To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu

Calipso - Nie 05 Wrz, 2010 14:58

Aragonte napisał/a:
Plucie jest nieeleganckie, no way

No to kontempluj, nikt nie zauważy :wink:

Trzykrotka - Pon 06 Wrz, 2010 12:57

Ha, jestem i już się cieszę, ze mi tak Imrusia chwalicie :wink: . Seans jeszcze przede mną, więc radość podwójna: z filmu i z chłopaka, do którego - przyznam się - mam słabość, bo mi się zwyczajnie na niego dobrze patrzy na ekranie. Jak tylko dostanie dobre role, a woda sodowa nie uderzy do głowy, to będą z niego ludzie. Na razie nie miał za wiele do zagrania... ale niechby sobie tylko tak wyglądał, na ponuro


I na figlarnie (hue hue :rumieniec: )


I zwierzęta lubi...


Z młodych aktorów na pewno Ranbir Kapoor jest lepszym aktorem, ale co zrobić :rumieniec:

Kaśku - czekam na wrażenia po po My Name Is Khan :kwiatek:

A w ogóle to mam tyle smakowitości do obejrzenia, że aż po cichu chciałabym, żeby zima była mroźna i nie chciało się wychodzić z domu...

Admete - Pon 06 Wrz, 2010 13:09

Ranbir jest faktycznie lepszy, ale na Imrana się lepiej patrzy, a aktorsko się może jeszcze wyrobi ;) W I hate luv storys jego postać jest momentami urocza, a momentami irytująca, ale wygląda zawsze dobrze ;) Oczy ma ładne :)
Dzięki za fotki Imrusia, widać czas przyszedł na kolejnego chłopca, bo od jakiegoś czasu Sahid to facet - przestał być Shahidkiem ;)

Trzykrotko przesyłka dotarła?

Trzykrotka - Pon 06 Wrz, 2010 13:38

Admete napisał/a:

Trzykrotko przesyłka dotarła?

jak tylko wyschną mi włosy, pójdę sprawdzić :kwiatek: . Jestem od 9.00 w domu i zabieram się do życia :roll: . Offując - zapuściłam sobie Ukryte pragnienia, bo Wiele hałasu o nic nie mam, żeby utrzymać się w klimacie wakacji. Ale już się doczekać nie mogę na indyjski sos chili!
Imran ma ładne oczy i głos i to "coś," co przykuwa uwagę. Trzeba mu trochę pokory, dobrych ról i będzie dobrze.

Admete - Pon 06 Wrz, 2010 13:48

Cytat:
Trzeba mu trochę pokory, dobrych ról i będzie dobrze.


Zobaczymy, czy mu się uda. Jego wujek raczej pokorny nie jest ;)

Trzykrotka - Pon 06 Wrz, 2010 14:35

Admete napisał/a:
Cytat:
Trzeba mu trochę pokory, dobrych ról i będzie dobrze.


Zobaczymy, czy mu się uda. Jego wujek raczej pokorny nie jest ;)


:-P Dokładnie! A młody już skasował sobie konto na twitterze - "to nie jest forma komunikacji odpowiednia dla mnie." Chyba tylko wujek ma nudniejszego twittera, btw :roll: :roll: :roll:

Trzykrotka - Pon 06 Wrz, 2010 21:14

Zaczęłam ledwo I Hate Luv Storys i już mam banana od ucha do ucha. Jai za dużo ma gadania w scenariuszu, ale scenki z Veerem - miody! Oglądam streszczenie sceny finałowej, podczas której "Rahul śpiewa piosenkę, a serce bauji mięknie i wypuszcza on rękę córki, Sanjany" i mam w oczach cały korowód filmów, na jakich się bollywoodzko wychowałam :-D .
Początek z trzema Khanami wyznającymi miłość trzem wspaniałym heroinom - miodowy :oklaski: Ale Salmana mówiącego to samo do Ash nie ma! Focham się!
Imruś cudny - lecę oglądać dalej.

Admete - Pon 06 Wrz, 2010 21:28

Cytat:
Imruś cudny - lecę oglądać dalej.


:lol: Dobrze, ze nie jestem sama ;) Salman byłby czwarty, a potrójnie lepiej wychodzi. Polubiłam I hate...między innymi przez te wszystkie bolly smaczki. Az sie człowiekowi łezka w oku kręci na wspomnienie szlochów podczas ogladania MHN wieki temu, gdzieś przed pięcioma laty ;)

Trzykrotka - Pon 06 Wrz, 2010 22:20

Teraz szlochamy na My Name Is Khan - a to też - w jakiś sposób - luv story :wink: .
Jak się Karan - swoją drogą - rozwinął! Jak to kiedyś powiedział Shahrukh - stworzył Rahula (w Coś się dzieje i Czasem słońce...), a potem uśmiercił go - w Nigdy nie mów żegnaj.[/i
Pierwsza piosenka - ten refren za mną długo chodził! Piękne dziewczyny, Imran smakowicie rozchełstany (klatę to on może ma po wujku, ale Shahrukhu :thud: ) i zgrabnie udaje, że umie tańczyć :banan:

Edit: metoda Jaya i sposób na dziewczyny mi się podoba: upić i pokręcić w tańcu. A jak ładnie stuka potem paluszkami w dach samochodu :-D

Admete, to już tyle czasu? Razem zaczynałyśmy, z GosiąJ jeszcze - pierwsze łzy, pierwsze wzruszenia, pierwsze zachwyty! Major Ram, ach! patron każdego powrotu do szkoły po wakacjach :wink:

Edit: mostek, po którym biega pan w kapeluszu to [i]Saawariya
- Ranbir, jak nic. I jeszcze cztery krople deszczu - czy to też nie aluzja do S.L. Bhansalego, który do sceny z Devdasa potrzebował 137 lamp? :wink:

Admete - Pon 06 Wrz, 2010 22:31

Ze cztery na pewno...

Zajrzyj tutaj. Pamiętasz? Normalnie czuje się jak weteranka forumów wszelakich ;)

http://www.janeausten.pl/...opic.php?id=518

Cytat:
Edit: metoda Jaya i sposób na dziewczyny mi się podoba: upić i pokręcić w tańcu. A jak ladnie stuka potem paluszkami w dach samochodu


I pyta czy coś jeszcze chciałaby zrobić ;)

Szkoda, ze GosiaJ do nas nie zaglada i nie pisze. Brakuje mi jej tutaj.

Trzykrotka - Pon 06 Wrz, 2010 22:41

Admete napisał/a:


Zajrzyj tutaj. Pamiętasz? Normalnie czuje się jak weteranka forumów wszelakich ;)

http://www.janeausten.pl/...opic.php?id=518


Pamiętam! Od tego się wszystko zaczeło :banan_Bablu: :banan_Bablu: :banan_Bablu:
łezka się w oku kręci :wink:

Edit: normalnie nie mogę oglądać! Co chwilę widzę nawiazania! Devdas jest - bieg w biało - czerwonym sari. I K3G co rusz

Admete - Pon 06 Wrz, 2010 23:33

Cytat:
Edit: normalnie nie mogę oglądać! Co chwilę widzę nawiazania! Devdas jest - bieg w biało - czerwonym sari. I K3G co rusz


Bo jest tam tego w cholerę i trochę. Ja miałam używanie :) A i tak chyba jeszcze nie doszłaś do najlepszej części :wink:

Trzykrotka - Wto 07 Wrz, 2010 00:05

Skończyłam!
Najlepsza w nawiązania była łączka i most w Nowej Zelandii. Czego tam nie było! I Rab Ne Bana i DDLJ i Suraj Hua Madham z Czasem słońce i sweterki na ramionach oraz suche liście z Mohabbatein. No i Imruś rozpięty do pasa, jak - nie przymierzając - wujek Aamir w Ghajini. Tylko ciało ma zdecydowanie lepsze.
Choć scena jesteś ty, jestem ja, wszystko jest czerwone (ta pierwsza) to też mój faworyt.
Ten film aż krzyczy o lepszy scenariusz. Za dużo się rwało, za dużo markowali komentarzami z offu. Ale jak na film debiutancki, to i tak był piękny. Podobała mi się część "przyjaźnimy się" - urocza była. Sonam jest zjawiskowo piękna, miała świetnie ciuchy i miło było na nią patrzeć. Imranowi sceny z drugiej części posłużyły najlepiej. Podobał mi się, kiedy był wściekły, smutny i nieszczęśliwy. I w drugiej części cudna była lista rzeczy "które robią bohaterowie," z zachętą - śpiewałeś już? Nie? Wykorzystaj ostatnią szansę, spróbuj! :-D
Generalnie - bardzo przyjemny, niezobowiązujący seans.

Edit: Aaaaa, kochane IMDB nie zawodzi! Namęczyłam się nad Rajem, Panem Doskonałym - gdzie ja go juz widziałam? :mysle: w Well Done Abba! Był tam partnerem Manishy Lamby, która (jak ja lubię grę w skojarzenia :oklaski: ) grała ofiarę Imrana w Kidnap

Anaru - Wto 07 Wrz, 2010 00:46

Admete napisał/a:
Zajrzyj tutaj. Pamiętasz? Normalnie czuje się jak weteranka forumów wszelakich ;)

http://www.janeausten.pl/...opic.php?id=518

:omg: :thud:
Gdzie te piękne czasy, dla mnie jeszcze przed-forowe :mrgreen:
Jak się Was cudnie czyta tak z perspektywy lat. LAT!!! :thud:

Ta niewinność i odkrywanie cudów - bezcenne :serce:

Admete - Wto 07 Wrz, 2010 07:14

Cytat:
Edit: Aaaaa, kochane IMDB nie zawodzi! Namęczyłam się nad Rajem, Panem Doskonałym


A widzisz, gdybym wiedziała, że się będziesz męczyc, to bym o tym napisała wcześniej, bo też sprawdzałam :)
Też uważał, że Imran jako złamany, nieszczęśliwy Jay jest najlepszy. Powinni mu takie devdasowe role dawać. Choć muszę przyznać, że faza przyjaźni między Jay'em i Simran dobrze mu wyszła.
Faktycznie te komentarze z offu zupełnie niepotrzebne. Wystarczyłyby na początku na wstępie. Potem sa takie łopatologiczne - przeciez wszystko można wywnioskowac z zachowania bohaterów.
Co do scen, to ja jeszcze bardzo lubię scenę ze sprawdzaniem deszczu i ta o śpiewaniu piosenki też jest świetna :) Miny Jay'a mówią same za siebie. I jeszcze kunalowy pyar barometer ;) I sceną z Dil Chahte Hai - Preity Zinta!

