Seriale - Dramy, czyli urok Azji
BeeMeR - Nie 05 Sty, 2014 20:57
Dziękować za wyjaśnienie (no tak, było spytać google )
Trzykrotko - też czekam na relację w wolnej chwili
Agn - Nie 05 Sty, 2014 21:06
Ja nie musiałam korzystać z pomocy wujka googla - wiedziałam sama z siebie.
BeeMeR - Nie 05 Sty, 2014 21:31
Agn, to tym lepiej Nie ma się czego wstydzić - jakbym nie chciała wiedzieć, to bym nie pytała
Niedawno wrzucałam to zdjęcie (założyłam, że nie pogniewacie się za powtórkę ) :
Teraz trafiłam na drugie do kompletu i też mi się podoba
(jak ktoś ma więcej to może się nie krępować i podrzucić, nie pogniewam się )
Trzykrotka - Pon 06 Sty, 2014 00:03
| BeeMeR napisał/a: |
Teraz trafiłam na drugie do kompletu i też mi się podoba
|
To drugie nawet piękniejsze! Chyba zacznę czesać internet w poszukiwaniu innych do kompletu - wielkie dzieki
The Werewolf Boy (2012) to film, z tego, co pobieżnie wyczytałam, festiwalowy i pokazywany w wielu miejscach na świecie. Gosia jakimś cudem trafiła wczoraj na plakat, a kiedy zobaczyłam w obsadzie na gooddrama znajome zdjęcie, nic już mnie nie mogło powstrzymać.
Pewna starsza pani mieszkająca w USA otrzymuje tajemniczy telefon, po którym wyjeżdża do KOrei. Wnuczka zawozi ją do starego domu na wsi, w którym mieszkała prawie 50 lat temu.
Kobieta wspomina czas, kiedy wprowadziła się tam z mamą i młodszą siostrą, kiedy była nastolatką. I to, jak w zakamarkach domu odkryły jego tajemnicę: zdziczałego, brudnego chłopca zachowującego się jak pies. Albo wilk. Po początkowej chwili paniki i wstrętu wszystkie kobiety zaczynają się nim opiekować. Nadają mi imię, a nasza bohaterka poświęca mu szczególnie dużo czasu, uzbrojona w podręcznik do .... tresury psów.
Nic więcej nie powiem - trzeba zobaczyć ten film i przepiękną rolę Song Joong Ki> Jest genialnym zwierzęciem, jest wzruszający jako człowiek - chłopiec z uczuciami "na wierzchu."
Film uznano za romans - nie wiem, czy do końca nim był, choć silna więź łącząca dziewczynę i wilka-chłopca była mocnym motywem przewodnim. Najsłabiej wypadła część fantastyczna i bajkowa. Ale to zobaczcie same.
Wachlarz rządzi!
Nowiutka sesja Kim Woo Bina dla First Look bardzo mi się podoba - zdjęć jest dużo, są tu
http://couch-kimchi.com/2...an-of-the-year/
Jedna uwaga: z postawnego chłopaka został cień.. Wychudł tak, że wygląda jak śmierć na chorągwi
Agn - Pon 06 Sty, 2014 10:47
Dla zainteresowanych - jest już nowy odcinek Zakorkowanych!
http://zakorkowani.podoma...T22_00_00-08_00
Tym razem wywiad z Lee Jeong Geolem, koreańskim aktywistą działającym na rzecz homoseksualistów w Korei. Właśnie sobie to wsysam na telefon i będę zaraz słuchać.
Zakorkowani dla ułatwienia zastosowali coś w guście amatorskiego dubbingu (tak przynajmniej napisali na fb).
| BeeMeR napisał/a: | | (założyłam, że nie pogniewacie się za powtórkę ) |
Gniewać się? Za takie piękne zdjęcia? No wiesz? Jakie myśli ci chodzą po głowie!
