Seriale - Dramy, czyli urok Azji
Trzykrotka - Śro 04 Gru, 2013 23:20
| Anaru napisał/a: |
Trzykrotka ładne te zdjęcia |
Ech... no bo wiesz... to przecież Siwon
Chyba sobie już obejrzę z tymi 98%
Anaru - Śro 04 Gru, 2013 23:29
U mnie dalej tkwi 94%
Moja niecierpliwość wzrasta
Agn - Śro 04 Gru, 2013 23:34
Tak jeszcze na chwilkę wrócę do tej koszmarnej listy poborowej...
| Cytat: | | According to 'Feel Good Day', a show on MBC, many male actors shall be enlisting in the Korean army in the next few months. On the roster? Choi Ji Hyuk, Kim Hyun Joong, Yoo Ah In, Park Yoo Chun, Jang Geun Suk, Lee Seung Gi (are all of the hot ones going?!) but the MOST IMPORTANT ONE OF ALL... Lee Min Ho. That's right, Heirs' favorite leading man is going to the army! |
Właśnie skonstatowałam kim jest Yoo Ah In. Toż to Świrus!!!
| Anaru napisał/a: | takie usługi zazwyczaj chyba podają lokalizację. Albo można ją jakoś odczytać przy większej znajomości tematu, może YD się do tego zabrał? |
Odgrażał się kiedyś, że zrobi jej włam na konto, więc może ma do tego smykałkę...
| Anaru napisał/a: | Może być jakiś GPS albo coś w tym stylu, w tych nowszych itd pewnie jest automatyczne lokalizowanie przebytej trasy. |
W dramie Chaser nadziałam się na coś, o czym ostatnio było w tv - kierowca miał zainstalowaną kamerę, w związku z tym widać było, jak naprawdę wyglądał wypadek (brrr... wolę nie wspominać tej sceny). Kamerka umieszczona tak, że widać przednią szybę. Oczywiście nie widać kierowcy ani pasażera.
Może o coś takiego chodzi Tanowi? Nie wiedziałam, że w samochodach też coś takiego jest...
[Komentarz odnośnie fotek, które Trzykrotka wreszcie zamieściła, przestając się wykręcać jakimiś marnymi wymówkami o niedziałających żabach.]
AAAAWWWWW!!! Siwon to też nie gorszy egzemplarz, wie, co i jak robić... *wzdycha*
| Trzykrotka napisał/a: | zdjęcia z dzieckiem, któremu łapki poza kamerą rozgrzewa |
No i się rozczuliłam na amen...
| Trzykrotka napisał/a: | co Eun Sang miała do roboty w samochodzie MS? |
MS...?
| Trzykrotka napisał/a: | BeeMer sto lat imieninowo! |
To dziś Barbórki? Sto lat! I żeby w snach Yun Sung przestał ci rolety wymieniać tylko skupił się na przyjemniejszych rzeczach.
Swoją szosą - NALEGAM, byś opisała ten sen!
| Anaru napisał/a: | No przecież że we Wrocławiu , wracam 29 w niedzielę. |
Dobra, boś wpisana na listę obecności.
I tak w ramach przerwy między jednym odcinkiem Heirs a drugim...
(Jeśli ktoś nie chce się nadziać na jakieś spoilery, które będzie mi wypominał ad mortem usrartem, to proszę nie czytać! )
Dwunasty odcinek SKK podsunął mi genialną w swej prostocie myśl, jak się pozbyć Rachel tak, by nikt jeszcze za to nie musiał iść do paki. Przemyślałam to! Prawdę rzekł był skośnooki blog, że deszcze w dramach są śmiercionośne. Zmokniesz i najdalej wieczorem będziesz się słaniał z wycieńczenia z gorączką zdolną powalić konia. Sun Jun właśnie zmógł i elegancko zapadł gorączkowo, dzięki czemu "Yoon Shik" musiała się nim zaopiekować rozpalając ognisko, sprawdzając temperaturę (przez siatkę, nie przez włosy - co za poufałość! ). No i mam! Niech Rachel zmoknie! Jeśli żaden z panów nie wpadnie na głupi pomysł, by nieść jej pomoc powinna się wykończyć w ciągu doby.
