To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL Next Generation

praedzio - Wto 17 Cze, 2008 21:12

ależ skąd! :D Możesz krzyczeć, płakać i zachwycać się do woli, tylko nie musisz zdradzać szczegółów (niektórych).
A zresztą - przyganiał kocioł garnkowi. ;)
No i skoro Aragonte nie ma żadnych obiekcji w tym temacie, to ja już się nie wtrącam :D

Aragonte - Wto 17 Cze, 2008 21:21

Nie mam nic przeciwko także dlatego, że te spoilery wydają się przewidywalne :wink:
Harry_the_Cat - Wto 17 Cze, 2008 21:23

"Crazy is in there. And I just hung up on it" :mrgreen:
Anonymous - Wto 17 Cze, 2008 21:42

U la la - sie porobilo. Caitus i Kot Juniorami :D
Pogratulować :D

Admete - Wto 17 Cze, 2008 21:43

Aragonte - Caitri to stara wyjadaczka :)
Aragonte - Wto 17 Cze, 2008 21:50

Si, si, to nie Caitri, tylko ja jestem supernaturalną młodszą siostrą :mrgreen: (wtajemniczoną dopiero w I sezon i kawałeczek drugiego :wink: )
Anonymous - Wto 17 Cze, 2008 22:02

ach no tak - tak mnie te mlaski z kotem rozkojarzyły... :roll:
praedzio - Wto 17 Cze, 2008 22:06

W ramach odstresowania się przed jutrzejszym dniem, pomiędzy Kartą Nauczyciela a Rozporządzeniem MENiS przypominam sobie czołówki oglądanych przeze mnie niegdyś seriali. Tak przypadkiem trafiłam na filmik z Cienia Anioła. Myślę, że co poniektórych tutaj zainteresuje... :mrgreen:
http://pl.youtube.com/wat...feature=related

Anonymous - Wto 17 Cze, 2008 22:06

Tyle nowicjuszek się namnożyło, że temat rozkwitł bujnie i co jeden dzień to jedna strona :wink:
Ale Sammy to naiwny był z tą obietnicą wiadome jest, ze Dean w życiu by jej nie spełnił.

praedzio - Wto 17 Cze, 2008 22:22

No, cóż, był na tyle pijany, że potrzebował tylko zapewnienia Deana, że spełni jego prośbę.
Zachowywał się trochę, jak duże zranione dziecko... Miałam ogromną ochotę go przytulić, albo chociaż pogłaskać po łepetynie, kiedy wtulał się w poduszkę ;)

Trochę z innej beczki - popłakałam się i zasmarkałam ze śmiechu: http://www.youtube.com/sw...Yd6tgjmcI&hl=en

Anonymous - Wto 17 Cze, 2008 22:26

praedzio napisał/a:
Zachowywał się trochę, jak duże zranione dziecko..

ma absolutnie takie prawo. Nie miał bidu;la prawdziwego dzieciństwa. Biedny Sam
praedzio napisał/a:
Miałam ogromną ochotę go przytulić, albo chociaż pogłaskać po łepetynie, kiedy wtulał się w poduszkę

bardzo często mam taki odruch i pragnienie. Nie wiem to jego męski magnetyzm, czy może mi się już instynkt macierzyński włącza :mysle:

Aragonte - Wto 17 Cze, 2008 22:31

lady_kasiek napisał/a:
praedzio napisał/a:
Miałam ogromną ochotę go przytulić, albo chociaż pogłaskać po łepetynie, kiedy wtulał się w poduszkę

bardzo często mam taki odruch i pragnienie. Nie wiem to jego męski magnetyzm, czy może mi się już instynkt macierzyński włącza :mysle:

Też mam taki odruch :mrgreen:
Sammy :serce2:
Wiecie co, może to działa magnetyzm duuużego (metr dziewięćdziesiąt coś tam, prawda? :wink: ) faceta o chłopięcym wdzięku, zniewalającym uśmiechu, który wydaje się budzić zaufanie, a jednocześnie ciut niepokoić, który dąży do normalności, a jednocześnie wie, że nie ma na nią szansy, więc jest rozdarty... No jak mu nie współczuć i nie chcieć go przytulić, no jak??? :serduszkate: :rumieniec:

Strasznie chaotyczne te moje refleksje, mam nadzieję, że poza siostrami supernaturalnymi nikt tego nie czyta :-P :lol:

Anonymous - Wto 17 Cze, 2008 22:38

Aragonte napisał/a:
Wiecie co, może to działa magnetyzm duuużego (metr dziewięćdziesiąt coś tam, prawda? ) faceta o chłopięcym wdzięku, zniewalającym uśmiechu, który wydaje się budzić zaufanie, a jednocześnie ciut niepokoić, który dąży do normalności, a jednocześnie wie, że nie ma na nią szansy, więc jest rozdarty... No jak mu nie współczuć i nie chcieć go przytulić, no jak???

