To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

zooshe - Śro 15 Sty, 2014 22:39

Jestem po 2 odcinku INR i w dalszym ciągu mi się podoba.

Bohaterka przy szklaneczce soju zwierza się Joo Wan, a on zachodzi w głowie jak ze słodkiej dziewczyny, którą pamiętał z dzieciństwa wyrosła taka zimna i cyniczna kobieta. Oczywiście w dalszym ciągu nie wyjawia jej kim jest, choć rzuca niewinne aluzje.

Samą bohaterkę zaczynam lubić coraz bardziej, widać że nie daje sobie w kaszę dmuchać. Między nią a główną zdzirą dramy padły już pierwsze plaskacze i było szarpanie się za włosy. :mrgreen:

Z postaci drugoplanowych szefa bohaterki gra Namgung Min którego niedawno widziałam w Dirty Carnival.

Agn - Czw 16 Sty, 2014 00:28

Tymczasem w My love from another star zrobił się niezły kryminał. Jeden z bohaterów drugoplanowych jest psychopatą, morduje każdego, kto mu może popsuć szyki. I to wcale nie jacyś przeciwnicy - długoletni, starszy od niego współpracownik, tudzież kochanka, która bardzo chciała się za niego wydać za mąż.
Znaczy się, ja się dziwię, że jeszcze policja tego kolesia nie zatrzymała - facet prezentuje się jak koreańska wersja Beli Lugosi, a twarz ma równie martwą jak łażący truposz - wymarzony podejrzany. Na czole niemal napisane, że szuja pierwszego sortu.
Mam nadzieję, że w połowie dramy nie okaże się, że to nie on, tylko wszystko wskazywało na biedaka. Choć nie sądzę - telefon od rozhisteryzowanej panienki (ktokolwiek to był) wskazywał, że facet może mieć upodobania godne Christiana Greya, tylko w wersji hard.
Na polu pojawił się pan prokurator i obawiam się, że oddam mu całe swe serce. Na chwilę obecną wyłuskał z video naszego bohatera-koszmitę, czyli pewnie będzie wokół niego węszył, aż się czegoś dziwnego dowęszy. Miał dobre wejście - nie, nic z pompą. Zapowiedziany został jako młody, ambitny i chętny, by rozwiązać należycie sprawę samobójstwa tudzież zabójstwa, czyli uparciuch. Potem wchodzi to przystojne zjawisko bez marynarki, w samej koszuli i z kubeczkami kawy w obu rękach i w dziobku. Nie zakochać się żal. :mrgreen:

Jako osoba mało spostrzegawcza czuję się zaatakowana przez pewien bezsens. W pierwszym odcinku nasz biedny koszmit żali się widzom, jak to nie może jeść z ludźmi, bo nie może z nimi wymieniać płynów (ciekawe, co teraz zrobi, bo właśnie wyszedł mu incidental kisu) oraz - i tu uwaga! - słyszy 7 razy lepiej niż przeciętny człowiek. Wobec tego panienka pałęta mu się po domu (wie o tym - długo by tłumaczyć), budzi się. Powinien słyszeć, jak:
- przez przypadek uruchamia drzwi do tajnego pokoju rodem z bibliofilskich fantazji (wysokie okna, schody, pełno ksiąg, stare maszyny do pisania, stare malowidła i rzeźby - wielkie pomieszczenie - pomijam fakt, że takie pomieszczonko raczej trudno ukryć, ale niech tam - nikt do domu mu nie właził, to sobie wstawił ściankę i walnął skrytkę wielkości, że ja bym chciała takie mieszkanie),
- zaczyna mu łazić po tajnym pokoju,
- GADA (wiem, że cicho, ale jeśli facet słyszy 7 x lepiej niż człowiek, to moi drodzy - dawno powinien usłyszeć, że ktoś mu ciągle gaworzy - powinien też słyszeć co i nie zadawać durnych pytań typu "jak tu wlazłaś?" tylko wiedzieć, że szukała kibelka i przypadkiem tknęła ścianę, która ścianą nie była).
Ale nie, nic z tego. Usłyszał dopiero, jak zaszeleściła KARTKA W JEGO PAMIĘTNICZKU, który prowadzi od 400 lat. :zalamka:

Z zapowiedzi wynika, że jest to jego pierwszy pocałunek. PIERWSZY POCAŁUNEK, A ŁAZI TOTO PO ŚWIECIE OD 400 LAT! Edwardzie, weź go na nauki, tobie poszło szybciej. :?

