To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji

BeeMeR - Wto 17 Gru, 2013 15:13

Cytat:
I jeszcze informacja, że pierwszą po-wojskową rolą Hyun Bina będzie rola króla Jeongjo z czasów królestwa Joseon (pożniejszego niż Goreyo). Drama ma tytuł King's Wrath, a premiera zapowiadana jest na wiosnę :love_shower:
Dobrze wiedzieć :mrgreen:

Ja coraz bardziej mam ochotę na Empress Ki oraz School z KWB :mrgreen:
Niestety tego drugiego nie posiadam, ale mam nadzieję tylko tymczasowo :)

Na razie jadę powolutku dalej z GFB i właśnie chciałam zrzędnąć na czym świat stoi:
Nie wiem i nie rozumiem, czemu twórcy dram robią co mogą żeby obrzydzić widzom: jednym wrzucają na grzbiet paskudne sweterki, innym okropniaste fryzury :zalamka:
Za jakie grzechy Gon ma takie coś na głowie?


Już wcześniej miał głupawą fryzurkę ale obecna to woła o pomstę :frustracja:


Niech mu już lepiej oddadzą poprzednią fryzurę, najlepiej w ujęciach w których jej nie widać :P

Agn - Wto 17 Gru, 2013 22:25

Trzykrotka napisał/a:
Na wiki wyczytałam, że cesarzowa Ki (albo Gi) pochodziła z Goreyo, a słynęła z urody i inteligencji. Wygląda, że to postać historyczna, choć może niekoniecznie wszystkie fakty się zgadzają

Oczywiście, że jest prawdziwa. A niby czyim bratem był Gi Cheol z Faith? Tsk! Tsk! :P

Kusicie tą Cesarzową, moje drogie... Bo jak raz skończyłam SungKyunKwan Scandal (spieprzone zakończenie, ale z samiuteńskiej końcówki miałam niezły ubaw) i co by tu w przerwie miedzy kolejnymi powtórkami CH włączyć... :mysle:

Trzykrotka napisał/a:
I nawet takie :serduszkate:
_________________

Hyhyhy ujęcie z tego teledysku z panienką z fruwającym przedramieniem.
Czy tylko ja jak opętana szukam wszędzie Chingoo 2? Sczeznę, jeśli nie zobaczę tej roli Woo Bina!
BeeMeR napisał/a:
Ja coraz bardziej mam ochotę na Empress Ki oraz School z KWB :mrgreen:

Pffff! Zaczęłam przeglądać intensywnie. Dwa odcinki minęły radośnie, KWB ani widu ani słychu. I wreszcie jest! W trzecim odcinku na końcu się objawił! Gra ucznia, który jest cichy i pokornego serca, lubi matematykę, w wolnym czasie pisze wiersze, propaguje ekologiczny tryb życia, broni słabszych i marzy o wielkiej miłości...
Taaa, uwierzyłyście, co? Otóż w poprzednim wcieleniu prał głównego bohatera, że ten na jego widok mało nie padł na zawał. :roll: Myślę intensywnie nad tą dramą. Po pierwsze nie lubię gościa, który gra główną rolę, ma pysk jak kaczka, reszta ciała wygląda jak kaczka zabiedzona. KWB, jak go wielbię, tak nie wiem, czy chcę go oglądać na piątym planie jako "tego złego". Choć w necie nadziałam się na informację, że on i główny bohater mają stworzyć niezły bromance. Khm. Pomyślę. O wiele bardziej kusząca wydaje mi się Empress Ki.
BeeMeR napisał/a:
Za jakie grzechy Gon ma takie coś na głowie?

O matko! Jestem pewna, że niemożliwie narozrabiał w poprzednim wcieleniu. Zła karma, tak tak...

Trzykrotka - Śro 18 Gru, 2013 12:05

Agn napisał/a:

Oczywiście, że jest prawdziwa. A niby czyim bratem był Gi Cheol z Faith? Tsk! Tsk! :P


Olaboga :zawstydzona2: Ale wstyd - Gi Cheol i perły jego, no przecież!
Ale wobec tego aż się boję myśleć, jak na osi czasu uplasować Króla z Empress... ja go lubię, nie chcę, żeby był jakimś doopkiem. A wygląda, że Goreyo właśnie wtedy podpada pod zwierzchność Yuanu :mysle:

Z Empress nie ma gwałtu :wink: Właśnie wyemitowano 16 odcinek, regularna drama mogłaby się na tym kończyć. A ona się dopiero rozkręca, zawsze można dołączyć.
Wiecie, co mnie cieszy jako uzależnioną? Że wraz z nowym komputerem zyskuję dostęp do rozkoszy oglądania on line - czytaj niemal nieograniczonych zasobów z przeroznych wspaniałych stron. Gooddrama, przybywaj!

Agn - Śro 18 Gru, 2013 12:20

Cytat:
Olaboga :zawstydzona2: Ale wstyd - Gi Cheol i perły jego, no przecież!

Aczkolwiek ja się zastanawiam, czy z kolei Ki Cheol był prawdziwy. Może go tylko domalowali na potrzebę Faith, pojęcia nie mam.
Trzykrotka napisał/a:
Ale wobec tego aż się boję myśleć, jak na osi czasu uplasować Króla z Empress... ja go lubię, nie chcę, żeby był jakimś doopkiem. A wygląda, że Goreyo właśnie wtedy podpada pod zwierzchność Yuanu :mysle:

Podejrzewam, że w dramie pokażą go z jak najlepszej strony. Będzie chciał dobrze i mądrze, ale jakiś knuj pewnie mu nabruździ i spapra PR na wieki.
Trzykrotka napisał/a:
Z Empress nie ma gwałtu :wink:

Jak to nie ma? Właśnie mlasnęłam pierwszy odcinek i drama jest tak miodna, że paluszki lizać. Na szczęście mam przed sobą jeszcze sporo odcinków nim zacznie się cotygodniowe czekanie. :mrgreen:
Mam nadzieję, że będzie fajnie rozpisana.
Trzykrotka napisał/a:
Wiecie, co mnie cieszy jako uzależnioną? Że wraz z nowym komputerem zyskuję dostęp do rozkoszy oglądania on line - czytaj niemal nieograniczonych zasobów z przeroznych wspaniałych stron. Gooddrama, przybywaj!

