Seriale - Dramy, czyli urok Azji
BeeMeR - Nie 12 Sty, 2014 12:42
Jeśli idzie o Empress Ki to po pierwsze spoilery przeczytałam
Pierwszy rzucił mi się w oczy sam, a następnie poszłam za ciosem Inna sprawa, że takie spoilery mi nie przeszkadzają w żaden sposób, wręcz przeciwnie, zachęcają by oglądać dalej Gorzej jak się dowiem, że ktoś umarł
odc 12-13:
urocza scena "chodź trzy kroki za mną" (i nagle się zgubiło całe stadko biegających za cesarzem )
Ładne czytanie do łóżka, wcześniej masaż twarzy i inne - czy tylko ja tak mam, że widzę znacznie ciekawszą interakcję między Nyang a cesarzem niż królem? Czy z królem (nie biorę pod uwagę odcinka 20 bom jeszcze nie widziała ) były w ogóle jakieś ciekawe scenki 1:1 prócz nauki gry na tym instrumencie co to nie pamiętam jak się nazywa? Bo ja głównie pamiętam telepatyczne zwidy oraz jak ją niósł na rękach i wyglądał, jakby się miał zaraz przewrócić z wysiłku Ja wiem, że noszenie na rękach łatwe nie jest i mnie by nikt nie uniósł, ale wtedy się tego tak nie kręci, że widać jak gość zipie
Cesarza mi dalej żal, tym razem na gruncie osobistym coraz i to coraz bardziej:
związany został z żoną, nie dość że niechcianą i niekochaną, to jeszcze wrednie knującą za jego plecami (jej tez mi żal, bo właściwie nie ma innego wyjścia biorąc pod uwagę wychowanie, układy, tatusia i braciszka), a do tego chyba się właśnie orientuje, że oddał serce kobiecie, która nigdy nie odpowie mu tym samym. Jej się nie dziwię, że nie widzi w nim mężczyzny (jak w dobrym i szlachetnym królu), tylko chłopca, durnego i kłamliwego na dodatek.
Jeśli idzie o Nyang, to jak mi się podobała w wersji "chłopak" tak zupełnie mi się nie podoba w wersji "służąca" - ani fryzura, ani "mundurek" służącej nie dodają jej urody, a wręcz przeciwnie, jakoś optycznie ją zwiększają - zarówno twarz jak i sylwetkę
zooshe - Nie 12 Sty, 2014 14:16
| BeeMeR napisał/a: |
czy tylko ja tak mam, że widzę znacznie ciekawszą interakcję między Nyang a cesarzem niż królem? |
Nie tylko ty. Aktor grający króla kompletnie mi nie leży. Cesarz jest o wiele ciekawszą postacią.
| BeeMeR napisał/a: |
Jej się nie dziwię, że nie widzi w nim mężczyzny (jak w dobrym i szlachetnym królu), tylko chłopca, durnego i kłamliwego na dodatek. |
Seung Nyang ma wszelkie powody aby nie lubić cesarza, a jednak szkoda go jej i ma dla niego nieco sympatii, niewiele ale zawsze.
| BeeMeR napisał/a: | Jeśli idzie o Nyang, to jak mi się podobała w wersji "chłopak" tak zupełnie mi się nie podoba w wersji "służąca" - ani fryzura, ani "mundurek" służącej nie dodają jej urody, a wręcz przeciwnie, jakoś optycznie ją zwiększają - zarówno twarz jak i sylwetkę | Zarówno w SG jak i tu też wolę ją w wydaniu męskim.
BeeMeR - Nie 12 Sty, 2014 14:26
| zooshe napisał/a: | | Aktor grający króla kompletnie mi nie leży. Cesarz jest o wiele ciekawszą postacią. |
No właśnie, po pierwsze postać cesarza jest ciekawsza, bardziej dramatyczna i pełnowymiarowa (pięknie zbilansowana w odcieniach szarości, wewnętrznej walki chłopca i mężczyzny, tchórza i cesarza, który chciałby decydować o czymś sam) niż posągowy, wybielony nad szczyty alpejskie król. A po drugie aktor grający cesarza trafia do mnie dużo bardziej niż ten grający króla, który nie trafia prawie wcale
Szkoda, bo drama mogłaby być znacznie bardziej interesująca niż jest.