Z obserwacji inkszych - w tym samym czasie "Yoon Shik" i Sun Jun są na wyspie i odkrywają, że mają problem, a na mostku na lądzie Świrus leje po gębie Wachlarza, a obok stoi panienka rozkochana w Sun Junie (czy tylko ja nie lubię tej panienki?). U YS i SJ pełnia dnia i piękne słońce (acz zaraz zacznie padać). U panów (i panienki) na mostku - jakby ciemnawo i wieczornie.
Zajebiste świece tam mają. (Te, od których "Yoon Shik" odpalała ognisko.) Zapalona świeca przetrwała opad namiotu i straszliwą ulewę, która zwaliła Sun Juna z nóg. Nie zgasła! Też chcę taką!
Z ciekawostek, które gdzieś we wcześniejszych odcinkach zwróciły moją uwagę. Świrus w którymś momencie wypalił, że pokój "jak w komunizmie - należy do wszystkich". Jakim komunizmie, facet? W XVII-XVIII wieku?
Wracając do odcinka nr 12 - wymiękłam. Świrus ucieka przed kobietami na drzewo.
Kolacyjka w zestawie Mężulek, Wielki, Panienka i Cho Sun. Wymiana spojrzeń nad stołem - boska. Szkoda mi Cho Sun, widać, że jest ciekawą kobietą (musi być, skoro wszyscy tak za nią szaleją i może wybierać klientów jako kurtyzana). Niestety, oddała serce "Yoon Shikowi" i obawiam się, że załamie się, gdy się dowie, kim jest "Yoon Shik".
Swoją szosą aktorka, która ją gra, ma niesamowitą urodę. Jest w niej coś niesamowicie tajemniczego, nieosiągalnego. Robi wrażenie. A jednym spojrzeniem potrafi przekazać tysiące słów. Jestem pełna podziwu.
Trzykrotka - Czw 05 Gru, 2013 00:51
Widzicie mnie (oczyma duszy patrzcie) słaniającą się na nogach (symbolicznie, bo wszak siedzę ) po obejrzeniu numeru 17.
Niech sczeźnie ten, kto śmiał napisać, że Heirs to "komedia romantyczna." Przy dzisiejszym odcinku 16 to były łaskotki Wysuszyłam resztkę czerwonego wina i idę spać, a raczej rozpamiętywać. Nie myślałam, że to powiem, ale jednak: 20 odcinków to absolutny limit. Więcej nie zniosłabym tego rozjeżdżania.
Mogę wziąć do tłumaczenia? (patrzcie i podziwiajcie moją niezawodną logikę).
(MS to ten kolega - mistrz intelektu od robienia zdjęć. Nie męczę się nawet zapamiętywaniem jego imienia. Tan w zapowiedzi prosił go o kartę pamięci wozu ( ) jako pomoc w poszukiwaniach.
Powiem jedno, zanim padnę: Young Do nie byłby sobą, gdyby
a/ nie okazał się niezawodnie skuteczny
b/ gdyby nie odnalazł Eun Sang w taki właśnie sposób. Jeśli przy czymś w tym odcinku się śmiałam, to właśnie przy jego akcjach.
Uwielbiam tę postać. Ciekawa jestem, co dla niego szykują jutro, w obliczu tego, co było dziś O Tanie nie śmiem nawet myśleć
Trzykrotka - Czw 05 Gru, 2013 01:46
Na viki oglądałam online; były prawie kompletne...
