To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

BeeMeR - Czw 26 Gru, 2013 21:27

Agn napisał/a:
tu elegancko zaczesany
Zaczesany też mi się podoba :mrgreen:

Cytat:
Li i jedynie :slina:
Cieszę się, że nie jestem sama w odbiorze :mrgreen: - Ani też się podobało to zdjęcie - zadziwiające :mrgreen: .

Moje odkrycie dnia: ta piosenka z Heirs śpiewana jest przez Choi Jin Hyuka (Wona):
https://www.youtube.com/watch?v=jfY5cjvJnrE
W GFB też śpiewał:
https://www.youtube.com/watch?v=wM82cRltXmE

Ja Tana najmniej lubię, bo go tylko lubię, podczas gdy pozostałych bardzo lubię, a generała nawet uwielbiam :serduszkate: . Daleka jestem od wieszania na nim psów - swój urok też chwilami ma. Ale chwilami mnie denerwuje. Ot co.

Trzykrotka - Czw 26 Gru, 2013 23:04

O ty patrz, o GFB wiedziałam (Suzy też śpiewała w GFB), ale o piosence z Heirs nie - dzięki.

A propos muzyki - buty mi dziś spadły, kiedy to zobaczyłam. Skoro o Heirs mowa...
Ostatnio gdzieś znalazłam informację że śliczny Yoon Chan Young, czyli Kang Min Hyuk, jest, podobnie jak Lee BoNa - Krystal, członkiem zespołu muzycznego (nie boysbandu, chwała Bogu) CNBlue. Wyszukałam z ciekawości - popatrzcie na teledysk

https://www.youtube.com/watch?v=4p3cKsDCA0Y

Gdybyście nie rozpoznały, albo nie dostrzegły, to w składzie mamy:
na froncie Jung Yong Hwa, czyli mój ulubiony czebol z Marry Him If You Dare
Na drugiej gitarze Lee Jong Hyun, czyli Colin z AGD
i na perkusji nasz słodki Przewodniczący....
Czwartego pana nie kojarzę...

Tu ich lepiej widać
https://www.youtube.com/watch?v=SuOJ59ra63g

Zdziwniej i zdziwniej....

Anaru - Czw 26 Gru, 2013 23:44

BeeMeR napisał/a:
Moje odkrycie dnia: ta piosenka z Heirs śpiewana jest przez Choi Jin Hyuka (Wona):

To on śpiewa? :shock: Świetnie facet śpiewa :shock:

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
Hłe, hłe, hłe. Ten WZROK! Widziałam już to zdjęcie. Buty spadają. Tak, BUTY. Tam zdecydowanie napisałam BUTY. I nie miałam niczego innego na myśli, jak tylko BUTY. *mantruje się* buty buty buty buty buty...
Przez głowę, nie? :twisted:

Te, które nie lecą, trzyma golf? :twisted:

Czy któraś z Was w ramach odświeżania sobie Tana tłumaczy może ostatnie dwa odcinki? :kwiatek:

Trzykrotka - Pią 27 Gru, 2013 00:02

Tłumaczę 19. Ale do 20 nie mam serca... Nawet ta 19 idzie mi opornie.
BeeMeR - Pią 27 Gru, 2013 00:30

Już i za 19 wielkie dzięki :kwiatki_wyciaga:

Ja kończę powoli GFB - pożegnałam Tysiącletniego (de facto Dwudziestoletniego ;) ) Demona :cry2:
To się w gruncie rzeczy nie mogło inaczej skończyć - tak jest dobrze.
Choi Jin Hyuk ma świetny głos - i w piosence wychodzi dobrze i jako narrator jest genialny :serduszkate:

Natomiast rozbraja mnie, jak w połowie walki dobrze mogą stanąć i odbyć pogawędkę, a źli tak po prostu czekają aż skończą gadać :lol:
Podobał mi się zaś motyw pojedynku dziewczyny z Gonem a dokładniej to jak szybko i na kilka sposobów udowodnił, że się do niego nie umywa :szacuneczek:

Aragonte - Pią 27 Gru, 2013 20:01

Wpadam przelotnie, żeby donieść, że mój chrześniak faktycznie leci do Korei - na dwa tygodnie, jeszcze w styczniu, na razie czeka na paszport.
Ale będzie tam zesłany czysto pracowo, więc na autografy LMH, Hyun Bina czy Siwona za bardzo nie liczcie :wink:
*znika*

