To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

Trzykrotka - Nie 29 Gru, 2013 15:31

zooshe napisał/a:
Główną rolę targanego rozterkami gangstera zagrał Jo In Seong. Na żywo prezentuje się lepiej i ma bardzo ładny uśmiech.

Generał z Frozen Flower :wink:

zooshe napisał/a:

Obawiam się tylko że może nie starczyć im pomysłu na wszystkie 50 odcinków. Już teraz widać, że akcja spowolniła i wciskają jakieś nieistotne zapychacze czasu typu mecz Yuan vs Koryeo. :?

Ja to widzę inaczej. 50 odcinków przewidzianych jest na opowiedzenie jakiegoś kawałka Historii - w sensie dziejów kraju. Tak normalnie (naoglądałam się tego przy Gosi, wiem, co mówię :roll: ) robią to tak, że wypełniają te odcinki nieskończoną ilością bitew/knucia/strategii/narad/podchodów itd. A wszelkie wątki osobiste rozegrane są metodą sztywnych rozmów formalnie odzianych ludzi (tak jakby król zawsze chodził zapięty pod szyję, a ministrowie całymi dnaimi siedzieli wyprostowani przy stołach w sali narad) w ciągle tych samych dekoracjach. Zero chemii między bohaterami, zero jakiegokolwiek porozumienia. Ludzie grają figury historyczne.
W Empress z rzeczy typu mecz, "walka cesarzowych," konflikty między służącymi, komiczno - tragiczne męki cesarza na tle bliskiej mu osoby buduje się normalną dramę - o ludziach uwikłanych w historię, a nie o figurkach przesuwanych po mapie. Gdyby było inaczej, nigdy w życiu nie wyszłabym poza 2 pierwsze odcinki.

Agn - Nie 29 Gru, 2013 15:41

BeeMeR napisał/a:
Jakiej niedobranej? Toć oni doskonale dobrani, cała 4 - każdy wspaniały na inny sposób (każda również), każdy ma inne słabości, które inni pomagają chronić czy maskować - no np. czy Mężulek leczyłby skaleczoną rękę KYS gorzałą? :lol:

Popieram koleżankę BeeMeR! Oni się cudnie uzupełniają i każdy jest na inną nutę. A wszystkich ich można li i tylko ukochać. Nawet wkurzającego Mężulka, toć miewa momenty chwały.
BeeMeR napisał/a:
Swoją drogą panowie noszą ją - jeden za biodra podnosi, drugi przez ramię przerzuca i żaden nie odkryje jej płci póki mu nie łyśnie biustem prosto w oczy :mrgreen:

Ja mam z tego ubaw przy Empress Ki. SKKS to jeszcze jeszcze - ciuchy luźne, żadnych kształtów w zasadzie nie widać, czy to baba czy chłop... co innego przyszła cesarzowa. Zgrabne wdzianko, jak wół widać zaokrąglenie biustu... i nic. :roll:
Swoją szosą właśnie skonstatowałam, kto jest w tle na plakacie Chingoo 2:

Przestańcie się przez chwilę gapić na Woo Bina i popatrzcie w prawo. W prawo, mówię! :wink:
Jak widać teraz już istnieją 3 wielkie powody, by ten film obejrzeć. I wszystkie są na tym plakacie. :mrgreen:
Swoją szosą - następca tronu Koryo jest fajną postacią, taką... silną pod każdym względem. Natomiast książę Yuanu to jakaś c***. :roll: Ładny to on jest, nie powiem, ale ludzie kochani... :roll:
Cytat:
Musiałam uczcić chwilę zachwytu urodą LMH tym avatarem. Że on jest piękny ponad miarę, to ja wiem na co dzień, ale wtedy to jakoś tak... wybitnie rzuciło mi się w oczy.

Pochwalam ze wszech miar, tylko że jeszcze Siwona u ciebie na kiecce nie było, to się kapkę dziwowałam i tyle.
O, znowu Woo Bin! :)
zooshe napisał/a:
Z tą książką to była jedna wielka ściema. Ten mnich już w drugim odcinku zdradził przepis na stworzenie człowieka z gumiho.