*spojrzenie pełne nieokiełznanej zawiści mode on* Farciara...

BeeMeR - Śro 18 Gru, 2013 15:42

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Wiecie, co mnie cieszy jako uzależnioną? Że wraz z nowym komputerem zyskuję dostęp do rozkoszy oglądania on line - czytaj niemal nieograniczonych zasobów z przeroznych wspaniałych stron. Gooddrama, przybywaj!

*spojrzenie pełne nieokiełznanej zawiści mode on* Farciara...
Tak, też zazdroszczę troszkę - ale głónie trzymam kciuki, żeby nowy kompik pracował długo i bezawaryjnie :kwiatek:

Agn napisał/a:
Bo jak raz skończyłam SungKyunKwan Scandal (spieprzone zakończenie, ale z samiuteńskiej końcówki miałam niezły ubaw)
No właśnie do końcówki miałam zastrzeżenia, ale drama sama w sobie bardzo przyjemna.

Ja na razie będę monotematyczna - GFB:
No! Po jednym bodaj odcinku poprawiono Gonowi fryzurę :mrgreen: A w międzyczasie bohater odkrył, że bohaterka nie jest paniczem, co troszkę zmieniło ich relację i rozjaśniło wybuchy niechęci Gona :twisted: Bardzo mi się podobała akcja z wykradaniem skradzionych dóbr z tajnej komnaty :mrgreen: Szkoda tylko że akcja co i rusz rozrzedzana jest tymi samymi retrospekcjami :roll:

zooshe - Śro 18 Gru, 2013 18:05

Agn napisał/a:

Czy tylko ja jak opętana szukam wszędzie Chingoo 2? Sczeznę, jeśli nie zobaczę tej roli Woo Bina!

Spokojnie Chingoo 2 dopiero 5 dni temu miało premierę w stanach. Zanim wydadzą na dvd trochę minie.

Agn napisał/a:

Aczkolwiek ja się zastanawiam, czy z kolei Ki Cheol był prawdziwy. Może go tylko domalowali na potrzebę Faith, pojęcia nie mam.

Jeśli wierzyć Wikipedii był jak najbardziej prawdziwy i jak najbardziej zagrażał pozycji Gongmina, który w rewanżu eksetrminował jego i całą rodzinę Gi.

Cytat:
- czytaj niemal nieograniczonych zasobów z przeroznych wspaniałych stron. Gooddrama, przybywaj!

Żegnajcie przespane noce. :-D

BeeMeR napisał/a:
Ja na razie będę monotematyczna - GFB:
No! Po jednym bodaj odcinku poprawiono Gonowi fryzurę :mrgreen:

Widać fryzjer był an urlopie, musiałam mało uważnie oglądać bo nie pamiętam tej fryzury. :mysle:

BeeMeR - Śro 18 Gru, 2013 20:13

zooshe napisał/a:
Widać fryzjer był an urlopie, musiałam mało uważnie oglądać bo nie pamiętam tej fryzury. :mysle:
Nic nie tracisz :P Cieszę się, że fryzjer się opamiętał (lub internauci zbluzgali jego wyczyny) i Gon wygląda już trochę mniej jak pastuszek gąsek :roll:
Cóż, moje wrażenie z dramy stały się monotonne, ale nie lubię jak moim ulubionym bohaterom robią wizualną krzywdę - a ostatnio trochę tego było.

Ok, przyznaję wszem i wobec - mam syndrom odstawienia :cry2:
Nie - nie w kwestii LMH, ten to mi się nawet śni po nocach, acz niekoniecznie w kontekście, którego bym oczekiwała, ale brak mi naszych rozmów na temat kolejnych odcinków tej samej dramy :cry2: Mam nadzieję, że wrócimy do tego szybko, bo tęsknię za wspólnym przeżywaniem i omawianiem.

zooshe - Śro 18 Gru, 2013 22:24

BeeMeR napisał/a:
Nic nie tracisz :P Cieszę się, że fryzjer się opamiętał (lub internauci zbluzgali jego wyczyny) i Gon wygląda już trochę mniej jak pastuszek gąsek :roll:
Cóż, moje wrażenie z dramy stały się monotonne, ale nie lubię jak moim ulubionym bohaterom robią wizualną krzywdę - a ostatnio trochę tego było.

Dzięki Heirs się uodporniłam i przestałam zwracać uwagę na fatalne fryzury i modowe wpadki. Aktorowi najlepiej w krótkich ostrzyżonych włosach bez grzywki.
A tu ciekawy pokaz jego zdolności ... powiedzmy, że aktorskich.
http://www.youtube.com/watch?v=3Ms0iuLP5oY

Z innej beczki - Kim Jae Wook zagra w Age of Feeling, niestety znowu rolę drugoplanową. :frustracja:

Agn - Śro 18 Gru, 2013 23:19

BeeMeR napisał/a:
No właśnie do końcówki miałam zastrzeżenia,

Samiuśkie ostatnie 5 minut było zabawne, ale pół odcinka tak jakby się rozlazło.
Spoiler:
Król okazał się bucem, potem znowu sporządniał, dzioucha się namęczyła z tym testamentem, to trzeba go było spalić (nie rozumiem, dlaczego), Zuy nagle zrobił się obrońcą (ale chyba w końcu dostał Cho Sun, tyle jego), jego haha-przydupasy pokazali nagle twarz może-nie-takich-kompletnych-kretynów...