Trzykrotka - Czw 16 Sty, 2014 01:19

:rotfl: :rotfl: Chciałabym przeczytać ten pamiętniczek :rotfl:
BeeMeR - Czw 16 Sty, 2014 05:46

Ja myślę, że z tą figurą mieli m/w taki cel, tylko uśmiechnięty:

Niemniej wyszło zupełnie niepodobnie :roll:

Kiedy ja mam znaleźć czas na obejrzenie wszystkiego, co bym chciała? :cry2:
I koszmitę z tajnym pokojem i romans by się nadał.

Póki co Empress Ki odc. 22
Było w pałacu siedzieć, a nie na wycieczki jeździć to może nikt by nie umarł :bejsbol:

Odcinek sponsorują dzieci w brzuchach - te obecne i te wyimaginowane ;)
zacytuję koleżankę: "nie sądziłam, że tak od pierwszego razu..." ;)

Agn - Czw 16 Sty, 2014 09:21

BeeMeR napisał/a:
Ja myślę, że z tą figurą mieli m/w taki cel, tylko uśmiechnięty:

Nie wiem, jaki mieli cel, ale jeśli chcieli go oszpecić, to im wyszło. :foch2:
A skoro już mówimy o LMH - właśnie sobie przeczytałam, że uważa, że jego nos, oczy i usta są za duże, wolałby mieć jaśniejszą skórę i... NIE POJMUJĘ, JAK ON MOŻE MIEĆ KOMPLEKSY, KIEDY RANO PATRZY W LUSTRO I WIDZI COŚ TAKIEGO!

Zgłupiał?! Niech mu ktoś coś powie, wytłumaczy, bo mnie rączki do samego tyłka opadli. :?
(Swoją szosą - tak, Garfieldzie, myślę o tym samym. :twisted: )

Trzykrotka napisał/a:
:rotfl: :rotfl: Chciałabym przeczytać ten pamiętniczek :rotfl:

Nie chciałabyś. Patrząc na zachowanie bohatera podejrzewam, że większość wpisów wyglądałaby mniej więcej tak:
Dziś znów olałem wszystko i wszystkich i nie rozmawiałem z ludźmi. Oczywiście nikt w związku z tym nie pomyśli, że jestem dziwny, raczej, że w szafie trzymam jakieś zwłoki. Udany dzień!
:roll:
Serio, gość tylko stoi i patrzy, miewa czasem ludzkie odruchy, ale stara się ich nie mieć zbyt wiele, wiele nie gada. Najwyżej chodzi ze swoim kumplem pograć w majhonga.
BeeMeR napisał/a:
I koszmitę z tajnym pokojem i romans by się nadał.

Basiu, po kolei. Doby nie rozciągniesz, a dramy nie zając - nie uciekną. :)
BeeMeR napisał/a:
Odcinek sponsorują dzieci w brzuchach - te obecne i te wyimaginowane ;)
zacytuję koleżankę: "nie sądziłam, że tak od pierwszego razu..." ;)

A co w tym dziwnego? Takie rzeczy się zdarzają. Właśnie sporo wpadek nastolatki zaliczają, bo wychodzą z założenia, że przy pierwszym razie zajść się nie da. Da się, ależ owszem.

Napisów do Księciunia jeszcze nie ma - Riri się pomyliła i wpakowała nie ten plik, co trzeba. Cóż, jak przyjdę wieczorem, to mam nadzieję, że już będą, bo inaczej pęknę z ciekawości!

Agn - Czw 16 Sty, 2014 09:35

PS 10 things you learn from watching The Heirs: https://www.youtube.com/w...d&v=qXDdUVBfHZo
Trzykrotka - Czw 16 Sty, 2014 09:36

BeeMeR napisał/a:

Kiedy ja mam znaleźć czas na obejrzenie wszystkiego, co bym chciała? :cry2:

Łączę się z Tobą w bólu :cry2: Może i dobrze, że nie ma jeszcze napisów do Księciunia, bo i tak zadyszki można dostać :-|

Empress 21-22 nadal czeka na obejrzenie, a w to miejsce wczoraj był odcinek SKK i Ogródek.

Skk Scandal już finiszuje. I proszę - im bardziej zagęszcza się atmosfera wokół spraw testamentu zmarłego króla oraz tajemnicy śmierci ojca Yoon Hee i brata Świrusa, robi się też coraz cieplej w sprawach serca. Zakochany i uwolniony z cieżaru "kocham mężczyznę" Męzulek od razu wypiękniał i zrobił się milszy. Uwielbiam sceny jego nieśmiałych zalotów, stykania się rąk na książce wspólnie czytanej, sprawdzania "masz tu coś na rękawie." No i ten ładny uśmiech od razu chłopaka przemienia. Natomiast sprawa testamentu robi się coraz mroczniejsza... Ciekawa jestem, jak to się skończy (już za 3 odcinki).

