Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Anaru - Wto 24 Gru, 2013 23:40
| Agn napisał/a: | | Specjalne, świąteczne wydanie Zakorkowanych. Video! |
Dzięki
Oczywiście sprawdziłam jak wygląda lucjan czerwony
http://www.national-geogr...d-snaper-368597
Trochę się różni od karpia
| Agn napisał/a: | W sumie po dzisiejszym śnie zdecydowanie wolałabym śnić o przeganianiu generała ścierką. |
Coś związanego z dramami Ci sie śniło?
| Agn napisał/a: | | Anaru napisał/a: | | Czy ja się właśnie dowiedziałam jak jeden z moich ulubionych bohaterów skończy? |
K. mać...
Ja już się nie będę odzywać. |
Ale wiesz, że Cię uwielbiamy?
Bardzo zacne Mikołaje
Chyba sie walnę do łóżka, bo padam na nos, ale z racji wczesnej pory zapuszczę sobie jeden odcinek Generała
Agn - Śro 25 Gru, 2013 10:49
Ale tak... nieznacznie.
| Anaru napisał/a: | | Coś związanego z dramami Ci sie śniło? |
Nie, miałam wybitnie horrorowy, nieprzyjemny sen, więc naprawdę wolałabym przeganiać generała ścierą.
To jak z Chuckiem Norrisem. Jeśli staniesz przed lustrem i trzy razy powiesz "Chuck Norris" - Chuck wyjdzie z lustra i cię zabije. Ale przynajmniej zobaczysz Chucka Norrisa. To ja tak wolałabym "przynajmniej zobaczyć generała".
| Anaru napisał/a: | | Ale wiesz, że Cię uwielbiamy? |
Nie wiem, za co. Dawno powinnyście mi w łeb dać.
| Anaru napisał/a: | | Chyba sie walnę do łóżka, bo padam na nos, ale z racji wczesnej pory zapuszczę sobie jeden odcinek Generała |
To który odcinek teraz przerabiasz?
BeeMeR - Śro 25 Gru, 2013 15:07
| Cytat: | Ale czterech Tanów to już, moja droga, przesadziłaś | Czy Ty mi właśnie żałujesz Kim Tina? Zmultiplikowanego dla potrzeb majaków sennych?
A ja Tobie na wyłączność Young Do zostawiłam, mnie się ani raz nie śnił
Swoją drogą ciekawe, czy rusztowania we śnie coś znaczą - mnie się dość często śnią
| Cytat: | Wachlarz to mój typ | Mój też, mój też! On jest absolutnie cudny
| Cytat: | Biedulka, błogosławiona między dwiema klatami | Ale jakie ma cudne warunki do studiowania Konfucjusza wśród tych młodych, zgrabnych klat
| Cytat: | | Nauki języka to już totalnie nie rozumiem. | Ja tez nie - niesamowite to jest, nie w tym dobrym kontekście - że ktoś może być najlepszy w punktacji i testach, a nie umieć zdania wydukać.
| Agn napisał/a: | | To ja tak wolałabym "przynajmniej zobaczyć generała". | Też bym wolała
| Agn napisał/a: | | To który odcinek teraz przerabiasz? | Ten z kwiatkiem we włosach O ile obejrzała oczywiście
A ja Wam świątecznie Kim Tanowy torcik zaserwuję, o:
Agn - Śro 25 Gru, 2013 15:32
| BeeMeR napisał/a: | | Swoją drogą ciekawe, czy rusztowania we śnie coś znaczą - mnie się dość często śnią |
Może chcesz coś wyremontować?
| BeeMeR napisał/a: | | Ale jakie ma cudne warunki do studiowania Konfucjusza wśród tych młodych, zgrabnych klat |
Się Konfucjusza można nastudiować, aż bokiem wylezie. Półnagi mężczyzna to potencjalnie spłoszona heroina dramy, co wy...
| BeeMeR napisał/a: | | A ja Wam świątecznie Kim Tanowy torcik zaserwuję, o: |
JAKI FAJOWSKI!!!