Anaru ja mam wrażenie, że tam nie ma sporej części tego starego wątku...

Trzykrotka - Wto 07 Wrz, 2010 12:30

To były strasznie fajne czasy, takie dziewicze... Anaru dołączyła w okolicach KANK, bo była na nim w Londynie - jakie spoilery wtedy odchodziły! Ale aż trudno było uwierzyć, że Karan tak poszedł na całość - po bollywoodzku, oczywiście! Do dziś pamiętam Twój opis ciszy w kinie, jaka zapadła, kiedy Shahrukh płynnym ruchem zdjął podkoszulek (przeciągając go przez głowę szerokim gestem :rumieniec: :rumieniec: ) i ukazując nagi, umięśniony tors ...
Swoją drogą - fajna jest w IHLS kazda chwila, kiedy z radia pada słowo "seks." Ono najpierw nie istnieje w słowniku Simran, a potem także Jai na jego brzmienie ma minę, jakby połknął własny język :mrgreen:
Scena z gwiazdorem "masz najlepszy tyłek na świecie" i spłoszonymi panienkami w odwrocie była piękna :mrgreen:
Mnie sie też bardzo podobała sekwencja "przyjaźnimy się," z jej początkiem, kiedy to Jai i Simran tak się zagadują trzymając portret rodziców, że nie zauważają, że zdjęcia już dawno się skończyły. I z "shotami" i tańcem "moja żona jest w ciąży" w knajpce. Przypominało mi to młodszą, bardziej niewinną Dostanę

Admete - Wto 07 Wrz, 2010 14:54

Sporo tam jest takich sympatycznych momentów :)
Trzykrotka - Wto 07 Wrz, 2010 15:49

Na pewno kiedyś sobie powtórzę seans, choć mam ochotę siąść z czerwonym długopisem i popoprawiać ten film tu i ówdzie. Gdyby nie zabawa w nawiązania, nie byłoby tam wiele ciekawego.
Admete, zafunduj sobie seans Kidnap, przeskakując pierwszą piosenkę. Właściwie wszystkie możesz przeskakać, prócz tej na napisach końcowych. Film dokładnie przeciętny. Ale ten mroczny Imran w wymiętolonych koszulach - baaaardzo smakowity. Jest jedynym powodem, dla ktorego warto ten film zobaczyć - ale za to JAKIM! :slina:

Admete - Wto 07 Wrz, 2010 15:57

Widziałam już i oglądałam w taki właśnie sposób :) Inaczej sie nie dało. A ta panna :shock: Przy czym w innym filmie - Well done Abba była bardzo fajna. Czyli, że to nie jej wina.
Trzykrotka - Wto 07 Wrz, 2010 20:50

To wrzucam jeszcze najsmakowitszą piosenkę z Kidnap - Mit Jaaye

http://www.youtube.com/wa...feature=channel


I piosenka z Luck
http://www.youtube.com/watch?v=gIJLFxL45gk

Admete - Wto 07 Wrz, 2010 21:17

Młodych gniewnych może grac ;)
Trzykrotka - Wto 07 Wrz, 2010 21:44

Pamiętasz, obsadzałyśmy go kiedyś w Shantaram :wink:
Calipso - Wto 07 Wrz, 2010 21:58

Patrzcie co znalazłam ( no, nie całkiem sama ) :-D
Piosenka z filmu Mon Pura
http://www.youtube.com/wa...feature=related

I pierwsza część promo :
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Ja chcę ten film :excited:

Admete - Wto 07 Wrz, 2010 22:02

A nie pamiętam..Serio? Po mojej fazie na Leonardo wymysliłam, ze mógłby zagrać głównego bohatera. Heath Ledger nie może niestety...

Właśnie odkryłam, że pożyczyłam komuś Shantaram i nie wiem komu! Kurcze...Chyba bratowej...

Trzykrotka - Wto 07 Wrz, 2010 22:05

Admete napisał/a:
A nie pamiętam..Serio? Po mojej fazie na Leonardo wymysliłam, ze mógłby zagrać głównego bohatera. Heath Ledger nie może niestety...


Leonardo mógłby, jak najbardziej.
A Imrana obsadzałyśmy w roli tego motycyklowego przyjaciela Lina, pamiętasz? Ahmed chyba miał na imię :wink:


Już to dawałam, ale dam jeszcze raz: sesja z Sonam dla Filmfare'a



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group