Fantastyka - Socjologiczno-literacko-fanowskie rozmowy o HP
Deanariell - Nie 09 Lip, 2017 14:44
| Agn napisał/a: | | Luna wbrew pozorom byla bardzo przytomna. Po prostu byla soba. |
Dlatego dałam cudzysłów. Też bywam zaskakująco przytomna, kiedy sytuacja mnie zmusza - dowodem jest fakt, że jeszcze żyję i jakoś tam funkcjonuję. A byli tacy, co mi wróżyli, że "zginę w tym świecie marnie", bo nie stąpałam nigdy zbyt mocno po ziemi...
Szafran - Nie 09 Lip, 2017 15:21
Ja jestem mieszanką Luny i Hermiony:).
A z domów myślę, że mogłabym trafić do Slytherinu;).
W ogóle uwielbiałam opisy meczów quidditcha. Żałowałam, że potem nie są tak rozbudowane. Kiedy odwołali puchar przez Turniej trójmagiczny byłam bardzo zła:D
Admete - Nie 09 Lip, 2017 15:31
To ja akurat się na tych opisach nieco nudziłam Zero sportowego ducha Nie lubię oglądać sportu, tego typu rywalizacja jest mi z gruntu obca.
Szafran - Nie 09 Lip, 2017 15:35
Ale przyznam, że nadal nie ogarniam zasad. W mojej głowie chodziło o to, by Harry w ostatniej chwili wypatrzył tę skrzydlatą piłeczkę i ją złapał:D:D:D:D
Aragonte - Nie 09 Lip, 2017 23:13
No cóż, ja spotkałam się z opinią, że ze sportowego punktu widzenia quidditch nie ma sensu właśnie przez pomysł ze zniczem.
Lubiłam różnych bohaterów - Lupina, Hermionę, Lunę, Rona, no i Neville'a.
milenaj - Nie 09 Lip, 2017 23:17
Ja akurat nie przepadałam za Syriuszem...
Szafran - Nie 09 Lip, 2017 23:39
A czy czytałyście sztukę? Tj. "HP i przeklęte dziecko"? Czy Wam się podobała - tak bez szczegółów. Zaczynam poważnie rozważać wypad do Londynu:). A nie chcę zaglądać do recenzji, żeby się na spojlery nie nadziać, nic nie wiem o fabule poza tym, kiedy jest umiejscowiona:D Tylko bilety upiornie drogie, ale po to zarabiam, by wydawać nierozsądne kwoty na pierdoły, które dają mi radość
Aragonte - Pon 10 Lip, 2017 00:17
Nie czytałam, Agn mnie zniechęciła
Szafran - Pon 10 Lip, 2017 11:43
Teraz mnie naszło na filmy, bo obejrzaną mam tylko część. Nie ma na netliksie, to musiałam sobie pakiet zamówić. Znalazłam zestaw wszystkiego na Amazonie na Blu Rayach, taki 16-dyskowy, czyli pewnie z masą dodatków. 30 funtów z przesyłką wyszło.
Chciałam używany ciut taniej, ale sprzedawca nie wysyłał do PL, chlip.
Za to na Allegro za taki pakiecik życzyli sobie 500 zł.
Admete - Pon 10 Lip, 2017 12:45
Ja sobie kupiłam stopniowo jakiś czas temu, chciałam też z polskim dubbingiem, żeby bratanica mogła obejrzeć.
Szafran - Pon 10 Lip, 2017 12:55
Jak nie będę sobie potem chciała pakietu zostawić, oddam jakimś znajomym z dwujęzycznymi dziećmi:).
milenaj - Pon 10 Lip, 2017 13:51
Filmy są co jakiś czas w fajnej przecenie w empiku.
A "Przeklęte dziecko" odradzam.
Szafran - Pon 10 Lip, 2017 15:07
Wysłali mi filmy, mają przyjść najpóźniej w przyszły poniedziałek:).
To będzie jak sezon serialu:D:D:D:D
Admete - Pon 10 Lip, 2017 16:12
Pierwsze dwa filmy są nudne. Pamiętam, że poszłam z dziećmi szkolnymi i strasznie się na pierwszym wynudziłam, drugiego nie widziałam potem w kinie. Dopiero trzecia film mi się spodobał i dalsze. I nie chodzi o sam materiał, bo te pierwsze książki też lubię.
