To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Agn - Pon 03 Lut, 2014 19:46

Może jego towarzysze ufoki działają jak ładowarka do komówki - podłączy się nasz drogi Koszmit do gniazdka, podładuje się i dawaj cuda czynić. :D
Acz ja się zastanawiam, czy on przypadkiem nie przestanie w związku z tym być aż tak koszmitowaty. Bo zaczął odczuwać też np. zimno. I sobie umyślam, czy jemu jak moce odpadną, to może np. będzie się mógł starzeć, przejdą mu te wszystkie problemu pokisowe i będzie bardziej ludzki i dostępny dla Song Yi. I spełniłoby mu się marzenie, by się z nią móc zestarzeć.
Chyba że przez 400 lat pozostałe koszmity wymyślili coś, by ten mógł zabrać ze sobą ukochaną i ona sobie z nim wiecznie zasuwała po kosmosie. No nie wiem, obaczym. :) Drama jest taka lekka, tak idealnie komediowa, że wątpię, by chcieli władować unhappy end. Nawet Heirs dało radę wyprodukować szczęśliwe zakończenie dla głównej pary, to tu, gdzie nie ma aż takich dramatoz (jeszcze) tym bardziej powinno być nawet na końcu lekko, sympatycznie i z uśmiechem.

BeeMeR - Pon 03 Lut, 2014 20:08

Agn napisał/a:
I sobie umyślam, czy jemu jak moce odpadną, to może np. będzie się mógł starzeć, przejdą mu te wszystkie problemu pokisowe i będzie bardziej ludzki i dostępny dla Song Yi. I spełniłoby mu się marzenie, by się z nią móc zestarzeć.
Ja sobie tak samo umyślałam, ale jak tu sprawdzić, czy już się może starzeć czy zawsze będzie wyglądał na 25-latka (zgrabnego, nie przeczę :mrgreen: )? :mysle:

Agn napisał/a:
Chyba że przez 400 lat pozostałe koszmity wymyślili coś, by ten mógł zabrać ze sobą ukochaną i ona sobie z nim wiecznie zasuwała po kosmosie.
Tylko czy koszmity przewidziały taką opcję? Bo one traktowały ludzi trochę jak bakterie w próbówce :P Albo drzewo, pies lub ceramika ;)
Jedno jest pewne - ma być happy end i nie ma innej opcji :bejsbol:

Agn - Pon 03 Lut, 2014 20:17

BeeMeR napisał/a:
Ja sobie tak samo umyślałam, ale jak tu sprawdzić, czy już się może starzeć czy zawsze będzie wyglądał na 25-latka (zgrabnego, nie przeczę :mrgreen: )? :mysle:

Koledzy mu powiedzą. Albo nagle poczuje coś, nie wiem, co, ale jeśli nic się z nim nie działo przez tyle czas, to myślę, że może akurat on poczuje różnicę.
BeeMeR napisał/a:
Tylko czy koszmity przewidziały taką opcję? Bo one traktowały ludzi trochę jak bakterie w próbówce :P

Cóż, może zmienią swój pogląd, jak pogadają z Do Min Jinem.

BeeMeR - Pon 03 Lut, 2014 20:24

Agn napisał/a:
Koledzy mu powiedzą.
A, to by mogło być. Oby się tylko nie zestarzał na raz o te 400 lat, bo trochę by stracił na atrakcyjności :P
Agn - Pon 03 Lut, 2014 20:39

BeeMeR napisał/a:
Oby się tylko nie zestarzał na raz o te 400 lat, bo trochę by stracił na atrakcyjności :P

Szczerze powiedziawszy to mam nadzieję, że się tak nie stanie, bo mniejsza o atrakcyjność - nie przeżyje życia z Song Yi.

