Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Admete - Śro 07 Sie, 2013 08:35
Agn nic na to nie poradzę, ale główny bohater wygląda jak dziewczynka - usteczka, włoski, oczki Nie ma w nim za grosz męskości - i tak już chyba zostanie. Oni wszyscy tam tacy śliczni, skośni - nie moja bajka. To ja już wolę takiego Saifa, Shahrukha, Shahidka Ale to lepiej, bo będę sobie oglądać dla samej fabuły i niespodziewanych ( mam nadzieję ) zwrotów akcji. Ja bym się jednak nie zachowywała jak Doktorka. Na pewno prawie nic bym nie mówiła ze strachu, więc ten słowotok mnie drażni. Poza tym zrobili z niej interesowną babę na początku, jak chciała omotać bogatego faceta dla zdobycie pieniędzy. Bo pewni nie ma w Korei kredytów, możliwości zainteresowania jakiejś firmy itd. A jeszcze wcześniej pokazali jako słodką idiotkę zakochaną w facecie, który ją wykorzystywał. Mam jednak nadzieję, że to się zmieni. Królowa jest w porządku, Lady Choi będzie chyba moją ulubienicą ( to już bez względu na to czy Choi to jej imię czy nazwisko Dzieki za wyjaśnienia - poczytałam sobie na początku wątku o postaciach. ).
Agn - Śro 07 Sie, 2013 08:42
| Anaru napisał/a: | Co toto, bo się zgubiłamm, a z fotek widzę, że interesujące. I zacne widoki posiada. |
Drama do której agituje Trzykrotka. Z Si Wonem vel gwiazdorem. Przejrzyj sobie ostatnie strony wątku.
| Anaru napisał/a: | To co z tym buldogiem...? Bo tam powyżej Ci tylko kawałek cytatu został w poście |
A, faktycznie się pozajączkowało. Więc zamiaruję zrobić bulgogi. Kimbap pewnie potem też.
Na razie to: http://lakomykasek.blogsp...01/bulgogi.html
Wiem, wygląda jak wielka kupa. Ale ponoć jest przepyszne, więc spróbuję tak czy siak.
| Agn napisał/a: | I RYŻ, nie zapominaj o ryżu. |
Nie zarejestrowałam - BeeMeRek też nie lubi ryżu?
Agn - Śro 07 Sie, 2013 09:14
| Admete napisał/a: | główny bohater wygląda jak dziewczynka - usteczka, włoski, oczki |
*stara się nie strzelać focha* Więcej dla mnie. | Admete napisał/a: | | Poza tym zrobili z niej interesowną babę na początku, jak chciała omotać bogatego faceta dla zdobycie pieniędzy. |
Owszem. No cóż, wróż jej wywróżył faceta... nie wspomniał, że będzie bogaty.
| Admete napisał/a: | | Bo pewni nie ma w Korei kredytów, możliwości zainteresowania jakiejś firmy itd. |
Ona u tego wróża chyba wspomniała, że nie mogła już dostać więcej kredytu.
| Admete napisał/a: | | A jeszcze wcześniej pokazali jako słodką idiotkę zakochaną w facecie, który ją wykorzystywał. |
Wtedy była naiwną studentką, miała prawo dać się omotać facetowi i zachowywać niemądrze.
Trzykrotka - Śro 07 Sie, 2013 09:31
| Admete napisał/a: | | nie moja bajka. |
I to jest klucz Admete - rozumiem doskonale. Albo coś człowieka bierze z kretesem, albo nie i nikt go nie przekona, że jest inaczej. Nie wszystkie bajki muszą się nam podobać.