Przepraszam, czy tam była jakaś książka kucharska czy ki diabeł? Bo już mam wizję gotowania stwora, by zrobić z niego człowieka. :lol:
zooshe napisał/a:
Główną rolę targanego rozterkami gangstera zagrał Jo In Seong. Na żywo prezentuje się lepiej i ma bardzo ładny uśmiech.

On grał główną rolę w That winter the wind blows, ale ani on ani Kim Bum nie zmusili mnie, bym jechała z tym dalej. Acz potwierdzam - "na żywo" jest fajniejszy niż tylko na zdjęciu.
zooshe napisał/a:
Król Goryeo to nie moja boja bajka. Nie mam nic do aktora po prostu nie jest zupełnie w moim typie.

Ja mam właśnie odwrotnie. Znaczy się facet nieszczególnie w moim typie, aczkolwiek jakby mi się napatoczył przed nos, to kto wie, co by się działo. Natomiast jako postać? Super.
zooshe napisał/a:
Za to cesarz to inna sprawa. :-D Postać momentami tragiczna momentami zabawna.

A tego to bym najchętniej chlasnęła przez łeb, tak mnie piekielnie wnerwia. Może z czasem się ogarnie i nabierze jakiejś... ja wiem? siły? wyrazu? Na razie co o nim sądzę, macie powyżej. :?

BeeMeR - Nie 29 Gru, 2013 16:03

Agn napisał/a:
Zgrabne wdzianko, jak wół widać zaokrąglenie biustu... i nic. :roll:
To samo było w GFB - plus śliczna, kobieca twarzyczka - ale to pewnie tez standard :mrgreen:

A jeśli idzie o Gu Family Book jest to tajemnicza księga pozwalająca Gumiho zmienić się w człowieka po spełnieniu 3 warunków podczas 100-dniowej modlitwy - jest w tytule dramy....
Spoiler:

za to w treści za bardzo się nie pojawia - ot, wzmiankowana kilka razy a de facto nawet nie użyta :shock:


Cytat:
Przestańcie się przez chwilę gapić na Woo Bina i popatrzcie w prawo. W prawo, mówię! :wink:
Powinnam go skądś kojarzyć? :mysle:
zooshe - Nie 29 Gru, 2013 16:50

Trzykrotka napisał/a:

Generał z Frozen Flower :wink:

To właśnie on.

Trzykrotka napisał/a:

W Empress z rzeczy typu mecz, "walka cesarzowych," konflikty między służącymi, komiczno - tragiczne męki cesarza na tle bliskiej mu osoby buduje się normalną dramę - o ludziach uwikłanych w historię, a nie o figurkach przesuwanych po mapie. Gdyby było inaczej, nigdy w życiu nie wyszłabym poza 2 pierwsze odcinki.

Tak tylko że o ile w pierwszych odcinkach akcja była szybsza i zmieniało się miejsce tak teraz nie licząc kilku epizodów w wiosce objętej zarazą, wszystko dzieje się w pałacu. A same intrygi pałacowe choć ciekawe maja podobny schemat. Ci "dobrzy" są o krok od wykrycia ale w końcu udaje im się przechytrzyć tych "złych".
Z czasem robi się to przewidywalne.
Poza tym dlaczego jeszcze nikt nie umarł. Była wojna co chwila są o krok od śmierci, ale jakimś cudem wszyscy główni bohaterowie żyją i tak pewnie będą się bawić w kotka i myszkę do końca dramy.

Tak samo mam zarzuty do prowadzenia postaci bohaterki. Najpierw z niej robią silną babkę a teraz zachowuje się jak potulna myszka. Czemu?? :cry2:

Agn napisał/a:

Swoją szosą właśnie skonstatowałam, kto jest w tle na plakacie Chingoo 2:
Jak widać teraz już istnieją 3 wielkie powody, by ten film obejrzeć. I wszystkie są na tym plakacie. :mrgreen:

Tak widziałam go, ale w dalszym ciągu obstaję przy dwóch pierwszych.
Jak do tej pory widziałam go tyko w Wojowniku Musa i teraz w Empress Ki, ale nie powalił mnie na kolana. Przez cały czas ma jedną zaciętą minę, co nie jest nawet takie złe, bo w tych nielicznych momentach kiedy próbuje się uśmiechać wypada groteskowo.

