Bardzo ładne video Harry.trifle - Śro 29 Paź, 2008 23:40
Deanariell napisał/a:
jego niepokój uznałabym za uzasadniony - nie ma przy nich najmniejszych szans Gonzo jeden
Ojej...
Deanariell napisał/a:
No co? My tak żyjemy! Od piątku do piątku
Zdecydowanie nie podoba mi się taka wizja... Obejrzałam sobie Mystery Spot dziś. Ciekawe, czemu ten duszek/bożek się zgodził cofnąć czas znowu.. Podobało mi się, jak Sam - jak już po tym wszystkim się obudził - wstał i uściskał brata. Pierwszy raz chyba! Straszne, wiedzieć, że brat umrze i nie móc nic zrobić.. Harry_the_Cat - Czw 30 Paź, 2008 00:06
trifle napisał/a:
Deanariell napisał/a:
No co? My tak żyjemy! Od piątku do piątku
Zdecydowanie nie podoba mi się taka wizja...
O, to wcale nie jest tak strasznie - jest jakiś rytm, masz cały tydzień na powtórki i rozpamiętywanie poprzedniego odcinka... Harry_the_Cat - Czw 30 Paź, 2008 07:39 Promopics do "I know what you did last summer": http://www.sfuniverse.com...mer-promo-pics/
Ruby trifle - Czw 30 Paź, 2008 08:34 Mam już wszystkie dotychczasowe odcinki z czwartej serii
Włączyłam sobie Monster Movie na chwilę i akurat z całego odcinka natknęłam się na moment, kiedy Dean mówi, że jego yyy pupa jest gładka jak u niemowlaka i że znowu jest dziewicemDeanariell - Czw 30 Paź, 2008 15:17
Nieźle się zapowiada, nie powiem "Sam tells brother what happened during those months Dean was in Hell and how Ruby saved his life." No, no...
Harry śliczny ten filmik z youtube, który ostatnio wklejałaś Ładnie zrobiony.
trifle napisał/a:
Włączyłam sobie Monster Movie na chwilę i akurat z całego odcinka natknęłam się na moment, kiedy Dean mówi, że jego yyy pupa jest gładka jak u niemowlaka i że znowu jest dziewicem
Taaaaaa... to wyznanie robi duże wrażenie Wyobrażam sobie uczucia i miny wszystkich "fangirls'ów" Jensena na całym świecie Nie mówiąc o chwilach, kiedy całował tę blondynkę... Ciekawe jakie to musi być uczucie, skoro nawet demony są pod wrażeniem tych ust? Ech...trifle - Czw 30 Paź, 2008 15:28
Deanariell napisał/a:
"Sam tells brother what happened during those months Dean was in Hell and how Ruby saved his life."
Ooo To jeszcze sporo przede mną
Riella, najlepsze jest to Twoje "Ech..." na końcu nyota - Czw 30 Paź, 2008 16:15 Trudno się nie przyłączyć do tego Ech...
No ale całe szczęście jutro piątek praedzio - Czw 30 Paź, 2008 16:54 aneby - Czw 30 Paź, 2008 21:26
Deanariell napisał/a:
No co? My tak żyjemy! Od piątku do piątku
A czy komuś to przeszkadza ? !
Przynajmniej jakiś cel w życiu - piątek
To już jutro
Cytat:
jak już po tym wszystkim się obudził - wstał i uściskał brata. Pierwszy raz chyba!
Mnie też się podobała ta scena. Rozczuliłam się To nie ostatni taki braterski uścisk Harry_the_Cat - Czw 30 Paź, 2008 22:34 A propos TIH - podoba mi się ten cover z soundtracku: http://pl.youtube.com/watch?v=etNiF21uUZEAdmete - Pią 31 Paź, 2008 13:26 Siódmy jeszcze nie jest obejrzany, ale znalazłam już zwiastun do odcinka 8 -
Mnie się to kojarzy z opowiadaniem Bułyczowa Świeży transport złotych rybek praedzio - Pią 31 Paź, 2008 20:09 Zaczęłam siódmy odcinek i co? Witamy w świecie celtyckich legend!
Przecież dziś wigilia Samhain!Admete - Pią 31 Paź, 2008 22:20 No tak Samhain Odcinek niesamowity. Poważny - mimo paru elementów komediowych. Przez większość czasu siedziałyśmy jak przymurowane i słówkiem się nie odezwałyśmy. Bardzo intensywne sceny rozmów braci z aniołami. Dla fanek Sama to musiał być trudny i męczący emocjonalnie odcinek.
Spoiler:
Mogłam się tego domyślić - ta cała sytuacja była testem dla Dean'a i tak naprawdę nie wiemy czy zdał egzamin, czy też oblał. Anioły ponownie pokazały, że nie są milusimi stworzeniami ze skrzydłami. Uriel to dobrze napisana i zagrana postać - wcale nie jest "ociężały" - bardzo podobał mi się jego sposób poruszania na końcu Potrafi być bezwzględny. To postac z kategorii bohaterów, których "kochamy nienawidzieć" Natomiast Castiel ewoluuje w ciekawym kierunku - anioł, który ma wśtpliwości. Nie wiem czy to dobrze wróży na przyszłość. Kolejna piękna rozmowa Deana z Castielem:
"Tell me something, Dean. When your father gave you an order - didn't you obey?" I oczywiście rozmowa na samym końcu. Kolejna pieczęć złamana - apokalipsa coraz bliżej...