Jakieś to wszystko bez emocji. Szykował się dramat i skandal, a wyszło jakby kapkę pozamiatane.
Spoiler:
I Kim Yoon Hee chyba do końca życia będzie udawała faceta nazwiskiem Kim Yoon Shik - ciekawe, co:
a) zrobi w czasie ciąży, bo razem z Lee Sun Junem nie próżnowali, widzę
b) stało się z jej bratem i co on na to?

Natomiast podobała mi się czkawka Świrusa, błękitny posłaniec i "czego oni was uczą w tym SungKyunKwan, tu jest pełno błędów!" :lol: Yeorim jak zwykle z panienką - wiesz co? On wprawdzie raz poklepał Świrusa po tyłeczku, ale jednak chyba nie woli panów. Podejrzewam, że gdyby tak było, jakoś by to lepiej zaznaczyli, dodali do tego morze smutku, że nic z tego (coś jak w PT) i jednoznacznie to określili.
zooshe napisał/a:
Spokojnie Chingoo 2 dopiero 5 dni temu miało premierę w stanach. Zanim wydadzą na dvd trochę minie.

No tak, ale premierę jako taką miał chyba w listopadzie i ciągle nic. :( :( :( Ja chcę juuuuuuż!!!
zooshe napisał/a:
Jeśli wierzyć Wikipedii był jak najbardziej prawdziwy i jak najbardziej zagrażał pozycji Gongmina, który w rewanżu eksetrminował jego i całą rodzinę Gi.

Acz podejrzewam, że prawdziwy nie skonał z zamrożenia przy portalu do przyszłości. :lol:
zooshe napisał/a:
musiałam mało uważnie oglądać bo nie pamiętam tej fryzury. :mysle:

Gona mało uważnie oglądałaś? Kim jesteś?! Oddawaj naszą Zooshe!!!
BeeMeR napisał/a:
(lub internauci zbluzgali jego wyczyny)

Żebyż to internauci mieli taką władzę! Wtedy LMH nie paradowałby w tym, czym paradował, może zdarzyłyby mu się jakieś papużki, ale potem już nic z tego by nie włożył...
BeeMeR napisał/a:
Ok, przyznaję wszem i wobec - mam syndrom odstawienia :cry2:
Nie - nie w kwestii LMH, ten to mi się nawet śni po nocach, acz niekoniecznie w kontekście, którego bym oczekiwała, ale brak mi naszych rozmów na temat kolejnych odcinków tej samej dramy :cry2: Mam nadzieję, że wrócimy do tego szybko, bo tęsknię za wspólnym przeżywaniem i omawianiem.

Mnie też się to szalenie podobało i mam ochotę na jeszcze... Co by tu... Może faktycznie tą Empress Ki? Chwilowo byśmy nadrabiały, a potem to już tydzień w tydzień zabawa do kwietnia. :D
Cytat:
Z innej beczki - Kim Jae Wook zagra w Age of Feeling, niestety znowu rolę drugoplanową. :frustracja:

On się już chyba nie dobije do pierwszoplanowych, jeśli do tej pory mu to nie wyszło...
zooshe napisał/a:
Dzięki Heirs się uodporniłam i przestałam zwracać uwagę na fatalne fryzury i modowe wpadki.

U mnie na odwrót - uwrażliwiłam się na nie.
zooshe napisał/a:
A tu ciekawy pokaz jego zdolności ... powiedzmy, że aktorskich.
http://www.youtube.com/watch?v=3Ms0iuLP5oY

O proszę! Nie tylko LMH potrafi należycie zabrać się do dzieła!
Swoją szosą - mogę pofaflunić?
Park Shin Hye zwierzyła się ludzkości odnośnie wrażeń z całowania LMH w schowku na szczotki.
Talking about the kiss scene, Park Shin Hye said, “I was really surprised. During that passionate kiss scene, I grabbed Lee Min Ho’s shirt. I grabbed it because I was really shocked. And it happened to go on air.”

“We were filming the first cut when the director told us that we really need to kiss. I wasn’t sure what to do, so I was just blankly standing there before going into shooting. Luckily, there were no NGs,” explained Park Shin Hye, who said that she doesn’t have a lot of experience with kiss scenes like that in dramas.


No, no, no, będzie to wnuczętom opowiadała! :mrgreen:

Agn - Śro 18 Gru, 2013 23:33

A tak sobie jeszcze pogadam...

10 najgorętszych scen bez kisu:
http://www.dramafever.com...cmpjx&PJX=21181
Mrau! Personal taste i Sungkyunkwan scandal!

Ale to trochę za mało, więc tu macie Kolejne 10 najgorętszych scen bez kisu:
http://www.dramafever.com...without-a-kiss/
Jedwabista scena z AGD (wiecie, która, na pewno wiecie :twisted: ), jest Secret garden, piękny, spokojny moment z Faith (ale że też nie ma "Powiedz do mnie jeszcze raz "generale"..."! :foch2: ). Ech, coś jest w tych scenach kisu-bez-kisu.