Trzykrotko, dzięki za wieści o filmie, zdobędę go i obejrzę bez dwóch zdań. ^^
| Trzykrotka napisał/a: | | Jedna uwaga: z postawnego chłopaka został cień.. Wychudł tak, że wygląda jak śmierć na chorągwi |
On zawsze był megaszczupły i długaśny jak pajączek, tylko przy Heirs trochę nad klatą popracował, by było czym się chwalić w przebieralni. Ale tak to dla mnie z niego zawsze był przecinek. Min Ho po Heirs też chudziutki jak patyczek. Nie dziwię się, że spadła im waga, są po naprawdę ciężkiej pracy.
Podoba mi się to zdjęcie z języczkiem, z papierosem (sic!) i pod ścianą, jak jest w czymś błyszczącym i się tak do tej ściany trochę jakby... tulił?
Nie podoba mi się, że prawie na każdym zdjęciu ma jedną minę, jak jakaś Kristen Stewart.
Trzykrotka - Pon 06 Sty, 2014 11:51
| Agn napisał/a: |
Nie podoba mi się, że prawie na każdym zdjęciu ma jedną minę, jak jakaś Kristen Stewart. |
No więc właśnie, a twarz ma tak wychudzoną, że aż oczy w niej wyłażą. I wory pod tymi oczami. Mam wrażenie, że on chyba sobie po Heirs nie odpoczywa, tylko korzysta z pięciu minut sławy. Niedobrze. Sylwetkę to on ma dobrą, taką harelquinową, z szerokimi ramionami i wąską talią.
Kończę już prawie When It's At Night więc może czas na podsumowanie.
To bardzo fajna drama jest. Nie rewelacyjna, bez wybitnych fajerwerków, ale niesamowicie przyjemna w oglądaniu.
Dla zainteresowanych dziełami sztuki, jest sporo skarbów kultury, które zespół powołany do ich odzyskiwania, odzyskuje. Wazy, księgi, piękne malowidła, porcelana z Goreyo, którą tak zachłannie zagarniała w Faith Niebiańska Lekarka, naczynia z brązu, figurki - wszystko to jest. Jest w muzeum, sklepach z antykami, w prywatnych kolekcjach. Historie związane z poszczególnymi artefaktami ułożone są ładnie w czasie, porozciągane pomiędzy odcinkami i przeplecione, tak, że nie tworzy to sieczki z zamknięciem sprawy w pojedynczym odcinku. Do tego dochodzą wątki inne, związane z główną bohaterką, znakomitą funkcjonariuszką zespołu, która równocześnie przez pracę stara się odkupić winy ojca. Wątek ojca, legendarnego złodzieja dzieł sztuki, oraz radzenia sobie z tym "dziedzictwem" to jeden z wątków osobistych. Drugi jest uczuciowy, czyli trójkątny - nasza bohaterka musi wybierać pomiędzy przystojnym szefem, w którym kocha się od dawna, a przybyłym niedawno, równie przystojnym konsultantem. Powiem tylko, że kto lubi patrzeć, jak się całują, nie rozczaruje się.
Kim Sun Ah jest wspaniała.
Jej postać nie jest aż tak genialna, jak Kim Sam Soon, ale i tak urzeka siłą i urokiem. Jej chemia z Lee Dong Gunem jest zadziwiająca; czysta radość.

15 odcinków obejrzałam bez znużenia, a nawet Gosia wciągnęła się przy mnie. Na pewno nie jest łatwo tę dramę zdobyć, bo ma już kilka lat, ale jeśli się uda, to bardzo polecam.
zooshe - Pon 06 Sty, 2014 12:30
Dziękować za przypomnienie, wywiad bardzo ciekawy.
| Agn napisał/a: |
Podoba mi się to zdjęcie z języczkiem, z papierosem (sic!) i pod ścianą, jak jest w czymś błyszczącym i się tak do tej ściany trochę jakby... tulił? |
Wrzucę też cos od siebie Kim Woo Bin w wersji nerdowej
No same powiedzcie czyż nie jest słodki.
