Seriale - SUPERNATURAL Next Generation
praedzio - Pon 09 Cze, 2008 21:53
Że zacytuję Agn.... WTF????
Jared ponoć - powtarzam - ponoć - rozstał się z Sandrą McCoy, z którą to przecież niedawno się zaręczył....
EDIT: Wykreślam słowo PONOĆ. http://pl.youtube.com/watch?v=eH3c4sGrdbA (to z Dallas Conventions 2008, które odbyło się w dniach 6-8 czerwca 2008).
Aragonte - Pon 09 Cze, 2008 21:58
Ja nawet nie wiedziałam, że był zaręczony z kimkolwiek
Odpracowuję właśnie weekendowe szaleństwo - co oznacza odwyk od SPN, niestety
*smętnie odpełza w kierunku fuchy i korekty przypisów*
Anonymous - Pon 09 Cze, 2008 22:00
i dobrze!!
tak myślałam, że strzelanie narzeczonej w głowe coltem nie wpłynie korzystnie na ten związek
praedzio - Pon 09 Cze, 2008 22:08
Biedna Aragonte...
Kaśku, rzeczywiście, coś w tym musi być! Znaczy się, nasz idol jest teraz wolny....!
Tutaj fotki i relacje wideo z Supernatural Dallas 2008: http://www.supernaturalwi...ral_Dallas_2008
Anonymous - Pon 09 Cze, 2008 22:27
| praedzio napisał/a: | | Znaczy się, nasz idol jest teraz wolny....! |
i to jest baaaaaaaardzo dobra wiadomość na poczatek tygodnia. Dla takiej motywacji to i schuść się powinno.
Miał chłopaczyna rację, że ją kantem puścił, kobieta może byc demoniczna, ale nie bierze się do rodziny demona. Nie przesadzajmy.
Strzelanie do siebie przed ślubem z coltów nie rokuje dobrze
praedzio - Pon 09 Cze, 2008 22:33
Na stronie Sandry ( http://www.sandramccoy.4fans.net/ ) możemy przeczytać taki list:
| Cytat: | Dear Lena,
It is true. Jared and I are no longer engaged. I did not want this information to have to come from me, but I felt it was necessary to confirm it in order to protect Jared from being asked questions about it this weekend in Dallas. Contrary to what you may have heard/read, our split was not caused by any foul play on either of our parts, we simply decided that it was not the right time for us. We still love each other very much, but we want different things in life, and it's a simple as that. Please know that it is extremely difficult for me to write this, and I can only imagine how hard it would be for Jared to have to talk about it in front of hundreds of fans. So I am answering the questions now with the hope that no one will make Jared have to speak about it publicly. Your support past, present, and future is very much appreciated.
Thank you for everything,
Sandra |
No, cóż... Widzę, że mają dla siebie dużo szacunku i oddania. Nadal się kochają ale żadne nie chce blokować drugiego. Chylę czoło...
Anonymous - Pon 09 Cze, 2008 23:36
Trudno znaleźć takich w świecie mediów. Mało kto jest naturalnie wyważony w wypowiedziach...
Może się zejdą jeszcze kto to wie
Aragonte - Wto 10 Cze, 2008 00:15
Wiecie co... a mnie dziwi umieszczanie obwieszczeń o swoim życiu prywatnym na stronie internetowej. Po prostu życie osobiste jak dla mnie jest właśnie osobiste i paparazzim nic do tego. Tzn. rozumiem, że dziennikarze próbują coś wyszarpać, bo taka ich wredna praca, a fani się emocjonują wszystki, ale i tak...
No, chyba że ten list miał ukrócić jakieś plotki i domysły?...
Tak czy siak, ja sama wolałabym pozostać w cieniu
No cóż, antyblogowa jestem, nie to pokolenie
praedzio - Wto 10 Cze, 2008 00:21
| Aragonte napisał/a: | | No chyba że ten list miał ukrócić jakieś plotki i domysły?... |
Mi się właśnie tak wydaje. Sandra postanowiła tym obwieszczeniem również odciążyć Jareda. Poza tym chcą czy nie chcą - są osobami publicznymi. Szanują również swoich fanów. Mogliby przecież uciekać albo kłamać. Wybrali krótką, zwięzłą prawdę.
Aragonte - Wto 10 Cze, 2008 00:25
No dobra, pozostanę przy opcji, że antyblogowa jestem, aczkolwiek rozumiem, co chcieli osiągnąć
I idę sobie, bo źle dzisiaj jakoś
praedzio - Wto 10 Cze, 2008 00:30
Przytulam ponownie i sama zmykam, bo czas lulu. Miłych Supernaturalnych snów!
Anonymous - Wto 10 Cze, 2008 08:24
W sumie to faktycznie z jednej z strony to zbytnie obnażanie swojej prywatności, ale z drugiej to po prostu odpowiedzenie za jednym razem na najbardziej męczące pytania. Teraz można mniemać, że dadzą im spokój. nie będzie pięciu milionów tych samych pytań
soph - Wto 10 Cze, 2008 21:16
Szkoda Jareda. Koniec związku zawsze jest bolesny, niezależnie od okoliczności.
Zainspirowana entuzjazmem nowych Supernaturalnych Sióstr włączyłam sobie sezon 1. Brakowało mi tego nadwrażliwego moralnie Sama . I to kształtowanie się relacji między braćmi... Nie sposób nie uwielbiać tego serialu.
Admete - Wto 10 Cze, 2008 21:22
Stwierdziłam, że przy nowych Siostrach tez sobie odświeżę to i owo Tym bardziej, że wakacje idą. Będę siedzieć w czasie remontu u ciotki, a tam nie ma netu. Na szczęście jest jakieś dvd.
Anonymous - Wto 10 Cze, 2008 21:37
A ja pierwszą płytę pożyczyłam boleśnie się o tym przekonałam wczoraj jak chciałam oglądnąć
Caitriona - Wto 10 Cze, 2008 21:47
Hehe, ja też lecę I sezonem
Anonymous - Wto 10 Cze, 2008 21:50
Jak zwykle jestem wyobcowana. Nie nakręcajcie mnie tak bo wsiądę na rower pojadę te 7 kilometrów rowerem po pierwsze odcinki.
Admete - Śro 11 Cze, 2008 20:21
Znalazłam piekny clip z papą Winchesterem. Zaleca się nowym Siostrom unikanie go, bo jest spoilerowy. Obejrzycie po zakonczeniu serii 1 i co najmniej dwóch odcinkach 2
http://www.youtube.com/wa...feature=related
praedzio - Śro 11 Cze, 2008 21:05
Pięęęknyyy.... Jakoś mnie tak w gardle ścisnęło.
Anonymous - Śro 11 Cze, 2008 21:28
zwłaszcza, że na końcu jest dean taki daleki od tego co ma go spotkać...
Aragonte - Śro 11 Cze, 2008 21:32
A ja na razie i tak na odwyku i nic nie oglądam
Buuuuuuuuuuuuuuuuu...
Admete - Śro 11 Cze, 2008 21:35
Aragonte ja na Ciebie i Harry czekam, żeby sobie znów jakiś odcinek przypomniec
Anonymous - Śro 11 Cze, 2008 21:37
ale pomyśl jak przyjemnie będzie się po tym odwyku oglądało braci W
Aragonte - Śro 11 Cze, 2008 21:47
Admete, jestem po Asylum Ale miałabym teraz poczucie winy, jakbym włączyła 11 odcinek
A co do spoilerów dotyczących papy W., to chyba już coś niecoś czytałam...
Harry_the_Cat - Śro 11 Cze, 2008 22:24
Piątek coraz bliżej Admete
|
|
|