Agn - Nie 12 Sty, 2014 14:43
| Trzykrotka napisał/a: | Agn, nie lubiłaś Woo Bina? |
Może nie tyle nie lubiłam, co był mi obojętny, a jego osobliwa uroda mnie odrzucała. Widziałam go tylko w AGD, grał rolę dzieciaka, który sprawia kłopoty i kocha się w głównej bohaterce. I ma okropną grzybowatą fryzurę, w której wg mnie wcale dobrze nie wygląda. Dopiero w Heirs się okazało, że nagle mamy piekielnie zdolnego koreańskiego aktora podanego na talerzu. Znaczy się dla mnie się okazało, bo Zooshe już dawno wiedziała, że to perła, tylko jam niegodna, by ją przede mną rzucać i muszę dostać obuchem.
| Trzykrotka napisał/a: | | Z Musy widziałam tylko kawałki. Ale mnie chodziło o Choi Younga li i jedynie w kontekście Faith. |
A to, to jasne!
| BeeMeR napisał/a: | Powiedzmy, że były chwile, gdy wątpiłam w zawartość LMH w Kim Tanie, ale też twórcy dramy robili wszystko, żeby tego dopiąć - pewnie nie mogli wiedzieć że wybrali jak dla mnie:
- chyba najbardziej aseksualną fryzurę (nie znoszę grzybków, w ogóle nie lubię fryzur zasłaniających połowę twarzy z brwiami włącznie , a dodatkowo każda kolejna drama utwierdza mnie w tym, że nie znoszę Koreańczyków farbowanych na brązowo - nie iem czemu, ale tak mam. Farbowanie na czerwono jak w WC pasuje mi dużo bardziej Ale tam i samo cięcie fryzury Szaleńca było o niebo lepsze. )
- nieładną kolekcję koszul
- jeszcze gorszą kolekcję swetrów
(mówię tylko o sferze wizualnej, ale charakterem Kim Tan też mnie nie porywa ) |
Wybaczam ci te bluźnierstwa tylko dlatego, że cię lubię.
No dobra, to o swetrach to nie było bluźnierstwo.
Ja się do grzybka na łepetynie LMH już dawno przyzwyczaiłam.
A odnośnie farbowania na brązy - też mi się to nie podoba. Uwielbiam ich w naturalnym kolorze włosów.
| Zooshe napisał/a: | Express Ki odc. 20.
Czy ja dobrze rozumiem, że król i Seung Nyang
|
O rany, co za bezeceństwa się teraz w tych dramach pokazuje! Jestem w najwyższym stopniu zgorszona.
| zooshe napisał/a: | | Zarówno w SG jak i tu też wolę ją w wydaniu męskim. |
Chyba będę miała ten sam problem, bo jak czytam co piszecie, to mam głębokie wątpliwości, czy ja powinnam dalej oglądać tę dramę. Wolę, jak bohaterka robi się coraz ciekawsza niż coraz słabsza w odbiorze.
zooshe - Nie 12 Sty, 2014 15:07
| Agn napisał/a: | Znaczy się dla mnie się okazało, bo Zooshe już dawno wiedziała, że to perła, tylko jam niegodna, by ją przede mną rzucać i muszę dostać obuchem.
|
Oj tam. Oj tam. Po AGD z urody też szczególnie mi nie leżał, ale było w nim coś takiego, że wyróżniał się z obsady. Na pewno wolałam go od Colina.
No i ogólnie lubię niegrzecznych chłopców.
| BeeMeR napisał/a: | Powiedzmy, że były chwile, gdy wątpiłam w zawartość LMH w Kim Tanie, ale też twórcy dramy robili wszystko, żeby tego dopiąć - pewnie nie mogli wiedzieć że wybrali jak dla mnie:
- chyba najbardziej aseksualną fryzurę (nie znoszę grzybków, w ogóle nie lubię fryzur zasłaniających połowę twarzy z brwiami włącznie , a dodatkowo każda kolejna drama utwierdza mnie w tym, że nie znoszę Koreańczyków farbowanych na brązowo - nie iem czemu, ale tak mam.
|
Mnie ten kolor się bardzo podoba a co do grzybka, oczywiście, że wolę uczesanie z przyjęcia, ale mogli go bardziej skrzywdzić.
| BeeMeR napisał/a: | Farbowanie na czerwono jak w WC pasuje mi dużo bardziej Ale tam i samo cięcie fryzury Szaleńca było o niebo lepsze. ) |
I idealnie pasuje do kształtu twarzy KWB.
| BeeMeR napisał/a: |
(mówię tylko o sferze wizualnej, ale charakterem Kim Tan też mnie nie porywa ) |
Do charakteru też nie mam zastrzeżeń.
