Fantastyka - Świat według Marvela
Szafran - Pon 13 Sty, 2020 14:34
| Agn napisał/a: | Ogloszenie parafialne!
Moje kamienne, odporne na urok marvelowskich superherosow serce drgnelo gwaltownie i zaczelo walic jak szalone.
"Kapitan Ameryka", po ktorym spodziewalam sie najwiekszego badziewia, tak strasznie pozytywnie mnie zaskoczyl, ze oniemialam. Bawilam sie KA-PI-TAL-NIE! Kliknelo mi wszystko - origin bohatera, to jak i dlaczego nazywano go Kapitanem Ameryka (pieknie to zrobili!), nawet ciuch podany zostal w takiej formie, ze w ogole mi nie przeszkadzal.
Bedzie takich swietnych filmow wiecej w tej stajni??? |
Z pierwszym kapitanem się nie polubiłam, ale drugi i trzeci to dla mnie zdecydowanie czołówka tego, co zrobiono w MCU.
Agn - Pon 13 Sty, 2020 15:21
Czyli nastepne sa jeszcze lepsze???
Akaterine - Pon 13 Sty, 2020 16:44
Kapitan też mi się podobał, wszystkie części. Ale fakt, że wtedy, za sprawą chłopaka, już miałam zaliczone tyle części Marvela, że dostosowałam swoje oczekiwania i estetykę pod tą konwencję .
Mi się bardzo podobał Ant-Man, ale to wina Paula Rudda, po prostu lubię na niego patrzeć . A z największą przyjemnością oglądało mi się Kapitan Marvel.
Agn - Pon 13 Sty, 2020 16:50
Hah, ja mialam oczekiwania bardzo zanizone.
"Avengersi" obejrzani.
Loki: Jestem bogiem! Nikt nie bedzie mna pomiatal!!!
Hulk: *miota nim jak szmata*
Ale ogolnie film ponizej moich rozpedzonych oczekiwan. Za duzo czasu szpecmocarni tracili na dogadywaniu sobie i durnych klotniach jakby chodzilo o to, ktora panienka ma najdluzsze tipsy. W zwiazku z tym jak cos pieprznelo, to sie dopiero zaczeli ogarniac i wygrali chyba tylko fuksem. Taki sobie ten motyw. I za duzo przebierancow na raz.
Podoba mi sie Czarna Wdowa i ze podmienili aktora w roli Hulka. Uwielbiam Nortona, ale w tej konwencji ten drugi pan bardziej sie sprawdzal. No i Hulk po przemianie bardziej go z oblicza przypominal.
Szafran - Pon 13 Sty, 2020 17:47
| Akaterine napisał/a: | Kapitan też mi się podobał, wszystkie części. Ale fakt, że wtedy, za sprawą chłopaka, już miałam zaliczone tyle części Marvela, że dostosowałam swoje oczekiwania i estetykę pod tą konwencję .
Mi się bardzo podobał Ant-Man, ale to wina Paula Rudda, po prostu lubię na niego patrzeć . A z największą przyjemnością oglądało mi się Kapitan Marvel. |
Brrrrr, ja nie znoszę "Ant-Mana". Tego filmu z Osą nawet nie obejrzałam, choć ja zasadniczo na wszystko chodzę:D
RaczejRozwazna - Pon 13 Sty, 2020 19:16
Kapitan - wojna bohaterów nie podobał mi się specjalnie, choć wyłapywałam Spidermena, bo uroczy. Pierwszych Avengersów średnio pamiętam, co znaczy, że mnie nie zachwycili. Ale dwie ostatnie odsłony świetne.
Agn - Pon 13 Sty, 2020 22:07
Sprawdzę. Ale to za jakiś czas dopiero, bo przede mną kolejne odsłony "Thora" i "Kapitana Ameryki".
Na razie połknęłam trzeciego "Ironmana" - mam nadzieję, że to nie jest koniec tego bohatera w filmach? Bo tak wyglądało, jakby żegnali się z Tonym Starkiem...
Chyba się trochę wkręciłam w te filmy. Mózg mi przy nich odpoczywa.
RaczejRozwazna - Pon 13 Sty, 2020 22:22
| Agn napisał/a: |
Chyba się trochę wkręciłam w te filmy. Mózg mi przy nich odpoczywa. |
O to to
nie martw się, nie koniec Starka (jeszcze długo nie).
Agn - Wto 14 Sty, 2020 06:26
To dobrze. Polikwidowal te swoje metalowe ciuszki, az zal bylo patrzec.