BeeMeR - Pon 03 Lut, 2014 20:56

Kiedy mi właśnie o to chodzi- jeśliby dostał ludzki wymiar, to starzejąc się o 400lat rozpadnie się w proch. Jednakowoż takiej opcji nie zakładam- ma być pozytywnie i basta :mrgreen:
Agn - Pon 03 Lut, 2014 21:34

No więc właśnie i ja się z tobą w pełni zgadzam - okej, starzeć się, ale na zasadzie "teraz dopiero ruszy jak u człowieka". :mrgreen:
Agn - Pon 03 Lut, 2014 22:19

6 odcinek Age of feeling / Inspiring generation / Touching times

Nie, nie lubię gnidy. Acz nie martwię się, na pewno zapłaci za swe niecne postępki. Ale fakt - jak się cieszył, gdy mu się udało złapać Shin Jung Tae w pułapkę. Radość rodem z kreskówki. :lol: Przy okazji - to najwolniejszy rikszarz na świecie. Shinichi to myślałam, że mu zasnął w tej rikszy. :lol:

Niestety, odcinek skończył się, nim bohater zaczął się bić. A ja go uwielbiam, jak komuś spuszcza łomot.
W takich scenach Kim Hyun Joong jest całkiem dobry. Tylko jak przepraszał swoją pannę, że w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności nie pojawił się na randce (na której w gruncie rzeczy nie płakała za bardzo, bo była zajęta innym przystojniakiem, ale to wyszło w praniu), to mu się znowu martwa twarz włączyła.
I wiem, że za drugim razem znów nie pojawił się, bo wyszło co wyszło, ale i tak bardzo mi przykro było patrzeć, jak Ok Ryon tak na niego czeka w nieskończoność, aż robi się późno, nie ma już szans, że się zjawi i spędzi z nią chwilę. Co tym bardziej boli, że gdy jej zagrażał atak trzech facetów (ustawiany i miał kto inny wygrać, buehehehe), to miał niezłe wyczucie czasu. Smutny los tej dziewczyny. Znaczy się w kwestii doboru faceta. Albo o nim zapomni i może znajdzie sobie takiego, który nie będzie się ciągle z kimś bił, nie będzie należał do gangu przemytników i będzie miał dla niej czas. Albo opcja druga - będzie cierpieć i ad mortem usrartem czekać. Ale myślę, że ma tego powoli dość.

Odnośnie muzyki - mam nadzieję, że oni nie będą wiecznie śpiewać czy pogwizdywać tej przeklętej piosenki!!! :evil: Zresztą chyba się za bardzo z tym śpiewaniem jej pospieszyli. Który mamy rok w dramie? 1930? (Akcja komiksu, na podstawie którego powstała drama, ma miejsce w 1930.) Piosenka Over the rainbow powstała w 1939 roku. Daliby sobie spokój. (Tak, naprawdę nie znoszę tej piosenki.)

zooshe - Wto 04 Lut, 2014 10:04

Trzykrotka coś specjalnie dla ciebie.
http://www.dramabeans.com...rsion-of-heirs/

Ja z chęcią też obejrzę dla porównania. :mrgreen:

zooshe - Wto 04 Lut, 2014 11:23

I need romance odc 7.
Drama chyba próbuje nawiązywać do Sexu w wielkim mieście, oczywiście w bardzo ugładzonej wersji. Więc jedna niezamężna laska z firmy, która miała romans z facetem poznanym w sieci zaszła w ciąże. Ponieważ spotykali się tylko w jednym celu, nie znali swojej tożsamości. Jak się okazało facet jest jej sąsiadem, więc laska ukrywa się jak może żeby jej nie poznał. Wątek nawet zabawny.

Gówna para zamieszkała razem. Podoba mi się zamiana ról. Tutaj to facet jest bardziej delikatny i uczuciowy a dziewczyna twarda i nieprzystępna. I tak kiedy ona już z rana ochrzania kogoś przez telefon i spieszy się do pracy, on w fartuszku krzyczy za nią że znowu nie zjadła śniadania. Miodzio. :serce:

Agn - Wto 04 Lut, 2014 14:17

zooshe napisał/a:
Trzykrotka coś specjalnie dla ciebie.
http://www.dramabeans.com...rsion-of-heirs/

Ja z chęcią też obejrzę dla porównania. :mrgreen:

:excited: Ja też obejrzę, jeśli faktycznie powstanie! I zagrałby Siwon! Oh yeah!!! :excited:
zooshe napisał/a:
Tutaj to facet jest bardziej delikatny i uczuciowy a dziewczyna twarda i nieprzystępna. I tak kiedy ona już z rana ochrzania kogoś przez telefon i spieszy się do pracy, on w fartuszku krzyczy za nią że znowu nie zjadła śniadania. Miodzio. :serce:

Mój wewnętrzny sceptycyzm zmusza mnie, bym to napisała na głos - poczekaj, jeszcze ze dwa odcinki i ona zamieni się w jęczącą, przepraszającą za to że żyje pannę, a w nim obudzi się macho.

10 najlepiej ubranych mężczyzn tygodnia wg magazynu GQ: http://www.gq.com/style/f...agazine#slide=1
Popatrzcie, kto sobie zajął siódme miejsce. ^^

Trzykrotka - Wto 04 Lut, 2014 15:17

zooshe napisał/a:
Trzykrotka coś specjalnie dla ciebie.
http://www.dramabeans.com...rsion-of-heirs/



Nieeee :cry2: Nie chcę!! Nie chcę go znowu słyszeć zdubbingowanego, nie chcę kolejnej chińskiej dramy :cry2:

O, proszę, macie próbkę, są już (okropnie marnej jakości) trailery Heliosa.
https://www.youtube.com/watch?v=-LR2SMA72E0
Wielkie łubudu i szeleszczący w dziwnym języku Siwon. I w ogóle, to jest go tam, że ho-ho

Ja się tak nie bawię :confused3: :foch2:

BeeMeR - Wto 04 Lut, 2014 15:21

Już miałam napisać że też bym obejrzała Siwona w tej wersji ale brak entuzjazmu Trzykrotki mnie trochę przystopował :wink:
Trzykrotka - Wto 04 Lut, 2014 15:53

@&^%# mam nadzieję, że to tylko pogłoska. Niechby sobie Chińczycy robili remake, ale Siwon równie mocno jak LMH nie ma 18 lat i w ogóle... wszystko się we mnie wzdraga na samą myśl :-|
Co on ma za menagera, ktory nie może mu znaleźć niczego w domu? :cry2:

Agn - Wto 04 Lut, 2014 16:28

Phi? Ja bym chętnie obejrzała Siwona w czymś takim, skoro LMH nie będąc nastolatkiem nastolatka zagrał z powodzeniem, to i Siwon mógłby. A może by na tyle chiński opanował do tego czasu, że nie trzeba by go było dubbingować? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Co on ma za menagera, ktory nie może mu znaleźć niczego w domu? :cry2:

Nie wiem, ale jak można grać też za granicą, to czemu nie?

Agn - Wto 04 Lut, 2014 16:40

Dziewczyny, jeśli słuchacie Zakorkowanych, to można głosować na ich bloga (do 6-ego lutego trwa głosowanie). Przegrywają z jakimś Bieberem i dietami - wstyd! A tak się starają.
http://zakorkowani.podoma...T00_28_58-08_00
Ja już zagłosowałam i w związku z tym nie przychodzą mi na telefon żadne powiadomienia od wróżek i innych koszmarów.
Za to jeśli ktoś wyśle Zakorkowanym zdjęcie telefonu, na którym widać, że poszedł głos, to wejdzie do puli, z której wylosują 3 osoby, które dostaną od nich kubek z logo.

BeeMeR - Wto 04 Lut, 2014 18:46

Ja to bym wolała, żeby Siwon (i każdy inny z ulubieńców) grał w oryginalnych dramach, a nie remakach, a już zwłaszcza nie zagranicznych, ale jak się nie ma co się lubi... :mysle:
Agn - Wto 04 Lut, 2014 19:25

No, wiadomo, ale jak się nie ma co się lubi...
Trzykrotka - Wto 04 Lut, 2014 20:08

Agn napisał/a:
Phi? Ja bym chętnie obejrzała Siwona w czymś takim, skoro LMH nie będąc nastolatkiem nastolatka zagrał z powodzeniem, to i Siwon mógłby. A może by na tyle chiński opanował do tego czasu, że nie trzeba by go było dubbingować? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Co on ma za menagera, ktory nie może mu znaleźć niczego w domu? :cry2:

Nie wiem, ale jak można grać też za granicą, to czemu nie?


