Ekranizacje - Opactwo Northanger Northanger Abbey (2007)
asiek - Wto 17 Kwi, 2007 21:25
| Trzykrotka napisał/a: | | ...Oby Ci Opactwo pomogło! Choć nie wiem, czy ono na doły dobre?... |
Mnie ...zdecydowanie POMOGŁO !
Dzisiaj ponownie odwiedziłam Opactwo i jestem zauroczona sceną jabłuszkową ...& next. Mnóstwo tu ciepła i miłości, a do tego przepiękna muzyka w tle.
Harry_the_Cat - Wto 17 Kwi, 2007 21:28
Wiem, że trochę Aragonte pomogło
A ja dzis planuję kolejny seansik.
Marija - Wto 17 Kwi, 2007 21:32
| Harry_the_Cat napisał/a: | A ja dzis planuję kolejny seansik. | Harry, Ty tak codziennie?
Harry_the_Cat - Wto 17 Kwi, 2007 21:35
No cóż.... :oops:
asiek - Wto 17 Kwi, 2007 21:53
| Harry_the_Cat napisał/a: | | Wiem, że trochę Aragonte pomogło |
To bardzo się cieszę. :smile:
Sądzę, że miny Henrego potrafią przywołać uśmiech u każdej z nas, a jego głos ....ummmm... zachwycić :razz: .
A...i wypatrzyłam "dzięcioła". Alison to jest strzał w 10 !
Aragonte - Śro 18 Kwi, 2007 00:42
Obejrzałam! Aaaaaaach
Scenę oświadczyn tylko trzy razy sobie puściłam, grzeczna byłam
I Alison ma rację - nikt nie ciągnął ani nie pchał, chyba że Natura sama we własnej osobie
Przepiękna, radosna ekranizacja!
Henry - facet z iskrą, która mnie pociąga bardziej od idealnej urody.
Catherine - boska, świetnie ją wybrali.
Eleanor ciut za poważna w sensie wieku, ale nie czepiam się :smile:
I te sny gotyckie różnorakie...
| Harry_the_Cat napisał/a: | Wiem, że trochę Aragonte pomogło
A ja dzis planuję kolejny seansik. |
Pomogło, pomogło a seansiki na bank będą kolejne
Harry_the_Cat - Śro 18 Kwi, 2007 00:49
Cieszę się niewymownie, ze Ci się podobało... :grin:
No i oczywiście to, że doceniasz Henry'ego też Ci się zalicza na plus
Harry_the_Cat - Śro 18 Kwi, 2007 02:50
Link do angielskiego e-booka: THE MONK!
http://etext.library.adel...s/matthew/monk/
India - Śro 18 Kwi, 2007 03:22
A ja uwazam ze Henry jest przystojny, i ma to cos w sobie, ten glos, ten usmiech, to spojrzenie....... Ja chyba tez z tych kochliwych...
Alison - Śro 18 Kwi, 2007 09:09
| Harry_the_Cat napisał/a: | Cieszę się niewymownie, ze Ci się podobało... :grin:
No i oczywiście to, że doceniasz Henry'ego też Ci się zalicza na plus |
Aragonte dostaje od Matki PLUSA, może nawet 3 PLUSY za właściwą ocenę filmu i głównego bohatera
PS. A propos główny bohater... wiecie, że jakoś okropnie mnie kręci ta scena, kiedy on pojawia się po raz pierwszy, jak tak sobie guziczek dopina, taki wszędobylski, luzacki. Chyba powinnoby mnie kręcić jak rozpina... czy ja jakaś nienormalna przypadkiem nie jestem? :neutral:
Gitka - Śro 18 Kwi, 2007 09:13
Artykuł
Northanger Abbey 2007: The Continuing Saga
http://www.janeausten.co....?pid=502&step=4
Marija - Śro 18 Kwi, 2007 09:22
| Alison napisał/a: | | Chyba powinnoby mnie kręcić jak rozpina... czy ja jakaś nienormalna przypadkiem nie jestem? :neutral: | Po prostu jesteś porządna Matka .
Alison - Śro 18 Kwi, 2007 09:26
| Marija napisał/a: | | Alison napisał/a: | | Chyba powinnoby mnie kręcić jak rozpina... czy ja jakaś nienormalna przypadkiem nie jestem? :neutral: | Po prostu jesteś porządna Matka . |
W porywach, to fakt, że jestem.
Chocia jeneralnie polemizowałambym z tą miłą opinią, bo casem nosi mnie w mniej porządnych kierunkach :oops:
Marija - Śro 18 Kwi, 2007 09:33
| Alison napisał/a: | | Chocia jeneralnie polemizowałambym z tą miłą opinią, bo casem nosi mnie w mniej porządnych kierunkach :oops: | Nawet najwiekszych świętych ponosiło, ot, ludzka natura ...
