To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV

Anaru - Sob 01 Mar, 2014 12:02

Widzę, że mój gejowski romans chwilowo ubił wątek ;) . Basiu, czy życzysz sobie żeby Ci przywieźć czy po przeczytaniu recenzyjki nadal nie i mogę wytentegować z czystym sumieniem? ;)

No to zmiana klimatu, czyli jeden z kilku ostatnio obejrzanych filmów o nastolatkach. Niezłych filmów ;)

Najlepsze najgorsze wakacje (The Way Way Back) (2013)

Bardzo nieśmiały, skrępowany i zakompleksiony 14-letni Duncan (Liam James) jedzie na wakacje ze swą z rozwiedzioną matką Pam (dość staro wyglądająca Toni Collette), jej apodyktycznym partnerem Trentem (Steve Carell), który jeszcze pogłębia kompleksy Duncana i jego córką Steph (Zoe Levin), która z przyszywanym bratem nie chce mieć nic wspólnego. Na miejscu do grona dorosłych dołącza gadatliwa, trochę toksyczna w stosunku do swoich dzieci, również rozwiedziona mamuśka (świetna Allison Janney) z sąsiedniego domku, z której córką Suzanną (AnnaSophia Robb) Duncan się zaprzyjaźnia i imprezowa para Kip i seksowna Joan (Amanda Peet), która jak Duncan odkrywa, nie jest Trentowi tak całkiem obojętna.

Dorośli się bawią we własnym gronie, "siostra" ignoruje, Trent dodatkowo upokarza Duncana przy każdej okazji, matka nie staje po jego stronie, żeby się przypadkiem nie sprzeciwiać swojemu facetowi, więc nic dziwnego, że chłopak przy każdej okazji ucieka jak najdalej i stara sie izolować kiedy tylko może. Dopiero przyjaźń z przypadkowo poznanym luzackim w sposobie bycia kierownikiem parku wodnego Owenem (Sam Rockwell), który wyciąga rękę do smutnego dzieciaka i żartuje z niego lecz nie wyśmiewa i podjęta w tajemnicy przed wszystkimi praca w tym parku wśród gromady lekko zwariowanych, ale serdecznych ludzi pomaga chłopcu przezwyciężyć nieśmiałość, nabrać pewności siebie i uwierzyć w swoje możliwości.

Całkiem niezły, pozytywny film, taki z gatunku tych ciepłych, trochę komediowych. Świetny w roli introwertycznego nastolatka Liam James, naprawde niezły Steve Carrell, którego w komediach nie za bardzo trawię, a tu już druga rola, w której mi się podobał (pierwsza była w filmie Przyjaciel do końca świata
(Seeking a Friend for the End of the World) (2012)
). Nie przepadam za Toni Colette, ale tu była niezła w roli matki trzymającej się kurczowo niewartego tego faceta byle tylko nie być samej, zastanawiałam się przez pół filmu skąd znam dziewczynę grającą Suzannę, a tu z bezrękiej surferki Surferka z charakterem (Soul Surfer) (2011) .
Takie filmy o dzieciakach lubię, bardzo dalekie od tych wszystkich niestrawnych amerykańskich komedii o dorastaniu, inicjacji seksualnej itd. I chętnie obejrzę jeszcze coś w podobnym klimacie.


Tu o filmie na Filmwebie
http://www.filmweb.pl/fil...cje-2013-640445

i trochę fotek
http://www.filmweb.pl/fil...3-640445/photos

Eeva - Sob 01 Mar, 2014 13:47

bardzo bardzo podobal mi sie ten film.
A Steve Carell moim zdaniem lepiej spraedza sie w takich wlasnie rolach, nie w komediowych.

