To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Seriale kryminalne i sensacyjne

Deanariell - Czw 03 Maj, 2012 18:17

Mag113 napisał/a:
że np. nie istnieje serial SuperNatural

Bo nie istnieje - ale skoro masz z tym jakiś problem, napisz sobie zażalenie do Erica Kripke ( http://en.wikipedia.org/wiki/Eric_Kripke ) - twórcy Supernatural, może z twojego powodu zgodzi się zmienić nazwę serialu? :mysle: :rotfl: Cuda się czasem zdarzają. :-P

Btw... widzisz, ten pan (oraz wspomniany serial) ma już swoją stronę w Wikipedii, a ty? Bo może coś przegapiłam? :mysle: :lol: :rotfl:

Agn - Czw 03 Maj, 2012 19:12

AineNiRigani napisał/a:
Jesli jest konwencja fantasy, albo wiem ze to pastisz - to przelkne gladko wszelkie niekonsekwencje. Ale jesli miesza sie jedna z druga - to juz inksza inkszosc

Tylko że Castle z założenia jest prześmiewczy. Właśnie o to chodzi - żeby nieprawdopodobny bohater wpieprzał się w śledztwo, wkurzał panią detektyw i jeszcze walnie przyczyniał się do znalezienia mordercy, a przy okazji zbierał materiały do książki.
Dla mnie serial jest cudownie niepoważny i dlatego go lubię. :)

Anonymous - Czw 03 Maj, 2012 20:11

wielu ludzi go lubi, stad tez i moja refleksja o kolejnej szansy. Przebrnelam przez 1 odcinek. Nic nie pamietalam, wiec przy pierwszym ogladaniu nie zrobil na mnie kompletnego wrazenia. Polece jeszcze do konca I serii. Moze sie przekonam? Niektore dialogi bywaja zabawne (chociaz dla mnie dosc sztuczne)
Admete - Czw 03 Maj, 2012 20:16

Aktorzy tez fajnie się zgrywają razem w różnych scenach :) Ale teraz i tak wygrywa Miss Fisher ;)
Anonymous - Czw 03 Maj, 2012 20:30

Mag113 napisał/a:
Gdybym bowiem brała je rzeczywiście na poważnie, powinnam już do końca życia leczyć się psychiatrycznie po obejrzeniu pierwszej lepszej sekcji denata. Albo nie wychodzić z domu bez ochrony. Albo kupić sobie kałasznikowa. :mysle:



Ja tam nie mialabym problemow z sekcja - szczegolnie mocno zmasakrowanego denata. A najlepiej niekompletnego...

Aragonte - Czw 03 Maj, 2012 20:31

Miss Fisher zamierzam obejrzeć hurtem (na razie mam za sobą pierwszy odcinek), kiedy będę miała ciut luźniejszą głowę.

Aine, nie zmuszaj się do oglądania, skoro Castle Cię nie kręci. Po co? Toż to ma być przyjemny odstresowywacz, nic więcej.

Admete - Czw 03 Maj, 2012 20:33

Ja tam nie wiem czy cos biorę na poważnie czy nie - jedne seriale oglądam dla śmiechu, inne dla szybkiej akcji, jeszcze inne dla zaskoczeń fabularnych, kolejne dla ciekawych postaci ;) Ogólnie dla rozrywki ;)
Anonymous - Czw 03 Maj, 2012 21:11

Aragonte napisał/a:
Aine, nie zmuszaj się do oglądania, skoro Castle Cię nie kręci. Po co? Toż to ma być przyjemny odstresowywacz, nic więcej.


To jest nie tyle zmuszanie sie, co dawanie kolejnej szansy. Czasami tak mam, ze film czy serial nie trafia do mnie za pierwszym ogladnieciem - bo nie ten czas, nie ten humor, nie ten moment w zyciu. A potem okazuje sie, ze film/serial jest naprawde fajny lub dobry. Lub oba na raz :) ( tak mialam z D&U, jak pamietacie :) ).
POza tym zbyt wielu znajomych z roznych srodowisk, ktorych lubie, ktorzy ogladaja te same filmy, z ktorych zdaniem czesto sie zgadzam, swietnie sie bawia przy Castle'u. Nie jest powiedziane, ze ja bede - ale Rick dostanie u mnie swoja druga szanse :)

Agn - Czw 03 Maj, 2012 22:20

AineNiRigani napisał/a:
Czasami tak mam, ze film czy serial nie trafia do mnie za pierwszym ogladnieciem - bo nie ten czas, nie ten humor, nie ten moment w zyciu. A potem okazuje sie, ze film/serial jest naprawde fajny lub dobry.

W pełni popieram postawę! Ja tak mam czasem z herbatą, jak próbuję nowego smaku. Poddaję się dopiero za trzecim podejściem. :)

praedzio - Pią 04 Maj, 2012 19:36

Finał czwartej serii Castle będzie zaiście trzymający za gardło: http://www.wetpaint.com/c...p-spoiler-video

Choć właściwie tego się można było spodziewać, czyż nie? ;)

Admete - Pią 04 Maj, 2012 20:18

I niech się w koncu cos ruszy, bo nudno ;) Więcej fragmentów:

http://www.spoilertv.com/search/label/Castle

Agn - Pią 04 Maj, 2012 21:21

Obejrzałam pierwszy odcinek Miss Fisher. BOMBA!!! :serce: Admete, dziękuję!!! :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga:
Admete - Pią 04 Maj, 2012 21:49

Alez nie ma za co. To zasługa Caitriony, nie moja :) Rozkoszuj się do woli :D Napisz, co ci się najbardziej podoba :)
Agn - Pią 04 Maj, 2012 22:47

