. Postać się nie starzała. No ale film pokazuje to inaczej.
milenaj - Sob 09 Lut, 2013 18:32
Widziałam dzisiaj w kinie zwiastun "Intruza". Powiedzmy, że trochę sobie to inaczej wyobrażałam, choć oczywiście nie można filmu oceniać po takich fragmencikach. Ale poczułam się zachęcona.
Agn - Nie 10 Lut, 2013 09:19
Dla mnie zwiastun wygląda ok. A to że sobie inaczej wyobrażałam postacie, no cóż... na to nie ma rady. Ale główna aktorka podoba mi się bardzo.
Eeva - Pią 17 Maj, 2013 11:08
Noooo, skusiłam się w końcu na Inruza. Dobrze, że nie poszłam do kina bo jakbym miała zapłacić kasę to bym się popłakała. Książka bardzo m isię podobała, film był dramatyczny, straszna nuda że hej. Jakiś taki ten film był nie nie wiem, bleh, ani mnie nie oziębił ani nie ogrzał.
RaczejRozwazna - Pon 09 Gru, 2013 11:13
A ja właśnie "Intruza" zobaczyłam Ejże, nie jest taki zły... (co to znaczy nastawienie - nie spodziewałam się zbyt wiele ). Przede wszystkim jest to trochę uproszczona, ale jednak dość wierna ekranizacja ciekawej (a jak na Meyer - nawet bardzo) książki.
A to "uproszczenie" przynajmniej w jednym wypadku wypadło lepiej niż to ma miejsce w książce - chodzi o wątki miłosne. W oryginale "mejeryzmy" strasznie mnie irytowały ("ojej kocham was obu" ), a tu jest jednoznacznie: Mel chce Jardea, Wanda Iana i jest ok.
Oczywiście uproszczenie dotyczące kwestii - hm - ontologicznych, dotyczących dusz, dość spłaszczyło tę najciekawszą w książce kwestię.
Bardzo dobre aktorstwo - Mel/Wanda świetna, Łowczyni i Jeb także, Jarded i Jamie bardzo dobrzy, tylko - niestety, niestety - mój ulubiony bohater Ian trochę gapowaty, ale nie można mieć wszystkiego.
Bardzo podobał mi się ten "nudny", taki "nieholyłudzki" klimat całości - ostatnio mam dość akcji. Wizja takiego "sterylnego" świata... No i wspaniały, nienarzucający się soundtrack (znowu taki nie-hollywoodzki),. swietnie komponujący się z obrazem - wrzucam w odpowiednim wątku, ale tutaj nalepszy "kawałek" towarzyszący "wcielaniu" dusz:
http://www.youtube.com/wa...Mvci_MoG0unItfm
Generalnie - dobrze się bawiłam.
Notabene - czy coś wiadomo o planach Meyer dotyczących kontynuazji "The Host"?
|
|
|