Seriale - Dramy, czyli urok Azji
BeeMeR - Śro 08 Sty, 2014 18:09
| Trzykrotka napisał/a: | Gapię się na mojego Generała z kwiatkiem i banana mam na obliczu | Ochrania Cię?
| Trzykrotka napisał/a: | Ale to leczenie ciepłem to on długo będzie pamiętał, oj długo | No chyba! On by się lepiej zorientował, bo i sierota jest nieziemska - dziewczyna go własną piersią grzeje, rzeczoną pierś, acz obwiązaną pokazuje a ten nic. Dobrze, że choć medyk od pierwszego kopa się kapnął o co biega, bo bym w ogóle w ród męski zwątpiła. Jak mniemam niedługo zorientuje się i król co do płci ulubieńca?
| Trzykrotka napisał/a: | Zdjęcie cesarza w cywilu | Bardzo fajny chłopak - ciekawa go jestem w innej roli.
Trzykrotka - Śro 08 Sty, 2014 19:52
| BeeMeR napisał/a: | Jak mniemam niedługo zorientuje się i król co do płci ulubieńca?
|
W życiu Królowi powiedzą. To już cesarz, choć sirota największa, sam z siebie się kapnie, a król będzie musiał mieć okazanie
| Agn napisał/a: |
A widziałaś choć fragment tego tekstu? |
Nie, musiałabym się zalogować. Ale zanim tam weszłam, zapytali mnie, czy mam 18 lat albo więcej. Ale co tam, w celach naukowych mogę Natknęłam się na jeden taki kawałęk, do którego nie trzeba było się logować, ale zemdliło mnie na dzień dobry (w rolach głównych Young Do, jego dwaj pomagierzy i Nauczycielka ). Albo (serio-serio) Young Do i mama Kim Tana
A z pozytywnych - czytałam miły drobiazg fikołkowy. Pamiętacie scenę, z której mam avek? Ucieknij ze mną. Potraktuj to jako ćwiczenie. Autorka postanowiła, że Eun Sabg mówi Tak. I opisuje dzień, w którym Young Do zabiera udręczoną Eun Sang na wyprawę, która trwa jeden dzień.
Nie wiem, ile za laleczkę... zapytam, jak pojawią się następne, dobra?
Agn - Śro 08 Sty, 2014 20:35
| Trzykrotka napisał/a: | | A z pozytywnych - czytałam miły drobiazg fikołkowy. Pamiętacie scenę, z której mam avek? Ucieknij ze mną. Potraktuj to jako ćwiczenie. Autorka postanowiła, że Eun Sabg mówi Tak. I opisuje dzień, w którym Young Do zabiera udręczoną Eun Sang na wyprawę, która trwa jeden dzień. |
No to to byś pokazała ludzkości, no...
| Trzykrotka napisał/a: | | zanim tam weszłam, zapytali mnie, czy mam 18 lat albo więcej. |
Może być tez tak, że autorka siedzi tylko tam, spragniona mocnych wrażeń, zaś jej twórczość niekoniecznie musi być pornograficzna. Ale to już naprawdę piekielnie rzadki przypadek. Więc bardzo możliwe, że jednak Choi Young Do w tym tekście tak naprawdę będzie miał tylko jedno oblicze - spragnionego batożenia przystojniaka bez cienia elokwencji. Ech... Żal.
| Trzykrotka napisał/a: | Nie wiem, ile za laleczkę... zapytam, jak pojawią się następne, dobra? |
Czekam z niecierpliwością i przebieram nóżkami!
Trzykrotka - Śro 08 Sty, 2014 21:06
| Agn napisał/a: | | Trzykrotka napisał/a: | | A z pozytywnych - czytałam miły drobiazg fikołkowy. Pamiętacie scenę, z której mam avek? Ucieknij ze mną. Potraktuj to jako ćwiczenie. Autorka postanowiła, że Eun Sabg mówi Tak. I opisuje dzień, w którym Young Do zabiera udręczoną Eun Sang na wyprawę, która trwa jeden dzień. |
No to to byś pokazała ludzkości, no... |
Proszę bardzo, mówisz-masz
Tu opowiadanie
http://andtheyfightcrime....her-people-more
Tu do niego epilog
http://andtheyfightcrime....005112/epilogue
A tutaj inne okołoheirskowe fikołki tej autorki, Nie czytam jeszcze...
http://andtheyfightcrime.tumblr.com/fiction
BeeMeR - Śro 08 Sty, 2014 21:07
| Trzykrotka napisał/a: | król będzie musiał mieć okazanie | No tak, wybranek musi dostać biustem po oczach albo ręce
jestem w połowie odcinka 6 i był już wielki wjazd trumny oraz wejście smoka, zakończone zemdleniem jak primadonna To chyba najlepsze, co mógł zrobić w tamtej chwili, by zebrać myśli, podsłuchać wrogów i obmyślić jak tu ograć regenta udając debila większego niż na co dzień
Co do naszej Moniki to może jednak wkleję Wam jej recenzję Faith - bo wcześniej tylko pobieżnie streściłam:
| Cytat: | Faith- drama koreańska okiem ignoranta.
Jako dziecko wychowałam się na filmach radzieckich ( takie pokolenie) potem z własnej woli przebrnęłam przez bollywood, kollywood, tollywood choć niektóre z nich wymagały znieczulenia etanolem - niektóre aż do osiągnięcia granic świadomości ale przebrnęłam. Więc koreańskim produkcjom też dam radę.
Ponieważ nie wiem na którym odcinku jesteście postaram się nie spojlerować , no oprócz wątków wiadomych- miłosny- przecież musi być i konfrontacja dobra i zła - też wiemy że nastąpi- wiec spojerem nie jest.
