To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

zooshe - Nie 02 Lut, 2014 15:45

Muszę się uzewnętrznić bo pęknę. :frustracja:

Age of Feelings odc 6 – spoilery
Shin Jung Tae spotyka Gayę po 3 latach i stwierdza że się zmieniła. Też mi odkrycie.
Gaya obiecuje, że znajdzie jego ojca i zabije go na jego oczach tak jak on zabił jej ojca. Grozi też, że jeśli Jung Tae będzie próbował ją powstrzymać zabije także jego i wszystkich których kocha. Shin Jung Tae odpowiada, że nie będzie stał bezczynnie i jeśli Gaya spróbuje skrzywdzić bliskie mu osoby, pozna jego drugą mroczną stronę.

Tak więc para zakochanych została rozdzielona i postawiona po dwóch stronach barykady, ale przechodząc do sedna sprawy.
Przyznaje ze smutkiem, że Kim Hyun Joong złym aktorem jest.
Mimika Księciunia w tej scenie, która powinna być pełna emocji (zaskoczenie, smutek, żal, złość) nie wyrażała zupełnie niczego. Aktor ma zupełnie puste spojrzenie.

Ach czemu nie gra tu LMH. WEE?? :cry2:

BeeMeR - Nie 02 Lut, 2014 15:48

zooshe napisał/a:
Aktor ma zupełnie puste spojrzenie.
Ha, czyli nic się nie poprawił :roll:
Agn - Nie 02 Lut, 2014 16:30

No, piąty odcinek Inspiring generation za mną.
Muszę przyznać, że ogląda się to coraz ciekawiej. I mnóstwo momentów, w których mogłam sobie wstrzymać oddech aż do uduszenia. Rzecz jasna najbardziej zatchnął mnie moment, w którym Gaya miała po raz pierwszy zabić człowieka.
I kiedy łaziła po balustradzie. To nie na moje nerwy widok. :?
Księciunio, trzeba mu przyznać, stara się jak może. Podobał mi się, jak wpadł z taką zaciętą miną robić rozpierduchę u wroga. Dobrze, że kumple wpadli, bo w którymś momencie sytuacja przestała wyglądać różowo.
Nie mam co narzekać, naprawdę robi co może, a rola mu bardzo leży.
No dobra - może nie powinien grać szczególnie emocjonalnych scen, ale trzyma się to wszystko kupy i nie ma wciąż jednej jedynej miny, więc doceniam jego wysiłek.
Tylko czy mnie się wydaje, czy siostra Jung Tae skoczyła ze skarpy? To kogo on w sumie szuka? :mysle:
A końcówka - mniam. Co za spotkanie!
Trochę żal mi tej drugiej dziewczyny. Widać, że zakochana w Jung Tae i jej się dużo rzeczy marzy, a jemu tak jakby nie po drodze ten związek. W zasadzie niby się trzymali za ręce, jakoś są ze sobą blisko, ale czy można ich nazwać parą? Nie powiedziałabym.
A, podoba mi się muzyczka, która leci ilekroć Jung Tae idzie komuś wlać. Jest fajnie rytmiczna.
A sama Gaya? Przeraża mnie to dziewczę. Piękna jest niesamowicie (szczególnie oczy mnie zachwycają), ale to w co się zamieniła... a raczej w co ją zamieniono, to może być potwór.
Lubię gościa, który jest jej ochroniarzem i najbliższym sługą. Acz zastanawiam się, czy przypadkiem nie wyjdzie, że to on sprzątnął jej matkę. Ale podoba mi się, jak reprezentuje sobą coś w guście współczesnego samuraja (o ile założymy, że lata 30-te XX wieku to współczesność).
Co dalej? Ach, pojawiły się Sexi Kości Policzkowe. Koszmarny ma fryz, ale taka moda była. A i tak gorszy miał gość od przesłuchań śpiewu, którego strzelił w pysk.
Z zapowiedzi wygląda, że się z Jung Tae nie polubią, a wręcz chyba będą polowali jeden na drugiego.
I co jeszcze? Kurczę, nie wiem. Ale wsiorbałam się niesamowicie i chcę jeszcze. :D

Trzykrotka napisał/a:
Chciałam tylko powiedzieć, że mam wielką nadzieję, że LMH wojsko, dodając męskiej męskości, nie odbierze chłopięcego zwłaszcza tego prezentowanego za kulisami. Mogłabym godzinami patrzeć, jak on się śmieje :serduszkate:

Mnie to mówisz? Spędzam naprawdę dużo czasu na podziwianiu jego uśmiechu. :serduszkate:
Ale wam nie pokażę filmiku z chińskiego nowego roku, jak śpiewał w CCTV z innym panem, bo choć podoba mi się, jak był ubrany, tak ta piosenka to był koszmar, nie chcę, byście cierpiały.
Trzykrotka napisał/a:
Wczoraj przywędrował do mnie Koszmita - weźmiemy i jego w obroty :banan:

Tylko ostrożnie z tym Ufokiem, delikatny facet z niego. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Kusisz tak, że już zaczęłam zbierać, i jak się obecnie oglądane dobra skończą to zacznę :mrgreen:

Mam tak samo. Acz jeszcze nie coco jumbo, bo jeszcze zacznę za wcześnie. Na razie mam co oglądać, nie chcę się wybijać z rytmu.
zooshe napisał/a:
Przyznaje ze smutkiem, że Kim Hyun Joong złym aktorem jest.