BeeMeR - Pią 27 Gru, 2013 20:12

Aragonte napisał/a:
mój chrześniak faktycznie leci do Korei
Ciekawa jestem, jakie będzie miał wrażenia :mysle: daj znać jak coś opowie :kwiatek:
Agn - Pią 27 Gru, 2013 21:33

BeeMeR napisał/a:
Zaczesany też mi się podoba :mrgreen:

To masz w wersji ruchomej: http://youtube.com/watch?v=vGIEuGu_r4U
Nie wiem dokładnie co on tu gada, ale z grubsza są to życzenia noworoczne dla chińskich fanów.
Mniejsza o to co gada, bo to pewnie nie jest jakieś fascynujące. Ale jak wygląda... :slina:
Trzykrotka napisał/a:
Gdybyście nie rozpoznały, albo nie dostrzegły, to w składzie mamy:
na froncie Jung Yong Hwa, czyli mój ulubiony czebol z Marry Him If You Dare
Na drugiej gitarze Lee Jong Hyun, czyli Colin z AGD
i na perkusji nasz słodki Przewodniczący....
Czwartego pana nie kojarzę...

Może jeszcze nic nie zagrał. Ale faktycznie niemal same znane twarze. Wprawdzie Marry him... nie widziałam jeszcze, ale perkusistę i basistę rozpoznaję bez pudła. :D
Cytat:
Tłumaczę 19. Ale do 20 nie mam serca... Nawet ta 19 idzie mi opornie.

Dobra, to ja się naprawdę wezmę za 20tkę i już.
Aragonte napisał/a:
Wpadam przelotnie, żeby donieść, że mój chrześniak faktycznie leci do Korei - na dwa tygodnie, jeszcze w styczniu, na razie czeka na paszport.
Ale będzie tam zesłany czysto pracowo, więc na autografy LMH, Hyun Bina czy Siwona za bardzo nie liczcie :wink:
*znika*

Ej, wracaj! Jak coś opowie, to nam opowiesz, co? *słodkie oczka*
Pracowo czy nie, może zdoła coś zobaczyć? Ale mu zazdroszczę...

BeeMeR - Pią 27 Gru, 2013 21:37

Agn napisał/a:
To masz w wersji ruchomej:
Dziękuję uprzejmie :kwiatek:
Wszystko ok, tylko to różowe tło... :zalamka:

A tu już wprawdzie po świętach, ale co tam:

Agn - Pią 27 Gru, 2013 21:42

BeeMeR napisał/a:
Wszystko ok, tylko to różowe tło... :zalamka:

Ty się ciesz, że to tylko tło! To mógł być jego rozkoszny sweterek.
BeeMeR napisał/a:
A tu już wprawdzie po świętach, ale co tam:

Aaaaaaaaaaaaaaaawwwwwwwwwww!

BeeMeR - Pią 27 Gru, 2013 23:46

Gu Family Book

skończyłam. Aaaa! :zalamka: No chyba jeszcze nie widziałam tak nudnego, rozwodnionego finału :roll:
Owszem, widziałam trochę nijakie, czy pospiesznie łatające luźne wątki w jakąś całość, ale tak rzewnego, nadmiernie rozciągniętego, pustego pożegnania z dramą i jej bohaterami zaiste jeszcze nie.
Już nie mówiąc oo tym, jak niedorzecznie traktowana jest tu śmiertelnie postrzelona osoba :zalamka: (Jak i poprzednio bohater ze strzałami w placach :roll: )
Spoiler:
Ja to miałam ze dwa błyskotliwe pomysły jak uratować pannie życie za pomocą dwóch innych gumiho, ale z żadnego nie skorzystano :foch2:
a) obudzić tatusia gumiho by nakapał pannie krwią na ranę (skoro się nie nadział na nóż tylko śpi, to czemu nie? Ja bym tam nie miała nic przeciwko, nawet niezależnie od panny :P )
b) zrobić pannie ćwierć-gumiho, żeby ją uleczyło od środka- skoro (skoro miała dość siły na wycieczki nad wodę i kolacje...)