Agn - Pon 06 Sty, 2014 13:23
| Trzykrotka napisał/a: | | Sylwetkę to on ma dobrą, taką harelquinową, z szerokimi ramionami i wąską talią. |
Określenie sylwetki: harlequinowa!
| zooshe napisał/a: | | Dziękować za przypomnienie, wywiad bardzo ciekawy. |
Też mi się bardzo podobał. Cieszę się, że czasem zapraszają gości, ale to pierwszy raz, kiedy gościem był Koreańczyk. Przyspawałam się do słuchawek z ciekawości. Wiadomo, że autochtoni mogą powiedzieć więcej niż przybysz z zewnątrz, bo są przesiąknięci tym krajem. Cieszę się, że odpowiadał na pytania otwarcie. ^^
| zooshe napisał/a: | | Wrzucę też cos od siebie Kim Woo Bin w wersji nerdowej |
Widziałam już te fotki, śmiać mi się chce, jak je widzę.
| zooshe napisał/a: | | No same powiedzcie czyż nie jest słodki. |
Chyba go jednak wolę w wersji niebezpiecznej czy eleganckiej. W każdym razie nie słodkiej.
Agn - Pon 06 Sty, 2014 13:29
A teraz coś dla ludzi o mocnych nerwach - Korea Północna i egzekucja na wuju przywódcy:
http://www.tvn24.pl/zdraj...i,384361,s.html
Spokojnie, nie ma żadnych zdjęć ani broń Eru filmiku, ale sama świadomość... Wiecie, co jest najgorsze? Że to jest bardzo możliwe. Niech sobie spece mówią, co chcą, że to niemożliwe - ja myślę, że możliwe. A kolejnych wodzów ktoś powinien rozstrzelać i uwolnić ten kraj z rąk psychopatów.
Agn - Pon 06 Sty, 2014 16:31
Zmiana nastrojów (i piszę znów sama do siebie, ale co tam ). Obejrzałam koreański Le grand chef: kimchi battle. Wrażenia tutaj: http://forum.northandsout...art=3250#378003
BeeMeR - Pon 06 Sty, 2014 16:55
| Trzykrotka napisał/a: | | Mam wrażenie, że on chyba sobie po Heirs nie odpoczywa, tylko korzysta z pięciu minut sławy. Niedobrze. | Ale i dobrze - na tą sławę, sesje i kasę zapracował swoim własnym talentem - więc mu nie żałuję, a gdyby teraz odmawiał, to kto by go chciał później, jak sprawa przycichnie?
(oby nie przycichła i oby odpoczął również, bo faktycznie mizernieje jeszcze bardziej niż przy Heirs )
Dzięki za recenzje - Werewolf boy zwłaszcza mnie interesuje
Agn - Pon 06 Sty, 2014 17:02
| BeeMeR napisał/a: | Ale i dobrze - na tą sławę, sesje i kasę zapracował swoim własnym talentem - więc mu nie żałuję, a gdyby teraz odmawiał, to kto by go chciał później, jak sprawa przycichnie?
(oby nie przycichła i oby odpoczął również, bo faktycznie mizernieje jeszcze bardziej niż przy Heirs ) |
Wiecie, że on jest ledwie 2 lata młodszy od Min Ho? Myślałam, że on tak ze 21 lat może ma, a tu proszę...
zooshe - Pon 06 Sty, 2014 17:41
| Agn napisał/a: |
Wiecie, że on jest ledwie 2 lata młodszy od Min Ho? Myślałam, że on tak ze 21 lat może ma, a tu proszę... |
Fakt większość kwiatków wygląda tak młodo że trudno poznać. Nie płaczcie dziewczyny, ale KWB spotyka się z modelką, widziałam zdjęcie - ładna.