BeeMeR - Śro 25 Gru, 2013 16:08
Gu Family Book
Tysiącletni Demon mi się nadpsuwa jakby Tak mrocznie, na czarno - a już i tak był wielce mrrroczny
I rozrabia że hohoho
Aaa, jak już myślałam, że wszyscy widzą i wiedzą, że dziewczyna jest dziewczyną to musieli wyprowadzić mnie z błędu Pan rzezimieszek (jak on cudnie zaciąga ) zobaczył właśnie, jak Kang Chi przytula "chłopaka" i rozpacza
| Agn napisał/a: | | Półnagi mężczyzna to potencjalnie spłoszona heroina dramy, co wy... | Do momentu, aż pan się zorientuje, że ma obok kobietę - i wtedy mamy skwapliwie bądź pospiesznie chowaną klatę przed niewieścimi oczyma Kang Chi nie odbiega od reguły i też zasłania swe wdzięki
Uwielbiam niewinność dram
Agn - Śro 25 Gru, 2013 16:42
| BeeMeR napisał/a: | | Do momentu, aż pan się zorientuje, że ma obok kobietę - i wtedy mamy skwapliwie bądź pospiesznie chowaną klatę przed niewieścimi oczyma |
Ja bym jeszcze zrozumiała, gdyby to niewiasta pospiesznie chowała wdzięki swej gołej klaty przed facetem. Ale żeby tak na odwrót?
Wiecie, że było coś takiego jak The Heirs - Christmas Special? No to dawaj szukać specjalnego odcinka, choć Eru a prawdą w k-dramach to najczęściej jest po prostu wywiad z aktorami, NG, BTS itd., a nie faktycznie odcinek (jak np. w j-dramach). Ale nic to - wywiady też chętnie obejrzę, NG tym bardziej, jakieś BTS też zawsze...
Znaleźć nie znalazłam, ale widzę opinię jednogłośnie wpienionych fanów - ponoć dali 2 godziny powtórek ze scen. To chyba nie pali się, bym musiała to koniecznie oglądać, lepiej sobie całą dramę od początku strzelę.
BeeMeR - Śro 25 Gru, 2013 16:57
| Agn napisał/a: | | Wiecie, że było coś takiego jak The Heirs - Christmas Special?(...)Znaleźć nie znalazłam | Jakby jednakowoż chciała linki to daj znać
Ja pewnie zerknę, prędzej czy później.
Agn - Śro 25 Gru, 2013 18:56
Zapodaj, co mi tam.
zooshe - Śro 25 Gru, 2013 18:59
Muszę się pochwalić. W nocy mi się śnił Young Do!
Pisaliśmy razem odcinki do dramy, która była jakąś potworną telenowelą w stylu Klanu, aż stwierdziłam że ja takich bredni pisać nie mogę, a potem brat mnie obudził alarmem w telefonie o 5 nad ranem.
Agn - Śro 25 Gru, 2013 19:03
| zooshe napisał/a: | | W nocy mi się śnił Young Do! |
W której fryzurze?
| Cytat: | | Pisaliśmy razem odcinki do dramy, która była jakąś potworną telenowelą w stylu Klanu, aż stwierdziłam że ja takich bredni pisać nie mogę |
Z Young Do? Jestem pewna, że to nie był aż taki Klan!
| zooshe napisał/a: | | a potem brat mnie obudził alarmem w telefonie o 5 nad ranem. |
Noż co za wredne rodzeństwo...
zooshe - Śro 25 Gru, 2013 19:45
| Agn napisał/a: |
W której fryzurze? |
No właśnie w tej z początku dramy z tą sterczącą grzywką.
| Agn napisał/a: |
Z Young Do? Jestem pewna, że to nie był aż taki Klan! |
To był głupi sen. Nie pamiętam dokładnie, ale chciałam żeby gdzieś ze mną poszedł. A on powiedział że nie może bo musi dokończyć pisanie scenariusza do odcinków. Więc chciałam mu pomóc, aby było szybciej ale to była jakaś telenowela i nie dałam rady.
| Agn napisał/a: |
Noż co za wredne rodzeństwo... |
Żebyś wiedziała.
