To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Fantastyka na małym i dużym ekranie

Pemberley - Pon 12 Lut, 2007 22:17

o jaki mily temat,
na seriale sf to sie dotad nie zalapalam, procz oczywiscie Star Treka.
ale przypomnial mi sie taki przedmatriksowy film " Dark City" z rewelacyjna obsada.

Admete - Pon 12 Lut, 2007 22:35

Dark City fajne było. Raport mniejszości też lubię. Blade Runner to już klasyka, no i świetnym nowym serialem sf jest Battlestar Galactica:

Blade Runner z muzyką Vangelisa - cudo

http://www.youtube.com/watch?v=Xx9_Xb5w8XU

Intro do BSG

http://www.youtube.com/wa...related&search=

http://www.youtube.com/wa...related&search=

praedzio - Śro 02 Maj, 2007 21:06

Oj, coś marnie z działem fantastycznym... Czyżby wszystkie Damy rzuciły się na filmy obyczajowo-romantyczne nie poświęcając większej uwagi mniej lub bardziej udanym produkcjom filmowym robiącym wycieczki w Krainę Baśni i Fantazji? Hmm...

A mnie w końcu udało się obejrzeć "Labirynt fauna" i jestem filmem zachwycona. Przede wszystkim idealnym połączeniem świata rzeczywistego i baśniowego. Majstersztyk! Coś jak Alicja w Krainie Czarów, ale... no, właśnie!

Polecam dla wszystkich marzycieli!

Admete - Czw 03 Maj, 2007 12:54

Wiesz, Supernatural ma własny watek, a Battelstar Galactica to pewnie na naszym forum tylko ja oglądałam ;-)
Vasco - Czw 03 Maj, 2007 17:43

Ja oglądałem BSG, ale oryginalny film - nie serial. Niestety, seriale fantastyczne kojarzą mi się ze Star Trekiem, ew. filmami ze Scotem Baculą :( Nieliczny wyjątek - Diuna.
praedzio - Czw 03 Maj, 2007 19:40

Dlaczego? Niektóre są fajne: "Cień anioła" na przykład. Nie mówiąc o 4400 czy..... Zagubionych, w których przecież również przewijają się elementy fantastyczne. Ja osobiście polecam miniserial "Zagubiony pokój" lub "Bastion" na podstawie rewelacyjnej powieści S. Kinga. A niedługo przecież w TV będą "Herosi" i znów będzie wtedy co oglądać w TV, bo na razie cuś marnie w tej materii...
Marija - Czw 03 Maj, 2007 20:13

"Ale Kino" zapowiada (ale nie pamiętam dokładnie od kiedy, teraz w maju??) serię filmów s-f; mam nadzieję na parę zapomnianych pozycji, nie do obejrzenia na mniej filmowych kanałach. Oczywiście CZASU, czasu na to trzeba :? ??: .
Admete - Czw 03 Maj, 2007 20:15

Marija niestety nie mam Ale kino, w ogóle nie mam kablówki...Vasco myślę, że dużo tracisz. Nowe seriale sf są naprawde dobre. Współczesna wersja Battlestar Galactica jest niesamowita. Dużo poważniejsza i ciekawsza niż odyginał. Czekam na Herosów, ciekawe czy mi się spodobaja. Praedzio chyba zapytam Cie o ten Bastion na priva ;-) Lost Room mam tylko trzy odcinki...Jest tego więcej?
Deanariell - Czw 03 Maj, 2007 20:48

Hmmm... Też jestem ciekawa Herosów, ale obawiam się, że nie będę mieć cierpliwości do oglądania tego w TV :(
Admete - Czw 03 Maj, 2007 21:26

Ja zamierzam oglądać, bo znajomi mówili, ze dobry. Poza tym tam też są bracia :-D
praedzio - Czw 03 Maj, 2007 21:43

Admete napisał/a:
Lost Room mam tylko trzy odcinki...Jest tego więcej?
Nie. Miniserial składa się właśnie z trzech odcinków - ale jakich! Do polecenia jest jeszcze również trzyodcinkowy "Trójkąt", ale Lost Room jest zdecydowanie lepszy...

