To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Trzykrotka - Sob 15 Lut, 2014 10:27

Mogło być nawet 24... gdyby był na nie pomysł :wink: 21 to bardzo miła cyfra i oznacza, że jeszcze sporo przed nami. Mam tylko 3 odcinki do nadrobienia i weekend przed sobą :banan:

Empress - że się tak podzielę z Wami - jest moim pierwszym spotkaniem z dramą stricte historyczną (a czymże jest 50 odcinków wobec gosinych dram na 200 i więcej :shock: )i choć byłam nastawiona optymistycznie, to przyznam, że w połowie stawki mnie wykończyła. Obejrzę powoli do końca, ale mam już sporo obaw, czy dam radę z Baek Dong Su, który czeka na swoją kolej (38 odcinków). Jak uwielbiam oglądać Chang Wooka, tak się boję.

Nie mam na razie ochoty na oglądanie Park Shin Hye (dwie dramy z nią czekają), ale w takiej dawce może być: Alone In Love i PSH z Żabulkiem w jego teledysku

http://www.youtube.com/watch?v=k1HMBkgQ8OQ

Nawiasem mówiąc: ten tutaj ochroniarz z Empress:

Czy to nie jest jeden z Wudalchich? :mysle:

Admete - Sob 15 Lut, 2014 12:02

Myślę, że Empress jednak dokończę - dla zasady, jak już zaczęłam. Najwyżej będę oglądać fragmentami. Ostatnie odcinki Love wyjaśniają sporo na temat zachowań i sposobu bycia Song Yi. Dlateczgo tak, a nie inaczej reaguje na świat.
BeeMeR - Sob 15 Lut, 2014 17:29

Trzykrotka napisał/a:
Mam tylko 3 odcinki do nadrobienia
Bardzo fajne odcinki, tak tylko rzeknę - zresztą najlepszą rekomendacją dramy jest fakt, że Admete chce ją obejrzeć jeszcze raz :mrgreen: No ale tu już nikogo chyba nie trzeba przekonywać ;)

Trzykrotka napisał/a:
mam już sporo obaw, czy dam radę z Baek Dong Su, który czeka na swoją kolej (38 odcinków). Jak uwielbiam oglądać Chang Wooka, tak się boję.
Ja sobie chyba poczekam z wojownikiem aż skończę Empress...
Na razie mam coraz większą ochotę na Siwona i jak skończę Iris to się wezmę za KoD lub Posejdona :mysle:

Trzykrotka napisał/a:
Nie mam na razie ochoty na oglądanie Park Shin Hye
Ja też nie, ale tu wygląda ślicznie. Żeby jeszcze piosenka była ładniejsza - a przynajmniej nie rozczłonkowana dialogami - ja tego zabiegu bardzo nie lubię w teledyskach - wolę piosenkę wysłuchać jako całość.

Trzykrotka napisał/a:
Czy to nie jest jeden z Wudalchich? :mysle:
Jeśli nawet to ja nie poznaję.
Agn - Nie 16 Lut, 2014 09:20

BeeMeR napisał/a:
Może i dobrze, bo jeśli Cię nie urzekło, to po co. Zwłaszcza, że potem się dłuży.

No właśnie wasze ostatnie wpisy świadczą o tym, że drama mnie zmęczy. A ponieważ sobie cały czas czekała i czekała, aż ją będę kontynuować, to stwierdziłam, że bez sensu.
Natomiast na końcu My love from another star jest reklamowana jakaś drama, która wygląda na sensacyjną. I gra w niej Park Yoo Chun, czyli Mężulek z SungKyunKwan Scandal.
http://www.dramawiki.pl/index.php?title=Three_Days
Pewnie zerknę z ciekawości, ale jeśli cała drama (pewnie jakieś 20 odcinków) ma się rozegrać w ciągu trzech dni, to nie wiem, jak to będzie wyglądało. Ale z drugiej strony Amerykanie dali nam kilka sezonów 24h i fajnie się to oglądało (znaczy się ja widziałam tylko pierwszy sezon). :)
BeeMeR napisał/a:
Ale wiesz, że to nie jest żadna wielka filozofia, tylko oczywista oczywistość, że facet zawsze mi się będzie podobał bardziej niż chłoptaś z wymalowanym okiem :P
Zwłaszcza taki cholernie zgrabny i niebrzydki jak Lee Byung Hun :serce:

Wiem, ale nie każdy niebrzydki zgrabny facet musi się podobać wszystkim, prawdaż. Dlatego się cieszę. :)
BeeMeR napisał/a:
Ja miałam w odc 16 tylko jeden zgrzyt, - ja po prostu organicznie nie znoszę brania za pucusie :shock: Nie, nie i nie - wszystko się we mnie wewnętrznie gotuje jak to widzę :confused3:

Ja też nie i bohaterka najwywaźniej też nie. To była kara.
BeeMeR napisał/a:
Wiecie, że odcinków ma być 21?

Wiecie. :mrgreen:
Okej, przyznam się. Kapkę się popłakałam na 17-tce. Zwalam winę na to, że byłam już zmęczona i powinnam była położyć się grzecznie spać, ale jakieś diablę mnie skusiło. I co? Oczy na zapałkach i jadę dalej. Konkretnie poruszyła mnie scena, kiedy Song Yi siedzi u siebie w domu, Min Jun u siebie, ona do niego mówi i on jej odpowiada, chociaż ona nie słyszy. No i Song Yi powiedziała, że chce być non stop przy nim, że może wtedy będzie jej łatwiej, bo może się nim zmęczy, znudzi i zapomni.
Pękłam, kiedy Min Jun powiedział: "A jak ja zapomnę o tobie?" :cry2:
Poza tym parę razy też oczywiście padłam ze śmiechu (hyhyhy ćwiczenie scenariusza - wiedziałam, że to ona napisała ten "scenariusz", acz dobrze, że pokazali, co było na ostatniej stronie).
Decyzja Min Juna na końcu mnie wzruszyła, ale znów główka pracuje - przecież on umrze. Wprawdzie powiedział, że jeśli zostanie, to "most likely" umrze (mógłby np. ostrzec o tym Song Yi, byłoby miło), aczkolwiek to "most likely" nie jest do końca pewne, bo mogli coś spaprać na napisach.
Trzykrotka napisał/a:
Mogło być nawet 24... gdyby był na nie pomysł :wink:

Myślę, że 21 to dobra liczba, takie "oczko". :mrgreen: Do 24 bym już nie chciała, by rozciągali, zwłaszcza, że już się powoli kończą wątki. Np. Bela Lugosi został doprowadzony na rozmowę ze swoją byłą, prokuratorem, policjantem... i kto to zrobił? Brat. Uwielbiam Hee Kyuna. :)
Trzykrotka napisał/a:
Obejrzę powoli do końca, ale mam już sporo obaw, czy dam radę z Baek Dong Su, który czeka na swoją kolej (38 odcinków). Jak uwielbiam oglądać Chang Wooka, tak się boję.

Może nie będzie tak źle? Nie wszystkie dramy przecież muszą obowiązkowo mieć zastoje w akcji i męczyć widza.
Trzykrotka napisał/a:
Czy to nie jest jeden z Wudalchich? :mysle:

Nie przypomina mi żadnego. :mysle:
BeeMeR napisał/a:
No ale tu już nikogo chyba nie trzeba przekonywać ;)

Też mi się tak wydaje. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Na razie mam coraz większą ochotę na Siwona i jak skończę Iris to się wezmę za KoD lub Posejdona :mysle:

Polecam jedno i drugie. :)