Przynajmniej nie miałam wobec niego morderczych zapędów jak w przypadku GJP. A charakter Yoon Sung i to co serwował Kim Na Na, niby było lepsze??
| Cytat: |
O rany, co za bezeceństwa się teraz w tych dramach pokazuje! Jestem w najwyższym stopniu zgorszona. |
Prawda. Zwłaszcza że właściwie nic nie pokazali. Człowiek musi się wszystkiego domyślać.
BeeMeR - Nie 12 Sty, 2014 15:39
| Agn napisał/a: | | Uwielbiam ich w naturalnym kolorze włosów. | Ja też - tj. może nie od razu uwielbiam, ale w naturalnym kolorze mi się podobają.
| zooshe napisał/a: | | Przynajmniej nie miałam wobec niego morderczych zapędów jak w przypadku GJP. A charakter Yoon Sung i to co serwował Kim Na Na, niby było lepsze?? | CH miałam ochotę udusić własnoręcznie - ale też trochę rozumiem ze względu na wychowanie - trochę, bo najczęściej jednak nie. Jeśli idzie o GJP to ja go nieobiektywnie uwielbiam, ze wszystkimi wadami, których ma niemało. Nie wiem, czy Wam w ogóle pisałam, że jak zaczęłam oglądać BBF, to w niewiedzy swojej uznałam GJP za naczelnego zuego dramy (dopiero jak zaczął sobie pannę porywać a potem ratować to zmieniłam zdanie ), a ja mam do zuych zupełnie inne pokłady uwielbienia nie zahaczające o wymagania jak do głównych bohaterów romantycznych, których się czepiam znacznie częściej Tak więc u mnie GJP ma niepojęte fory od samego początku, jak tylko ta postać pokochałam Oczywiście w normalnym życiu wykopałabym takiego na księżyc albo i dalej
W ogóle koreański dramowy amant to zupełnie nie moja bajka
Co mi nie przeszkadza zachwycać się scenami, detelami itp.
| zooshe napisał/a: | | Zwłaszcza że właściwie nic nie pokazali. Człowiek musi się wszystkiego domyślać. | Oni to zawsze robią zakulisowo - mnie to odpowiada
Empress Ki odc. 14
Król przybył na dwór Yuanu - w pełni różowej różowości
A cesarz próbował wymusić to i owo, ale zrezygnował tudzież by mu nie pozwoliła i zapija smutki.
Ale gdy zaczęto mówić o ożenku ex-króla, a on na to, że "jeszcze o tym nie myślał" to jako żywo Rishi z Deewany stanął mi przed oczyma
(jak by ktoś nie wiedział Rishi w Deewanie miał ponad 40 lat, a udawał niewinnego studenciaka )
Czy jeszcze komuś "osobista służąca" skojarzyła się z "osobistą pokojówką?" Mnie i owszem
Jeszcze bardzo mi się podoba motyw testu ciążowego badanego pulsem niewiasty
oraz wcześniej użytego testu na płeć zapachem
Agn - Nie 12 Sty, 2014 15:49
| zooshe napisał/a: | | Oj tam. Oj tam. Po AGD z urody też szczególnie mi nie leżał, ale było w nim coś takiego, że wyróżniał się z obsady. Na pewno wolałam go od Colina. |
Colin miał inną funkcję w tej dramie, choć dzieciak mi nie wadził.
| zooshe napisał/a: | | mogli go bardziej skrzywdzić. |
Mogli. I nie mówmy tego na głos, bo przed nami Gangnam blues i jeszcze się okaże, że jednak kwestia fryzury może mnie dobić w tym filmie.
| zooshe napisał/a: | | Przynajmniej nie miałam wobec niego morderczych zapędów jak w przypadku GJP. |
Też nie. Wręcz mu od początku kibicowałam. Polubiłam Tana, czasami się okazywał kapkę narwany, ale to i tak świetny facet.
| Cytat: | | Prawda. Zwłaszcza że właściwie nic nie pokazali. Człowiek musi się wszystkiego domyślać. |
Znaczy się był zjazd na kominek czy co? Nie rozumiem.
| BeeMeR napisał/a: | | CH miałam ochotę udusić własnoręcznie - ale też trochę rozumiem ze względu na wychowanie - trochę, bo najczęściej jednak nie. |
Ja zaś całkowicie. Człowiek chowany w ten sposób nie ma przełącznika z sukinkota na troskliwego misia. Yun Sung bardzo chciał, ale okoliczności przyrody wymagały od niego, by zajął się swoją robotą, wybrał też wg niego najlepszy sposób, by chronić NaNa. Całe życie z twardzielami i pod kuratelą pieprzniętego "tatusia" - jaki miał być? Chwalić Pana, że była jeszcze tamta Tajka, która robiła za coś w guście matki, no i ajhussi, dzięki którym nie wyrósł na robota i jakieś uczucia miał. Jasne, miałam ochotę łeb mu ukręcić za to, jak traktował NaNa, ale mimo wszystko rozumiałam, skąd to się bierze.
