Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Agn - Pon 09 Gru, 2013 19:46
No i że niby gdzie ta zapowiedź? Nie znalazłam nic.
Dziewczyny, prośba na przyszłość - jeśli widzicie gdzieś jakąś zapowiedź (nie tylko Heirs, bo się kończy, ale ogólnie), to zapodawajcie od razu link, gdzie to jest. Ja dalej szukam, yt nie wie, o co mi chodzi.
A, chcecie poczuć na rękach gęsią skórkę? No to macie niusa, że mnie prawie na podłogę posłało. Otóż aby uniknąć zamieszania związanego z kto co sponsoruje i jakimiś innymi pierdołami, LMH... sam zapłacił za własne ciuchy. Tak, on za to ZAPŁACIŁ. Powiało grozą, co? Papużki, kwiatuszki, różowe angory... do tej pory wywalił na to jakieś 50 milionów Won (bo wszystko w grzyb markowe).
By nieco osłodzić wam ten szok - on tylko zapłacił. Ciuchy i tak zawsze wybiera stylista. WIĘC JAKIŚ SKOŃCZONY KRETYN KAZAŁ MU WRZUCAĆ NA GRZBIET SZEMRANE SWETERKI I BIEDNY LMH WYWALIŁ NA TO WŁASNĄ KRWAWICĘ?! Czy w Korei to się w ogóle prawa przestrzega? Przecież za to powinien grozić co najmniej odstrzał! KRWIIIII!!!
Anaru - Pon 09 Gru, 2013 19:50
| BeeMeR napisał/a: | | upiorna grzywka wraca, |
Ale kawałek odcinka będzie się dział na przyjęciu, a tam upiornej grzywki nie ma.
| BeeMeR napisał/a: | | a gagi są hm... do mnie nie trafiają niektóre - może w filmie wypadną lepiej |
Jakie gagi? Te z uderzeniem? Oni w ogóle coś się często rwą do rękoczynów, nawet symbolicznych, ale zawsze. No nic, zobaczymy. U YD faktycznie coś sie kroi...
| Agn napisał/a: | | No i że niby gdzie ta zapowiedź? Nie znalazłam nic. |
http://joonni.com/2013/12...iew/#more-12360
| Agn napisał/a: | Otóż aby uniknąć zamieszania związanego z kto co sponsoruje i jakimiś innymi pierdołami, LMH... sam zapłacił za własne ciuchy. Tak, on za to ZAPŁACIŁ. Powiało grozą, co? Papużki, kwiatuszki, różowe angory... do tej pory wywalił na to jakieś 50 milionów Won (bo wszystko w grzyb markowe). |
Pociesza mnie tylko, że zapłacił również za te twarzowe, może misie odda biednym i ktoś będzie bardzo, ale to bardzo szczęśliwy.
Agn - Pon 09 Gru, 2013 20:06
Dzięki, Anaru!
Ja tam widzę tylko jeden gag. No dobra - dwa. Jeden - strzał w ramię w wykonaniu mamy Eun Sang. Ale czemu Tan zaraz padł jak na komedii z Jimem Carreyem, to nie wiem. Drugi - Tan znowu na ostatnim miejscu. "Obiecałem, że będę zawsze za tobą". Widać Eun Sang coś nie poszło, chyba się uczyć przestała. Oj, nieładnie. Poza tym dużo dramatu. Martwię się, rzecz jasna, o naszą parkę i o Young Do. Scenarzystka przypomniała sobie, że jego ojciec to skończony cham i trzeba to także widzom przypomnieć.
| Anaru napisał/a: | :omg: Pociesza mnie tylko, że zapłacił również za te twarzowe, może misie odda biednym i ktoś będzie bardzo, ale to bardzo szczęśliwy. |
Jakiś fan skomentował to, że po dramie powinien wystawić te ciuchy na aukcji - dziwne czy nie, jeśli nosił je na tyłku, to się sprzedadzą w trymiga. Ja bym jeszcze oddała tę kasę na cele charytatywne.
50. milionów. Won. Noremalnie psu w rzyć poszły.
BeeMeR - Pon 09 Gru, 2013 20:19
| Agn napisał/a: | Ja tam widzę tylko jeden gag. No dobra - dwa. Jeden - strzał w ramię w wykonaniu mamy Eun Sang. Ale czemu Tan zaraz padł jak na komedii z Jimem Carreyem, to nie wiem. Drugi - Tan znowu na ostatnim miejscu. "Obiecałem, że będę zawsze za tobą". Widać Eun Sang coś nie poszło, chyba się uczyć przestała | No właśnie to padnięcie mi nie leży Nic to
Odnośnie miejsca to nie wydaje mi się, by znów miał być na ostatnim, tylko niżej niż ona- to było tylko pytanie, może mylny trop
ES opuściła trochę szkoły, w dodatku jest w niej od niedawna - w sumie wszystko może się zdarzyć
| Agn napisał/a: | No to macie niusa, że mnie prawie na podłogę posłało. Otóż aby uniknąć zamieszania związanego z kto co sponsoruje i jakimiś innymi pierdołami, LMH... sam zapłacił za własne ciuchy. Tak, on za to ZAPŁACIŁ. Powiało grozą, co? Papużki, kwiatuszki, różowe angory... do tej pory wywalił na to jakieś 50 milionów Won (bo wszystko w grzyb markowe). | NIe skomentuję tego, bo nic nowego nie dodam. Zwłaszcza na temat stylisty
| Cytat: | | tymczasem zasypiajcie z nudów przy moich wrażeniach z SKK nr 15 | Zasnąć to ja bym mogła przy Mężulku i czytaniu Konfucjusza, nie przy Twoich wrażeniach
| Cytat: | | Wprawdzie naciągane kapkę, | Kapkę? Tylko kapkę? Ale ładnie odwinął kota ogonem i pokazał o co w tym procesie chodzi naprawdę - podobała mi się bardzo propozycja pokazania klat przez oskarżonych No i znów Świrus stanął na wysokości zadania chcąc pokazać swoją.