Ogródek zaczął się przepięknie, widokami wielkich zielonych przestrzeni, kwiatów o motyli. Nie powiem, dom Hyun Bina (póki co nie pamiętam jego serialowego imienia) też zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie wiem, czy chciałabym mieszkać w tak nowoczesnych krzywiznach, ale imponujące to to jest.
Nie wiem, czy to nie wpływ maszynki do mielenia człowieka na miazgę emocjami, jaką dla mnie byli Heirs, ale teraz przyglądam się bohaterom od samego początku bardzo podejrzliwie. I tak:
Oska mnie niezmiernie bawi - jako bohater drugiego planu będzie cudny. Podobnie, ale z innych wzgledów - Lee Philip - siła spokoju, wzrostu, urody i intensywnych spojrzeń - mmmm.
Zaczynam sklaniać się do opinii niektórych internautów, ze pani Kim Eun Sook nie lubi kobiet. Tutaj zaczynamy od kilku, kolejno:
- rozdartej idiotki i histeryczki oraz wrednej - Aktorki, która miała romans z Oską
- wrednej bogatej suki polującej na równie bogatego męża i zamiatającej podłogę wszystkimi innymi
- i naszej głównej bohaterki.
Ji Won wygląda w tej roli obłędnie. Pokazują jej piekną figurę, długie nogi, ładne ciało wcale nie w kusych sukienkach. Radość dla oczu. Przepiękna była scena, w której bohater widzą ją kiedy tańczy z mieczami - śliczna i dziewczyna i scena. Ale jej charakter na razie mnie irytuje. Przepraszanie nawet przez sen. Uległość wobec wszystkich, z wyjątkiem - nie wiadomo czemu - bohatera. Znaczy - rozumiem, ze nie zrobił na niej dobrego wrażenia, ale czemu jest w stosunku do niego agresywna?
Może dlatego, że póki co Hyun Bin to okropny doopek. I na dodatek z grzybem (jak on mu odbiera urodę :? ) i w koszmarnym dresiku. Dresik przydał się choć do scen komediowych, bo przy windzie, kiedy giął się, żeby pokazać metkę, miałam niezły ubaw. Ale poza tym to - jak na razie typ będący wypadkową Tana i Young Do, a raczej ich nie najfajniejszych cech.
Zobaczymy, co dalej...
Wypatrzyłam znajomych. W tle kaskaderskim plącze się ZŁY z Gu Family Book, a dziewczyna o głosie małego misia, koleżanka Ji Won z kawiarni, to główna bohaterka Queen In Hyun's Man.

Agn napisał/a:
PS 10 things you learn from watching The Heirs: https://www.youtube.com/w...d&v=qXDdUVBfHZo

:rotfl:

BeeMeR - Czw 16 Sty, 2014 10:29

Agn napisał/a:
A co w tym dziwnego? Takie rzeczy się zdarzają.
Ja wiem, cytowana też dobrze wie (wpadła właśnie w ten sposób, ale powiedzmy sobie szczerze, dobrze wiedziała co robi i cieszy się z dzieciaczka a i lata swoje ma więc kto wie, czy to nie ostatni dzwonek był), to był żarcik, u mnie i u niej.

Co ten kosmita właściwie robi na Ziemi od tylu lat?
Zabłąkał się przypadkiem i nie może trafić do domu czy ma jakiś wyższy, tajny cel o którym powie później? :mysle:

Ja się za Ogródek wezmę jak Adi pójdzie spać :kwiatek:

w sprawie Empress tylko dodam, że niepomiernie mnie zachwyca dawna chińska medycyna w kwestii diagnozy z pulsu nie tylko ciąży, płci dziecka ale i wielu wewnętrznych chorób tudzież i starożytna indiańska, tfu, indyjska zapewne w kwestii zadawania i leczenia bezpłodności :twisted:

Trzykrotka - Czw 16 Sty, 2014 10:54

Cuda chińskiej medycyny :lol: Bardzo chciałabym, żeby zwłaszcza ginekolodzy u nas tak umieli... A co, pomarzyć dobra rzecz.
Choć jak moja siostra była w zeszłym roku w Pekinie i odwiedziła chińskiego lekarza, ten tylko patrząc jej w dno oka wyliczył wszystko po kolei, co jej dolega. Jedną rzecz zweryfikowała po powrocie - okazało się, że i w tym był bezbłędny :mysle:

Ciekawa jestem Twoich wrażeń po Ogródku. Ja nie byłam powalona, acz wiadomo, że po jedynce zwykle trudno wyrokować. Ale przy okazji Heirs naczytałam się niepochelbnych opinii o pisarstwie scenarzystki i jakoś tak widzę to, o co krytykom chodziło.