Buuuuu! A ja po piątym odcinku tak się pozytywnie nastawiłam. Chlip!
zooshe napisał/a:
Ach czemu nie gra tu LMH. WEE?? :cry2:

Chcesz go zajechać? Jemu by się solidny urlop przydał...
BeeMeR napisał/a:
Ha, czyli nic się nie poprawił :roll:

Nie zgodzę się, moim zdaniem jednak się ciut poprawił i trochę nad sobą popracował. No naprawdę nie ma JEDNEJ miny. Nie dorównuje wprawdzie aktorowi, który grał młodszą wersję jego bohatera (ten to umiał wygrywać emocje!), ale serio nie wygląda wiecznie jak autystyczne dziecko, któremu się nagle zbiera na płacz.

BeeMeR - Nie 02 Lut, 2014 16:59

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Wczoraj przywędrował do mnie Koszmita - weźmiemy i jego w obroty :banan:

Tylko ostrożnie z tym Ufokiem, delikatny facet z niego. :lol:
A tam delikatny - może i duszę ma nieskalaną (pewnie i kosmici ją posiadają ;) ) ale ciało to raczej nie do zdarcia - gołymi rękami samochody zatrzymuje, na ten przykład ;)
Trzykrotko daj znać w swoim czasie czy Ci się drama spodobała :kwiatek:

Agn napisał/a:
wam nie pokażę filmiku z chińskiego nowego roku, jak śpiewał w CCTV z innym panem, bo choć podoba mi się, jak był ubrany, tak ta piosenka to był koszmar, nie chcę, byście cierpiały.
Tja, bo myślisz, że nie widziałyśmy same wcześniej :wink:
Agn - Nie 02 Lut, 2014 17:25

Cytat:
A tam delikatny - może i duszę ma nieskalaną (pewnie i kosmici ją posiadają ;) ) ale ciało to raczej nie do zdarcia - gołymi rękami samochody zatrzymuje, na ten przykład ;)

Tiaaaa, ale jak pannę pocałował, to prawie zszedł z tego łez padołu. Ostrożnie z nim tam! :lol:
Cytat:
Tja, bo myślisz, że nie widziałyśmy same wcześniej :wink:

Prawda, że miał śliczną marynarkę? Strasznie mi się podoba. :serduszkate:

zooshe - Nie 02 Lut, 2014 17:34

Agn napisał/a:

Księciunio, trzeba mu przyznać, stara się jak może. Podobał mi się, jak wpadł z taką zaciętą miną robić rozpierduchę u wroga. Dobrze, że kumple wpadli, bo w którymś momencie sytuacja przestała wyglądać różowo.

Też lubię te momenty, kiedy zaczyna lecieć muzyczka, Jung Tae wyciąga białą szmatkę i obwiązuje sobie rękę. Wiadomo wtedy że zbliża się rozpierducha. :banan_czerwony:

Agn napisał/a:

Tylko czy mnie się wydaje, czy siostra Jung Tae skoczyła ze skarpy? To kogo on w sumie szuka? :mysle:

Jak to kogo szuka? Siostry. Pisałam przecież że Do Ggoo przekonał go, że widział ją żywą. Dlatego teraz ściga wszystkich szmuglerów żywym towarem w mieście.

Agn napisał/a:

Trochę żal mi tej drugiej dziewczyny. Widać, że zakochana w Jung Tae i jej się dużo rzeczy marzy, a jemu tak jakby nie po drodze ten związek. W zasadzie niby się trzymali za ręce, jakoś są ze sobą blisko, ale czy można ich nazwać parą? Nie powiedziałabym.

Chyba sparują ją z sexi koścmi, ale to trochę tak jakby wpadła spod deszczu pod rynnę.

Agn napisał/a:

Lubię gościa, który jest jej ochroniarzem i najbliższym sługą. Acz zastanawiam się, czy przypadkiem nie wyjdzie, że to on sprzątnął jej matkę.

To raczej nie on. Pamiętasz scenę w przeszłości jak był małym chłopcem i obiecywał matce Gayi że będzie jej ochroniarzem. Myślę, że skoro nie udało mu się ocalić jej matki to zrobi wszystko aby chronić Gayę. Choć zapewne wie więcej o śmierci jej matki niż mówi.

Agn napisał/a:

Co dalej? Ach, pojawiły się Sexi Kości Policzkowe. Koszmarny ma fryz, ale taka moda była. A i tak gorszy miał gość od przesłuchań śpiewu, którego strzelił w pysk.

W końcu gra lowelasa. :-D

Agn napisał/a:

zooshe napisał/a:
Przyznaje ze smutkiem, że Kim Hyun Joong złym aktorem jest.

