Filmy - Fajny film wczoraj widzialam... III
BeeMeR - Nie 07 Mar, 2010 23:15
Janosik - prawdziwa historia
Wcale nie jestem przekonana, czy to jest historia prawdziwa, grunt, że ciekawa. Podobała mi się to przedstawienie Janosika, podobał mi się sam Janosik-jego postać, sposób w jaki został zagrany i sam aktor . Podobnie Żebrowski - ciekawa postać i dobrze zagrana.
Szalenie podobał mi się sposób kręcenia oraz plenery, lokacje, Pieniny
Żeby nie było tak pięknie - to, co mi się nie podobało, to wizja Janosika odnośnie lotu nad górami - sam pomysł ok, ale wykonanie biorąc pod uwagę 21 wiek nie odpowiadało moim oczekiwaniom Pozostałe wizje jakoś bardziej ok.
Nie podobał mi się sam początek wątku Barbary - ona się jak jakaś niepełnosprytna włóczyła samotnie po lesie podglądając zbójców
Generalnie jednak - uważam, że bardzo warto zobaczyć
aneby - Pon 08 Mar, 2010 00:34
Sięgnęłam po klasykę Dzisiaj Otello z '95 roku. Więcej tutaj : http://forum.northandsout...start=50#252684
BeeMeR - Pon 08 Mar, 2010 08:01
Zapomniałam nadmienić, że Janosik jest tak wyidealizowany, że chyba nie dało się bardziej
Nie dość, że wygląda jak młody bóg, to jeszcze jest tak dobry i porządny (pożądany niewątpliwie też ), nie zabija, wybacza, potrafi też strzelić mowę umoralniającą, taak, to niewątpliwe prawdziwa historia
Admete - Pon 08 Mar, 2010 08:36
Basiu nie czepiaj się Oskary rozdali i jakoś mnie to nie wzrusza zupełnie.
Anaru - Pon 08 Mar, 2010 08:44
| Admete napisał/a: | | Oskary rozdali i jakoś mnie to nie wzrusza zupełnie. |
Ja nawet jeszcze nie wiem komu
Czas odkupienia (Not Forgotten) (2009)
Thriller, całkiem oglądalny, ale bez porywów (może dlatego, że w głównej roli facet nie tylko blondyn, ale i słaby aktor niestety , a może dlatego, że jakoś mało przykuwające i człowiek się ani trochę z niczym nie identyfikuje. Ale chyba raczej kwestia bohatera ).
Pewnego dnia w niedużym amerykańskim miasteczku niedaleko granicy z Meksykiem znika bez śladu jedenastoletnia dziewczynka. Jej ojciec przestaje w końcu czekać na działania policji i wyrusza na poszukiwania w mroczny świat latynoskich wierzeń, zabobonów przeplatanych wiarą, rytuałów i swojej własnej przeszłości, którą zostawił daleko za sobą. Okazuje się, że prawda jest zupełnie inna niż oczekiwał i wokół siebie zbudował w ciągu lat...
Z plusów - całkiem dobrze dobrane dziecko do tatusia pod względem urody i nawet ciekawy pomysł filmu, urocze stroje, postacie i zabawki związane ze Świętą Śmiercią, grzecznie dzielące przestrzeń ze świętymi figurami. I Claire Forlani zmieniona nie do poznania.
Z minusów - wykonanie gorzej, no i niestety bohater, na którym nie da się oka zawiesić (ale to subiektywne podejście).
Ot, jeszcze jeden thriller zahaczający o czarną magię, można spokojnie obejrzeć, nic się nie straci nie oglądając.
BeeMeR - Pon 08 Mar, 2010 08:45
| Admete napisał/a: | Basiu nie czepiaj się | Kiedy ja się lubię czepiać
zwłaszcza, że to drobiazg, bo mimo to film wyszedł ładnie i zgrabnie - a góry, lasy i doliny pięknie filmowane
poza tym, oczywiście, że w prawdziwej historii Janosik musiał być chodzącym ideałem, tyle, że zbójem
BeeMeR - Pon 08 Mar, 2010 08:46
| Anaru napisał/a: | Admete napisał/a:
Oskary rozdali i jakoś mnie to nie wzrusza zupełnie.