Agn - Pon 06 Sty, 2014 17:56
Zapodałabyś to zdjęcie, byśmy wszystkie razem oceniły, czy aby na pewno ładna...
zooshe - Pon 06 Sty, 2014 18:04
A proszę bardzo, zapodam nawet link do artykuły, który mnie osobiście mocno zdenerwował. Oczywiście oddawanie prezentu komuś innemu jest nieeleganckie, ale robienie z tego powodu szumu jeszcze bardziej.
http://www.soompi.com/201...d/#.UsrhIPukM1I
Agn - Pon 06 Sty, 2014 18:15
Pytanie - ten skichany sweterek jest damski? Bo jeśli tak, to niby jak biedny Woo Bin miałby go nosić? Skoro oddał dziewczynie, pewnie dla faceta się nie bardzo nadawał.
A zresztą nie wiem. Rozumiem rozżalenie fanki, ale z drugiej strony gdyby jej idol zachowywał wszystkie takie prezenty i prezenciki, to musiałby mieć drugie mieszkanie, bo nie byłoby dla niego miejsca. Ja poniekąd domyślam się, że te wszystkie misie i inne prezenty, które fanki namiętnie wręczają swoim idolom, lądują niekoniecznie u obdarowanego. Co miałby z tym robić? Spać z nimi? Odrobina logiki. Inna sprawa, że panienka wybrała sobie koszmarnie wyjątkowy prezent (jakaś limitowana edycja sweterka). Ciekawe, co by zrobiła, gdyby w ogóle nigdy nie dotarł do niego ten sweter. Z mostu by skoczyła?
Dziewczyna Woo Bina, owszem, bardzo, bardzo ładna. Tak patrzę na nich, to ładną parę tworzą. Swoją szosą - jest od niego starsza. Wprawdzie tylko o rok, ale jednak jest. No, no, co to się dzieje w tej Korei!
zooshe - Pon 06 Sty, 2014 18:26
| Agn napisał/a: |
Dziewczyna, owszem, bardzo ładna. Swoją szosą - jest od niego starsza. Wprawdzie tylko o rok, ale jednak jest. No, no, co to się dzieje w tej Korei! |
I co z tego że starsza, znaczy bardziej doświadczona.
A co do prezentu, rozumem że pewnie koszulka była markowa i pioruńsko droga ale, nie każdy nawet drogi prezent jest trafiony. Mogła mu się zwyczajnie nie podobać i zamiast wyrzucić lub trzymać na dnie szafy zrobił bardzo logiczną rzecz przekazał komuś, komu najwyrażniej się podobała.
Sama też wielokrotnie oddawałam perfumy lub kosmetyki których wiedziałam że nie będę używać. Więc skąd to oburzenie wśród fanów, że nawet agencja KWB musi wydawać oficjalne oświadczenie, o tym że są dwie koszulki.
Jasne już w to wierzę.
Agn - Pon 06 Sty, 2014 18:34
| zooshe napisał/a: | | I co z tego że starsza, znaczy bardziej doświadczona. |
Chodzi mi o to, że młodszy facet związał się ze starszą od siebie kobietą - sama wiesz, jak na to patrzą Koreańczycy. Może coś drgnęło. Albo KWB ma to gdzieś i zamiast konwenansów wybrał dziewczynę (wczytałam się, że są razem od 2 lat - ładnie).
| zooshe napisał/a: | | A co do prezentu, rozumem że pewnie koszulka była markowa i pioruńsko droga ale, nie każdy nawet drogi prezent jest trafiony. Mogła mu się zwyczajnie nie podobać i zamiast wyrzucić lub trzymać na dnie szafy zrobił bardzo logiczną rzecz przekazał komuś, komu najwyrażniej się podobała. |
I ja tak myślę. Rozumiem z jednej strony, że wywaliła mnóstwo kasy, straciła na to czas, bo coś się tam żaliła, że trudno to było zdobyć, ale tam do licha - musiała akurat to? Może faktycznie choć markowe, to jednak było badziewne jak pajacykowe wdzianko LMH z Heirs. Jaki facet bez solidnej prowizji nałoży na siebie coś takiego?