Zaczynam odcinek pierwszy. Film historyczny, opowiada o kobiecie (??), która musi ratować swoją ranną królową przenosi się czarami w czasy współczesne i porywa jazgocząca lekarkę, a potem nie da się tej lekarki "pufnąć" (odgłos powstający przy czarowaniu magiczną różdżką w kreskówkach mojej córki) tej lekarki z powrotem do jej świata ( kobieta ma problem). Poważnie. Przez 3 odcinki byłam pewna że WuDalCzi to baba. Tym bardziej że moja Ania dając mi filmy powiedziała że jeden z nich jest o przebranej kobiecie- pomyślałam -o ten właśnie. Nie znam koreańskich standardów- doszłam do wniosku że tam baby są po prostu takie, w końcu wiem jak wygląda facet. Ale jak WuDalCzi po zranieniu objawił się topless- nabrałam podejrzeń. Może to jednak facet? Nie pokazali rozstrzygającej części ciała która mogła by wszystko wyjaśnić wiec do dziś nie mam pewności, ale potem się już przyzwyczaiłam że w Korei to pewnie taki kanon śliczności faceta , że im gładszy tym lepiej.
Plenerki i muzyka fajne. Stroje, klimat i wszystko za wyjątkiem głównego soundtracka miłosnego, który jest rażąco zbyt nowoczesny i diskopolowy -ale wydaje się, że widocznie w guście KimDzonUna....albo innego Kima, sorry za ignorancję nie wiem czy film jest koreański północno czy południowo...* Muszę za to powiedzieć, że jak w pierwszym odcinku usłyszałam temat wiodący z Jacka Sparrowa to od razu polubiłam głównego bohatera tak "per analogiae" do filmów bolly gdzie poszanowanie praw autorskich też jest nieznane.
W filmie występuje także Wiedźmin- Manga, który - o zgrozo zamiast walczyć wiedźmińskim mieczem to gra na flecie i to tak źle, że wszystkim pękają bębenki i umierają. Od razu widać że pobierał nauki u tego samego mistrza co nasze panie z "euro spoko koko " czy jak to tam szło... )) Kilku innych bohaterów w serialu ma takie moce jak X-Meni. WuDalCzi też. Przypuszczam, że na końcu dojdzie do jakiejś konfrontacji tych mocy i WuDalCzi pokona wszystkich sam ledwo wychodząc z życiem, które to pewnie uratuje mu ostatnią igłą do akupunktury jazgocząca porwana lekarka... ale nie uprzedzajmy faktów
Brakuje mi 6 odcinków ale ponieważ serial jest nierychliwy prawie jak analogia wenezuelska, którą oglądała moja babcia staruszeczka (Niewolnica Izaura), to spokojnie dam radę.
Jestem na 13 odcinku, wszystko zaczyna się wyjaśniać i zaczynam lubić głównego bohatera; głównej bohaterki nie polubię do końca. Nie będzie spojlerem jeśli napiszę że między bohaterami wywiązuje się wątek miłosny- wiedziałyśmy o tym wszystkie przecież że tak będzie, nie jesteśmy idiotkami. Problem w tym jak się wywiązuje. Ano jak to w koreańskiej dramie- nierychliwie. Uwielbiam kiedy i w filmie i w życiu facet jest facetem i potrafi podjąć męską decyzję. Wlokące się od drugiego odcinka :"kocham cię ale nie możemy być razem gdyż ja jestem draniem ale szlachetnym i będę cierpiał i ty też ale musimy być osobno" męska decyzją nie jest. Jest kwestią za którą mój niewieści mózg bierze łopatę i próbuje zdzielić głównego bohatera w pyszczor. Znowuż na wlokące się długimi minutami powłóczyste spojrzenia bohaterki mój mózg reaguje drąc się w czaszce: "Przeleć ją wreszcie- bądź facetem. Przeleć ją bo inaczej ja ją przelecę bo się obie męczymy!"
W 17 odcinku dosiadła się pod kocem niepostrzeżenie Natalka.** Widziała pierwszy odcinek ale się zniechęciła, teraz po lakonicznym wyjaśnieniu głównych wątków, weszła w akcję jak w masło.
- Podoba Ci się?- zapytałam
- Tak - tylko ten główny bohater jest brzydki.
- ha ha ha , no w moim typie też nie jest , ale jest sympatyczny.
Skończyłyśmy po 2 w nocy. Obie. Nie powiem jak się skończyło, powem co o tym myślę jak też już obejrzycie..
Naukowość bohaterów. Sorry jestem cięta na robienie ze mnie idiotki, a trochę o świecie jednak wiem. Próba zabawy continuum czasoprzestrzennym mnie przekonuje- nie czepię się szczegółów ale może być, ale twierdzenie że portal otwierają wybuchy na Słońcu już nie. Próba obliczenia gdzie i kiedy otworzy się kolejny portal wymaga silnych komputerów o dużej mocy obliczeniowej, a nie jakiegoś równania kończącego się na logarytm z 'x' i pisania pędzelkiem na kilku arkuszach papieru. Co więcej jakimś równaniem z działu astronomii(!) nie da się obliczyć czegoś co jest jedną ze składowych skomplikowanej teorii strun czyli pewnego młodego działu fizyki kwantowej mówiącej o istnieniu nieskończonej liczby światów równoległych.