BeeMeR - Nie 16 Lut, 2014 11:22

Agn napisał/a:
na końcu My love from another star jest reklamowana jakaś drama, która wygląda na sensacyjną.
No właśnie ja jakoś zupełnie nie czuję bluesa w kierunku tej dramy (do Koszmity też nie czułam, hyhy :twisted: ), ale zdam się na Waszą relację, jeśli Wam podejdzie to dam jej szansę :mrgreen:

Agn napisał/a:
nie każdy niebrzydki zgrabny facet musi się podobać wszystkim, prawdaż. Dlatego się cieszę. :)
A to możesz się cieszyć ;) On mi się sam w sobie podoba znacznie bardziej niż drama jako całość, heh. Ale już wypatrzyłam, że mam co najmniej jeden film z jego udziałem, mocno nagrodzony (Bungee Jumping of Their Own), więc nie zgadniecie co sobie zapodam w niedługim czasie :mrgreen:

Agn napisał/a:
To była kara.
Wiem, doceniam to, że ona też próbowała, ale ma krótsze ręce - ja po prostu mam na to akurat alergię - podobnie jak wprost nie znoszę szczypania w boczek :uzi:

Agn napisał/a:
Zwalam winę na to, że byłam już zmęczona i powinnam była położyć się grzecznie spać, ale jakieś diablę mnie skusiło
Ja zawsze zwalam na złe samopoczucie w takich wypadkach ;) Albo na chorobę bo faktycznie gdy choruję to płaczę nawet na kreskówkach :mrgreen:
Co do wzruszeń to ja jestem dużo bardziej wrażliwa na jedną łzę spływającą po policzku niż obfity szloch, ale ta scena "rozmowy" była bardzo ładna. Jak i wyjazd "by szybko mieć siebie dość" - jasne, jasne - na pewno szybko się sobą zmęczą tak się klejąc do siebie mentalnie i fizycznie... :serce2:
Autor scenariusza był dość oczywisty, ale przynajmniej pokazali ostatnie zdanie, którego nie mógł wydusić i uciekł.

Trzykrotka - Nie 16 Lut, 2014 11:34

Po Iris sobie raczej KoD obejrzyj, dla zmiany klimatu. Posejdon raczej irysopodobny jest. A King of Dramas mimo zawirowań akcji i niemal kryminalnych przejść Anthony'ego Kima, da Ci zdrowy masaż przepony :lol: (Mamę Bohaterki gra mama Tego Trzeciego z Koszmity, a Reżysera - tata Ra Im z Secret Garden - ale to tak na marginesie).

Próbki fryzur Siwona z pierwszych 5 odcinków
To nie był grzybek, tylko (równie gupia) grzywka


.. która po kąpieli stawała się grzybkiem


A potem juz miał na głowie coś takiego



Ja też się w tym samym momencie prawie popłakałam wczoraj... I w ogóle - serce mnie bolało, nawet kiedy Min Jun miał te swoje wizje Hi Kyunga i Song Yi jako pary i wrzeszczał, cały zapłakany: nie łaskocz jej, nie słyszysz, że mówi 'nie," jak skrzywdzone dziecko...
Tylko - &^%#@ chyba się do nich dorwał makijażysta Heirs - co oni znowu za kolory mieli na ustach!

BeeMeR - Nie 16 Lut, 2014 11:42

Trzykrotka napisał/a:
Próbki fryzur Siwona
Tak sobie westchnę że żadna z tych fryzur mi się nie podoba :roll: , ale przynajmniej na większości twarz mu widać...
Trzykrotka - Nie 16 Lut, 2014 11:45

O to nie ma obaw, on tam tych fryzur jeszcze ma że ho-ho :serduszkate:

Moje ulubione to te:


Ta ostatnia to z dramy, w której gra w dramie :serduszkate:

zooshe - Nie 16 Lut, 2014 14:22

Age of Feeling odc 9
Ostatni lub przedostatni ze starym scenarzystom, w którym zapewne pożegnamy sexi kości policzkowe. :cry2:
Odejście nie do końca wiadomo z jakich przyczyn kości policzkowych zanim właściwie na dobre zagościł w serialu nie wróży nic dobrego. Mam obawy że producenci zechcą zmienić klimat dramy. Taki nieco mroczny i brutalny jak najbardziej mi pasuje, ale widać słupki oglądalności są za niskie więc zaczynają kombinować. Nie wiem czy Wikipedia jest miarodajnym źródłem ale podaje że to najdroższa produkcja stacji KBS w tym roku. Scenografia, różne lokalizacje oraz ilość aktorów wskazują na rozmach dramy, dziwi więc niska oglądalność, która co prawda z odcina na odcinek rośnie, ale zapewne nie w tak szybkim tempie.

Mo jaka to fajna postać, mógłby pojawiać się częściej. Nie miałabym także nic przeciwko jakimś retrospekcją z jego przeszłości i wyjaśnieniu kto wymordował jego rodzinę (może to Aka za tym stoi). Liczę że chociaż będzie miał okazję do zemsty.

Spoilery!!!

Odcinek zaczyna od się pojedynku Mo i Gayi. Dziwię się jak ona w tym kimonie w ogóle może się ruszać. Gaya przegrywa (a właściwie poddaje walkę) i zgodnie z obietnicą oddaje Jung Tae.
Ale Mo dał się przechytrzyć bo w tym samym czasie kiedy on ratował Jung Tae, Japończycy zaatakowali jego kwaterę główną. Jeszcze więcej scen walki. Mo omal nie zostaje schwytany ale na ratunek rusza Dobi gang., w tym czasie Aka i dziadunio przejmują władze w kwaterze Mo. Japończycy umacniają swoją władzę.

Do Ggoo znajduje nowego pana, a właściwie panią. Gaya zleca mu odszukanie Jung Tae. Ciekawe czy dlatego że się o niego martwi czy też chce go zabić.
Jung Tae dowiaduje się że Pong Cha nie żyje i jak zwykle w takich momentach gra Księciunie siada. Widać że nie jest najlepszy w oddawaniu emocji. :czekam2:

Mamy przeskok czasowy i wracamy do momentu z początku dramy. Osobą którą Gaya próbuje zabić jest ojciec Jung Tae, jednak ktoś (może Aka :mysle: ) dopadł go przed nią. :shock: Gaya dobija umierającego i każe zostawić ciało aby wszyscy się dowiedzieli o jego śmierci. Jung Tae walczy w ustawianej walce, w której jak wiadomo przegrywa i spotyka postarzałego Shinichi, który mówi mu o śmierci ojca. Jung Tae postanawia wrócić na stare śmieci. Czyli koniec retrospekcji.

Admete - Nie 16 Lut, 2014 14:28

Koreańskie 24? ;) Tego amerykańskiego obejrzałam 5 serii, niezła jestem ;) Teraz już powrót do pracy, ale chyba powinnam sobie coś do oglądania znaleźć...Hmmm...scenarzystka od Three days popełniła też serial Ghost. Jakaś policyjna drama. Chyba sprawdzę.
BeeMeR - Nie 16 Lut, 2014 14:29

Trzykrotka napisał/a:
Moje ulubione to te:
Tak już zdecydowanie lepiej :serce:

Cytat:
Age of Feeling
Ciekawa jestem, czy odczujecie różnicę klimatu i postaci po zmianie scenarzysty :mysle:
Agn - Nie 16 Lut, 2014 14:42

BeeMeR napisał/a:
No właśnie ja jakoś zupełnie nie czuję bluesa w kierunku tej dramy (do Koszmity też nie czułam, hyhy ), ale zdam się na Waszą relację, jeśli Wam podejdzie to dam jej szansę