Buuuuu! A ja po piątym odcinku tak się pozytywnie nastawiłam. Chlip!

To tylko moja bardzo subiektywna opinia. Jest ogromna różnica i poprawa pomiędzy tym co było w BBF a teraz, ale w mojej opinii brakuje mu zadatków na dobrego aktora.
O ile w scenach walki fajnie się go ogląda i ogólnie nie drażni swoją osobą jak to bywało w BBF to nie potrafi dobrze grać w scenach które wymagają emocji.

Agn napisał/a:

Chcesz go zajechać? Jemu by się solidny urlop przydał...

Oczywiście, że nie ale wyobraź go sobie w tak dobrej dramie. To spełnienie marzeń dla aktora.


Agn napisał/a:

Nie zgodzę się, moim zdaniem jednak się ciut poprawił i trochę nad sobą popracował.

Poprawił się i to sporo, ale jak sobie przypomnę te wielkie smutne oczy jego młodej wersji to aż mnie ściska. :serduszkate:

Odcinek 6 SPOILERY

Robię się monotematyczna, ale drama z odcinka na odcinek podoba mi się coraz bardziej. Uśmiałam się w scenie kiedy Sexi Kości chciał poderwać Ok Ryeon więc zapłacił 3 zbirom aby wystraszyli dziewczynę, którą on wybawi z opresji. Zanim ten zdążył się zamachnąć Jung Tae rozłożył wszystkich na łopatki. Widać że Jung Tae bardzo się stara uszczęśliwić Ok Ryeon ale robi to bardziej z obowiązku. Jego myśli wciąż krążą wokół Gayi.

Sytuacja międzynarodowa także się zagęszcza. Japończycy zbierają siły i planują przejęcie władzy w mieście. Wojna to tylko kwestia czasu.

Muszę wspomnieć także o moim ulubionym zułym. Do Ggoo - jak ja uwielbiam tą zdradliwą przebiegłą gnidę. Nie dość że zdradził Jung Tae i nasłał na niego staruszków, którzy mieli go zabić i żąda oddania pieniędzy, z których sam go pomógł okraść. Wykorzystuje jego nadzieję, że siostra żyje aby mieć go w szachu. Kolaboruje przeciw swoim rodakom z Japończykami, ba nawet stara się stać jednym z nich, chociażby jedząc ich potrawy.

Ostatnia scena kiedy się cieszy że zwabił Jung w pułapkę jest genialna. :serduszkate:



Tego całego Mo zresztą też lubię.




I jeszcze kilka ładnych zdjęć:



Śliczne są te stroje.


Ja chce następny odcinek. :cry2:

Agn - Nie 02 Lut, 2014 18:03

zooshe napisał/a:
Też lubię te momenty, kiedy zaczyna lecieć muzyczka, Jung Tae wyciąga białą szmatkę i obwiązuje sobie rękę. Wiadomo wtedy że zbliża się rozpierducha. :banan_czerwony:

I to fajnie nakręcona rozpierducha, panowie się leją, że miodzio popatrzeć. ^^
Cytat:
Jak to kogo szuka? Siostry. Pisałam przecież że Do Ggoo przekonał go, że widział ją żywą. Dlatego teraz ściga wszystkich szmuglerów żywym towarem w mieście.

Czytałam twojego posta... i obejrzałam odcinek. I mi umknęło. Kurde! :zalamka:
zooshe napisał/a:
Chyba sparują ją z sexi koścmi, ale to trochę tak jakby wpadła spod deszczu pod rynnę.

Też mi się wydaje, że będzie za nią latał. Obaczym, co z tego wyjdzie.
zooshe napisał/a:
To raczej nie on. Pamiętasz scenę w przeszłości jak był małym chłopcem i obiecywał matce Gayi że będzie jej ochroniarzem. Myślę, że skoro nie udało mu się ocalić jej matki to zrobi wszystko aby chronić Gayę. Choć zapewne wie więcej o śmierci jej matki niż mówi.

Tak, ale mógł też otrzymać rozkaz. Taki sam, jaki dostała Gaya. Może dlatego przysiągł Gai, że dopóki on żyje, ona nie zginie.
A o śmierci matki wie o wiele więcej, to pewne.
zooshe napisał/a:
O ile w scenach walki fajnie się go ogląda i ogólnie nie drażni swoją osobą jak to bywało w BBF to nie potrafi dobrze grać w scenach które wymagają emocji.

Może nie będzie miał ich zbyt wiele? Tak, wiem, naiwna jestem.
zooshe napisał/a:
Oczywiście, że nie ale wyobraź go sobie w tak dobrej dramie. To spełnienie marzeń dla aktora.