BeeMeR - Czw 16 Sty, 2014 12:56

Trzykrotka napisał/a:
Ciekawa jestem Twoich wrażeń po Ogródku.
Już za chwileczkę już za momencik ;)

Mnie się w SKK S flirt przy nauce a zwłaszcza w bibliotece bardzo podobał :serduszkate: Mężulkowi faktycznie ładnieje twarz gdy przestaje być taki sztywnie posępny - co nie zmienia faktu, że i tak wolę tam dwóch innych panów :P

Agn napisał/a:
A skoro już mówimy o LMH - właśnie sobie przeczytałam, że uważa, że jego nos, oczy i usta są za duże, wolałby mieć jaśniejszą skórę i... NIE POJMUJĘ, JAK ON MOŻE MIEĆ KOMPLEKSY, KIEDY RANO PATRZY W LUSTRO I WIDZI COŚ TAKIEGO!
Ja rozumiem, że może mieć kompleksy jak każdy (ja się sobie też nie podoba, acz nie dałabym się tknąć skalpelem bez absolutnej konieczności), ale nie rozumiem, jak może o nich opowiadać względem tabunów fanek, które dowodzą jak bardzo im się podoba właśnie taki, a nie inny.

Agn napisał/a:
10 things you learn from watching The Heirs:
Oj, nauczyć to się tam można jeszcze wiele - jak i z innych dram, acz co do ostatniego punktu (gapienie się) przyznam, że ja mam spory problem z końcówkami odcnków Heir i gdybym miała wskazać dramę o najgorszych końcówkach to byłaby to właśnie ta: nie ze względu na to co się działo, tylko na to jak się (nie)działo: mnie to zastyganie w odpowiedniej pozycji bez słowa irytuje :roll: O wiele wolę standardowe złapanie kadru w odpowiednim momencie niż trwanie i trwanie i trwanie w jakiejś pozycji... :roll:
BeeMeR - Czw 16 Sty, 2014 15:00

Secret Garden odc.1
Ładne przedstawienie wszystkich głównych bohaterów po kolei: Huyn Bin w tej fryzurze mi się nie bardzo podoba (a to nowość, wiem, jeszcze mi się nikt w tej fryzurze nie podobał :P ), doceniam jednakże, że nie przefarbował się na brąz :P . Podoba mi się pomysł na problem z windową - widzę tu ładne pole do popisu na przyszłość :mrgreen:
Oska ma niebanalne fryzury :mrgreen: Acz niekoniecznie polecałabym je innym mężczyznom :P Ta z żółtą spineczką mnie zabiła :rotfl:
Ha Ji Won zaś wygląda ładnie-dobrze jej na sportowo. A nade wszystko cieszy mnie to, że bohaterka nie jest pokorną ciumcią, umie się postawić zołzie. Ze wstawki Tomb Rider się uśmiałam :lol: , taniec z mieczami jest ładny. Jak potem zaczęła przepraszać, to zaczęłam warczeć, no ale cóż, nikt nie jest doskonały, bohaterowie w pierwszym odcinku na pewno ;) .

Lee Philippa poznałam od razu :mrgreen: , w menedżerze Park widzę upiornego haha-śmiesznego wydzierającego mordę nauczyciela z Mackerel Run (to nie jest dobre skojarzenie jak się domyślacie :frustracja: ), pobieżna inspekcja wykryła, że był również nadwornym krzykaczem w Faith

Ogląda się dobrze, ale powalona jestem na razie wyłącznie dresikiem :lol: (jak zasłonił stójką pół twarzy to wyglądał prawie jak City Hunter;) ), wieżą z telewizorów :shock: I skarpetkami z Oską :rotfl:


Natomiast nie podoba mi się:
- kopanie gościa w łydkę - zachował się jak dureń (względem innych jest jeszcze większym dupkiem) ciągając ją gdziesik nie sprawdziwszy kim jest, no ale bez przesady.
- pukanie dziewczyny w czoło - nie znoszę takich gestów jak pucusie, pacanie po głowie itp. brr :confused3:
- branie na ręce przez HB było strasznie na siłę :roll:
(branie na ręce przez LP podobało mi się znacznie bardziej - raz, że znacznie lżej ją niósł, dwa, że lepiej wpisane w zdarzenia :mrgreen: )
Czy mogę już kibicować bohaterowi LP? :mrgreen:
Tylko te wąsiki to bym mu zgoliła...