Agn napisał/a:
Swoją szosą - następca tronu Koryo jest fajną postacią, taką... silną pod każdym względem.
Może gdyby grał go inny aktor.

Agn napisał/a:

A tego to bym najchętniej chlasnęła przez łeb, tak mnie piekielnie wnerwia. Może z czasem się ogarnie i nabierze jakiejś... ja wiem? siły? wyrazu? Na razie co o nim sądzę, macie powyżej. :?

Jak sama powiedziałaś nie ważne jak mężczyzna zaczyna, ważne jak kończy. Sama postać kojarzy mi się z Klaudiuszem: Jąka się, jest tchórzliwy i aby przeżyć musi udawać głupszego niż jest w rzeczywistości, ale przy odrobinie szczęścia jeszcze pokaże na co go stać.

BeeMeR napisał/a:


A jeśli idzie o Gu Family Book jest to tajemnicza księga pozwalająca Gumiho zmienić się w człowieka po spełnieniu 3 warunków podczas 100-dniowej modlitwy - jest w tytule dramy....
Spoiler:

za to w treści za bardzo się nie pojawia - ot, wzmiankowana kilka razy a de facto nawet nie użyta :shock:


Nie wiem czy spoiler jest tutaj faktycznie potrzebny, skoro zdradza jedynie to co i tak nie miało miejsca w dramie. :-D
Moja teoria tycząca tytułu jest taka, że w trakcie kręcenia zmieniła się koncepcja i zrezygnowano z tego wątku, a że plakaty zostały już wydrukowane to zostawili jak jest, nawet jeśli nie trzyma się to kupy.

BeeMeR - Nie 29 Gru, 2013 22:48

Marry hinm if you dare - odc 1.
Hmmm, mało jestem zachwycona - w ogóle nie jestem zachwycona :roll:
Bohaterka jest tak niedociumana, że o matko :frustracja:
Ja wiem, że to początek i pewnie się ogarnie, ale to masakra jest chwilami :zalamka:
Jak szybko zmieni tą okropną fryzurę? *pyta z nadzieją*
Najgorsze jest jednak to, że sceny są mocno przegadane, co powoduje odczucie dłużyzny.

Agn - Nie 29 Gru, 2013 23:15

Zapomniałam o czymś i wstydam się. Miałam zamiar napisać od razu rano, ale najpierw było śniadanie, potem telefon, potem cośtam... i zapomniawszy. Dopiero jak się zobaczyłam z Anaru mi się przypomniało i jak mantrę w myślach powtarzałam, żeby nie zapomnieć. Rzecz jasna ciężko już było po takim czasie przypomnieć sobie, o co szło i co robił, ale niemniej...
Min Ho był pewnie zajęty pałętaniem się po snach BeeMeRka, cóż, odwiedził mnie inny pan - otóż Woo Bin najwyraźniej miał wolną chwilę, więc przywdział czarny garnitur i białą koszulę i prezentując się tak, że można by go natychmiast najzwyczajniej w świecie ZJEŚĆ stał sobie chyba oparty o jakiś regał i najpierw przeglądał jakąś książkę, a potem zaczął rozpinać mankiety. :slina:
Wydaje mi się, że jednakowoż był to sen z podtekstem erotycznym, bo rozpinanie mankietów jest dla mnie b. seksowne.
Z drugiej strony nie pojmuję, dlaczego, do ciężkiej zarazy, byłam tylko obserwatorem snu, jakbym telewizję oglądała, zamiast plątać się przy nim i pomagać mu przy tych chrzanionych mankiecikach!
Niestety, czas wszystko zepsuł i dzień sporo przytłumił - nie pamiętam już, czy coś więcej się działo w tym śnie, mam wrażenie, że nie, choć Anaru ma teorię, że za wcześnie się obudziłam. *facepalm* To bardzo możliwe. Sniff...
BeeMeR napisał/a:
Powinnam go skądś kojarzyć? :mysle:

Jeśli już zaczęłaś Empress Ki, to owszem.
Cytat:
Jak sama powiedziałaś nie ważne jak mężczyzna zaczyna, ważne jak kończy

O tym, jak skończy, to się dowiemy dopiero... yyy... jak to wyliczyłyście? Finał w kwietniu?
zooshe napisał/a:
Tak widziałam go, ale w dalszym ciągu obstaję przy dwóch pierwszych.