zooshe - Nie 12 Sty, 2014 16:26
| BeeMeR napisał/a: |
CH miałam ochotę udusić własnoręcznie - ale też trochę rozumiem ze względu na wychowanie - trochę, bo najczęściej jednak nie. Jeśli idzie o GJP to ja go nieobiektywnie uwielbiam, ze wszystkimi wadami, których ma niemało. |
Ja właściwie nieobiektywnie uwielbiam każdą postać którą grywał LMH. Dlatego zamierzam bronić Kim Tana do upadłego.
| Agn napisał/a: |
Colin miał inną funkcję w tej dramie, choć dzieciak mi nie wadził. |
Tak wiem musieli coś wymyśleć aby para za szybko się nie zeszła.
Nie wiem co teraz oglądać? Any suggestion?
BeeMeR - Nie 12 Sty, 2014 17:38
| zooshe napisał/a: | | Ja właściwie nieobiektywnie uwielbiam każdą postać którą grywał LMH |
Ja też mam nieobiektywne podejście, wszystkie mają na wstępie dużo dodatkowych punktów (albo bardzo dużo ) ale jak wspominałam bezkrytyczne tylko do jednego, który zresztą jest tak przerysowany, że nie umiem go traktować inaczej niż postać z kreskówki Inna sprawa, on tak ładnie ewoluuje w trakcie dramy, że zaczęłam od zachwytu, a potem tylko lubię go coraz bardziej
W pozostałe postaci w mniejszym lub większym stopniu potrafiłabym uwierzyć (no, może z mocami Choi Younga miałabym podobny problem ale pomijając to postać jest )
A do CH mam słabość za jego opiekuńczość względem tych, których kocha
| zooshe napisał/a: | | Nie wiem co teraz oglądać? | A co masz? lub na co masz ochotę?
Bo ja to mam inny problem - wiele do obejrzenia
Agn, a jak ten z gwiazd się sprawuje?
Agn - Nie 12 Sty, 2014 18:20
| zooshe napisał/a: | | Nie wiem co teraz oglądać? Any suggestion? |
Niedługo 15-ty...
| BeeMeR napisał/a: | | Agn, a jak ten z gwiazd się sprawuje? |
Tak jakoś nie mogę się zebrać do tego drugiego odcinka. Ale jak się zbiorę, to wam powiem. Mimo wszystko chcę sprawdzić, co będzie dalej. Jeno problem polega na tym, że teraz spięłam się na Age of feeling z Księciuniem i nie mogę się skupić na niczym innym, tak bardzo jestem ciekawa. Nawet dramie z góry wybaczam, że nie zawiera ani Lee Min Ho, ani Kim Woo Bina.
| zooshe napisał/a: | | Ja właściwie nieobiektywnie uwielbiam każdą postać którą grywał LMH. |
Ja w sumie też. Nawet jeśli mam ochotę zatłuc packą na muchy, to tak naprawdę ma u mnie wiele wybaczone ze względu na odgrywającego tę rolę aktora.
No dobra, konia Jun Pyo wybaczyć nie potrafię do dziś.
BeeMeR - Nie 12 Sty, 2014 18:52
| Agn napisał/a: | | Nawet dramie z góry wybaczam, że nie zawiera ani Lee Min Ho, ani Kim Woo Bina. | To wielce wspaniałomyślne
Tak po prawdzie to ani konia, ani tego samobójstwa z początku dramy...
zooshe - Nie 12 Sty, 2014 18:56
| Agn napisał/a: | | zooshe napisał/a: | | Nie wiem co teraz oglądać? Any suggestion? |
Niedługo 15-ty... |
No Ok, też czekam na AoF w międzyczasie pewnie też rzucę okiem na I need romance 3, ale co do tego czasu i co w międzyczasie??
Heirs mnie skrzywdziło, od tej pory żadna drama nie przykuła mnie do bardzo do ekranu.
Rozważam więc powtórkę CH, anybody else?
| Agn napisał/a: |
No dobra, konia Jun Pyo wybaczyć nie potrafię do dziś. |
No właśnie jak mógł skrzywdzić takiego ładnego BIAŁEGO konika.