Mogła fanka pomyśleć z drugiej strony - dziewczyna KWB nałoży na siebie ten sweterek, a on się do niego będzie tulił. Czyli bliski kontakt ze swetrem będzie jako żywo!
| zooshe napisał/a: | | Sama też wielokrotnie oddawałam perfumy lub kosmetyki których wiedziałam że nie będę używać. |
Mnie też się zdarzało. Ba! Odziedziczyłam też kilka takich zapaszków po koleżance, która woli zapachy innego typu, a dostała... khmm... no, nie leżące w jej guście (natomiast mnie się podobały). To się zdarza.
Nie oddaję na pewno prezentów, które ktoś dla mnie zrobił. Np. mogą mnie ze skóry obedrzeć, ale zakładki od Rielli nie oddam nikomu. Ale to trochę inna sprawa.
| zooshe napisał/a: | Więc skąd to oburzenie wśród fanów, że nawet agencja KWB musi wydawać oficjalne oświadczenie, o tym że są dwie koszulki.
Jasne już w to wierzę. |
Dobry kit to połowa sukcesu, jak mawiają starzy Indianie. Teraz niech się ubiorą tak samo i pójdą na spacer, dadzą sfotografować i będzie po sprawie. Ostatecznie koreańskie parki lubią kupować sobie "matching things". Tak jak w Heirs Kim Tan i Cha Eun Sang mieli takie same buty.
Gdyby ktoś chciał sobie machnąć Woo Bina na tapetę, to znalazłam odpowiednią wielkość obrazka...
Uploaded with ImageShack.us
(Tu macie wielkości obrusa: http://www.thehollywoodne...hoon_center.jpg )
BeeMeR - Pon 06 Sty, 2014 18:55
Ja to w ogóle nie rozumiem problemu, że oddał sweter dziewczynie, która jest dla niego przecież bardzo ważna, jak można się domyślać. Rozumiałabym, gdyby wyrzucił lub oddał na aukcję charytatywną itp. A już wpienienia, że tyle czasu i zachodu to zajęło tez nie rozumiem - przecież nikt jej o to nie prosił, dała bo chciała - na tym polega dawanie prezentów.
Kit z dwoma sweterkami niezły - faktycznie pokazanie się w pasujących mogłoby sprawę "udowodnić" - tylko czy kwestia sweterka naprawdę aż tak wstrząsa fandomem? To ja należę do fanów, którzy kolejne dzieła i tak obejrzą, a sweterki i inne prezenty mają gdzieś
zooshe - Pon 06 Sty, 2014 19:09
| Agn napisał/a: |
Dobry kit to połowa sukcesu, jak mawiają starzy Indianie. Teraz niech się ubiorą tak samo i pójdą na spacer, dadzą sfotografować i będzie po sprawie.
|
I będą musieli kupić kolejny sweter, tylko po to aby udobruchać jakieś sfrustrowane nastolatki, które chyba nie mają ciekawszych rzeczy do robienia w życiu.
Podejrzewam, że gdyby wcale nie przyjął prezentu też było by gadanie, że jest niemiły i nie liczy się z fanami.
Życie celebrytów w Korei naprawdę proste nie jest.
Trzykrotka - Pon 06 Sty, 2014 19:14
Mniam, jakiej urody materiał na tapetkę, wielkie dzieki!
Agn, Ty też masz zakładkę od Rielli? Ja wygrałam moją na ostatnim zlocie i trzymam ją dumnie już w kolejnej książce. Riella
Ale afera z prezentem! Może dziewczyna zrobiła to specjalnie - założyła i wrzuciła zdjęcie zaznaczając: łapy precz, mój ci on. Na wszelkich forach dziewczyny w tej chwili ślinią się do Woo Bina na potęgę, analizując kazdziutki kawałek jego skóry (wiedziałyście, że ma myszkę pod pępkiem ) więc podejrzewam, że nie każda, nawet tak piękna i długodystansowa dziewczyna jak ta jego (jest bardo piękna) musi się czuć z tym bezpiecznie. A z drugiej strony fance pewnie było przykro... Pamiętam, jaką radość sprawił na przykład Shahrukh naszej wspólnej koleżance, nosząc podczas zdjęć do Dona w Berlinie szalik, który dla niego zostawiła w recepcji hotelowej. Super miłe to było, choćby potem oddał go ochroniarzowi. Zdjęcia na oficjalnych portalach zostały.