| Cytat: | | No naprawdę, na miejscu Wielkiego serce wyłożyłabym przed Świrusem tudzież Wachlarzem | Wachlarz dawno wszystko zauważył sam, od pewnego czasu próbuje sparować gołąbki tylko Mężulek oporny jak stado baranów Acz ja tez wybrałabym Świrusa, wiadomo Bardzo mi go było żal, gdy się zorientował - ale lepiej wcześniej niż później, bo i tak nic z tego nie będzie. Wachlarza też mi trochę żal - bo on to raczej w ogóle nie ma szans
Trzykrotka - Pon 09 Gru, 2013 20:32
| Agn napisał/a: | No i że niby gdzie ta zapowiedź? Nie znalazłam nic. |
Zwykle joonni. największa wielbicielka Heirs w sieci, wrzuca zapowiedź na swoim blogu, z tłumaczeniem i komentarzami. Ja jej chyba mały ołtarzyk zafunduję.
Matko kochana, to nie żarty z tymi ciuchami? No dobra, płaszczyki od Gucciego (na moje oko sztuk trzy - niebieski, oliwkowy i biały) kurtka z białym barankiem zapinanym na paski, kilka lżejszych kurtek w tym ta dżinsowa zdobiona skórzanymi paskami i niebieski golf. Ale złoty dres, różowa angora. papużki, kwiecie i choinki - on za to zapłacił? Aktor, którego pojawienie się w dramie automatycznie podnosi niebotycznie oglądalność i nabija producentowi obroty i rankingi? No żesz.... Coś tu jest nie halo. bardzo bardzo nie halo
Z zapowiedzi - Tan uciekający z listą wyników jednak mnie zabił Może dlatego. że Min Ho to już całkiem poważny facet tyko udający nastolatka, takie sceny w jego wykonaniu strasznie mnie bawią. Mama Eun Sang nie dająca zgody na chodzenie (może jednak Young Do, którego nakarmiła z serca, a nie służbowo bardziej chwycił ją za serce? ), a mama Tana zachwalająca go jak kurczaka na targu
Ale Young Do... Jej... bałam się czegoś takiego. Ta kontrola nie jest ze skarbówki, tylko z prokuratury. Prokurator to nie łaskotki.
Poza tym - kiedy przebiegłam wzrokiem streszczenia odcinków pod kątem Young Do stwierdzam, że oczywiście - słodki chłopak to nie jest. Jest - ale tylko dla Eun Sang i wszystkich z nią związanych, jak mama. Ale niestety - jego postępowanie w stosunku do chłopaka - socjala, to był czysty bandytyzm. Nie da się niczym usprawiedliwić nękania psychicznego i przemocy fizycznej. Young Do powinien za to zapłacić i obawiam się, że mogą nam coś takiego szykować. Obawiam się, bo się uczłowieczył i lubię go. Ale słowa nie pisnę, jeśli stanie się coś złego.
| BeeMeR napisał/a: |
Jestem zachwycona (wiem, że ten zachwyt może trwać jeszcze tylko jeden odcinek |
Kiedy Kang Chi-aa może ci się spodobać bardziej niż jego tatuś Chłopak amantem nie jest, ale ma to, czego nie ma Jin Hyuk, a co dobrze wyłapałaś: ma żywość, iskrę i naturaly wdzięk, który rekompensuje braki wyględności. Joonni za nim przepada No i mistrza Gona będziesz miała już w trzecim odcinku.
Jin Hyuk nie jest wielkim aktorem, dlatego role takie jak Wona bardzo mu pasują. Ale - skubany - ma taką aparycję i głos, że samym pojawieniem się w postaci Tysiącletniego Demona kasuje wszelkie wysiłki naczelnego bohatera.
Ta piosenka?
http://www.youtube.com/watch?v=dE2hdHQ_vMM
| BeeMeR napisał/a: | Hyang-Dan Story
|
Prawda, że kawałek wart obejrzenia? I romans i bójki i banda latających Robin Hoodów i nocne zakradania się i niecne babskie knowania i śpiewający chórek trzech powabnych dam... A młodzieńki i zawadiacki Siwon to sam urok. Jako orzekła nawet surowa i skąpa w zachwytach javabeans.
(Chyba poprawnie powinno być Si Won, ale wszędzie w internecie przewija się jego imię pisane razem, podobnie jak innych SuperJuniors).
| BeeMeR napisał/a: | | [ zabrać pannę podstępem na piknik w bambusowym gaju to pikuś |
Ale jaki bajer do tego dorobić! Że niby wyprawa tajna ma to być w zielonym przebraniu, a ryżowe kule potrzebne są do schowania w nich bombek... Wszystko po to, by zasiąść na zielonym i zeżreć cały ryż w bambusowym gaju
Siwonowi bardzo pasują takie łotrzykowskie role. W ogóle chłopak do komedii jest urodzony.
