Seriale - Supernatural
Aragonte - Sob 07 Cze, 2008 19:02
Zamknąć nie znaczy skasować
Ale pewnie, że niech wypowiedzą się o tym dwie główne supernaturalki
Ja w sumie nie wiem, przy ilu stronach wątek jest "nieekonomiczny", ale na niektórych forach około setnej strony bywało już ciężko...
Admete - Sob 07 Cze, 2008 20:14
Ten się ładuje pieknie, ale faktycznie można zacząć drugi, a ten będzie archiwum. Spytam Rielli. Caitri Ty też jesteś weteranką - pojawiłas się na stronie 11 albo 12 Jak sobie teraz zajrzałam na początek, to sie z lekka załamałam przy niektórych postach Bywałyśmy chwilami zdrowo sfazowane.
Lubię ten serial bardzo. Niby proste historyjki o rzeczach, które znamy z innych źródeł, ale jednak te wzajemne relacje braterskie są czymś wyjatkowym.
Aragonte w całym wątku jest sporo różnych avatarów, może kiedyś zajrzysz
Anonymous - Sob 07 Cze, 2008 20:19
doszłam gdzieś do polowy wątku uroczo się czyta.
Aragonte śliczny avek jest
Praedziu mówiłam ostrożnie i nam się konkurencja zrobi i trzeba będzie listy robić przydziały jakieś :|
Aragonte - Sob 07 Cze, 2008 20:30
| Admete napisał/a: | | Lubię ten serial bardzo. Niby proste historyjki o rzeczach, które znamy z innych źródeł, ale jednak te wzajemne relacje braterskie są czymś wyjatkowym. |
Oj tak, na razie przede wszystkim to mnie ujęło - poza klimatem
| Admete napisał/a: | Aragonte w całym wątku jest sporo różnych avatarów, może kiedyś zajrzysz |
Wiesz co, szukałam dość pobieżnie, nie chcąc się narażać na spoilery
Na razie będę sama szukać powiązań i ćwiczyć intelekt
Nawyżej czasami palnę coś durnego
Lady_kasiek, ale Dean i tak ma więcej fanek, czyż nie tak? Sam wydawał się taki... osamotniony i niedopieszczony
praedzio - Sob 07 Cze, 2008 21:30
Hehe, widzę, że odczuwasz podobne emocje, jak ja.
Wiesz, nie od razu padłam na pysk przed Samem. To nastąpiło gdzieś w drugiej połowie pierwszej serii. Po prostu któregoś pięknego dnia spostrzegłam, że dzień bez widoku Samowego uśmiechu jest dniem straconym.
Po cichutku, pomalutku skradł mi serducho...
P.S. Tak patrzę na avek Kaśka - o takich kolorach właśnie mówiłam w poprzednich postach. Zgaszone, ale takie miękkie - bez krzykliwych kolorów i ostrości. Dzięki czemu na przykład taki Samowy uśmiech wygląda naprawdę olśniewająco.
Anonymous - Sob 07 Cze, 2008 21:36
| Aragonte napisał/a: | | Sam wydawał się taki... osamotniony i niedopieszczony |
że Dean ma więcej a bo to ilość się liczy, już Sam zbiera małą armię może jednak racja rośnijmy w siłę
A ja sobie od przyszłego tygodnia chyba powtóreczki zacznę robić od początku
Anonymous - Sob 07 Cze, 2008 21:37
to zdjęcie to odcinek o nawiedzonej cięzarówce i starej miłości Deana mini śledztwo w tej sprawie prowadzone przez Sama jest urocze po prostu
a avek to screen plus photofilter plus ja
Aragonte - Sob 07 Cze, 2008 22:25
| praedzio napisał/a: | Hehe, widzę, że odczuwasz podobne emocje, jak ja.
Wiesz, nie od razu padłam na pysk przed Samem. To nastąpiło gdzieś w drugiej połowie pierwszej serii. Po prostu któregoś pięknego dnia spostrzegłam, że dzień bez widoku Samowego uśmiechu jest dniem straconym.