W drugim odcinku wyczaiłam Jacka Komana, jaka miła niespodzianka. Nie szkodzi, że grał szuję. ;)
Co mi się podoba? Czasy, stylizacja, śliczne ciuszki :serce2: :serce2: :serce2: i urocze dialogi. A także sama bohaterka i taki... trochę stary styl, jak to kiedyś bywało, że zły nie rozejrzy się zbyt dokładnie, w związku z tym elegancko ubrana Phryne może za nim zasuwać na obcasikach ze swym złotym pistoletem i pozostanie niezauważona.
Aaa, inspektor Jack Robinson jest fajną postacią. Szlag go chyba trafiał na początku drugiego odcinka na samą myśl o pannie Fisher. :lol:
Tylko trochę się zastanawiam, czy do końca serialu Phryne nie zapakuje sobie całej chałupy sierotkami do opieki, wyrzuconymi z pracy pokojówkami etc. Bo ma ku temu skłonności...

Aragonte - Pią 04 Maj, 2012 22:49

Widzę, że podtrzymujesz moją opinię, że ten serialik jest uroczy :D
Agn - Pią 04 Maj, 2012 22:52

Oj jest, oj jest... Naprawdę bardzo mi się podoba. :)
Caitriona - Pią 04 Maj, 2012 22:59

Agn, fajnie, że Ci się Miss Fisher podoba :D

Phryne ma tendencję do przygarniania ludzi, ale poprzestanie na Dot i Jane, w książkach była jeszcze druga adoptowana córka, ale w serialu pozostali na jednej ;)

[I tak na marginesie facet, który najprawdopodobniej porwał siostrę miss Fisher nazywa się Murdoch Foyle - William Murdoch (Murdoch Mysteries) i Christopher Foyle (Foyle's War)]

Deanariell - Pią 04 Maj, 2012 22:59

Mag113 napisał/a:
Problemu nie mam najmniejszego. Bo ten serial w ogóle dla mnie nie istnieje!

I chwała ci Eru :thud: :oklaski: , bo chyba musiałabym wtedy przestać go oglądać. :roll:
Mag113 napisał/a:
W Bibliotece Kongresu w Waszyngtonie mają tylko 5 moich prac, o ja nieszczęsna :cry2: A w Wikipedii anonimowi geniusze tylko pasożytują na moich tekstach o historii T., zamiast pisać mój biogram!

Doprawdy... wzruszyłam się i idę ubrać się w wór pokutny... :frustracja: :rotfl:

Btw nie trzeba być Freudem, żeby cię przejrzeć na wylot. :roll: A przewidywalność mnie nudzi. :spi:

Sorry dziewczyny, już znikam z tego tematu. ;) :grobek:

Deanariell - Sob 05 Maj, 2012 00:39

Mag113 napisał/a:
Czym ją zapełnić? :mysle: Pakułami?

Polecam np. "Pałubę" Karola Irzykowskiego, znakomicie nadaje się do zapychania dziur po psychoanalizie, lepiej niż słoma. :wink: :rotfl:

Mag113 napisał/a:
A czemuż to stałam się ulubionym, jak widzę, przedmiotem obserwacji i psychoanalizy?

Jak zwykle zbytnio pochlebiasz sobie. Obiekt przewidywalny jest mało ciekawy w obserwacji na dłuższą metę. :P

Ps. Ok., ok., wiem, miałam stąd zniknąć... *Puffff*... Już mnie nie ma. ;)

Admete - Sob 05 Maj, 2012 07:14

A właśnie Caitrii też zauważyłam, że nazwisko przestępcy - nemezis kojarzy się z nazwiskami detektywów z innych seriali, książek. Ciekawe czy to przypadek czy celowa zbieżność?
Szczerze mówiąc, ciekawa jestem samych książek o Phryne...Może kiedys sobie zamówię jedną po angielsku, tak na próbę. Podobnie zrobiłam kiedyś z Murdochem.

Caitriona - Sob 05 Maj, 2012 13:10

Bardzo jestem ciekawa książek o miss Fisher, ale jednak boję się, że nie dam rady... Tak naprawdę nie czytałam jeszcze nigdy książki w jęz. angielskim... Wolałabym już chyba audiobook ;)
milenaj - Sob 05 Maj, 2012 13:20

Ja obejrzałam pierwszy odcinek i podobało mi się, ale resztę sobie zostawiam, żeby kiedyś obejrzeć hurtem Uwielbiam serialowe maratony.

Offtopując trochę, zaczęłam czytać książki Marthy Grimes i po pierwszej "Pod Huncwotem" stwierdziłam, że jeśli przeczytam wszystkie wydane w Polsce, chyba zamówię po angielsku. Urocze kryminały, polecam.

Agn - Sob 05 Maj, 2012 20:54

Pozwolę sobie tylko wtrącić, że po trzecim odcinku w dalszym ciągu jestem zauroczona Miss Fisher. To jest naprawdę urocze. A jakie zabawne!
Admete - Sob 05 Maj, 2012 21:56

milenaj napisał/a:
Ja obejrzałam pierwszy odcinek i podobało mi się, ale resztę sobie zostawiam, żeby kiedyś obejrzeć hurtem Uwielbiam serialowe maratony.

Offtopując trochę, zaczęłam czytać książki Marthy Grimes i po pierwszej "Pod Huncwotem" stwierdziłam, że jeśli przeczytam wszystkie wydane w Polsce, chyba zamówię po angielsku. Urocze kryminały, polecam.


Czytałam Pod Huncwotem, pisałam o tym w wątku ksiązkowym :)

Admete - Śro 09 Maj, 2012 15:20

No i ten sezon castle zakończony. Ciekawe, co jeszcze wymyslą. Jak dla mnie to mógłby byc koniec serialu w ogóle ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group