Aktorzy - Damian Lewis
praedzio - Wto 25 Mar, 2008 20:58
Admete - Wto 25 Mar, 2008 23:46
Mam pytanie dotyczące Sagi Rodu Forsyte'ów. Na IMDb są dwa oddzielne miniseriale. W Polsce mamy całość? Czy tylko pierwszą część? Ile to ma odcinków? Harry Ty chyba jesteś zorientowana.
Harry_the_Cat - Śro 26 Mar, 2008 00:02
Ja kupowałam w UK - mam chyba dwa sezony, czyli całość tej nowej ekranizacji. Ale nie dobrenęliśmy jeszcze do końca. Jutro postaram sie sprawdzić, jak to jest u mnie. Z tego, co pamiętam to ta w Empku ma minimum 5 płyt.
Admete - Śro 26 Mar, 2008 00:06
Właśnie zauważyłam, że 5 płyt, więc chyba raczej całość...Mam zamiar zamówić w przyszłym tygodniu.
praedzio - Śro 26 Mar, 2008 21:25
Obejrzałam sobie dziś Stormbreakera i stwierdzam, że film można sobie naprawdę odpuścić, no, chyba że ktoś lubi Jamesa Bonda w wydaniu dla najmłodszych... Aleeee... Tak - jest jedno ALE. Tym ALE oczywiście jest nasz kochany rudzielec!
Może niekoniecznie wyszedł mu ten rosyjski akcent ale zdecydowanie swoją grą wyróżnia się wśród innych postaci filmowych. O wyglądzie chyba nic nie muszę pisać, prawda?
P.S. D.L. gra tutaj niejakiego Yassena Gregorovicha - dumny, mroczny zły charakter - ale z zasadami.
Admete - Śro 26 Mar, 2008 21:43
Zamówiłam już dziś, bo się okazało, że trzeba troche czekać i akurat już będę po wypłacie. Oglądam Wiele hałasu o nic z Lewisem i choć połowy nie rozumiem, to jednak mnie bawi Kobietka grająca Beatrice jest rewelacyjna, a Benedykt w wykonaniu Lewisa to taki bufon ( przynajmniej na razie ), że się cały czas chichram Gra tam również Billie Piper.
Harry_the_Cat - Śro 26 Mar, 2008 21:45
| Admete napisał/a: | | Kobietka grająca Beatrice jest rewelacyjna |
Zgadzam się, jest świetna.
Admete - Śro 26 Mar, 2008 23:33
"ShakespeaRe-Told" - Much Ado About Nothing
Muszę przyznać, że całkiem zgrabna przeróbka im wyszła. Ta sztuka należy do moich ulubionych ze względu na historię Benedicka i Beatrice. Kocham film nakręcony przez Branagh'a - on i Emma Thompson są tam parą marzeń.
Sarah Parish i Damian Lewis też bardzo mi się razem podobali. O wiele bardziej niż ta druga para, choć ja się ostatnio przekonuję do Billie Piper ( w Doktorze Who ). Co ciekawe pani Parish też się gdzieś w Doktorze Who pokazuje, więc będę mogła ją jeszcze zobaczyć. Beatrice w jej wykonaniu jest atrakcyjna, inteligentna i taka - prawdziwa Benedick przez pół filmu to ( jak już wcześniej wspominałam ) bufon okropny Ta bródka, włosy i samouwielbienie. Od drugiej połowy jest już czarujący. W czarnym stroju, gdy recytuje Szekspira, to się całkiem sympatycznie robi. Ładna jest scena rozmowy i pocałunku w kościele, ale chyba najładniejsza to ta w poczekalni szpitala, gdy Benedick przyklęka obok Beatrice i budzi ją. Dobrze się bawiłam Miło popatrzeć na Lewisa komediowego. W Life też widać jego komediowe zacięcie, bo Kompanii ma całkowicie poważną i taką stonowaną rolę.
trifle - Czw 27 Mar, 2008 12:49
A ja po obejrzeniu "WIele hałasu o nic" zastanawiałam się, co by tu jeszcze zobaczyć z filmowym Benedickiem. Tutaj widzę, że piszecie o jakimś Damianie Lewisie, czytam, czytam, a to on! Bo ja, of kors..., z imionami i nazwiskami za pan brat
Skąd można wziąć "Kompanię braci"? A i Szekspira obejrzałabym jeszcze raz z ochotą
praedzio - Czw 27 Mar, 2008 17:07
Czy jemiołuszki już zaćwierkały w tej sprawie?
Przy okazji podzielę się swoimi skarbami, co se chomikować będę.
Śpiący królewicz:
Z jego rąk zjadłabym wszystko...
Mógłby się o mnie pojedynkować...
... i na koniec przytulić...
Gosia - Czw 27 Mar, 2008 17:42
Ja z Damianem Lewisem mam klopot. Jak go ogladalam w "Chromophobii", to myslalam, ze w sumie czasem wyglada niezle, jak facet, ale jednak nie jest to moj typ.
praedzio - Czw 27 Mar, 2008 17:57
Gosiu, mój typ to to też nie jest! Ja preferuję brunetów o wyrazistych rysach twarzy - zwłaszcza brwiach. Ale są wyjątki od reguły. Takimi wyjątkami są Biehn, Padalecki i ostatnio właśnie Lewis. A ze mną jest tak, że jak mi się przydarzy jakiś "wyjątek" - to kaput - praedzio przepadł z kretesem
To coś w zachowaniu, gestach, spojrzeniach, tembrze głosu, nawet akcencie czy sposobie drapania się w nos u tych panów, a nie sam wygląd powoduje u mnie totalną głupawkę. Nie potrafię tego zrozumieć, a co dopiero wyjaśnić.
