To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Socjologiczno-literacko-fanowskie rozmowy o HP

Anonymous - Nie 06 Sie, 2006 17:04

Harry mnie kurzył bardzo. On musi wszędzie nos wsadzic wszystko musi wiedzieć.
A ta wersja z miłościumarła. Ale inna sprawa on (Snape znów) ich zdradził. Ale tu by pasowało ze nie wiedział kogo wydaje jak usłyszał przepowiednię.
Namieszałam chyba :oops:

Agn - Nie 06 Sie, 2006 21:37

Caroline napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
A propos oklumencji - strasznie mnie Harry wkurzał z tym podejsciem do oklumencji - taki najmądrzejszy był w całej piaskownicy - jego ukochany Syriusz kazał mu sie uczyć, a on nie potrafil spokornieć...
No umówmy się, że Snape mu nie ułatwiał, trzydziestoparoletni chłop mógłby już przestać przejmować się tym, że kiedyś błysnął przybrudzonymi gatkami. W końcu to on był nauczycielem i najlepiej wiedział jak ważne jest, żeby Harry miał tarczę w mózgu, kto tu miał być dojrzalszy? Niestety kompleksiki zwyciężyły. Nie jestem snaperką jak widać :twisted: , mścić się na smarkaczu-sierocie (przecież sam przyczynił się do śmierci jego rodziców!!) za trudne dorastanie, fe, nieładnie.

Obstawiam, że Snape zginie, glizda się wymknie, bo taka jego glizodwato-szczurza natura :evil:


Jako snaperka z krwi i kości obronię Severka własną piersią. Nie sądzę, by chodziło WYŁĄCZNIE o błyśnięcie brudnymi gaciętami.

Agn - Nie 06 Sie, 2006 21:39

Harry_the_Cat napisał/a:
I własnie dlatego Harry mnie tak wkurzał - zniżał się do jego poziomu. Tylu życzliwych ludzi wokół, a on pielęgnował tę złość, jak skarb jakiś...


Tak sobie myślę i... nigdy nie lubiłam, kiedy mi mówiono "nie zniżaj się do jego/jej poziomu", kiedy miałam problem z koleżanką czy z kolegą. To, że ja się wywyższę nad szczeniackie zachowanie w ogóle wroga nie obejdzie. A ja chcę, by go zabolało tak jak mnie. Widać mściwa moja natura.

Anonymous - Nie 06 Sie, 2006 21:46

mi sie wydaje że mogło chodzic też o ten fragment z dzieciństwa. Biedny Severus miał nieszczęśliwe dzieciństwo i nie mógł sobie ułożyc życia z kobietą która kochał bo gwizdnął mu ją chłopak który go poniżał. harry widział takze jego samotnośc odizolowanie. Oto James miał kumpli podziw a Snape miał tylko swoją czarna magię. I Harry gdzyby był wnikliwszym obserwatorem zobaczyłby to. SNape musiał się źle czuć ze swoim pół-mugolskim pochodzeniem a jaka biedak musiałby walkę stoczyc z uczuciem do Lily gdyby ja naprawde kochał. A i Lily była dobra w eliksirach a potem Snape tego uczy. :mrgreen:
Agn - Nie 06 Sie, 2006 22:35

Hmmm, trzeba jednak pamiętać, że ktoś mówił o Snape'ie (nie pamiętam, może Syriusz?), że Sever sporo już wiedział o czarnej magii, kiedy przybył do Hogwartu. Święty to on nie jest. Ale, spójrzmy prawdzie w oczy, święci nie są tacy interesujący. :mrgreen:
Anonymous - Śro 09 Sie, 2006 02:25

w koncu Lord V. świetych nie werbował :D
Agn - Śro 09 Sie, 2006 10:14

Zalezy jak na to patrzec ;)
Anonymous - Śro 09 Sie, 2006 10:31

No i Ci zwerbowani musieli coś umieć chyba.