Anaru - Sob 01 Mar, 2014 15:04

Kolejny film o dzieciakach to Królowie lata (The Kings of Summer) (2013)

Dwóch przyjaciół, skłócony z samotnie wychowującym go ojcem Joe Toy (Nick Robinson) i mający zdecydowanie nadopiekuńczych i nieco dziwnych rodziców Patrick (Gabriel Basso), postanawiają uciec do okolicznego lasu, zbudować sobie dom i żyć niezależnie. Dołącza do nich dziwak Baggio (świetny Moises Arias) i we trójkę budują całkiem fajną chatkę, skleconą z przeróżnych znalezionych w różnych miejscach materiałów. W tajemnicy przed szukającymi ich rodzicami żyją "jak dorośli", pełnią życia, decydując o sobie, polując (fakt, częściowo w supermarkecie ;) ) i spędzając czas jak tylko chcą. Sielanka i zgoda się kończy kiedy do chatki trafia piękna Kelly, o której marzy Joe, a której nieobojętny jest Patrick. A czas buntu i niezależności, kiedy pojawiają sie prawdziwe problemy, przy których mogą pomóc wyłącznie dorośli.

Piękne okoliczności przyrody, dobra muzyka (a ja rzadko zauważam ;) ), zawsze aktualny temat czyli odwieczna niezgoda między nastolatkiem, a rodzicem, choćby całkiem normalnym. Ładnie pokazany nastoletni bunt przeciw rodzicom i próba życia na nie całkiem własną rękę, pragnienie wolności i niezależności, sercowe problemy, które rzutują na "męską" przyjaźń. Świetny aktor grający Biaggio, co nieco przerysowani rodzice Patricka (irytujący maksymalnie), główni bohaterowie tez stanęli na wysokości zadania. Film może nie rewelacyjny, ale całkiem dobry, pokazujący, że nastoletnim dzieciakom jeszcze strasznie daleko do pełnej dorosłości i że życie nie zawsze jest takie jak sobie zaplanujemy i że bywają problemy, których sie nie przewidzi, a które ich przerastają. Wart zobaczenia.

Na Filmwebie:
http://www.filmweb.pl/fil...ata-2013-659015

i tamże kilka fotek (a zdjęcia są piękne w tym filmie)
http://www.filmweb.pl/fil...3-659015/photos

BeeMeR - Sob 01 Mar, 2014 15:55

Anaru napisał/a:
. Basiu, czy życzysz sobie żeby Ci przywieźć czy po przeczytaniu recenzyjki nadal nie i mogę wytentegować z czystym sumieniem? ;)
Przecież wiesz doskonale, że mnie gejowski romans nie interesuje w najmniejszym stopniu :P

Anaru napisał/a:
bardzo dalekie od tych wszystkich niestrawnych amerykańskich komedii o dorastaniu, inicjacji seksualnej itd.
Nienawidzę w/w amerykańskich komedii o inicjacjach seksualnych itp :obrzydzenie:

A my wczoraj obejrzeliśmy Chłopczycę

To film o dziewczynce, która bardzo chciałaby być chłopczykiem. Ciekawy - to bardziej pokazanie - liźnięcie tematu niż sugerowanie jakiegokolwiek rozwiązania w tej niełatwej sytuacji. Polecam.

http://www.filmweb.pl/fil...yca-2011-611892

Admete - Sob 01 Mar, 2014 16:30

Anaru te dwa tez zachowaj :)
Anaru - Sob 01 Mar, 2014 16:41

BeeMeR napisał/a:
Nienawidzę w/w amerykańskich komedii o inicjacjach seksualnych itp :obrzydzenie:

Mam bardzo podobne zdanie :? .
Ale ten film jest dobry i chętnie się nim podzielę. Na razie przyuważyłam na Filmwebie propozycje podobnych w klimacie czy tematyce filmów, nawet część z nich widziałam, niektóre posiadam, na inne zapoluję. ;)

BeeMeR napisał/a:
A my wczoraj obejrzeliśmy Chłopczycę

To film o dziewczynce, która bardzo chciałaby być chłopczykiem. Ciekawy - to bardziej pokazanie - liźnięcie tematu niż sugerowanie jakiegokolwiek rozwiązania w tej niełatwej sytuacji. Polecam.

Chłopczyca mi się bardzo podobała. Przebieranki damsko-męskie czyli dziewczyny za chłopca już bywały różne i z różnych przyczyn, ale tu jest ukazany dramat dziecka, które źle sie czuje w swoim dziewczęcym ciele i korzystając ze zmiany miejsca zamieszkania wszystkim dookoła wmawia, dość skutecznie zresztą, że jest chłopcem. Bardzo dobry film, świetnie zagrana rola, pięknie pokazany kontrast między bardzo dziewczęcą siostrzyczką i główną bohaterką, która ma chłopięcą fryzurę, chłopięce stroje i dobrze czuje się własnie jako chłopiec. Trudny do rozwiązania problem, ale naprawde dobry film.