Przyznaję, że dla mnie najważniejszym powodem jest powód na samym środku plakatu. :mrgreen:

BeeMeR - Nie 29 Gru, 2013 23:28

Agn napisał/a:
Min Ho był pewnie zajęty pałętaniem się po snach BeeMeRka
Nie dziś, a szkoda. Dziś śniły mi się krasnoludki, takie 15cm, z którymi wraz maszerowałam po lamperii wzdłuż ściany, a potem poszliśmy przeszukiwać wysypisko w poszukiwaniu jedzenia :zalamka:

Jednakże Min Ho nigdy mi się nie śnił z podtekstem erotycznym, najbliższe było zdejmowanie marynarki w wersji CH. :mrgreen:
A sen zacny :kwiatki_wyciaga:

zooshe - Nie 29 Gru, 2013 23:38

Pisałam swego czasu o nowej dramie Age of Feeling / Inspiring Generation, w której ma wystąpić Kim Jae Wook, czyli sexy kości policzkowe.
Ogólnie o samej dramie nie wiele wiadomo oprócz tego, że będzie to drama historyczna osadzona w latach 30tych w Szanghaju i opowiada o miłości, przyjaźni i walce o niepodległość. Zdjęcia promocyjne na których aktorzy noszą stroje z epoki prezentuję się rewelacyjnie ale jest jedno wielkie ALE.

Właśnie zajarzyłam kto gra role główną i zaczęłam się zastanawiać czy warto aż tak poświęcać się dla KJW.
Spoiler:




Agn zazdroszczę snu. Widać KWB lubi bardziej pałętać się to snach niż LMH, a rozpinanie mankietów może być bardzo seksowne. :serduszkate:

Agn - Nie 29 Gru, 2013 23:43

BeeMeR napisał/a:
Nie dziś, a szkoda.

A, bo teraz to on prawdopodobnie odpoczywa. Z Chin już wrócił i gdzieś się zaszył. Tak ostatnimi czasy zasuwał (i znowu się, biedak, przeziębił), że się nawet fani zaczęli cieszyć, że nie ma żadnych nowych obrazków ani info, bo wnioskują, że wreszcie odpoczywa.
BeeMeR napisał/a:
Jednakże Min Ho nigdy mi się nie śnił z podtekstem erotycznym, najbliższe było zdejmowanie marynarki w wersji CH. :mrgreen:

Min Ho zdejmował marynarkę i ty nie widzisz podtekstu??? :shock:

Agn - Nie 29 Gru, 2013 23:46

zooshe napisał/a:
Właśnie zajarzyłam kto gra role główną i zaczęłam się zastanawiać czy warto aż tak poświęcać się dla KJW.

Nieeee... kojarzę?
zooshe napisał/a:
Agn zazdroszczę snu. Widać KWB lubi bardziej pałętać się to snach niż LMH, a rozpinanie mankietów może być bardzo seksowne. :serduszkate:

Zależy w czyim wykonaniu. Jakby LMH odpinał mankieciki, a nie daj Eru jeszcze zdejmował zegarek, to bym zeszła z tego łez padołu tak jak stoję... :serduszkate:

zooshe - Nie 29 Gru, 2013 23:51

BeeMeR napisał/a:
Jednakże Min Ho nigdy mi się nie śnił z podtekstem erotycznym, najbliższe było zdejmowanie marynarki w wersji CH. :mrgreen:


Ja to widzę tak. LMH cały emanuje erotyzmem więc wszystko z nim związane ma podtekst erotyczny.

Agn - Nie 29 Gru, 2013 23:52

zooshe napisał/a:
LMH cały emanuje erotyzmem więc wszystko z nim związane ma podtekst erotyczny.

A to swoją szosą. :serduszkate:

zooshe - Nie 29 Gru, 2013 23:55

Agn napisał/a:

Nieeee... kojarzę?