Wstałam rano zlana potem. Śniło i się że Hindusi wpadli na pomysł kręcenia seriali. Wyobrażacie sobie 3 godzinne pełnometrażowe odcinki ( 25 sztuk w sezonie) ) ? I główny zły bohater jest równie zły jak w dramie tylko tańczy z innymi złymi bohaterami trzymając się pod boczki i śpiewając "jestem sobie zły tra la la" ? Znaczy: " Dushman Jo Mera Ho Rehta Nahi Duniya Mein" ))
Ogólne wrażenie pozytywne, sympatyczne. Ale pasjonatką dram nie będę. |
* już wie - a tak naprawdę to wiedziała
** Natalka ma 12 lat
A Monika - nie-pasjonatka dram wczoraj pól dnia wymieniała ze mną maile na ten temat oraz takiego jednego aktora co to najchętniej podałaby mu numer telefonu do swojej fryzjerki Oraz oglądała reklamy z nim
zooshe - Śro 08 Sty, 2014 21:21
| BeeMeR napisał/a: | | zooshe napisał/a: | Spokojnie to inny król, król Gongmin ten z Faith rządził później w latach 1351–1374, podczas gdy
król Chunghye, rządził z przerwami do 1344. | Ja wiem, że to nie Gongmin, ale myślałam, że może tatuś Ale chyba faktycznie tam się sporo koronowanych głów przewinęło przed Gongminem, więc trudno ustalić relacje
|
Jeśli chodzi o genealogie to idzie tak:
Król Chungsuk przekazuje w 1330 r. koronę synowi Chunghye (znany z Empress Ki). Jednak po 2 latach Chunghye zostaje odwołany przez Yuan, korona z powrotem wraca do ojca, którzy rządzi w Goreyo do swojej śmierci w roku 1339. Na tron wraca Chunghye który rządzi w latach 1339-1344. Potem władzę obejmuje jego syn Chungmok 1344-1348, a potem drugi syn Chungjeong, który zasiadł na tronie w wieku 12 lat i rządził w latach 1348-1351. Po jego abdykacji nastał nasz Gongmin, który był wujkiem dla króla Chungjeong.
Na tym plakacie wygląda jak zombie.
A ja myślę że będzie ostrzyżony na krótko. Nie wiem skąd to przeczucie ale takie mam.
| Trzykrotka napisał/a: | | Agn napisał/a: | Written by Choi Young Do - Zooshe coś wspominała o śnie i wspólnym pisaniu dramy. Widać coś było na rzeczy! |
Zooshe, dawaj! Puść farbę, może Ci coś we śnie napomknął |
Kiedy to jakaś brazyliada totalna była.
| Trzykrotka napisał/a: |
Oczywiście - jak to w kraju konfucjańskim - w stylu "dlaczego podoba mi się chłopak"?
|
A jak mogła wyglądać skoro nie umie faceta od kobiety odróżnić.
Swoją drogą czytam teraz "Ostatni cesarze Chin" w której wspominają o różnych zwyczajach panujących na dworze cesarskim m.in o tych panujących w haremie.
| Trzykrotka napisał/a: |
Natknęłam się na jeden taki kawałęk, do którego nie trzeba było się logować, ale zemdliło mnie na dzień dobry (w rolach głównych Young Do, jego dwaj pomagierzy i Nauczycielka ). Albo (serio-serio) Young Do i mama Kim Tana
|
BeeMeR - Śro 08 Sty, 2014 21:44
| zooshe napisał/a: | | A ja myślę że będzie ostrzyżony na krótko. Nie wiem skąd to przeczucie ale takie mam. | Oby oby oby
Agn - Śro 08 Sty, 2014 23:21
Dziękować!
| BeeMeR napisał/a: | | Co do naszej Moniki to może jednak wkleję Wam jej recenzję Faith - bo wcześniej tylko pobieżnie streściłam: |
Dziękować. Pośmiałam się. Acz - ze mnie spokojnie można strugać idiotkę jeśli na ekranie pojawi się fizyka, matematyka, chemia (niekoniecznie wyższe, mogą być na niskim poziomie) - wszystko łyknę jak pelikan cegłę. Nawet nie zwróciłam uwagi. Poza tym ten wątek dla mnie był i tak czystą fantastyką, choćby w gacie popuścić i tak będzie nierealny. Co mi tam, miałam ważniejsze sprawy do oglądania i bohatera do wielbienia, to się będę liczbami przejmować?
Jak tam nie-pasjonowanie się dramami? W sumie jednak wolę dramy od bolly. Kiedyś w bolly wsiąkłam, jak wiadomo, acz nie wyjechałam poza nie (nie zaliczyłam tolly, kolly i co tam jeszcze), ale z perspektywy czasu jestem w stanie ocenić wiele rzeczy inaczej. Lubię nadal te swoje ulubione filmy bolly, ale dramy są imho lepsze. Choćby i lepiej zagrane i pomyślane. Przeraziła mnie jednak wizja indyjskich dram - 25 3-godzinnych odcinków z obowiązkowymi tańcami. Rany, nigdy by chyba nie dobrnęli do ślubu głównej pary!
| BeeMeR napisał/a: | A Monika - nie-pasjonatka dram wczoraj pól dnia wymieniała ze mną maile na ten temat oraz takiego jednego aktora co to najchętniej podałaby mu numer telefonu do swojej fryzjerki Oraz oglądała reklamy z nim |
No dobra - któremu? I z którym reklamy?
| zooshe napisał/a: | Na tym plakacie wygląda jak zombie. |
Bo to ujęcie po rozpierdusze z pierwszego odcinka, kiedy ma włos w nieładzie, "tatusiowi" właśnie tną nogę, a on dowiedział się o swoim przeznaczeniu. Ma prawo wyglądać jak zombiak. Ale żeby takie niewyjściowe zdjęcie ładować na plakat???