Summa summarum: oglądało mi się nieźle, ale chwilami pojawiają się nieliche dłużyzny. Jest tu sporo uroczych pobocznych postaci, ale najlepszym bohaterem jest oczywiście Tysiącletni Demon :serce:

zooshe - Sob 28 Gru, 2013 10:07

BeeMeR napisał/a:
Gu Family Book
Spoiler:

b) zrobić pannie ćwierć-gumiho, żeby ją uleczyło od środka- skoro (skoro miała dość siły na wycieczki nad wodę i kolacje...)



Nie no. Na ten drugi pomysł to bym w życiu nie wpadła. :rotfl:

BeeMeR - Sob 28 Gru, 2013 10:21

zooshe napisał/a:
Nie no. Na ten drugi pomysł to bym w życiu nie wpadła. :rotfl:
No widzisz, jaka ja kreatywna jestem - tj. zmęczona - blisko północy po intensywnym dniu :lol:
Tak, ja wiem, że pomysł się zupełnie nie nadaje do zastosowania w niewinnej dramie, ale to by mogło rozwiązać problem ;) Tudzież byłoby znacznie bardziej interesujące niż oryginalne rozwiązanie, które nie ma w sobie nic oryginalnego i z którego podobała mi się tylko ostatnia wstawka z pukaniem do drzwi miłego pana w garniturze (z krzywym uśmiechem :twisted: )
Spoiler:



zooshe - Sob 28 Gru, 2013 14:53

BeeMeR napisał/a:

Tudzież byłoby znacznie bardziej interesujące niż oryginalne rozwiązanie.

Koreańczycy niezbyt dobrze radzą sobie z zakończeniami.

BeeMeR napisał/a:
podobała mi się tylko ostatnia wstawka z pukaniem do drzwi miłego pana w garniturze (z krzywym uśmiechem :twisted: )


No właśnie ciekawe co zrobił, że prokurator zapukał do jego drzwi. :lol:

Stwierdziłam ostatnio że obejrzę coś Yu Ha reżysera Gangnam Blues i padło na Krwawy Karnawał. Film z gatunku tych brutalnych. Główny bohater gangster próbuje się przebić w gangsterskim światku. Z jednej strony troszczy się o rodzinę, a z drugiej nie waha się zabić własnego szefa kiedy ten mu zagraża. Nie ukrywam, że w podobnej poważnej roli chciałabym zobaczyć i LMH.

Trzykrotka - Sob 28 Gru, 2013 21:01

Jaki Rudolf-Woo-Bin- czerwonowosy renifer :excited: Mikołaju, przynieś mi takiego!

No właśnie, powiedzcie same, czy z GFB od początku nie było takiego problemu, że akcja w części "w 20 lat później" nie meandrowała jak pijany po wypłacie? Miała być opowieść o księdze rodzinnej Gu, o szukaniu człowieczeństwa. A tu ciągle Kang Chi wpadał w kłopoty, albo kogoś porywali, albo coś... i jakoś główny konflikt rozmywał się i rozmazywał. Ale jedno powiem na plus: obsada z wiadomym Demonem na czele, była naprawdę bardzo dobra i ja osobiście cieszę się z zawarcia bliższej znajomości z mistrzem Gonem, Naczelną Ginseng, mistrzem Damem. Do szału doprowadzał mnie tylko chłopak grający Tae Seo - i postać i aktor. Z pań najbardziej podobała mi się para do Wol Ryunga, czyli nieszczęśliwa Seo Hwa i Suzy w roli Yeo Wool.

Gosia na dramy, w których jedna panna otoczona jest gronem zalotników (tutaj Suzy aż trzech miała) mówi "haremówki." Nazwa niepiękna, ale co tam. Moje dwie obecne haremówki, czyli Empress Ki (trzech zakochanych :wink: ) i SKK Scandal trzymają się mocno.
Jaki śliczny był odcinek, w którym Kim Shik zwany "wielkim" przekonuje w płomiennej mowie nauczyciela, że powinien kobiecie dać szanse na równi z mężczyznami, Świrus struga dla Kim Shika drewniany pierścień na kciuk, dzięki któremu łatwiej będzie naciągać łuk, a Mężulek ćwiczy z nim do upadłego - nie tylko strzelanie z łuku, ale biegi i siłę ramion. Piękne, jak w tak różnych typkach budzi się solidarność i chęć niesienia pomocy.
No i Świrus dostaje czkawki :excited:
Zaraz siadam do oglądania turnieju łuczniczego!