Po cichutku, pomalutku skradł mi serducho... |
A wiem, wiem, że nie od początku, bo szukając avków w wątku dokopałam się do wejścia Caitri, Aine i Twojego
Wiecie co, chciałam obejrzeć sobie jakiś odcinek przed snem... ale chyba odłożę to do rana i zrobię sobie sesję przy śniadaniu Ja naprawdę mało przyzwyczajona jestem do horrorowych zagrań, a sama mieszkam, żadnych braci Winchesterów w pobliżu, koci może posłużą jako supernaturalny czujnik, ale nie obronią no i spędzę pół nocy, trzęsąc się pod kołdrą nasuniętą po uszy
Caitriona - Sob 07 Cze, 2008 22:38
Ha! A ja własnie stwierdziłam, że przed snem sobie strzelę jeden odcineczek
Aragonte - Sob 07 Cze, 2008 22:48
Ja przed snem zamierzam jeszcze przeczytać i zredagować 10 stron, żeby jutro z czystym sumieniem pozwolić sobie na tę poranną sesję SPN
A tak w ogóle to robię tak jak sobie pomyślę, w jakim stanie będzie mój biedny mózg po III sezonie SPN - zaznaczam, że jako dzieciak bałam się ciemności (do piwnicy wchodziło się zatem ze śpiewem na ustach ), z powodu fobii wampiralnej spałam z kołdrą po uszy (bo jakoś żywiłam głupie złudzenie, że wampir tejże kołdry nie ściągnie, hyhy), lustra wydawały mi się.... dziwne, a portrety się poruszały. Możecie mieć ze mną... ciekawie
Naturalnie po osiągnięciu jako takiej dorosłości oswoiłam ciemność, zaczęłam rysować portrety i fascynować się różnymi zjawiskami nadprzyrodzonymi - pewnie po to, żeby dalej mieć powód do naciągania kołdry po uszy i takich reakcji
Człowiek to jednak wysoce logiczne stworzenie
Ale melduję, że mimo obejrzenia odcinka nr 3 byłam dzielna i wzięłam wieczorny prysznic - prowadziłam tylko skrupulatne obserwacje, jakiego koloru woda leci z kranu
praedzio - Nie 08 Cze, 2008 07:35
| Cytat: | A wiem, wiem, że nie od początku, bo szukając avków w wątku dokopałam się do wejścia Caitri, Aine i Twojego |
Ależ ja nie zaczęłam oglądać razem z Admete i Riellą. Chodziło mi raczej o to, że nie od pierwszego odcinka zachwyciłam się Samem. To wyszło w trakcie. To jak z tym powiedzeniem:
Miłość jest jak siąpiący drobny deszcz. Nawet nie czujesz, że pada - ale w pewnym momencie zdajesz sobie sprawę z tego, że jesteś przemoknięty na wylot.
Aragonte - Nie 08 Cze, 2008 10:47
Znam to powiedzenie Wcale nie sugerowałam, że zaczęłyście oglądać w tym samym momencie, za to dogrzebałam się do Twego stwierdzenia, że właśnie Sam zaczął budzić Twe najgorętsze emocje
Deanariell - Nie 08 Cze, 2008 13:28
Ale sie nam tutaj Siostry rozhulały w dyskusji A ja się wygrzebuję z wirusa jakiegoś, na takie paskudztwo nawet Winchester nie pomoże - powinnam iść na zwolnienie, ale w tym tygodniu muszę być w pracy, jedyna opcja na wolne, to gdybym leżała umierająca na łożu śmierci... Od piątku więc nie wychodzę z domu i staram się leczyć jak mogę - kuracja czosnkowa widać działa (wampiry mnie mogą pocałować, ja mam czosnek we krwi :rotfl , bo dziś już zdecydowanie lepiej się czuję - co widać po tym, że "doczołgałam" się do klawiatury...
Na początek mała dywersja - nie wiem co takiego jest w tej piosence, ale ostatnio zawładnęła moim umysłem - może muzyka nie w Waszym typie, ale wydaje mi się, że wciąga, no i słowa całkiem fajne Gra PHOTEK, a utwór nosi tytuł "Love&War" - tu można posłuchać:
http://www.youtube.com/watch?v=xqrZsJnZM90
Tu są słowa: http://www.popular-lyrics...-war-18920.html
For Dean: "...my heart won't beat again
if our eyes can't meet again
this just can't be the end... should i care what's right or wrong
if he never comes back home..."