Ech :( LMH był świetny w swojej roli w Heirs, ale ona nie jest skrojona dla Siwona - no właśnie, chciałabym, żeby on gral w czymś oryginalnym, co wykorzysta jego talenty... Rozumiem, naprawdę rozumiem kręcenie remake'ów. Rozumiem tez, że Siwon jest niesamowicie popularny na tamtym rynku - ale rozum swoje, a serce swoje: krzyczy, żeby wracał na ojczyzny łono :(
Gosia ma podejrzenie, że Siwon działa tak sobie leniwie i na pół gwizdka, bo tak naprawdę w końcu i tak zajmie się prezesowaniem w rodzinnej firmie. I że to mocna tradycja wśród czeboli. I że to może nastąpić juz niedługo :(

Agn - Wto 04 Lut, 2014 20:33

Trzykrotka napisał/a:
Gosia ma podejrzenie, że Siwon działa tak sobie leniwie i na pół gwizdka, bo tak naprawdę w końcu i tak zajmie się prezesowaniem w rodzinnej firmie. I że to mocna tradycja wśród czeboli. I że to może nastąpić juz niedługo :(

Byłaby to jakaś myśl, ale, tam do licha, na ile on jest na to przygotowany, hę? Prezesowanie nie polega wyłącznie na przyjściu do pracy w garniturze, bez względu na to, co pokazują dramy. Tu trzeba wiedzy, przygotowania, umiejętności... jak czasem patrzę, jakich alpejskich kombinacji musi umieć dokonać mój prezes, to głęboko powątpiewam, czy Siwon da radę. Z całym szacunkiem dla niego - grając w dramach i śpiewając w SJ raczej nie nabył umiejętności potrzebnych do zostania prezesem czebola.

zooshe - Wto 04 Lut, 2014 20:57

Agn napisał/a:

Mój wewnętrzny sceptycyzm zmusza mnie, bym to napisała na głos - poczekaj, jeszcze ze dwa odcinki i ona zamieni się w jęczącą, przepraszającą za to że żyje pannę, a w nim obudzi się macho.

Proszę nie siej defetyzmu, tak dobrze mi się ogląda.

Agn napisał/a:

10 najlepiej ubranych mężczyzn tygodnia wg magazynu GQ: http://www.gq.com/style/f...agazine#slide=1
Popatrzcie, kto sobie zajął siódme miejsce. ^^


Widać od razu że nie oglądali Heirsów. :?

Trzykrotka napisał/a:

Nieeee :cry2: Nie chcę!! Nie chcę go znowu słyszeć zdubbingowanego, nie chcę kolejnej chińskiej dramy :cry2:

Nie rozumiem twojego braku entuzjazmu. Jasne że by się chciało aby ulubiony aktor występował w samych super produkcjach, ale jak ktoś dobrze zauważył. Jak się nie ma co się lubi....

Ja tam w każdym razie chętnie obczaję nowych Heirsów. Po pierwsze dlatego, że to może być pierwsza i ostatnia szansa na zobaczenie chińskiej dramy, a po drugie Si Won na pewno zagra tą rolę bardziej komediowo niż LMH.

BeeMeR napisał/a:
Ja to bym wolała, żeby Siwon (i każdy inny z ulubieńców) grał w oryginalnych dramach, a nie remakach, a już zwłaszcza nie zagranicznych, ale jak się nie ma co się lubi... :mysle:


Jakby tak podchodzić to sprawy to LMH mógłby nigdy nie zrobić kariery. W końcu BBF to także remake.

Agn napisał/a:

http://zakorkowani.podoma...T00_28_58-08_00
Ja już zagłosowałam i w związku z tym nie przychodzą mi na telefon żadne powiadomienia od wróżek i innych koszmarów.