Ja (będzie kącik zwierzeń ) oswajałam się z tymi klimatami od bardzo dawna, przesiąkając tym, czym żyje moja przyjaciółka. Anime, mangi, manchwy, potem trochę książek czytanych jak sf (jak Bezsenność w Tokio czy Tatami kontra krzesła). Dopiero dramy mnie wzięły w jasyr. Podoba mi się w nich to, co Tobie się nie podoba, choć z nieco podrzędną rolą i statusem kobiet (bardziej to wyłazi w mangach, niż w dramach) nie pogodzę się nigdy. To składam do przegródki "odrębność kulturowa" (bardzo fajny wykład zrobiła nam na temat postrzegania kobiety w kulturze Dalekiego Wschodu pawan, świeżo po przeczytaniu jakiegoś naukowego opracowania, pewnie Agn też niejedno mogłaby powiedzieć ). Podoba mi się ten kult urody, przestylizowanej, wyidealizowanej, czasami przesadnej, a dla naszych standardów wręcz komicznej, czy kosmicznej - ale podoba mi się. I eskapizm tych opowieści i ich nieprawdopodobność - kupuję to z całym dobrodziejstwem inwentarza. Dlatego też od po uszy jestem wciągnięta w kino hindi. Inna estetyka, inne środki wyrazu, efekt podobny.
BeeMeR - Śro 07 Sie, 2013 12:31
| Cytat: | | Wierzyc się nie chce, ale od czasu do czasu wpadała któraś z forumowiczek nie zainteresowanych wątkiem, ale bardzo zainteresowanych zepsuciem nam humoru. Pamiętam nawet zachęty do pójścia do lekarza, zapewne psychiatry... |
pamiętam również świetlane uwagi odnośnie "brzydala", tudzież "małpy"
Było - minęło (i mam nadzieję, że nie wróci)
Agn, odnośnie mojego "wielokąta" ja doskonale wiem, że z tej mąki chleba nie będzie, ale dodaje pikanterii właśnie w postaci zazdrości, zabawnych scenek, itp. Ergo uatrakcyjnia oglądanie Zwłaszcza, że zazdrość działa tu w różnych kierunkach, np. pan prokurator o swoją ex.
Admete - Śro 07 Sie, 2013 13:11
Agn zdarzają się i przystojni - np. pan dowódca ze wspomnień Choi Younga ( widzisz, uczę się ) - to już męski mężczyzna. Właśnie u nich to pomiatanie kobietami jest dość silne i wiem, że to inna kultura, ale nie muszę akceptować. W kinie hindi się to już zmienia powoli - wystarczy przypomnieć bohaterkę Kahaani. Co innego naiwność młodości ( Geet z JWM była naiwna ), a co innego takie groteskowe przerysowanie jak zaserwowali w Faith. Zwyczajnie nie lubię przerysowanych komedii, slapsticku takich rzeczy. To dobre dla kina niemego. Nie jestem też zwolenniczką takiego przestylizowania męskiego. Takie trochę żywe lalki, nie ludzie. To tez pewnie kwestia odmiennej kultury. Nie przejmujcie się jednak, serial mi się podoba, a jakbym była 15 lat młodsza i mniej cyniczna to podobałby mi się jeszcze bardziej
BeeMeR - Śro 07 Sie, 2013 14:18
CH 8 -
dobry początek (kto byłby w stanie kogo zastrzelić i czy w ogóle) i jeszcze lepszy koniec - to dopiero się nazywa cliffhanger na koniec odcinka
(wiszenie KNN za tarasem)
świetna akcja, oby tak dalej
Na dodatek dostajemy scenki typu mierzenie temperatury przez grzywkę tudzież wydłubywanie sobie kuli z pleców, z miejsca w które się ewidentnie nie dosięgnie, ale to pikuś
Bo to, że w maseczce nikt go nie rozpozna to przecież oczywiste w każdej odmianie "Zorro"
Admete - Śro 07 Sie, 2013 14:19
O mierzenie temperatury za pomocą położenia ładnej rączki na grzywce to iw Faith jest
BeeMeR - Śro 07 Sie, 2013 14:32
Faith będzie następne byłoby pierwsze, gdybym zawczasu odkryła, że brak mi niemal połowy
Trzykrotka, daj znać proszę jak dyszczki dotrą
Trzykrotka - Śro 07 Sie, 2013 14:46
Są już - wysyłam pw
Edit: kącik Siwona - z skipbeatowej konferencji prasowej
Powaga, uśmiech czai się tuż tuż, zaczyna powoli wypełzać i buuuum!
