Filmy - Powiew Orientu
BeeMeR - Śro 25 Sie, 2010 19:25
| Trzykrotka napisał/a: | | Pellaina Kothalo | Nie oglądałam tego niestety i chyba nawet nie mam
Ale pamiętam Wasze recenzje i rady dziadków
Trzykrotka - Śro 25 Sie, 2010 22:21
Na wspominki mnie wzięło - Abhi i Vikram jeszcze raz
Abhi (już to kiedyś linkowałam, ale dobrego nigdy za dużo) romantyczny i nieodparty: Jhoom Barabar Jhoom
http://www.youtube.com/watch?v=nZKENqXoZ0o
Vikram seksowny i nie do odrzucenia: Remo z Anniyana. Pamiętacie?
http://www.youtube.com/watch?v=QSHN7SoPp5w
I jeszcze, skoro na romantycznie: Do Pal z Veer Zaara - Shahrukh i Preity rozstają się na zawsze
http://www.youtube.com/wa...feature=channel
Saif uwodzi Rani tak, jak tylko on potrafi: Hey Shona
http://www.youtube.com/wa...feature=related
A Aamir z nieco misiowatym wdziękiem zaczepia Kajol (piękna piosenka)
http://www.youtube.com/wa...feature=channel
Admete - Czw 26 Sie, 2010 07:47
Ja chyba Anniyana gdzieś mam...
Obejrze linki po pracy.
BeeMeR - Czw 26 Sie, 2010 11:22
To i ja dorzucę kilka południowych piosenek:
Z Anniyana moja ulubiona piosenka to ta najbardziej absurdalna: i nie chodzi mi o teledysk oczywiście: Kannum Kannum Nokia :
http://www.youtube.com/wa...feature=channel
A skoro o absurdalnych piosenkach mowa - Surya i Jyothika w Uyirin Uyire - Kakka Kakka
http://www.youtube.com/wa...feature=channel
Varsham - Mellagaa - i przepiękne okoliczności kręcenia piosenki
http://www.youtube.com/watch?v=UytFmipMLNg
Gajini - Sutrum vizhi - i piękny Surya i Asin, których mam dalej w oczach i nie zdecydowałam się obejrzeć remaku (nie chciało mi się psuć wizerunku )
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Boys - Ale Ale - dawno już nie widziałam Siddartha
http://www.youtube.com/wa...feature=related
Rendu - Madhavan udzielający światłe wskazówki odnośnie nocy poślubnej siostrze panny młodej i piosenka Mobila Mobila
http://www.youtube.com/wa...feature=related
http://www.youtube.com/wa...feature=related
i na koniec Vikram całuśnik i piosenka z Kadhal Sangudu
http://www.youtube.com/watch?v=t14GrECkK6Y
http://www.youtube.com/watch?v=cE5IGnmoze8
Trzykrotka - Czw 26 Sie, 2010 11:40
| BeeMeR napisał/a: |
Z Anniyana moja ulubiona piosenka to ta najbardziej absurdalna: i nie chodzi mi o teledysk oczywiście: Kannum Kannum Nokia : |
zadowolili wszystkich sponsorów na raz
| BeeMeR napisał/a: | Gajini - nie zdecydowałam się obejrzeć remaku (nie chciało mi się psuć wizerunku ) |
Słusznie uczyniłaś. Mnie podobały się trzy gadzinowo-rahmanowe piosenki. Ale w jednym teledysku odbiór psuł mi biust głównego bohatera
| BeeMeR napisał/a: | | Boys - Ale Ale - dawno już nie widziałam Siddartha |
Ale ale - a ja Boys nie widziałam! Chodzi za mną powtórka Newustanande Neodantana
| BeeMeR napisał/a: | Vikram całuśnik i piosenka z Kadhal Sangudu |
asiek - Czw 26 Sie, 2010 11:45
OMG !
Jedna z moich ulubionych piosenek...
BeeMeR - Czw 26 Sie, 2010 12:17
Heer Ranjha (1970)
Zawsze mnie interesowała historia legendarnych kochanków to i się zainteresowałam tym filmem.
Obejrzałam pół i już jestem zachwycona
Film jest cudnie naiwno-sentymentalny, żadnego wrzeszczenia , sielankowość wiejsko-studyjna aż bucha, i tylko gdzieśtam tkwi świadomość, że to historia, która nie ma prawa skończyć się dobrze....