Ja spróbuję na pewno i dam wam znać. Bo lubię sensację.
Zadziwia mnie to, że nie znoszę filmów sensacyjnych, ale sensacyjne dramy łykam jak pelikanik cegłę. :D
BeeMeR napisał/a:
A to możesz się cieszyć On mi się sam w sobie podoba znacznie bardziej niż drama jako całość, heh. Ale już wypatrzyłam, że mam co najmniej jeden film z jego udziałem, mocno nagrodzony (Bungee Jumping of Their Own), więc nie zgadniecie co sobie zapodam w niedługim czasie

Cóż, ja dla niego w ogóle sięgnęłam po Red i Red 2, dla porządku najpierw grzecznie obejrzawszy jedynkę (w której go nie ma). Nie żałuję, komedia była cudna. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
podobnie jak wprost nie znoszę szczypania w boczek

Też nie lubię, bo to boli. I wbijania palców w żebra. Mam ochotę zamordować tego, kto tak czyni.
BeeMeR napisał/a:
Autor scenariusza był dość oczywisty, ale przynajmniej pokazali ostatnie zdanie, którego nie mógł wydusić i uciekł.

Mnie się wydaje, że a tym epilogu chcieli pokazać to, czego nie wydusił z siebie Min Jun. Dzięki czemu się uratował, bo gdyby chodziło tylko o pokazanie autorki scenariusza, to byłoby: łeee? Na tle innych epilogów wypadłby blado.
Trzykrotka napisał/a:
Posejdon raczej irysopodobny jest.

Ja wiem? Iris bardziej pachnie Nikitą, a Poseidon - filmem policyjnym.
Trzykrotka napisał/a:
Próbki fryzur Siwona z pierwszych 5 odcinków

To nie był grzybek, tylko (równie gupia) grzywka

Jak nie jestem dziką zwolenniczką grzybków, tak ta fryzura tak pasowała do postaci, że lepszej dać Siwonowi nie mogli. A Siwon w tej dramie od stóp do głów jest idealnie zrobiony, a zagrał jeszcze tak, że paluszki lizać. :)
BeeMeR napisał/a:
Tak sobie westchnę że żadna z tych fryzur mi się nie podoba , ale przynajmniej na większości twarz mu widać...

Nie musi, ale jak zobaczysz dramę, to sama stwierdzisz, że była idealna dla bohatera. :D
Trzykrotka napisał/a:
Ta ostatnia to z dramy, w której gra w dramie

Mniam, mniam - poezja. :serduszkate:
zooshe napisał/a:
Nie wiem czy Wikipedia jest miarodajnym źródłem ale podaje że to najdroższa produkcja stacji KBS w tym roku.

W sumie jest dopiero luty, więc ma prawo być najdroższą produkcją tej stacji póki co. Zobaczymy, jak to będzie wyglądało np. na jesieni.
zooshe napisał/a:
Mo jaka to fajna postać, mógłby pojawiać się częściej. Nie miałabym także nic przeciwko jakimś retrospekcją z jego przeszłości i wyjaśnieniu kto wymordował jego rodzinę (może to Aka za tym stoi). Liczę że chociaż będzie miał okazję do zemsty.

Możliwe, że pokażą to jeszcze. A Mo jest faktycznie bardzo ciekawą postacią.
zooshe napisał/a:
Ciekawa jestem, czy odczujecie różnicę klimatu i postaci po zmianie scenarzysty

Ja się nie zakładam, bo teraz WIEM, że będzie zmiana i mogłam się zaprogramować. Zobaczymy, co będzie, ale martwię się. Drama jest świetna, ma kapitalny klimat i jest pięknie zrobiona (i nawet Księciunio nie jest tak zły, jak mógłby być, stara się jak może, co bardzo doceniam). Nie chcę, żeby mi ją spaprali. :(

zooshe - Nie 16 Lut, 2014 16:26

BeeMeR napisał/a:

Cytat:
Age of Feeling
Ciekawa jestem, czy odczujecie różnicę klimatu i postaci po zmianie scenarzysty :mysle:


Liczę że nie zrobią z tego nagle filmy familijnego. :trzyma_kciuki:

Agn napisał/a:

Drama jest świetna, ma kapitalny klimat i jest pięknie zrobiona (i nawet Księciunio nie jest tak zły, jak mógłby być, stara się jak może, co bardzo doceniam). Nie chcę, żeby mi ją spaprali. :(

Liczę, że nie spaprają, ale nie mogę pogodzić się z brakiem sexi kości, kto teraz zagra konkurenta Jung Tae?! Narobili tylko apetytu. :wsciekla:

Jako, że sponsorem ostatniego odcinka był Mo, kilka jego fotek, co by lepiej ukazać jego zajebistość. :-D





Drama jest piękna wizualnie a stroje wprost przecudne.




Tu Księsiunio który próbuje oddać emocje:



O wiele lepszy jest tego typu scenach:


A tego pana kojarzycie?

BeeMeR - Nie 16 Lut, 2014 16:44

zooshe napisał/a:
A tego pana kojarzycie?
Sekretarz Kim z Secret Garden :mrgreen:

Agn napisał/a:
Mnie się wydaje, że a tym epilogu chcieli pokazać to, czego nie wydusił z siebie Min Jun. Dzięki czemu się uratował, bo gdyby chodziło tylko o pokazanie autorki scenariusza, to byłoby: łeee? Na tle innych epilogów wypadłby blado.
Autorstwo było oczywiste, jak tylko padł hint "dieta" itp. ;) ale pewnie woleli dla pewności pokazać, żeby nie było, że ktoś nie zrozumie dowcipu ;) Jednak to akcent "zostanę z tobą bardzo, bardzo długo" był konieczny, żeby Min Joon przyswoił i przetworzył jak bardzo jej na tym zależy - bo ona już wcześniej o to pytała, a widać wyraźnie, że jak ją coś dręczy to ona temat męczy ;) Tak i odmowę przyjmowała co najmniej dwukrotnie zanim się fochnęła, i to on musiał dla odmiany o nią zabiegać.
Agn - Nie 16 Lut, 2014 17:10

zooshe napisał/a:
Liczę że nie zrobią z tego nagle filmy familijnego.

Czy ty też miałaś wizję, że wszystko rozwiązuje jakiś dzielny psiak? Rasy collie? :lol:
zooshe napisał/a:
Jako, że sponsorem ostatniego odcinka był Mo, kilka jego fotek, co by lepiej ukazać jego zajebistość.

Acz fryzurę by z łaski swojej zmienił...
zooshe napisał/a:
Tu Księsiunio który próbuje oddać emocje:

Doceń, że przynajmniej nie oddaje ich tak jak w BBF. Księciunio zły, uśmiechnięty, zadumany, smutny, poruszony etc. zawsze wyglądał tak samo. :lol:
zooshe napisał/a:
O wiele lepszy jest tego typu scenach:

Tu trzeba mu przyznać - do scen, jak z kimś się trzeba prać ma dryg.
BeeMeR napisał/a:
Tak i odmowę przyjmowała co najmniej dwukrotnie zanim się fochnęła, i to on musiał dla odmiany o nią zabiegać.

Ja się zastanawiam, jak ona przyjmie wiadomość, że jeśli Min Jun zostanie, to umrze. Bo założę się, że się tego w końcu dowie.
Pewnie wtedy się wścieknie, że jej nie powiedział. :lol:

Admete - Nie 16 Lut, 2014 17:25

Spróbowałam tego Ghost i wyszło mi, że drama przekombinowana do bólu, choć początek niezły. Nic to, szukam dalej.
BeeMeR - Nie 16 Lut, 2014 17:29