A żeby wam się nie nudziło i ponieważ mnie jeszcze mało Heirs - 10 tekstów z Heirs, które trudno będzie zapomnieć:
http://www.dramafever.com...kely-to-forget/
Świetny wybór! :D

BeeMeR - Czw 19 Gru, 2013 09:48

Cytat:
A tu ciekawy pokaz jego zdolności ... powiedzmy, że aktorskich.
A ciekawy, ciekawy :)

Agn napisał/a:
Samiuśkie ostatnie 5 minut było zabawne

SKK S:
Było zabawne, bardzo pasuje do wszystkich, oprócz oprócz dziewczyny :roll:
Spoiler:
małżeństwo z Mężulkiem i testowanie koreańskiej Kamasutry jak najbardziej, ale nie kupuję jej profesury. Gdyby mogła nauczać jako kobieta to faktycznie byłby to świetlany przykład nowego Joseonu, o którym wszyscy mówili i marzyli, ale jako mężczyzna? :confused3: Toć oni rychło potomstwo spłodzą i co, będzie jako brzuchaty mężczyzna nauczać? :roll:
Natomiast podobało mi się to, że Wachlarz wrócił do kupieckich korzeni już się nie wstydząc przeszłości. Jest z panienką, bo ma do nich dryg, zobacz jakim sznureczkiem za nim chodziły po uczelni :mrgreen: ale to jest w kontekście kupca-doradcy, z wrodzoną kokieterią, ale bez głębszych podtekstów.
Morze smutku do niego nie pasuje - owszem, była jedna-dwie sceny jak dla mnie bardzo przykre, ale Wachlarz ma zupełnie inny sposób bycia niż melancholijny, samotny dyrektor Choi, on właśnie wesołością i licznymi kontaktami z ludźmi wszelkich płci pokrywa brak tej jednej, ukochanej osoby - tak myślę (a może tez się wyleczy :mysle: )
Szczególnie jednak ucieszyło się moje serce, że Czerwony Posłaniec trafił na Błękitnego, którego będzie mógł po dachach ganiać i nie łapać za szybko ;)
Mam ogromną słabość do takich rozwiązań, by "ten drugi" spotkał "swoją drugą" a nie cierpiał smętnie przez całe życie wzdychając za swoją pierwszą miłością.

A odnośnie wcześniejszych rozwiązań to mnie też się wydało grubymi nićmi szyte - takie wiele hałasu o nic, bo udajemy, że nic się nie stało. Miejsce ukrycia testamentu też wydaje mi się kuriozalne - niby teologia wspaniała, brama przez którą każdy może wejść (co jak wiemy jest prawdą tylko kilka dni w roku), ale kopanie w najbardziej wychodzonym i ubitym miejscu tak szybko i sprytnie, że nikt nie zauważy to - khem - bajka, jak cały film :mrgreen:



zooshe napisał/a:
Kim Jae Wook zagra w Age of Feeling, niestety znowu rolę drugoplanową. :frustracja:
Czy ja go powinnam z czegoś kojarzyć? :mysle: Twarz mi nic nie mówi :mysle:

Agn napisał/a:
Swoją szosą - mogę pofaflunić?
Jeśli o mnie chodzi plotki zawsze mile widziane :kwiatek:

Agn napisał/a:
10 najgorętszych scen bez kisu:
Oj, flirt w bibliotece w SKK S bardzo mi się podobał :serduszkate: scenę w zajeździe z Faith wymieniałabym na "powiedz do mnie jeszcze raz generale", bo ta z zajazdu to bardziej stracona okazja jest :P
Agn - Czw 19 Gru, 2013 11:12

Spoiler:
BeeMeR napisał/a:
ale nie kupuję jej profesury. Gdyby mogła nauczać jako kobieta to faktycznie byłby to świetlany przykład nowego Joseonu, o którym wszyscy mówili i marzyli, ale jako mężczyzna? :confused3: Toć oni rychło potomstwo spłodzą i co, będzie jako brzuchaty mężczyzna nauczać? :roll:


No właśnie o tym samym napisałam. :? Gryzie mi się to.
Testament tak samo -
Spoiler:
raz, że miejsce, dwa - ile on cm pod ziemią był zakopany? 10? :lol:

Spoiler:
BeeMeR napisał/a:
Szczególnie jednak ucieszyło się moje serce, że Czerwony Posłaniec trafił na Błękitnego, którego będzie mógł po dachach ganiać i nie łapać za szybko ;)
Mam ogromną słabość do takich rozwiązań, by "ten drugi" spotkał "swoją drugą" a nie cierpiał smętnie przez całe życie wzdychając za swoją pierwszą miłością.


Też tak mam i dlatego liczyłam, że np. Young Do w Heirs się załapie na takie rozwiązanie. Ale dobrze, że chociaż Świrus miał. :)
Z Wachlarzem - jest trochę przerysowany, ale jeśli odbierać go w kategoriach koreańskich, to nie ma w sobie nic z homoseksualisty. W Korei dwóch facetów może trzymać się za rękę i nie jest to oznaka, że są gejami. Tak samo określenie "flower boy" nie oznacza u nich geja, tylko młodego, dobrze ubranego, przystojnego faceta, za którym panny ciągną sznureczkiem. I dla mnie Wachlarz taki właśnie jest. Dobrze, szykownie ubrany, przystojny, a na zainteresowanie niewieście też nie ma co narzekać.
Swoją szosą - w poniedziałek będzie nowy odcinek Zakorkowanych. Jak raz o gejach w Korei.
BeeMeR napisał/a:
Czy ja go powinnam z czegoś kojarzyć? :mysle: Twarz mi nic nie mówi :mysle:

To raczej my go z Zooshe kojarzymy. Pan "Seksowne kości policzkowe". "Mary stayed out all night", "Who are you" i chyba w "Coffee prince". Niestety, wciąż plącze się tylko po drugim planie.
BeeMeR napisał/a:
Oj, flirt w bibliotece w SKK S bardzo mi się podobał :serduszkate: scenę w zajeździe z Faith wymieniałabym na "powiedz do mnie jeszcze raz generale", bo ta z zajazdu to bardziej stracona okazja jest :P

Mnie się ta scena też bardziej podobała, ale gorętszą temperaturę ma jednak "Powiedz do mnie jeszcze raz generale".

BeeMeR - Czw 19 Gru, 2013 11:31

Agn napisał/a:
gorętszą temperaturę ma jednak "Powiedz do mnie jeszcze raz generale".
Nijak nie mogę się nie zgodzić :mrgreen:

Agn napisał/a:

BeeMeR napisał/a:
Mam ogromną słabość do takich rozwiązań, by "ten drugi" spotkał "swoją drugą" a nie cierpiał smętnie przez całe życie wzdychając za swoją pierwszą miłością.


