Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - SUPERNATURAL Next Generation
Harry_the_Cat - Pią 10 Paź, 2008 22:42 Cait, dotarła bransoletka aneby - Pią 10 Paź, 2008 23:25 Ale się mroczno zrobiło I tak jakoś dziwnie....Aragonte - Pią 10 Paź, 2008 23:37 Nie jestem całkiem na bieżąco, ale obstawiam, że będzie jeszcze mroczniej Harry_the_Cat - Sob 11 Paź, 2008 00:09 Obejrzałam 4.04.
Spoiler:
Nie robi takiego wrażenia, jak początek sezonu - ale tamto będzie baaardzo trudno przebić...
Ten odcinek wraca do formuły znanej z wcześniejszych sezonów - mamy "the monster of the week", który poniekąd obrazuje historię Winchesterów.
Jednocześnie historia zarysowana w odc. 1-3 wymaga komentarza, więc mamy kilka świetnych chwil z udziałem braci - scena, kiedy Dean wchodzi do pomieszczenia, gdzie Sam właśnie zakończył swoje egzorcyzmy, starcie w hotelu czy potem na trasie....
I nie wiem, jak Wy, ale jak Sam obiecuje poprawę, to ja mu jakoś nie wierzę...
O, tak!
Czy ja dobrze widzę? Dean urwał Zębiastemu ucho?
Motorek pierwsza klasa! Admete - Sob 11 Paź, 2008 09:48 Ależ się obśmiałam, oglądając zapowiedź 5 odcinka! To będzie boskie Czarno - biały odcinek, stylizacja na stare filmy, blondynka do uratowania ( Riella się ucieszy , Drakula na motorze! Co do ostatniego...
Spoiler:
Wierzę, że Sammy będzie chciał przestać wykorzystywać swoje moce, ale wredni scenarzyści na pewno podsuną mu powód, żeby złamał dane słowo. Nie uważam, żeby odcinek był gorszy. Oczywiste jest, że po trzech tak intensywnych odcinkach musieli na chwilę wrócić do zwykłej formuły. Za to też kochamy Spn. Rozmowy braci są rewelacyjne. Strasznie się nimi rpzejmowałam. Zwłaszcza tym, co czuje Dean.
Harry_the_Cat - Sob 11 Paź, 2008 11:00 O, ja nie mówię, że był gorszy - po prostu nie był aż tak "piorunujący" - nie wiem, jak to wyjaśnić... Chodzi o to, że tamte odcinki były zupełnie inaczej skonstruowane i miały więcej niespodzianek jeśli chodzi o mitologię. Ten miał za to niesamowicie intensywne momenty między Deanem i Samem.
PS. Admete, przesyłka nie dotarła? Zaczynam się niepokoić... Admete - Sob 11 Paź, 2008 11:13 Wiem Harry, wiem, co miałaś na myśli. Zrobiłam niepotrzebny przeskok myślowy. Na IMDb ktoś narzekał, ze odcinek jest gorszy od wcześniejszych i z tym skojarzyłam. Mnie się strasznie podobają te intensywne rozmwoy braci. Sam zrobił się taki...odrębny. Przesyłka dotarła Dziękuję.Harry_the_Cat - Sob 11 Paź, 2008 11:16 Ok.
Przebrnęłam przez wszystkie 15 pytań(chwilami ze słownikiem w ręku ) i... nic nie wiem czy jestem Deanem czy Samem chcieli żeby się zalogować,ok.Tyle że kikałam kilka razy w "go" a strona była jak zaczarowana chyba że jestem którymś z duchów demonem raczej nie Admete - Sob 11 Paź, 2008 12:35 Nasz ulubiony serial znów nabiera cech komediowych Ten klip z odcinka 6 Czyżby Dean odganiał się przed czymś? A te czarno - białe fragmenty - cudne. Sam początek - sposób filmowania, muzyka, napis
"black and white" case !!! Christian - scientist!!! Harry_the_Cat - Sob 11 Paź, 2008 14:06
Admete napisał/a:
Czyżby Dean odganiał się przed czymś?