Aragonte - Pią 31 Paź, 2008 22:36
praedzio napisał/a:
Zaczęłam siódmy odcinek i co? Witamy w świecie celtyckich legend!
Przecież dziś wigilia Samhain!
A ja tego nie oglądam!
I prędko nie obejrzę, po jednym pracowitym tygodniu (50 godzin pracy w trzy dni, jakieś pięć godzin snu) zapowiada mi się następny podobny Admete - Pią 31 Paź, 2008 22:44 Ale w końcu obejrzysz...
Nie mogłam się oprzeć - znalezione na Lj u lostmemento:
Harry_the_Cat - Pią 31 Paź, 2008 23:43
Admete napisał/a:
No tak Samhain Odcinek niesamowity. Poważny - mimo paru elementów komediowych. Przez większość czasu siedziałyśmy jak przymurowane i słówkiem się nie odezwałyśmy. Bardzo intensywne sceny rozmów braci z aniołami. Dla fanek Sama to musiał być trudny i męczący emocjonalnie odcinek.
Spoiler:
Mogłam się tego domyślić - ta cała sytuacja była testem dla Dean'a i tak naprawdę nie wiemy czy zdał egzamin, czy też oblał. Anioły ponownie pokazały, że nie są milusimi stworzeniami ze skrzydłami. Uriel to dobrze napisana i zagrana postać - wcale nie jest "ociężały" - bardzo podobał mi się jego sposób poruszania na końcu Potrafi być bezwzględny. To postac z kategorii bohaterów, których "kochamy nienawidzieć" Natomiast Castiel ewoluuje w ciekawym kierunku - anioł, który ma wśtpliwości. Nie wiem czy to dobrze wróży na przyszłość. Kolejna piękna rozmowa Deana z Castielem:
"Tell me something, Dean. When your father gave you an order - didn't you obey?" I oczywiście rozmowa na samym końcu. Kolejna pieczęć złamana - apokalipsa coraz bliżej...
Odcinek świetny! Mimo że miałam pewien rozjazd między dzwiękiem a obrazem... ale wiadomo - piątek to piątek
Spoiler:
Uriel podobał mi się bardzo, całkowicie zgadzam się z Admete. Na linii anioły-bracia faktycznie było bardzo intensywnie... Fajne scena spotkania Sama z Castielem - nie do końca byłam pewna, czy Castiel uściśnie tę rękę... Sam był taki przejęty No a potem zrobiło się poważnie. I naprawdę noremalnie nie mogę wyjść z podziwu dla tego, jak te sceny były napisane i zagrane! dla całej czwórki.
Egzorcyzmy Sama były niesamowite - widać, że nie trenował No i to spojrzenie Deana - było tak intensywne, że paliło... Nie wiem, czy to była ulga, czy ciekawość, czy zawiedzenie... Po trochu wszystkiego chyba... No i Uriel mówiący Samowi, żeby spytał Deana, co pamięta z piekła... Jak Kripke to robi??? Ten sezon jest już na takim poziomie, że to prawie nie do wytrzymania! (ale ja to wszystko dzielnie zniosę!)
A. Było parę napraaawdę obrzydliwych momentów... Ujęcie z gardła...
Harry_the_Cat - Pią 31 Paź, 2008 23:44
Admete napisał/a:
Ale w końcu obejrzysz...
Nie mogłam się oprzeć - znalezione na Lj u lostmemento:
Widziałam je kiedyś. Są świetne! Even God likes Dean Winchester better!Caitriona - Sob 01 Lis, 2008 00:01 Avki niesamowite! aneby - Sob 01 Lis, 2008 00:04 Noooo, były momenty ......
Spoiler:
Żyletki były obrzydliwe, a ja wtedy jadłam...
P.S. Aniołów od dziecka wyobrażałam sobie jako takie dobre istoty, a tu surprise
Harry_the_Cat - Sob 01 Lis, 2008 00:10
aneby napisał/a:
Noooo, były momenty ......
Spoiler:
Żyletki były obrzydliwe, a ja wtedy jadłam...
P.S. Aniołów od dziecka wyobrażałam sobie jako takie dobre istoty, a tu surprise
Ale to Kripke jest I tak w ogóle, to mi się ta koncepcja całkiem podoba.
Spoiler:
Anioły to istoty stworzone przez Boga, ale może jak człowiek - ułomne. To Bóg jest wszechwiedzący i Nieomylny. Może anioły nie mają jednak takiej szerokiej perspektywy?
aneby - Sob 01 Lis, 2008 00:23 Anioły przede wszystkim są posłuszne Bogu, a jeżeli nie, to wtedy nie są aniołami.
Spoiler:
Dla potrzeb scenariusza Castielowi dodano element "ludzki"- wątpliwości. Nie sadzę, żeby anioły kwestionowały wolę Boga i rozważały czy to, co On każe jest właściwe, czy nie.
Anioły przede wszystkim są posłuszne Bogu, a jeżeli nie, to wtedy nie są aniołami.
Spoiler:
Dla potrzeb scenariusza Castielowi dodano element "ludzki"- wątpliwości. Nie sadzę, żeby anioły kwestionowały wolę Boga i rozważały czy to, co On każe jest właściwe, czy nie.
Aaaa, to na pewno. Ale to by wtedy nie było za bardzo w klimacie SPNu praedzio - Sob 01 Lis, 2008 07:32 A ja się tylko dziwiłam, jak Dean Winchester był w stanie zeżreć tyle cukierków???
I co tam wrzeszczał, gdy ujrzał zasyfioną Impalę? Pewnie nic cenzuralnego... (oglądałam bez literek)