Aaaa - mam już Heirs - Christmas Special :serduszkate:

Edit: to jeszcze Siwon z komórki :rumieniec:
Noszę to zdjęcie na tapecie już bardzo długo


Tylko zrobiłam sobie zbliżenie na samą twarz

Making of

BeeMeR - Sob 28 Gru, 2013 21:27

Trzykrotka napisał/a:
mam już Heirs - Christmas Special :serduszkate:
Ja obejrzałam wczoraj 15 min - to li i jedynie sceny znane dobrze z serialu, ale pociachane i zmontowane inaczej, opowiadające tą samą historię ale szybciej i w bardziej zwarty sposób - ja szybko wsiąkłam :thud: - gdyby nie to, że padłam na pysk i oczy mi się nagle zaczęły zamykać obejrzałabym pewnie nawet całość.

Co do Gu Family Book - mam właśnie zonka :roll:

SPOILERY!

No bo zaczęła się fantastycznie - dostaliśmy dwa świetne, mięsiste odcinki, które szybko okazuję się wstępem do znacznie bardziej miałkiej, rozwleczonej opowieści o przygodach pół-gumiho, które wcale nie zamierza (przynajmniej nie szybko, a w końcu wcale) szukać tytułowej księgi. No to po co zawędrowała do tytułu? :shock:
Są tu świetnie skrojone i obsadzone postaci drugoplanowe: rzezimieszki, nauczyciele, panie giseang itd, a przede wszystkim Tysiącletniego Demona i Gona ale jakoś im dalej tym bardziej coś się gubi. Niby Kang Chi zyskuje umiejętności panowania nad swymi mocami - tylko co z tego, skoro właściwie do niczego to nie prowadzi? A już końcówka zupełnie mi się nie podobała - tj. cały ostatni odcinek przewracałam oczami czekając na wymęczony koniec. :roll:

Trzykrotka napisał/a:
No i Świrus dostaje czkawki :excited:
Wreszcie :twisted:
Ja go bardzo bardzo :serce:


A jeszcze zdjęcie KWB, które mi się podoba:


Acha, odnośnie aktora grającego Kang Chi - trafiłam na jego koncert (bo oczywiście też śpiewa) i z niejakim zdziwieniem odkryłam, że na scenie występuje w moim odczuciu z o wiele większą swobodą i charyzmą niż to objawiał w GFB - nie wiem jak było w My Girlfriend Is A Gumiho?

Trzykrotka - Sob 28 Gru, 2013 23:08

BeeMeR napisał/a:
nie wiem jak było w My Girlfriend Is A Gumiho?

No właśnie - miałam to już dawno napisać, że w My Girlfriend Is Gumiho on był kapitalny. Widać było, że młodszy, ale nie w tym rzecz. Był strasznie miły, zabawny, a kiedy trzeba - wzruszający. I świetnie grał. Po GFB zapomniałabym go szybko, ale po My Girlfriend mam ochotę na King 2 Hearts z nim i naszą empress, czyli Ji Won.
W ogóle - całą dramę o pannie gumiho bardzo polecam, może z wyjątkiem samej końcówki, w której dowalili dramatozami aż przykro.

Jeszcze w temacie śpiewających: zobaczcie, jakie fajne i bezgrzybowe zdjęcie Min Hyuka, czyli Chan Younga z Heirs

Edit: i Woo Bina

BeeMeR - Sob 28 Gru, 2013 23:19

Trzykrotka napisał/a:
i Woo Bina
Aaa, jakie ładne :serduszkate:

ps. a w Specjalu Heirs zmodernizowali również pocałunek na dachu - nie można tak było od razu pominąć tego okropnego ujęcia? :czekam2:
Ale lepiej późno niż wcale.

Agn - Nie 29 Gru, 2013 00:13

zooshe napisał/a:
Koreańczycy niezbyt dobrze radzą sobie z zakończeniami.

Ponoć mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, a jak kończy... Szanowny narodzie koreański, weźcie się kapkę ogarnijcie, co?!
zooshe napisał/a:
Film z gatunku tych brutalnych.

