Richard Armitage - Robin Hood 2006 w TVP!
Marija - Śro 14 Mar, 2007 21:26
| Alison napisał/a: | | To mię Maryś jak zwykle zwiódł na manowce. Że dzisiaj nareszcie środa i tak mi się skojarzyło, | Czemu ja, i dlaczego jak zwykle? Co ja znowu narobiłam niechcący? :oops: Chyba się rano cieszyłam głośno, że już środa i dlatego .
Harry_the_Cat - Czw 15 Mar, 2007 00:55
Nie wiem, jak tam u Was, ale u mnie już czwartek
Linki tym razem, bo nie mam siły walczyć z żabą:
http://i133.photobucket.c...%206/cap182.png
http://i133.photobucket.c...%206/cap100.png
http://i133.photobucket.c...%206/cap082.png
A ponieważ ta postać też jest bliska, jak widzę, Waszym sercom - odrobina Tai-Chi :
http://i133.photobucket.c...%206/cap094.png
Alison - Czw 15 Mar, 2007 08:26
| Marija napisał/a: | | Alison napisał/a: | | To mię Maryś jak zwykle zwiódł na manowce. Że dzisiaj nareszcie środa i tak mi się skojarzyło, | Czemu ja, i dlaczego jak zwykle? Co ja znowu narobiłam niechcący? :oops: Chyba się rano cieszyłam głośno, że już środa i dlatego . |
No właśnie! Tem mnie zwiodłaś. Ale nie gniewam się, wszak wczoraj byłam na weselu, tego żaden charłaczny Robin by mi nie zastąpił :razz:
Alison - Czw 15 Mar, 2007 08:30
Ta pozycja się nazywa "trzymanie kuli"
Rysiek ... z tym drugim chyba zdradzę szarego Tobika, i to na pulpicie! :oops:
Marija - Czw 15 Mar, 2007 20:57
Oooo!!!!!!!!!!! Ooooooooooooo! Wszystkich Tobików, wszy-stkich :oops: 20 godzin 10 minut :razz: ...
trifle - Czw 15 Mar, 2007 22:26
Tobik? Szary? Kto zacz?
Harry_the_Cat - Pią 16 Mar, 2007 01:47
Przypominam, że dziś piątek
http://i133.photobucket.c...%206/cap268.png
http://i133.photobucket.c...%206/cap315.png
http://i133.photobucket.c...%206/cap432.png
Marija - Pią 16 Mar, 2007 07:58
Dziewięć godzin z minutami. Czuję narastającą histerię .
Alison - Pią 16 Mar, 2007 08:08
| trifle napisał/a: | Tobik? Szary? Kto zacz? |
To taka tapetka w tonacjach szarości z Tobikiem w sztruksowej marynarce i wełnianym szalu mmmm.
Marija, a co Ty się tak podniecasz? No wiesz, nie posądzałam Cię, że Robin Hood i to taki, tak Cię poruszy :razz:
Marija - Pią 16 Mar, 2007 08:10
| Alison napisał/a: | | Marija, a co Ty się tak podniecasz? No wiesz, nie posądzałam Cię, że Robin Hood i to taki, tak Cię poruszy :razz: | Dostrajam się do wątku :grin: . Robin? W ostateczności mogę go usynowić .
Alison - Pią 16 Mar, 2007 08:19
| Marija napisał/a: | | Alison napisał/a: | | Marija, a co Ty się tak podniecasz? No wiesz, nie posądzałam Cię, że Robin Hood i to taki, tak Cię poruszy :razz: | Dostrajam się do wątku :grin: . Robin? W ostateczności mogę go usynowić . |
Uff, no to mi ulżyło
MiMi - Pią 16 Mar, 2007 16:18
A ja znowu nie będę mogła obejrzeć RH :cry: Ślicznie więc proszę Kota o streszczenie
laura - Pią 16 Mar, 2007 17:16
Z odcinka na odcinek Robin wydaje mi się coraz bardziej chłoptasiowaty ??:
Kaziuta - Pią 16 Mar, 2007 17:56
No fajnie zobaczyłam tylko końcówkę. Zapomniałam
Harry_the_Cat - Pią 16 Mar, 2007 17:57
Streszczenie w drodze
Gosia - Pią 16 Mar, 2007 17:59
Dzis mozna bylo zobaczyc wstrzasajacy żolty dziergany sweterek Marian
Ale Rys mial TAKIE spojrzenia i TAKIE wejscia
P.S. Robin od poczatku byl chloptasiowaty.
Anonymous - Pią 16 Mar, 2007 18:05
Ja sie rozpływałam. Mama zaczęła herezję głosić, że on wcale nie jest aż taki ładny.