Cieszę się, że ci się podobało
Agn - Pon 09 Gru, 2013 21:05
| BeeMeR napisał/a: | ES opuściła trochę szkoły, w dodatku jest w niej od niedawna - w sumie wszystko może się zdarzyć |
Może faktycznie kapkę jej brakuje teraz wiadomości, bo zaiste się nie uczyła ostatnimi czasy, ale mam nadzieję, że nie wylądowała od razu w ostatniej dziesiątce. Bez przesady!
Ciekawość, jak by Tan wyliczył, by być to jedno miejsce za nią.
| Cytat: | Zasnąć to ja bym mogła przy Mężulku i czytaniu Konfucjusza, nie przy Twoich wrażeniach |
Schlebiasz mi, ale ja się wyzewnętrzniam ponad miarę. Niestety, nie mogę się powstrzymać czasem. Wybaczcie.
W sumie nauki Konfucjusza nie muszą być takie tragiczne, tylko jak człowiek zamiast pogadać z sensem leci cytatami (jak okularnik) albo kij w tyłek wcisnął i sprawia wrażenie lekko nieżywego, to trochę ciężko wytrzymać. Ale powiem szczerze, że chętnie bym się zapoznała (w skróconej wersji rzecz jasna!) z jakąś książką nt. Konfucjusza. Muszę poszukać u siebie w księgarni, może coś będę miała.
| BeeMeR napisał/a: | Kapkę? Tylko kapkę? |
Starałam się być subtelna.
| BeeMeR napisał/a: | podobała mi się bardzo propozycja pokazania klat przez oskarżonych No i znów Świrus stanął na wysokości zadania chcąc pokazać swoją. |
Mnie też się to podobało i bardzo żałuję, że Świrus jednak nie pokazał własnej.
| BeeMeR napisał/a: | ja tez wybrałabym Świrusa, wiadomo Bardzo mi go było żal, gdy się zorientował - ale lepiej wcześniej niż później, bo i tak nic z tego nie będzie. |
Wcześniej??? Piętnasty odcinek - to ma być wcześniej???
| BeeMeR napisał/a: | Wachlarza też mi trochę żal - bo on to raczej w ogóle nie ma szans |
Zaraz... to Wachlarz też na nią leci? To jakaś Mary Sójka jest. Trochę za dużo tego uwielbienia względem jednej panny...
| Trzykrotka napisał/a: |
Matko kochana, to nie żarty z tymi ciuchami? No dobra, płaszczyki od Gucciego (na moje oko sztuk trzy - niebieski, oliwkowy i biały) kurtka z białym barankiem zapinanym na paski, kilka lżejszych kurtek w tym ta dżinsowa zdobiona skórzanymi paskami i niebieski golf. Ale złoty dres, różowa angora. papużki, kwiecie i choinki - on za to zapłacił? Aktor, którego pojawienie się w dramie automatycznie podnosi niebotycznie oglądalność i nabija producentowi obroty i rankingi? No żesz.... Coś tu jest nie halo. bardzo bardzo nie halo |
Cóż, na planie BBF sam musiał sobie kupować jedzenie. Nie wiem, jak to jest teraz, czy catering jest zapewniany, ale dość, że LMH bardzo dziękował swoim fanom za to, że karmili ekipę. Fani wysyłali im po prostu jedzenie. Kurczę, dobrze mieć takich fanów, nie? A poważnie - może to standard? Facet jest tylko zatrudniony do grania, ale jedzonko sam sobie załatwia? W sumie ja też tylko pracuję w księgarni, obiadek kupuję i przygotowuję sobie sama, a śmiem twierdzić, że zarabiam mniej niż Min Ho (mnie by nie było stać na wydanie 145 000 zł (równowartość 50 000 000 Won) na ciuszki do pracy).
| Trzykrotka napisał/a: | | kiedy przebiegłam wzrokiem streszczenia odcinków pod kątem Young Do stwierdzam, że oczywiście - słodki chłopak to nie jest. Jest - ale tylko dla Eun Sang i wszystkich z nią związanych, jak mama. Ale niestety - jego postępowanie w stosunku do chłopaka - socjala, to był czysty bandytyzm. Nie da się niczym usprawiedliwić nękania psychicznego i przemocy fizycznej. Young Do powinien za to zapłacić i obawiam się, że mogą nam coś takiego szykować. Obawiam się, bo się uczłowieczył i lubię go. Ale słowa nie pisnę, jeśli stanie się coś złego. |
Więc właśnie. Teraz go lubimy, bo wiemy, że się zmienił. Ale w gruncie rzeczy ja nie dam sobie ręki uciąć, że gdyby tamten chłopak znów mu się pojawił na horyzoncie, to by go dalej nie zadręczał. Jego człowieczeństwo w gruncie rzeczy ogranicza się do Eun Sang i okolic. Niemniej wobec Eun Sang był wcześniej bardzo nieprzyjemny, teraz to zupełnie inna bajka. Kto go tam wie? Może zmienił się na stałe i dla całego świata? Albo raczej przestał brać do serca nauki tatusia i zaczął myśleć po swojemu. Liczę na to ostatnie.