Anaru - Czw 05 Gru, 2013 02:24
No dobra, wzięłam się za oglądanie online, może dotłumaczą zanim skończę. Nie wiedziałam, że tak się da, już bym się dawno wzięła za oglądanie zamiast czekać jak goopek.
| Trzykrotka napisał/a: | | Mogę wziąć do tłumaczenia? |
Bierz, bierz
Ojciec jest wredny absolutnie.
Za to piękna kooperacja w poszukiwaniach ES.
Grzybek sekretarza na szczęście tylko w wersji domowej, po domowemu to niech on się czesze jak chce.
Faktycznie chodziło o zapis z kamery w samochodzie.
Ale szybko się można pozbyć numeru w Korei. Ale szybko ktoś inny może go dostać, u nas chyba numer musi trochę odczekać.
No i odnalazł ją! Tylko podejść nie śmie...
Ale powinna wyczuć intensywność jego spojrzenia
YD jest cudowny! Uwielbiam faceta
No proszę, zaczął się wobec ojca zachowywać jak facet, nie jak dzieciak.
Trochę ładnych retrospekcji, sporo przykrych scen i Tan dążący do kompletnej autodestrukcji.
YD jest naprawdę w porządku, a i Won sobie chyba coś przemyślał. Ciekawe czy ojciec sobie też przemyśli.
Trzykrotka, zauważyłaś ile było polskich komentarzy na Viki?
Zmykam spać i czekam niecierpliwie na jutro.
zooshe - Czw 05 Gru, 2013 06:19
Po tym odcinku chyba jakiś antydepresantów potrzebuję. Kim Tan zupełnie się już poddał. Przykro na niego patrzeć w tym stanie.
Ale zapowiedz dzisiejszego odcinka jest pocieszająca. Całe szczęście. Psychicznie nie zniosłabym jeszcze jednego takiego odcinka.
Anaru - Czw 05 Gru, 2013 07:55
A ja się cieszę, że kolejny odcinek już dzisiaj. Bo jakbyśmy miały tydzień czekać...
Wygląda na to, żę ES zostanie sprowadzona, może dla ratowania syna? (brata?) Syna i brata? Bo tak, Tan się kompletnie poddał...
Agn - Czw 05 Gru, 2013 08:37
BUUUUUUUEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kawałek nr 1 ma jakiś błąd i nie mogę obejrzeć. Ja się zabiję zaraz...
Muszę coco jumbo jeszcze raz. Miałam mieć dziś do śniadania. A jeszcze wieczorem idę do kumpeli i tak naprawdę ten i następny odcinek będę mogła coco jumbo dopiero z piątku na sobotę. Ch*j bombki strzelił, świąt nie będzie. Idę skakać z mostu.
Trzykrotka - Czw 05 Gru, 2013 08:42
Agnuś ty też na viki sobie obejrzyj. Choć uprzedzam, widok Tana w tym odcinku jest rozdzierający
Agn - Czw 05 Gru, 2013 08:48
Ja nie mogę online, Trzykrotko. Gdybym mogła, to nie byłoby problemu. Ostatnio po online, jak to próbowało mi załadować setki razy i się przerywało i on znowu od początku ładował, to mi zeżarło prawie cały internet.
Anaru - Czw 05 Gru, 2013 08:50
| Agn napisał/a: | Kawałek nr 1 ma jakiś błąd i nie mogę obejrzeć. Ja się zabiję zaraz...
Muszę coco jumbo jeszcze raz. Miałam mieć dziś do śniadania. |
Bierz online, masz całe napisy, chodzi dobrze
http://www.viki.com/video...eirs-episode-17
ustawiasz tam sobie w prawym górnym rogu ekranu język angielski i leci
Anaru - Czw 05 Gru, 2013 08:51
| Agn napisał/a: | | Ja nie mogę online, Trzykrotko. |
O szlag
Chcesz podskoczyć po odcinek?