Hehehehe nie poznałaś. Ja w pierwszym momencie też nie.
Mała podpowiedz: F4.

Agn - Pon 30 Gru, 2013 00:02

Któryś z BBF? :mysle: Niby który??? :shock:
Trzykrotka - Pon 30 Gru, 2013 00:04

Ksieciunio??
Nie wierzę, że tak wyrósł... Może też się ogarnął aktorsko? Temat dramy ciekawy...

BeeMeR - Pon 30 Gru, 2013 00:05

Agn napisał/a:
Min Ho zdejmował marynarkę i ty nie widzisz podtekstu??? :shock:
zooshe napisał/a:
Ja to widzę tak. LMH cały emanuje erotyzmem więc wszystko z nim związane ma podtekst erotyczny.
Poddaję się - zresztą zdejmowanie marynarki było seksowne, przyznaję :twisted:

Drugi odcinek Mi-rae’s Choice był jakby żwawszy i ciekawszy, ale dalej jestem daleka od zachwytu :roll:

zooshe - Pon 30 Gru, 2013 00:06

Trzykrotka napisał/a:
Ksieciunio??
Nie wierzę, że tak wyrósł... Może też się ogarnął aktorsko? Temat dramy ciekawy...


Brawo :cheerleader2:

Agn - Pon 30 Gru, 2013 09:05

Już raczej zaczynałam podejrzewać najlepszego kumpla Min Ho (Kim Joon, ten czwarty z F4, który rzadko się odzywał). To na pewno on? Nie masz jakiegoś innego zdjęcia?
(Btw fryz ma fajny.)
Cytat:
Poddaję się - zresztą zdejmowanie marynarki było seksowne, przyznaję :twisted:

Sama widzisz!

Trzykrotka - Pon 30 Gru, 2013 11:44

Czy ja dobrze widzę? Agn ubrana w Woo Bina :thud: Piękna sukienka :kwiatek: :kwiatek: zdjęcie też wyjątkowo ładne.

Agn napisał/a:
Już raczej zaczynałam podejrzewać najlepszego kumpla Min Ho (Kim Joon, ten czwarty z F4, który rzadko się odzywał). To na pewno on? Nie masz jakiegoś innego zdjęcia?
(Btw fryz ma fajny.)

To on, można poznać po kościach policzkowych, Księciunio, jakby właśnie wyszedł z wojska. Zooshe, trzymaj rękę na pulsie z tą dramą, bo epoka mi się podoba, może warto będzie choćby przepuścić ją przez test 2 odcinka? Przez który ja ciągle nie mogę przepuścić Let's Eat, choć zaopatruje się w niezbędne materiały.

Ruszyłam trochę z 19 Heirs i przeszłam poza połowę napisów, może uda mi się na początku przyszłego roku dokończyć :kwiatek: I zaczęłam robić Christmas Special - o tyle jest łatwiej, że wszystko już było, a trudniej, bo tekstu przez szybki montaż jest zatrzęsienie.

SKK Scandal odcinek 8
O, robi się poważnie. "Elektorscy" chodzą za Yoon Shikiem, choć ich dowódca jest pewien, że to nie od jest Czerwonym Posłańcem. Zdaje się, że minister jednak upatrzył sobie w nim kozła ofiarnego :-| A Mężulek - czy nie wpakował się w coś głupiego z namolną córką ministra? Buuu, nie lubię tej aktorki (widzę ją w już chyba czwartej dramie, wciąż tak samo wyłupiastą :roll: ) ani tej postaci.
Ale :serce: Świrus oglądający wstążki na targu - ach-ach... I nawet sobie kucyka połowicznego upiął. Świetna postać :oklaski:

BeeMeR napisał/a:

Drugi odcinek Mi-rae’s Choice był jakby żwawszy i ciekawszy, ale dalej jestem daleka od zachwytu :roll:

:wink: Uprzedzałam, to drama z rodzaju "snujących się." Na początku rzeczywiście przytłacza nadmiar tekstu - trzeba wyjaśnić szybko całą intrygę z przyszłości, oraz zamiary ajummy. Mi Rae to nic przy ajummie - Mi Rae. Ta baba doprowadzała mnie do szału....
Potem, kiedy Mi Rae zacznie już pracę jako scenarzystka, będzie lepiej :przytul: Ale fryzurę zmieni dopiero gdzieś w połowie, lojalnie uprzedzam :wink:

Agn napisał/a:
a potem zaczął rozpinać mankiety. :slina:
Wydaje mi się, że jednakowoż był to sen z podtekstem erotycznym, bo rozpinanie mankietów jest dla mnie b. seksowne.