Swego czasu oglądało się te seriale SF... Na przykład "Prey" (Gra o przetrwanie) z niezapomnianym Adamem Storke, "Strange World" z Timem Guinee czy "Ryzykowną grę" (Harsh Realm). Swoją drogą, ja to mam pecha do takich seriali. Bo jak mi się jakiś serial pierońsko spodoba, to przerywają jego produkcję, jak na przykład Prey, gdzie poprzestali na 13 odcinkach, czy Harsh Realm...

Ach, o produkcjach SF i fantasy mogłabym gadać godzinami, ale nie chcę was zanudzać... :oops:

Admete - Czw 03 Maj, 2007 22:02

Nie znam tych rzeczy, ale o serialach sf , które były dobre, a je przerwali moge duzo napisać. O jednak pry mi się kojarzy - dobry był serial, szkoda, że krótki.
Jak ja uwielbiałam Ziemię 2! Tylko jeden sezon - John Danziger i Devon Adair to moja ulubiona para. Przystojny brzydal - Riella pamiętasz na pewno :-) A do tego mnóstwo innych ciekawych postaci. I świetny scenariusz z odwołaniami do historii.

http://imdb.com/title/tt0108758/

Aż mi się łezka w oku zakręciła...

http://www.youtube.com/watch?v=tSdycRInqLo

Do tego tylko jeden sezon Gwiezdnej eskadry - Space:Above and Beyond

http://imdb.com/title/tt0112173/

To był doskonały serial - coś w stylu obecnej Battlestar Galactica.

Dziewczyno mnie nie zanudzisz - o sf i fantasy to ja mogę długo i namiętnie. Ty wiesz, co ja wyprawiałam lata temu, żeby mieć nagranego na video Robin Hooda, z którego masz teraz avatarek? ło matko, a jak ryczałam jako dziecko, gdy pierwszy raz ten serial obejrzałam? Piękne wspomnienia. Chyba sobie w koncu zafunduje te oryginalne wersję - szkoda, że dość drogo wychodzi.

Czekaj, czekaj - Cien anioła to Dark angel? My z Riellą chcemy to obejrzeć, bo tam Jensen Ackles czyli Dean Winchester grał :) Ten z Supernatural. A my mamy lekkiego, a nawet ciężkiego bzika na punkcie Supernatural i braci Winchesterów :-)

praedzio - Pią 04 Maj, 2007 08:06

Uważaj, nie zaczynaj ze mną dyskusji o RoS, bo skończymy po 48 (co najmniej) godzinach wyczerpane z powodu braku pozywienia i zesztywniałe od siedzenia przed kompem... :mrgreen:

Jensen Ackles? Pamiętam. Grał zadziornego Aleca o tych samych cechach co Max - główna bohaterka. Z początku trochę mnie denerwował - ale muszę przyznać, że wniósł trochę humoru do serialu.

"Prey" dorwałam ostatnio. Och! Wspomnienia! Swego czasu opanował mnie szał na punkcie A.Storke. A propo's - grał on równiez w Bastionie.

Admete - Pią 04 Maj, 2007 08:32

Oglądałam kiedyś Bastion, ale książki Kinga nigdy mi sie nie udało pozyczyć. Mówisz, ze postać Jensena wprowadzała troche humoru? Jako Dean tez jest niesamowity :-) Sceny poważne też gra dobrze. Polecam Supernatural.
Robin Hood w wersji brytyjskiej z lat 80 to moja i Rielli miłość od dzieciństwa :-) Ech muszę znikac, będę dopiero wieczorem.

Vasco - Pią 04 Maj, 2007 13:25

Lost rzeczywiście oglądam.

Na 4400 się zabiorę jak będę miał chwilkę przerwy.

Do BSG namawia mnie gorąco kumpel, ale jemu się Andromeda podoba, która dla mnie była wyciśniętym Star Trekiem w najgorszej wersji :(

Jericho - super pomysł i mocno "takie se" wykonanie.

