To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Powiew Orientu

Anaru - Pon 30 Sie, 2010 19:50

Admete napisał/a:
Obejrzałam I hate luv storys :) Ś

Jaka wersja językowa istnieje? ;)

Admete - Pon 30 Sie, 2010 20:31

Angielska niestety. Naszego sosu nie znalazłam.
Anaru - Pon 30 Sie, 2010 21:11

Już mam, nawet okraszone na modłę polską :cheerleader2:
Jakby co podam przepis, zawsze danie zyskuje ;)

Admete - Pon 30 Sie, 2010 21:22

A to podaj, ciekawe czy będzie pasować ;)
Calipso - Pon 30 Sie, 2010 22:08

Admete napisał/a:
Calipso napisał/a:
Coś ode mnie do posłuchania :wink:
http://www.youtube.com/watch?v=K2FjZIiYHAM


To jakiś zespół czy duecik?

Z tego co się ( słabo ) orientuję to są oddzielni soliści. Lucky jest bardziej znana od Partho. Mają kilka wspólnie nagranych piosenek.

Admete - Pon 30 Sie, 2010 23:01

Dzięki za informacje :)
A ja sobie powtarzam niektóre scenyz I hate...Na pierwszy ogień poszły wszystkie z reżyserem :D Na przykład jak posyła Jay'a po różowe przedmioty i każe mu myśleć jak dziewczyna ;) I jak się wzrusza, to w tle leci zawsze Maahi Ve. Sceny z aktorami odtwarzajacymi główne role w filmie, przy którym pracują Simran i Jay, też są zabawne. Tam z kolei leci w tle motyw instrumentalny z KHNH - Heartbeat.
Podobają mi się tez piosenki.

EDIT:
Zapomniałabym, cudne jest też to, że rezyser chce cztery, dokładnie cztery krople deszczu spadajace na twarz heroiny :lol:

Anaru - Pon 30 Sie, 2010 23:24

Dobierzemy się do tego jutro, ma razie sprawdziłam, że wszystko ok i już trafiłam na smaczki :mrgreen:

Sosik podrzucony ;)

Admete - Pon 30 Sie, 2010 23:56

Dziekuję :kwiatki_wyciaga: Przyda się bardzo. Smaczków jest mnóstwo i chyba dlatego ten film mi się podoba.

EDIT:

Mam dziwne wrażenie, że ten film to taki hołd złożony tym klasycznym romansom bolly. Nie wiem, czy w najbliższym czasie dostaniemy cos takiego serio, a nie w konwencji parodii. Trochę mi żal. Ogólnie jesień idzie i trzeba sobie przypomnieć KHNH i pewnie Nigdy nie mów żegnaj...A potem na pocieszenie Jab We Met i majora Rama :) Ogólnie mam ochotę na powtórki, a nie na nowe filmy. OSO, Rab Ne Bana...

trifle - Wto 31 Sie, 2010 12:20

Mnie się jesienią i zimą bardzo dobrze ogląda bollywoody. Ale filmy chciałabym nowe - żeby były jak stare, ale jednak nowe ;) Logiczne? :thud: :wink:
Admete - Wto 31 Sie, 2010 12:32

Wiem, o co ci chodzi ;) Tez bym chciała nowe, ale jak stare.

Ale powtórki tez są dobre.

Caitriona - Śro 01 Wrz, 2010 21:54

Właśnie obejrzałam Raavana. I pierwsze co mi się ciśnie na usta, to: jak ten film jest cudownie sfilmowany. Zdjęcia są rewelacyjne, klimatyczne, z ciekawymi kadrami. Mimo że nie przepadam za Aish, ani za jej grą, ani za wyglądem, to miała tutaj kilka przepięknych ujęć. Obraz ma też wspaniałą muzykę. Trzykrotka to wszystko w swoich wrażeniach napisała, a ja się mogę pod nią podpisać: muzyka świetna, głosy bardzo dobrze dobrane. Troszkę dzika jest ta ścieżka, ale wspaniale jest zgrana z filmem.
Co do obsady. Hmm, mam ten feler, że w sumie Abhishka lubię. Ale fakt, że czasami, szczególnie na początku, miałam wrażenie, że mam do czynienia z wariatem. I rzeczywiście nie ma miedzy nim, a Aish zadnej chemii, przyciągania czy fascynacji... Muszę jednak dodać, że Vikram jako policjant i mąż akurat mnie nie zachwycił, dobra rolą, dobrze padsował, ale nic więcej. Najbardziej podobały mi się sceny jego i Aish, jak ona ciągle tańcowała po domu.
Ogólnie jestem zachwycona stroną techniczną tego filmu i ciekawa byłam całej historii. Niestety aktorstwo nieco kuleje. Ale i tak to był dobry seans.