Teatrzyk kukiełkowy
Zapowiada się naprawdę super trifle - Sob 11 Paź, 2008 15:52 Obejrzałam Tall Tales Wreszcie jakiś odcinek na rozluźnienie. Fajny
Sam w opowieści Deana do jakiegoś chłopaczka "opowiedz co się stało, jestem tu dla ciebie" Caitriona - Sob 11 Paź, 2008 17:57
Harry_the_Cat napisał/a:
Cait, dotarła bransoletka
Suuuuuuuuuuuuuper!! Caitriona - Sob 11 Paź, 2008 18:11 Już nie mogę się doczekać na ten czarno-bialy odcinek Zdecydowanie będzie nieco lżejszy niż poprzednie i będzie miał więcej humoru. Super! Aragonte - Sob 11 Paź, 2008 18:29 W quizie wyszło mi, że jestem... Johnem Winchesterem
You have a reputation for being the best at you do, and even your name can strike your fear into the hearts evildoers. Though you're always professional, you can also be distant, secretive, and a bit manipulative, which dosn't make you a lot of friends. You rarely explain your motives, but no matter what you do, you always put the safety of your family first.
Przepisywałam, więc nie dziwcie się, jeśli gdzieś tu przemyciłam błąd, niestety, nie udało mi się skopiować tego tekstu.
Raz czy dwa musiałam decydować się nieco na oślep, bo nie byłam pewna, czy wszystko rozumiem aneby - Sob 11 Paź, 2008 19:08
Caitriona napisał/a:
będzie miał więcej humoru
Właśnie, już mi zaczęło brakować zabawnych tekstów Deana. Zrobiło się zdecydowanie za poważnie.trifle - Sob 11 Paź, 2008 20:40 A ja obejrzałam kolejny odcinek, Heart, o wilkołakach. Momentami miałam wrażenie, że jakiś inny nastrój się zrobił, tak... kiczowato dramatycznie? Sam jest czasem irytujący z tą yyy skłonnością do płaczu Ale zakończenie było wzruszające - i nawet Dean! Ładnie.Aragonte - Sob 11 Paź, 2008 20:41 Jako że jestem stoooo lat za nie powiem kim, to w ramach nadrabiania zaległości oglądam właśnie Bedtime stories z III sezonu. Świetny ten odcinek! Kapitalna gra baśniowymi motywami praedzio - Sob 11 Paź, 2008 20:51
trifle napisał/a:
Sam jest czasem irytujący z tą yyy skłonnością do płaczu
Nie zgadzam się! Nie udaje twardziela i to w nim bardzo cenię.praedzio - Sob 11 Paź, 2008 20:51
Aragonte napisał/a:
Kapitalna gra baśniowymi motywami
Bohater wieczoru: żaba. Aragonte - Sob 11 Paź, 2008 21:02
praedzio napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Kapitalna gra baśniowymi motywami
Bohater wieczoru: żaba.
Bohater wieczoru był świetny To ta sama żaba, która tak zwiewała przed braćmi? Chyba na youtubkach to było.
A co do Heart, to przyznaję uczciwie, że mimo doznań estetycznych jakie dostarczał mi widok Sama w stroju niezbyt kompletnym, jakoś nie przepadam za tym odcinkiem. Chyba wolę bardziej stonowany dramatyzm.trifle - Sob 11 Paź, 2008 23:14
Aragonte napisał/a:
Chyba wolę bardziej stonowany dramatyzm.
No właśnie
praedzio napisał/a:
Nie zgadzam się! Nie udaje twardziela i to w nim bardzo cenię.
Też mi się podoba, że Sam nie udaje twardziela, że rozmawia, mówi, co czuje, ale w tym odcinku to się jakoś tak za bardzo skumulowało. Zwłaszcza w momencie kiedy przez dłuższą chwilę ona go prosiła, żeby ją zabił, on odmawiał, ona znowu, on odmawiał.. Przy samej końcówce, jak już Dean zaproponował, że on może.., dotarło do mnie, na co Sam się musiał zdecydować. Chyba bardziej poruszająca była ta jedna łza Deana na widok Sama niż sam Sam. Choć w sumie już nie wiem
Obejrzałam teraz kolejny odcinek, z Hollywood. No i Dean to po prostu Świetnie napisali postacie braci, genialnie się uzupełniają Harry_the_Cat - Sob 11 Paź, 2008 23:25 Ja lubię Heart jednak. Może mniej mi przeszkadza, ze Sam ryczy, bo ja ryczę razem z nim.
Ale to prawda, że to ta pojedyncza łza w oku Deana jest szczególnie przejmująca - pisałam o tym, po tym, jak pierwszy raz Heart oglądałam, ale dla mnie w tej scenie pobrzmiewa wcześniejsze wymuszenie obietnicy na Deanie - przez Sama. Żeby obiecał, że go zabije, jakby co...
Hollywood to bardzo lubiany odcinek, ale ja jakoś szczególnego sentymentu do niego nie mam. Teraz Trifle najlepsze przed Tobą - końcówka drugiego sezonu....