Agn napisał/a:
Pewnie wtedy się wścieknie, że jej nie powiedział. :lol:
Oj, mam nadzieję, że da mu popalić, bo charakter to ona ma :lol: może jeszcze go sama będzie wysyłała w kosmos ;)
Swoją drogą jestem ciekawa czy zobaczymy jeszcze innych koszmitów czy też wszystko będzie się kręcić wśród znanych osób dramatu - a tu przy okazji ucieszę się, że bibliotekarka występuje ostatnio bez tych pajaców w czerwonym i niebieskim dresie - tak wolę :P

Agn - Nie 16 Lut, 2014 17:34

BeeMeR napisał/a:
Swoją drogą jestem ciekawa czy zobaczymy jeszcze innych koszmitów czy też wszystko będzie się kręcić wśród znanych osób dramatu - a tu przy okazji ucieszę się, że bibliotekarka występuje ostatnio bez tych pajaców w czerwonym i niebieskim dresie - tak wolę

Może znów zobaczymy jego kolegów "z pracy", jak po niego przylecą.
Ciekawe, czy wylądują w Korei, żeby go znaleźć. :lol: I w tej dzielnicy Seulu, co trzeba. Bo ostatnio nawet granic państwa nie opuścił, a go "zgubili". ;)
A bibliotekarka bez kolesi czy z kolesiami - mnie oni nie przeszkadzają, są po prostu kretynami, ale nie są tak męczący jak np. przydupaski Zuego z SKK Scandal. Natomiast fajnie, że Song Yi ma choć jedną taką zwykłą koleżankę, która ani nie jest związana z hallyu, ani nie kombinuje, jak jej dopiec. Wprawdzie na początku usiłowała popełnić złośliwy komentarz, ale widzę, że dawno jej to przeszło i zachowuje się względem Song Yi całkiem normalnie.

BeeMeR - Nie 16 Lut, 2014 17:41

Admete napisał/a:
Spróbowałam tego Ghost
Spróbowałaś jeden odcinek czy jakoś więcej?

Agn napisał/a:
Może znów zobaczymy jego kolegów "z pracy", jak po niego przylecą.
Ciekawe, czy wylądują w Korei, żeby go znaleźć. :lol:
To chyba oczywiste, że koszmici o fizjonomii Koreańczyków będą lądować w Korei :lol: Tu tez brali próbki, to muszą sprawdzić jak się sytuacja zmieniła ;)
Agn - Nie 16 Lut, 2014 17:45

Mam nadzieję, że nie będą szukali listków i pajączków na dachach biurowców. :lol:

Bajdełej rozkminiam inną opcję - dlaczego niby Min Jun nie może zabrać ze sobą Song Yi? :mysle: Niech mi tylko nie mówią, że umarłaby w kosmosie. :?

Admete - Nie 16 Lut, 2014 17:47

Jeden i sprawdziłam koniec ;) Typowa ja :D Zamiana osobowości, ciał, prawie jak Don. Serio, serio ;) I muzyka Upiora w operze w kluczowych momentach. Bo to ma alternatywny tytuł Phantom.
Ja to nawet wymyśliłam, że Kosmita zabierze ukochana ze sobą, ale uznałam, że za bardzo wydumane ;)

Agn - Nie 16 Lut, 2014 17:53

Może potrzebuje testu dwóch odcinków. Ale na razie czuję się bardziej skuszona przez 3 days.
Admete napisał/a:
Ja to nawet wymyśliłam, że Kosmita zabierze ukochana ze sobą, ale uznałam, że za bardzo wydumane

No właśnie Min Jun twierdzi, że nie może jej zabrać ze sobą (w którymś odcinku o tym wspominał).
Istnieje opcja, że przylecą koledzy i mu powiedzą: "Co ty chrzanisz, facet? Jakie "umrzesz"? Nikt nie umrze, zwyczajnie się zestarzejesz, za jakiś czas przestaniesz źle reagować na buziaczki*, ożenisz się z miłością swego życia, spłodzisz potomka i wnukom będziesz wykładał historię Korei z detalami." :mrgreen:

* swoją szosą buziaczek z 17-tki był piękny. :)