  
BeeMeR - Śro 07 Sie, 2013 20:21
Chciałam zapytać odnośnie CH - czy tylko mnie ten gościu kojarzy się ze Spockiem ze Star Treka? Strasznie
Agn - Śro 07 Sie, 2013 22:32
| Trzykrotka napisał/a: | | Dopiero dramy mnie wzięły w jasyr. |
Mnie się dramy podobały... ale to koreańskie sprawiły, że mnie siekło szybko i konkretnie i zaczęłam poszukiwać informacji o kraju, z którego pochodzą. No i się zaczęło... Mnie naprawdę niewiele trzeba, bym momentalnie zapaliła się na amen. Ci co mnie znają, wiedzą, że mam od czasu do czasu fazę całkowitą, zwaną także totalną.
| Trzykrotka napisał/a: | pewnie Agn też niejedno mogłaby powiedzieć |
Mogłabym. Ale czy powiedziałabym cokolwiek, czego jeszcze nie wiecie?
| Trzykrotka napisał/a: | | Podoba mi się ten kult urody, przestylizowanej, wyidealizowanej, czasami przesadnej, a dla naszych standardów wręcz komicznej, czy kosmicznej - ale podoba mi się. |
Ponieważ wiem, jak to wygląda od drugiej strony - więcej w tym strony ciemnej niż jasnej. Miło, że Koreanki bardzo dbają o swoją urodę, miło też, gdy panowie o siebie bardzo dbają. Ale dbanie przechodzi często w postać torturowania samego siebie, a to już nie jest fajne.
Każcie mi się zamknąć.
| Admete napisał/a: | Choi Younga ( widzisz, uczę się ) |
Doceniam i cieszę się. W sumie Choi Young to jeszcze nie takie trudne nazwisko. Gorzej już idzie z innymi, naprawdę czasem ciężko spamiętać. Brzmi nam to obco, to i nie ma co się dziwić, że nie spamiętujemy.
A pamiętasz (czy w ogóle wiedziałaś to kiedyś? ), jak Tarin zapamiętywał aktorów bollywoodzkich? Szarik. Tata Szarika. Brat Szarika. Pani Adwokat. Kajol.
| Admete napisał/a: | | To tez pewnie kwestia odmiennej kultury. |
Oraz gustu. Przecież nie musi nam się podobać to samo. Choć literacko mnie twój gust odpowiada jak najbardziej.
| Admete napisał/a: | | Nie przejmujcie się jednak, serial mi się podoba |
Ja się nie przejmuję i bardzo cieszę. Byłoby mi przykro i bym się przejmowała, gdybyś napisała np. coś w guście: "co za badziewie, jak wy to g. możecie oglądać". | BeeMeR napisał/a: | dobry początek (kto byłby w stanie kogo zastrzelić i czy w ogóle) i jeszcze lepszy koniec - to dopiero się nazywa cliffhanger na koniec odcinka
(wiszenie KNN za tarasem)
świetna akcja, oby tak dalej |
W którymś momencie co i rusz były cliffhangery, zwariować szło...
| BeeMeR napisał/a: | Na dodatek dostajemy scenki typu mierzenie temperatury przez grzywkę |
Nigdy, NIGDY mnie to nie przestało zadziwiać. Choć pamiętam, że w którejś dramie ktoś w swej łaskawości włożył rękę POD tę gęstwinę i tak sprawdził temperaturę. Ale nie pamiętam już, czy to w CH czy w Faith był taki jeden moment. Może się scenarzyści zapomnieli.
| BeeMeR napisał/a: | tudzież wydłubywanie sobie kuli z pleców, z miejsca w które się ewidentnie nie dosięgnie, ale to pikuś |
Chcę tylko zaznaczyć, że Lee Yun Sung akurat ma +100 do zajebistości, więc ON sobie SIĘGA.
| Trzykrotka napisał/a: | | Powaga, uśmiech czai się tuż tuż, zaczyna powoli wypełzać i buuuum! |
No nic tylko ślicznego gifa zrobić...
