To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Supernatural

praedzio - Śro 04 Cze, 2008 08:35

Harry_the_Cat napisał/a:
Oglądam Bloody Mary... Muszę popatrzeć na coś pięknego po ciężkim dniu :mrgreen:

Uuuuu... ale żeś porę wybrała na ten odcinek!! :shock: W życiu więcej nie obejrzę go w nocy! :confused3:

Kasiek, nie ma co agitować, Harry jest dla nas stracona... :( Cała nadzieja w Aragonte... :P

Anonymous - Śro 04 Cze, 2008 09:10

praedzio napisał/a:
Kasiek, nie ma co agitować, Harry jest dla nas stracona... Cała nadzieja w Aragonte...

no, jaka nadzieja a od kiedy to zależy nam na zwiększeniu konkurencji? :mrgreen:

praedzio - Śro 04 Cze, 2008 09:17

Tyż prawda... :mrgreen:

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad Ruby. A właściwie nad jej imieniem. Nie przedstawia się chłopakom z imienia, a jednak w trzecim bodajże odcinku chłopcy rozmawiają o niej i pada jej imię... (jeśli dobrze usłyszałam, to pada tam takie wyrażenie: Ruby girl - czy to jest równoznaczne z imieniem?) Ot, takie dywagacje językoznawcze... ;)

Anonymous - Śro 04 Cze, 2008 16:56

[quote="praedzio"]Uuuuu... ale żeś porę wybrała na ten odcinek!! :shock: W życiu więcej nie obejrzę go w nocy! :confused3: [/quote]
Eeeeeee... nie przesadzajmy :P Ja obejrzałam w nocy wszystkie części tego horroru japońskiego (amerykańskiej wersji akurat nie widziałam) "Ring" - to tam, gdzie był pierwowzór tej postaci, co tak spod "kudeł" patrzyła ;) - tylko, ze tam ta dziewczyna z telewizora wychodziła... Bardziej bym się bała dziwnych, głuchych telefonów, a nie luster :)
Zresztą ja dziwna jestem (chyba mam skłonności autodestrukcyjne, jak Dean :rotfl: ) - bo oczywiście sprawdziłam tę Bloody Mary, wypowiadając jej imię trzykrotnie w ciemnej łazience :mrgreen: Widocznie musiałam ją wystraszyć, bo nie przyszła, a to już trochę czasu przecież minęło... Jej strata. :twisted: :rotfl: Odcinek pt. "Asylum" był jednak lepszy - takie opuszczone budynki silniej działają na moją wyobraźnię, niż jakaś poczochrana laska :wink: Możliwe, że przez tzw. skrzywienie zawodowe, jestem zbyt odporna na fikcję - przeraziło mnie natomiast zakończenie sezonu 3 SPN - mam traumę aż do jesieni... :cry2: :)

Deanariell - Śro 04 Cze, 2008 16:59

Hmmm... Ten "Gość" powyżej to ja - Riella :( Nie wiem dlaczego mnie tak dziwnie zapisało...
Praedzio napisała:
Cytat:
Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad Ruby. A właściwie nad jej imieniem. Nie przedstawia się chłopakom z imienia, a jednak w trzecim bodajże odcinku chłopcy rozmawiają o niej i pada jej imię...

Może się przedstawiła - poza kamerą? ;) Praedziu kochana, a niech jej nawet "Pikuś" będzie na imię, byle nie sprowadzała Sama na złą drogę... A tak poważnie - to nie myślałam o tym...

lady_kasiek napisała:
Cytat:
wyczepać to kolokwialna forma wytrzepnąc, czyli skołować, wyczarować, załatwić :D a tendederende, noto po części taki onomatopej a zresztą czy komuś trzeba tłumaczyć co to znaczy tendederende? :mrgreen:

Poloniście? :rotfl: A tak na serio, to nie spotkałam się jakoś z tym określeniem... widocznie się starzeję - niedługo pewnie w ogóle przestanę rozumieć, co mówi współczesna młodzież... :pomocy: :foch2:

Anonymous - Śro 04 Cze, 2008 17:25

Deanariell napisał/a:
A tak na serio, to nie spotkałam się jakoś z tym określeniem... widocznie się starzeję - niedługo pewnie w ogóle przestanę rozumieć, co mówi współczesna młodzież...