Oooo, wiecie co? Mam nadzieję, że będzie to 5 lat później! I że Young Do będzie przyjmował do pracy wystraszonego po same uszy tego chłopaka, który odszedł ze szkoły. Ale po przyjacielsku. Oj, chciałabym.
| Cytat: | | Ale słowa nie pisnę, jeśli stanie się coś złego. |
Piśniesz - będziesz głośno płakać. Razem ze mną.
PS Bo ciągle zapominam - Trzykrotko, przebrałaś się. Jak ci ładnie!
Trzykrotka - Pon 09 Gru, 2013 21:49
| Agn napisał/a: |
Piśniesz - będziesz głośno płakać. Razem ze mną. |
Będę Ja już płakałam przy scenie pożegnania z Eun Sang. Jak bóbr Szkoda, że bohaterowie nie mogą się klonować - jedna Eun Sang dla Tana, jedna dla Young Do.
| Agn napisał/a: | PS Bo ciągle zapominam - Trzykrotko, przebrałaś się. Jak ci ładnie! |
Dziękuję Myślałam, że nikt nie zwrócił uwagi Kiedy zobaczyłam to ujęcie, wiedziałam, że wybiła godzina zmian.
Mumia nazywa się Choi Dong Wook. Choi Young Do - śmiem twierdzić - przez całe życie cierpi za grzechy Choi Dong Wooka.
Agn - Pon 09 Gru, 2013 21:53
| Trzykrotka napisał/a: | Myślałam, że nikt nie zwrócił uwagi |
Od razu zauważyłam, że zniknęła Rani (co sprawia, że moja spostrzegawczość nie jest AŻ TAK tragiczna, choć wciąż cieszy się pewną renomą), tylko ciągle mi się zapominało o tym wspomnieć. Moja mea maxima culpa!
| Trzykrotka napisał/a: | | Choi Young Do - śmiem twierdzić - przez całe życie cierpi za grzechy Choi Dong Wooka. |
W jakim sensie?
Beczeć będziemy zatem we dwie. A może i nie tylko my, bo podejrzewam, że całe F5 zaniesie się szlochem. Ech... przynajmniej odwodnię się w znamienitym towarzystwie.
Trzykrotka - Pon 09 Gru, 2013 22:35
| Agn napisał/a: |
| Trzykrotka napisał/a: | | Choi Young Do - śmiem twierdzić - przez całe życie cierpi za grzechy Choi Dong Wooka. |
W jakim sensie? |
On jest taki pokręcony w dużej mierze IMO przez to, jak go wychował ojciec. A raczej wytresował. Nawet kiedy jeszcze była mama, Mumia juz musiał mumią być - bez uczuć, bez serca, z chorym do granic normy poczuciem, że "trzeba wygrać za wszelką cenę." Skoro matka uciekała w takiej panice i pośpiechu, z jedną małą torbą w ręku, to ojciec musiał napędzić jej niezłego stracha. Kiedy zabrakło mamy, chłopak został juz na łasce i niełasce tego psychola. Tan też ma pokręconego ojca, ale Prezes przynajmniej nie stosuje przemocy fizycznej (zimno mi jak sobie przypomnę gest wyciągania paska ze spodni i zwierzęcy strach na twarzy Young Do). No i Tana na czas odesłano, więc zdążył w sobie wytworzyć wyidealizowany obraz rodziny, która cierpi bez niego. I był z daleka od toksycznego ojca.
A propos zapomnianych wątków - jak siostry Eun Sang - to żal mi też, że Tan po wyjeździe z Kalifornii zarzucił pisanie. Zakochani mają przecież pociąg do pióra.
Aragonte - Pon 09 Gru, 2013 22:53
| Agn napisał/a: | Ale powiem szczerze, że chętnie bym się zapoznała (w skróconej wersji rzecz jasna!) z jakąś książką nt. Konfucjusza. Muszę poszukać u siebie w księgarni, może coś będę miała. |
Ja mam z nimi kiepskie skojarzenia, za to taoizm kiedyś mnie fascynował
Podczytuję ten wątek, chociaż jestem totalnie niezorientowana dramowo - nie mam czasu, no i wypadłam nieco z obiegu Ale kiedyś mam nadzieję nadrobię
zooshe - Pon 09 Gru, 2013 22:57
| Trzykrotka napisał/a: |
Chung Jo było mi żal, bo w gruncie rzeczy ona jedna nie wywinęła się z łap ZUego. |
Bidula musiała naprawdę szybko dorosnąć, teraz postanowiła przeżyć za wszelką cenę w nadziei że kiedyś się zemści.