Dziś jestem padnięta ale jutro planuję odpalić Empress Ki.
Czemu nie pisałyście że gra tam aktorka z SG?
BeeMeR - Śro 25 Gru, 2013 19:51
| zooshe napisał/a: | Zapodaj, co mi tam. | Chciaąłm zapodać ten blog co zwykle, widnieje tam bowiem "special", ale musi być jakiś błąd w sztuce, bo przekierowuje do odcinka 18, a nie "speciala"
Może wkrótce poprawią
Agn - Śro 25 Gru, 2013 20:05
| zooshe napisał/a: | | No właśnie w tej z początku dramy z tą sterczącą grzywką. |
Wiedział, w której stylówie pokazać się damie! Szelma!
| zooshe napisał/a: | | chciałam mu pomóc, aby było szybciej ale to była jakaś telenowela i nie dałam rady. |
A mogłaś zebrać pierwsze szlify przy pisaniu dram... Ech, już ci dawno zapowiadałam, że z twoimi genialnymi pomysłami powinnaś zrobić wybitną karierę na rynku koreańskim, było wykorzystać chwilę na szkolenie warsztatu. Zwłaszcza w zacnym towarzystwie.
| zooshe napisał/a: | | Czemu nie pisałyście że gra tam aktorka z SG? |
Ktoś wspomniał we wcześniejszych postach (w tych, w których w ogóle po raz pierwszy pisano o EK), że główną rolę gra Ha Ji Won.
Anaru - Czw 26 Gru, 2013 00:20
| zooshe napisał/a: | Muszę się pochwalić. W nocy mi się śnił Young Do! |
Następnym razem zażądaj szybkiej zmiany w grzybka, albo przeczesz sama.
| Agn napisał/a: | | To ja tak wolałabym "przynajmniej zobaczyć generała". |
Ja też, biorąc pod uwagę, że dziś śnił mi się Olbrychski.
| BeeMeR napisał/a: | A ja Wam świątecznie Kim Tanowy torcik zaserwuję, o: |
Jaki fajny!
Aż z ciekawości zajrzałam w googla
http://minozforever.wordp...ion-party-cake/
http://1.bp.blogspot.com/...2012-01-232.jpg
http://www.jazzholic.com/...00th-day-debut/
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | | To który odcinek teraz przerabiasz? | Ten z kwiatkiem we włosach O ile obejrzała oczywiście |
7, obejrzałam wczoraj 20 minut i padłam, dzisiaj dokańczam i zaraz potem zmykam spać. Może się jaki Generał przyśni? .
Tak tylko powiem, że on jest tam naprawdę uroczy, śliczne uśmiechy, ślicznie spojrzenia, ciuchy mi się podobają, wygląda po prostu super. Normalnie cud, miód i orzeszki.
Trzykrotka - Czw 26 Gru, 2013 01:33
| Anaru napisał/a: | wygląda po prostu super. Normalnie cud, miód i orzeszki. |
Heirs to samo ZUo, a LMH największe Wlazłam dziś niewiempoco w odcinek 3 i .... BTW: zrewidowałam swoją opinię o amerykańskim początku Heirs. To były bardzo dobre odcinki, z bardzo dobrym klimatem. Eun Sang grała dziewczynę z charakterem, a momentami zalotną, Kim Tan był dowcipny i miał tak niesamowicie smutne oczy... Komu to przeszkadzało i czemu potem tak to się zmieniło? A LMH wyglądał...... omatkozcróką, jak on wyglądał! Żadnych sweterków w bałwanki i różowej angory, nosił normalne nastoletnie ciuchy, miał potarganą wiatrem grzywkę i piegi na nosie (przykrywali je makijażem, ale ewidentnie od słońca mu się zrobiły) i ---- sorry Young Do. Choćby na chwilę. Choć Woo Bin też od początku był po prostu - paluszki lizać.