Ja nawet jeszcze nie wiem komu | a ja nie pamiętałam, że to dziś
idę sprawdzić wyniki
BeeMeR - Pon 08 Mar, 2010 08:53
| Anaru napisał/a: | że w głównej roli facet nie tylko blondyn, ale i słaby aktor niestety | widzisz, Admete, u nas czepianie się jest rodzinne
Admete - Pon 08 Mar, 2010 09:05
Widzę właśnie A ja tego aktora znam, ma bardzo fajna rolę w serialu Mentalista
Agn - Pon 08 Mar, 2010 09:06
Basiu, mnie się Janosik Agnieszki Holland bardzo podobał. I ma o wiele więcej wspólnego z prawdziwą historią tego człowieka niż serial z Markiem Perepeczko.
A teraz mi powiedz, gdzie kupiłaś DVD z tym filmem, bo płonę z pożądania...
BeeMeR - Pon 08 Mar, 2010 09:39
| Agn napisał/a: | | I ma o wiele więcej wspólnego z prawdziwą historią tego człowieka niż serial z Markiem Perepeczko. | ja w to nie wątpię, tamten jest bardziej hmm.. komediowy, bajkowy zwłaszcza w konfrontacjach z ludźmi Hrabiego bodajże w cudnych kubraczkach, ale śmieszyła mnie nieco ta idealizacja, co nie zmienia faktu, że film mi się serio podobał, o czym wyżej pisałam.
o dvd to na pw
milenaj - Pon 08 Mar, 2010 18:50
THE BLIND SIDE
Obejrzałam pod wpływem Oscara dla Sandry Bullock.
Historia czarnego chłopaka Michaela Ohra, którym bezinteresownie zaopiekowała się bogata rodzina.
Film nakręcony w typowo amerykańskim stylu. O marzeniach, które się spełniają i o amerykańskim śnie, który może się urzeczywistnić. Co za tym idzie całośc przedstawiona jest nam w dosyć lukrowany sposób. Rodzina przyjmuje go pod swój dach, własciwie bez żadnych obaw. Integracja czarnego chłopaka z bogatą amerykańską rodziną przebiega bez większych zgrzytów. To trochę niewiarygodne.
Ale oglądało się zadziwiająco dobrze. Może dlatego, że mimo wszystko lubię takie filmy. Raz na jakiś czas.
Poza tym naprawdę dobra Sandra Bullock. Gra naprawdę silną osobę. To ona jest głową tej rodziny, ale myślę, że nie byłoby to możliwe bez cichego, ale stanowczego wsparcia męża, który po prostu wie kogo poślubił.
Sandra gra całkiem inaczej niż w swoich poprzednich filmach. Ja ją znam głównie z filmów romantycznych, chociaż najbardziej lubię ją w "Speed".
Wydawało mi się, że tutaj zagrała po prosu świeżo, bez żadnej maniery. Nie wiem ,na ile Oscar jest słuszny, bo nie oglądałam żadnej aktorki poza Streep w tym roku, ale to co widziałam nie czyni tego werdyktu nietrafionym, czy śmiesznym.
Swoją drogą Sandra miała też fantastyczny pierwowzór, bo postać Leigh Anne jest naprawdę świetna.
Zawsze mnie denerwowało, że tak mało Oscarów jest dawanych za komediowe role. Jakby było trzeba było więcej talentu, by zagrać coś dramatycznego.
Sandra Bullock jest dobrą aktorką i jesli musi zagrać na seri by Oscara dostać, to cieszę się, że jej się udało i że trafiła na dobrą historię.
damamama - Pon 08 Mar, 2010 20:54
Cieszę się, że podobał Ci się ten film, bo ja także mam ochotę go zobaczyć. Spróbuję go gdzieś zdobyć, może mi się uda.
Agn - Pon 08 Mar, 2010 21:28
A ja właśnie skończyłam oglądać Legion.