Już ci privkowałam, że chętnie bym obejrzała tę dramę z LMH w roli głównej, to fakt. Oj, byłby miód! Łaziłby sobie w twarzowej skórzanej kurtce, uruchamiał pięści, gdy zajdzie potrzeba i pewnie tłukł się o sprawiedliwość...
Gdzie mój City Hunter?
zooshe napisał/a:
Muszę wspomnieć także o moim ulubionym zułym. Do Ggoo - jak ja uwielbiam tą zdradliwą przebiegłą gnidę. Nie dość że zdradził Jung Tae i nasłał na niego staruszków, którzy mieli go zabić i żąda oddania pieniędzy, z których sam go pomógł okraść. Wykorzystuje jego nadzieję, że siostra żyje aby mieć go w szachu. Kolaboruje przeciw swoim rodakom z Japończykami, ba nawet stara się stać jednym z nich, chociażby jedząc ich potrawy.

Ja go nie znoszę. Mam nadzieję, że to raczej Sexi Kości Policzkowe będzie przeciwnikiem bohatera. Gnid nie lubię. Nigdy nie lubiłam. Mam nadzieję, że Jung Tae rozsmaruje go na ścianie.
Cytat:
Tego całego Mo zresztą też lubię.

Oooo! Tego to polubiłam od pierwszego wejścia! A przy spotkaniu z Gayą i jej bodyguardem - miodzio. Niesamowicie niebezpieczny facet. ^^
zooshe napisał/a:
Ja chce następny odcinek. :cry2:

Niedługo zapłaczę wraz z tobą na tę samą nutę...

zooshe - Nie 02 Lut, 2014 18:24

Agn napisał/a:

Tak, ale mógł też otrzymać rozkaz. Taki sam, jaki dostała Gaya. Może dlatego przysiągł Gai, że dopóki on żyje, ona nie zginie.
Myślę, że nawet gdyby otrzymał taki rozkaz to by go nie wykonał. Ja podejrzewam, ze zrobił to właśnie albo dziadek Gayi albo zlecił to Aka.

Agn napisał/a:

Już ci privkowałam, że chętnie bym obejrzała tę dramę z LMH w roli głównej, to fakt. Oj, byłby miód! Łaziłby sobie w twarzowej skórzanej kurtce, uruchamiał pięści, gdy zajdzie potrzeba i pewnie tłukł się o sprawiedliwość...
Też żałuję.

Agn napisał/a:

Ja go nie znoszę. Mam nadzieję, że to raczej Sexi Kości Policzkowe będzie przeciwnikiem bohatera. Gnid nie lubię. Nigdy nie lubiłam. Mam nadzieję, że Jung Tae rozsmaruje go na ścianie.

Ja zawsze jestem skłonna docenić dobrego zułego, a on jest wyjątkowo zuły. Aktor sam w sobie jest zresztą świetny. Z jednej strony udaje uniżonego a z drugiej jest zdolny sprzedaż rodzoną matkę aby się wybić. Jeszcze trochę a przebije Gi Cheola. :serduszkate:

Pałeczki już zamówione, dostawa do 20 dni. Całość dla ciebie to 15$ po przeliczeniu jakieś 50 zł.

zooshe - Nie 02 Lut, 2014 18:43

Ha udało mi się znaleźć tą muzyczkę, przy której się robi rozpierducha. :mrgreen:

http://www.youtube.com/watch?v=tViTFsxM6Og

Agn - Nie 02 Lut, 2014 19:03

zooshe napisał/a:
Myślę, że nawet gdyby otrzymał taki rozkaz to by go nie wykonał. Ja podejrzewam, ze zrobił to właśnie albo dziadek Gayi albo zlecił to Aka.

Aka? To by było zbyt proste, a ja wierzę w tę dramę.
Choć pewnie się tak okaże.
Niemniej gdyby to był bodyguard byłoby bardziej... hmm... dramatycznie, bo Gaya musi mu ufać. Swoją szosą - gdyby dostał rozkaz na zasadzie: siedzisz w zamkniętej celi wraz z obiektem i mieczem - zabij, bo inaczej ja cię zabiję, ale po kawałeczku...
zooshe napisał/a:
Jeszcze trochę a przebije Gi Cheola. :serduszkate:

Gi Cheol nie był gnidą i jego pozycja jest niezagrożona.
zooshe napisał/a:
Ha udało mi się znaleźć tą muzyczkę, przy której się robi rozpierducha. :mrgreen:

http://www.youtube.com/watch?v=tViTFsxM6Og

To nie to. Mnie chodzi o tę melodyjkę, która leciała np. w piątym odcinku, kiedy Shin Jung Tae tłukł się z nożownikiem.

Tylko 50 zł? Bosko! 10-ego mam wypłatę, przeleję ci kasę. A jak dojdzie do ciebie przed moim przybyciem, to oczywiście trzymasz u siebie, bo sobie odbiorę osobiście. :D

zooshe - Nie 02 Lut, 2014 19:46

Agn napisał/a:
zooshe napisał/a:
Myślę, że nawet gdyby otrzymał taki rozkaz to by go nie wykonał. Ja podejrzewam, ze zrobił to właśnie albo dziadek Gayi albo zlecił to Aka.

Aka? To by było zbyt proste, a ja wierzę w tę dramę.
Choć pewnie się tak okaże.

Przeważnie te najprostsze rozwiązania są tymi prawdziwymi. Myślę, że Shinichi jest honorowy (przypomina samuraja a oni kierowali się zasadami) więc zabicie kogoś, kogo przysięgało się chronić nie jest w jego stylu. Pod tym względem szybciej zdradził by organizację.