Też tak mam i dlatego liczyłam, że np. Young Do w Heirs się załapie na takie rozwiązanie. Ale dobrze, że chociaż Świrus miał. :)
Też po trochu na to liczyłam, ale po namyśle to mogło się zdarzyć tylko przy pewnym przeskoku czasowym, jak w SKK S właśnie - YD zaczął leczyć rany i zamykać rozdział pierwszej miłości - trochę potrwa nim spotka następną kobietę swoich marzeń - acz trochę też mam do twórców żal, że nie wymanewrowali tak, byśmy to zobaczyli :mysle:
Trzykrotka - Czw 19 Gru, 2013 11:37

Brakowało mi wczoraj tego dreszczyku oczekiwania na kolejny odcinek Heirs, tego sprawdzania, ile jeszcze napisów brakuje :( Musimy sobie znaleźć znów coś do takiego miłego wariactwa. Przeglądam ostatnio (jak dopadnę internet) wszelkie blogi, tumbiry i tym podobne i widzę, jak Heirs dalej ludzi napędza. Mogą sobie krytycy pisać, że to najgrosza drama tego sezonu, ale to nie przeszkadza dalej dywagować, snuć marzenia, co by było gdyby i tworzyć kilogramy fikołków (głównie takich, w ktorych nie ma Tana :shock: )

Do ulubionych cytatów dodałabym jeszcze tanowe "miło było widzieć cię w moim śnie wczoraj w nocy," oraz "nie uznaję półśrodków" (o setnym miejscu w rankingu). A z przebogatej kolekcji odzywek Young Do wybieram "Nie odbierać - czego? Mojego serca?" "Policja już tu jest," "Muszę zrobić coś złego żebyś mnie zauważyła" i - oczywiście - "Przyszłaś do mnie i stałaś się kwiatem."
Ulubioną kwestią BoNa na wiek wieków zostanie dla mnie "Nie słuchaj go. Przezięb się."

Ajjj, jak mi brakuje internetu :cry2: Piękny nowy komputer już jest, ale jeszcze trzeba mu wszystko postawiać, poinstalować, oswoić się z Windows 8 (frustracja na razie jak nie wiem) i odzyskać hasło do sieci bezprzewodowej.
A potem już tylko z górki :trzyma_kciuki:

Agn napisał/a:

10 najgorętszych scen bez kisu:

Ach... :serduszkate: Cieszy mnie niezmiernie, ze wiele z nich już widziałam - a dopisuję nowe do listy. Scent of The Woman obowiązkowo - ta Kim San Soon jest jednak wyjątkowa!
Z Faith zgadzam się, że "powiedz jeszcze raz 'generale'" miała najwyższą temperaturę z wszystkich scen o i tak już podniesionej temperaturze w Fatih. I suszenie włosów z PT - uwielbiam :serduszkate: I łazienkowa z AGH, rrrrany! Fullhouse - na drzewo, to była drama z wręcz podręcznikowym brakiem jakiejkolwiek chemii między bohaterami. Marry Him - aaa, to była ładna scena, ale moją ulubioną jest inna, z drugim grającym tam panem. Ja jeszcze nie recenzowałam Marry Him If You Dare, prawda?

Co do kissowych wynurze n PSH - wiedziałam! :banan_czerwony: Wiedzialam, że ona jeszcze mało w takich scenach doświadczona (może i w życiu, nie tylko na ekranie) i że to kurczowe chwycenie się rękawa LMH nie było zaplanowane. To już się nie dziwię zdechłej rybie. Co innego być całowaną z pasją przez takiego mężczyznę, z takimi ustami, a co innego mieć z tyłu głowy, że jest to filmowane, musi wyglądać i nie wolno potem zemdleć :rumieniec:

BeeMeR napisał/a:
YD zaczął leczyć rany i zamykać rozdział pierwszej miłości - trochę potrwa nim spotka następną kobietę swoich marzeń - acz trochę też mam do twórców żal, że nie wymanewrowali tak, byśmy to zobaczyli :mysle:


Nie-nie, tu pozwolę się nie zgodzić. W sercach fanów Young Do nadal należy do Eun Sang. Dobrze, że mentalnie z nią zerwał, bo musi kiedys spotkać drugą, szczęśliwą, miłość. Ale nie na naszych oczach. Young Do ma do końca Heirs patrzeć ze smutkiem na zdjecia Eun Sang w objęciach Kim Tana.

Edit:
zooshe napisał/a:

A tu ciekawy pokaz jego zdolności ... powiedzmy, że aktorskich.
http://www.youtube.com/watch?v=3Ms0iuLP5oY

Oooo.... bardzo ciekawy :wink:

Agn - Czw 19 Gru, 2013 11:54

Trzykrotka napisał/a:
Mogą sobie krytycy pisać, że to najgrosza drama tego sezonu, ale to nie przeszkadza dalej dywagować, snuć marzenia, co by było gdyby i tworzyć kilogramy fikołków (głównie takich, w ktorym nie ma Tana :shock: )

Najgorsza drama roku? Bez takich... Ale co tam, mogę sobie mieć wybitnie marny gust, grunt, żeby mnie się podobało! *pout*
Cytat:
Ulubioną kwestią BoNa na wiek wieków zostanie dla mnie "Nie słuchaj go. Przezięb się."

Bo Na jest kopalnią świetnych tekstów, ale najlepiej w połączeniu z jej zachowaniem. Mnie się podobało oczywiście to z adresem domowym. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
Ajjj, jak mi brakuje internetu :cry2: Piękny nowy komputer już jest, ale jeszcze trzeba mu wszystko postawiać, poinstalować, oswoić się z Windows 8 (frustracja na razie jak nie wiem) i odzyskać hasło do sieci bezprzewodowej.
A potem już tylko z górki :trzyma_kciuki:

Będziedobrzebędziedobrzebędziedobrze... :trzyma_kciuki:
Trzykrotka napisał/a:
Ja jeszcze nie recenzowałam Marry Him If You Dare, prawda?