Rzecz się dzieje w samym sercu Punjabu, młody lekkoduch nie skalany pracą Ranjha znajduje się w centrum zainteresowania wszystkich panien w wiosce z którymi się drażni, ale żadnej nie traktuje na serio, choć niektóre nawet się o niego biją.
Wioska i jej mieszkańcy są jak widać przecudnej urody ale nasz bohater mimo światłych rad rodziny wybrał się na wesele do odległej wioski, odwiecznie skłóconej z jego rodzinną - nikt już chyba nie pamięta o co...
Wesele jest fantastyczne, wszyscy się doskonale bawią w rytm melodii niemal dokładnie takiej samej jak Lodi z Veer-Zaara
Aż tu jak grom z jasnego nieba zainteresowanie, które wkrótce przerodzi się w miłość spada na naszych bohaterów, Ranjhę i Heerę, którzy długo nie mogę oderwać od siebie wzroku,
Chłopak ma więcej odwagi, by szukać towarzystwa dziewczyny, a że ta skromna pujnabska panna, pierwsze rozmowy prowadzone są przez przyzwoitkę
Ostatnie zdjęcie nosi tytuł, nikt nie zgadnie, która z dziewczyn jest heroiną
Mija czasu mało-wiele, w wiosce trwa następne święto, a chłopak zatrudnia się jako pastuch u bogatych rodziców dziewczyny i zamieszkuje w chatce, w której mogą się skrycie spotykać i snuć śmiałe plany na wspólną przyszłość. W międzyczasie Ranjha ratuje swoją Heerę przed utonięciem na oczach swojej omc teściowej, co zyskuje jej przychylność oczywiście
c.d.n.
Trzykrotka - Czw 26 Sie, 2010 12:47
Basiu Nie waż się wywalać tego z dysku!!
heroina to żona Saifa, prawda?
BeeMeR - Czw 26 Sie, 2010 13:02
Trzykrotko, o Tobie nawet myślałam, bo film cudny, a i wspomaganie angielskie posiada
Heroina nie jest żoną Saifa (dalibóg, nie ten rocznik, w 1970 to Saif się narodził, a ona jest starsza ledwie dekadę nie dwie ) , nieznana mi, trochę podobna jest w niektórych gestach do Kajol, ale takiej stokroć spokojniejszej i 10lat temu Wyczytałam wczoraj, że została za młodu uduszona we własnym domu choć tyle, że sprawców ujęto i usadzono na dożywocie.
Heros zaś ponoć był policjantem, zanim został aktorem.
Trzykrotka - Czw 26 Sie, 2010 13:22
O matko kochana... Co za okropna historia Prawie jak Divya Bharati . Kto wie, czy nie jakieś historie rodzinno - małżeńskie... Czytałam niedawno artykuł o matce Prateika Barbara, takiego młodego-zdolnego-wybijającego się. Była gwiazdą filmową, tylko miała pecha zakochac się w żonatym reżyserze. Zmarła zaraz po połogu w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach.
A, prawda, nie spojrzałam na daty. To fakt, to nie mogła być żona Saifa
Trzykrotka - Czw 26 Sie, 2010 22:44
Shahrukh tym razem z Gauri - zdjęcie z dziś
A tu jeszcze trochę Vikrama

BeeMeR - Pią 27 Sie, 2010 14:24
Heer Ranja (1970)
Oj, dawno się nie wzruszyłam tak filmem - choć może trochę na zasadzie samospełniającej się przepowiedni, bo byłam przekonana, że ta historia nie ma prawa skończyć się dobrze... Bo też i dzieje się dużo:
Radość młodych nie trwa długo, szybko zostają rozdzieleni, każde więc cierpi zamknięte przez własną rodzinę, tudzież szykanowane przez kulawca:
Bo też i warto wspomnieć głównego intryganta - postać, która nie jest klasycznym, haha-śmiesznym czy najźlejszym pod słońcem Zuym - to pokraczny, odrzucony przez ogół, zwłaszcza kobiety kuternoga, chwilami budzący litość, zwłaszcza jak się z niego kobiety natrząsają, swawolnie eksponując wdzięki, by go potem wyśmiać i obić
Nie bardzo też dziwi fakt w tym, że źródło swojego nieszczęścia upatruje w Heerze, która w jego mniemaniu podburza inne panny i knuje, jakby tu jej uprzykrzyć życie.