Admete napisał/a:
Anaru te dwa tez zachowaj :-)

Zachowane. :wink:

BeeMeR - Sob 01 Mar, 2014 16:45

Anaru napisał/a:
główną bohaterką, która ma chłopięcą fryzurę, chłopięce stroje i dobrze czuje się własnie jako chłopiec
I ma chłopięcą mowę ciała - świetnie zagrana rola :oklaski:
Cały film myślałam o tym, że mam nadzieję, że moje dzieci nie będą mieć takich dylematów, bo to naprawdę trudne :(

Anaru napisał/a:
Zachowane. :wink:
Dla mnie też jak mniemam :kwiatek:
Anaru - Sob 01 Mar, 2014 16:52

BeeMeR napisał/a:
Cały film myślałam o tym, że mam nadzieję, że moje dzieci nie będą mieć takich dylematów, bo to naprawdę trudne

Nie wyglądają na to ;) , a Adasiek za dziewczynkę sie na pewno raczej nie przebierze, strasznie faceciasty z niego facecik jest od początku. :mrgreen:

BeeMeR napisał/a:
Dla mnie też jak mniemam :kwiatek:

Dla Ciebie standardowo, wszystko co mi sie podoba jest od razu z automatu przesuwane na półeczkę do wywiezienia i dzielenia sie dobrem. Te już tez tam czekają. ;)
I bardzo chętnie podzielę się szerzej. :-D

Anaru - Sob 01 Mar, 2014 18:54

Własnie skończyłyśmy z Asią film określony w opisie jako "ciepła komedia", tzn:

Wspólne oczekiwanie (Expecting) (2013)

No cóż, to nie była na pewno ciepła komedia, no może na początku. Raczej skręciło w kierunku dramatu obyczajowego z elementami komediowymi. Oglądałyśmy na dwa razy, bo mi Asia przysnęła w połowie. A ja się też zmęczyłam. :spi:

W skrócie:

Para małżeńska Lizzie (Radha Mitchell) i Peter (Jon Dore) od lat bezskutecznie starają się o dziecko, za to niespodziewanie w ciążę zachodzi najlepsza przyjaciółka Lizzie Andie (Michelle Monaghan). Ponieważ dziecka nie chce, więc proponuje Lizzie i Peterowi adopcję. Wprowadza się do ich domu. Początkowo wszystko wygląda dobrze, ale potem wprowadza sie do nich również Casey (Michael Weston) adoptowany brat Petera, który właśnie wrócił z odwyku. A ponieważ zbiega się to akurat z problemami Petera w pracy na rynku nieruchomości, więc sytuacja nabrzmiewa coraz bardziej i nie pomaga nawet terapia małżeńska z jakąś szemraną starszawą terapeutką.

Po drodze są problemy z uciekającym przez niedomykającą się bramę psem, z licznymi kupami tegoż psa, z Peterem, który uważa, że koniecznie musi pilnować brata, nawet wbrew jego woli, problemy małżeńskie, kilka scen z wymiotami i takie tam. Ogólnie wielkie rozczarowanie. :roll: Tym większe, że bardzo lubię Radhę Mitchell, jej filmowy mąż ( kanadyjski komik , wedle tego, co się doczytałam), którego pominięto jakoś w Filmwebie w obsadzie :roll: , jest facetem, który ma bardzo miły uśmiech i ładne oczy (kojarzył mi się ciuteczkę z Ryanem Reynoldsem), a Michelle Monaghan ma śliczny uśmiech.

W jeszcze większym skrócie: film o tym jak oczekiwanie na cudze dziecko, którego bardziej pragnie jedna strona, potrafi popsuć małżeństwo i jak ludzie są w stanie sami sobie robić problemy. Oczywiście film inny, ale miałam odrobinę skojarzenia z Juno (2007) , tamten film też pokazuje jak się czasem potrafią rozejść oczekiwania przyszłych zastępczych rodziców.