Coś chyba przebąkiwałaś, że oglądasz, ale pełnoprawnych wrażeń nie było. Powiedz kompikowi, żeby przestał się wydurniać i niech się łaskawie uruchomi z netem, wtedy zapanujesz nad światem... pardon - będziesz miała normalny dostęp do dram i tego wątku. :D
BeeMeR napisał/a:
YD zaczął leczyć rany i zamykać rozdział pierwszej miłości - trochę potrwa nim spotka następną kobietę swoich marzeń - acz trochę też mam do twórców żal, że nie wymanewrowali tak, byśmy to zobaczyli :mysle:

Wymanewrowali tylko tę wizję Tana i moim zdaniem to jest takie jakby pokazanie, co będzie dalej z bohaterami. Bo czemu nie? Nic nie stoi na przeszkodzie, by byli bogaci, uśmiechnięci i wciąż się przyjaźnili. Start mają dobry - zaplecze finansowe, szkołę jak trzeba, praktycznie nieograniczone możliwości. Dlatego uznaję to za pokazanie: "tak będzie za 10 lat".
Nie wiem co prawda, co tam robi macocha, ale może stoi na tych schodach, by ją w końcu ktoś zrzucił. Kamera tylko skromnie nie pokazuje nam kto. Nie wiem, może się sama potknie. :P

Agn - Czw 19 Gru, 2013 11:57

Trzykrotka napisał/a:
To już się nie dziwię zdechłej rybie. Co innego być całowaną z pasją przez takiego mężczyznę, z takimi ustami, a co innego mieć z tyłu głowy, że jest to filmowane, musi wyglądać i nie wolno potem zemdleć :rumieniec:

Ale żeby wypaliła: "luckily there were no NG"?! LUCKILY?!
Trzykrotka napisał/a:
Nie-nie, tu pozwolę się nie zgodzić. W sercach fanów Young Do nadal należy do Eun Sang. Dobrze, że mentalnie z nią zerwał, bo musi kiedys spotkać drugą, szczęśliwą, miłość. Ale nie na naszych oczach. Young Do ma do końca Heirs patrzeć ze smutkiem na zdjecia Eun Sang w objęciach Kim Tana.

Nie lubię takich rozwiązań. To chore i nie daje nadziei. To bajka, dlaczego Young Do ma być zadręczony do końca bajki? Starczy, że Won ma swój dramat do samej śmierci. :(

Trzykrotka - Czw 19 Gru, 2013 12:34

Nie, Agnuś - Young Do ma być bardzo-bardzo szcęśliwy, na nic innego się nie godzę. Ale to ma być w domyśle i nie tak od razu. Wielka miłość dla kt orej popelnia się wielkie wariactwa (a ta do takich się zaliczała) potrzebuje czasu, żeby wybrzmieć. Rok, powiedzmy.
Agn - Czw 19 Gru, 2013 13:08

Do końca bajki = w sensie do końca dramy. Po napisach końcowych nie widzimy już nic. I mogli zrobić ten przeskok, serio, nikogo by nie zabolał. Zamiast dawać retrospekcję.
Agn - Czw 19 Gru, 2013 13:12

Dziewuszki, 2 propozycje komediowe mam!
Właśnie się zaczęły. To było reklamowane na końcu niektórych odcinków Heirs i już wtedy wyglądało mi kwikaśnie, więc bym chętnie liznęła temat:
http://www.gooddrama.net/...om-another-star

I tu kolejna komedyjka: http://www.gooddrama.net/korean-drama/miss-korea

Większą ochotę bym miała na to pierwsze, jeśli mam być szczera, bo jak widziałam zapowiedzi, to mi się gęba sama śmiała. :-D

BeeMeR - Czw 19 Gru, 2013 14:41

Agn napisał/a:
Ale żeby wypaliła: "luckily there were no NG"?!
Co to jest "NG"? :co_stracilam:

Trzykrotka napisał/a:
opisuję nowe do listy. Scent of The Woman obowiązkowo - ta Kim San Soon jest jednak wyjątkowa!
Z Faith zgadzam się, że "powiedz jeszcze raz 'generale'" miała najwyższą temperaturę z wszystkich scen o i tak już podniesionej temperaturze w Fatih. I suszenie włosów z PT - uwielbiam :serduszkate:
Scent of The Woman też sobie zakonotowałam. oraz Arang and the Magistrate :mrgreen:
Z Faith uwielbiam też scenę: "nie uciekajmy - zostańmy tutaj" :serduszkate:
Odnośnie PT to ja mam ogromną słabość do sceny parasolowej :serce:
Chyba jednak mam generalnie słabość do tej pary i ich romansu: może nie od razu, ale oni tak ładnie ewoluują w trakcie dramy - i to oboje - a to jest to, co tygryski lubią najbardziej :serce:

Trzykrotka napisał/a:
Nie-nie, tu pozwolę się nie zgodzić. W sercach fanów Young Do nadal należy do Eun Sang. Dobrze, że mentalnie z nią zerwał, bo musi kiedys spotkać drugą, szczęśliwą, miłość. Ale nie na naszych oczach. Young Do ma do końca Heirs patrzeć ze smutkiem na zdjecia Eun Sang w objęciach Kim Tana.

Cytat:
Nie lubię takich rozwiązań. To chore i nie daje nadziei. To bajka, dlaczego Young Do ma być zadręczony do końca bajki? Starczy, że Won ma swój dramat do samej śmierci. :(
Ja się bardziej zgadzam z Agn - YD swoje odcierpiał i choć nie można wciskać go w nowy romans "od razu", to ja uznaję wersję, że wraz z końcem Heirs on mentalnie skończył z ES - odczeka swoje, przyschnie w sercu rana odrzucenia i nie odwzajemnienia miłości, zabliźni się to i będzie miał miejsce na kogoś innego.