| zooshe napisał/a: | | A ja myślę że będzie ostrzyżony na krótko. Nie wiem skąd to przeczucie ale takie mam. |
Ja mam wielką nadzieję, że tak będzie, bo się kapkę boję, czy mu nie zrobią grzyba a'la lata 70-te. *zgroza*
| Cytat: | Kiedy to jakaś brazyliada totalna była. |
Nie wierzę! Young Do nie napisałby brazyliany!
| zooshe napisał/a: | Trzykrotka napisał/a:
Natknęłam się na jeden taki kawałęk, do którego nie trzeba było się logować, ale zemdliło mnie na dzień dobry (w rolach głównych Young Do, jego dwaj pomagierzy i Nauczycielka ). Albo (serio-serio) Young Do i mama Kim Tana
|
Jesteście równie niewinne jak dramy, które tu oglądamy. Czuję się kapkę zdeprawowana przez lata czytania fikołków do Pottera, gdzie czasem jak się człowiek nadział na arcydzieUo... Serio, po Voldemorcie w skórze batożącym Snape'a i chędożącym go na wszystkie sposoby, Hagridzie nawiązującym tkliwy romans ze Zgredkiem czy Dumbledorze w wewnętrznym kręgu Czarnego Pana chędożącym wszystko co się rusza (a nawet nierychliwego Voldka) - Choi Young Do z mamą Kim Tana to naprawdę nie jest coś, co robi wrażenie.
Trzykrotka - Śro 08 Sty, 2014 23:58
| Agn napisał/a: | Choi Young Do z mamą Kim Tana to naprawdę nie jest coś, co robi wrażenie. |
Ale nadal nie wiemy, kogo wrzucał i do jakiego basenu w 50 swoich twarzach, więc wiesz
Tjaaa, rozumiem, znieczulenie działa. Po pierwszej przeczytanej z rozpędu stroniczce metod karania Nauczycielki za tekst "uczeń z uniesionymi brwiami niech odłoży komórkę i opuści brwi" też już się poczułam z lekka znieczulona. Zwłaszcza komentarzami "dawaj następny kawałek, już się nie mogę doczekać."
Ciekawostka, kto kogo chędożył w fikołkach do Faith. Bo że, zgodnie z pobożnym życzeniem Moniki, Dowódca (nawet jeszcze nie generał, prosię jedno) rozłożył dla Doktorki kocyk na trawie w ciemnym lesie w celu wiadomym, to oczywiste. I że poczekali na przez chwilę Ognistą Kobietę, bo we dwoje to nuuuda, panie, nuuuda...
Agn, w Indiach mają przebogaty przemysł oper mydlanych, więc wiesz... jeszcze wszystko przed nami
Zapominam ciągle, że mam napisać parę słów odnośnie Mi Rae's Choice, a właściwie samej końcówki,
No więc właśnie ta końcówka okropnie dawała po kościach. Niemożność podjęcia decyzji przez Mi Rae doprowadzona była do takiej granicy, że przechodziła na drugą stronę i nużyła, zamiast trzymać w napięciu. Ja winę zwalam na ajummę Mi Rae. Jak doceniam grę aktorki, jej urodę (piękna, zadbana, znakomicie uczesana i ubrana kobieta), tak postaci i jej wtrącania się we wszystko - nie. Nie mogłam znieść, że za każdym razem, kiedy już coś zaczynało się klarować, wkraczała ajumma ze swoimi przepowiedniami. A już zwłaszcza po tym, kiedy dowiedziała się, że jej świat nie jest ich światem.
Sama końcówka brzmiała mi optymizmem: wszyscy bohaterowie mieli się dobrze, dziewczyny (Mi Rae, Pisarka, Dziennikarka) zrobiły kariery, panowie dopięli swego (Młodszy wyjechał za granicę - IMO - uczyć się zarządzania i takich tam, przedtem studował w szkole filmowej). Puszka Pandory oczywiście jest nielogiczna, ale chodziło w niej chyba tylko o przekazanie tylko jednego, za to ważnego komunikatu, że MI Rae jednak podjęła decyzję. Pierwszą wyjętą z niej rzeczą jest zdjęcie uśmiechniętego, młodego chłopaka. To jest - jak dla mnie - syn Mi Rae, ten, nad którym tak płakała ajumma Mi Rae. Czyli - w tym świecie on dorósł do tego wieku i ma się dobrze. Nie wiemy, kto jest jego ojcem, ale jednak ktoś jest
Powiem, że na tyle polubiłam klimat Mi Rae, że wyłowiłam już następną dramę z Yoon Eun Hye, I Miss You. Kiedyś chciałabym ją obejrzeć, bo pani towarzyszą - Mężulek i ulubieniec Gosi, Nefrytowy Cesarz z Arang and the Magistrate
O Arang jeszcze się rozpiszę
zooshe - Czw 09 Sty, 2014 00:05
| Agn napisał/a: |
Jesteście równie niewinne jak dramy, które tu oglądamy. Czuję się kapkę zdeprawowana przez lata czytania fikołków do Pottera, gdzie czasem jak się człowiek nadział na arcydzieUo... |
A tego to nie wiedziałam o koleżance.
| Agn napisał/a: | A tego to nie wiedziałam o koleżance. Serio, po Voldemorcie w skórze batożącym Snape'a i chędożącym go na wszystkie sposoby, Hagridzie nawiązującym tkliwy romans ze Zgredkiem czy Dumbledorze w wewnętrznym kręgu Czarnego Pana chędożącym wszystko co się rusza (a nawet nierychliwego Voldka) - Choi Young Do z mamą Kim Tana to naprawdę nie jest coś, co robi wrażenie. |
To może zdeprawować każdego.