Dawno nie oglądałam równie głupiego filmu. Bóg zwątpił w ludzkość, ale stwierdził, że co znowu będzie spuszczał potop na ziemię, to już grali. Więc wysłał aniołki, coby zrobiły z ludzkością porządek (czytaj: urządziły eksterminację). Jeden z aniołów, Michał, stwierdził, że coś tu nie gra, najpierw Bóg mu każe ludzi kochać, a potem zabijać? WTF? No to zleciał na ziemię, odciął sobie skrzydełka i zapycha do baru w samym środku pustyni, gdzie gości obsługuje kelnerka (o dziwnym jak na kobietę imieniu Charlie) w ciąży nie wiadomo z kim, która ma urodzić... nie zgadniecie - Mesjasza nr 2 (nowa Maria?). Kocha się w niej młody chłopak (z jeszcze dziwniejszym imieniem - Jeep), który chętnie się zaopiekuje i nią, i małym (zdecydowanie syndrom Józefa). Gorący dzionek. Do baru przybywa jakaś babcia, zamawia stek, po czym obrzuca wszystkich wyzwiskami i robi totalną rozpierduchę (z łażeniem po ścianach i rzucaniem się na ludzi włącznie). W to wszystko wpada nasz Michałek, daje ludziom broń w łapki (a oni tak bez słowa ją wzięli) i każe im się szykować na jeszcze więcej walki o przetrwanie. Ale spoko - zasadniczo potencjalna apokalipsa wyhamuje w momencie, jak Charlie urodzi dzieciątko.
Polecam tym, którzy nie oczekują od filmu logiki, wyrafinowanych dialogów i ogólnie mądrego scenariusza. Im bliżej końca, tym bardziej mi się śmiać chciało. A wisienką na czubeczku tego tortu był rosyjski dubbing, który się włączył w ostatnich minutach filmu.
Ale Paula Bettany'ego to bym łyżkami zjadła, taki był apetyczny...
W sumie cieszę się, że ten film obejrzałam. Nie oczekiwałam kina o głębokim przesłaniu, chciałam sobie popatrzeć na Bettany'ego i się odprężyć. A tu nie dość, że mi to wszystko zapewniono (znaczy się zero przesłania, przewidywalny scenariusz łącznie z opowieściami "kiedy byłem małym chłopcem" - i to dwa razy!, Paula vel. ciacho i odprężenie), to jeszcze wymasowałam sobie przeponę. Oj, polecam. Cudowny film.
Admete - Pon 08 Mar, 2010 21:34
Basia i Anaru na pewno sobie zapiszą do obejrzenia
Agn - Pon 08 Mar, 2010 21:37
Ech, szkoda, że sobie z nimi nie obejrzę. Byłoby b. wesoło... Ale z Paulem vel. Michasiem to sobie aż avka chyba strzelę. Rany, miałam naprawdę nieprzystojne myśli o aniołkach. Ale to dla mnie nie pierwszyzna - w trakcie lektury Kossakowskiej śliniłam się do Daimona.
damamama - Pon 08 Mar, 2010 22:43
Zobaczyłam połowę The Blind Side (szybka jestem, no nie?). Jak na razie bardzo pozytywne odczucia. Ktoś dziwił się bezproblemowej asymilacji dużego Mike'a, po tym co widziałam mnie to nie dziwi. Chłopak o takich cechach charakteru, po takich przeżyciach nawet z wdzięczności zachowywałby się poprawnie. Postać jaką odgrywa Sandra Bullock - bardzi silna. Jednym z atututów tego filmu moim zdaniem jest pokazanie, że człowiek bogaty niekoniecznie musi być snobem i osobą, która pomaga tylko na pokaz. Jutro część druga i reszta wrażeń.
Anaru - Wto 09 Mar, 2010 01:30
| Admete napisał/a: | A ja tego aktora znam, ma bardzo fajna rolę w serialu Mentalista |
Aaaa, faktycznie
Mówiłam kiedyś Basi, że tam gra jakis ryży blondyn, więc wiem czemu się Aine serial podoba. Ryży tu nie był, blond i owszem.
Janosika chcę, pragnę i pożądam. I sie o niego uśmiecham.