Trzykrotka napisał/a:
jej charakter na razie mnie irytuje. Przepraszanie nawet przez sen. Uległość wobec wszystkich, z wyjątkiem - nie wiadomo czemu - bohatera.
I wobec zadufanej laski, której kazała szukać w śmieciach plakietki. Względem bohatera jest faktycznie niemiła, jakby dla zasady. :roll:

Trzykrotka napisał/a:
przy okazji Heirs naczytałam się niepochelbnych opinii o pisarstwie scenarzystki i jakoś tak widzę to, o co krytykom chodziło.
A o co chodziło? Prócz tego, że "nie lubi kobiet"? :mysle:
Trzykrotka - Czw 16 Sty, 2014 15:30

BeeMeR napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
przy okazji Heirs naczytałam się niepochelbnych opinii o pisarstwie scenarzystki i jakoś tak widzę to, o co krytykom chodziło.
A o co chodziło? Prócz tego, że "nie lubi kobiet"? :mysle:

Uważa gesty typu wyrywanie ramienia z barku i nadgarstka z ramienia za romantyczne :shock: Bohaterki nie mają charakteru, a bohaterowie są raczej głupi i zadufani w sobie (powtarzam, com wyczytała :kwiatek: ). Dramabeans przoduje w nie-lubieniu jej twórczości.

Tutaj jeden z najjadowitszych tekstów, jakie czytałam na jej temat
http://outsideseoul.blogs...m-eun-sook.html

A tu, dla przeciwwagi - miły
http://crazyforkdrama.blo...m-eun-sook.html

Skarpetki z Oską - jakie sliczne :serduszkate: Łobuz do kosza je wyrzucił!

BeeMeR - Czw 16 Sty, 2014 15:33

napoczęłam odc.2
Ładnie pokazano kto chodzi bohaterowi po głowie bez przerwy i jak próbuje sobie z tym radzić :mrgreen: I jak jest tylko gorzej :rotfl:

Teksty poczytam później i się ustosunkuję (jak obejrzę SG) :kwiatek:

zooshe - Czw 16 Sty, 2014 16:55

Są już napisy do Age of Fillings więc właśnie oglądam.
Zaczyna się zachęcająco. Widać że to wysoko budżetówka. Księciunio walczy w jakiś ustawianych walkach i dostaje bęcki aż miło.

zooshe - Czw 16 Sty, 2014 17:24

Age of Fillings oczarowało mnie cudnymi widokami i pięknymi strojami.

Pierwszy odcinek koncentruje się na przeszłości bohaterów. Shin Jung Tae występuje jako obrońca kobiet i uciśnionych waląc po mordzie wszelkiego rodzaju zakapiory z okolicy. Oprócz początkowej sceny w roli młodszego Shin Jung Tae zamiast Księciunia gra inny aktor i tak myślę, że wcale bym się nie zmartwiła gdyby go grał do końca.

BeeMeR - Czw 16 Sty, 2014 18:35

zooshe napisał/a:
w roli młodszego Shin Jung Tae zamiast Księciunia gra inny aktor i tak myślę, że wcale bym się nie zmartwiła gdyby go grał do końca.
Tja, tak myślałam, że wojsko nic nie zmieni w odbiorze Ksieciunia :P
zooshe - Czw 16 Sty, 2014 18:51

BeeMeR napisał/a:
zooshe napisał/a:
w roli młodszego Shin Jung Tae zamiast Księciunia gra inny aktor i tak myślę, że wcale bym się nie zmartwiła gdyby go grał do końca.
Tja, tak myślałam, że wojsko nic nie zmieni w odbiorze Ksieciunia :P


Ale to twórcy robią wszystko aby mnie zniechęcić do Księciunia. Ja naprawdę chcę dać mu szansę. Nie ma gorszej męki niż oglądanie filmu z nielubianym aktorem. Jednak trudno być obiektywnym skoro nagrał się raptem 5 minut, a potem przez cały odcinek oglądamy innego aktora. Efekt będzie taki, że polubię jego młodszą wersję a Księciunio znowu zacznie mnie irytować.

BeeMeR - Czw 16 Sty, 2014 19:06

zooshe napisał/a:
nagrał się raptem 5 minut,
aaa, to daj mu szansę w drugim odcinku :kwiatek:
Mnie na razie HB w SG nie porywa zupełnie (ja to bym się bardziej na dyrektora kaskaderów oglądała :mrgreen: ), ale na początku KSS też bym za niego 5zł nie dała a potem jakoś polubiłam. Cóż - zobaczę jutro jak pójdzie dalej. Na razie i tak najbardziej wkurza mnie bohaterka, warcząc na niego bez powodu :bejsbol:

Agn - Czw 16 Sty, 2014 21:23

Trzykrotka napisał/a:
Może i dobrze, że nie ma jeszcze napisów do Księciunia, bo i tak zadyszki można dostać :-|

Trzeba będzie jak Koreanki - śledzić ze 2 ulucione dramy, a nie wszystkie na raz. :lol:
Napisy już są. :) Zaraz robię seans.
Trzykrotka napisał/a:
z innych wzgledów - Lee Philip - siła spokoju, wzrostu, urody i intensywnych spojrzeń - mmmm.