Waśnie zapomniałam wcześniej napisać, ale w School, (która wyjątkowo jest dramą bez romansową) jest pewna scena w której postać grana przez Kim Woo Bina przykrywa kocykiem swojego kolegę, aby ten nie zmarzł w nocy. To dopiero budzi skojarzenia.
Agn - Czw 09 Sty, 2014 00:15
| Trzykrotka napisał/a: | Ale nadal nie wiemy, kogo wrzucał i do jakiego basenu w 50 swoich twarzach, więc wiesz |
Mam dziwne wrażenie, że mimo wszystko Eun Sang. Tylko dalszy ciąg pewnie był cokolwiek inny.
| Trzykrotka napisał/a: | | Po pierwszej przeczytanej z rozpędu stroniczce metod karania Nauczycielki za tekst "uczeń z uniesionymi brwiami niech odłoży komórkę i opuści brwi" też już się poczułam z lekka znieczulona. |
Dawaj, nic mi nie straszne - bił ją czy co?
| Trzykrotka napisał/a: | | Ciekawostka, kto kogo chędożył w fikołkach do Faith. |
Mam nadzieję, że nie Gi Cheol Gongmina!
Nie, wróć - zły przykład. On go wychędożyć bardzo chciał.
| Trzykrotka napisał/a: | | że poczekali na przez chwilę Ognistą Kobietę, bo we dwoje to nuuuda, panie, nuuuda... |
Phi? Mnie Ognisty Babsztyl zepsuł scenę. Wolałam Dowódcę z Lekarką sam na sam.
| zooshe napisał/a: | | :shock: A tego to nie wiedziałam o koleżance. |
Yyyy... oj!
| zooshe napisał/a: | | :paddotylu: To może zdeprawować każdego. |
Sama widzisz...
| zooshe napisał/a: | Waśnie zapomniałam wcześniej napisać, ale w School, (która wyjątkowo jest dramą bez romansową) jest pewna scena w której postać grana przez Kim Woo Bina przykrywa kocykiem swojego kolegę, aby ten nie zmarzł w nocy. To dopiero budzi skojarzenia. |
Jak to? Ani pół romansiku? Nie może być...
A to ostatnie - khem, cóż, podejrzewam, że i odnośnie tego motywu są różne fikołki, o których wolę nie myśleć.
Trzykrotka - Czw 09 Sty, 2014 00:19
| Agn napisał/a: |
Dawaj, nic mi nie straszne - bił ją czy co?
|
Nie chcesz wiedzieć, zapewniam, nie chcesz
BeeMeR - Czw 09 Sty, 2014 06:42
| Agn napisał/a: | | Poza tym ten wątek dla mnie był i tak czystą fantastyką, choćby w gacie popuścić | No proste - podobnie jak puszczanie energii z palców czy innych części ciała, ja zresztą traktuję wszelkie fantastyczne i nierealne sprawy typu przebieranki za mężczyznę bardzo umownie a na pewno nie dosłownie. Zresztą wypowiedzi Moniki też nie.
A portal otwiera IMHO wiara - a przynajmniej wtedy działa, bo jak widać na przykładzie Gi Cheola samo otwarcie nie wystarczy - wiara w sprowadzenie lekarza z niebios, w powrót tam gdzie się chce być.
Mi Rae - spoilery
| Trzykrotka napisał/a: | | MI Rae jednak podjęła decyzję. Pierwszą wyjętą z niej rzeczą jest zdjęcie uśmiechniętego, młodego chłopaka. To jest - jak dla mnie - syn Mi Rae | A dla mnie niekoniecznie. To może być bratanek. Jak Mirae przez 3 lata nie dokonała żadnego wyboru, to już lepiej dla obu facetów, żeby dali sobie z nią spokój i poszukali szczęścia gdzie indziej
Mnie też trochę drażniło, że wszyscy tej starszej Mirae dają się rozstawiać po kątach jak dzieciaki - zamiast powiedzieć ok, wiem już, co zrobiłam najbardziej nie tak - teraz zrobię inaczej. Ale to moje życie, nie twoje
Ja się wczoraj zastanawiałam, czy większym rozczarowaniem było dla mnie Mirae czy Gu Family Book i szybko doszłam do wniosku, że zdecydowanie Gu (spoilery obu dram):
Mirae miało ciekawie zarysowanych bohaterów, ale szybko się okazało, że nie bardzo wie, co z nimi zrobić.
Gu miało znacznie więcej: nie tylko pomyślanych bohaterów, ale i legendę o księdze dającej człowieczeństwo, studniową próbę (wprawdzie tu dość czytelny był brak pomysłu na próbę, która byłaby rzeczywistym wyzwaniem, bo te trzy punkty jakieś takie miałkie były, mało ambitne) a przede wszystkim tatusia-gumiho, który próbował i mu się nie udało - no i jeszcze dodano furtkę, że jeśli próba zawiedzie, to przed staniem tysiącletnim demonem może uchronić niezmącona miłość kobiety. No I Kang-Chi ją dostał - nawet nic nie musiał o nią zabiegać - wszystko wiodło w dobrym kierunku, by drama była naprawdę fajną bajką o szukaniu człowieczeństwa i miłości pokonującej przeszkody nie-ludzkiej natury i ludzkiego uprzedzenia po czym całą tą mocną podstawę rzucono w diabły i zaserwowano wielkie, rozbabrane nic.