Poza tym historia zatoczyła koło. Najpierw Yoon Seo Hwa odrzuciła Gu Wol Ryung a teraz ona straciła Kang Chi, nazywając potworem. Tylko tak myślę że o ile Seo Hwa, mogła czuć się przestraszona i oszukana, że Wol Ryung nie powiedział jej prawdy o jej bracie i służącej. To Chung Jo znała Kang Chi całe swoje życie, jej reakcja była zupełnie nie na miejscu.
| Trzykrotka napisał/a: | I Kang Chi i jej nieszczęsny brat (postać, która snuje się po dramie w irytujący sposób) jakoś znaleźli schronienie w szkole walk mistrza Dam.
|
Braciszek działa mi na nerwy od dłuższego czasu, ktoś powinien w końcu ukrócić jego cierpienia. I na dodatek chcą go ożenić z Dam Yeo Wool.
| Trzykrotka napisał/a: | | A jedna jedyna Chung Jo nie uniknęła zgotowanego jej losu. Gorycz łagodziła mi jedna myśl - że ona chyba uznała to, co mówiła jej przełożona - o wolności kobiety pozornie zniewolonej. Pewnie w przyszłości to ona będzie szefową i Mistrzynią. |
Nawet pozycja Mistrzyni nic nie daje jak mężczyzna czegoś żąda.. Więc ta wolność jest mocno iluzoryczna. Dziewczynę napędza nienawiść i pewnie kiedyś dopnie swego ale szansę na szczęście już utraciła.
| Trzykrotka napisał/a: | | Fajna jest postać przełożonej, choć w pierwszych odcinkach na to nie wygląda. | W pierwszych odcinkach miałam ochotę ją ukatrupić, teraz faktycznie okazuje się pomocna i stara się chronić Chung Jo jak może, ale z Seo Hwa się nie popisała i dziewczyna ma słuszne prawo do zemsty.
| Trzykrotka napisał/a: | | No i Gon! Gon stojący za plecami Yeol jak długi wykrzyknik - lubiłam go najbardziej z młodego pokolenia. |
A jaki zawsze zawstydzony jest gdy z nią rozmawia, albo kiedy wszedł do jej pokoju gdy się przebierała.
| Trzykrotka napisał/a: | Jeszcze a propos Gu Family Book: Jin Hyuk chyba kochał grać w tej dramie. Nie dziwię się zresztą - ludzie pokochali jego po niej. A przynajmniej zauważyli.
Kiedy miał być emitowany ostatni odcinek, zamieścił na twitterze takie fotki
[url=http://images62.foto...d2m.jpg]Obrazek[/URL] |
Creepy.
| BeeMeR napisał/a: |
Jestem zachwycona (wiem, że ten zachwyt może trwać jeszcze tylko jeden odcinek - i dokładnie tyle zamierzam na razie obejrzeć - ale nic to ) |
Czemu nastawiasz sie tak negatywnie?
| BeeMeR napisał/a: | Przede wszystkim klimatem opowieści, a ponadto opowieścią samą w sobie - jest piękna i cholernie przykra - a takie wżerają się z pamięć i serce nawet bardziej niż piękne i słodkie. A tu jest i baśniowo i demonicznie - oby tak dalej Muzyka mi się podoba - chodzi za mną teraz jedna piosenka... | Opowieść piękna niestety szybko się kończy i raczej smutnie, ale koniec jednego jest początkiem innego.
| BeeMeR napisał/a: |
Niestety jeśli idzie o póki co pierwszoplanowe Gumiho znane mi jako "Won" to konstatuję, że zdolności aktorskie ma mizerne (oscylują IMHO około 2/10 pkt - głónie ze względu na totalnie nieruchomą twarz i bardzo sztucznie grane "emocje" typu "zdziwienie"), ale za głos mogę dodać z 3pkt więc koniec końców źle nie jest No i uśmiech ma całkiem ładny |
Nie oceniałabym go nazbyt surowo. Fakt że w Heirs gra jakby połknął kij od szczotki ale jako Gumiho wypada dobrze. Zwłaszcza kiedy stara się o dziewczynę widać na jego twarzy i wzruszenie i trochę nieśmiałości. Jak przynosi dziewczynie kwiaty albo żywego królika na śniadanie wypada także zabawnie.
Fakt że kiedy gra wkurzonego i zamienia się z demona robi to nieco teatralnie, ale w końcu ma grać magiczne stworzenie którego mają bać się ludzie.
Co do rewelacji z ubraniami Tana, nawet nie skomentuję. A myślałam, że nie wiele jest mnie już w stanie zaskoczyć jeśli idzie o Koreę, a jednak.
Z rzeczy bardziej przyjemnych. Znalazłam linki do School 2013 z KWB, ale niestety prowadzą na jakąś rosyjska stronę, na której zapewne obrażają mnie w cyrulicy. Cóż kopię dalej.
Może odkurzę fragmentarycznie AGD.
Anaru - Pon 09 Gru, 2013 23:02
| Aragonte napisał/a: | Podczytuję ten wątek, chociaż jestem totalnie niezorientowana dramowo - nie mam czasu, no i wypadłam nieco z obiegu Ale kiedyś mam nadzieję nadrobię |
Cieszę się, że podczytujesz , a może przy jakiejś następnej będziesz się chciała dołączyć?
| zooshe napisał/a: | | Znalazłam linki do School 2013 z KWB, ale niestety prowadzą na jakąś rosyjska stronę, na której zapewne obrażają mnie w cyrulicy. Cóż kopię dalej. |
Zastosuj google chrome, przetłumaczy Ci wszystko z lubością.
A w jakim języku tam mają School? Po ichniemu?