Trzykrotka - Czw 05 Gru, 2013 08:55
| Agn napisał/a: | | Ja nie mogę online, Trzykrotko. |
O szlag Może rzeczywiście Anaru pomoże
BeeMeR - Czw 05 Gru, 2013 09:24
| Anaru napisał/a: | Ech... no bo wiesz... to przecież Siwon | Bardzo ładne zdjęcia, owszem - Zwłaszcza to rozgrzewające rączki małej damy
| Agn napisał/a: | | I żeby w snach Yun Sung przestał ci rolety wymieniać tylko skupił się na przyjemniejszych rzeczach. | To City Hunter, prawda? Nigdy nie zapamiętałam jak się nazywa - pewnie przy następnym seansie już się uda . A może i nie, bo i tak zapamiętał mi się jako City Hunter, nie inaczej
A co tu nad snem się rozpływać jak już Wam wszystko opowiedziałam - przyjemny był, ot co. Tan i City Hunter przyszli montować mi krato-rolety na balkonie - to nie był mój dom obecny, bardziej mieszkanie krakowskie ale w wersji parterowej, stąd pewnie montowali kraty balkonowe, a na nich ciemnobrązowe rolety. Z niezrozumiałych względów otworzyłam im drzwi odziana w ręcznik w charakterze sarongu tudzież podkoszulek, co by nie było niedopowiedzeń Czyli przyzwoicie
Z równie niezrozumiałych względów w lodówce posiadałam ogromną kolekcję pudełek zapałek - świeżutkich, nowiutkich, gotowych do użycia - oraz jogurty.
Właściwie to ja tylko obserwowałam ich pracę, próbując coś przekąsić - a tu tylko zapałki
| Cytat: | | Wracając do odcinka nr 12 - wymiękłam. | Ach, bo to kolejne przykłady wprost z definicji dramy idealnej I pewnie dlatego, że tak odrealnione cudnie się to ogląda. Ą że Świrus na drzewo zwiewa przed niewiastami - no i sama widzisz, że nie było możliwości, żeby kobietę rozpoznał, skoro trzymał się od nich z daleka A Mężulek wcale nie lepszy - on ucieka w książki - takim to tylko golizną po oczach walnąć, żeby się ocknęli
To przyjmuję ale nie bardzo przemawia do mnie, że znająca brutalny świat i mężczyzn Cho Sun mogłaby się zakochać tak - nie trafiwszy w cel. No, ale może i dla niej zaświeci światełko w tunelu
Po pierwsze Agn - współczuję
Może wystarczy ten 1 kawałek dociągnąć, żeby reszta ruszyła?
Ja już czuję jak pod górkę będę miała za tydzień i nie przestaję obmyślać jak obejrzeć spokojnie, wiedząc doskonale, że to na nic, bo i tak wszystko się okaże w ostatniej chwili. Jestem beznadziejnym przypadkiem Ale przynajmniej w dobrym towarzystwie bo rozumiecie moją przypadłość
Co do Heirs 17
Odcinek rozjeżdżający nr 2, nie dziwię się ze rozdzielili je na dwa tygodnie, bo dwa takie pod rząd i tydzień oczekiwania mogłoby się źle skończyć dla widzów
Bardzo się cieszę że wbrew naszym spekulacjom to Tan pierwszy odnalazł ES (to kolejny element wzoru, że YD jest zawsze krok za nim jeśli idzie o dziewczynę - gdzie by się nie pojawił, tam jakby znak "tu byłem. Kim Tan" ) - nawet jeśli się jej nie pokazał i odszedł - w gruncie rzeczy nie mógł zrobić nic innego, jak odpuścić, To bolesne, ale prawdziwe, że jak się kogoś pcha na krawędź to trzeba się liczyć z tym, że może spaść. A przede wszystkim może nie chcieć spaść - i szuka innej drogi ucieczki.