Trochę zdjęć:
WooBin i PSH dostali nagrody telewizyjne (nie pomnę ich nazwy), a na galę przyszli razem ( mówiłam, ona nie bardzo lubi się przytulać )

I zobaczcie, jakie klimatyczne zdjęcie ktoś zrobił
A tutaj - sponsorem tych fotek jest skrypt
 
 
Zemsta zza kadru
Dobre:
Torcik po prostu malinowy!
| zooshe napisał/a: |
Dziś jestem padnięta ale jutro planuję odpalić Empress Ki.
Czemu nie pisałyście że gra tam aktorka z SG? |
Jak nie, jak tak! Pisałam w pierwszych słowach mego postu o Empress! Inaczej w ogóle nie zaczęłabym oglądać! Dziś obejrzałam odcinek 17. Był chiński teatr cieni i nie tylko gry pałacowe, przepychanki stronnictw, ale i cudne podwójne umizgi cesarskie i królewskie i do pięknej osobistej pokojówki
| Agn napisał/a: |
A mogłaś zebrać pierwsze szlify przy pisaniu dram.. . |
Właśnie, zooshe, jakby ci się jeszcze śnił ciąg dalszy, to zbieraj doświadczenia i dziel się
Prócz Empress Ki SKK ciąg dalszy, a w nim:
- mężulek upija się w imię zasad i nieszczęsna PMY taszczy go na plecach oraz znosi obowiązkowe rzyganie. Mężulek okazuje się - ma poczucie humoru! I chyba coś zaczyna mu pikać pod gorsetem. Już nie mówię, że dziewczę swoją drugą noc w dormitorium spędza za progiem, bo panicz w pijanym widzie wiecie-co zrobił
- szykuje się turniej łuczniczy, a ZUy łypie oczyskami coraz bardziej złowrogo
- dowiadujemy się, kim jest Świrus (którego ministra synem) i że i jemu zaczyna pikać (w gołej klacie). Piękna jest scena, w której w trzecią noc cała trójka nie śpi, udając, że spi...
- widać, że szkolne frakcje polityczne to nie zabawa. Tatusiowie knują nie gorzej niż synowie. Nic zresztą dziwnego - SKK to nie jakaś tam szkoła, tylko maszynka do robienia urzędników państwowych..
- dowiadujemy się też, kim był ojciec bohaterki - ciekawe, jaka tajemnica wiąże się z nim.
Wachlarz nadal mnie zachwyca - i kwieciste stroje i mimika i to, jak kombinuje... Gdyby połączyć jego spryt i kpiący styl bycia z łypaniem ZUego, wyszedłby Young Do epoki Joseon
Agn - Czw 26 Gru, 2013 13:17
| Anaru napisał/a: | | Następnym razem zażądaj szybkiej zmiany w grzybka, albo przeczesz sama. |
Nieeee, zostaaaaaw!
Albo dobra, to twój sen, skoro lubisz grzyby...
| Anaru napisał/a: | | Ja też, biorąc pod uwagę, że dziś śnił mi się Olbrychski. |
Jeśli w wersji Andrzeja Kmicica, to nie tak źle, kochana, nie tak źle... ^^
Wspominałam już kiedyś, że lubię twój nawyk zaspokajania ciekawości?
| Anaru napisał/a: | | Tak tylko powiem, że on jest tam naprawdę uroczy, śliczne uśmiechy, ślicznie spojrzenia, ciuchy mi się podobają, wygląda po prostu super. Normalnie cud, miód i orzeszki. |
Dziwne, że tak kochamy tę dramę, no nie?
| Trzykrotka napisał/a: | | Heirs to samo ZUo, a LMH największe |
Te te te te te! Ja ci dam zUo!
