Fantastyka - Zmierzch, Nów i inne fazy ;)
Agn - Sob 19 Lis, 2011 21:39
Ja byłam ze Spinką i jej koleżankami. Bawiłyśmy się dobrze. Moje wrażenia tak baaaardzo po krótce:
Jacob jest wspaniały, Taylor lepiej grał niż w poprzednim filmie. Emmet wyglądał dziwnie, tak samo Carlisle, jakby panom się poszerzyły buźki i ktoś im przyciął nieudolnie kudły. Dobra muzyka (komponowana). Charlie bezbłędny: "Edward będzie dobrym mężem. Wiem to, bo jestem gliną... umiem tropić ludzi nawet na końcu świata... wiem też, jak używać broni..." Wilczki cudne, wręcz cudniaste. Bella w ciąży - Oświęcim (czyli prawidłowo). Słynna scena nocy poślubnej - moje współoglądaczki marudziły, że za mało. Jak dla mnie więcej byłoby przesadą. Scena porodu - odpowiednio okropna, ale mogą ją oglądać 15-latki. Czyli znaleźli złoty środek.
Ach i jedna chwila, kiedy się nadęłam. Nagle Edward postanowił ni z gruszki, ni z pietruszki wyskoczyć ze swoją przeszłością. Ładna scena retrospektywy, Edward siedzi w kinie... Spinka po prawej nachyla się do mnie: "Ej, to twój fanfik!" No i... faktycznie, mój stary Syn marnotrawny też zaczynał się od sceny w kinie. Tylko film się nie zgadzał.
Tak czy inaczej - sceny mi się bardzo podobały. Choć niespecjalnie pasowały do filmu, ale rozumiem, że twórcy mimo wszystko chcieli kiedyś w końcu opowiedzieć tę historię i stwierdzili, że będzie idealnym przerywnikiem między robieniem Belli fryzury, a ubieraniem Belli w suknię ślubną. No ileż można oglądać przygotowania do ślubu a potem i sam ślub? Nic do podjarania się.
Nie podobało mi się tylko skrótem przez historię rozpadu sfory, potraktowali temat po łebkach, wygląda na to, że wilki wystarczy, że na siebie powrzeszczą i już, sfora może się rozpadać do woli, kto chce, hulaj dusza, można gnać za Jacobem. A to nie było takie proste.
A, no i scena wpojenia. Chwała Eru nie wyglądała tak źle, jak się obawiałam. Nikt nie kazał Taylorowi zrobić karpika i wpatrywać się w dziecko jak w świętego Graala. Choć samo dziecko okropne. Jak wyfotoszopiona laleczka Chucky z oczkami a'la kot ze Shreka.
I chyba tyle na tą chwilę. Jak sobie coś przypomnę, to dam znać.
Ale ogólnie film lepszy, niż się spodziewałam. No to plus.
RaczejRozwazna - Sob 19 Lis, 2011 21:48
| Cytat: | | A, no i scena wpojenia. Chwała Eru nie wyglądała tak źle, jak się obawiałam. Nikt nie kazał Taylorowi zrobić karpika i wpatrywać się w dziecko jak w świętego Graala. Choć samo dziecko okropne. Jak wyfotoszopiona laleczka Chucky z oczkami a'la kot ze Shreka. |
Kocham Cię Agn :
Agn - Sob 19 Lis, 2011 22:21
Wyznania miłości mile widziane, ale cóż ja takiego uczyniłam, by na nie zasłużyć? Samą prawdę zapodałam, to dziecko naprawdę było "creepy". Choć już wizja Jake'a (wiadomo, dla widzów, którzy książki nie czytali i mogliby nie pojąć, co się dzieje) pokazuje naprawdę ładną dziewczynę z naturalną urodą i uroczymi piegami.
asiek - Sob 19 Lis, 2011 22:30
Agn, dzięki za recenzję. Do kina się nie wybieram, poczekam aż film trafi do wypożyczalni.
Agn - Sob 19 Lis, 2011 22:38
Nie jest to zaangażowane kino moralnego niepokoju, ale obejrzeć można. Lepiej się tę część ogląda niż czyta. Choć Eru a prawdą chyba przy wszystkich ekranizacjach to pisałam...
Yvain - Nie 20 Lis, 2011 09:00
Dzięki Agn Fajnie, że będzie co oglądać
Agn - Pon 21 Lis, 2011 14:34
Weekend ze Spin przypomniał mi o mojej dawnej zabawie. Zatem jeśli nikt nie chce się udławić, lepiej tego nie czytajcie.
A jeśli chcecie zejść z tego łez padołu przez zadławienie, to zapraszam na ucztę tłumaczeniową!
Kochany translatorek...