Aaaa..... :slina: :slina: :slina: to tak jak dla mnie! Aż mi się miękko w kolanach zrobiło. Cholera, nie bawię się tak. Czemu mnie się coś takiego śni raz na pięć lat? :foch2:

Agn napisał/a:


Agn napisał/a:
Swoją szosą właśnie skonstatowałam, kto jest w tle na plakacie Chingoo 2:

:serduszkate: Dobrzy twórcy, dobrzy! :excited: To już są trzy powody do czekania na Chingoo 2 - choć oczywiście i bez dwóch zdań, bez środkowego czekanie nie miałoby takiego smaczku i napięcia.
Mnie się w Empress obaj panowie ogromnie podobają, ale każdy inaczej. Król nie podoba mi się za bardzo jako mężczyzna - w spoczynku tak, jak najbardziej, ale Joo Jin Moo on ma bardzo dziwną i niezbyt ładną mimikę, już w Frozen Flower przyglądałam się temu podejrzliwie. Natomiast jako Król mnie zachwyca. Był zawadiacki na początku, teraz jest skupiony na celu, skoncentrowany, emanuje osobowością. I ten piękny głos - uwielbiam. Z kolei Cesarz jako postać jest na zmianę do zabicia, albo do przytulenia. Strasznie niedojrzały gówniarz, którego symbolem jest dla mnie pieczęć i orzech :roll: Aktor podoba mi się bardzo - i Ji Chang Wook sam w sobie i jego robota. Rysuje tę postać bardzo pięknie, grą wybija się z całego tłumu, jest plastyczny, żywy, bardzo współczesny w emocjach i mimice.
Ja też uważam, że Huizong się póki co przyczaił, choć może raczej - siadł na tyłku i boi się wychylić. Podejrzewam, że dopiero obecność Seun Nyang obudzi w nim ducha walki. Już nawet widać pierwsze przebłyski. Ale jak on miał być inny? Całe życie przeganiany z miejsca na miejsce, w ciągłym strachu o życie. Nawet jako cesarz klęka przed regentem, który nie traci żadnej okazji, żeby nim pozamiatać podłogę. I otoczony pomiotem El Temura, nawet w sypialni ma tę małą żmijkę (bardzo mi się podoba aktorka grająca cesarzową - żonę, zresztą obie cesarzowe są świetne). Żadnych umiejętności, żadnego zaplecza, odwagi, nic. A inteligentny, co jeszcze bardziej go dołuje, bo dobrze wie, jak jest. Nawet jego macocha i sojuszniczka robi z niego w pewnym momencie po prostu inseminatora :obrzydzenie: I do tego (jakby było mało) niepewność własnej orientacji (dość się nafantazjował o chłopaku z Koryo :lol: ). Co się dziwić, że nie może się pozbierać. I że przylgnął jak dziecko do swojej osobistej służącej, choć gra przed nią pana i władcę...
Ji Won mniej mi się - o dziwo - podoba. Jako chłopak była świetna, teraz jest nijaka. I gra wytrzeszczem, jak Amrish Puri nie przymierzając.
Mam wrażenie, że po serii "pałacowej" akcja znów zrobi teraz jakiś zakręt :oklaski:

Anaru - Pon 30 Gru, 2013 12:40

Agn napisał/a:
Niestety, czas wszystko zepsuł i dzień sporo przytłumił - nie pamiętam już, czy coś więcej się działo w tym śnie, mam wrażenie, że nie, choć Anaru ma teorię, że za wcześnie się obudziłam. *facepalm* To bardzo możliwe. Sniff...