Agn napisał/a:
Wymanewrowali tylko tę wizję Tana i moim zdaniem to jest takie jakby pokazanie, co będzie dalej z bohaterami. Bo czemu nie? Nic nie stoi na przeszkodzie, by byli bogaci, uśmiechnięci i wciąż się przyjaźnili. Start mają dobry - zaplecze finansowe, szkołę jak trzeba, praktycznie nieograniczone możliwości. Dlatego uznaję to za pokazanie: "tak będzie za 10 lat".
Nie, nie i jeszcze raz nie. Nie w mojej wersji :confused3: Mogę to przyjąć jako naiwne życzenie nastolatka, by wszyscy byli szczęśliwi, ale jeśli tak, to czemu samotni wtedy są dalej samotni po tylu latach? Jeszcze jakby to było 2-3 lata później, to jakoś bym przełknęła, ale 10lat? To tam garstka dzieci powinna być, pisałam już :P A przynajmniej sparowane towarzystwo bardziej niż dekadę wcześniej.
Dlatego ja tej wizji nie uznaję - nie siadła mi w ogóle (pomijam już wdzianka głównej pary). Wykreślam ją ze swojej pamięci jako nierealną wizję marzyciela :P

Ale też ja mam czasem swoją wizję zdarzeń - swoją interpretację zdarzeń czy postaci, np. to, że ja odbieram Wachlarza tak, nie inaczej to nie znaczy że taki był plan twórców, bo tego nie wiem. Niemniej takie jest moje postrzeganie i już. Kiedyś sobie obejrzę jeszcze raz całość i zobaczymy czy dojdę do tych samych wniosków czy nie - bo bywa i tak. :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 19 Gru, 2013 15:42

BeeMeR napisał/a:
Ja się bardziej zgadzam z Agn - YD swoje odcierpiał i choć nie można wciskać go w nowy romans "od razu", to ja uznaję wersję, że wraz z końcem Heirs on mentalnie skończył z ES - odczeka swoje, przyschnie w sercu rana odrzucenia i nie odwzajemnienia miłości, zabliźni się to i będzie miał miejsce na kogoś innego.


To jest też moja wizja! Uważam po prostu, że dla dobra całości wrażeń po dramie bohater zakochany w bohaterce ma zostać jej wierny, póki widzimy go na ekranie, czyli do końca dramy. Nikt nie życzy mu losu Bohuna, który - jak nam o tym mówi pan Sienkiewicz- mimo zaszczytów i fortuny, nigdy w życiu już się nie uśmiechnął. Young Do ma wylizać rany (zresztą - już zadziałał u niego instynkt samozachowawczy) i żyć dalej jak gdyby nigdy nic.

Byłabym za oglądaniem tego człowieka z gwiazd - ta drama weszła chyba po Heirs.

Arang and the Magistrate też mam zanotowaną. Nawet widziałam pół pierwszego odcinka. Na razie było trochę dziwnie, trochę zabawnie. Arang gra nasza Gu Mi Ho z My Girlriend Is Gumiho

BeeMeR - Czw 19 Gru, 2013 16:43

Trzykrotka napisał/a:
Uważam po prostu, że dla dobra całości wrażeń po dramie bohater zakochany w bohaterce ma zostać jej wierny, póki widzimy go na ekranie, czyli do końca dramy
Ale ja tak wcale nie uważam :P
Ja dla dobra bohatera wolę zobaczyć dla niego nowe światełko w tunelu - jak to ślicznie zrobiono np. w SKK S, gdzie jedną dobrze przemyślaną scenką pokazano nam, że bohater trafił na swoją panią o podobnych poglądach i zamiłowaniach - idealnie pasującą do klimatu dramy. Bez moralizowania, bez dłużyzn, bez smęcenia i zakochania po wieki wieków - jak to obieram np. w kontekście Księciunia z BBF :roll: Takiej wersji zdarzeń najbardziej nie lubię - a Księciunio nie dość, że odciąć się nie chce i nie potrafi (jak od pierwszej pani jest zmuszony okolicznościami), to wręcz robi co może, żeby wciąż przebywać w towarzystwie kochanej, a niedostępnej kobiety :roll: Przecież oni najwyraźniej nawet pracować razem będą, póki ona dzieci nie urodzi, a kto wie czy nie i dalej :roll:
Ale wracając do YD: ja się cieszę, że mu choć pozwolili zamknąć temat ES, a nie cierpieć długie lata. Niemniej w wiadomej wizji przyszłości top ja bym chętnie widziała kobietę u jego boku (i mogłaby ją np. zagrać osobista dziewczyna KWB :mrgreen: - a bo to raz takie mrugnięcie do widza było?), a nie taki krąg starych kawalerów i słomianego wdowca :roll:

Trzykrotka - Czw 19 Gru, 2013 17:22

Księciunio na koniec robił slódkie oczy do jakiejś harfistki! :banan: I od razu było widać, że do Jan Di to on pasuje jak pięść do oka :mrgreen: A Young Do na 200% znajdzie kobietę, którą uwiedzie czarem swojej niebezpiecznej osobowości, ale bez wrzucania do basenu. Niech jednak najpierw skonczy szkołę :wink:


Marry Him If You Dare (inny tytuł: Mi Rae’s Choice). Nie wiem, czy kogokolwiek zachęcę tym, co o tej dramie napiszę. Zooshe ostrzegała, że wszystkie dramy z udziałem Yoon Eun Hye po Coffee Prince były nudne. Drama miała też słabą i coraz bardziej słabnącą w miarę upływu czasu oglądalność. Ktoś na dramabeans zapytał, czy warto oglądać napisał: jeśli chcesz zobaczyć trójkę swietnych aktorów w dobrze napisanych rolach, męczących się w niekonsekwentnym scenariuszu – oglądaj.
No i chyba dla mnie ta trójka przeważyła. Obejrzałam od początku do końca z wielką przyjemnością, choć można powiedzieć, że niewiele się w tych 16 odcinkach działo, a jedna z postaci doprowadzała mnie do szału.
O co chodzi: 58 – letnia, nieszczęśliwa i rozczarowana życiem kobieta imieniem Mi Rae

wyrusza w przeszłość do czasów, gdy miała 32 lata (czyli do roku 2013) i za chwilę miała się zakochać i wyjść za mąż. To małżeństwo przyniosło jej nieszczęście. Mi Rae chce zrobić wszystko, żeby pozmieniać wyroki losu. Spotyka swoje młodsze wcielenie (mniejsza o logikę)

Mi Rae (Yoon Eun Hye) jest 32-letnim podlotkiem. Źle uczesana i ubrana, niezgrabna i nieśmiała, ma okropną robotę w call center (cały dzień użerania się z klientami) i żadnego życia prywatnego. Mieszka u brata (rodzice nie żyją), który jest szefem ekipy telewizji śniadaniowej w stacji telewizyjnej KBY i udaje, że jest ze swojego życia zadowolona, Ajumma sprawia, ze Mi Rae rzuca pracę, znajduje nową, satysfakcjonującą, w stacji telewizyjnej KBY (i nawet w ekipie brata), a także poznaje dwóch mężczyzn. Jeden z nich, 35-tetni przystojny, arogancki i śmiertelnie poważny Kim Shin (Lee Dong Hu)

jest kimś w rodzaju Tomasza Lisa – dziennikarzem wiadomości, prowadzącym całe programy informacyjne.
Drugi, młodszy od Mi Rae o 4 lata Park Se Joo (Jung Yong Hwa)

pozornie jest tylko pracownikiem technicznym w ich ekipie, a tak naprawdę to prawdziwa gwiazdka z nieba: wnuk właścicielki stacji, zdolny, zapatrzony w przyszłość, przyszły czebol który wstrząśnie podstawami świata mediów. Obaj są w Mi Rae zakochani. Obaj pomagają jej w życiu i w pracy. Obaj tańczą wokół niej nieustanne tango zalotów i atencji. Obaj są nieodparcie męscy, przystojni, powalający. Za jednego z nich – wedle ajummy – wyszła. Za drugiego – wedle ajummy – powinna wyjść. Kogo wybierze Mi Rae? To jest właśnie temat dramy.

zooshe - Czw 19 Gru, 2013 19:01

Agn napisał/a:

Acz podejrzewam, że prawdziwy nie skonał z zamrożenia przy portalu do przyszłości. :lol:

Raczej nie. :-D

[quote="Agn"]
Gona mało uważnie oglądałaś? Kim jesteś?! Oddawaj naszą Zooshe!!!
Ba ja jestem multitaskowa a jak się robi kilka rzeczy jednocześnie to szczegóły umykają.

Agn napisał/a:

Mnie też się to szalenie podobało i mam ochotę na jeszcze... Co by tu... Może faktycznie tą Empress Ki? Chwilowo byśmy nadrabiały, a potem to już tydzień w tydzień zabawa do kwietnia. :D

Mnie przeraża ta ilość odcinków i obawa że akcja będzie się woooolno snuć.
Może jednak o tym kosmicie?

Agn napisał/a:

On się już chyba nie dobije do pierwszoplanowych, jeśli do tej pory mu to nie wyszło...

Liczę że może jeszcze się przebije. Szkoda go żeby ciągle grał ogony.

Co do YD.

Z jego strony była to jednostronna fascynacja połączona z ambicją zdobycia dziewczyny, której nie mógł zdobyć.
Myślę że ostatni odcinek pokazał, że dla niego ES jest już rozdziałem zamkniętym i pora ruszyć dalej. Na pewno nie skończy jak Księciunio jedna mina, który do usranej śmierci będzie się kręcił koło JD w roli przyjaciela. YD odciął się od ES i nawet jeśli nie spotkał jeszcze swojej drugiej połówki to mentalnie jest gotowy na nowy związek gdyby pojawił się ktoś na horyzoncie.

BeeMeR - Czw 19 Gru, 2013 19:27

Trzykrotka napisał/a:
Księciunio na koniec robił slódkie oczy do jakiejś harfistki! :banan: I od razu było widać, że do Jan Di to on pasuje jak pięść do oka
Ale smęcił się za nią jak smród po gaciach (sorry za dosadność), harfistki nie pamiętam zupełnie, ale niech im opatrzność będzie łaskawa :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Marry Him If You Dare (inny tytuł: Mi Rae’s Choice)
Nie wiedziałam, że to to samo :mysle: O ile kojarzę, to tam bohaterka ma taką okropną, okropniastą trwałą? :roll: Mam nadzieję, że nie przez cały czas, bo skoro posiadam (Trzykrotko :kwiatek: ) to obejrzę :mrgreen:

Gu Family Book

Półmetek za mną.
Wrócił! :excited: Wrócił mój ulubieniec, acz w nieco innej, mroczniejszej i bardziej krwiożerczej wersji :mrgreen:
Wiedziałam, że wróci, ale i tak mua się cieszy jak dziecko oglądające dramę ;)
Całkiem ładnie się rozwija wątek głównych bohaterów, odejście w niebyt pierwszej miłości, rozkwitanie drugiej, zły knuje jak trza, Gon stoi na wiecznej straży (też jestem multitaskowa, ale jego fryzury zauważam natychmiast, nawet jak się zmieniają między ujęciami :lol: To mój drugi ulubieniec tej dramy :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group