Aragonte - Pon 09 Gru, 2013 23:10
| Anaru napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Podczytuję ten wątek, chociaż jestem totalnie niezorientowana dramowo - nie mam czasu, no i wypadłam nieco z obiegu Ale kiedyś mam nadzieję nadrobię |
Cieszę się, że podczytujesz , a może przy jakiejś następnej będziesz się chciała dołączyć? |
Jak znam siebie, to prędzej obejrzę sama całość jakiejś dramy jednym ciągiem, jeśli mnie wessie, niż będę jak Wy w zorganizowany sposób sobie oglądanie dozować
Na razie przeniosłam się na Zachód, jeśli chodzi o seriale
zooshe - Pon 09 Gru, 2013 23:26
| Anaru napisał/a: |
A w jakim języku tam mają School? Po ichniemu? |
Właśnie ściągam na próbę odcinek aby się przekonać.
| Aragonte napisał/a: |
Jak znam siebie, to prędzej obejrzę sama całość jakiejś dramy jednym ciągiem, jeśli mnie wessie, niż będę jak Wy w zorganizowany sposób sobie oglądanie dozować |
Ale my tak tylko z Heirsami mamy i to wyłącznie z przymusu.
Pisałaś coś ostatnio o jakimś spotkaniu. Wiadomo coś?
Trzykrotka - Pon 09 Gru, 2013 23:33
| Aragonte napisał/a: |
Jak znam siebie, to prędzej obejrzę sama całość jakiejś dramy jednym ciągiem, jeśli mnie wessie, niż będę jak Wy w zorganizowany sposób sobie oglądanie dozować |
Gdybyśmy tylko mogły, to też miałybyśmy juz Heirs dawno obejrzaną, obgadaną i nawet fanfiki napisane, każda po jednym Niestety, paskuda - telewizja koreańska - dozuje nam po 2 odcinki na tydzień, skazując tym samym na męki rozsądku (czy wstawanie o 4 rano i kładzenie się spać o 1.30 w te dni zalicza się do zachowań rozsądnych?
Oglądam systematycznie WC i tylko trafia mnie na permanentny brak czasu, który pozwala na 1 odcinek dziennie. Jako istota niedomyślna i niepodejrzliwa z natury, nie mam bladego pojęcia ani pomysłu, kto napisał listy i ku czemu to wszystko zmierza. Ale klima trochę rodem z Twin Peaks mnie bardzo bierze. I niepokojąca muzyka. I dobór aktorów. I takie rewelacje, jak rozpoczęcie odcinka 5 od slów "jestem seryjnym mordercą" (myślałby kto, że spoiler był taki gigantyczny )
Ogromnie mi się podoba i frustruje zarazem, Duszna atmosfera. Chłód śniegu i gór. Klaustrofobia i odcięcie od świata. Ileś pokręconych osobowości. Póki co jeden trup i jedna próba samobójcza. Nie wiem, co będzie, nawet nie wiem, czy az tak bardzo chcę wiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi, jak interesuje mnie wchodzenie w tę opowieść.
Jestem zachwycona Woo Binem. Jest doskonały od czubka czerwonej głowy po złowieszczy uśmiech i oczy kosmity.
zooshe - Pon 09 Gru, 2013 23:43
| Trzykrotka napisał/a: |
Ogromnie mi się podoba i frustruje zarazem, Duszna atmosfera. Chłód śniegu i gór. Klaustrofobia i odcięcie od świata. Ileś pokręconych osobowości. Póki co jeden trup i jedna próba samobójcza. Nie wiem, co będzie, nawet nie wiem, czy az tak bardzo chcę wiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi, jak interesuje mnie wchodzenie w tę opowieść.
|
Też myślę, że zagadka to tylko połowa sukcesu tej dramy, druga to właśnie sposób jak nakręcono całą historię. Sposób kadrowania, kolorystyka zdjęć, muzyka tworząca odpowiedni nastrój i dobrze napisane dialogi.
Dobra obejrzę sobie do snu odcinek GFB i idę grzecznie spać.
Aragonte - Wto 10 Gru, 2013 00:32
| zooshe napisał/a: | | Pisałaś coś ostatnio o jakimś spotkaniu. Wiadomo coś? |
Jutro w Coffee Heaven na Nowym Świecie, około 17.30 Jeśli Ci nie podawałam daty i godziny, to kajam się strasznie
Chyba nie lubię się dręczyć co tydzień Wolę odczekać i łyknąć całość w takim terminie, jaki mi będzie pasował
BeeMeR - Wto 10 Gru, 2013 06:39
| Agn napisał/a: | | Zaraz... to Wachlarz też na nią leci? | Nie, nie - choć jeden w towarzystwie nawet nie powinien co za dużo to niezdrowo
W moim odczuciu on się interesuje zupełnie kim innym - acz jest to bez przyszłości i on o tym doskonale wie.
| Agn napisał/a: | Mam nadzieję, że będzie to 5 lat później! I że Young Do będzie przyjmował do pracy wystraszonego po same uszy tego chłopaka, który odszedł ze szkoły. Ale po przyjacielsku. Oj, chciałabym. | A ja nie - kogo innego - jak najbardziej. Na miejscu okularnika w życiu nie stawiłabym się u YD-koszmaru szkolnego do pracy
| Trzykrotka napisał/a: | :kwiatek: Dziękuję Myślałam, że nikt nie zwrócił uwagi | Też zauważyłam, że pasuje do moich statków
| zooshe napisał/a: | | Czemu nastawiasz sie tak negatywnie? | Bo ja się przyzwyczajam do bohaterów i jak ich wymieniają to niekoniecznie jestem szczęśliwa Tym bardziej, że pierwsza para mi się spodobała, a druga na zdjęciach nie bardzo.