Lejesz miód na me serce!
Trzykrotka napisał/a:
wrednej - Aktorki, która miała romans z Oską

Akurat tę postać bardzo lubiłam, mimo wszystko.
Trzykrotka napisał/a:
rozumiem, ze nie zrobił na niej dobrego wrażenia, ale czemu jest w stosunku do niego agresywna?
Może dlatego, że póki co Hyun Bin to okropny doopek. I na dodatek z grzybem (jak on mu odbiera urodę :? ) i w koszmarnym dresiku.

No i sama sobie odpowiedziałaś na pytanie. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Co ten kosmita właściwie robi na Ziemi od tylu lat?
Zabłąkał się przypadkiem i nie może trafić do domu czy ma jakiś wyższy, tajny cel o którym powie później? :mysle:

Otóż 400 lat temu razem z kumplami-koszmitami przybyli na Ziemię w celach rekonesansowych. Pobierali próbki, zbierali listki i zabierali jakieś Eru ducha winne żyjątka, by je potem zbadać. Oczywiście przylecieli okrąglutki UFO, żeby nie było wątpliwości.
Niestety, wydarzenia sprawiły, że nasz drogi bohater odłączył się od grupy i na skutek pecha nie znalazł się na pokładzie odlatującego statku. Czeka teraz na następną ekspedycję, z którą będzie się mógł zabrać. Wie już, że odleci za 3 miechy i niecierpliwie czeka. Tymczasem prowadzi pamiętniczek (to pewnie jakiś dziennik badawczy), ogląda życie, żyje ponad miarę, więc tajniaczy się ze swoją długowiecznością.
BeeMeR napisał/a:

w sprawie Empress tylko dodam, że niepomiernie mnie zachwyca dawna chińska medycyna w kwestii diagnozy z pulsu nie tylko ciąży, płci dziecka ale i wielu wewnętrznych chorób tudzież i starożytna indiańska, tfu, indyjska zapewne w kwestii zadawania i leczenia bezpłodności :twisted:

Mnie takie rzeczy nie dziwią - nie gorsze durnoty wymyślali "nasi" lekarze przez wieki, chińska medycyna może i potrafi z pulsu to wyłapać, kto wie? Tak czy siak krzywdy tym nie robią. :)
BeeMeR napisał/a:
nie rozumiem, jak może o nich opowiadać względem tabunów fanek, które dowodzą jak bardzo im się podoba właśnie taki, a nie inny.

Może chciał być miły i powiedział tak, żeby sobie nikt nie myślał, że jest bogiem (kity jakieś), tylko istotą ludzką i też ma jakieś kompleksy jak wszyscy.
Ale i tak mu nie wierzę. :twisted:
BeeMeR napisał/a:
co nie zmienia faktu, że i tak wolę tam dwóch innych panów :P

Dwóch? Myślałam, że trzech. :P
Trzykrotka napisał/a:
Uważa gesty typu wyrywanie ramienia z barku i nadgarstka z ramienia za romantyczne :shock: Bohaterki nie mają charakteru, a bohaterowie są raczej głupi i zadufani w sobie (powtarzam, com wyczytała :kwiatek: ). Dramabeans przoduje w nie-lubieniu jej twórczości.

Ja nie mam tak wyrobionego zdania. Ogródek podobał mi się średnio, Heirs - bardzo, a AGD - piekielnie. Bajki o kopciuszkach robi niezłe, pewnie dlatego tak ją w Korei lubią.
zooshe napisał/a:
Efekt będzie taki, że polubię jego młodszą wersję a Księciunio znowu zacznie mnie irytować.

Tudzież pozytywnie cię zaskoczy, jeszcze wszystkiego nie wiesz. :D
BeeMeR napisał/a:
Mnie na razie HB w SG nie porywa zupełnie (ja to bym się bardziej na dyrektora kaskaderów oglądała :mrgreen: )

SERCE MOJE!!! :cmok:
Bo myślałam, żem samotna...

Agn - Czw 16 Sty, 2014 23:11

zooshe napisał/a:
trudno być obiektywnym skoro nagrał się raptem 5 minut

Nieprawda! Zniknął z ekranu dopiero po 9 minutach i 44 sekundach! :lol:

Dobra, obejrzałam i ja. Bardzo, bardzo mi się ten pierwszy odcinek podobał. Ładnie nakręcony, ciekawe kadrowanie, piękne stroje z epoki. Bohaterowie na razie "zawiązani" i akcja podobnie. Drama zrobiona z rozmachem i tempem. Księciunia ciężko na razie oceniać, bo faktycznie dużo się nie nagrał, a to co do tej pory zaprezentował jest bardziej fizyczne niż "do zagrania" z mimiką i emocjami. Zaprezentował więc wcale ładne plecy przechodzące w zgrabne biodra, klatę (mimo wszystko wolę plecy), tłukł się, że aż miło popatrzeć (naprawdę uważam, że walki są dobrze zrobione - wprawdzie mistrzostwem świata i okolic była walka pięściarska z pierwszego sezonu Hell on wheels, ale powiedzmy, że to ideał prawie nieosiągalny) i ponure wejrzenie obitego człowieka. Zobaczymy co będzie dalej. Ale zadanie ma piekielnie trudne, bo aktor, który zagrał jego młodszą wersję ma nie tylko bardzo wymowne, wielkie oczy, ale i sporo tego, czego Księciuniowi brakowało w BBF - życia, mimiki i całej tej reszty, co uwiarygodnia postać. No, Księciuniu, miej się na baczności, bo porównania będą! :P
Na razie dramą jestem zachwycona (czytaj: rzadki przypadek, który nie potrzebuje testu dwóch odcinków). Jeden tylko mam malusi zgrzycik - muzyka za bardzo elektroniczo-piłowata leci w dwóch momentach, jest zbyt współczesna jak na lata 20-te i 30-te, ale to przełknęłam. Za pierwszym razem nadawało tempo walce, drugi raz mi mniej pasował.
Niemniej - plus. Wielki plus. Zaczęło się dobrze.

Trzykrotka - Pią 17 Sty, 2014 09:43

Agn napisał/a:
Zaczęło się dobrze.

Bardzo dobrze! Widziałam tylko walkę, żeby załapać klimat, ale podobała mi się - mroczna, realna, bolesna.
Będzie ciężko pomieścić wszystko w czasie, ale damy radę.
A propos tej muzyki: w Arang i Szeryfie jako podkład do walk służył fantastyczny rap z muzyką symfoniczną w tle. Trochę dziwne, ale bardzo się sprawdzało, kiedy duchy i ludzie wirowali z mieczami :wink:

BeeMeR - Pią 17 Sty, 2014 09:46

Agn napisał/a:
Trzeba będzie jak Koreanki - śledzić ze 2 ulucione dramy, a nie wszystkie na raz. :lol:
Ja tam wolę po swojemu, obejrzeć wybrane dramy najlepiej jak już będą w całości, nie kilka na raz, acz wyjątki się zdarzają :mrgreen: Ta z Księciuniem to "na oko" nie moje klimaty i zdecydowanie nie mój aktor - jeśli Wasze zainteresowanie i pozytywna opinia się utrzyma to dam jej szansę kiedyś później, pewnie jak będzie w całości.

Agn napisał/a:
Dwóch? Myślałam, że trzech. :P
Ano co racja to racja :mrgreen: Nawiasem wiecie, że Zuy student z SKK S to młodszy brat cesarzowej in spe?

A odnośnie Ogródka:

Hyun Bin i piosenka That Man:
https://www.youtube.com/watch?v=wF0RQInF9IM

Odc. 2 i 3:
Eeech, po całkiem zgrabnym przedstawieniu bohaterów i zawiązaniu akcji w pierwszym odcinku następne są jakieś "takie "se" :roll:
Dobra, przyjęłam do wiadomości i powiedzmy, że uwierzyłam, że prezes został trafiony-zatopiony, bo spotkał pierwszą kobietę która nie padła na kolana przed jego statusem i portfelem. Do tego jest ładna, zgrabna i niegłupia, nie waha się by powiedzieć mu prosto z mostu co myśli, a nie prawić same komplementy i superlatywy. Ok, najwyraźniej na koreańskich bogatych chłopców to działa. Ale ona jest tak niemiła, a chwilami wręcz chamska, że oglądanie niektórych scen aż boli :roll: No i przestaję wierzyć, że może go do niej aż tak ciągnąć :roll: W drugą stronę to samo. Bohater wykazuje chwilami znajomość kindersztuby, kogoś poucza czy zachowa się elegancko, by chwilę potem zachować się z kolei jak kompletny dupek względem innych osób :roll: No i niestety nie bardzo widzę, co by mogło pannę w nim pociągać, prócz wspomnianego portfela i statusu, na który jak się od początku można domyślać ta panna nie leci, w odróżnieniu od innych pań na horyzoncie (te inne strasznie mi się mylą na razie).
No dobrze, scena robienia brzuszków bardzo mi się podobała :serce:
A Hyun Bin bardzo zyskuje, gdy się uśmiecha, choćby tylko kącikami ust - a uśmiechać się zaczął w trzecim odcinku, ku memu zadowoleniu :mrgreen: .
To oczywiście nie zmienia faktu, że bardzo mi się podoba Lee Philip, no po prostu ciacho takie :serce: - zgrabniutki, wysoki, wysportowany, poważny ale nie smętny, nie wesołkowaty również, no i na oko normalny, a nie typu "nakrzyczę na pannę bez powodu i będę ją ciągnąć za nadgarstek" (tu się zgadzam, to nie jest romantyczny gest w moich oczach :roll: zasłonięcie drogi nogą również :roll: wzięcie za rękę w sensie dłoń jak najbardziej, ale już powoli przyswajam koreańskie dramowe standardy zachowań "macho" ;) ) - no wprost wymarzony "ten drugi" :serce: Nie zrozumcie mnie źle - nie miałabym nic przeciwko temu, by był "tym pierwszym", ale mam wrażenie, że jest na to właśnie zbyt normalny.