Po co mu byliby amatorzy

Agn - Śro 09 Sie, 2006 10:46

A to zależy, w którym fanfiku! :lol:
MiMi - Czw 10 Sie, 2006 19:43

Myślałam ostatnio o HP pod wpływem czytania rozmaitych fanficków i uznałam,że nie chce siódmej części. To znaczy chcę, ale nie chcę! NO, bo teraz fajnie się tak czeka i wumienia poglądami co się może zdarzyć, a po tej 7 części już tego nie będzie. No i strasznie nie lubię się rozstawać z bohaterami książek. Cały czas zastanawiam się, czemu JA nie napisała ciągu dalszego DiU. A kiedy przeczytałam już tyle grubych książek na temat tych samych bohaterów, to dopiero trudno mi się z nimi rozstrawać! Więc chcę i nie chcę 7 tomu!
Anonymous - Czw 10 Sie, 2006 20:29

Ha taki dylemat zjeść ciasteczko i wciąż je mieć :)
Agn - Pią 11 Sie, 2006 08:01

Ja chcę siódmy tom... w charakterze ciekawostki przyrodniczej. :mrgreen:
Ciekawam bardzo, co JKR wymyśli, jak powynajduje horkruksy etc. etc.
A potem? A potem wciąż mamy miliony fanfików. :lol:

MiMi - Pią 11 Sie, 2006 11:49

Mnie on też bardzo ciekawi! Lady_Kasiek ładnie to ujęła!
Anonymous - Pią 11 Sie, 2006 12:56

Ja z siódmym tomem będę miała jak z każdą książką, która mi się podoba - i chcę wiedzieć, jak się skończy, i chcę nie czytać, żeby zostawić na później. Można pocieszyć się myślą, że Harry jest książką złożoną i można czytać po klika razy (przynajmniej ja mogę, zawsze mija parę miesięcy po przeczytaniu, zanim rozstanę się z którąś częścią całkowicie, bo co chwila do niej wracam).
Jeannette - Pią 11 Sie, 2006 20:53

Ja w sumie nie czekam jakoś specjalnie. Minęła mi ta mania i już teraz jestem raczej obojętna. Dla mnie Harry w tej chwili jest książką raczej dziecięcą i choć nie mam nic przeciwko takim książkom to ten cały hałas mnie odrzuca.
Harry_the_Cat - Sob 26 Sie, 2006 11:50
Temat postu: Harry Potter
Nie udało mi się zlokalizować tematu o Harrym Potterze, więc zakladam od nowa, bo mam do podania planowaną datę premiery filmu ZF w Polsce - 20 lipca 2007.

PS. Nie pamiętałam dokładnie poprzedniego tytułu, ale jeśli ktoś wie co to było, to niech da znać, zmienimy. :smile:

Gunia - Sob 26 Sie, 2006 14:10

To były chyba "Duskusje socjologiczno-fanowskie o HP" i faktycznie przepadły, ale ten temat jest O.K. i nie trzeba zmieniać, moim zdaniem. :)
MiMi - Sob 26 Sie, 2006 19:36

Tylko teraz trszeba zadbać, aby dyskusja się rozwinęła tak bardzo jak w poprzednim temacie!
Anonymous - Sob 26 Sie, 2006 19:59

czyli na temat zakończenia i fanfików? :D
Agn - Nie 27 Sie, 2006 08:04

Aghhhh!!! Socjologiczne gawędy przepadły? Niech to, dysputa była nieziemska!!!

No to jadziem z tem koksem...
Ptaszki świergolą, że ostatnim słowem w tomie nr 7 ma być "scar" (ciekawe, czy Polkowskiemu uda się to zachować w polskim przekładzie ;) ). Jakieś pomysły?
"Na tyłku Voldemorta do dziś widnieje blizna."

Anonymous - Nie 27 Sie, 2006 10:44

Albo Pottuś lub też Ron zakocha sięw jakiejś Scarlett i będzie chciał zawołać ją, ale tylko powie Scar bo go ktoś zabije :D
Harry_the_Cat - Nie 27 Sie, 2006 10:59

Agn napisał/a:
"Na tyłku Voldemorta do dziś widnieje blizna."


Niezłe Agn! Tylko w tej obecnej formie, to ja nie jestem pewna, czy tyłek Voldemorta ma potencjał na bliznę...

Gunia - Nie 27 Sie, 2006 14:54

Może "Nastąpiła eksplozja i z całego magicznego świata w całości pozostała tylko błyskawicopodobna blizna"? :wink:
Agn - Nie 27 Sie, 2006 21:32

Gunia, jak widzę, optymistycznie podchodzi do sprawy. :]
Gunia - Pon 28 Sie, 2006 00:11

Agn napisał/a:
Gunia, jak widzę, optymistycznie podchodzi do sprawy. :]

A co! Jak już zginęli (lub mają zginąć) moi ulubieńcy, to niech przynajmniej będzie "Wielkie Bum!" i niech saga skończy się w wielkim stylu. :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group