O, co ci się stało w avatar? Gdzie Young Do?
| Trzykrotka napisał/a: | | BTW: zrewidowałam swoją opinię o amerykańskim początku Heirs. To były bardzo dobre odcinki, z bardzo dobrym klimatem. |
Mówiłam! Mówiłam, że to były lekkie i sympatyczne odcinki! Bez dramatoz, które później zaserwowano bohaterom. Znaczy się były nieprzyjemne incydenty, typu durna siostra czy wredna Rachel w domu Tana, ale poza tym paluszki lizać. Nawet szympans ich tak nie zepsuł, jak mógł.
| Trzykrotka napisał/a: | | A LMH wyglądał...... omatkozcróką, jak on wyglądał! Żadnych sweterków w bałwanki i różowej angory, nosił normalne nastoletnie ciuchy, miał potarganą wiatrem grzywkę i piegi na nosie (przykrywali je makijażem, ale ewidentnie od słońca mu się zrobiły) |
Haaaaa!!! Wydawało mi się, że jestem tak jakby samotna w swoim zdaniu, że pierwsze odcinki były urocze. Ale cieszę się, że mam już towarzystwo. LMH był naprawdę normalnie, fajnie ubrany (te pomarańczowe spodnie są naprawdę spoko - i to nie są rurki! SRK mógł nosić wściekle pomarańczowe bojówki, to czemu LMH by nie mógł?), miał te wielkie, wymowne, smutne, piękne oczy i Tan był chyba najbardziej ludzki wobec Eun Sang. Potem stres, rodzinne piekiełko, szkoła, Young Do, zazdrość, problemy i to wszystko sprawiło, że wyostrzyły się jego zachowania typu "stój, gdzie mówię, rób, co każę".
Tak czy inaczej lubię tę dramę. Miała sporo rzeczy, których nie doświadczyłam w innych dramach (np. facet od razu deklarował uczucie wobec dziewczyny, zamiast szamotać się zdławiony wyznaniem przez 20 odcinków), dzięki czemu dobrze się bawiłam i miałam kilka niespodzianek. A emocje mi to rozjechało całkowicie - jak ja mam tej dramy nie lubić?
| Trzykrotka napisał/a: | | Zemsta zza kadru |
PIĘKNE!
| Trzykrotka napisał/a: | | Dobre: |
Uwielbiam Old Do.
| Trzykrotka napisał/a: | | dziewczę swoją drugą noc w dormitorium spędza za progiem, bo panicz w pijanym widzie wiecie-co zrobił |
Poczekaj, bo nie mogę sobie przypomnieć...
| Trzykrotka napisał/a: | | Wachlarz nadal mnie zachwyca - i kwieciste stroje i mimika i to, jak kombinuje... Gdyby połączyć jego spryt i kpiący styl bycia z łypaniem ZUego, wyszedłby Young Do epoki Joseon |
Interesujące zestawienie. Wachlarz jest przeboskim bohaterem. Uwielbiam go ja, uwielbia BeeMeRek, widzę, że i ty nie przechodzisz wobec niego obojętnie.
I Senior Świrus też potrafi podbić publikę należycie. ^^
BeeMeR - Czw 26 Gru, 2013 15:55
| Trzykrotka napisał/a: | | A LMH wyglądał...... omatkozcróką, jak on wyglądał! |
Dla mnie on wygląda jak... omatkozcórką ómieram tu:
Gdyby ktoś mi zrobił dramę z takim image, w normalnych podkoszulkach czy garniturach, to bym ją chyba oglądała na okrągło wte i wewte na okrągło i bez końca
| Agn napisał/a: | Anaru napisał/a:
Ja też, biorąc pod uwagę, że dziś śnił mi się Olbrychski.
Jeśli w wersji Andrzeja Kmicica, to nie tak źle, kochana, nie tak źle... ^^ | Ja jej powiedziałam, że jeśli wyglądał jak Azja to ok, ale ponoć wersja była obecna
A jeśli chodzi o SKK S to ja uwielbiam i Wachlarza i Świrusa
I sypialniane przepychanki oraz konfiguracje wielce mi się podobają
Cała drama mi się podoba
Szkoda, że tej dramy nie oglądałyśmy wespół w zespół, ale dobrze że w ogóle
zooshe - Czw 26 Gru, 2013 17:48
Na ale kino leciała dziś Obietnica z Kim Do Jin. Był tak ucharakteryzowany i mówił po chińsku, że w pierwszym momencie go nie poznałam.