Cóż: pożyjemy-zobaczymy, przecież i tak obejrzę A ja nawet lubię, jak mnie zaskoczą i się od czasu do czasu okazuje, że się myliłam
GFB odc2.
Ślicznie nakręcona jest ta romantyczno-miłosna sekwencja
Trzykrotko - oczywiście, że to ta piosenka
Historia jest piękna, ale dalej przykra - cóż, pewnie nie mogło być inaczej.
*wzdycha*
Podoba mi się ten fanvid - ktoś chyba pozbierał wszystkie "hugi" z Faith
http://www.youtube.com/watch?v=i6ODMeViX9g
Anaru - Wto 10 Gru, 2013 09:28
| BeeMeR napisał/a: | Podoba mi się ten fanvid - ktoś chyba pozbierał wszystkie "hugi" z Faith |
Bardzo ładny faktycznie. A jak dziewczyna ładnie wygląda w tych tradycyjnych szatach. No dobra,moja motywacja do zobaczenia ciągu dalszego Faith wzrosła.
Trzykrotka - Wto 10 Gru, 2013 10:25
Przepiękny montaż ktoś zrobił. Widać jak na dłoni, że wcale nie trzeba ognistych pocałunków żeby rozpalić ekran.
Jak oni pięknie lgną do siebie... I jakie Min Hoo ma smutne oczy.
Jak tylko będą wspaniałe napisy, robię sobie powtórkę z Faith.
BeeMeR - Wto 10 Gru, 2013 11:23
| Anaru napisał/a: | No dobra,moja motywacja do zobaczenia ciągu dalszego Faith wzrosła. | Tylko się przypadkiem nie czuj zmuszona Jeśli wolisz horrory od Choi Younga to oglądaj co Ci przyjemność sprawia
| Trzykrotka napisał/a: | Przepiękny montaż ktoś zrobił. Widać jak na dłoni, że wcale nie trzeba ognistych pocałunków żeby rozpalić ekran.
Jak oni pięknie lgną do siebie... | I bynajmniej nie trzeba do tego golizny. Ostatnio czytałam zachwyt, jaka to wspaniałą chemię mają LMH i PSH w Heirs - a dla mnie chemia w Faith jest stokroć piękniejsza, obustronnie
A wyraz oczu LMH - czysta poezja - smutne kiedy trzeba, ale i np. zupełnie inny wyraz ma gdy patrzy na jej włosy - gdy ona je mierzwi czy splata, że tak zacytuję: "poziom hormonów osiąga stan krytyczny"
Mogę podesłać napisy, które znów poprawiłam trochę co mnie gryzło w oczy (te poprawione wcześniej przez Ciebie) przy oglądaniu teraz, ale nie wszystko, bo nie zawsze miałam wolne ręce, ale to i tak daleko jeszcze od ideału
Trzykrotka - Wto 10 Gru, 2013 13:03
| BeeMeR napisał/a: | dla mnie chemia w Faith jest stokroć piękniejsza, obustronnie |
I dla mnie. Oni są nawet fizycznie dopasowani przecudownie. Nie mówiąc już o zupełnie przeciwstawnych charakterach, takich, które uzupełniają się jak in i jang.
I wydaje mi się (nie żebym coś chciała ujmować Park Shin Hye), że duża częśc tej chemii bierze się z różnicy wieku nieadekwatnej do charakteru granych postaci. Kim Hee Sun jest kobietą, nie dziewczynką, prześliczną kobietą o subtelnej urodzie, a jej bohaterka jest ekstrawertyczna, pełna optymizmu i chęci życia. Z kolei LMH był wtedy naprawdę młodym, cholernie przystojnym chłopakiem. A Choi Young wydaje się od Eun Sang o wiele starszy, wyciszony, introwertyczny, długo marzący tylko o tym, żeby już nie wrócić znad zamarzniętego jeziora. To była jakaś absolutna mieszanka wybuchowa.
Chyba tylko jeszcze z Park Nim Young w CH osiągnęli taki poziom wrzenia bliski reakcji wybuchowej
| BeeMeR napisał/a: | "poziom hormonów osiąga stan krytyczny" |
O to to
Ty się Ania do niczego nie zmuszaj, ale wiesz... tam w Faith to dopiero się zacznie...
Ja wytrwale czekam na napisy od Agn
BeeMeR - Wto 10 Gru, 2013 15:07
| Trzykrotka napisał/a: | Chyba tylko jeszcze z Park Nim Young w CH osiągnęli taki poziom wrzenia bliski reakcji wybuchowej | Nie aż taki (dla mnie). Oni są w CH ślicznie dopasowani wizualnie, natomiast chemia między nimi jest jak dla mnie wszędzie tylko niestety nie w "romantycznych" z założenia scenach - ale też nie mam zamiłowania do wytrzeszczonych ani konwulsyjnie zaciśniętych oczu i rąk (gdy czekała na pocałunek, który nie nastąpił). Natomiast owszem, wspaniała chemia jest w scenach akcji np. w stacji nadawczej - ale też scena jest fantastyczna .