Mózgi latają?
Trzykrotka napisał/a:
Kim Shik zwany "wielkim"

Kim Yoon Shik
Trzykrotka napisał/a:
Mężulek ćwiczy z nim do upadłego - nie tylko strzelanie z łuku, ale biegi i siłę ramion.

W zasadzie dziwne, że nie wyrwał "Wielkiemu" ramion ze stawów tym podwieszaniem na drzewie, ale spoko, to tylko drama. :P
Byle nikt nie wpadł na równie genialny pomysł w realu. :P
Trzykrotka napisał/a:
Noszę to zdjęcie na tapecie już bardzo długo

Zupełnie nie wiem czemu... :serduszkate:
W ogóle to się obijasz, moja szanowna współtowarzyszko w dramie! Gdzie kącik Siwona? No gdzie? Na całym wątku rozpanoszył się LMH z iście królewskimi rządami, zaczyna mu sekundować Woo Bin, plączą się czasem i inni panowie, a o Siwonie jakbyś, waćpanno, zapomniała. Focham się!
Trzykrotka napisał/a:
Jeszcze w temacie śpiewających: zobaczcie, jakie fajne i bezgrzybowe zdjęcie Min Hyuka, czyli Chan Younga z Heirs

Grzybek w pazurki. :P
Trzykrotka napisał/a:
Edit: i Woo Bina

Oh dear... :thud:

Trzykrotka - Nie 29 Gru, 2013 12:00

Agn napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
Kim Shik zwany "wielkim"

Kim Yoon Shik

:omg: Taka już moja uroda - bez podpowiedzi na początku każde imię pomylę. Jasne, że Kim Yoon Shik.

SKK Scandal

Piękny, piękny, po trzykroć piękny odcinek z turniejem łuczniczym! Napięcie było jak na prawdziwych zawodach, kiedy Yoon Shik i Świrus doznali kontuzji (numer z kawałkami szkła w cięciwie jest naprawdę godny pogardy). Radość na twarzy Yoon Shika - bezcenna, oraz bezcenne to nowe przymierze, które zawiązuje się wśród niedobranej trójki z pokoju nr 2 :serce: Widok dumnych tatusiów zawodników, oraz skwaszonej miny ministra wojny także wart obejrzenia. No i królewski doping w wykonaniu pięknej łabędzicy, obwiązującej chusteczką z peoniami dłoń swojego wybranka. Ach... biedna...
Zakochałam się po tym odcinku w Wachlarzu - oczywiście, ma swoje powody, żeby robić to, co robi, ale kiedy dołączył do F4 w marszu na pozycje, miałam ochotę wiwatować. Obrona rannego Świrusa przed żołnierzami ministra wojny była na najwyższym poziomie. Nie powiem już, że kiedy rektor szczypnął go w zgrabny (jak mniemam) zadek, moja radość nie miała granic.
To on

Aaaaa!! Świrus WIE! :excited: O, biedak, współczuję mu tych nocy, które przed nim... A scena objawienia tajemnicy Yoon Shika była zachwycająca: tajemnicza, zmysłowa, skąpana w świetle świecy, schowana w głębokiej nocy... Jejjjjj
Natomiast późniejsza kotłowanina pod drzwiami Pokoju Pamięci doprowadziła mnie prawie do uduszenia się - stanowczo muszę oglądać nie o północy, bo wtedy nie mogę rechotać tak, jak miałabym na to ochotę :rotfl:
Bardzo czekam na to, co będzie dalej. Świetnie się tę dramę ogląda.
A, nie zapomnijmy o takich rozkosznych detalach, jak telegraf epoki Joseon pozwalający na błyskawiczne powiadamianie o wyniku kibiców zgromadzonych w księgarni. To prawdziwa strefa kibica była :cheerleader2:

Obejrzałam też wczoraj kolejny odcinek When It's At Night i powiem po raz kolejny, że Kim Sun Ah jest kobietą wielkiej urody, czego może w Kim Sam Soon nie było widać aż tak bardzo. W tej dramie bardzo dobrze ją ubierają: sportowo, ale kobieco (na akcję w mieście: dżinsy, dopasowany t-shirt - tunika - wszystko w kolorze granatowym, do tego beżowa długa marynarka (kolory liceum Jeguk) i botki na obcasie. Ale w ostatnim odcinku agentka miała udać się na wielką galę. Kamuflaż wymagał większych starań oraz pożyczonej kiecki z pokazów haute couture.
No ja wam powiem... zatkało kakało :thud: :thud:
Kiecka jest prościutka, miękka czerń do kostek, za to z bardzo odsłoniętą górą: spory dekolt, odsłonięte ramiona. Do tego złote koła w uszach, włosy upięte do góry i dyskretny makijaż.
Szczęki ekipy męskiej uderzyły o chodnik ja jej widok, a mnie też niewiele brakowało.
Co za kobieta! :thud: Jesli ten głupek ekspert się w niej teraz nie zakocha, to już nigdy...
Fighting!

Agn, ja się na Siwona focham i już. Jeśli nie wróci z filmem/dramą/ sesją fotograficzną, czy czymkolwiek, to niech sobie zostanie na Chińskim Murze, zdrajca jeden od mandaryńskiej kaczki! No ileż można... :cry2:
Kokiet jeden :serduszkate:

Agn - Nie 29 Gru, 2013 12:49

Trzykrotka napisał/a:
Zakochałam się po tym odcinku w Wachlarzu

Hura! Kolejna trafiona-zatopiona!
Widzę, że się tworzy kółko adoracji wachlarzowej, już są trzy członkinie. :D
Trzykrotka napisał/a:
nie zapomnijmy o takich rozkosznych detalach, jak telegraf epoki Joseon pozwalający na błyskawiczne powiadamianie o wyniku kibiców zgromadzonych w księgarni. To prawdziwa strefa kibica była :cheerleader2:

Ja się zastanawiałam, jak to było zrobione, żeby zadziałało. Czy w realu też by funkcjonowało czy też był to tylko taki kit dla widowni.
Z urządzeń z epoki ujął mnie stoper Mężulka. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Agn, ja się na Siwona focham i już. Jeśli nie wróci z filmem/dramą/ sesją fotograficzną, czy czymkolwiek, to niech sobie zostanie na Chińskim Murze, zdrajca jeden od mandaryńskiej kaczki! No ileż można... :cry2:

Ale byś czasem jakiś obrazek zapodała czy coś, cobyśmy nie zapomniały o nim, a tu istna fotkowa pustynia. Dręczysz ludzkość!
(Fotka urocza!)
Jeszcze Woo Bina na avku rozumiałam, ale nagle objawił się LMH. LMH! Zawsze myślałam, że jakbyś miała zmienić avka Woo Binowego na jakiegoś innego, to byłby to Siwon. Czyżbyś przeszła na ciemną stronę mocy? Biedny Siwon... zdradzany aż z dwoma facetami. Ech...
Acz nie powinien narzekać, bo przynajmniej nie z bydle kim go zdradzasz. :D

BeeMeR - Nie 29 Gru, 2013 12:55

Trzykrotka napisał/a:
wśród niedobranej trójki z pokoju nr 2 :serce:
Jakiej niedobranej? Toć oni doskonale dobrani, cała 4 - każdy wspaniały na inny sposób (każda również), każdy ma inne słabości, które inni pomagają chronić czy maskować - no np. czy Mężulek leczyłby skaleczoną rękę KYS gorzałą? :lol:
Swoją drogą panowie noszą ją - jeden za biodra podnosi, drugi przez ramię przerzuca i żaden nie odkryje jej płci póki mu nie łyśnie biustem prosto w oczy :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Nie powiem już, że kiedy rektor szczypnął go w zgrabny (jak mniemam) zadek, moja radość nie miała granic.
A jaki był cudnie oburzony :lol: Zresztą mu się nie dziwię :rotfl:

Trzykrotka napisał/a:
Świrus WIE! :excited: O, biedak, współczuję mu tych nocy, które przed nim...
Oj, czkawka wyjątkowo źle wpływa na spokojny sen ;)