Aragonte to po prostu kwintesencja tego o co chodzi. :oklaski:

Harry_the_Cat - Wto 17 Cze, 2008 22:53

praedzio napisał/a:
W ramach odstresowania się przed jutrzejszym dniem, pomiędzy Kartą Nauczyciela a Rozporządzeniem MENiS przypominam sobie czołówki oglądanych przeze mnie niegdyś seriali. Tak przypadkiem trafiłam na filmik z Cienia Anioła. Myślę, że co poniektórych tutaj zainteresuje... :mrgreen:
http://pl.youtube.com/wat...feature=related


Ktorych? :D
Nie cierpię tej piosenki, ale temat nie najgorszy ;)

przy drugim też się popłakałam ze śmiechu... :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Caitriona - Wto 17 Cze, 2008 23:16

Uwielbiam tą piosenkę! ;)
A drugie mi pisze że nie jest już dostępne...

Harry - Team Dean - suuuper! :mrgreen:

I ze mnie żaden tam nowicjusz, ja stara fanka ;) :D

Admete - Wto 17 Cze, 2008 23:17

Nie otwiera mi się ten link od Praedzia. Sammy to taki duży miś, ale z Dean'em nikt się nie może równać. Tu z kolei działają piekne oczy i wdziękitakiego pozornego luzaka. A tak naprawdę w środku jest wrażliwość i dużo odpowiedzialności za innych. Normalnie twardziel z zasadami ;-)
Harry jaki piękny bannerek! To teraz ogłosiłas światu, że należysz do supernaturalnej sekty :-D

Aragonte - Wto 17 Cze, 2008 23:22

Taaaa... miś nadziany demonem, świetny koktail :-P
Nie mówię, że Dean mi się nie podoba, ale gdybym miała zamieszkać z którymś z braci W., to jednak z Samem. Co do Deana, to miałabym jednak poczucie straszliwej niepewności, że będzie - choćby przez czysty nawyk - igrał z mymi uczuciami i szczerzył się do lasek :roll:
Nie czułabym się bezpieczna, wolę już Sama, nawet z demonicznym nadzieniem :wink:

praedzio - Wto 17 Cze, 2008 23:27

Admete napisał/a:
Nie otwiera mi się ten link od Praedzia.

Spróbuj tutaj: http://pl.youtube.com/watch?v=O--MRlQwFd0

Sammy też jest wrażliwy i to nawet bardzo. Z tym, ze on tego nie ukrywa, dlatego zresztą często jest obiektem kpin starszego brata. Dean natomiast swoją wrażliwość chowa głęboko. No... może nie dość głęboko... Przed Supernaturalnymi Siostrami nic się nie ukryje. :P

Aragonte, kiedyś powiedziałam coś bardzo podobnego, jak ty teraz ;) Tylko już nie pamiętam gdzie... Chyba na supernaturalnym forum :mysle:

Harry_the_Cat - Wto 17 Cze, 2008 23:29

Ale ja raczej z Deanem nie bede mieszkać, wiec mogę się w nim kochać spokojnie :mrgreen:

a propos banerka - mam zawsze straszne problemy z tymi rozmiarami 400 x 50 :roll:
ale musze jeszcze pocwiczyc...

Caitriona - Wto 17 Cze, 2008 23:30

Admete napisał/a:
ale z Dean'em nikt się nie może równać

Amen, siostro! :D

Admete - Wto 17 Cze, 2008 23:34

No ja sie w Dean'e kocham jako w postaci fikcyjnej, więc mu wolno mnóstwo rzeczy ;-)
Harry_the_Cat - Wto 17 Cze, 2008 23:34

Admete napisał/a:
No ja sie w Dean'e kocham jako w postaci fikcyjnej, więc mu wolno mnóstwo rzeczy ;-)


exactly!

Anonymous - Wto 17 Cze, 2008 23:35

wszystko
Caitriona - Wto 17 Cze, 2008 23:35

A poza tym Dean podrywa wszytsko co się rusza, ale w sumie marzy o spokoju i ładnym domku ;)
Harry_the_Cat - Wto 17 Cze, 2008 23:37

:rotfl: Oj, Cait...


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group