Anonymous - Wto 09 Mar, 2010 01:43
| Anaru napisał/a: | | Admete napisał/a: | A ja tego aktora znam, ma bardzo fajna rolę w serialu Mentalista |
Aaaa, faktycznie
Mówiłam kiedyś Basi, że tam gra jakis ryży blondyn, więc wiem czemu się Aine serial podoba. Ryży tu nie był, blond i owszem. |
Przyznaje, ze ja go widzialam jedynie w Mentaliscie i Diable... Nie wypowiem sie na temat aktorstwa. Ale w Mentaliscie gra oszalamniajaco - taka postac klasycznie w moim typie, a do tego jeszcze ryza.
On moze stricte rudy nie jest, ale ma koloryt rudzielca - wiec wychodzi na to samo
Alicja - Wto 09 Mar, 2010 07:57
teraz i ja wybrałam się na Avatara. Fajna bajka, która szybko mija. Czas się nam nie dłużył. Takiego nagromadzenia efektów specjalnych w jednym filmie nie widziałam od...nie pamietam kiedy. Gdy rozpoczynał się film przewidziałam, że Jake na końcu odzyska władzę w nogach, chociaż nie pomyślałam, że poprzez całkowitą zamianę ciała
BeeMeR - Wto 09 Mar, 2010 09:55
| Agn napisał/a: | Polecam tym, którzy nie oczekują od filmu logiki, wyrafinowanych dialogów i ogólnie mądrego scenariusza. Im bliżej końca, tym bardziej mi się śmiać chciało. A wisienką na czubeczku tego tortu był rosyjski dubbing, który się włączył w ostatnich minutach filmu. | Już widzę, że to film dla mnie
| Admete napisał/a: | Basia i Anaru na pewno sobie zapiszą do obejrzenia | skąd wiedziałaś?
Bettany mnie wprawdzie ani ziębi, ani grzeje, ale lubię go jako aktora, nawet jeśli później nie pamiętam
| Anaru napisał/a: | Janosika chcę, pragnę i pożądam. I sie o niego uśmiecham. | Masz to jak w banku
Calipso - Wto 09 Mar, 2010 13:44
| Alicja napisał/a: | | teraz i ja wybrałam się na Avatara. |
Im więcej widzę reklam tego filmu,tym bardziej mnie od niego odrzuca
Anaru - Wto 09 Mar, 2010 17:59
| Calipso napisał/a: | Im więcej widzę reklam tego filmu,tym bardziej mnie od niego odrzuca |
A teraz to już nawet wiesz jak się kończy
Alicja - Wto 09 Mar, 2010 18:30
cóż, fabuła jest przewidywalna a film naprawdę nie jest zły
RaczejRozwazna - Wto 09 Mar, 2010 20:43
Mam ostatnio sezon na romanse, zwłaszcza historyczne i komedie romantyczne Wiosna nadchodzi...
po "Rycerzu króla Artura" (ach Ci rycerze---->avek Byłabym w stanie z miejsca zakochać się w ABSOLUTNiE każdym rycerzu okrągłego stołu ) oglądnęłam serię komedii z Reese Witherspoon, którą bardzo lubię. Zaczęłam od przypomnienia sobie sławetnej "Legalnej blondynki" poprzez "Sweet home Alabama" ("dziewczyna z Alabamy"), oraz "Just Like Heaven" (jak w niebie). Dla tych dwóch ostatnich filmów mam bardzo ciepłe uczucia, zwłaszcza ze względu na głównych bohaterów .
Josh Lukas to dla mnie jeden z tych aktorów, którzy mogą jednym spojrzeniem sprawić, iż roztapiam się jak masełko na patelni:
http://gfx.filmweb.pl/ph/35/43/33543/15074.1.jpg
W filmie gra też lubiany przez niektóre damy Patrick Dempsey
A tu trailerek, scena odgrywania bitwy Północ-Południe bawi mnie ciągle tak samo
http://www.youtube.com/watch?v=BM89EgWx_Gs
"Jak w niebie" z kolei oglądam z przyjemnością ze względu na Marka Ruffalo. Jest tak rozkosznie rozmamłany, dobry i niedźwiadkowaty w tym filmie. Niby nic, ale strasznie ciepły jest ten filmik. I Jon Heder jako medium rządzi
http://www.youtube.com/watch?v=gAljpQSxgJs
|
|
|