Agn - Śro 07 Sie, 2013 22:33
| Cytat: | Chciałam zapytać odnośnie CH - czy tylko mnie ten gościu kojarzy się ze Spockiem ze Star Treka? Strasznie |
Eee... nie oglądałam Star Treka, więc nie wiem. Natomiast on grał w jakiejś dramie Vampire Prosecutor główną rolę i ponoć był seksowny. Trudno mi to sobie wyobrazić.
Aczkolwiek mogę się mylić, bo dramy nie widziałam, może chodziło o kogoś innego.
Trzykrotka - Śro 07 Sie, 2013 23:25
Ja też nie oglądałam... ale skoro Jaś Fasola uważany jest za seksownego, to czemu nie? (Choć trudno m w to uwierzyć )
OK, przed snem może zaobrazkuję 2 odcinek OML, a potem już przejdę (po 3) do meritum i zachwalania dramy
Kiedy ajumma tak gwałtownie wybiegła z domu Min Woo, rezygnując z zapłaty i paląc jego koszulę na wieczorne spotkanie z fanami, to dlatego, że córka zadzwoniła, że ich rzeczy stoją na ulicy. Właścicielka mieszkania nie chce już zapewnień, że czynsz zostanie uregulowany, chce gotówki. Gae Hwa, oddawszy dziecko pod opiekę eksiowi, idzie spać do love hotelu (sama ) i składa sobie solenną obietnicę, że da radę. rano widzimy, jak wprawia oczka pluszowym misiom (jeszcze jedno dorywcze zajęcie), kiedy dzwoni agentka z pośredniaka - jest posada! Firma Show szuka stażysty. Etat u nich to nie tylko stałe zatrudnienie, ale i ubezpieczenie zdrowotne. Ajumma przygotowuje sobie wspaniałą przemowę o sile ajummy i wszelkim dobru, jakie spłynie na pracodawcę, który takową zatrudni, ubiera się ładnie i rusza do boju.
Firma Show - a więc na scenę wkracza Dyrektor. Dyrektor właśnie szykuje się do zrobienia musicalu, który ma być wystawiany w teatrze i ma odbudować wątłą kondycję finansową firmy. Trzeba im dużo darmowej reklamy. Asystentka Dyrektora proponuje do głównej roli
zatrudnić kogoś znanego, gwiazdora - może Min Woo? Nie umie grac, to prawda, ale pasuje wyglądem no i jest cholernie popularny. Dyrektor się krzywi. Nie przyznaje się, ale on zna Min Woo - byl kiedyś jego nauczycielem i ma o gówniarzu bardzo kiepskie mniemanie. Ale pomysł uznaje za dobry.
Kiedy więc Gae Hwa podczas przesłuchania w Show wypsnie się, że zna Min Woo (po co wam on? Niedojrzały i bez entuzjazmu), Dyrektor, który na miejscu stażysty widział studenta, chcąc się pozbyć ajummy mówi jej, że jeśli przyprowadzi im Min Woo, ma robotę.
Przerażona, ale i pełna nadziei Gae Hwa szykuje się do szturmu na apartament 702, spędzając wieczór w kafejce internetowej i szykując biznesplan dla Gwiazdora. Co ma zrobić Min Woo, aby z pozycji uśmiechniętej marionetki przejść na pozycję prawdziwego aktora? Zagrać w musicalu, rzecz jasna!
Jest pełna zapału, ale nie wie, że Min Woo już odrzucił ofertę, korzystając z okazji, aby pokazać dawnemu nauczycielowi, jak dobrze mu się powiodło, mimo że miało z niego nic nie być. Dyrektor niczego innego się po nim nie spodziewał, przełyka więc arogancję Gwiazdora z nikłym uśmieszkiem na nieporuszonej twarzy.
