To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Richard Armitage - Robin Hood (seria 2) 2007

spin_girl - Nie 30 Mar, 2008 21:44

Muszę przyznać, że ja nawet lubię Robina. Jest słodki dość, tylko, że chłopięcy a ja wolę 'męskich' a nie chłopięcych facetów. Ten irlandzki akcent też jest słodki. Ale gdzież mu tam do GG! Zresztą jak na razie (jestem ok odcinka 7 drugiej serii) to mam wrażenie, że Marian nie jest taka do końca odporna na ten skórzany wdzięki :-) chociaż w ogóle uważam, że jest bardzo mało sprytna. Ostatecznie co jej szkodziło dać się od czasu do czasu pocałować GG kiedy była z nim zaręczona? Byłby wobec niej dużo mniej podejrzliwy a bardziej uległy. W którymś odcinku on ją tak objął i przyciągnął a ona aż zesztywniała. Ja się pytam: jak można być tak odpornym na TAKIEGO faceta?!
spin_girl - Czw 03 Kwi, 2008 19:54

Jeszcze jedna rzecz mi przyszła do głowy (tak od strony historycznej, niewiele ma to wspólnego z sytuacją kobiet w XIX w, sorry :ops1: ) przypomniało mi się, kiedy oglądałam Guy'a of Gisborne...eee..sorry...Robin Hooda :wink: . Na językoznawstwie mój wykładowca tłumaczył nam, że ta legenda to bzdura, bo Robin jako szlachcic nawet nie mówił tym samym językiem, co wieśniacy z jego okolic (Robin powinien posługiwać się normańskim francuskim), natomiast z wykładów z historii Anglii dowiedziałam się, że Rszard Lwie Serce wcale nie był taki fajny, jak go tu kreują, tak naprawdę niewiele miał wspólnego z Anglią, bez przerwy go nie było i mało interesował się losem swoich poddanych. Guy coś takiego mówi w jednym z odcinków zresztą. Jaka jest wasza opinia?
Anonymous - Czw 03 Kwi, 2008 20:25

Też słyszłam niepochlebne delikatnie mówiąc opinie o Ryszardzie, podobno dzieci się nim też straszyło 'Bo przyjdzie po Ciebie król Ryszard"
Tamara - Czw 03 Kwi, 2008 21:19

Co do Ryszarda - nie wiem czy był aż taki straszny , ponoć Jan Bez Ziemi był dużo od niego gorszy a co do tego straszenia dzieci - :roll: - straszy się je do dziś wszystkim co popadnie : lekarzem , karetką , zastrzykiem ,babą ,dziadem , policjantem ...
nicol81 - Czw 03 Kwi, 2008 21:44

lady_kasiek napisał/a:
Też słyszłam niepochlebne delikatnie mówiąc opinie o Ryszardzie, podobno dzieci się nim też straszyło 'Bo przyjdzie po Ciebie król Ryszard"

A to nie chodziło o Ryszarda 3? :?

Tamara napisał/a:
Co do Ryszarda - nie wiem czy był aż taki straszny , ponoć Jan Bez Ziemi był dużo od niego gorszy

Obaj mieli swoje za uszami, ale w legendzie Ryszard jest wybielany, a Jan oczerniany...
Cieszę się, że w Guyu z Gisbourne próbuje się przedstawić sytuację w bardziej zrównoważony spsoób niż innym Robin hoodach.

Anonymous - Czw 03 Kwi, 2008 21:49

Cytat:
Cieszę się, że w Guyu z Gisbourne próbuje się przedstawić sytuację w bardziej zrównoważony spsoób niż innym Robin hoodach.

Guy jest ludzki, w sensie, z krwi i kości, poełnia błędy. kocha, owszem i nienawidzi. jest "pieskiem" szeryfa, ale chyba chce sobie zasłużyć no własnie na jakiekolwiek cieplejsze uczucie, wdzięcznośc, choćby jej cień guy miał trudne życie tak mniemam bez dobra. a robin. ideał, wielbiony, kochany... pupilek króla

dorcia29 - Czw 03 Kwi, 2008 21:51

http://pl.youtube.com/watch?v=0aKnFk12OHE&NR=1



http://pl.youtube.com/watch?v=V8XaPgKt1PA :serduszkate:

Anonymous - Pią 04 Kwi, 2008 22:11

u nas o pierwszej serii nie słychać. ani nawet drugiej w tv nie puścili. :-|
Anonymous - Pią 04 Kwi, 2008 22:42

no i gdybyśmy byli bratnim krajem to i u nas by te cuda były już dawno, ale ni rodzicom się chciało strajkując niszczyć byt naszego wspaniałego socjalistycznego państwa i teraz jesteśy zacofani, że bardziej się chyba nie da :roll:
dorcia29 - Wto 08 Kwi, 2008 21:41

http://serialebrytyjskie....2146,169.html?1 :hello:
Gosia - Pon 14 Kwi, 2008 17:41

A to juz dzis pierwszy odcineczek ;) Rys w Polish Television :mrgreen:
Sofijufka - Czw 17 Kwi, 2008 20:36

No więc dzisiaj obejrzałam sobie, jak Guy porzuca synka w lesie. Hmmm.... trudno mi się było przejąć, jak zbrodzień przy tym słodko się usmiechał i za nic nie chciał wyglądać na pozbawionego serca faceta. No i to dziecię tak opatulone zostawił...
Może potem będzie te straszne miny robić. Potem serce mu się krajało, jak Mariana obsmyczali....