Admete - Czw 27 Mar, 2008 20:17
U mnie w zasadzie w ogóle nie chodzi o wygląd, tylko o to coś reprezentowanego przez aktora w filmach, serialach. Pamiętam taki stary film z Pacino - z lat 70. Fryzury nie te, dzwony okropne, a mnie się tam Pacino tak straszliwie podobał Mnie się tak różni podobają, że dochodzę do wniosku, iż podoba mi sie ich gra i jakiś drobiazg z wyglądu - najczęściej oczy i głos No i w zasadzie trafiają do mnie Ci mniej przystojni. Lewis mnie oczarował właśnie tym jak gra - komediowo i poważnie w Life i cudownie wprost w Kompanii braci. Tam jest jednoczesnie wrażliwy i męski jak cholera Widziałam go również w dość okropnej, małej roli w Niedokończonym życiu i tam również - jako negatywny bohater - wypadł przekonywująco. Każdy ma swoje febliki - z Twoich panów podobają mi się tylko niektórzy, ale może to dlatego, że nie wszystkich widziałam w grze. Praedzio co to za film?
Gosia - Czw 27 Mar, 2008 20:27
Mi czasami tez sie podobaja tacy, co to niekoniecznie sa super przystojni, ale cos w sobie maja. Ot chociazby Mark Strong - szalenie piekny to on nie jest, ale te oczy...
Tak samo Denis Lawson, no coz lata swoje ma, ale lubie jego sposob grania, spojrzenia i glos.
Admete - Czw 27 Mar, 2008 20:29
Więc rozumiesz dobrze o co mi chodzi
Gosia - Czw 27 Mar, 2008 20:30
Rozumiem. W przypadku Damiana Lewisa chyba mi przeszkadza to że ma rudawe wlosy.
Choc tak jak mowilam, czasami wygladal niezle.
Admete - Czw 27 Mar, 2008 20:31
Rude, czarne, jasne, siwe - nie mam preferencji Tylko łysi z zasady odpadają Lubie takie jasne oczy, jak ma Lewis.
Gosia - Czw 27 Mar, 2008 20:33
Łysi czasami sa sexy Ale przewaznie z rudymi wlosami łączy sie jasna cera.
Admete - Czw 27 Mar, 2008 20:37
Jasna cera to u mnie duży plus. Może być z piegami Ale jak się zastanowić, to ciemną też lubię, ale tylko egzotycznie u aktorów bolly
Gosia - Czw 27 Mar, 2008 20:40
Jakos piegi u panow nigdy mnie nie krecily
Natomiast panie z piegami bywaja czesto ładne.
praedzio - Czw 27 Mar, 2008 20:47
A ja właśnie jasnej cery nie lubię (przynajmniej nie lubiłam do tej pory) - ani u siebie, ani u facetów Tym bardziej zadziwia mnie moje szaleństwo na punkcie Lewisa.
Zaczynam lubić jasną cerę - bo on taką ma. Czaicie bluesa?
| Admete napisał/a: | | Praedzio co to za film? |
Hę? Który?
Admete - Czw 27 Mar, 2008 20:49
Ja Ci powiem, że tak naprawdę i na serio w życiu wcale się nie kieruję wyglądem. Czasem ktoś piękny, przystojny budzi we mnie taką odrazę, że nie chce go znać. A jak kogoś polubię, to od razu wydaje mi się ładniejszy - czy to kobieta czy mężczyzna. Piegi są wtedy urocze, kolor włosów taki jak trzeba. I jak mówiłam przy aktorach łapię się na postać Lewis to dla mnie przede wszystkim major Winters i Charlie z Life. Russel Crowe to Gladiator, Rysiek to Thornton, Sean Bean to Sharp i Boromir, Jensen Ackles to Dean Winchester, Kiefer Sutherland to Jack Bauer Mogę tak długo. Podobał mi się szalenie Roger z Żon i córek, a nazwiska aktora nie pomnę. Bo to chodziło o Rogera a nie o aktora
Admete - Czw 27 Mar, 2008 20:51
Ten z którego są zdjęcia powyżej Lewis jako kucharz - uroczy.
Praedzio i o to właśnie mi chodzi - jak Ci się ktoś ( z bliżej nieokreślonych przyczyn ) spodoba, to jego ewentualne wady stają się nagle zaletami. Obawiam się, że się zakochałaś
Gosia - Czw 27 Mar, 2008 20:52
Dla mnie Russel Crowe to tylko Gladiator. Tam byl naprwde przystojny, a pozniej...
Seanem Beanem nie jestem w stanie sie w niczym zauroczyc ...
praedzio - Czw 27 Mar, 2008 20:54
| Admete napisał/a: | Obawiam się, że się zakochałaś |
O, ja nieszczęsna...!
A zdjęcia pochodzą z filmu "The Baker".
|
|
|