Rozpisuję się dziś o Woo Binie, bo siedziałam nad tłumaczeniem Heirs i akurat robiłam te pełne emocji kawałki z odcinków pod koniec. A że w Christmas Edition występują w zasadzie trzy osoby, więc pewne rzeczy rzucają się w oczy. A wśród tych rzeczy nie da się nie zauważyć jednego - jak genialnie został zagrany Young Do. Genialnie uszyty z świetnych dialogów, będących mieszaniną ciętego dowcipu, kpiny, czułości i poezji oraz podłości. Z głosu nie do pomylenia z żadnym innym - nie tylko przez barwę, ale intonację i sposób mówienia. A niesamowicie wyrazistego wykorzystania każdego atutu twarzy. Każdy ruch brwi, przymknięcie oczu, cała galeria uśmieszków, skrzywien ust, zagryzania wargi, całe to morze emocji, które przełączał jak za naciśnięciem guziczka - co za spektakl! Tchu mi dziś brakło, zapominałam sprawdzać, jak napisy działają z obrazem.
jako mężczyzna jest mi obojetny, w sensie - nie jest w moim typie i nie ślinię się na jego widok. Ale jako aktor ma wszystko, co uwielbiam i trzymam za niego kciuki pod każdym względem.
Werewolf naprawdę warto zobaczyć, tym razem do Wachlarza. Byłam tak zaskoczona jego grą i wyglądem, że musiałam pokazać go Gosi w SKK Scandal i co powiecie? Oglądamy razem
Obejrzałyśmy też od Sylwestra Arang and the Magistrate
BeeMeR - Pon 06 Sty, 2014 19:46
| Trzykrotka napisał/a: | wiedziałyście, że ma myszkę pod pępkiem | dalibóg nie
| Trzykrotka napisał/a: | Agn, Ty też masz zakładkę od Rielli? | Ma, śliczną, tylko o ile pamiętam zupełnie nie w kolorach Agn - pomarańczow-czarna, dobrze pamiętam?
| Trzykrotka napisał/a: | | jako mężczyzna jest mi obojetny, w sensie - nie jest w moim typie i nie ślinię się na jego widok. Ale jako aktor ma wszystko, co uwielbiam i trzymam za niego kciuki pod każdym względem. | Ma dokładnie tak samo
| Trzykrotka napisał/a: | Obejrzałyśmy też od Sylwestra Arang and the Magistrate | całe?
| Trzykrotka napisał/a: | musiałam pokazać go Gosi w SKK Scandal i co powiecie? Oglądamy razem | No brawo
Trzykrotka - Pon 06 Sty, 2014 19:57
| BeeMeR napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: | Obejrzałyśmy też od Sylwestra Arang and the Magistrate | całe?
|
Całe! Ale to dlatego, że miałyśmy wspólny urlop i leniuchowałyśmy na potęgę. Mam ładne screeny i wrzucę recenzję, jak ją zmontuję.
BeeMeR - Pon 06 Sty, 2014 20:10
Acha, Ania przekazała kilka dram Monice (co najmniej dwie), Monika Faith obejrzała i jej się podobało. Na kolana nie padła (jeszcze ) ale chce więcej. Wprawdzie twierdzi, że główny bohater jej się nie podoba (mówi, że początkowo wzięła go za kobietę, bo wiedziała, że w jednym z filmów jest przebrana za mężczyznę kobieta - SKK Scandal, wiadomo - ale gdy pokazał klatę zmieniła zdanie). Uważa, że ma wielki nos, ale ostatni o którym mówiła w ten sposób to był Shahrukh Khan, na którego punkcie miała niezłą fazę jak i inni w swoim czasie. Dla mnie to faza wyparcia , bo kończyła oglądać do 2 w nocy (wraz z córką, która dosiadła się w 17 odcinku) i nawet wypsło się jej, że googlała głównego aktora i nie poznała na znalezionych fotkach . Poznała go zaś jakoby w Skandalu w roli żebraka - dopiero po dłuższej chwili domyśliłam się, że chodzi o Świrusa - cóż, dopiero zaczyna Ja po Faith to nawet nie wiedziałam, że LMH to LMH .