Tu o filmie, fotek niet ;)
http://www.filmweb.pl/fil...nie-2013-640369

Basia, trzymać Ci? Ewentualnie komuś?

BeeMeR - Sob 01 Mar, 2014 19:26

Anaru napisał/a:
Basia, trzymać Ci?
Nie.

Co dzień zawdzięcza nocy (prawie) obejrzałam - znużyło mnie.
Temat przykry, ciekawy, ale zdecydowanie za długo to rozciągnięto.

http://www.filmweb.pl/fil...ocy-2012-625105

Admete - Nie 02 Mar, 2014 10:56

Dla mnie tez nie.
Anaru - Nie 02 Mar, 2014 11:18

Charlie (The Perks of Being a Wallflower) (2012)

Kolejny film o dzieciaku, a właściwie dzieciakach z problemami, kolejny dobry.

Nastoletni Charlie (Logan Lerman) jest uczniem pierwszej klasy liceum w Pittsburgu. Nieśmiały i wyobcowany outsider nie ma lekko w nowym środowisku. Nie pasuje do żadnej grupy, a jego niekonwencjonalne poglądy nie ułatwiają mu procesu dopasowywania się do innych. Pierwsze miłosne doświadczenia, samobójstwo przyjaciela, relacje w rodzinie, narkotyki - z tym wszystkim Charlie zmaga się samotnie, aż do chwili, kiedy jego inteligencję i wrażliwość zauważają Sam (Emma Watson) i Patrick (Ezra Miller).

Tyle opisu, który mnie skusił i nie żałowałam. Logan Lerman jako introwertyczny szkolny wyrzutek po przejściach jest bardzo dobry, Ezra Miller jako charyzmatyczny i lekko szalony gej jest naprawde świetny (bardzo dobry był również w Musimy porozmawiać o Kevinie (We Need to Talk About Kevin) (2011) , w którym go chyba pierwszy raz zobaczyłam), obcięta na króciutko Emma Watson jako jego przyrodnia siostra tez stanęła na wysokości zadania. Jak sie okazuje każdy z dzieciaków ma swoją przeszłość i swoje problemy, czasem bardzo poważne, z którymi sobie sam nie radzi, ale wśród grupki przyjaciół, którzy go akceptują ze wszystkimi niedoskonałościami, znajduje oparcie.

Naprawdę dobry film o poważnych problemach i o trudnym dorastaniu. Tu również zwróciłam uwagę na muzykę, co (jak pisałam) dość rzadko mi się zdarza :) , może dlatego, że odgrywa dość ważną role w filmie. Rzecz dzieje się w latach 90-tych, kiedy królują jeszcze kasety magnetofonowe, kiedy robi się muzyczne składanki. Dawne czasy, ale jeszcze je pamiętam ;) .

na Filmwebie
http://www.filmweb.pl/film/Charlie-2012-572639

i zdjęcia:
http://www.filmweb.pl/fil...2-572639/photos
(nie wiem czemu złośliwie nie chcą mi się otwierać po kliknięciu i muszę dopiero "w innym oknie", może to kwestia przeglądarki :mysle: )

BeeMeR - Nie 02 Mar, 2014 11:40

Anaru napisał/a:
Charlie (The Perks of Being a Wallflower) (2012)
Mnie akurat ten film nie chwycił i nie zachwycił - dałam mu szansę ale sporo przewinęłam.

Amerykańskie okręty wojenne (American Battleship) (2012) przewinęłam jeszcze więcej. Zupełnie nie miałam ochotę na badziewie ze strzelanką do UFO

Anaru - Nie 02 Mar, 2014 14:49

BeeMeR napisał/a:
Co dzień zawdzięcza nocy (prawie) obejrzałam - znużyło mnie.
Temat przykry, ciekawy, ale zdecydowanie za długo to rozciągnięto.