Agn - Nie 12 Sty, 2014 19:16
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: Nawet dramie z góry wybaczam, że nie zawiera ani Lee Min Ho, ani Kim Woo Bina. To wielce wspaniałomyślne |
Wierz mi, że z mojej strony to naprawdę wiele!
| BeeMeR napisał/a: | | Tak po prawdzie to ani konia, ani tego samobójstwa z początku dramy... |
No właśnie. Jak się tak zastanowić, to początkowy Jun Pyo to kawał [tu wstaw ulubione, acz wybitnie obelżywe wyzwisko].
| zooshe napisał/a: | | Rozważam więc powtórkę CH, anybody else? |
Ja się wstrzymałam z powtórką, bo BeeMeRek namawia Anaru, by się sprężyła z generałem w miarę możliwości (to z jej strony sporo wysiłku ostatnimi czasy, dlatego za bardzo poganiać się nie da - na dramę trzeba mieć czas) i wtedy razem z nią chce zacząć oglądać CH, do czego ja b. chętnie się przyłączę. I przyrzekam pięć razy się zastanowić, nim strzelę jakimś spoilerem!
| zooshe napisał/a: | | No właśnie jak mógł skrzywdzić takiego ładnego BIAŁEGO konika. |
Maupa...
BeeMeR - Nie 12 Sty, 2014 19:40
CH jest (był) już właściwie umówiony - ja za jakieś 3 dni zaczynam Secret Garden a CH miał być właśnie następny - no i z Anią, ale to się raczej nie uda tak szybko, biorąc pod uwagę okoliczności
Nawet z wątku tymczasowo wypadła, a co dopiero mówić o oglądaniu - bo i są ważniejsze sprawy w życiu, acz szkoda, bo takie oglądanie, zwłaszcza wspólne ładuje pozytywnie akumulatorki. Może się jednak jeszcze w tym półroczu uda
Agn - Nie 12 Sty, 2014 20:33
Obejrzałam drugi odcinek My love from another star. I powiem szczerze, że ten drugi odcinek oglądało mi się znacznie przyjemniej. Nie był na siłę zabawny (acz momenty takie malusie do uśmiechu też się znalazły), a choć bohaterka jest głupkowata i często robi z siebie idiotkę publicznie, to otacza ją naprawdę sporo wrednych typów i kibicowałam jej choćby w trakcie utarczki słownej z rywalką (obie panie są aktorkami, acz nasza bohaterka jest popularniejsza). Zastanawiam się, czy jeśli mamy do czynienia z gwiazdą, to czy wokół niej są tylko paparazzi, asystenci-dupowłazy i antyfani tylko czekający na jakieś malutkie potknięcie, by ją zniszczyć w internecie? A gdzie są jej fani? Muszą jacyś być, jeśli jej dramy robią taką furorę. Zasadniczo jest tak, że jak ją ktoś zobaczy, to Ojej, spojrzała na mnie!, ale zdarzy jej się coś przekręcić czy zaliczyć wpadkę - w sieci jest istny flame, ludzie prześcigają się w złośliwych komentarzach, nie ma zaś nikogo, kto by jej bronił. A przecież fani potrafią swoich idoli bronić jak niepodległości. Mylę się? Ludzkie odruchy zaczyna (ale tak delikatnie) mieć wobec niej sąsiad. My już wiemy, ale bohaterka jeszcze nie, że to kosmita. Za 3 miesiące wreszcie wróci na swoją planetę, gdziekolwiek by nie była. Niewiele się odzywa, nikomu o sobie nic nie mówi, nie zawiera przyjaźni (poza jednym facetem, który zna prawdę o tym, kim kosmita jest - trzyma z nim sztamę i mu najwyraźniej pomaga w kwestiach prawnych oraz towarzyszy przy grze w majhonga).
Oprócz wątku współczesnego pojawiają się też sceny z XVII wieku, kiedy to nasi bohaterowie spotkali się po raz pierwszy. Nasz koszmita znów spotyka dziewuszkę, którą uratował 400 lat wcześniej i znów ratuje jej życie, a teraz już WIE, że to jego sąsiadka-gwiazda-hallyu. Nie wiem jeszcze co ich łączyło, bo na razie mało jest z przeszłości, acz widać, że dziewuszka jest bardzo wdzięczna swemu wybawcy (i to podwójnemu). Nie wiem, czy ten bełkot jest dla was zrozumiały, ale tak w skrócie - po drugim odcinku sięgnę na pewno po trzeci.