Szafran - Pon 10 Lip, 2017 17:31
Filmy widziałam 4 - myślałam, że więcej, ale tylko do 4 miałam jakieś mgliste wspomnienie fabuły. Podobał mi się tylko trzeci. Ale teraz z przyjemnością obejrzę, bo mają naprawdę dobry casting. Bez oczekiwań będę się przyjemnie bawić, a ciekawa jestem realizacji niektórych scen. I mecze:D:D:D Mecze zobaczę najchętniej:D:D:D
A, "Fantastyczne zwierzęta" też mi się podobały. Ale je muszę kupić osobno:).
milenaj - Pon 10 Lip, 2017 19:44
A ja dwójkę lubię bardzo i często do niej wracam. Ma jakiś klimat dla mnie takiej dziecięcej baśni, tak jak jedynka.
Tamara - Wto 11 Lip, 2017 14:44
Z filmów podobały mi się właśnie pierwsze dwa - najwierniejsze książkom . Pozostałe były coraz bardziej okrojone i po Czarze Ognia przestałam oglądać . Gwoździem do trumny był magiczny labirynt z turnieju, w którym nic się nie działo oprócz majtających się krzaków i przerażonych min uczniów diabli wiedzą dlaczego , ani jednej sklątki tylnowybuchowej ani nic
Aragonte - Wto 11 Lip, 2017 14:49
Chyba wolę okrojone niż rozdęte jak filmowy Hobbit. Obawiam się, że musieliby zrealizować seriale, żeby wyczerpać cały materiał.
BeeMeR - Wto 11 Lip, 2017 15:00
| Aragonte napisał/a: | | Chyba wolę okrojone niż rozdęte jak filmowy Hobbit. | Zdecydowanie wolę - od miesiąca albo coś w ten deseń męczę trzecią część Hobbita i zmęczyć nie mogę
Filmy HP lubię, casting mi odpowiada, zbieram się kiedyś do powtórki całości, książki czytało się dobrze ale nie mam do nich ortodoksyjnego podejścia, zmiany/skróty filmowe mi nie przeszkadzają
Agn - Wto 11 Lip, 2017 21:52
| Aragonte napisał/a: | | No cóż, ja spotkałam się z opinią, że ze sportowego punktu widzenia quidditch nie ma sensu właśnie przez pomysł ze zniczem. |
Właśnie ma i to pokazuje np. mecz z początku Czary ognia - szukający wyłącznie szuka znicza, ale to mała popierdółka, ledwo widoczna, kryje się nie wiadomo gdzie, tymczasem trwa mecz i nabijanie punktów. I te punkty ustukane z wielkim trudem mogą sprawić, że nawet jeśli przeciwnik złapie znicza, to i tak przegra mecz.
Szafran, włącz sobie w pierwszym filmie scenę, w której Oliver Woods tłumaczy Harry'emu zasady. To wbrew pozorom prosta gra.
Szafran - Wto 11 Lip, 2017 22:13
| Agn napisał/a: |
Szafran, włącz sobie w pierwszym filmie scenę, w której Oliver Woods tłumaczy Harry'emu zasady. To wbrew pozorom prosta gra. |
Rozumiem krykieta, a nie rozumiem quidditcha:D
Swoją drogą, rozwaliło mnie, że ludzie wymyślili mugolską wersję, w którą normalnie toczą się rozgrywki. Spoko, jak dotrze mój pak z Amazona, obczaję:D
BeeMeR - Wto 11 Lip, 2017 22:21
Nie rozumiem krykieta
Tamara - Śro 12 Lip, 2017 17:43
| Aragonte napisał/a: | | Obawiam się, że musieliby zrealizować seriale, żeby wyczerpać cały materiał. |
pewnie tak , nie miałabym nic przeciwko temu, byle wiernie zrobione
Admete - Śro 12 Lip, 2017 18:49
Wole książki, filmy to taki dodatek tym bardziej, ze niektóre postacie bym inaczej obsadziła.
Szafran - Pon 17 Lip, 2017 14:22
Filmy przyszły. Ha, czyli mam plany na wieczór:D Obejrzę jeden albo dwa. Zależnie, jak się z robotą uwinę.
|
|
|