Z tym się zgadzam, że absolutnie zbyt rozciągnięty i o wiele, wiele za długaśny był ten film, ale mimo wszystko dałyśmy mu radę, chociaż na raty ;) i mimo dłuuuuużyzn nawet mi się podobał, choć bez dzikich fajerwerków, bo to nie ten typ filmu. Wysmakowany, klimatyczny, bardzo ładnie filmowany i przykry - to film o tym jak bardzo człowiek sam sobie i innym potrafi zniszczyć życie głupim wyborem, chwilą słabości, głupią i niepotrzebną dumą bądź egoizmem, jak bardzo można zranić najbliższą osobę i przy okazji siebie, bo to broń obusieczna. A życie czasem nie daje drugiej szansy...

To film o losach Younesa, chłopaka z bardzo biednej arabskiej rodziny, którego ojciec utraciwszy nadzieję na jakiekolwiek odbicie się od dna, a jednocześnie unosząc sie dumą i odrzucając jakąkolwiek pomoc, oddaje pod opiekę swemu bogatemu bratu aptekarzowi i jego żonie. Wychowywany jak własny syn, zakochuje się w swojej rówieśnicy z dobrego domu - Francuzce Emilie i kiedy ją spotyka po latach jako piękną młodą kobietę, uczucie wybucha ponownie. Ale tu wyjątkowo wrednie wchodzi w paradę matka Emilie, wymuszając na nim obietnicę, która niszczy nie tylko jego życie. On płaci za swój błąd, ale płaci również dziewczyna, która nie rozumie dlaczego Younes ją odrzuca, chociaż kocha i stara się walczyć. A z niego lelum polelum, bo przecież obiecał. Zaś gdy on stara się działać, to jest już za późno...

To tylko jeden z wątków o tym jak głupie decyzje i czasem głupia duma potrafi naprawdę spieprzyć życie, związki, relacje przyjacielskie, rodzinne. I to wszystko na tle losów Algierii od lat 30 XX wieku (kiedy była jeszcze kolonią francuską) przez dziesięciolecia, na tle rewolucji, walk czasem bratobójczych, które rozdzielają przyjaciół powiększając kiedyś nic nie znaczące różnice religijne, przekonań...

To film powolny, więc nie dla tych, którzy wolą szybką akcję ;) , ale moim zdaniem wart zobaczenia. Mnie nie znudził, chociaż jakby mu obciąć nawet i z godzinę to by pewnie na tym nie stracił ;) .

Trochę fotek
http://www.filmweb.pl/fil...2-625105/photos

Film na podstawie książki pod tym samym tytułem
http://lubimyczytac.pl/ks...zawdziecza-nocy

BeeMeR - Nie 02 Mar, 2014 15:05

Anaru napisał/a:
A z niego lelum polelum,
I właśnie to mnie odrzuciło - dzieciństwo i młodzieńcze wyczyny Yonasa wraz ze śliczną sceną zauroczenia od pierwszego doroślejszego wejrzenia obejrzałam przykładnie, ale jak ją zaczął odtrącać bez słowa wyjaśnienia (zresztą wyjaśnić to niełatwo :paddotylu: zmilczałabym) to nie zmogłam i zaczęłam przewijać.
Anaru - Nie 02 Mar, 2014 15:11

Ale ta matka to sie prosiła o grubsze słowo :bejsbol:
RaczejRozwazna - Nie 02 Mar, 2014 16:12

W ostatnie dni karnawału nadrabiam zaleglości. Obejrzałam oba "Igrzyska śmierci". Podobało mi się - dwójka chyba nawet bardziej. Można jednak połączyć rozrywkę z czymś głebszym. Pod przykrywką kina akcji gorzka satyra na "show biznes", sztukę manipulacji. Podobali mi sie tez główni bohaterowie - zwłaszcza Peete. Coraz bardziej lubię takich trochę ciapowatych, niepozornych, ale kochanych i wrażliwych chłopców o wielkim sercu (Cóż, starzejemy się ;) . Ślicznie, nieśmiało zakochany jest w Katniss - też nota bene dobra postać, poraniona, trudna bohaterka ale też głeboko czująca.

Dwa pytania:
- rozumiem, że planowana jest kontynuacja? Ile jeszcze tych filmów miałoby być?
- czy ksiązki trzymają poziom i warte są przeczytania?