Agn napisał/a:
Niemniej gdyby to był bodyguard byłoby bardziej... hmm... dramatycznie, bo Gaya musi mu ufać.

No właśnie Gaya niezbyt mu ufa, wie że on nie mówi jej całej prawdy.

Agn napisał/a:
Swoją szosą - gdyby dostał rozkaz na zasadzie: siedzisz w zamkniętej celi wraz z obiektem i mieczem - zabij, bo inaczej ja cię zabiję, ale po kawałeczku...

Wieżę w tą postać i nie sądzę aby bał się śmierci.

Agn napisał/a:

Gi Cheol nie był gnidą i jego pozycja jest niezagrożona.

Są gnidy i Gnidy. W Empress Ki też jest taka postać, zła do szpiku kości ale o ile tamten aktor jest po prostu beznadziejny ("demoniczny śmiech kiedy zrobi coś niegodziwego") tak tutaj aktor ma coś w sobie takiego, że od razu przykuwa wzrok. Innymi słowy, zawsze ilekroć się pojawia cieszę się jak norka. Jest to jego 2 drama ale grał w sporej liczbie filmów, choć raczej nie główne role.
Zdążył mnie uwieźć choć jest brzydki niczym noc listopadowa.

Agn napisał/a:

To nie to. Mnie chodzi o tę melodyjkę, która leciała np. w piątym odcinku, kiedy Shin Jung Tae tłukł się z nożownikiem.
Faktycznie to nie to. Chyba trzeba poczekać na OSTa

Agn napisał/a:
Tylko 50 zł? Bosko! 10-ego mam wypłatę, przeleję ci kasę. A jak dojdzie do ciebie przed moim przybyciem, to oczywiście trzymasz u siebie, bo sobie odbiorę osobiście. :D

Sama jestem ciekawa ile czasu będzie iść Korean Post.

Agn - Nie 02 Lut, 2014 21:23

zooshe napisał/a:

Przeważnie te najprostsze rozwiązania są tymi prawdziwymi. Myślę, że Shinichi jest honorowy (przypomina samuraja a oni kierowali się zasadami) więc zabicie kogoś, kogo przysięgało się chronić nie jest w jego stylu. Pod tym względem szybciej zdradził by organizację.

No tak, tylko że jego szefem jest Pan Żółw.
zooshe napisał/a:
No właśnie Gaya niezbyt mu ufa, wie że on nie mówi jej całej prawdy.

Napisałam, że musi - musi na tyle, że on ją w każdej sytuacji ochroni.
zooshe napisał/a:
Wieżę w tą postać i nie sądzę aby bał się śmierci.

Bać się pewnie nie boi, ale podejrzewam, że i tak nie uratowałby jej życia.
No zresztą zobaczymy.
Cytat:
Faktycznie to nie to. Chyba trzeba poczekać na OSTa

Trzeba będzie. Moje szperanie też nie przyniosło rezultatów. Ech...
Cytat:
Sama jestem ciekawa ile czasu będzie iść Korean Post.

Moja zakładka z Korei szła jakieś 3 tygodnie. Więc powinni się wyrobić w deklarowanym czasie. Nie mogę się doczekać, aż nimi pierwszy raz zjem! :D

Agn - Nie 02 Lut, 2014 21:59

Mmm 13 odcinek My love from another star też był fajniutki (i jak zwykle rozbrajająca scenka po końcówce - wiedziałam, że Do Min Jin się tam zjawił, tylko jak zobaczył, że ona go tylko sprawdza, to się nie ujawnił :lol: ).

Oczywiście SPOILERY JAK SŁONIE.

Bela Lugosi się nieźle już poci. Ale mniejsza z nim, na pewno za swe postępki zostanie należycie ukarany przez życie (czytaj: scenarzystę). Co mi się podoba - jego młodszy brat węszy coraz bardziej i chyba zaczyna czuć zimne dreszcze na plecach ilekroć zbliża się do swojego rodzonego braciszka. Cóż poradzić, Bela Lugosi to psychopata.
Co mi się podobało? Ukochałam scenę na plaży, kiedy Song Yi pyta Min Jina, czy nigdy nic do niej nie poczuł, nie lubił jej tak naprawdę, czy była tylko jakimś elementem zastępczym za dziewczynę, która nie żyje od setek lat.
- To jest dla ciebie ważne? Nie że jestem kosmitą i że żyję na tej planecie od 400 lat, tylko czy cię lubiłem?
- Tak, to właśnie jest dla mnie najważniejsze.
Boskie. Ale mu się głupio zrobiło. Ale podejrzewam, że serce (czy co on tam ma, w końcu Koszmit) mu w tym momencie tak zaczęło walić, że prawie wyskoczyło. Po tylu porażkach z ujawnieniem się, ma przed sobą kobietę, dla której najważniejsze na świecie jest to, co ich łączy, a nie kwestie gatunkowe, żywotnościowe i kosmiczne. Piękne.
Super też pokazano zobrazowanie wykładu szanownego pana profesora ( :lol: ) odnośnie smutku. Lałam przy tym jak głupia.
Ogólnie świetnie wyszło, że Song Yi (wraz z kumpelą) próbuje sobie to wszystko jakoś logicznie wytłumaczyć, acz musiało się zasiać w niej ziarenko niepewności, bo każda kobieta na hasło "jestem kosmitą" ryknęłaby tylko śmiechem. Tudzież, właśnie jak Song Yi, usiłowała zaprowadzić Min Jina do specjalisty.
Ale w końcu prawda musiała do niej dotrzeć. Zdjęcie w muzeum to dość poważny dowód.