BeeMeR - Nie 16 Lut, 2014 18:07

Agn napisał/a:
Niech mi tylko nie mówią, że umarłaby w kosmosie. :?
Jeśli długo lecą to może umarłaby ze starości :P Koszmity są zdecydowanie bardziej długowieczne niż ludzie ;)

Agn napisał/a:
Istnieje opcja, że przylecą koledzy i mu powiedzą: "Co ty chrzanisz, facet? Jakie "umrzesz"? Nikt nie umrze, zwyczajnie się zestarzejesz, za jakiś czas przestaniesz źle reagować na buziaczki*, ożenisz się z miłością swego życia, spłodzisz potomka i wnukom będziesz wykładał historię Korei z detalami." :mrgreen:
A niech by nawet :lol:

Tu w ogóle są ładne pocałunki - bez włażenia partnerowi do gardła (ja przynajmniej zupełnie tego nie potrzebuję, teatralność mi pasuje, jestem w stanie sobie doimaginować resztę :serduszkate: ) i przede wszystkim w pięknej oprawie "okoliczności" :oklaski:

zooshe - Nie 16 Lut, 2014 18:07

Agn napisał/a:
zooshe napisał/a:
Liczę że nie zrobią z tego nagle filmy familijnego.

Czy ty też miałaś wizję, że wszystko rozwiązuje jakiś dzielny psiak? Rasy collie? :lol:

A na końcu go zjadają. Wiem mało śmieszne.

Odc 10 i spoilery.
Ślicznie sfilmowana scena. Domy ulice i ludzie wystylizowani na lata 30 te. Gaya przemierza ulice Szanghaju w rikszy w tym samym czasie Jung Tae także ogląda miasto, żadne z nich nie dostrzega drugiego.

Gaya przybywa do Szanghaju gdzie wita ją Yamamoto przywódca tutejszych Japończyków i od razu robi sobie z niego wroga. Potem spotyka jakiegoś ważniaka i także robi sobie z niego wroga. Dziewczyna jest uzdolniona w tym kierunku.

Chyba za wcześnie oceniać czy zmiana scenarzysty wyszła na lepsze czy gorsze, ale zmiana jest odczuwalna choćby przez to że doszła masa nowych postaci a starzy gdzieś się poukrywali. Co się stało z gangiem Dobi i OkRyeon??

Odcinek trzyma poziom poprzednich, a jeśli chodzi o rozmach scen ulicznych i ilość statystów których wykorzystali to nawet przewyższa poprzednie. Obawiałam się także , czy zmniejszą ilość scen przemocy, ale jest i bójka. Póki co pierwsza w odcinku ale dobre i tyle.

Księciunio zrobił progres i teraz walczy gołymi rękami przeciko człowiekowi z mieczem. Nie mam wątpliwości, że spuści mu manto.

Dochodzi też do spotkania Gayi i Jung Tae tym razem na przyjęciu. Cóż przynajmniej ona ubrana jak na przyjecie bo on w ciuchach jakby szedł do MCDonalda. W sumie rozumiem szkoda by było pobrudzić garnitur krwią. Gaya jest wyraźnie wzruszona, a Jung Tae zaskoczony.
Ciekawe czy obwinia ją za śmierć ojca?? No tak głupie pytanie. Gaya sama przyznaje się do zabójstwa. :shock:

Agn - Nie 16 Lut, 2014 19:14

Cytat:
A na końcu go zjadają. Wiem mało śmieszne.

Nie zjadają, bo nie zdążą. Pewien wielbiciel piesków, którego obie nosimy na sukienkach, uratuje dzielne zwierzątko!
BeeMeR napisał/a:
Jeśli długo lecą to może umarłaby ze starości Koszmity są zdecydowanie bardziej długowieczne niż ludzie

Może te zabiegi odmładzające coś jej pomogą. Aczkolwiek mam nadzieję, że się nie będzie znów przebierać. :rotfl:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group