W kwestii ubraniowej:
- pojawił się nowy dresik: w panterkę :paddotylu:
- Oska najwyraźniej też kocha panterki, bo nosi takowy szlafroczek :lol:
- panna nosi majtki na getry :zalamka: (dobra, wiem, że spodenki, ale wyglądają jak majtki)


Podobała mi się też scena reakcji na telefon podczas spotkania zarządu - w sensie, "jak się odwrócę tyłem, to nikt nie usłyszy :lol: " Acz w sumie to on tylko słuchał ;)
Natomiast ogólnie niektóre sceny i dialogi trochę kuleją :roll: W sumie więc: nie ogląda się źle, ale zachwycona nie jestem, a szkoda.


Agn - Pią 17 Sty, 2014 13:36

Trzykrotka napisał/a:
Bardzo dobrze! Widziałam tylko walkę, żeby załapać klimat, ale podobała mi się - mroczna, realna, bolesna.

No właśnie, na sam początek dali zachęcające miodzio, to jak tu nie pokochać takiej dramy, gdzie panowie się tak ładnie biją?
Względem bohatera przemyślałam sprawę i mam lekkie obawy. Młodsza wersja Shin Jung Tae ma do odegrania młodego faceta, który wprawdzie potrafi się tłuc aż miło, ciężko pracuje i ma chorą siostrę (chyba wymogiem jest posiadanie młodszego schorowanego rodzeństwa, dla którego zrobi się absolutnie wszystko), ale mimo wszystko nie jest negatywnie nastawiony do świata. Ten sam Shin Jung Tae, ale 8 lat później, bije się w ustawianych walkach, jest najwyraźniej ponury i zgorzkniały. Się martwię, czy aby Księciunio nie będzie musiał chodzić z wiecznie zbolałym wyrazem twarzy. :roll: Ale nie uprzedzajmy się.
Ja się zastanawiam, gdzie, do diaska, są napisy do drugiego odcinka?! :wsciekla: Jak ja mam oglądać w takich warunkach? Miałam szczwany plan połknąć wraz ze śniadankiem i d. blada wyszła. Chlip!
BeeMeR napisał/a:
Ta z Księciuniem to "na oko" nie moje klimaty i zdecydowanie nie mój aktor - jeśli Wasze zainteresowanie i pozytywna opinia się utrzyma to dam jej szansę kiedyś później, pewnie jak będzie w całości.

Mnie z kolei Cesarzowa aż tak nie podeszła, ale pewnie za jakiś czas będę kontynuować oglądanie. Za serce chwyciło mnie Age of feeling / Inspiring generation / Generation of youth (to tylko 3 wariacje nt. tytułu tej dramy) i mimo wszystko podoba mi się My love from another star.
A w napadach głodu będę sobie podglądać to generała, to Lee Yun Sunga. :wink:

Agn - Pią 17 Sty, 2014 14:34

Basiu, poczekaj na pierwszy twist. Ogródek uważam za dramę mocno nierówną, początek jest taki sobie (Oska mnie wnerwiał), ale jak już dojdzie do tego, o czym jest tam drama, ona nagle robi się świetna. Rzecz jasna potem też ma chwilę osłabienia i całościowo też nie pieję z zachwytu, ale ma swoje długie fragmenty, które są świetne. :)

Słit focia na dobry dzień. :mrgreen:

BeeMeR - Pią 17 Sty, 2014 14:52

Agn napisał/a:
Mnie z kolei Cesarzowa aż tak nie podeszła,
No właśnie mi się coś zdawało, że odpadłaś. Dawno?
Mnie się Empress podoba, ale zdecydowanie jednorazowo.

W kwestii Ogródka oczywiście, że czekam na twist - jak mniemam chodzi o pewną zamianę ;)
Teraz jednakże czekam na Trzykrotkę :kwiatek: , coby nie wyskoczyć za bardzo do przodu. Ciąg dalszy będzie zatem po weekendzie, acz kusiło mnie, by szarpnąć czwarty odcinek, przyznaję :mrgreen: .



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group