Admete - Nie 02 Mar, 2014 16:18

Książki są gorsze niż film - widziałam co prawda tylko pierwszy i próbowałam przeczytać książki. Może jestem za surowa, ale spotkałąm się z odobnymi opiniami na forum angielskojęzycznym. Ludzie czytający po angielsku oceniali ją jako bardzo słabą stylistycznie. Ostatnia część jest chyba podzielona na dwie. Chętnie bym obejrzała drugą część, nie zdążyłąm do kina, bo grali wtedy mnóśtwo innych rzeczy.
Caitriona - Nie 02 Mar, 2014 18:30

Mnie książki podobały się dużo bardziej niż filmy. Czyta się je jednym tchem. Filmy nie mają tego klimatu i napięcia. Na trzecią część ( a właściwie części) już nie czekam. Obejrzę jeśli będę miała okazję.
BeeMeR - Nie 02 Mar, 2014 18:46

Mnie się książki bardzo podobały - zwłaszcza pierwsze dwie - trzecia jest zbyt niedorzeczna i naciągana momentami :roll: acz pomysł sam w sobie jest niezły.
Anaru - Nie 02 Mar, 2014 18:47

Książki sie robią gorsze z każdym tomem, pierwszą czytało mi się świetnie, drugą tez nieźle, ale trzecia to już decydowanie była najsłabsza. Ponieważ czytałam spoooro przed powstaniem filmu, to potem tuz przed filmem przypomniałam sobie wszystkie części w postaci audiobooka (świetnie czyta Dereszowska).

Wczoraj udało mi sie obejrzeć w TV połowę pierwszego filmu i odkryłam jak strasznie dużo z niego nie pamiętam, pomimo, że w kinie byłam. Dokończę sobie może dzisiaj, póki mam na świeżo. Ale oglądało mi się dobrze. na druga wybierałyśmy sie z Agn, ale nam nie wyszło, więc zobaczę raczej już tylko na komputerze jak będę miała. Nie wiem po co mieliby rozdzielać trzecią część (pominąwszy powód "dla kasy") :roll: , to jest jedna całość i nie zawiera jakoś więcej treści niż pozostałe.

Admete - Nie 02 Mar, 2014 19:00

Sam pomysł był niezły, ale strasznie rozmyty przez ledwie umairkowane zdolności pisarskie i nastolatkowość ( tak, wiem, że to książka dla młodzieży, ale taka Rowling pisała w sposób, który przemawiał i do dorosłego i do młodego czytelnika ).
RaczejRozwazna - Nie 02 Mar, 2014 20:52

Pewnie zerknę. Znalazłam e-booka i co mnie na razie zniechęciło to narracja w pierwszej osobie. Zapachniało Zmierzchem...

Co do drugiej części - bardzo wyraziste są nowe postaci drugoplanowe, zwłaszcza bohater grany przez ś.p. Philipa S. Hoffmana. Widziałam ostatnio dwa filmy z jego udziałem i rzeczywiście to świetny aktor. Wielka strata, ciekawa jestem jak poprowadzą kontynuację bez niego. No i świetna w moim odczuciu była trybutka Johanna, wprowadzająca szczyptę humoru w ten ponury świat. Bardzo autentyczna w swoim zakręceniu, czasem można spotkać takie osoby :-)

Jednym słowem - kto nie oglądam - polecam.

Admete - Nie 02 Mar, 2014 21:04

Cytat:
Zapachniało Zmierzchem...


Igrzyska są lepsze od Zmierzchu, ale tylko trochę. Jak w końcu film pojawi się na dvd, to pewnie obejrzę.

Caitriona - Nie 02 Mar, 2014 21:14

Admete napisał/a:

Igrzyska są lepsze od Zmierzchu, ale tylko trochę.


Ja bym jednak powiedziała, że sporo lepsze ;) Chociaż zgadzam się, że im dalej tym gorzej. Pierwszy tom najlepszy.

Widziałam August: Orange County. I powiem, ze się zawiodłam. Niesamowita gala dobrych aktorów, niestety kompletnie niewidoczna zza Meryl. Ta bije wszystkich na głowę, to fakt. Ale film nie wzbudził we mnie właściwie żadnych emocji, z czasem zaczął nudzić.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group