Gae Hwa jest zdumiona miłym przyjęciem, jakie ją czeka w domu Min Woo, zanim jednak zdąży wygłosić choćby trzy zdania o dobrodziejstwie musicalu, uśmiechnięty Gwiazdor wręczy jej zniszczoną koszulę, każe sobie odkupić taką samą, a potem wypycha ją za drzwi.
Gae Hwa nie poddaje się. Próbuje jeszcze raz. I jeszcze - bez skutku. Z bólem serca wydaje astronomiczną kwotę na designerską koszulę i wraca z nią po raz kolejny do mieszkania nr 702.
W holu zastaje spore zamieszanie. Portier i taksówkarz kłócą się zajadle, a pomiędzy nimi stoi spokojnie mała dziewczynka w różowym płaszczyku. Ktoś wsadził ją do taksówki, wraz z małą walizeczką i kazał zawieźć do apartamentu nr 702. Taksówkarz chce małą wtulić portierowi, ten wzbrania się rękami i nogami. Na widok ajummy az krzyczy z radości. Wciska jej małą, każe zawieźć na górę i... ulatnia się, podobnie jak taksówkarz.

Przerażona Gae Hwa nie wie, co robić. Mała nie odpowiada na żadne pytanie, jest smutna i bardzo cicha. I koniecznie musi do ubikacji... jadą więc na górę, wchodzą do pustego apartamentu gwiazdora. W łazience Gae Hwa sprawdza jej bagaż i znajduje w nim list. Jakaś kobieta pisze w nim do Min Woo tylko tyle: zaopiekuj się naszą córką...
Ajumma jest zaszokowana. Zapowiada się niezła awantura, bo Gwiazdor, sfrustrowany i zdołowany po spotkaniu z menagerem, już jedzie do góry.
 
c.d.n
Admete - Czw 08 Sie, 2013 09:03
Bardzo wzruszył mnie wątek z chorym dzieckiem-królem...Buuu...Azjaci są czasem dość okrutni w swoich filmach, serialach. Nawet moją ulubioną anime dla dzieci zakończyli tylko połowicznym happy endem ( chodzi mi o Księżniczkę Tutu ). Agn aktor grający Choi Younga jest wysoki jak na Koreańczyka, czy inni są niscy?
Trzykrotka - Czw 08 Sie, 2013 11:03
| Admete napisał/a: | | Azjaci są czasem dość okrutni w swoich filmach, serialach |
Oj tak, to był strasznie smutny wątek. I rzeczywiście, kiedy ogląda się dramy, zwłaszcza historyczne, to widać, że tam nie ma przebacz - po równo obrywa się kobietom, starcom, niewygodnym dzieciom...
| Admete napisał/a: | | aktor grający Choi Younga jest wysoki jak na Koreańczyka, czy inni są niscy? |
185, jak prawi wikipedia. Lee Min Hoo jest naprawdę wysoki. Siwon (ten sam rocznik) ma 183. Agn pisała, że Koreańczycy są w ogóle najwyższą z nacji azjatyckich, ale mnie się wydaje, że w ogóle w dobrze odżywionym świecie i warstwach społecznych panuje tendencja do rośnięcia. Popatrz na bollywoodzkie młode heroiny - wszystkie jak topole. W Holandii ludzie w moim wieku przerastają rodziców o głowę. Podobnie jest w Japonii. Zresztą - moja babcia i dziadek, rodzice mamy, też byli drobni i niscy w stosunku do nas, ich wnuków. Dziewczęta nie mają bioder i talii, a stopy - ogromne. Chłopcy są bardziej patykowaci. To chyba zmiana żywienia, większej ilości witamin i - chemii.