Rozumiem, że trzeba użyć telefonu służbowego.

Słuchałam ich audycji o korporacjach, jadąc do swojej pracy. Jak zaczęłam porównywać to stwierdziłam, że pracuję w super firmie, nie to co ci biedacy z piętra niżej. :-D
Niestety mój entuzjazm nie trwał za długo.

Agn napisał/a:
Za to jeśli ktoś wyśle Zakorkowanym zdjęcie telefonu, na którym widać, że poszedł głos, to wejdzie do puli, z której wylosują 3 osoby, które dostaną od nich kubek z logo.
Hee??
BeeMeR - Wto 04 Lut, 2014 21:37

Trzykrotka napisał/a:
Gosia ma podejrzenie, że Siwon działa tak sobie leniwie i na pół gwizdka, bo tak naprawdę w końcu i tak zajmie się prezesowaniem w rodzinnej firmie. I że to mocna tradycja wśród czeboli. I że to może nastąpić juz niedługo :(
Ale pewnie wcześniej wojsko jeszcze czeka, jakby co? Z tym prezesowaniem to też tak może być, że najpierw będzie się przyuczał, kto wie :mysle:

zooshe napisał/a:
Jakby tak podchodzić to sprawy to LMH mógłby nigdy nie zrobić kariery. W końcu BBF to także remake.
Też o BBF pomyślałam później, w sumie jak trochę przerobią Heirs to też może wyjść coś ciekawego - tylko ten chiński to już tak mi nie brzmi :P

a tu taka głupotka: :mrgreen:
http://www.dramafever.com...-shower-scenes/

Agn - Wto 04 Lut, 2014 22:18

zooshe napisał/a:
Proszę nie siej defetyzmu, tak dobrze mi się ogląda.

*natychmiast się zamyka* Sowwy!
zooshe napisał/a:
Widać od razu że nie oglądali Heirsów. :?

Albowiem biorą pod uwagę prywatne wybory danego człowieka, to co mu każą nosić w filmie nie ma w tym wypadku najmniejszego znaczenia.
zooshe napisał/a:
Po pierwsze dlatego, że to może być pierwsza i ostatnia szansa na zobaczenie chińskiej dramy, a po drugie Si Won na pewno zagra tą rolę bardziej komediowo niż LMH.

A na pewno inaczej, bo nie jest powiedziane, że Chińczycy swoich Heirsów zrobią bardziej zabawnie.
Też chętnie obejrzę chińską wersję, zwłaszcza jeśli zagra Siwon. Bo chińskich aktorów raczej nie kojarzę, więc kto by miał mnie tam kusić? :P
zooshe napisał/a:
Jak zaczęłam porównywać to stwierdziłam, że pracuję w super firmie, nie to co ci biedacy z piętra niżej. :-D

Ja zaczęłam fantazjować nt. obozu szkoleniowego w Matrasie i jakie byłoby przedstawienie końcowe. :lol:
zooshe napisał/a:
Agn napisał/a:
Za to jeśli ktoś wyśle Zakorkowanym zdjęcie telefonu, na którym widać, że poszedł głos, to wejdzie do puli, z której wylosują 3 osoby, które dostaną od nich kubek z logo.
Hee??

Znowu się nie wyklawiaturzyłam jak trzeba. Chodzi o to, że Zakorkowani chcą się odwdzięczyć za głosy i jak ktoś pokaże im zdjęcie, screena czy cokolwiek, co dokumentuje, że wysłałaś głos, to weźmiesz udział w losowaniu. Wylosują 3 osoby, którym wyślą kubek z logo audycji. Fajny pomysł. :D
BeeMeR napisał/a:
a tu taka głupotka: :mrgreen:
http://www.dramafever.com...-shower-scenes/

Głupotka? Mówisz o funamentalnych sprawach! :lol:
Ach, jak miło sobie na tę "głupotkę" popatrzeć. :serduszkate: Same zgrabne chłopaki!