Agn - Pon 06 Sty, 2014 20:36
| zooshe napisał/a: | | I będą musieli kupić kolejny sweter, tylko po to aby udobruchać jakieś sfrustrowane nastolatki, które chyba nie mają ciekawszych rzeczy do robienia w życiu. |
Biorąc pod uwagę, że wiemy, do czego zdolni mogą być koreańscy fani lub antyfani - nigdy nie wiadomo, co uspokoi sprawę i jaki ten głupi sweter będzie miał rozmach. No bo kurde jak wariatka zechce mu oblać kwasem dziewczynę???
| Trzykrotka napisał/a: | | Rozpisuję się dziś o Woo Binie, bo siedziałam nad tłumaczeniem Heirs i akurat robiłam te pełne emocji kawałki z odcinków pod koniec. A że w Christmas Edition występują w zasadzie trzy osoby, więc pewne rzeczy rzucają się w oczy. A wśród tych rzeczy nie da się nie zauważyć jednego - jak genialnie został zagrany Young Do. Genialnie uszyty z świetnych dialogów, będących mieszaniną ciętego dowcipu, kpiny, czułości i poezji oraz podłości. Z głosu nie do pomylenia z żadnym innym - nie tylko przez barwę, ale intonację i sposób mówienia. A niesamowicie wyrazistego wykorzystania każdego atutu twarzy. Każdy ruch brwi, przymknięcie oczu, cała galeria uśmieszków, skrzywien ust, zagryzania wargi, całe to morze emocji, które przełączał jak za naciśnięciem guziczka - co za spektakl! Tchu mi dziś brakło, zapominałam sprawdzać, jak napisy działają z obrazem. |
Kurczę, piękna laurka. Miło czytać.
| Trzykrotka napisał/a: | | jako mężczyzna jest mi obojetny, w sensie - nie jest w moim typie i nie ślinię się na jego widok. |
Tere-fere! A pół centymetra wyżej było:
| Trzykrotka napisał/a: | | Mniam, jakiej urody materiał na tapetkę, wielkie dzieki! |
*Agn czepialska i złośliwa*
| Trzykrotka napisał/a: | | Agn, Ty też masz zakładkę od Rielli? |
I owszem! Dostałam! Przepiękną. Nie pamiętam, z jakiej okazji, ale trafiła do mnie.
| BeeMeR napisał/a: | | Ma, śliczną, tylko o ile pamiętam zupełnie nie w kolorach Agn - pomarańczow-czarna, dobrze pamiętam? |
Moja przedstawia paryską uliczkę. A zarówno pomarańczowy, jak i czarny kolor b. lubię, przy czym moja zakładka ma bardziej barwy żółty/pomarańcz/niebieski. Nie wiem, o co biega.
| BeeMeR napisał/a: | | Monika Faith obejrzała i jej się podobało. Na kolana nie padła (jeszcze ) ale chce więcej. |
Mwhahahahaa! Już szejtan puka do jej drzwi...
| BeeMeR napisał/a: | | Uważa, że ma wielki nos |
Kto? Min Ho? Wielki nos???
*spogląda z rozkoszą na około setkę jego fotek*
*wraca do rzeczywistości*
Ten zgrabny nosek jest wielki?
Dla pewności* - mówimy o tym panu?
* każdy, nawet najmniejszy pretekst, by wlepić zdjęcie LMH jest dobry
|
|
|