Oczywiście przerwane w momencie, kiedy wstrzymałam oddech. I co? Min Jin teraz oleje nagranie z prokuratorem (to się dopiero porobi! co on mu tam chce wyznawać???) i poleci ratować Song Yi?
Rany, jeszcze tylko 3 odcinki. Nie chcę... :(

BeeMeR - Pon 03 Lut, 2014 08:18

Agn napisał/a:
(i jak zwykle rozbrajająca scenka po końcówce - wiedziałam, że Do Min Jin się tam zjawił, tylko jak zobaczył, że ona go tylko sprawdza, to się nie ujawnił :lol: ).
Ja też wiedziałam :mrgreen: To tak idealnie pasowało :lol:
Teraz też poleci sprawdzić jak go zawoła, nawet jeśli się początkowo zawaha.

Agn napisał/a:
Min Jin teraz oleje nagranie z prokuratorem (to się dopiero porobi! co on mu tam chce wyznawać???
Już raz zwiał z samochodu jadąc na jakieś zeznanie, ufam, że prawnik go jakoś wykręci - zresztą i tak był przeciwny braniu win Beli na siebie. A Koszmit widząc, że Bela nie honoruje układu (zostawienia panny w spokoju) powinien się teleportować do jego biura, zabrać dyszczek dowodowy i podrzucić prokuratorowi na następnym przesłuchaniu :P

Agn napisał/a:
Rany, jeszcze tylko 3 odcinki.
Też mi żal, że się kończy, ale lepiej, żeby utrzymali tempo i humor tych 16 odcinków niż przedłużali na siłę.
Agn - Pon 03 Lut, 2014 13:59

BeeMeR napisał/a:
Teraz też poleci sprawdzić jak go zawoła, nawet jeśli się początkowo zawaha.

Tylko nie wiem, jak on to zrobi, bo tam się kręci mnóstwo ludzi. No i czy Song Yi zdąży go zawołać? Przecież nie wie, że grozi jej niebezpieczeństwo na tych linach, może nie zawołać. Tu może być jakiś twist w akcji.
Swoją szosą - Bela Lugosi ma niezłe schizy, widzę, że gada z zamordowaną przez siebie dziewczyną. Mam nadzieję, że w szafie nie schował sobie jej szkieletu. :?
BeeMeR napisał/a:
powinien się teleportować do jego biura, zabrać dyszczek dowodowy i podrzucić prokuratorowi na następnym przesłuchaniu :P

On się nie może chyba teleportować? Przemieścić się bardzo szybko z jednego miejsca na drugie - owszem, acz to wygląda raczej na zasadzie albo szybkiego biegu, albo zatrzymania czasu i przejście z punktu A do punktu B. Natomiast teleport chyba nie wchodzi w rachubę. Raz, że nie zna za bardzo terenu Beli Lugosi (a mówi, że musi znać teren, by się po nim szybko przemieszczać), a dwa - nie przejdzie przez ścianę. Ja się zastanawiam, czy ten pendrive mimo wszystko nie został przez niego skopiowany. Coś tam mówili, że był zabezpieczony przed kopiowaniem, ale co to za przeszkoda dla ufoka? A poza tym - nie ma takiego zabezpieczenia, którego nie można zdjąć. Miałam kiedyś pena, który miał taką przesuwkę jak drzewiej dyskietki A i jak się przesunęło, to nie można było skopiować ani wykasować z niego pliku. Więc myślę, że ten elegancki i błyszczący pendzik też nie ma nieusuwalnych przeszkód. :D
BeeMeR napisał/a:
Też mi żal, że się kończy, ale lepiej, żeby utrzymali tempo i humor tych 16 odcinków niż przedłużali na siłę.

Wiem i też bym się nie cieszyła, gdyby ją zarżnięto dodatkowymi 10 odcinkami, ale żal mi, bo to taka fajniutka, sympatyczna drama. :)

BeeMeR - Pon 03 Lut, 2014 14:14

Agn napisał/a:
On się nie może chyba teleportować?
No jak to nie? Przecież się teleportował do siebie do domu, do własnej biblioteki na przykład, do holu budynku kiedy indziej. U Beli przecież był na rozmowie, to poznał teren.