RoS - pamiętam z lat 80-tych. Teraz jak troszkę zerknąłem, to niestety zauważyłem rzeczy, które mi trochę psują obraz... Spróbuję cały sezon obejrzeć, ale czy dam radę?

Cień anioła, Bastion, Herosi, Dark Angel - nie mam, nie znam.

W tej chwili mam czas tylko na Lost, Desperatki i Prison Break. Czekają na powtórkę Friendsi, na premierę 24. Czasu brak :(

Deanariell - Pią 04 Maj, 2007 19:06

praedzio napisał/a:
Jensen Ackles? Pamiętam. Grał zadziornego Aleca o tych samych cechach co Max - główna bohaterka. Z początku trochę mnie denerwował - ale muszę przyznać, że wniósł trochę humoru do serialu.


Bo ten aktor ma takie talenty - stwierdziłyśmy już właśnie z Admete, że powinien koniecznie dostać jakąś rolę w dobrej komedii romantycznej - chociaż nie wiem czy osobiście przeżyłabym taką dawkę czaru i cały ten JAEffect :P Byłoby ciężko przy takiej tematyce na dodatek :mrgreen: W każdym razie widownia damska miałaby marne szanse, żeby się oprzeć urokowi Jensena w akcji :wink:

Admete napisał/a:
Robin Hood w wersji brytyjskiej z lat 80 to moja i Rielli miłość od dzieciństwa


I to jaka miłość! Do dziś mam przypinkę z ukochanym Michaelem, którą mało w sumie nosiłam, bo nie chciałam, żeby się za szybko wytarła... była jak relikwia :mrgreen: Musze ją chyba wyjąć z sejfu i trochę przewietrzyć :)
Praedzio - avki masz słodkie, budzą wiele miłych (i mokrych czasami :P ) wspomnień z najlepszych lat młodości... ech...

Admete - Pią 04 Maj, 2007 20:54

Vasco ja Cię z czystym sercem także namawiam do obejrzenia BSG - to jest naprawdę świetna space opera z wątkami mitologicznymi i nawet biblijnymi. Ponura wizja przyszłości, ale z elementem nadziei ;-) Strasznie szarpie wnętrzności. Heroes będziemy mieli okazję obejrzeć, to ocenimy.
praedzio - Sob 05 Maj, 2007 07:55

Deanariell napisał/a:
Do dziś mam przypinkę z ukochanym Michaelem, którą mało w sumie nosiłam, bo nie chciałam, żeby się za szybko wytarła... była jak relikwia


To tak jak z moją pierwszą kasetą Clannad - Legend - na której widniała podobizna Robina i Marion. Kaseta zjechana do niemozliwości, ale zdjęcie... Regularnie zmieniałam pudełko, żeby kaseta wyglądała na nową... :wink: Tak na marginesie, kasetę kupił mi brat, kiedy RH leciał w telewizji (przełom lat 80-tych i 90-tych). Przez lata to była moja jedyna pamiątka po serialu, więc sami rozumiecie...

Admete - Sob 05 Maj, 2007 08:11

Rozumiemy - miałyśmy tę samą kasete ( ja nadal mam :-) ) - wydana przez Takt. Co do muzyki Clannad, to obie z Riellą biegałysmy w liceum do takiego zaprzyjaźnionego sklepiku z kasetami ( wtedy jeszcze z kasetami ) i dowiadywałysmy sie czy są kasety z muzyką Clannad. To były czasy...Drugim kultowym serialem, tym razem sf, jest dla mnie wymieniany juz w tym watku Babylon 5.
Anonymous - Sob 05 Maj, 2007 10:48

Ja miałam przegraną, bo u nas dostanie jej graniczyło z cudem, a jeśli już, to specjalnie sprowadzana za olbrzymie pieniadze :D
Ale swego czasu wszystkie oszczednosci wydalam na plyty. I tak jeszcze kilka mi zostalo (kasoteke uzbieralam niemal cala. Ostatnio oddałam do biblioteki :D )
Przez lata uwazalam, że najfajniejszy jest biały Robin. Jak ogladnelam caly serial po latach - zmodyfikowalam swoje zdanie. Jason jest dużo ładniejszy od Michaela, ale Michael był lepszym Robinem :D