Edit: znalazłam opowieść o tym, jak koreańscy chłopcy nabywają "męskiej męskości" - jak to z wojskiem w Korei jest
http://podrozezusmiechem....487/wojsko.html
Admete - Czw 08 Sie, 2013 15:29
I pewnie tez dobór naturalny, bo wyżsi mają większe wzięcie
Trzykrotka - Czw 08 Sie, 2013 19:01
| Admete napisał/a: | I pewnie tez dobór naturalny, bo wyżsi mają większe wzięcie |
No ba! Tylko do całowania tych dziewczyn - kruszynek muszą się jednak strasznie giąć
Agn - Czw 08 Sie, 2013 19:55
| Admete napisał/a: | | Bardzo wzruszył mnie wątek z chorym dzieckiem-królem...Buuu...Azjaci są czasem dość okrutni w swoich filmach, serialach. |
To była straszna scena. Wiedziałam, dlaczego Young zrobił to, co zrobił, ale i tak... potworne.
| Admete napisał/a: | | Agn aktor grający Choi Younga jest wysoki jak na Koreańczyka, czy inni są niscy? |
Nie są może rasą king kongów, ale spotkanie wysokiego Koreańczyka nie jest czymś niezwykłym. Wysoki wzrost to ogromny atut u faceta.
| Trzykrotka napisał/a: | | 185, jak prawi wikipedia. Lee Min Hoo jest naprawdę wysoki. Siwon (ten sam rocznik) ma 183. |
Lee Philip jest jeszcze wyższy - 188 cm wzrostu. Albo Lee Kwang Soo (w City Hunterze grał Go Ki Joona) - 190. Faktem jest, że do dram raczej nie biorą kurdupli, no chyba że na drugi plan albo jakoś się wybitnie odznaczają (np. Ryu Duk Hwan, który moim zdaniem bardzo dobrze zagrał w Faith króla ma 167 cm wzrostu - jak na koreańskie wymagania telewizyjne o wiele za mało).
Faktem jest, że Azjaci rosną. Koreańczycy chyba najszybciej.
| Admete napisał/a: | | I pewnie tez dobór naturalny, bo wyżsi mają większe wzięcie |
To prawda. Bywa, że wzrost delikwentowi starczy za całą urodę (w razie gdyby urodziwy nie był).
| Trzykrotka napisał/a: | | No ba! Tylko do całowania tych dziewczyn - kruszynek muszą się jednak strasznie giąć |
Radzą sobie, niewątpliwie.
Trzykrotka, a ty co? Przerwałaś w takim momencie i co? I co dalej??? Swoją szosą rozwala mnie wysyłanie gdzieś dziecka w taksówce - niemal jak paczkę "dostarczyć tu i tu". Mamusia musiała ją bardzo kochać. Nie, nie mów mi, sama zgadnę - jest umierająca na jakąś straszliwą chorobę i przed śmiercią postanowiła przekazać małą w rączki biologicznego ojca? Bardzo dobry sposób wybrała, na pewno nikt się nie zdziwi, nie zacznie wrzeszczeć, że to nie jego dziecko i na pewno od razu weźmie się do czułej opieki nad małą. Matki małych dzieci w dramach (te drugoplanowe, bo te pierwszoplanowe to istne Matki Polki, tfu!, Koreanki) są skrajnie pomysłowe, nieodpowiedzialne i wybiorą zawsze najdurniejszy sposób rozstania ze swym dzieckiem.
Trzykrotka - Czw 08 Sie, 2013 23:02
| Agn napisał/a: | Swoją szosą rozwala mnie wysyłanie gdzieś dziecka w taksówce - niemal jak paczkę "dostarczyć tu i tu". . |
Kolejna fajna mamuśka, co? Toteż mała nie mówi - choć nie ma przeciwskazań (aparat mowy jest w porządku). Ewidentnie cierpi na silną traumę i bardzo będzie potrzebowała miłości ojca. Tymczasem ojciec...
| Agn napisał/a: |
Trzykrotka, a ty co? Przerwałaś w takim momencie i co? I co dalej??? |
Min Woo przed chwilą miał paskudną rozmowę z menagerem, który nie ominie żadnej okazji, żeby trochę pozamiatać nim podłogę. Na widok ajummy z dzieckiem, wpada w szał. Chwyta je obydwie i dosłownie wyrzuca za drzwi. Jest przekonany, że Gae Hwa przyprowadziła do niego własną córkę (wie, że takową posiada).