BeeMeR - Czw 09 Sty, 2014 08:25
Empress Ki
jestem w odc. 8
Król już WIE. Wprawdzie uważam, że dowiedział się w najmniej ekscytujący sposób w jaki mógł, tak po prostu zapytany: "a wiesz, że on jest dziewczyną?" no niby było jeszcze, że "ten zły właśnie nastaje na jej cześć" więc trza ją było ratować ale ja jakoś wolę jak się facet sam orientuje, że ma przed sobą kobietę a nie wzdycha do - jak mu się wydaje - mężczyzny. Cóż - widać jednak dramy tak mają obligatoryjnie, kiedy w grę wchodzi przebrana niewiasta.
Kro,l się uczy zginania kolan - przykre, ale niestety król też człowiek, a nie istota wyższa. Król jest tak szlachetny i dobry, że uch och (sorry, ale pewnie patriotyzm nie pozwala pokazać go inaczej).
Strasznie przykry jest dla mnie motyw konkubin i innych danin dla Yuanu
Wprawdzie bycie służącą pokazano tu póki co niemal piknikowo (służące w ładnych strojach, gładko uczesane, śpiące na różowych puchatych poduszkach itp. ) ale rzeczywistość na pewno nie była tak przyjemna.
Cesarz nie zna jeszcze tożsamości swej wybawicielki ani nie wie jak blisko się ona znajduje oraz jakie ma względem niego niecne plany - szykuje się do ślubu i na razie spełnia rolę głównie komediową.
Dziewczyna po odzianiu w szatki służebne na dobrą chwilę zapomniała, że ma kręgosłup i nawet pozwoliła się jakiejś innej pannie batożyć biczykiem bez powodu , ale na szczęście dość szybko sobie przypomniała kim była ostatnie kilkanaście lat i wróciła do charakteru.
A jaka ta drama jest śliczna wizualnie! zachwycam się nieustannie
Trzykrotka - Czw 09 Sty, 2014 09:05
| BeeMeR napisał/a: |
A portal otwiera IMHO wiara - a przynajmniej wtedy działa |
O widzisz, ta interpretacja mi się bardzo podoba. Pod koniec dramy tak się spinałam pytaniem, czy Eun Soo uda się powrócić, że Gi Cheola miałam ochotę wylko wykopać na orbitę, żeby nie bruździł. A to - jakby nie było - tragiczna postać, choć zła.
Gosia ogląda kolejną dramę stricte historyczną, Kim Soo Ro, w której ten sam aktor, tylko młodszy, jest też ZUym, tylko bez nieziemskich mocy. Widać takie jego przeznaczenie
SPOILERY jak strusie jaja!!!
| Trzykrotka napisał/a: | | To może być bratanek. |
Mam nadzieję, że jednak nie, że gdyby to byl bratanek, dałaby pewnie jego zdjęcie z bratem. Myślę, że jednak zdjęcie, które włożyła dla ajummy do zobaczenia w pierwszej kolejności dotyczyło ich obydwu, w najbardziej istotnej sprawie.
Jak się zastanowić, to własnie teraz, po 3 latach, Mi Rae może wybrać - obaj panowie mają dla niej nadal uczucia, skoro spotyka się cała trójka nad jej książką. Ajumma już na nic nie wpłynie. Kim Shin wygrał proces i zaczyna nowe życie, podobnie Se Joo - wrócił tym razem na dobre.
Tak przynajmniej ja to sobie interpretuję
W Empress obaj panowie będa mieli teraz przechlapane przez El Temura, niestety.
A swoją drogą, to dla Króla musiał być niezły wstrząs: przemiana zadziornego chłopaka w niemal-kurtyzanę przysposobioną na noc z generałem
| BeeMeR napisał/a: | [
A jaka ta drama jest śliczna wizualnie! zachwycam się nieustannie |
Och, tak! Już pomijając nawet stroje całej obsady - ale cesarskie mostki, pawilony, ogrody, jeziorka - a jak pięknie filmowane!
zooshe - Czw 09 Sty, 2014 09:39
| Trzykrotka napisał/a: |
A swoją drogą, to dla Króla musiał być niezły wstrząs: przemiana zadziornego chłopaka w niemal-kurtyzanę przysposobioną na noc z generałem |
Toż on jej nawet kiedyś wspomnie, że wolał ją jako faceta.
Trzykrotka - Czw 09 Sty, 2014 09:49
| zooshe napisał/a: |
Toż on jej nawet kiedyś wspomnie, że wolał ją jako faceta. |
ten koreański nieustający wątek pod tytułem zmieniło mi się i slinię się do faceta jest dla mnie źródłem nieustannej uciechy Najbardziej podobał mi się własciciel kawiarni z Coffee Prince, który podjął nawet męską decyzję, że zmieni orientację dla obiektu swoich pożądań
Albo teraz - wolne smażenie się Mężulka na ruszcie utajnionych pragień to uczta dla moich oczu. Świrus przynajmniej WIE (co oczywiście wcale nie pomaga - smaży się jeszcze bardziej).
W Empress Ki, na ile podejrzałam odcinek 19 i 20 bez napisów
zooshe - Czw 09 Sty, 2014 10:50
| Trzykrotka napisał/a: |
Najbardziej podobał mi się własciciel kawiarni z Coffee Prince, który podjął nawet męską decyzję, że zmieni orientację dla obiektu swoich pożądań
[url=http://images64.foto...dbm.jpg]Obrazek[/URL] |
Ale najpierw poszedł do lekarza który przepis mu tabletki "na gejostwo".
Zresztą w tej kawiarni nie tylko szef czuł do niej miętę, był tam też taki jeszcze jeden. Przyjaciel tego szefa.
| Trzykrotka napisał/a: |
W Empress Ki, na ile podejrzałam odcinek 19 i 20 bez napisów
|
Oj biedaczek będzie narzekał.