No ale widać że powoli szykuje się balsam na duszę Tana, który pcha się w głąb czarnej dziury
I dobrze, bo już mam dość widoku tej autodestrukcji - w ogóle nie lubię tego etapu dram, ja wiem, że po gorzkiej rozłące ponowne złączenie kochanków powinno być tym słodsze, ale nie lubię
Nawet nie ma tu prawie nic na osłodę - Rachel pokazuje ludzkie oblicze martwiąc się o YD, bo ta scena z HS w pokoju pielęgniarek jest mocno absurdalna - tj. sama scena byłaby ok, gdyby nie była tak odrealniona tymi niedorzecznymi parawanami i brakiem pielęgniarek
YD kolejny raz robi dla Tana więcej niż by można oczekiwać po początkowych napięciach między nimi - ta wymiana ciosów z OMC przyjacielem na koniec to było właśnie to, czego Tanowi było trzeba - ale za ostatnie słowa to mu powinien przywalić jeszcze raz - albo lepiej - ES powinna to zrobić. Zawsze mnie nieziemsko irytuje szowinistyczna/feministyczna próba przekazania/zostawienia komuś innemu, najczęściej najlepszemu przyjacielowi obiektu swojej odwzajemnionej miłości jak rzeczy, bez pytania o zdanie tej najbardziej zainteresowanej .
Ja wiem, że najważniejsze co Tan musi zrobić, żeby się odciąć od ES to wmówić przede wszystkim sobie, że już jej nie chce i nie potrzebuje, ale będzie to o tyle trudne, że nie jest prawdziwe - no i że najbardziej rani jego.
Ciekawa jestem co dalej wymyślą - i co Won zrobi dla Tana Coś wreszcie powinien
BeeMeR - Czw 05 Gru, 2013 10:49
Jak ja lubię jak ktoś m.in. dla mnie tłumaczy teksty dram, piosenek
Lee Min Ho - Painful Love
http://www.youtube.com/watch?v=sQlcDSmJqVM
Trzykrotka - Czw 05 Gru, 2013 11:32
Głos Min Ho naprawdę ładnie brzmi, nie dziwię się popularności piosenki
Za to wczoraj przy Looooveee is mooooreee paaaaaaiiiin dostałam głupawki, nie mogłam po prostu opanować nerwowego chichotu.
Ale wracając do spraw zasadniczych: to ostatnie zdanie Tana.
Ono brzmi naprawdę okropnie. Ty ją bierz. Weź ją sobie. Jak tam jeszcze można to przetłumaczyć. I jak się to przeczyta bez kontekstu, to tak brzmi. Ale ja nie oburzam się aż tak na formę tej wypowiedzi. Wydaje mi się, że treść jest mniej szowinistyczna niż się wydaje. Wydaje mi się, że Tan w ten sposób daje Young Do zielone światło do starania się o względy Eun Sang, mowi raczej coś w rodzaju: jeśli ci się uda, to wolę, żeby była z tobą, niż kimś innym. Nie może być ze mną, niechby była z tobą.
W zapowiedzi 18 jest to zdanie Young Do, że rezygnuje i teraz to on porzuca Eun Sang. To oczywiście może być jakaś ściema, jak to w trailerach bywa, ale mnie podobałoby się niezmiernie takie rozwiązanie tych zawikłanych spraw uczuciowych. Tan wypuścił powietrze, dał Young Do równe prawa do startu (powiedzmy, że Young Do od poczatku był na spalonym, ale to inna historia), a Young Do
a/i tak wie, że nigdy mu się nie uda
b/nie ma już motywu dokopania Tanowi
...i podejmuje decyzję o świadomym mentalnym odcięciu się od tej sprawy. On też, jak Tan, ma tendencje autodestrukcyjne, ale może też doszedł do jakiejś sciany i chce się od niej odbić?