Oryginał:
| Cytat: | Charlie's fist came down on the table. "That's it, Bella! I'm sending you home!"
I looked up from my cereal, which I was pondering rather than eating, and stared at Charlie in shock. I hadn't been following the conversation - actually, I hadn't been aware that we were having a conversation - and I wasn't sure what he meant.
"I am home" I mumbled, confused. |
Tłumaczenie numer jeden:
| Cytat: | Pięść Charliego zeszła na stole. "być tym, Bella! Wysyłam do domu cię! "
Popatrzyłem w górę ze swojego zboża, które rozważałem a nie jadłem, i wpatrywałem się w Charliego we wstrząsie. Nie przestrzegałem rozmowy - tak naprawdę, nie zdawałem sobie sprawę, że odbędziemy rozmowę - i nie miałem pewności co miał na myśli.
"Jestem w domu" wymamrotałem, zdezorientowany. |
Tłumaczenie numer dwa:
| Cytat: | Pięść Charliego zeszła na stole. "być tym, Bella! Wysyłam do domu cię! "
Popatrzyłem w górę ze swojego zboża, które rozważyłem i nie zjadłem, i przymocowałem swoje oczy do Charliego we wstrząsie. Nie przestrzegałem rozmowy - tak naprawdę, nie zdałem sobie sprawę, że przejdziemy rozmowę - i nie miałem pewności co oznaczać.
"Jestem u siebie" wymamrotałem, zdezorientowany. |
Ja nie chcę wiedzieć, jak Bella przymocowywała te oczy do Charliego. I to we wstrząsie!
Yvain - Pon 21 Lis, 2011 15:35
Nie mam pojęcia, ale nie dziwię się Charliemu, że miał ten wstrząs, też bym miała
Eeva - Wto 22 Lis, 2011 15:15
Rezerwowałam sobie bilety na jutro i przeczytalam opis:
"Po pięknym ślubie i hucznym weselu, Bella i Edward wyjeżdżają na miesiąc miodowy do Rio de Janeiro. W tym gorącym mieście karnawału, młodzi mogą wreszcie w pełni cieszyć się sobą i oddawać namiętności. Wkrótce Bella odkrywa, że jest w ciąży. Pełne dramatyzmu narodziny dziecka rozpoczynają łańcuch nieodwracalnych zdarzeń - Edward decyduje się podarować Belli nieśmiertelność. Pojawienie się nowego członka w rodzinie budzie niepokój Volturi – przywódców świata wampirów. Czy Edwardowi uda się ocalić to co kocha najbardziej?"
Czyli z grubsza opisany cały film? Czy weszli tez na druga część?
Najbardziej mi się podoba opis, ze w goracym mieście karnawału oddają się namiętności
asiek - Wto 22 Lis, 2011 15:55
Ten film jest głównie dla fanów, a im żaden spoiler już nie zaszkodzi.
Eeva - Wto 22 Lis, 2011 16:01
No niby masz rację, ale no mimo wszystko...
Agn - Śro 23 Lis, 2011 00:04
Tak, to cały film. Kończy się na (oczywiście, wszyscy zaskoczeni) ujęciu, gdy Bella otwiera oczy. I są czerwone.
Aj tam gorące miasto karnawału, toż to Świebodzin był jako żywo.
BeeMeR - Śro 23 Lis, 2011 05:54
| Agn napisał/a: | Aj tam gorące miasto karnawału, toż to Świebodzin był jako żywo. | uwielbiam Wasze komentarze
a film kiedyś obejrzę i tez będę zaskoczona niewątpliwie
Eeva - Śro 23 Lis, 2011 09:20
| Agn napisał/a: | | Aj tam gorące miasto karnawału |
No gorrrrące Rio!
Dziś ide do kina więc jutro będe miała jakieś komentarze i spostrzeżenia.
Eeva - Czw 24 Lis, 2011 10:32
No i cudownie, napisałam dużo o filmie i mi sie skasowało. Napiszę jeszcze raz ale bardziej zwięźle;-)
Film generalnie nienajgorszy na świecie, chociaż w pierwszej chwili po chciałam strzelić sobie w głowę tak się załamalam;-)
Bardzo mi sie podobal Charlie na ślubie ale i Jessica była zabawna.
Niektóre sceny naprawde piękne, tzn super widoki itp.
Scena miłosna - już dawno nie widziałam nic równie śmiesznego jak Edek niszczący łóżko.
Belka ma okropnie wystające jedynki, jak królik. Poza tym macha głową jak paralityk jak mówi. ja nie macham głową jak mówię więc uznaję, że nie jest to niezbędnę do wyrażania myśli.
Jacob już nie wygląda na 15 lat. Ma lekki zarost i wygląda na conajmniej 16 a ja czuję się jak pedofil.