BeeMeR - Czw 09 Sty, 2014 11:06
| Trzykrotka napisał/a: | | SPOILERY jak strusie jaja!!! | Przez chwilę nie wiedziałam spoilery czego i pomyślałam, że może wspomnianego: Kim Soo Ro, a tu Mirae . Oczywiście ode mnie też spoilery: | Trzykrotka napisał/a: | | Kim Shin wygrał proces i zaczyna nowe życie, podobnie Se Joo - wrócił tym razem na dobre. | I wszystko fajnie, do tego nic nie mam, cieszę się też bardzo, że reporterka wyszła z opcji "patrzcie na moje seksowne nogi" do czegoś bardziej ambitnego i stabilnego, ale nie podoba mi się myśl, że obaj panowie mają dalej cierpieć niespełnioną latami miłość do tej samej niewiasty, bo to zostawi jednego z nich nieszczęśliwego, jeśli ona wreszcie na któregoś się zdecyduje, a tego nie życzę żadnemu. To już lepiej żeby te książki oglądali z sentymentu, nie miłości Cieszę się że przynajmniej oppa znalazł swoje drugie pół i się rozmnożył. W drugiej połowie dramy najciekawszą dla mnie relacją i najbardziej iskrzącą byłą ta między oppą a starszą Mirae. Relacje młodszej Mrrae z panami zdechły nad totalnie nieemocjonującymi posiłkami
*koniec spoilerów Mirae*
| Trzykrotka napisał/a: | | W Empress obaj panowie będa mieli teraz przechlapane przez El Temura, niestety. | Obaj są marionetkami, niestety.
| Trzykrotka napisał/a: | Najbardziej podobał mi się własciciel kawiarni z Coffee Prince, który podjął nawet męską decyzję, że zmieni orientację dla obiektu swoich pożądań | Właśnie miałam pytać, jak się miewa Mężulek
Wracając na moment do Faith: (Aniu, spoilery! Ale Ty już chyba i tak wszystko wiesz )
Taka jest moja interpretacja działania portalu. Portal może się i otworzył wcześniej, ale pozwolił przejść generałowi bo wierzył, że się da, a poza tym rozkaz trzeba wykonać, a królową ratować. Gi Cheol był jednym wielkim zwątpieniem i niedowiarstwem, więc przejść nie mógł. A że do tego miał problemy z niestabilnością swojej mocy to pewnie nastąpiło jakieś spięcie i wiadomo jak skończył
| zooshe napisał/a: | | Jeśli chodzi o genealogie to idzie tak: | Zapomniałam od razu - dziękuję ślicznie Jesteś niezastąpionym źródłem informacji (i napisów) gdy trzeba - dziękuję
| Trzykrotka napisał/a: | Po pierwszej przeczytanej z rozpędu stroniczce metod karania Nauczycielki za tekst "uczeń z uniesionymi brwiami niech odłoży komórkę i opuści brwi" też już się poczułam z lekka znieczulona. Zwłaszcza komentarzami "dawaj następny kawałek, już się nie mogę doczekać."
Ciekawostka, kto kogo chędożył w fikołkach do Faith. Bo że, zgodnie z pobożnym życzeniem Moniki, Dowódca (nawet jeszcze nie generał, prosię jedno) rozłożył dla Doktorki kocyk na trawie w ciemnym lesie w celu wiadomym, to oczywiste. I że poczekali na przez chwilę Ognistą Kobietę, bo we dwoje to nuuuda, panie, nuuuda... | I właśnie ze względu na takie pomysły jak odmienianie bohaterów przez wszystkich możliwych innych bohaterów nie czytuję fanfików Nie kręci mnie to ani trochę. Natomiast "pobożne życzenia" względem głównej pary to nieraz rozumiem. Sama krzyczałam w duszy do Kang Chi "przeleć ją" w ostatnim odcinku, gdy drama rzewnie żegnała się z widzami w kolejnej rozciągniętej do niemożliwości scenie, a co do ostatniej nocy przez otwarciem portalu w Faith to sama mam kilka pomysłów jak inaczej można było ją wykorzystać zamiast iść spać ( ). To już choćby pogadać mogli do białego rana... ale literalnie spać? Tuż przed Wielką Niewiadomą vel Kilkuletnim Rozstaniem?
Agn - Czw 09 Sty, 2014 12:11
| Trzykrotka napisał/a: | Nie chcesz wiedzieć, zapewniam, nie chcesz |
To już chyba wiem.
| BeeMeR napisał/a: | | Zresztą wypowiedzi Moniki też nie. |
Mnie się po prostu wydaje, że do tego podeszła zbyt poważnie.
| Trzykrotka napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
A portal otwiera IMHO wiara - a przynajmniej wtedy działa
O widzisz, ta interpretacja mi się bardzo podoba. |
Mnie też. Bo jakoś trzeba wyjaśnić, dlaczego Gi Cheol nie mógł przejść, a Choi Young i Eun Soo - owszem.
Ta wersja mi się podoba.
| Trzykrotka napisał/a: | własciciel kawiarni z Coffee Prince, który podjął nawet męską decyzję, że zmieni orientację dla obiektu swoich pożądań |
Na tym zdjęciu to obok niego naprawdę wygląda jak młody chłopaczek. Jeśli wygląda tak przez całą dramę, to można właścicielowi wybaczyć, że się pomylił.
| zooshe napisał/a: | Ale najpierw poszedł do lekarza który przepis mu tabletki "na gejostwo". |
Khem. Zdaje się, że słuchałaś ostatniej audycji Zakorkowanych?