Anonymous - Czw 02 Wrz, 2010 15:33

Lepiej późno niż nigdy oglądnęłam "Nazywam się Khan" Admete :kwiatki_wyciaga:
i poryczałam się jak bóbr, teraz próbuje się zebrać do głębszej refleksji, ale chyba nadmiar emocji....

Admete - Czw 02 Wrz, 2010 15:36

Ciesze się, ze Ci się spodobało i przewrotnie ciesze się, ze się wzruszyłaś. Ty chyba powinnaś dostać I hate luv storys z osobistą dedykacją, bo tak sie swego czasu miłości zarzekałas jak Jay w filmie ;)
Anonymous - Czw 02 Wrz, 2010 15:39

Ja często się zarzekam i na różne tematy, ale po tytule domyślam się o jaki temat chodzi....

Admete nie ostrzegałaś, że trzeba mieć chusteczki i zaryczę się aż tak....

Admete - Czw 02 Wrz, 2010 15:52

Taki płacz oczyszcza duszę :)
Anonymous - Czw 02 Wrz, 2010 16:14

Oj oczyszcza, ale to takie smutne.....
Aragonte - Czw 02 Wrz, 2010 16:29

My name is Khan to kolejny film z listy nieobejrzanych...
Zaległości w bolly to chyba na emeryturze nadrobię. Albo jak złamię nogę :roll:

Calipso - Pią 03 Wrz, 2010 17:33

Aragonte, wypluj to z nogą :?

Dzisiaj w którychś z wiadomości usłyszałam, że ma być nakręcony film z Szarukiem jako nastoletnim Jezusem. Słyszałyście o tej produkcji ? Podobno ma być najdroższym przedsięwzięciem w historii Bollywoodu.

Anaru - Pią 03 Wrz, 2010 17:39

Calipso napisał/a:
z Szarukiem jako nastoletnim Jezusem

Eeee? :shock: :mysle:

Irm - Pią 03 Wrz, 2010 17:45

To może mieć związek z tym newsem, ale że to produkcja tollywoodzka, to Szaruka tam raczej nie będzie. Tym bardziej jako nastolatka ;)
Calipso - Pią 03 Wrz, 2010 17:54

A myślałam że TVN24 nie kłamie.... w sumie zastanawiałam się jak z Szaruka zrobią nastolatka :roll:
Irm - Pią 03 Wrz, 2010 18:33

Skoro Aamir w wieku lat czterdziestu paru mógł zagrać studenta... ;)
Aragonte - Pią 03 Wrz, 2010 19:40

Calipso napisał/a:
Aragonte, wypluj to z nogą :?

Plucie jest nieeleganckie, no way :wink:

Caitriona - Sob 04 Wrz, 2010 16:23

Admete napisał/a:
Zapomniałabym, cudne jest też to, że rezyser chce cztery, dokładnie cztery krople deszczu spadajace na twarz heroiny

A potem jak dokładnie je liczy, gdy Jay je wylewa na twarz filmowej heroiny :D :D

Bardzo sympatyczny film jest z tego I hate luv stories. Trochę śmiechu, troszeczkę na poważnie, miła muzyka. Co do obsady podobał mi się Jay ;) Fajny chłopak z tego Imrana Khana, nadaje się do współczesnych ról. Sonam Kapoor jak dla mnie ciutkę za chuda i sztywna, ale nie jest źle. Ogólnie spędziłam wczoraj miły wieczór oglądając ten film i pewnie sobie go kiedyś powtórzę ;)
A, i podobały mi się te muzyczne wstawki z wcześniejszych filmów :D :D

Admete - Sob 04 Wrz, 2010 22:48

Ja wczoraj miałam z niego powtórkę, bo poszłam do mojej bolly przyjaciółki znanej niektórym osobom z forum jako Salam Ji. Genialnie się bawiłysmy. Taki lekki film nadaje się idealnie do wspólnego oglądania i pośmiania. Wyłapywałysmy smaczki i dzięki temu trochę lepiej się poczułam po tym całym koszmarnym tygodniu.
Mam wrażenie, że Imran Khan się trochę wyrobił i trafił w roli Jay'a na postać, która do niego pasowała. Sonam to chyba takie lelum polelum ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group