jaka tam ze mna młodież :P a podobne określenie jest w Kabarecie Tey z tyłu sklepu, jak Laskowik opowiada, o Mieszku i Dąbrówce(córce górnika i kelnerki z baru Skoda) poszli na spacer do lasu na tym spacerze tendedededende :P
I mi się skojarzyło, że Dean by wyhaczył jakąś demonicę w owym celu, żeby czasu nie marnować. A na kwestię z Ruby też nie zwróciłam uwagi aż tak

Deanariell - Śro 04 Cze, 2008 18:09

lady_kasiek napisał/a:
jaka tam ze mna młodież :P

A tam cicho być :D Trzeba sobie lat ujmować ;)

lady_kasiek napisał/a:
a podobne określenie jest w Kabarecie Tey z tyłu sklepu, jak Laskowik opowiada, o Mieszku i Dąbrówce(córce górnika i kelnerki z baru Skoda) poszli na spacer do lasu na tym spacerze tendedededende

No popatrz... Lubię Tey, ale tego jakoś nie znałam :) Może sobie kiedyś jeszcze to obejrzę.

praedzio - Śro 04 Cze, 2008 19:17

Deanariell napisał/a:
Praedziu kochana, a niech jej nawet "Pikuś" będzie na imię, byle nie sprowadzała Sama na złą drogę... A tak poważnie - to nie myślałam o tym...

Heh, ciekawe - ja tam polubiłam Ruby, i jakoś się nią zainteresowałam w tym względzie (jakkolwiek by to nie brzmiało :P ). Już przy pierwszym oglądaniu 3 sezonu kwestia jej imienia mnie zastanowiła, ale jakoś nie śmiałam o tym napomknąć, bo zaraz zaczęłyście krzyczeć, że marna aktorka, że postać do niczego i że w ogóle co ona tu robi... :P
Sama zresztą też bez grzechu nie byłam - chyba... :mysle:
W każdym bądź razie widzę tu pewne niedociągnięcie albo... zamierzoną tajemniczość postaci. :D
W ogóle w ostatnim odcinku 3 serii tak mi się spodobała, że nic tylko :oklaski:
:oklaski: :oklaski:

Anonymous - Śro 04 Cze, 2008 19:21

też lubie Ruby bardzo(chociaż kojarzy mi się z Amber z Mody na sukces :mrgreen: ) i ona nie sporwadza Sama na złą drogę dla samego sprowadzenia, ale w imię celów mam nadzieję wyższych.
Deanariell napisał/a:
Może sobie kiedyś jeszcze to obejrzę

kocham ten kabaret mam nagranie mp3 i sobie słucham ostatnio w kółko :D

Aragonte - Czw 05 Cze, 2008 02:48

praedzio napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
Oglądam Bloody Mary... Muszę popatrzeć na coś pięknego po ciężkim dniu :mrgreen:

Uuuuu... ale żeś porę wybrała na ten odcinek!! :shock: W życiu więcej nie obejrzę go w nocy! :confused3:

Kasiek, nie ma co agitować, Harry jest dla nas stracona... :( Cała nadzieja w Aragonte... :P

Jeśli to ten bosssko zbudowany pan, to macie szanse na zdobycie konkurencji :-P
Mam nadzieję, że w weekend znajdę troszkę czasu na SPN :roll:

praedzio - Czw 05 Cze, 2008 07:19

Nadzieja zawsze umiera ostatnia. :P
Aragonte - tak, to ten pan - na pewno się nie zawiedziesz! :D W takim razie niecierpliwie będę wyczekiwać weekendu... ;)

Anonymous - Czw 05 Cze, 2008 12:17

ma minę pod tytułem "Podaj cegłę!"
Admete - Czw 05 Cze, 2008 13:42

Chłop ma trochę wzrostu, choć ja wolę oczy Jensena ;-) Natomiast uśmiech ma Jared zabójczy. Aragonte dziadkowie Jareda/Sama pochodzą z Polski ( Padalecki ).
Caitriona - Czw 05 Cze, 2008 14:56

Sammy rzeczywiście jest bardzo wysoki, ale ja tam wolę cuuudne oczy i usta Deana :serce2:
Deanariell - Czw 05 Cze, 2008 16:31

Aragonte napisał/a:
Jeśli to ten bosssko zbudowany pan, to macie szanse na zdobycie konkurencji :-P