Niemniej charakterem to CH i KNN pasują do siebie raczej na zasadzie pobożnych życzeń. CH to się chyba w ogóle do związku nie nadaje - za co może podziękować tatusiowi - za niektóre słowa i numery, które wycina dziewczynie to mu się porządnie w łeb należy (np. ciągle mam w pamięci scenę gdy ją wzywa, żeby mu szoferowała, gdy ta jest na skraju załamania, po czym eskortuje autobus w którym ona wraca do domu ) - acz w innych sytuacjach rehabilitował się ratując jej życie kilka razy. Ergo: takie mieszane mam odczucia co do tej pary, ale jak wspominałam, muszę sobie dramę powtórzyć.
Natomiast jeśli idzie o Faith to wizualnie jest różnie: ona początkowo nie powala mnie urodą ani zachowaniem (z biegiem czasu ładnieje ona i jej makijaż), z kolei w niektórych fryzurkach on wygląda jednak sporo młodziej (a tego co mu zrobili na twarzy pod koniec to jeszcze twórcom nie wybaczyłam ), ale charakterami to oni są idealnie dopasowani, uzupełniają się doskonale i widać co im się w drugiej osobie podoba, a to przecież najważniejsze. Nawet jeśli początkowo ranią się wzajem swoim zachowaniem lub brakiem zaufania to wynika to dość naturalnie z nieznajomości drugiej osoby i świata w którym wyrosła, ale im dłużej przebywają razem, tym lepiej i chętniej dopasowują się wzajem do oczekiwań i przyzwyczajeń drugiej strony
Do tego obie postaci są fantastycznie zagrane, z każdym spojrzeniem i gestem włącznie, a iskrzy między nimi rewelacyjnie . No i mają wiele naprawdę fantastycznych scen scalających związek, nie tylko tych przytulasto-ognisto-spojrzeniowych. Np. uwielbiam scenę, gdy świeżo upieczeni partnerzy kłócą się przed królem i całym dworem jak stare dobre małżeństwo
| Trzykrotka napisał/a: | Ja wytrwale czekam na napisy od Agn | Ja też, ale jak się nie ma co by się chciało, to się człowiek ratuje czym może...
Trzykrotka - Wto 10 Gru, 2013 15:47
Związek z CH był szorstki i szarpany, to prawda. Większość scen wspólnych opierała się na różnych przepychankach. Ale tam była prawdziwa chemia między aktorami, może dlatego, mieli się ku sobie też prywatnie.
| BeeMeR napisał/a: |
Do tego obie postaci są fantastycznie zagrane, z każdym spojrzeniem i gestem włącznie, a iskrzy między nimi rewelacyjnie |
Mowa ciała zdradza wszystko. Oni mieli fantastyczną swobodę bycia ze sobą. Widać to w malutkich gestach. Jeśli hug jest w scenariuszu, to aktor go zagra. Ale z ekranu po prostu bije prawda - czy ktoś się do kogoś tuli sztywno i ze skrępowaniem, czy kontakt jest niewymuszony a nawet przyjemny. Hee Sun wyraźnie lubiła tulić się do LMH, a on - mam wrażenie - miał dla niej sporo respektu, takiego niedzisiejszego szacunku należącego się noonie. I wyszło z tego coś strasznie fajnego. Bo w końcu to Eun Soo uczy Younga wszystkiego o byciu z drugim człowiekiem.
Może jeszcze za wcześnie na podsumowania, ale mam wrażenie, że PSH jeszcze nie do końca dobrze czuje się we własnej skórze. Siedzi w niej jeszcze taka dziewczęca wstydliwa sztywność. Planuję obejrzeć You're Beautiful z nią i moim odkryciem a niedawnego czasu - Jung Yon Hwa - zobaczę jak to tam wyglądało.
BeeMeR - Wto 10 Gru, 2013 16:09
| Trzykrotka napisał/a: | | Jeśli hug jest w scenariuszu, to aktor go zagra. | Owszem, ale nie z każdą partnerką będzie on wyglądał tak samo. Właśnie o tą swobodę bycia, choćby pozorną na potrzeby kamery mi chodzi - ale też o sceny ukazujące relacje bohaterów. W Faith jest jedno i drugie - CH IMHO nie do końca - acz to świetna drama i tak.
| Trzykrotka napisał/a: | | Bo w końcu to Eun Soo uczy Younga wszystkiego o byciu z drugim człowiekiem. | No nie do końca - on już raz kochał, coś tam o byciu z drugim człowiekiem musiał wiedzieć zanim się zabunkrował w swojej skorupie po śmierci ukochanej - ES go z tego marazmu wydobywa i uczy na swój sposób miłości na nowo. Sama też się uczy - z pewnym zaskoczeniem i bodaj nawet oporniej jej idzie przyznać się do tego, że kocha i poddać uczuciu - bo przecież to jest jej pierwsza prawdziwa miłość, zupełnie inna niż dotychczasowe płytkie związki.
| Trzykrotka napisał/a: | | Hee Sun wyraźnie lubiła tulić się do LMH, | Co do tego to nie jestem przekonana, bo mam wrażenie, że to z reguły on ją tuli z większym entuzjazmem (wynikającym zapewne głównie ze scenariusza) a ona na to po prostu łaskawie przyzwala (z pocałunkiem jest dokładnie tak samo) - ale widać, że dobrze się czują w swoim towarzystwie - to najważniejsze
Zgadzam się całkowicie z tym, że w Faith są relacje kobieta-mężczyzna, a w Heirs dziewczyna-chłopak
|
|
|