Trzykrotka - Czw 09 Sty, 2014 12:17
Ja lubię dobrze napisane fikołki - ten warunek jest konieczny. To naprawdę pozwala rozwinąć jakąś historię, którą lubisz, w niespodziewanie szersze horyzonty, albo opowiedzieć więcej o potraktowanym po macoszemu bohaterze (ja na przykład zajęłabym się chętnie wątkiem Wona i Hyun Joo, jej związków z Prezesem oraz historią Hyo Shina - to bohater zasługujący na osobną dramę. W przypadku Heirs piszą głównie ci, którzy stanowczo nie zgadzają się na połączenie w parę Eun Sang i Tana -historie alternatywne czasami są naiwne, czasami pomysłowe - lubię sobie popodziwiać ludzką kreatywność. Lubię też watki erotyczne, czemu nie. Erotyka jest jak najbardziej dla ludzi. Tylko nie znoszę przesady - w niczym.
Edit: mam zaległości w pisaniu o SKK i Arang czeka w kolejce... ale poprawię się. SKK weszło w fazę skwierczenia obu panów i kłopotów przy układaniu się na noc w sypialni - jak dla mnie to jest super kwikowe, z Gosią mamy zabawę. Tylko za szybko padamy wieczorami, starość nie radość
BeeMeR - Czw 09 Sty, 2014 14:12
| Agn napisał/a: | Mnie się po prostu wydaje, że do tego podeszła zbyt poważnie. | Też możliwe - ja to w ogóle takie wyjaśnienia traktuję z mocnym, naprawdę mocnym przymrużeniem oka inaczej się chyba nie da - i pisałam to Monice. Jak również, że doprawdy nie rozumiem, jak można dowódcę (LMH) wziąć za babę Pomijając nawet zupełnie nie-kobiecą sylwetkę i ruchy ma tam naprawdę ładnie eksponowaną grdykę
| Trzykrotka napisał/a: | | SKK weszło w fazę skwierczenia obu panów i kłopotów przy układaniu się na noc w sypialni - jak dla mnie to jest super kwikowe, z Gosią mamy zabawę. | Cieszę się, że i Gosi się podoba, bo że Tobie się spodoba to jakoś nie miałam wątpliwości
zooshe - Czw 09 Sty, 2014 20:06
| Agn napisał/a: |
Na tym zdjęciu to obok niego naprawdę wygląda jak młody chłopaczek. Jeśli wygląda tak przez całą dramę, to można właścicielowi wybaczyć, że się pomylił. |
A także biorąc pod uwagę jej maniery przy stole można mieć wątpliwości.
http://www.youtube.com/watch?v=mY6AedjoyXQ
| Agn napisał/a: |
Khem. Zdaje się, że słuchałaś ostatniej audycji Zakorkowanych? |
Ja słuchałam, to bohater CP najwyrażniej nie słuchał.
Agn - Czw 09 Sty, 2014 20:40
| Trzykrotka napisał/a: | Ja lubię dobrze napisane fikołki - ten warunek jest konieczny. To naprawdę pozwala rozwinąć jakąś historię, którą lubisz, w niespodziewanie szersze horyzonty, albo opowiedzieć więcej o potraktowanym po macoszemu bohaterze (ja na przykład zajęłabym się chętnie wątkiem Wona i Hyun Joo, jej związków z Prezesem oraz historią Hyo Shina - to bohater zasługujący na osobną dramę. W przypadku Heirs piszą głównie ci, którzy stanowczo nie zgadzają się na połączenie w parę Eun Sang i Tana -historie alternatywne czasami są naiwne, czasami pomysłowe - lubię sobie popodziwiać ludzką kreatywność. Lubię też watki erotyczne, czemu nie. Erotyka jest jak najbardziej dla ludzi. Tylko nie znoszę przesady - w niczym.
|
Ja nie lubię, jak ciekawego bohatera sprowadza się do zabawki erotycznej. Dlatego ciężko mi było mieć świadomość, że o moim Snape'ie ktoś pisze jak o gumowej lali.
Z Choi Young Do też bym nie wytrzymała w takim wydaniu. Odnośnie Young Do - marzy mi się lekki i zabawny fikołek o nim, jak to nie cierpi z niespełnionej miłości do Eun Sang, tylko jako dorosły facet idzie dalej. Przy czym wolałabym, by się z ES jednakowoż przyjaźnili. Wiem, za dużo wymagam.
| Cytat: | | A także biorąc pod uwagę jej maniery przy stole można mieć wątpliwości. |
Nie odtworzę w pracy filmiku - czyżby żarła jak świnia? A zatem jest kobietą - dramowe heroiny mają w zwyczaju zachowywać się przy stole jak prosięta.
| zooshe napisał/a: | Ja słuchałam, to bohater CP najwyrażniej nie słuchał. |
Bohater CP pewnie służył jako obiekt badań w tym zakresie.
BeeMeR - Czw 09 Sty, 2014 23:27
Empress Ki odc.9-10
Cesarz został poślubiony, ale nie skonsumowany (przynajmniej nie przez żonę )
I już mu czacha prawie dymi od myślenia czy panna jest chłopakiem, którego zna Poranne ablucje cesarskie były urocze
młoda cesarzowa jest strasznie tendencyjnie pokazana. Nie bardzo wierzę, by córka regenta była tak źle wychowana - rozpieszczona owszem, ale elementarne podstawy zachowania dworskiego powinna znać
a król wygrał pojedynek o dowództwo przy pomocy zjawy ukochanej (ujęcie panny w bieli żywcem wycięte z Braveheart'a).
Odkąd się przebrał w żebracze szatki to nawet mi się trochę bardziej podoba.
Scenografia cudna
|
|
|