Wracając jednak do młodych: czeka ich morze smutku i trochę radości, palnkin, i wesele, trucizna i zdrada, tęsknota, pojmanie i sąd królewski (w niewielkiej roli króla Pritviraj Kapoor)
aż do tragicznego końca.
Do tego cudne postaci drugoplanowe , wspaniale pokazywane prace kobiece i knowania męskie:
Jestem filmem dalej zachwycona
Całość utrzymana jest w pięknym rytmie, bez wrzasków, i haha-śmieszności, może ze dwie piosenki były ciut za długie, ale to się da przeżyć
Doczytałam, że film powstał na bazie XVIw. poematu Waris Shaha, cały mówiony wierszem (nie zauważyłam ) - jestem pod wrażeniem , tym bardziej, że to nie niezauważalnie
Calipso - Pią 27 Sie, 2010 21:17
Włączyłam dzisiaj "My name is Khan" i zaraz wyłączyłam bo łzy mi poleciały.... Na razie nie mogę tego ogladać
Admete - Pią 27 Sie, 2010 21:20
Łzy czasami oczyszczają duszę
Calipso - Pią 27 Sie, 2010 21:24
Wiem, ale na razie muszę poczekać
Admete - Pią 27 Sie, 2010 21:24
Szkoda, to piękny i mądry film.
Calipso - Pią 27 Sie, 2010 21:26
Ale ja go obejrzę. Tylko musi poczekać kilka dni.
Admete - Pon 30 Sie, 2010 00:34
Obejrzałam I hate luv storys Świetnie się bawiłam. Te wszystkie nawiązania do bolly roamansów I chyba wszystkie wyłapałam Nawet Imran mi się podobał, normalnie nie mogę
Trifle - spodoba ci się. Że o Trzykrotce nie wspomnę
BeeMeR - Pon 30 Sie, 2010 08:28
Miło to słyszeć Admete - takie pochwały z Twoich ust 0 dla Imrusia też - to nie byle co
Admete - Pon 30 Sie, 2010 08:56
No mówię ci zaskoczona jestem Nawet chyba jednak potrafi grać Bo po Kidnap to miałam poważne wątpliwości
BeeMeR - Pon 30 Sie, 2010 09:38
W Kidnap to on miał do zagrania tylko spojrzenia spod brwi - i tak był najlepszy
W sobotę Tomek miał doła i zażyczył sobie najbardziej łzawego bollywooda jakiego mam: no to przygotowałam Devdasa, bo go Tomek jeszcze nie widział
Ale że na oglądanie znaleźliśmy czas dopiero w niedzielę, Tomkowy dół dawno przeszedł w niebyt więc i się na filmie nieco wynudził , ale nie marudził, tylko niestety śpiewał do wtóru Madhuri i Aish
Calipso - Pon 30 Sie, 2010 11:28
Coś ode mnie do posłuchania
http://www.youtube.com/watch?v=K2FjZIiYHAM
Admete - Pon 30 Sie, 2010 15:32
To jakiś zespół czy duecik?
Mnie Devdas nie tyle dołuje, co zwyczajnie męczy. Ja ten film ogladam fragemntami, głównie piosenki.
Co do I hate luv storys to zdziwiły mnie strasznie negatywne opinie na IMDb - dla mnie to był zgrabnie nakręcony film z gatunku komedii romantycznych z całkiem zmyślnie wplecionymi aluzjami do klasycznych tego typu produkcji + trochę parodii.
BeeMeR - Pon 30 Sie, 2010 19:05
Ja Devdasa lubię - film, niekoniecznie postać
A dziś mnie Tomek zaskoczył mówiąc, że mu się też film podobał (bo wczoraj w trakcie seansu twierdził, że "Rambo to to nie jest" Cóż - racja, nie jest ), nie tak jak RNBDJ, ale jednak
trifle - Pon 30 Sie, 2010 19:42
| Admete napisał/a: | Obejrzałam I hate luv storys Świetnie się bawiłam. Te wszystkie nawiazania do bolly roamnsów I chyba wszytskie wyłapałam Nawet Imran mi się podobał, normalnie nie mogę
Trifle - spodoba ci się. Że o Trzykrotce nie wspomnę |
To już jest? Fajnie Ale poczekam z tym, aż wrócę do domu i spokojnie sobie obejrzę
|
|
|