Chińskie filmy to jednak nie moja bajka, za dużo scen walki, które przypominają taniec w powietrzu. Wizualnie są piękne ale treści w nich żadnej.
Pozbyłam się gości zabieram się za Empress Gi.
Trzykrotka - Czw 26 Gru, 2013 18:13
| BeeMeR napisał/a: |
Dla mnie on wygląda jak... omatkozcórką ómieram |
No pewnie Tylko wiesz - tak to on będzie teraz wyglądał. Już zawsze. A przynajmniej długo. A kalifornijski Tan to ostatnia odsłona LMH - chłopca. I to absolutnie piękna odsłona. Miałam wrażenie, kiedy na niego patrzyłam, że on cały pachnie słoną morską wodą i wiatrem, tak jak się pachnie na wakacjach nad morzem (i żadnych smażonych ryb ). Te trzy początkowe odcinki z perspektywy całej dramy wydają się być jak dwa pierwsze z GFM - opowieścią o innym świecie i innych ludziach. Nie miałam kompletnie tej świadomości. Na jakimś forum natknęłam się na zdanie "od 3 odcinka Tan stał się dla mnie wrzodem na d***) i zajrzałam sprawdzić, o co chodziło. I jak zajrzałam, to mnie zatkało. W części koreańskiej Woo Bin tak bardzo zdominował ekran swoim bohaterem, a LMH tak mało miał do wygrania, że nawet ta jego uroda gdzieś się zapodziała. O co zresztą twórcy skutecznie zadbali, ubierając go jak niemowlaka i malując usta na cyklamen
Będę musiała sobie kiedyś powtórzyć te odcinki nazywane "snem nocy letniej."
| Agn napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: | | dziewczę swoją drugą noc w dormitorium spędza za progiem, bo panicz w pijanym widzie wiecie-co zrobił |
Poczekaj, bo nie mogę sobie przypomnieć... |
Urżnięty Mężulek poczuł, że mu gorąco... Zdejmowanie góry dziewczę jeszcze zniosło, ale kiedy chwycił za pasek spodni...
Agn - Czw 26 Gru, 2013 18:24
| BeeMeR napisał/a: | Dla mnie on wygląda jak... omatkozcórką ómieram tu:
[TU ZNAJDOWAŁ SIĘ WYJĄTKOWO ŚLINOPĘDNY OBRAZEK, KTÓRY Z LITOŚCI I W TROSCE O OBECNE TU DAMY, BY NIE ZAZNAŁY ODWODNIENIA, USUWAM]
Gdyby ktoś mi zrobił dramę z takim image, w normalnych podkoszulkach czy garniturach, to bym ją chyba oglądała na okrągło wte i wewte na okrągło i bez końca |
Hłe, hłe, hłe. Ten WZROK! Widziałam już to zdjęcie. Buty spadają. Tak, BUTY. Tam zdecydowanie napisałam BUTY. I nie miałam niczego innego na myśli, jak tylko BUTY. *mantruje się* buty buty buty buty buty...
| zooshe napisał/a: | | Chińskie filmy to jednak nie moja bajka, za dużo scen walki, które przypominają taniec w powietrzu. Wizualnie są piękne ale treści w nich żadnej |
Te walki-tańcowanie-w-powietrzu to się nawet w Faith pojawiły. No ale tam tańcował LMH, wiadomo.
Niemniej - kiedy oglądałam Przyczajonego tygrysa, ukrytego smoka to mi się to jeszcze podobało. Nie pamiętam za bardzo już, o czym właściwie był ten film, ale do dziś pamiętam, jak Zyang Ziyi w obrotach wzlatywała w górę w karczmie. Piękna rzecz.
Niestety, później już chyba w każdym chińskim eksportowym filmie było skakanie po dachach, drzewach, baleciki i symboliczne kopnięcia. Za którymś razem ma się ochotę powiedzieć: dość!