Deanariell - Nie 08 Cze, 2008 13:47
| Aragonte napisał/a: | Zamknąć nie znaczy skasować |
No ja myślę! Przez te Wasze dyskusje o naszych początkowych dyskusjach to nabrałam niesamowitej ochoty na przeczytanie wszystkiego od początku - no i jeszcze ten "Jubileusz 100 Stron" - więc mam nadzieję, że to, co w takim trudzie nagryzmoliłyśmy przez ten czas o naszych ulubieńcach, nie zniknie i będzie bez problemu dostępne...
| Admete napisał/a: | | Ten się ładuje pieknie, ale faktycznie można zacząć drugi, a ten będzie archiwum. Spytam Rielli. |
Nie mam nic przeciw - jeśli zostanie spełniony warunek "patrz powyżej"
Możemy nowy wątek zatytułować "SUPERNATURAL Next Generation"
Aragonte - Nie 08 Cze, 2008 13:58
Mam małe pytanie Zamierzam sobie zapuścić odcinek 4 (I sezonu ), ale pora już obiadowa, więc równolegle pewnie coś upichcę. Da się jeść przy tym odcinku? W poprzednich z konsumpcją jakoś problemów nie miałam, ale wolę się upewnić
"Supernatural - Next Generation" - dooobre
Admete - Nie 08 Cze, 2008 13:59
"SUPERNATURAL Next Generation" Podoba mi się. Zdrowiej Riella. Podobno wampiry sie nie boją czosnku
Deanariell - Nie 08 Cze, 2008 14:05
| Admete napisał/a: | Podobno wampiry sie nie boją czosnku |
Podobno - też słyszałam te plotki Tym bardziej mogą mnie ugryźć - zawsze w sumie chciałam być wampirem
praedzio - Nie 08 Cze, 2008 14:08
Aragonte - spokojnie. Możesz jeść przy czwartym odcinku.
Aragonte - Nie 08 Cze, 2008 15:28
Obejrzałam (i zjadłam ).
Biedny przerażony Dean, który dla uspokojenia nuci sobie Metallicę! I Sam jako główny egzorcysta! Mrrrrrr
Rozumiem, że tatuś za jakiś czas objawi się w realu, a nie tylko jako głos w słuchawce?
A tak w ogóle to mam absurdalne może skojarzenie z Aniołkami Charliego
Anonymous - Nie 08 Cze, 2008 15:32
| Aragonte napisał/a: | | I Sam jako główny egzorcysta! Mrrrrrr | akcent ma cudowny prawda?
Aragonte - Nie 08 Cze, 2008 18:30
Taaak, nie ma to jak łacina w wydaniu amerykańskim
Sam słodko wypadł w tym siódmym odcinku
Zaraz dogonię Kota Przede mną tylko robale i dogonię Kota...
Chyba perwersyjnie pójdę po coś dobrego do zakąszenia
soph - Nie 08 Cze, 2008 18:38
Ja regularnie raz w tygodniu oglądam cały sezon 3 (może za wyjątkiem ostatniego odcinka) i poważnie zaczynam myśleć o wyjeździe do Tybetu. Tam dopuszczalna jest poligamia (kobieta może mieć kilku mężów) i bardzo często zdarza się tak, że mężami 1 kobiety zostają bracia . Co Wy na to dziewczyny? (Oczywiście w moim wirtualnym świecie można pominąć takie "drobiazgi" jak chińska okupacja Tybetu.)
praedzio - Nie 08 Cze, 2008 18:39
| Aragonte napisał/a: | Chyba perwersyjnie pójdę po coś dobrego do zakąszenia |
Łoj - przy tym odcinku to radzę ostrożnie z jedzeniem...
Harry_the_Cat - Nie 08 Cze, 2008 18:49
Aragonte, tylko tak za bardzo mnie w końcu nie przegon! Masz jeszcze cztery odcinki to ja proponuję zrobić jakieś zdjęciowe szaleństwo na stronie 100 a potem zamknąć ten wątek i założyć Next Generation.
Aragonte - Nie 08 Cze, 2008 19:29
Harry, tak naprawdę to mam w łapkach cały sezon I i 9 odcinków II sezonu
Ale całego sezonu to raczej nie zdążę obejrzeć do najbliższego piątku, spokojnie
Zakąska kupiona i siedzi w piekarniku, zaraz włączam Robale
|
|
|