Gosia - Sob 05 Maj, 2007 11:32

Jason nigdy mi sie nie podobal.
Wolalam Praeda.
Ale w ogole nigdy nie bylam fanka Robina of Sherwood, choc niektore odcinki ogladalam.

praedzio - Sob 05 Maj, 2007 14:26

Ja tak naprawdę odcinki z Jasonem Connery'ym obejrzałam dopiero w 2001 roku, kiedy TVP 3 puszczała serial. Wiadomo, że z początku nie mogłam na niego patrzeć mając świeżo w pamięci bohaterską śmierć Robina-Praeda. Ale później poczułam do niego sympatię. Nie było to już uwielbienie, jakie żywiłam dla pierwszego Syna Herne'a, ale - lubiłam go. Później, kiedy dorwałam RH na DVD, pierwsze dwa odcinki sezonu z "białym" Robinem były moimi ulubionymi. Może duzy wpływ na to miała przepiękna, wzbogacona o nowe motywy muzyka Clannad, która wspaniale ilustrowała przebieg akcji.
Deanariell - Sob 05 Maj, 2007 14:39

praedzio napisał/a:
Nie było to już uwielbienie, jakie żywiłam dla pierwszego Syna Herne'a, ale - lubiłam go.


To chyba nie tylko Ty tak miałaś - ze mną było identycznie :) "Biały" był po prostu inny - założę się, że drużyna i Marion też mieli podobnie - z początku bunt i niechęć wobec "uzurpatora", a później sympatia i miłość - ale jednak o zupełnie odmiennym natężeniu i odcieniu ;) Zresztą widać to było od początku serii - tak miało i musiało być... No i potwierdziło to zakończenie - kiedy Marion zdecydowała wrócić do klasztoru jednak... Swojej pierwszej miłości nigdy by tak nie opuściła, bez względu na cenę i okoliczności... Ale drugi raz już nie miała siły przechodzić przez ten sam dramat... trudno się dziwić kobiecie.

praedzio - Sob 05 Maj, 2007 14:48

Deanariell napisał/a:
drużyna i Marion też mieli podobnie - z początku bunt i niechęć wobec "uzurpatora"

On też się buntował. Nie od razu przecież poszedł za głosem Herne'a. A co do Marion, przez długi czas bała się po prostu ponownie zakochać. Wiedziała, że życie jakie prowadzą jest trudne i wszyscy są niepewni jutra. Nauczona doświadczeniem nie chciała się ponownie wiązać. Jednak serce nie sługa...

Aragonte - Sob 05 Maj, 2007 15:32

Admete napisał/a:
Rozumiemy - miałyśmy tę samą kasete ( ja nadal mam :-) ) - wydana przez Takt. Co do muzyki Clannad, to obie z Riellą biegałysmy w liceum do takiego zaprzyjaźnionego sklepiku z kasetami ( wtedy jeszcze z kasetami ) i dowiadywałysmy sie czy są kasety z muzyką Clannad. To były czasy...

Kasetę Taktu mam u rodziców - i z Legend, i z pozostałymi płytkami Clannadu, a także wszystkim irlandzko-szkockim, co wtedy można było dostać w pewnym muzycznym kiosku w Kielcach, no i w W-wie. W którymś momencie kasety (nieludzko zjechane) zastąpiły płyty CD, ale kasety stoją sobie dalej grzecznie na półce :wink:
Wspomnień mam furę z tego serialu, chyba na nim się wychowałam. A jakie przerażające sny miałam po nim niekiedy! :mrgreen:
Że powtórzę za Admete: to były czasy! I to se nie wrati...

A tak w ogóle, to mamy przecież wątek o Robinie z Sherwood :wink: Może by tam przenieść te posty?



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group