Harry_the_Cat - Śro 18 Kwi, 2007 10:22
| Alison napisał/a: | | Harry_the_Cat napisał/a: | Cieszę się niewymownie, ze Ci się podobało... :grin:
No i oczywiście to, że doceniasz Henry'ego też Ci się zalicza na plus |
Aragonte dostaje od Matki PLUSA, może nawet 3 PLUSY za właściwą ocenę filmu i głównego bohatera
PS. A propos główny bohater... wiecie, że jakoś okropnie mnie kręci ta scena, kiedy on pojawia się po raz pierwszy, jak tak sobie guziczek dopina, taki wszędobylski, luzacki. Chyba powinnoby mnie kręcić jak rozpina... czy ja jakaś nienormalna przypadkiem nie jestem? :neutral: |
Czy mówisz o tej scenie, jak tak energicznie zbiega po schodkach...?
Przyznaję, że to też zwróciło moją uwagę
Harry_the_Cat - Śro 18 Kwi, 2007 10:44
Dla tych, co w pracy, a może akurat mają nagłą potrzebę -
Northanger Abbey PICSPAM
Alison - Śro 18 Kwi, 2007 11:07
| Harry_the_Cat napisał/a: | Czy mówisz o tej scenie, jak tak energicznie zbiega po schodkach...?
Przyznaję, że to też zwróciło moją uwagę |
O tej samej! :grin: Jakby kto poprosił o wyjaśnienie, to nie potrafiłabym powiedzieć w czym rzecz, ale jakoś tak, że ten.. no wiesz.... wiem, że Ty wiesz o co mi chodzi
Muszę również nadmienić, że juz parę razy wyobraziłam sobie siebie w sytuacji w teatrze i muszę jednoznacznie przyznać, że gdyby on mnie obrzucił takim lodowatym wzrokiem i lodowatym głosem palnął, patrząc gdzie indziej - Miss Morland, to bym w życiu się nie zdobyła na żadne wyjaśnienia, nawet jakby mnie porwał oddział talibów i odciął mi głowę, nie rzekłabym ani słowa usprawiedliwienia. Trzeba powiedzieć, że odpychający jest w tej scenie, bo w loży to tylko taki z lekka obrażony, ale w "foyerach" to już jest bezlitosny!
Co nie zmienia faktu, że
Harry_the_Cat - Śro 18 Kwi, 2007 11:17
| Alison napisał/a: | | O tej samej! Jakby kto poprosił o wyjaśnienie, to nie potrafiłabym powiedzieć w czym rzecz, ale jakoś tak, że ten.. no wiesz.... wiem, że Ty wiesz o co mi chodzi |
Wiem doskonale o co Ci chodzi... (ale też nie potrafię tego zwerbalizować... )
Jeśli chodzi o teatr to ciekawe, że o tym mówisz, bo własnie jakiś czas temu o tym myślałam
W foyer był okrutny, to prawda, ale to spojrzenie, które jej rzucił, po tym jak Thorpe jej szpetał cos na ucho... Tyle w nim tęsknoty!
I jeszcze w tej scenie w foyer doskonale widać, jak już na tym etapie znajomości Eleonora im kibicuje (a to jej drugie spotkanie z Catherine) - bez skrupułów wydaje rozczarowanie Henry'ego z faktu iż Miss Morland wolała towarszystwo innych (Thorpe'a... )
Alison - Śro 18 Kwi, 2007 11:18
Kolekcja moich ulubionych spojrzonek :oops:
   
trifle - Śro 18 Kwi, 2007 11:26
Chciałam wybrać jedno i powiedzieć, że to moje ulubione, ale chyba nie da rady
Harry_the_Cat - Śro 18 Kwi, 2007 11:26
Po co ograniczać się do jednego ?
Alison - Śro 18 Kwi, 2007 11:27
Bardzo jeszcze lubię scenę w pokoju matki.
On to świetnie zagrał! na jego twarzy kolejne uczucia zamieniają się miejscami: zdziwienie, rozbawienie, niedowierzanie, rozczarowanie, niesmak, dużo tego. Scena przykra, ale świetnie zagrana, a ona najpierw jak taka ciekawska dziewczynka, a potem jak taki zbity kurczaczek Lubię ją bardzo! Trochę mi jednak kark sztywnieje, kiedy wrzuca do ognia książkę, jaka by nie była ta książka, moja dusza wtedy wyje...
Harry_the_Cat - Śro 18 Kwi, 2007 11:28
Mi się też podoba scena, jak ona taka zapłakana mówi do Eleonory "I saw his face!" - bardzo mi wtedy jej szkoda....
Alison - Śro 18 Kwi, 2007 11:28
A tu Henryś w wydaniu król Henryk Lodowaty:
trifle - Śro 18 Kwi, 2007 11:31
A ja jeszcze lubię moment, kiedy jadą razem do opactwa. Kasia sobie ładnie kpi, on się orientuje i tak się ładnie cieszy
|
|
|