A ja jestem w połowie speciala Heirs i melduję, że Kim Tan mi się zaczyna podobać bardziej :serce: , acz jeszcze bardziej Young Do :serce: (Ominęliśmy szerokim łukiem różne niemądre zachowania panów, eksponując co ciekawsze fragmenty) - a jacy oni ładni obaj :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
miałam to już dawno napisać, że w My Girlfriend Is Gumiho on był kapitalny. Widać było, że młodszy, ale nie w tym rzecz. Był strasznie miły, zabawny, a kiedy trzeba - wzruszający. I świetnie grał. Po GFB zapomniałabym go szybko
Tak sobie myślę, że ta rola nie była najlepsza - ile można grać półgłówka - 1-2 odcinki ok, ale on tu większość dramy sprawiał takie wrażenie - nic nie umie, nic nie wie z podstawowych rzeczy. Co ta dziewucha w nim widziała prócz zielonych fosforyzujących oczu i warczenia to ja doprawdy nie rozumiem. Zwłaszcza, że miała Gona pod nosem - no ale to wiadomo, najciemniej pod latarnią.
Acz przyznaję, że wątek romansowy dość ładnie się rozwijał





Wizualnie jednak drama jest piękna - a skały i rzeczka ta sama co w SKK S mam wrażenie :)

Trzykrotka - Nie 29 Gru, 2013 14:00

Agn napisał/a:

Jeszcze Woo Bina na avku rozumiałam, ale nagle objawił się LMH. LMH! Zawsze myślałam, że jakbyś miała zmienić avka Woo Binowego na jakiegoś innego, to byłby to Siwon.

Musiałam uczcić chwilę zachwytu urodą LMH tym avatarem. Że on jest piękny ponad miarę, to ja wiem na co dzień, ale wtedy to jakoś tak... wybitnie rzuciło mi się w oczy.

Siwon nic, tylko wrzuca na twittera zdjęcia z koncertów SuperJuniors :foch2: Jak on tak, to ja właśnie Demona sobie na avatar zaraz wrzucę!
(no dobra, kocham go i tak, choćby za tę krateczkę :serduszkate: I jaki cały piękny pokazuje się w 3.55 :serduszkate: )

https://www.youtube.com/watch?v=zM3LockxumE

BeeMeR - Nie 29 Gru, 2013 14:10

Trzykrotka napisał/a:
Jak on tak, to ja właśnie Demona sobie na avatar zaraz wrzucę!
A wrzuć :mrgreen: - ja byłam bardzo bliska wstawienia Wiadomego Demona na awatar, ale wygrało lenistwo...
Może przy następnym zachwycie czymś/kimś zmienię :mysle:

zooshe - Nie 29 Gru, 2013 15:10

Trzykrotka napisał/a:

Miała być opowieść o księdze rodzinnej Gu, o szukaniu człowieczeństwa. A tu ciągle Kang Chi wpadał w kłopoty, albo kogoś porywali, albo coś... i jakoś główny konflikt rozmywał się i rozmazywał.

Z tą książką to była jedna wielka ściema. Ten mnich już w drugim odcinku zdradził przepis na stworzenie człowieka z gumiho.
Agn napisał/a:

zooshe napisał/a:
Film z gatunku tych brutalnych.

Mózgi latają?

Nie, po prostu przemoc jest ukazana w bardzo realistyczny sposób jakby widz był uczestnikiem zdarzenia i ma to nawet swoje uzasadnienie.
Ogólnie film podobał mi się, choć nie od początku mnie wciągnął. Postanie realistycznie, świetnie zagrane aktorsko. Główną rolę targanego rozterkami gangstera zagrał Jo In Seong. Na żywo prezentuje się lepiej i ma bardzo ładny uśmiech.



Z innych znanych postaci, rolę szefa zagrał aktor grający prezydenta w CH. ;-)

Nadrobiłam zaległości w Empress Ki.
Ha Ji Won gra podobnie jak w SG, nawet faceta podobnie udaje.
Król Goryeo to nie moja boja bajka. Nie mam nic do aktora po prostu nie jest zupełnie w moim typie.
Za to cesarz to inna sprawa. :-D Postać momentami tragiczna momentami zabawna. Nie ukrywam, że wątek pałacowy o wiele bardziej mnie ciekawi niż wojna z Turkami.
Obawiam się tylko że może nie starczyć im pomysłu na wszystkie 50 odcinków. Już teraz widać, że akcja spowolniła i wciskają jakieś nieistotne zapychacze czasu typu mecz Yuan vs Koryeo. :?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group