BeeMeR - Pon 13 Sty, 2014 08:07
| Agn napisał/a: | tak w skrócie - po drugim odcinku sięgnę na pewno po trzeci. | O, i to najważniejsze
Na mnie czekają dwa odcinki (ale sobie jeszcze poczekają ), żeby samej sprawdzić o i jak, kiedyś
a razie 15 odcinek Empress i mecz piłki nożnej za mną
A Monika zrzędzi, że Skandal jej opornie idzie, bo główny bohater jej się okropnie nie podoba i jest nieciekawy, nie to co w Faith
Ha! Każdy wreszcie odda generałowi co generalskie
BeeMeR - Pon 13 Sty, 2014 14:49
Empress Ki odc 16.
wspólne upicie się i wspólna (poniekąd) noc w cesarskiej komnacie i łożu. Swoją drogą ten cesarz (i nie tylko ten niewątpliwie ) to niezły darmozjad jest. Bawi się, ile wlezie, ale żeby coś zrobił to nie. Ja rozumiem, że jest młody i bez odpowiednich pleców do walki z tak potężnym przeciwnikiem jak El Temur, ale np. mógłby się nauczyć czytać (chyba, że umie i to bardzo dobrze skrywa).
Urocza była scena recytowania poezji
Bardzo ładna scena na mostku - smutna i piękna - takie najlepiej trafiają do mojego serca
Bardzo mi się podoba galeria złych w tej dramie, od premiera poczynając, przez jego synka po ostatnią zdradziecką gnidę
Trzykrotka - Pon 13 Sty, 2014 15:42
Mam takie zdjęcie El Temura, które ogromnie lubię
Oni mają niesamowite kostiumy, co do detalu, aż po kolczyki i zausznice i ten wisior, który nosi synalek - generał. A biżuteria cesarzowych! Dzieło sztuki.
Ta faza pałacowych gier i zabaw już zaraz się skończy. Mam na myśli etap, w ktorym SyungNyang jest służką w białej sukieneczce. I parzy ziółka, czyta poezje, myje cesarzowi buzię i opędza się od jego zalotów. Te zaloty, a nade wszysto dream sequences cesarza to było dla mnie źródło nieustającej uciechy Niedługu już panna Szakal znowu założy męski strój i nabierze wigoru. Choć i jako służąca niezbyt wysokiej rangi też dawała radę - akcja z ratowaniem ciąży cesarskiej konkubiny była przednia i wymagała nielichych jaj.
Ciekawa jestem, tak swoją drogą, czy wróci jeszcze turecka generałówna. Bardzo ladna była tamta dziewczyna - kolejna nosząca spodnie
To samo sobie pomyślałam o cesarzu - że mógłby się choć czegoś nauczyć, skoro w państwie rządzi regent. A ten pieczęcią tłukł orzechy i zbijał bąki. Fakt, niczego innego go nie nauczono, ale przecież trochę rozumu wystarczyło, żeby się zorientować, że El Temurowi tylko własną głową i tym, co w niej ma może się przeciwstawić.
Czekam bardzo na nowe odcinki.
Z remanentów:
czytanie do snu - ślicznie skomponowany kadr
Wyjmowanie paprocha z oka
Opatrywanie oparzenia
Wyznania i inne takie

Cesarkie spojrzenia (uwielbiam uśmieszek Chang Wooka, taki krzywy, lekko melancholijny i lekko kpiący)

Acha, w całej rozciągłości zaczynam zgadzać się z BeeMer w sprawie Króla Wang Yu. Pokłóciłyśmy się o to z Gosią bardzo zajadle. Ona go uwielbia, jako postać i aktora wielbi. Ja doceniam jego szlachetność jako postaci - jego odwagę, spryt, rycerskość, wielkość, galanterię, rozum, umiejętności i tak dalej. Tylko, że on taki jest, niezłomny jak skała - i nie ma w nim ani skazy i nudny przez to jest, jak Mężulek. A cesarz to mały i pełen wad człowieczek. Nawet nie mężczyzna, chłopiec. Nawet chłopczyk. Ale to jego zmagania z sobą i dworem są dla mnie warte uwagi.
| BeeMeR napisał/a: |
Bardzo ładna scena na mostku - smutna i piękna - takie najlepiej trafiają do mojego serca
|
Mam dokałdnie tak samo
A propos bezecenstw koreańskich: zobaczcie, to mam taki mały kadr z S-Diary
I pianie się kąpała z ładnym panem i występowała nawet w bieliźnie
zooshe - Pon 13 Sty, 2014 17:39
| Agn napisał/a: |
Maupa... |
Ale i tak mnie lubisz.