Jeśli chodzi o chińskie kino, to preferuję coś w guście Zawieście czerwone latarnie (do dziś jeden z moich ukochanych filmów). Najważniejsza jest historia. Kino jest bogate, ale przy tym w miarę proste, by nie przytłoczyć komplikacji powiązań międzyludzkich. Zrobione z wrażliwością, pięknie zagrane, podkreślające zamknięty świat, w którym żyła bohaterka. Prawdziwe cudeńko.
| zooshe napisał/a: | | Pozbyłam się gości zabieram się za Empress Gi. |
Hehehe kiedyś czytałam listę porad na to, jak pozbyć się gości, którzy się zasiedzieli. Jednym z pomysłów było zaprezentowanie talentu pociech - w tym momencie wychodzi nasz najwredniejszy synek i zaczyna grać na pianinie / śpiewać "Wlazł kotek na płotek" - wszystko wyjąc z ekspresją i należytym fałszem. Ponoć niezwykle skuteczna metoda.
Agn - Czw 26 Gru, 2013 18:27
| Trzykrotka napisał/a: | | Urżnięty Mężulek poczuł, że mu gorąco... Zdejmowanie góry dziewczę jeszcze zniosło, ale kiedy chwycił za pasek spodni... |
Ach, no tak, no przecież...
| Trzykrotka napisał/a: | | Miałam wrażenie, kiedy na niego patrzyłam, że on cały pachnie słoną morską wodą i wiatrem, tak jak się pachnie na wakacjach nad morzem (i żadnych smażonych ryb ). |
Bo to prawda. Niemal pachniało mi morską solą. Ale wrzodem na d. to bym go nie nazwała. Może dlatego, że takie określenia pasują do innych typów. Young Do po prostu był o wiele ciekawszą postacią i Woo Bin miał znacznie więcej do zagrania niż LMH, to wszystko. Ale nie powiedziałabym, by zaraz nienawidzić Tana. Bez przesady. Wrzodem na d. to bym nazwała Rachel.
BeeMeR - Czw 26 Gru, 2013 19:04
| Trzykrotka napisał/a: | | tak to on będzie teraz wyglądał. Już zawsze. | A ja wcale nie jestem taka pewna - zawsze ktoś mu może znowu zaczesać grzyba lub inną grzywę na twarz - a to robi różnicę, bo mi się grzyby i grzywy nie podobają
| Trzykrotka napisał/a: | | A kalifornijski Tan to ostatnia odsłona LMH - chłopca. I to absolutnie piękna odsłona. | Kalifornijski owszem - ale ogólnie ten Tanowy wizerunek najmniej mi się podoba.
| Agn napisał/a: | Hłe, hłe, hłe. Ten WZROK! Widziałam już to zdjęcie. Buty spadają. Tak, BUTY. Tam zdecydowanie napisałam BUTY. I nie miałam niczego innego na myśli, jak tylko BUTY. *mantruje się* buty buty buty buty buty...
| Przez głowę, nie?
| Agn napisał/a: | Te walki-tańcowanie-w-powietrzu to się nawet w Faith pojawiły. No ale tam tańcował LMH, wiadomo. | Ale tam jest jeszcze treść, a w chińskich nie zawsze, vide: Cesarzowa.
| Agn napisał/a: | Wrzodem na d. to bym nazwała Rachel. | Prędzej. Ale postać Tana najmniej do mnie przemawia z ról LMH
zooshe - Czw 26 Gru, 2013 19:05
| Trzykrotka napisał/a: | I jak zajrzałam, to mnie zatkało. W części koreańskiej Woo Bin tak bardzo zdominował ekran swoim bohaterem, a LMH tak mało miał do wygrania, że nawet ta jego uroda gdzieś się zapodziała.
|
Jakoś nie zauważyłam aby Young Do przyćmiewał Tana w scenach konfrontacji. To właśnie w początkowych odcinkach Young Do wybijał się z tłumu podczas gdy Tan był raczej smętny. YD był świetny w scenach z ojcem czy Rachel wtedy faktycznie błyszczał ale w scenach z LMH ładnie go uzupełniał.
I nie zgodzę się że LMH miał mało do wygrania wręcz przeciwnie. Inaczej grał w scenach jako zazdrośnik, trochę inaczej gdy flirtował z ES a jeszcze inaczej w relacji z różnymi członkami rodziny.