Agn - Wto 14 Sty, 2020 11:55
Nienawidze algorytmow google!!!
Poniewaz sprawdzilam kolejnosc filmow MCU, to google uprzejmie zaczelo podsuwac mi artykuly z nimi zwiazane, bo na pewno mnie zainteresuja, a jak wiadomo pierwsze zdanie w takich podpowiedziach jest widoczne. I sie dowiedzialam, ze
RaczejRozwazna - Śro 15 Sty, 2020 00:05
No cóż, tego spojlera trudno było uniknąć, bo to kluczowa scena Universum. Pociesz się, że epicka. Przed nią jeszcze duuuuużo się dzieje I wygląda na to, że później też się będzie działo, bo teraz są kręcone filmy i seriale, dziejące się przed wydarzeniami w Endgame. Ponoć Stark ma się tam (pewnie epizodycznie, ale jednak) pojawić.
Agn - Czw 16 Sty, 2020 17:48
"Thor 2" lepszy niż "Thor 1", choć czasem dialogi o rozdartym sercu Thora... Ale też nie rozumiem - już Thor raz zleciał na ziemię (w "Avengersach" oczywiście i ten film chronologicznie jest ewidentnie przed "Thorem 2"), w pewnym momencie wręcz o nią gruchnął... Po pierwsze jak? Po drugie - jakkolwiek by tego nie zrobił - po co teraz prosi o pomoc Lokiego?
Inna sprawa - niemal oczekiwałam, że Jane także Erika powita strzałem w pysk, bo tak. Powitała tak Thora (i zaraz głupio skonkludowała, że to żeby się upewnić, że na pewno tu stoi), a potem Lokiego... Choć z drugiej strony warto było dla komentarza Lokiego: "Lubię ją".
I przez pół sekundy dałam się nabrać, że Ale tylko pół sekundy, bo od razu pomyślałam, że nieeeee, to by było za proste jak na tego bohatera.
Z obserwacji wyłącznie estetycznych jednak cudnie dobrali główną parkę. Portman jest drobniutka, Hemsworth przy niej wygląda Mount Everest.
No dobra, biorę się za "Zimowego żołnierza". Tylko zrobię sobie herbatę...
Agn - Czw 16 Sty, 2020 19:49
Ogladam "Zimowego zolnierza". Gdy wreszcie wskoczylam w fabule (a nie od razu mi szlo) , zrobilo sie ciekawie.
Tylko kiedy Scarlett Johanson tak strasznie zbrzydla???
RaczejRozwazna - Czw 16 Sty, 2020 21:33
Widzę u Ciebie pierwsze objawy Za-Lokowania Też polubiłam tego bohatera mniej więcej od tej sceny. Ale dopiero w trzecim Thorze był genialny
Loki ma zresztą bodaj najliczniejszy fanclub. Do tego stopnia, że Marvel zdecydował się na nakręcenie serialu o tym bohaterze, oczywiście z Tomem Hiddlestonem. Co ciekawe aktor ubiegał się o rolę Thora (ponoć dużo ćwiczył ) Myślę, że nie żałuje, że ostatecznie skończył jako Loki.
https://www.filmweb.pl/serial/Loki-2021-832764
Agn - Czw 16 Sty, 2020 21:47
Z tych wszystkich postaci Loki jest najmniej jednoznaczny, dobrze sie oglada jego kombinacje.
Pierwsze objawy za-Lokowania - jakbys o grypie mowila.
Nie wiedzialam, ze TH staral sie o role Thora. W sumie Hemsworth bardziej pasuje sykwetka i uroda. Hiddleston za to ma wiecej do zagrania. Mnie to pasuje.
"Zimowy zolnierz" odfajkowany. Jaki tu byl burdel!!! Lojacie... Wszyscy przeciwko wszystkim. Ale fajny motyw z kumplem Stevena Rogersa. I niezawodny humor nawet w najbardziej cisnieniowej sytuacji, czyli Nick Fury ostrzeliwany w samochodzie i o co nie spytal samochodowego autopilota, to nic nie dzialalo. W koncu wrzeszczy sfrustrowany: "To co tu dziala?!"
- Informuje, ze dziala klimatyzacja.
Choc nie powinna, bo mial juz wybite okno.
Jutro... Yyyy... Nie pamietam, co tam dalej po kolei bylo. "Straznicy galaktyki"?
praedzio - Czw 16 Sty, 2020 21:59
Kochana, jak dojdziesz do Captain Marvel, to dopiero będziesz miała polewkę z Fury'ego.