Trzykrotka - Wto 04 Lut, 2014 23:45

Agn napisał/a:
Tu trzeba wiedzy, przygotowania, umiejętności... jak czasem patrzę, jakich alpejskich kombinacji musi umieć dokonać mój prezes, to głęboko powątpiewam, czy Siwon da radę.

A może on już się przygotowuje, jakieś gary na zapleczu zmywając :rotfl: (tatuś ma chyba obecnie przedstawicielstwo którejś wielkiej firmy samochodowej, więc może szyby pucuje....)
Ech.... Mówcie sobie co chcecie, mimo, że mam wielki sentyment do postaci, jaką zagrał Siwon w Skipbeacie, wolałabym po sto razy, żeby w nowych dramach mówił własnym głosem.

O jakie piękne zestawienie prysznicowe :excited: Od razu zaczęłam dorzucać własne scenki w myślach. I ooooooo :cry2: Takie śliczne zestawienie, a nie ma ani jednej fotki Siwona, a on z tym swoim boskim ciałem nagrał się pod prysznicami, ile wlezie :cry2: Tak się właśnie znika. O i wojsko, oczywiście też przed nim. Niech mnie ktoś pocieszy....

Dokończyłam dziś SG i Greatest Love - słodko, słodko! :serduszkate: (może jutro uda się SKK Scandal, 2 odcinki zostały)
W Greatest Love jestem zakochana po uszy - drama jest od początku do końca prześliczna. Ogromnie podobała mi się wizja tak oddanej i ogromnie ciepłej miłości. Podobał mi się słodko - śmieszno - gorzki klimat. Podobało mi się, że siostrom Hong udalo się uniknąć okropnych dramatoz, jakimi na koniec nieco spaprały Gumiho. Babki z dramabeans zwróciły uwagę na własciwości scenariuszy tych pań; jedną z nich była niechęć do typowo lukrowanych miłosnych dialogów i tekstów. One te treści przekazują "dookoła," stąd w dramie masa miłych, słodkich rzeczy, jak opowieści bohatera o kwiatach, czy kwitnący ziemniak :mrgreen: jako symbol ich miłości...
Policzki mnie bolały od uśmiechania się - aż do samego końca, a pan Cha Seong Won

wskakuje do pierwszej dziesiątki moich chudzinkowych ulubieńców (jak policzę, to ta dziesiątka chyba jest już dwudziestką, niektóre miejsca na podium obsadzone się wielokrotnie :rumieniec: )
Na zakończenie jeszcze para "tych drugich"


I ci "pierwsi" w dobrych i złych chwilach


A to cameo łączy GL i SG :mrgreen:


W Secret Garden bardzo dobrze zafunkcjonowal pomysł "5 lat później," choć na pewno bardziej wiarygodny byłoby ten zabieg, gdyby nasze gołąbeczki choć zmieniły fryzury.... Szkoda, że nie pokazali, że mama - potwór, jednak zmiękła. Za to podobało mi się, że stwardniała (zawodowo) Ra Im, że Joo Won pogodził się z menadżerem Kimem, a Lee Philip spotkał Son Ye Jin, która w swoim cameo wyglądała piękniej niż w Personal Taste :wink: Nie podobał mi się też pomysł, zastosowany też w Heirs, z nużącą narracja z offu pod końcowe obrazki. Ja tam nie potrzebuję, żeby mnie koniecznie Ra Im przekonywała, że cudownie jej się życie z Joo Wonem układa. Wolę to zobaczyć (a ładnie to pokazali) niż wysłuchiwać.