Jeśli komuklowiek z Kimów zależy na Tanie, czy to ze względu na niego samego (buahaha ) czy na wizerunek firmy (never again widoku Tana siedzącego jak kukiełka bez sznurków, z pustym spojrzeniem i pooobijaną twarzą na mityngu Jeguk Group), to czas atakować go pozytywnymi bodźcami. Polityka kija zowocowała koszmarem, w ktorym demolka pokoju to tylko zabawna przygrywka. Nie wiem, co to było w ostatniej scenie, czy był pijany, czy naćpany, ale samo patrzenie na to bolało. Więc pocieszam sie, że teraz już czas na jakiś pozytw. Nie może być tak, że jakikolwiek moment ulgi przynosi tylko cudowny wpis Young Do na stronie Zeus Hotels. YDLOVER
BTW: jakżeby on mógł inaczej do niej trafić, jak nie w swoim stylu - policja ją do niego sprawadziła Mały buldożer Young Do
Bardzo fajny był pomysł rozmowy Young Do z ojcem. Nie tylko odważne przyznanie się syna do narozrabiania, ale też do uczuć - i postawienie granic interwencji ojca. I - co najlepsze - ojciec przyjmujący argumenty. Mumia zapunktował
Jeśli zrobią na koniec przewrotkę i Young Do straci oparcie w postaci bycia dziedzicem Zeus Hotels, a Tan naprawdę odetnie się od Próchna z Jeguk, to widzę zielone światło dla 98/100 Mogą zacząć od pełnego wdzięku mycia szyb, mają to opanowane A Young Do dodatkowo może pracować na zmywaku.
BeeMeR - Czw 05 Gru, 2013 12:40
| Trzykrotka napisał/a: | | mowi raczej coś w rodzaju: jeśli ci się uda, to wolę, żeby była z tobą, niż kimś innym. Nie może być ze mną, niechby była z tobą. (...) Tan wypuścił powietrze, dał Young Do równe prawa do startu | I takiemu ujęciu sprawy nie miałabym nic przeciwko. Pomijając to, że i tak ostateczna decyzja, czy chce być z którymś z zainteresowanych panów czy też z żadnym z nich należy do dziewczyny, nie do nich i to, że obaj mogą startować ile chcą (acz wiadomo, że szanse były nierówne od początku, bo się YD spóźnił o Amerykę, SNS i wszystko inne, a dokopał sobie podcinając ES nogi i zastraszając ją i innych), ten Tanowy tekst brzmi po prostu okropnie - jakby ofiarowywał zabawkę która mu się znudziła lub zepsuła. Wiem, że tak nie jest, ale tak brzmi
Mumia faktycznie zapunktował, nie sądziłam, że okaże bardziej wyrozumiały niż papa Kim.
Papa Kim zaś pierwszy raz pofatygował się na pięterko
Anaru - Czw 05 Gru, 2013 14:06
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie wiem, co to było w ostatniej scenie, czy był pijany, czy naćpany, ale samo patrzenie na to bolało. |
Miałam skojarzenia z Devdasem.
| BeeMeR napisał/a: | ten Tanowy tekst brzmi po prostu okropnie - jakby ofiarowywał zabawkę która mu się znudziła lub zepsuła. Wiem, że tak nie jest, ale tak brzmi |
Tak brzmiało, ale w połączeniu z łzą i stanem ogólnym wyglądało mi jak przekazanie dziewczyny pod opiekę, jak w KHNH. Tan sam nie może jej mieć, bo nawet jak ją znalazł i obiecał wszystko naprawić, nawet to, czego się nie da naprawić (bo przecież samymi chęciami nie da się posklejać kompletnie rozbitego życia i utraconych perspektyw), to go odrzuciła kolejny raz, więc nie zależy mu na życiu i robi wszystko żeby je stracić, to widać. A skoro on nie ma perspektyw, więc niech próbuje ten drugi. Strasznie to wszystko przykre było
Swoją droga już widzę jak papa Choi jest zachwycony synową znikąd. On sie pewnie dlatego nie rzucał, że jeszcze nie wie kim jest Eun Sang, na razie nie miał powodu żeby się dowiadywać.