Ja tylko mówiłam, że jakby sie obudziła później to pewnie rozpinałby spodnie :wink:

BeeMeR napisał/a:
Nie dziś, a szkoda. Dziś śniły mi się krasnoludki, takie 15cm, z którymi wraz maszerowałam po lamperii wzdłuż ściany, a potem poszliśmy przeszukiwać wysypisko w poszukiwaniu jedzenia :zalamka:

:rotfl: :rotfl: :rotfl:

U mnie chyba będzie przestój w dramach, a powód jest tu http://forum.northandsout...7606.htm#377606

Chyba, że dam radę wieczorami na małym kompiku. Na razie szczerze mówiąc wszystkiego mi sie odechciało i mam ogólny opad witek :grobek: .

BeeMeR - Pon 30 Gru, 2013 13:54

Anaru napisał/a:
U mnie chyba będzie przestój w dramach
Aniu, :przytul:
Dramy nie zając, nie uciekną nigdzie - mam jednak nadzieję, że Faith będziesz pomalutku, powolutku ciągnąć dalej, choćbyś miała i ćwiartować generała :kwiatek:

Trzykrotka napisał/a:
:serce: Świrus oglądający wstążki na targu - ach-ach... I nawet sobie kucyka połowicznego upiął. Świetna postać :oklaski:
Aaa, on to ujął mnie już w pierwszym odcinku, zasłaniając pannie oczy gdy jednocześnie bił niedoszłego porywacza :serduszkate: a z biegiem czasu tylko coraz cudniejszy jest :serce:
Akcja pod drzwiami i wewnątrz pokoju pamięci "tuż po" zorientowaniu się w tożsamości KYS też byłą piękna :rotfl: A Mężulek jedyny taaaki niezorientowany :P

Wachlarz też jest przecudny :serce: - być może kiedyś uważałam wachlarze za niemęskie, ale od bojowego wachlarza w Faith wszystko się zmieniło :mrgreen: To bardzo interesujący atrybut jest :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Na początku rzeczywiście przytłacza nadmiar tekstu - trzeba wyjaśnić szybko całą intrygę z przyszłości,
Kiedy właśnie po "dlaczego" przemknęliśmy dość szybko, nawet powtarzając kilka razy "ten zły, tego uwiedź" (akurat ta ostatnia uwaga całkiem mi się spodobała - tj. ten młody podoba mi się zdecydowanie bardziej nie tylko z urody, ale i charakteru (jest lekko nierealnie miły, zupełnie nie jak bohater pierwszoplanowy, który ciągnie za nadgarstek, krzyczy "rób tak jak ja chcę" i takie tam. Ergo: pierwszoplanowym jest zapewne ten drugi, a ten zostanie wiernym kolegą :P (Tj. tak by pewnie było, gdyby drama miała konkretne rozwiązanie :roll: )) - ale sporo było takiego plapla, które pewnie nadawało charakter (przegadany) dramie i jakoś tam charakteryzowało postaci :roll:
Trzykrotka - Pon 30 Gru, 2013 14:18

BeeMeR napisał/a:

Wachlarz też jest przecudny :serce: - być może kiedyś uważałam wachlarze za niemęskie, ale od bojowego wachlarza w Faith wszystko się zmieniło :mrgreen: To bardzo interesujący atrybut jest :mrgreen:

Wachlarz to równie znakomity atrybut prawdziwego mężczyzny, jak na przykład... no nie wiem.. pierścienie na palcach Young Do. W ogóle nie kojarzą się ze zniewieścieniem, a i siłę ciosu mogą zwiększyć...


BeeMer napisał/a:
ten młody podoba mi się zdecydowanie bardziej nie tylko z urody, ale i charakteru

I mnie też, choć dramę zaczęłam oglądać dla tego drugiego. Zresztą teraz oglądam z nim When It's At Night i zachwycam się z odcinka na odcinek coraz bardziej :serduszkate:
Młody skradł moje serce absolutnym emanującym od niego ciepłem, pięknymi spojrzeniami i wytrwałością, z jaką dążył do swego. I ma piękną barwę głosu, co uwielbiam u mężczyzn. Ale i prezenter niedługo wyjmie kij z d*** i okaże się nie tylko miły, ale seksowny. Odcinek z pierwszym pomysłem Mi Rae na reportaż to będzie - bardzo ładny, nie pamiętam który.