BeeMeR - Śro 05 Lut, 2014 08:25

Trzykrotka napisał/a:
W Secret Garden bardzo dobrze zafunkcjonowal pomysł "5 lat później,"
Za wyjątkiem Oski :roll:
Tj. mnie zupełnie nie przekonało to rozwiązanie, każące im czekać 5 lat na zaręczyny :zalamka: Toż to powinno być zaraz po koncercie, jak się wreszcie pogodzili (kompozytor niech idzie w siną dal schnąć z miłości :P ) - znają się w końcu od lat, no a tu jeszcze kolejne lata kazać im czekać :shock: Po co u licha? Ileż ta dziewczyna musi mieć cierpliwości - i on.... :roll:

Pomijając to finał bardzo mi się podobał - jest odpowiednio słodko - wprost morze lukru. Nawet nie ma nutki goryczy - bo niezgoda matki i brak większego kontaktu z nią (i w konsekwencji pewnie rodzinnych obiadów) to bohaterom tylko na zdrowie może wyjść :twisted: Sama niezgoda wydała mi się dużo bardziej właściwa i zgodna z postacią niż nagłe przyzwolenie rodzica dawane po wielokrotnych awanturach znienacka w ostatnim odcinku dramy :P Podoba mi się też to, że choć matka nie przebaczyła synowi wybryku i pewnie nigdy nie przebaczy, że się jej sprzeciwił, ale wnukami się zajmuje :)

Nie jest to jakiś wielce romantyczny ślub bohaterów (żeby nie powiedzieć, że wcale :P ), ale za to życie nowożeńców jest odpowiednio szczęśliwe i romantyczne,podoba mi się "odczarowywanie" ogromnie samotnego dotychczas domu przez migdalenie się po kątach, na zewnątrz przy także samotnej ławeczce, a nawet sesja terapeutyczna w windzie była jak trza :lol:
A to "ja dziś śpię z mamą to jakbym skądś znała :lol: i wymykanie się cichcem z pokoju gdy dzieci zasną :lol:

Cieszę się, że i dyrektor dostał piękną nagrodę pocieszenia :mrgreen: - nie poznałam jej, aż sprawdziłam ślicznie tu wygląda, ale jak się uśmiecha to faktycznie widać, że to ona :shock: . Niestety w tej scenie też bardzo wyraźnie widać niedostatki warsztatowe Lee Philippa, ech... No nic, patrzeć na niego i tak miło :)
Przywrócenie do pracy menedżera Park też mi odpowiada - zna swój fach i już nie będzie podskakiwał, bo wie, że gdzie indziej zatrudnienia nie znajdzie :P


Agn napisał/a:
Głupotka? Mówisz o funamentalnych sprawach! :lol:
A to się cieszę - mnie ten wpis sprawił wiele radości - i to nie tylko dlatego, że ktoś ma podobne podejście do ręcznika pod prysznicem jak i ja ;) . Acz mnie tam pewnych pleców brakuje w wykazie, takich z bliznami ;)


Dzisiejszy ranek to mi jednak zasponsorowała Empress Ki - odc. 27
Ech, odkąd Nyang wróciła do pałacu to się trochę telenowela zrobiła, niemniej ogląda się gładko.
Jedno co się zmieniło zdecydowanie na plus w ostatnich odcinkach, to rozdzielenie "braci syjamskich" tj. Bayana i Tal Tala, którzy pierwsze dwadzieścia kilka odcinków występowali właściwie jako jedna osoba - razem przyjmowali każdy rozkaz i wykonywali każdą scenę, co jakiś czas tylko dialogując między sobą.
Coraz bardziej widać, że cesarz to młody chłopak-cielę, kompletnie zafiksowany na punkcie jednej jedynej sprawy - osoby, państwo i całą resztę ma w poważaniu. Gdyby nie Nyang to by odpuścił już dawno.
Ona zaś go wodzi jak na sznurku - no i taka jej rola w sumie, bo przynajmniej czegoś się cesarz uczy, pod przymusem czy nie.
Przypomnijcie mi proszę kim był eunuch Nyang - mówią na niego "Pak. Commander Pak." ;)
Zupełnie nie pamiętam co robił dotychczas (a może nie poznaję).

A tu dwa bardzo ładne fanvidy:
Nyang i cesarz:
https://www.youtube.com/watch?v=6p7fVzypy4k

Nyang i król:
https://www.youtube.com/watch?v=BN_mNljJ510
(acz mnie się podoba też wersja z całą trójką: https://www.youtube.com/watch?v=7l1HJiYdz0s



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group