No Marion nie pomyslała o związku z Guyem mamo toz to pierwsza myśl jaka się rzuca jak się go zobaczy :oops:
laura - Pią 16 Mar, 2007 18:05
| Gosia napisał/a: | | Robin od poczatku byl chloptasiowaty. |
Wczesniej nie zwracało to mojej uwagi,a teraz kojarzy mi się z jakimś latającym po lesie dzieciakiem(już bardziej męski jest nawet szeryf)
kas1a - Pią 16 Mar, 2007 18:15
Hm... sweterek nazwałabym robionym maszynowo gdzieś w Chinach... E tam, Guyowi się podobał napewno więc... mnie też... Spojrzenia cudowne i teksty takie że po prostu Mariana nigdy nie pojmę no ale taka jej rola (a propos, czy nie uważacie że ona coś gra bez przekonania napewno się musi strrrasznie pilnować żeby się na niego nie rzucić... pewnie kręcą każdą scenę po pięć razy żeby wyszła wystarczająco ozięble )
malmik - Pią 16 Mar, 2007 18:20
| Gosia napisał/a: | Dzis mozna bylo zobaczyc wstrzasajacy żolty dziergany sweterek Marian
Ale Rys mial TAKIE spojrzenia i TAKIE wejscia
P.S. Robin od poczatku byl chloptasiowaty. |
Ten ziółty sfeterek daje po oczach - od razu stwierdziłam, że trzeba tą modę szerzej rozpropagować - chyba sie Marion ubiera w marksie i spenserze
Gosia - Pią 16 Mar, 2007 18:26
| kas1a napisał/a: | napewno się musi strrrasznie pilnować żeby się na niego nie rzucić... pewnie kręcą każdą scenę po pięć razy żeby wyszła wystarczająco ozięble ) |
Mam nadzieje
Choc w sumie uwazam z kolei, gdzie ten Guy ma oczy?
Chyba ze Marian byla jedyną w okolicy kobietą
Ona pasuje do Robina jak ulał
Harry_the_Cat - Pią 16 Mar, 2007 18:27
| MiMi napisał/a: | A ja znowu nie będę mogła obejrzeć RH :cry: Ślicznie więc proszę Kota o streszczenie |
Mnie tam długo prosić nie trzeba...
Odcinek 6 - część 1:
Szeryf ma chytry plan - cel: chłysek w skarbcu.... Całość dzieje sie na tyle szybko, że łatwo nie załapać...
W międzyczasie chłystek działający z ramienia sanepidu odwiedza lokalnego rzeźnika i podczas rutynowej kontroli zgłasza pewne zastrzeżenia co do higieny pracy i jakości produktów... Niestety inspekcja zostaję przerwana dość brutanie, w związku z czym chłystek i jego przyjaciel..... ratują się ekstremalną ucieczką....
Piekny Guy ma głowę pełną planów.... ale tuz za brama spotyka napadniętą - przez gang chłystka najwyraźniej przeoryszę - Piękny Guy pięknie pochyla się nad piekna przeoryszą o ... nieco egzotycznej urodzie...
W lesie, gang odzianych w stylowe zielone rybaczki kumpli chłystka robi napad na prosty wóź... Ale, ale, chłystek ma głowę na karku (gdzieżby indziej), więc oczywiscie okazuje się, ze tak naprawdę napadli na kolesia, który liczy królewskie podatki!!!! No to bach - plan! Przejąć pieniądze. Księgowy ma w tym pomóc, a jako gwarancja jego pomocy... młdy Cedryk (syn) przywiązany zostaje do drzewa... (Co oni maja z tymi drzewami ??? )
Odstawiwszy przeorysze do zamku Piękny Guy udaję sie do królowej Tai-Chi z darami. Następuje uprzejma wymiana zdań podczas której pada delikatna aluzja....."You need a husband" Marian wiadomo, bystrzacha nie jest, więc oddaje Pięknemu Guyowi podarek w stylu Accessorize ale tej jest wytrwały i "will keep giving"...
Luki w sposobie myślenia Marian dostrzega nawet jej ojciec, który ogólnie rzecz biorąc nie miałby nic przeciwko takiemu zięciowi.
(sorry, że tak wolno, ale mam problemy z żabą... ) cdn...
Gosia - Pią 16 Mar, 2007 18:31
Tak Tai-chi Marian bylo powalające
Harry, jeszcze tego najwazniejszego przywiazania do drzewa nie bylo, wiec nie spoileruj
Masz racje co do Sanepidu
P.S. Accessorize?
Harry_the_Cat - Pią 16 Mar, 2007 18:37
| Gosia napisał/a: | | P.S. Accessorize? |
To sklep, który sprzedaje pierścionek - powinnam tu wpisać Bijou cos tam, ale nie wiem, jak to sie pisze...
Gosia - Pią 16 Mar, 2007 18:49
Bijouterie
Ale skoro to Anglia i Robin Hood, to "Accessorize" stosowniejsze, tylko ja jestem niedouczona w kwestii języka angielskiego
|
|
|