| Agn napisał/a: | CH jest (był) już właściwie umówiony - ja za jakieś 3 dni zaczynam Secret Garden a CH miał być właśnie następny - no i z Anią, ale to się raczej nie uda tak szybko, biorąc pod uwagę okoliczności
|
Stęskniłam się za LMH, wiec najwyżej sama pociągnę. Ogródek całkiem niedawno powtarzałam więc teraz co najwyżej pokomentuje z wami.
| Trzykrotka napisał/a: |
Acha, w całej rozciągłości zaczynam zgadzać się z BeeMer w sprawie Króla Wang Yu. Pokłóciłyśmy się o to z Gosią bardzo zajadle. Ona go uwielbia, jako postać i aktora wielbi. Ja doceniam jego szlachetność jako postaci - jego odwagę, spryt, rycerskość, wielkość, galanterię, rozum, umiejętności i tak dalej. Tylko, że on taki jest, niezłomny jak skała - i nie ma w nim ani skazy i nudny przez to jest, jak Mężulek. |
Myślę że to bardziej wina aktora. W końcu Generał też posiadał wszystkie wymienione przymiotny i ani przez sekundę nie nudził.
Uczcie się panowie!
| Trzykrotka napisał/a: |
Cesarkie spojrzenia (uwielbiam uśmieszek Chang Wooka, taki krzywy, lekko melancholijny i lekko kpiący)
|
Idealnie nadaje się do grania czarnych charakterów, których i tak się lubi.
BeeMeR - Pon 13 Sty, 2014 19:05
| Trzykrotka napisał/a: | | Oni mają niesamowite kostiumy, co do detalu, aż po kolczyki i zausznice i ten wisior, który nosi synalek - generał. A biżuteria cesarzowych! | Oj tak, zwłąszcza to, co młoda cesarzowa ma na włosach - elfy by się nie powstydziły wzoru Z same włosy!
panie: wersja de luxe i chłopczyca:
panowie:
I kolejna ładna scena: "powiem ci, ale nie słuchaj: pokonam El Temura, tylko jeszcze nie wiem jak"
W gruncie rzeczy to ja nie jestem pewna, czy pokonanie El Temura, który niewątpliwie nie przebiera w środkach, ale trzyma władzę mocną ręką i nikt mu nie podskoczy, ani z pałacu ani z zewnątrz, oraz oddanie władzy chłopcu o wielkim uroku i być może dobrym sercu ale niewielkiej wiedzy, doświadczeniu i sile przebicia oraz poparcia byłoby dobre dla kraju. Ciekawe jak szybko szykowałby się jakiś zamach
| Trzykrotka napisał/a: | | Ta faza pałacowych gier i zabaw już zaraz się skończy | Z jednej strony szkoda, bo to szalenie sympatyczna, słodka faza, jakby przed-narzeczeńska, gdy para jest bez przerwy razem, jedno kusi i zaczepia, drugie niby nie chce ale powoli budzi się i w niej sympatia/współczucie - w każdym razie raczej cieplejsze odczucia niż początkowa nienawiść i chęć zamordowania. Z drugiej strony ta faza storpedowała postać dziewczyny, wtłoczonej w służebne szatki i konwenanse, pozbawiając ją zadziornego charakteru, pokrytego konieczną służalczością, więc cieszę się na nadchodzącą nową fazę bo już czas.
| zooshe napisał/a: | | Myślę że to bardziej wina aktora. W końcu Generał też posiadał wszystkie wymienione przymioty i ani przez sekundę nie nudził. | W dużej mierze się zgadzam - sama kilka razy powtarzałam, że w mojej opinii on jest przede wszystkim za stary do tej roli o dobre kilka lat, i ma to wypisane bardzo czytelnie na twarzy. To świetny aktor - ale nie do tej roli. Po drugie sama rola jest napisana dość pompatycznie - wdzięk młodzieńczy/męski mógłby to złagodzić, a ten aktor gra super poważnie - no i odejmuje, zamiast dodawać postaci uroku.
Generał jest i napisany ciekawiej, nie tak posągowo i wdzięku ma o wiele, wiele więcej, bez dwóch zdań No i śliczny jest
Agn - Pon 13 Sty, 2014 21:17
| BeeMeR napisał/a: | A Monika zrzędzi, że Skandal jej opornie idzie, bo główny bohater jej się okropnie nie podoba i jest nieciekawy, nie to co w Faith |
A komu by się podobał Mężulek, kiedy ma Wachlarza i Świrusa pod bokiem? No dobra, bohaterka wybrała go ponad innych, ale niech mu tam, niech ma tę jedną wielbicielkę.
| BeeMeR napisał/a: | Ha! Każdy wreszcie odda generałowi co generalskie |
Ha! Mamy ją!
| BeeMeR napisał/a: | Agn napisał/a:
tak w skrócie - po drugim odcinku sięgnę na pewno po trzeci.