Ja osobiście jestem team CA, czyli Steve'a Rogersa. Uosabia on takiego rycerza, który wyskoczył wprost z jakiegoś eposu rycerskiego. No, i nie potrafię się oprzeć jego rzęsom.
RaczejRozwazna - Czw 16 Sty, 2020 22:16
Rzęsom???
Mnie aktor niespecjalnie się podoba, ale postać, rzeczywiście, jak z eposu. Biorąc pod uwagę późniejszy rozwój wypadków (choć może nie do samego końca...), producenci i scenarzyści też są tego samego zdania.
Agn - Czw 16 Sty, 2020 22:35
Pardon, ale przy ogladaniu "Zimowego zolnierza" tez zwrocilam uwage na to, ze ten pan ma dlugie geste rzesy. Tylko jest blondynem, wiec az tak sie to nie rzuca w oczy.
Rogers to faktycznie rycerz, ale przy pierwszym CA zachwycilo mnie wlasnie to logiczne pociagniecie postaci. Jako slabeusz potrafil sie bez wahania rzucic na granat, a i pochodzi z innych czasow - to jaki ma byc jako CA? Oczywiscie, ze bedzie odwazny i honorowy, az milo. Lubie go, co poradzic.
RaczejRozwazna - Czw 16 Sty, 2020 23:47
Muszę obejrzeć tego pierwszego "Kapitana" bo jakoś w kolejnych odsłonach nie rzucił mnie na kolana.
Agn - Pią 17 Sty, 2020 07:20
Nie wszyscy lubia to samo, nie masz obowiazku az tak go lubic. Ja lubie postac, aktor mi sie szczegolnie nie podoba, choc jest chyba wysoki, a na pewno super zbudowany. No i ma ladne rzesy, jak juz ustalilysmy.
Swoja droga fajnie, ze CA nie jest zwyklym miesniakiem, gosc jest bystry, szybko kojarzy i dziala. I bez problemu obejmuje dowodztwo nad innymi. Tez dla mnie plusem jest to, ze on jest zwyklym czlowiekiem, tylko troche "podkreconym" przez eksperyment, dlatego wysokie podskoki i niemal lazenie po scianach mi w ogole nie przeszkadzaja.
praedzio - Pią 17 Sty, 2020 08:08
Uwielbiam Kapitana. A przynajmniej mam do niego potężną słabość. Jest taki cudownie staroświecki, ale też ma poczucie humoru i potrafi dogryźć adwersarzowi.
Znamienna dla niego była scenka z podnoszeniem Mjolnira w Czasie Ultrona.
Agn - Pią 17 Sty, 2020 16:21
Podniosl???
Nie, nie mow. Dojde i do tego. Juz niedlugo bede ogladala ten film.
Szafran - Pią 17 Sty, 2020 17:23
Kurcze, nie mogę sobie przypomnieć, czy po wydarzeniach "Winter soldier" byłam #teamStark czy #teamCaptain. Życiowy dramat...
Właściwie to chętnie sobie odświeżę filmy, żeby obejrzeć całość naraz.
Choć z pominięciem tych, których obejrzeć nie jestem w stanie, czyli solowego Hulka i Antmanów.
I "Czasu Ultrona" nie lubię, ale fabularnie jest ważny, więc zacisnę zęby i obejrzę.
Poszłabym już na coś nowego z MCU do kina. Ale "Czarna Wdowa", choć lubię postać, zwiastun ma mało zachęcający:/
Za to wyjątkowo zachęcona jestem do filmu DC, nowa "Wonder Woman" prezentuj się w zajawce czadowo.
Agn - Pią 17 Sty, 2020 18:04
Moze i DC potem lykne, chociaz WW, bo o niej dobrze mowia.
Polowa "Straznikow galaktyki" za mna...
Szafran - Pią 17 Sty, 2020 18:16
Uwielbiam "Strażników", ale od drugiego wejrzenia. Pierwszy seans mnie wynudził - oglądałam w domu, ale gdy wchodziła kolejna część poszłam do kina na maraton obu i wtedy dopiero chwyciło:D
Kocham Groota i Szopa:D
Ale najfajniej robi się wtedy, kiedy dołączają w którymś zbiorczym filmie do całej ekipy:).
"Strażnicy" są zrobieni z największym jajem i najmniej serio. Choć wróć, późniejszy Pajonczek wskoczył mi przed "Srażników" pod tym względem:D
|
|
|