Scena wpojenia ok, bo obawiałam się że wokół Jacoba będa fruwać różowe serduszka
asiek - Czw 24 Lis, 2011 10:59
| Eeva napisał/a: | | Jacob już nie wygląda na 15 lat. Ma lekki zarost i wygląda na conajmniej 16 a ja czuję się jak pedofil. |
... Ja czuję się jak mama. A co mi tam , jednemu matkuję, mogę i dwóm. Silny, umieśniony syn, dobrze radzący sobie z narzędziami, będzie niezastąpiony do domowych prac fizycznych.
Agn - Czw 24 Lis, 2011 11:01
Chwała Eru na różowe serduszka nikt nie wpadł. I nawet nieźle wybrnęli z tej sceny. Nawet jeśli Jacoba rzuciło na kolana.
Szkoda tak w ogóle, że Jake nie opowiadał dowcipów o blondynkach. Lubię Rosalie jako postać, naprawdę, ale te utarczki z Jacobem nieodmiennie mnie bawiły.
Choć tekst "Since when you and blondi are BFFs?" też był niezły.
W ogóle miny Jacoba (czy tak strasznie widać, że jestem team Jacob?) strasznie mnie bawiły, szczególnie w scenie przy imionach dla dziecka. Jakby chciał powiedzieć: "Wy chyba mnie robicie w jajo..."
Eeva - Czw 24 Lis, 2011 11:07
| Agn napisał/a: | | Nawet jeśli Jacoba rzuciło na kolana. |
Mi się strasznie to spodobało
| Agn napisał/a: | | W ogóle miny Jacoba (czy tak strasznie widać, że jestem team Jacob?) strasznie mnie bawiły, szczególnie w scenie przy imionach dla dziecka. Jakby chciał powiedzieć: "Wy chyba mnie robicie w jajo..." |
Miałam to samo i też jestem team J.
Agn - Czw 24 Lis, 2011 11:13
| Eeva napisał/a: | Mi się strasznie to spodobało |
Obleci. Grunt, że nie było tego, czego się bałam. Czuję satysfakcję.
| Eeva napisał/a: | Miałam to samo i też jestem team J. |
Osoba, która piecze takie serniki, nie mogłaby być mym przeciwnikiem!
Eeva - Czw 24 Lis, 2011 11:17
| Agn napisał/a: | | Osoba, która piecze takie serniki, nie mogłaby być mym przeciwnikiem! |
No ba!
Poza tym ja jeszcze jestem Team-Guy-Who-Almost-Hit-Bella-With-A-Car
Agn - Czw 24 Lis, 2011 11:20
Czekaj, jak on się zwał? Tyler? Jakoś tak.
Eeva - Czw 24 Lis, 2011 11:35
tego nie wiem, ale jest grupa na fejsie pod taką nazwą i strasznie mi się to spodobało
Tamara - Czw 24 Lis, 2011 19:07
| Eeva napisał/a: | No i cudownie, napisałam dużo o filmie i mi sie skasowało. Napiszę jeszcze raz ale bardziej zwięźle;-)
Film generalnie nienajgorszy na świecie, chociaż w pierwszej chwili po chciałam strzelić sobie w głowę tak się załamalam;-)
Bardzo mi sie podobal Charlie na ślubie ale i Jessica była zabawna.
Niektóre sceny naprawde piękne, tzn super widoki itp.
Scena miłosna - już dawno nie widziałam nic równie śmiesznego jak Edek niszczący łóżko.
Belka ma okropnie wystające jedynki, jak królik. Poza tym macha głową jak paralityk jak mówi. ja nie macham głową jak mówię więc uznaję, że nie jest to niezbędnę do wyrażania myśli.
Jacob już nie wygląda na 15 lat. Ma lekki zarost i wygląda na conajmniej 16 a ja czuję się jak pedofil.
Scena wpojenia ok, bo obawiałam się że wokół Jacoba będa fruwać różowe serduszka |
A czy rzeczywiście jak napisali w jakiejś recenzji Bella pławi się we krwi i wnętrznościach (własnych) , a sypialnia po nocy poślubnej jest doszczętnie zdemolowana od wampirzej miłości z siłą wodospadu ? Bo pisali , że to połączenie horroru z "Obcym"
Agn - Czw 24 Lis, 2011 23:36
Sypialnia zaiste przeszła coś w guście wyjątkowo wrednego tornado.
Odnośnie krwi - to nie jest Piła czy inne świństwo. Na widoku nie masz... nie wiem, flaków czy coś, choć trochę krwi jest. No ale przecież to scena pod hasłem "rodzić po nieludzku".
Tamara - Pią 25 Lis, 2011 21:12
Ale nie metodą wylęgania się Obcego mam nadzieję
|
|
|