Agn napisał/a:
Tylko nie wiem, jak on to zrobi, bo tam się kręci mnóstwo ludzi
W tłumie łatwo zginąć ;) Choć on ma zwyczaj teleportować się trochę ponad powierzchnią ziemi i spadać więc może komuś na głowę upaść - albo momentalnie zatrzymać czas i podlewitować do aktorki :mysle:
A jak go dziewczyna z pędzącego (lekko pchniętego) samochodu dała radę zawołać to i wisząc na linie by nie dała? Filmowe liny zawsze tak spektakularnie po niteczce pękają - powinna mieć czas wrzeszczeć :mrgreen:


Agn napisał/a:
też bym się nie cieszyła, gdyby ją zarżnięto dodatkowymi 10 odcinkami
Ale gdyby chcieli dodać 1 odcinek coby wyrównać czas antenowy, a o takiej możliwości czytałam to bym nie miała nic przeciwko.

Z ploteczek:
King's wrath - plakaty i zwiastun, który nic nie pokazuje - tj. czyjeś plecy i deszcz :P
http://koreanvibe.com/hyu...released-teaser

"cesarz" w dziwacznej stylizacji :roll:
http://koreanvibe.com/ji-...g-hair-for-elle

Agn - Pon 03 Lut, 2014 14:58

BeeMeR napisał/a:
No jak to nie? Przecież się teleportował do siebie do domu, do własnej biblioteki na przykład, do holu budynku kiedy indziej.

No mnie się właśnie wydaje, że nie teleportował się tam, tylko po prostu szybko wlazł. Nie przełazi raczej przez ściany. A i wpaść do chałupy - nawet gdyby. Wpaść do chałupy to jedno. Ale gdzie taki pendrive? O ile Bela Lugosi go nie zniszczył, bo tego to Ufok nie wie, to może szukać igły w stogu siana.
BeeMeR napisał/a:
W tłumie łatwo zginąć ;)

Ale nie w tłumie, który gapi się na tę jedną osobę, która właśnie spada na linach. To film, nie centrum handlowe - cała ekipa patrzy.
BeeMeR napisał/a:
A jak go dziewczyna z pędzącego (lekko pchniętego) samochodu dała radę zawołać to i wisząc na linie by nie dała?

Tak, tylko tam od razu wiedziała, że grozi jej niebezpieczeństwo. W końcu jechała ku przepaści. Natomiast tu nie wie, że z linami jest coś nie tak.
BeeMeR napisał/a:
Filmowe liny zawsze tak spektakularnie po niteczce pękają - powinna mieć czas wrzeszczeć :mrgreen:

No chyba że tak, to wtedy będzie miała czas. Ale biorąc pod uwagę pękanie po niteczce, to Song Yi sobie poczeka, tymczasem Koszmita złoży prokuratorowi zeznanie, cokolwiek by tam nie chciał zeznawać.
Inna sprawa - co z jego zdolnościami? Przebąkiwuje się co jakiś czas, że je powoli jakby traci czy że słabną.
Kurczę, nie mam pomysłu, co tu się stanie. Do Min Jin powiedział tylko, że nie może ani zostać na Ziemi, ani zabrać Song Yi ze sobą.
Damn it!
BeeMeR napisał/a:
Ale gdyby chcieli dodać 1 odcinek coby wyrównać czas antenowy, a o takiej możliwości czytałam to bym nie miała nic przeciwko.

To by chyba nie zaszkodziło. O ile nie będzie to special pt. "powtórka z całej dramy". :?

Teaser wygląda teaserowato. Poza plecami widać też parę ujęć na czyjeś twarze. Generalnie nie da się odgadnąć, o czym będzie ten film, ale cóż, na pewno obejrzę, jak tylko się pojawi. :D
Zaś stylizacja pana cesarza to pikuś w porównaniu z tamtą masakrą, którą pokazywałaś na poprzedniej stronie, a po obejrzeniu której chciałam publicznie głosić, jak cudnie ubrany był LMH w Heirs. :shock:
A skoro plotkujemy i wspomniałam o LMH, to spieszę donieść, że będzie własną buzią promował Jeju Air w tym roku. :mrgreen:

BeeMeR - Pon 03 Lut, 2014 15:09

Emergency couple, odc.3-4
Drama bezczelnie zrzyna z Chirurgów przedziwne przypadki medyczne, jakby nie mogło zacząć od normalnych, najpierw była strzelanina i porażenie defibrylatorem szaleńca, przy czym reanimować trzeba było zakładnika, którego tenże trzymał, tj. CJH (metodą usta-usta i byłą żoną), teraz bohaterowie utknęli w windzie z pacjentem, któremu trzeba było natychmiast wykonać tracheotomię (a najpierw się pokłócić nad nim oczywiście :P ). Niemniej ogląda się lepiej - nie jest to drama najwyższych lotów ani aktorstwa, ale odmóżdżenie też mi czasem potrzebne.
Bohaterowie dojrzeli do pierwszej (i drugiej) rozmowy, w której zachowywali się jak kulturalni ludzie a nie poobrażane na siebie dzieciaki - może i co z tego będzie, acz na razie to ja ich za bardzo nie lubię bo to histeryczka i palant :roll: Niby cośtam o siebie dbają jak nikt nie widzi (zwłaszcza to drugie) więc jakiś potencjał tu jest. Chciałabym móc napisać że CJH jest niezłym aktorem, ale może poprzestanę na tym, że nie jest zły - acz dobry też niekoniecznie. Za dużo mruga i zaciska oczy w scenach lekkich, komediowych, zdecydowanie lepiej wychodzi w charakterystycznej roli drugoplanowej, albo w poważnych scenach.
Scenki z mamusią przewijam-ani śmieszne ani ważne (dla mnie) :roll: Pojawił się i tatuś - tez go skądś znam - bodaj czy to nie ojciec Park Gae In z PT.
WTF odcinków to wsadzanie sobie rurek przez nos w parach dalibóg nie zakapowałam w jakim celu i wnikać nie zamierzam :paddotylu:

BeeMeR - Pon 03 Lut, 2014 15:20

Agn napisał/a:
spieszę donieść, że będzie własną buzią promował Jeju Air w tym roku. :mrgreen:
W swoim czasie daj oczywiście stosowne zdjęcie czy filmik, cobym nie przeoczyła, hmm? :kwiatek:

Wiesz, ja w Koszmitę wierzę - zawsze się znajdzie jakieś wyjście awaryjne, np. całować się nie może bo odchorowuje, ale wallkiss krzywdy mu nijakiej nie czyni, co dwukrotnie udowodnił ;)
Poza tym jak w sekundę czy dwie teleportował się (bo dla mnie to jednak teleport - chyba nawet mówił, że działa w granicach 2-3 km :mysle: ) na dobry klif by (też spadając w pewnej wysokości) zatrzymać samochód to i do studia trafi jak potrzeba będzie - a niewątpliwie będzie :twisted: Zawsze może światła wyłączyć (to na jakiejś hali przecież) - i kamery - coby uwagę gapiów odwrócić gdy ją będzie ściągał na dół, a jemu światło niepotrzebne, włączy sobie podczerwień czy co :mysle:

Agn - Pon 03 Lut, 2014 17:30

BeeMeR napisał/a:
wallkiss krzywdy mu nijakiej nie czyni, co dwukrotnie udowodnił ;)

No dobra, ale jemu się wszystko marzy, to co on ma zrobić? Wall-sex? :lol:

Co Koszmit uczyni, to zobaczymy. Mam nadzieję. :D

A LMH reklamującego Jeju Air oczywiście pokażę. Póki co mamy tylko graficzny odzew rozradowanych fanów z Minoz. :mrgreen:

Spoiler:



PS Zapomniałabym o przypominaczu - dziś w Zakorkowanych etykieta w świecie korporacyjnym. Część druga tego tematu za 2 tygodnie. :)
http://zakorkowani.podoma...T22_00_00-08_00

BeeMeR - Pon 03 Lut, 2014 18:12

Agn napisał/a:
jemu się wszystko marzy, to co on ma zrobić? Wall-sex? :lol:
Wall-sex to taki w oparciu o ścianę, hmm? :mrgreen:
Nie wiem jak to zrobią, ale będą się musieli naprawdę bardzo dobrze zabezpieczyć, żeby nie kojtnął potem :wink:
Tylko przy zabezpieczeniu to z małych koszmiciątek nici, ech, ciężkie jest życie koszmity na Ziemi ;)

Agn - Pon 03 Lut, 2014 18:26

Cytat:
Wall-sex to taki w oparciu o ścianę, hmm? :mrgreen:

Nie wiem, nie widziałam, staram sobie tego nie wyobrażać, ale skoro tylko po wall-kiss nie dostał gorączki, to po wall-sex powinien też przeżyć.
Ale co to za życie... :lol:
BeeMeR napisał/a:
Nie wiem jak to zrobią, ale będą się musieli naprawdę bardzo dobrze zabezpieczyć, żeby nie kojtnął potem :wink:

To chyba będą musieli w kombinezonach załatwić sprawę. :rotfl:
Cytat:
Tylko przy zabezpieczeniu to z małych koszmiciątek nici, ech, ciężkie jest życie koszmity na Ziemi ;)

Może przez pączkowanie...?

BeeMeR - Pon 03 Lut, 2014 18:31

Jeszcze in vitro zostaje - tylko będą musieli obczaić jak to połączyć coby się komórki połączyły, a nie zwalczały :lol:
Agn - Pon 03 Lut, 2014 18:43

Też mi przyjemność... To po co on ma takie zgrabne ciało? Ech... ciężkie jest życie Koszmity... :lol:
BeeMeR - Pon 03 Lut, 2014 18:50

Agn napisał/a:
Też mi przyjemność...
No właśnie... :roll: wot przykrostka... :roll:
Ufam, że twórcy coś wymyślili żeby ten problem rozwiązać, a nie wyślą go tak po prostu na macierzystą planetę, samotnie :mysle:
Może bracia koszmici coś wymyślili przez te 400lat i pomogą :wink:
Swoją drogą to trochę nielogiczne, że jego moce słabną - powinny rosnąć gdy brać przybywa :mysle:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group