Edit: to po zdjęciu, nie żałujmy sobie!
Lee Dong Gun "ten starszy" w cywilu i z wojskową fryzurą

Jung Yoon Hwa "ten młodszy" sam i z zespołem

BeeMeR - Pon 30 Gru, 2013 14:42

A widzisz, pierścienie i sygnety to mi się nigdy nie wydawały niemęskie, bo to i atrybut książęcy i biskupi, a wachlarze to głównie jednak kobiece mi się wydawały przez długie lata - ale już dawno nie :P Takim wachlarzem to też można wiele - a to zasłonić, wskazać, odepchnąć, bić - co dusza zapragnie.

Trzykrotka napisał/a:
Młody skradł moje serce absolutnym emanującym od niego ciepłem, pięknymi spojrzeniami i wytrwałością, z jaką dążył do swego. I ma piękną barwę głosu
Właśnie :serce: Acz ma wejrzenie leciutko przypominające mi Księciunia, to jest znacznie bardziej interesujący bez dwóch zdań. Tylko mam nadzieję, że jeśli ten drugi złagodnieje, to ten okaże jakiś pazur - zaplecze w postaci pochodzenia ma.
Ta scena była bardzo ładna:

(obok powinno wyświetlić miniaturkę Kang Chi (nie pamiętam oryginalnego imienia aktora, Lee Seung cośtam) z dzieckiem - dziecko ma absolutnie zachwycającą fryzurkę i brewki :lol: z niezrozumiałych względów miniaturka nie chce się wkleić :mysle: )

Drugi miał więcej żywiołowych scen do zagrania: wypadek drogowy, kłótnie, przekomarzanki, ucieczki, gonitwy nieśmiertelne ciągnięcie za rękę, chlustanie wodą w twarz - iskrzenie między bohaterami jest.

Jestem w odc. 3 - będzie pierwszy reportaż :)

Trzykrotka - Pon 30 Gru, 2013 15:50

BeeMeR napisał/a:

Ta scena była bardzo ładna

:serduszkate: O tak... a widziałaś już tę, kiedy siedzą razem, oboje mokrzy, pod jednym kocykiem? Albo oglądają jego pierwszy film - etiudę ze szkoły filmowej i on tak się w nią wpatruje, kiedy ona wpatruje się w ekran.... Ech.....
No i już niedługo do akcji wkroczy "ta czwarta" - bardzo ciekawy wątek, niejednoznaczny.

Matko, jakie piękne jest to zdjęcie Kang Chi (też nie mogę zapamiętać nazwiska aktora :roll: ) z dzieckiem :serce:

BeeMeR - Pon 30 Gru, 2013 16:00

Trzykrotka napisał/a:
O tak... a widziałaś już tę, kiedy siedzą razem, oboje mokrzy, pod jednym kocykiem? Albo oglądają jego pierwszy film - etiudę ze szkoły filmowej i on tak się w nią wpatruje, kiedy ona wpatruje się w ekran.... Ech.....
Nie, ale rozumiem, że mam na co czekać *zaciera ręce* :twisted:

Za to była śliczna scena z tym drugim:

Oplatający ją niby przypadkiem krawat, wchodzące w oczy jabłko Adama, żyły na męskich rękach itd - oj, Koreańczycy to potrafią kręcić takie sceny :serduszkate: i robią to bardzo zdecydowanie dla kobiet :oklaski:
Scena prysznicowa też jakaś będzie? *nieśmiało pyta*

Trzykrotka napisał/a:
No i już niedługo do akcji wkroczy "ta czwarta" - bardzo ciekawy wątek, niejednoznaczny.
Ta potrącona samochodem? Już mnie irytuje jak wchodzi na dziecinne tony ;)

Drama zapunktowała u mnie trochę przez poruszenie niełatwych tematów społecznych:
- niepełnosprawność
- starość w kontekście utraty stanowiska pracy, nawet jeśli ta "starość" jest dość umowna tutaj ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group