Taaaaa... Niezła fotka, chyba nie mam w kolekcji ;) Pod tym względem trzeba przyznać, że Jared ma warunki - jego sylwetka faktycznie bardziej mi się podoba (no a w pamiętnej scenie z panią Wilkołak w II serii... Sammy odrobił zadanie domowe na siłowni! :rotfl: ). Ale... gdyby ktoś jeszcze nie zdążył zauważyć - my name is Deanariell - z naciskiem na DEAN :mrgreen:

Admete napisał/a:
Aragonte dziadkowie Jareda/Sama pochodzą z Polski ( Padalecki )

W takich chwilach jestem dumna, że we mnie również płynie polska krew... :oklaski:

Caitriona napisał/a:
Sammy rzeczywiście jest bardzo wysoki, ale ja tam wolę cuuudne oczy i usta Deana :serce2:

No... BA! :slina: :serduszkate: :serce: Cóż można dodać więcej? :czekoladka:

Aragonte - Czw 05 Cze, 2008 22:03

Wiecie co, zapuściłam sobie dzisiaj przed pracą początek 12 odcinka... i dalej zostaję we frakcji Sama :mrgreen: Może i Dean jest obiektywnie przystojniejszy, ale Sam ma uśmiech, który topi Antarktydę, no i ten jego chłopięcy urok :serduszkate: O reszcie atutów udokumentowanych na zdjęciu wrzuconym przez Praedzio zmilczę :rumieniec:
Admete - Czw 05 Cze, 2008 22:12

Dean wbrew pozorom jest bardziej angstowy. Ta jego rozpacz na początku drugiej serii - coś pięknego. Trzeba by kiedyś zrobić zestawienie, którego z braci scenarzyści bardziej dręczą :-D
praedzio - Czw 05 Cze, 2008 22:29

Myślę, że dręczą obu po równo, tylko cierpienie Deana - wiecznego wesołka - bardziej rzuca się w oczy.
Ech, wystarczy popatrzyć na łzy Sama w ostatnim odcinku 3 serii... :cry2:

Aragonte, cieszę się bardzo! Uśmiech Sama ogrzewa moje serducho i sprawia, że odlatują ode mnie wszystkie smuteczki. :D


Aragonte - Pią 06 Cze, 2008 13:50

Taaaaak... to właśnie ten uśmiech :serduszkate:
Anonymous - Pią 06 Cze, 2008 14:28

Misiak taki, weź przytulaj i nie puszczaj.
Harry_the_Cat - Pią 06 Cze, 2008 16:12

Wrocilam z wojaży. Ale czekają na mnie tylko dwa odcinki jeszcze :(
Ale w środę w hotelu natrafiłam na pierwszy odcinek! :mrgreen: Niestety po hiszpańsku... Nienawidzę hiszpańskiego dubbingu... Brzmi jeszcze gorzej niż niemiecki - głosy nigdy nie są dopasowane... :roll:

Admete - Pią 06 Cze, 2008 16:17

Przypominam sobie ten odcinek Bones z dubbingiem - fuj ;-) Caitri weź potatuj siostrę w potrzebie. Ona ma tylko 8 odcinków ;-) Biedulka.
Harry_the_Cat - Pią 06 Cze, 2008 16:23

To też przeżyłam - wczoraj :mrgreen:
Caitriona - Pią 06 Cze, 2008 18:11

Nie wyobrażam sobie SPN z dubbingiem - ble, w ogóle nie lubię dubbingu!
Widzę, ze Aragonte stracona dla frakcji Deanowej... Coż, ja tam nadal zostaję po stranie cudnych oczu ;) Dobrze ze Harry jest z nami :D

Admete napisał/a:
Caitri weź potatuj siostrę w potrzebie. Ona ma tylko 8 odcinków

No wiem - sądziłam, że zacznie od Moonlighta ;) dlatego miejsca starczyło tylko na te osiem odcinków. Ale wszystko już jest gotowe.

A tak ogólnie to zrobiła sobie powtórkę z początku :mrgreen: :mrgreen: Krwawa Mary, Asylum, Home itd... :mrgreen:

Harry_the_Cat - Pią 06 Cze, 2008 18:25

Spoko, spoko ;)
Nadrobiłam mniej wiecej zaległości i właśnie założyłam słuchawki. Weekend niestety mam strasznie zawalony, ale jak da radę, to bedę się posiłkować Moonlightem ;)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group