O, i to najważniejsze |
Nie jest to drama wybitna, ale zobaczymy, co jeszcze kryje w zanadrzu.
| Trzykrotka napisał/a: | | A propos bezecenstw koreańskich: zobaczcie, to mam taki mały kadr z S-Diary |
Skandal!
| zooshe napisał/a: | Agn napisał/a:
Maupa...
Ale i tak mnie lubisz. |
No ba!
| zooshe napisał/a: | | Stęskniłam się za LMH, wiec najwyżej sama pociągnę. |
Wodzisz mnie na pokuszenie!
| BeeMeR napisał/a: | Generał jest i napisany ciekawiej, nie tak posągowo i wdzięku ma o wiele, wiele więcej, bez dwóch zdań No i śliczny jest |
*tapla się w miodzie*
BeeMeR - Wto 14 Sty, 2014 09:05
| Agn napisał/a: | zooshe napisał/a:
Stęskniłam się za LMH, wiec najwyżej sama pociągnę.
Wodzisz mnie na pokuszenie! | i mnie
Empress Ki odc.17
Teatr cieni - raz, że podoba mi się sam w sobie, dwa że stworzono bardzo ciekawe tło do ostrej rywalizacji o (dosłownie) rękę panny - jeszcze trochę a by do przeciągania liny doszło
Inna sprawa, że takie rzeczy jak król i cesarz walczący o względy jednej służki to tylko w bajkach (i za to się je lubi, m.in. ). Pamiętam, że to córka generała (póki co oskarżonego o zdradę, ale pewnie go później zrehabilitują) ale przecież panowie o tym nie wiedzą.
A cesarz to chyba usłyszał moje zrzędzenie, bo wziął się wreszcie do nauki oraz wydał pierwszy imperialny rozkaz, który nie ma na celu zapewnienia sobie rozrywki (krwawy list mam na myśli)
Chłopaczek powoli zaczyna dorastać
Trzykrotka - Wto 14 Sty, 2014 11:36
| BeeMeR napisał/a: |
Inna sprawa, że takie rzeczy jak król i cesarz walczący o względy jednej służki to tylko w bajkach (i za to się je lubi, m.in. ). |
No niestety... Ale miło pomarzyć, że mogłaby tak być
| BeeMeR napisał/a: |
Chłopaczek powoli zaczyna dorastać |
Mam nadzieję Na razie działa impulsywnie i głupio, ale to może akurat być akuteczne. Wypracowany plan Króla odnośnie El Temura poszedł się paść. Więc nie wiadomo, co lepsze.
Zajrzałam sobie wczoraj na koniec dnia do samego poczatku Empress i zaciekawiło mnie, na jakim etapie dojdziemy do tej sceny. Padły tam słowa o "cesarskiej konkubinie." A cesarz płakał.
Zooshe ty widziałaś I Need Romance? Możesz trzy słowa o tym napisać? Chodzi mi o to, czy mogę zaczynac oglądanie od serii 3? Obsada mnie bardzo kusi
BeeMeR - Wto 14 Sty, 2014 11:44
| Trzykrotka napisał/a: | | A cesarz płakał. | Nie pamiętam już tak dokładnie początku, ale cała trójka miała nietęgie miny
W sumie trudno się dziwić - dojdziemy tam pewnie w okolicach 50-tego odcinka A może wcześniej, skoro mowa o "konkubinie" a trza by dojść do "cesarzowej"
Ciekawi mnie wątek ciężarnej służki - ona też dostała jakiś nobilitujący tytuł - w tłumaczeniu było "consort" - małżonka?
Trzykrotka - Wto 14 Sty, 2014 12:13
Może chodziło prędzej o taką "ustawową," oficjalną konkubinę. Albo jakąś "drugą małzonkę." Widzę, że królowie z tych gosinych tasiemcowych dram mają małżonek po kilka. Nawiasem mówiąc, nie widać, żeby Cesarz jakoś szczególnie interesował się nadchodzącym ojcostwem. Ale tak pewnie było - jeśli męzczyna miał harem, to może nawet dzieci nie bardzo mógł się doliczyć.
|
|
|