Anonymous - Czw 17 Kwi, 2008 21:15

Ale Panie dla pierwszej serii jest chyba osobny temat. ;-) tam można przeczytać dyskusje dosyć burzliwe na temat każdego odcinka
Gosia - Czw 17 Kwi, 2008 21:18

Ktos na C19 juz sugerowal, ze moze sie pojawi znowu matka tego dziecka, ale nie wiem czy bym chciala :roll:
Anonymous - Czw 17 Kwi, 2008 21:29

Nie wydaje mi się, ale mogę się oczywiście mylic, matka tego dziecka była bardzo niewyraźna, ot dziewka z kuchni i wątpie, zeby mogla odegrac wazniejszą rolę
Sofijufka - Czw 17 Kwi, 2008 21:32

lady_kasiek napisał/a:
Nie wydaje mi się, ale mogę się oczywiście mylic, matka tego dziecka była bardzo niewyraźna, ot dziewka z kuchni i wątpie, zeby mogla odegrac wazniejszą rolę

Hmmmm.... zawsze moga zrobić z niej wykradzioną z kolebki siostrę Mariana...

Gosia - Czw 17 Kwi, 2008 21:34

Zawsze moga wymienic na inną aktorke ;)
Anonymous - Czw 17 Kwi, 2008 21:35

ee nie :mysle: nie ma tak garbatego nosa, nie nie nikomu by nie wmówili, że Marian i ta Annie? są siostrami
Sofijufka - Pią 18 Kwi, 2008 19:58

Darcy napisał/a:
Justine napisał/a:
do gęby Robina się przyzwyczaiłam, do ubrań się przyzwyczaiłam, nawet do skóry Guya, ale nadal nie mogę się przyzwyczaić do jego pomalowanych oczu, kojarzy mi się to od razu z Tokio Hotel :)


A mi z Bohunem... ;-) Zresztą podobieństw jest więcej - Guy to taki porywczy Bohun, a Robin nudny jak flaki z olejem Skrzetuski. Tylko to dziewczę Sienkiewiczowskie (jak jej tam... Oleńka, Marysieńka, Kasieńka?) nie bardzo mi do Marian pasuje. :roll:

Helena! Kurcewiczówna! Henryku! Ty słyszysz i nie grzmisz!

Anonymous - Pią 18 Kwi, 2008 20:24

Sofijufka napisał/a:
Ty słyszysz i nie grzmisz!

no własnie :wink:
Ale jeśli trzymamy się porównań sienkiewiczowskich to Marian mnie denerwuje na równi z oleńką Kmicicową :roll:

Sofijufka - Pią 18 Kwi, 2008 20:33

lady_kasiek napisał/a:
Sofijufka napisał/a:
Ty słyszysz i nie grzmisz!

no własnie :wink:
Ale jeśli trzymamy się porównań sienkiewiczowskich to Marian mnie denerwuje na równi z oleńką Kmicicową :roll:

Ale wiesz - do połowy Potopu to Oleńka mi się nawet podoba! Dziewczyna z charakterem, ale i z temperamentem - wyraźnie ma chęć na Jędrusia, nie jest bezkrwistą skoromnisią, docenia jego zalety, nie boi się kompanionów... Ma nawet odwagę wyrzec się miłości, kiedy ukochany za bardzo narozrabiał i skruchy nie okazuje...
Tak od połowy dopiero Sienkiewicz ją na symbol cierpiącej Polonii przerobił, no i - odtąd mogiła!

Anonymous - Pią 18 Kwi, 2008 20:40

Sofijufka napisał/a:
Tak od połowy dopiero Sienkiewicz ją na symbol cierpiącej Polonii przerobił, no i - odtąd mogiła!

mam do niej uprzedzenia chyba po wersji filmowej dzieciem będąc oglądałam potop i nie zapałałm sympatią do aktorki i cała postać mi się skaził.
Ot tak jak Marian nie lubię aktorki bo nie lubię granej przez nią postaci

Sofijufka - Pią 18 Kwi, 2008 20:45

lady_kasiek napisał/a:
Sofijufka napisał/a:
Tak od połowy dopiero Sienkiewicz ją na symbol cierpiącej Polonii przerobił, no i - odtąd mogiła!

mam do niej uprzedzenia chyba po wersji filmowej dzieciem będąc oglądałam potop i nie zapałałm sympatią do aktorki i cała postać mi się skaził.
Ot tak jak Marian nie lubię aktorki bo nie lubię granej przez nią postaci

No bo Braunek - choć zrobiła co mogła - to się absolutnie nie nadawała do tej roli! Marian - to inna sprawa. Postać jest paskudna! Wredna, podstępna, nadęta, obłudna, pozbawiona serca...
Aktorka ma nawet widzęk, pomimo złamanego nosa...
Spróbuj przeczytać I tom Potopu, ale wyobraż sobie iina aktorkę jako Oleńkę... Hmmmm... kto by na nią pasował...?

Anonymous - Pią 18 Kwi, 2008 20:58

Sofijufka napisał/a:
Spróbuj przeczytać I tom Potopu, ale wyobraż sobie iina aktorkę jako Oleńkę

taki mam problem, że nie mogę siłą rzeczy staje mi przed oczami anemiczna Ola. brrrrr
Sofijufka napisał/a:
kto by na nią pasował...?

I have no idea

Sofijufka - Pią 18 Kwi, 2008 21:02

No brrrr.... Pamiętam żart Kapuścińskiego, że w roli pięknej Billewiczówny obsadzono Maxa von Sydov...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group