Kim Won Bin ma talent nie przeczę i dostał ciekawą rolę do zagrania ale nie zdominował serialu swoją osobą.
Oglądam 2 odcinek EG chyba przydałaby mi się jakaś ściąga kto jest kim.
Agn - Czw 26 Gru, 2013 19:19
| BeeMeR napisał/a: | | A ja wcale nie jestem taka pewna - zawsze ktoś mu może znowu zaczesać grzyba lub inną grzywę na twarz - a to robi różnicę, bo mi się grzyby i grzywy nie podobają |
Ja mam do nich coraz bardziej neutralny stosunek. Chyba przesiąkam tą kulturą i przestaje mi wiele rzeczy przeszkadzać.
Wiem, durnieję na starość.
Ale żeby nie było - tu elegancko zaczesany zapowiada następny rok, który będzie rokiem konia.
| BeeMeR napisał/a: | | Przez głowę, nie? |
Przez księżyc nawet!
| BeeMeR napisał/a: | | Ale tam jest jeszcze treść, a w chińskich nie zawsze, vide: Cesarzowa. |
Nie widziałam, nie mogę ocenić.
| BeeMeR napisał/a: | | Ale postać Tana najmniej do mnie przemawia z ról LMH |
No bo jak się go zestawi z Choi Youngiem albo Lee Yun Sungiem, to Tanny nie ma szans. Ale np. wolę go od Jun Pyo, choć to Jun Pyo przejdzie do historii ze swoimi powiedzonkami i kretyńskimi zachowaniami, że o fryzurze nie wspomnę. Tan... muszę nad nim pomyśleć. Jest w zasadzie z ról LMH najspokojniejszy. Mimo wszystko bardzo lubię tę postać.
Trzykrotka - Czw 26 Gru, 2013 21:16
| BeeMeR napisał/a: | | Przez głowę, nie? |
Li i jedynie
| Agn napisał/a: | | Tan... muszę nad nim pomyśleć. Jest w zasadzie z ról LMH najspokojniejszy. Mimo wszystko bardzo lubię tę postać. |
Ja też. Lubię Tana i wcale nie uważam, żeby był wrzodem, czy że najlepiej żeby go nie było. Ale dość często w odcinkach gdzieś w połowie mniej więcej, miałam poczucie, że LMH ma nieobecne, żeby nie powiedzieć, że puste oczy. Najzwyczajniej w świecie Woo Bin miał więcej do wygrania, dlatego w pewnych momentach jakby bardziej błyszczał. Nie wiem, piszę tu o wrażeniach. Żeby Wam to palcem pokazać, musiałabym obejrzeć dramę na spokojnie. Pierwsze oglądanie to były dla mnie za duże emocje, żebym teraz na zimno mogła to zanalizować.
Dla płodozmianu zapuściłam sobie dziś dwa odcinki When It's At Night, tej dramy o odzyskiwaniu skradzionych dzieł sztuki. Piękna jest, im dalej, tym bardziej mi się podoba. Początki to zawiązanie dream teamu, złożonego z konsultanta - eksperta od dzieł sztuki i policjantki zajadłej w ich odzyskiwaniu. Nie obywa się bez zgrzytów. Dziewczyna jest zasadnicza, tym bardziej, że jej wstydliwą tajemnicą jest ojciec - znakomity złodziej... Córka jest przez to bardziej prawa niż ustawa nakazuje. Z kolei bawidamek - ekspert nie ma nic przeciwko pracy na zlecenie bogatych zleceniodawców... Muszą się ściąć już w pierwszym odcinku (i - na przykład - spotkać na golasa w gorącym źródle w Japonii ). Ale kiedy zaczynają działać razem, robi się pięknie. No i sama otoczka - lotosowe wazy, malowidła na jedwabiu, księgi z Joseon... A patrzenie na Lee Dong Guna (z Mi Rae's Choice) i piękną Kim Sun A, czyli Kim Sam Soon, to czysta radość.
|
|
|