Z innej beczki - na Viki są tłumaczone piosenki, na DramaFever nie i wiem, że one już ileś razy na pewno były, ale nie lubię pomijania w tłumaczeniu skoro są i mają tekst... To jest to co mnie irytowało czasem w bollywoodach, czyli tłumaczenie li i jedynie dialogów.
Trzykrotka - Czw 05 Gru, 2013 14:19
| Anaru napisał/a: |
Miałam skojarzenia z Devdasem. |
No, dokładnie I równie boleśnie to się oglądało
| Anaru napisał/a: |
Tak brzmiało, ale w połączeniu z łzą i stanem ogólnym wyglądało mi jak przekazanie dziewczyny pod opiekę, jak w KHNH. |
O kurcze, faktycznie
Własnie - mnie też tak się kołatało w kąciku świadomości, że to "bierz ją" to nie jest coś jak komenda dla pieska. żeby poszedł do nowego pana, tylko (może) jeszcze jakaś próba zapewnienia dziewczynie opieki.
Skutek uboczny tych wszystkich działań to też i to, że panie, nawet nie mając długów, cienko przędą. W służbówce było choć ciepło i sucho, a ten ich obecny domeczek wygląda jak łupinka
Young Do też na pewno miałby za swoje, gdyby próbował związać się z nie-dziedziczką. Na dodatek jako jedynak byłby pod większą presją. Ale widać, że rośnie z niego godny przeciwnik dla ojca i wcale nie byłabym taka pewna, czy "nigdy go nie pokona."
Przyznaję się bez bicia, dwa razy w odcinku 16 nie przetłumaczyłam piosenek. Moja motywacja była taka, że: kto będzie czytał tekst piosenki, kiedy na ekranie LMH wpija się w końcu w usta PSH, a śpiewane słowa naprawdę nie są warte uwagi.
Przy drugiej scenie, kiedy Tan załamuje się i pada na kolana, piosenka mowi mniej więcej "jestem załamany i płaczę." Także, po namyśle, uznalam, że nie wolno odciągać uwagi od obrazu.
Bardzo podoba mi się gra LMH w ostatnich dw och odcinkach. Świetnie sobie radzi z niełatwym materialem - ma mało tekstu, a dużo do przekazania oczami i robi to ślicznie
| BeeMeR napisał/a: | [
Mumia faktycznie zapunktował, nie sądziłam, że okaże bardziej wyrozumiały niż papa Kim.
Papa Kim zaś pierwszy raz pofatygował się na pięterko |
Dziad jeden Nie z troski o syna, jestem pewna, tylko z troski o rozwalane w furii meble
BeeMeR - Czw 05 Gru, 2013 14:26
| Anaru napisał/a: | | ale w połączeniu z łzą i stanem ogólnym wyglądało mi jak przekazanie dziewczyny pod opiekę, jak w KHNH. | Kiedy oddanie w opiekę to było już chyba, przyzwolenie na szukanie i pomoc oraz spotykanie z ES YD ma od pewnego czasu - to brzmiało jak totalna rozpacz - jakby sięgnął dna i szukał głębiej. A samozaparcie w autodestrukcji faktycznie jest Devdasowe - (tylko Devdas był o wiele lepiej ucharakteryzowany, charakteryzacja Tana nie zawsze mi się podoba )
| Anaru napisał/a: | | Swoją droga już widzę jak papa Choi jest zachwycony synową znikąd. On sie pewnie dlatego nie rzucał, że jeszcze nie wie kim jest Eun Sang, na razie nie miał powodu żeby się dowiadywać. | Jakby miał trochę rozsądku, to by mu nie zabraniał, tylko powiedział "spotykaj się z kim chcesz przez najbliższe 10-12 lat, a jak skończysz 30-tkę to ci znajdę żonę, pogódź się z tym" zamiast zabraniać od razu, natychmiast, tu i teraz