Mała uderza w płacz, kobieta dobija się do drzwi z numerem 702, sąsiedzi wyglądają... Wściekły i zatroskany o opinię gwiazdor wpuszcza je do domu. Tam wreszcie Gae Hwa mówi mu, że to jego dziecko. Jaka jest pierwsza myśl cudownego tatusia? Ajumma, my ze sobą na pewno nie spaliśmy
Ajumma pokazuje mu list, z podpisem mamusi i dobitnie mówi, że to jego dziecko, nie ich wspólne
Min Woo wypada z domu, zostawiając w nim Gae Hwa z dziewczynką. Ajumma układa dziecko do snu i zostaje, żeby przy niej czuwać.
Min Woo biegnie do kafejki kumpla, którego wypytuje o swoją dawną kochankę podpisaną pod listem. Kumpel przyznaje, że istotnie, ostatnio wypytywała o Min Woo, więc on dał jej jego adres... Dziewczyna własnie wyjechała do USA, wychodzi tam za mąż. Wściekły Min Woo postanawia znaleźć matkę dziecka za wszelką cenę.
Wraca do domu w stanie chwiejnym i rano budzi się skacowany (ale nadal urodziwy )
 
Zastaje w kuchni sielski obrazek
Ale humoru mu to nie poprawia.
Zdecydowanie wyprawia ajummę za próg, a ta na odchodnym mówi mu jeszcze, że ma dokumentację - zrobiła w nocy zdjęcia dziecka, listu - ma go w ręku. Oczywiście - bleffuje.
Tatuś i corka zostają we dwoje

choć Min Woo zachowuje się, jakby dziecko było bomba z opóźnionym zapłonem. Drze na kawałki karteczkę z telefonem Gae Hwa, która zostawiła ją cichcem w lodówce, ubiera małą, siebie też - maskująco i wychodzi z nią z domu, omijając koczującego u drzwi jego samochodu reportera
Popatrzcie, jak ją niesie....
Udaje się na... policję, żeby tam zostawić "dziecko, które się komuś zgubiło."
c.d.n
Admete - Czw 08 Sie, 2013 23:17
A gdzie kręcili Faith? To jakieś naturalne lokacje czy wszystko zbudowali? Bo ładne bardzo. Śliczne tez mają stroje. I to latanie z mieczami mi się podoba Polubiłam króla i faktycznie ten aktor jest niski, ale dobrze sobie radzi. I powiem wam, że myśmy też kiedyś dramy kręcili - Czarne chmury na ten przykład albo Janosik. Brakuje u nas takich historyczno-przygodowych produkcji. Wiem, że jest Czas honoru, ale to trochę inna para kaloszy.
BeeMeR - Pią 09 Sie, 2013 06:45
| Admete napisał/a: | | A gdzie kręcili Faith? | Mogę się tylko domyślać, że w tym samym miejscu, gdzie Legend i inne historyczno-fantastyczne produkcje - bo oni mają takie specjalne miasto używane do celów filmowych - Elfkaa kiedyś o nim pisała i wrzucała zdjęcia
Admete - Pią 09 Sie, 2013 08:07
Współcześnie zbudowane czy to cos starego?
Trzykrotka - Pią 09 Sie, 2013 08:50
Podejrzewam, że współcześnie. Oni kręcą potworne ilości sag historycznych. Przy takim przerobie na pewno opłacalne jest wybudowanie miasteczka filmowego, jak w USA do westernów.
Moja Gosia ogląda namiętnie te historyczne produkcje - teraz ma na tapecie jakąś 200 odcinkową. Mówi, że po pewnym czasie widać, że to wszystko znajome miejsca
BeeMeR - Pią 09 Sie, 2013 09:23
Współcześnie - na motywach historycznych rzecz jasna. Pamiętam ze zdjęć rozliczne wejścia/przejścia między dziedzińcami o przeróżnych kształtach
|
|
|