BeeMeR - Czw 05 Gru, 2013 14:32
| Trzykrotka napisał/a: | | Moja motywacja była taka, że: kto będzie czytał tekst piosenki, kiedy na ekranie LMH wpija się w końcu w usta PSH, a śpiewane słowa naprawdę nie są warte uwagi. | Na pewno nie ja
Czuj się usprawiedliwiona
Trzykrotka - Czw 05 Gru, 2013 14:50
Dzięki za zrozumienie, BeeMer
| BeeMeR napisał/a: | "spotykaj się z kim chcesz przez najbliższe 10-12 lat, a jak skończysz 30-tkę to ci znajdę żonę, pogódź się z tym" zamiast zabraniać od razu, natychmiast, tu i teraz |
Święta racja i dobry sposób na młodzież. Bardzo często przecież chodzi o "wyszumienie się." Taki wyszumiany łatwiej potem wchodzi w jarzmo. MS to chyba praktykuje, a pratykę, jak widać, prowadził rozległą
Inna rzecz, że obaj nasi kochankowie należą do typu dość trudnego. Obaj trzymani w zimnym chowie, spragnieni ciepła i - jakoś tak mi się wydaje - monogamiczni. Ja tam nie wierzę w tanowe "przyjaciólki z dużymi cyckami," a Young Do zakochał się po raz pierwszy w wieku 18 lat. Kochliwy to on nie jest. Chorobę w wieku dojrzałym przechodzi się trudniej niż w dzieciństwie
BeeMeR - Czw 05 Gru, 2013 15:20
| Trzykrotka napisał/a: | | Bardzo często przecież chodzi o "wyszumienie się." Taki wyszumiany łatwiej potem wchodzi w jarzmo. | No właśnie, Najczęściej jest tak, że "pierwsze kotki - za płotki" - acz oczywiście zawsze istnieje obawa, że para może wpaść na błyskotliwy pomysł jaki przewinął się KSS czy PT, tj. "zróbmy sobie dziecko, wtedy rodzice nie będą mieli nic do powiedzenia" - jednak nie w szkolnej dramie, niewątpliwie
W "przyjaciółki" też nie wierzę, jakby miał jakieś "przyjaciółki" to by tak nie uciekał przed widokiem ES zdejmującej podkoszulek jak Świrus na drzewo przed pannami
(acz mam wrażenie, że ktoś go nauczył całowania od poprzedniego razu na dachu - jednakowoż pewnie potrzeba matką wynalazku )
18 lat to nie tak strasznie późno na zakochanie się - zwłaszcza, że chłopcy dojrzewają jednak później - a YD to był zdecydowanie chłopcem, a nie mężczyzną jak go poznaliśmy - acz to się gwałtownie zmienia już od jakiegoś czasu.
Trzykrotka - Czw 05 Gru, 2013 15:41
| BeeMeR napisał/a: |
18 lat to nie tak strasznie późno na zakochanie się - zwłaszcza, że chłopcy dojrzewają jednak później - a YD to był zdecydowanie chłopcem, a nie mężczyzną jak go poznaliśmy - acz to się gwałtownie zmienia już od jakiegoś czasu. |
Sędziwy wiek to nie jest, prawda, ale zobacz, jakim niedowierzaniem i szokiem reagują na tę rewelację koledzy Young Do. Pewnie niektorzy to już weterani zakochiwania się i odkochiwania.
BTW: bardzo podobała mi się rozmowa przeprowadzona prze Hyun Joo z Hyo Shinem. Pani profesor nie tylko sprowadziła sprawę jego głupiego zachowania na imprezie do właściwych proporcji, ale i po raz pierwszy pokazała w obliczu osoby trzeciej ślad uczucia do Wona. Do tej pory jej kamienny spokoj był po prostu nieludzki.
I Rachel też ujawniła cień ludzkich uczuć martwiąc się o niedoszłego oppę Young Do. Nonono...
|
|
|