To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku

Trzykrotka - Pon 04 Sie, 2014 11:54

BeeMeR napisał/a:
[

i bardzo szybko dostałam po oczach garniturem - jednym :thud: i drugim :paddotylu:

Oni z tym kratami mają jakieś kuku :frustracja: Sama marynarka z gładkimi spodniami mogłaby być, ale w zestawie boli. SSR w Trots też miał na sobie cudo tego pokroju. Że o koszmarnym garniturze Kim Tana nie wspomnę :omg:

BeeMeR - Pon 04 Sie, 2014 13:15

Ta jaskrawopomarańczowa żarówa też nie jest zachwycająca :roll:

Za to Gun potrafi ubrać się nieco bardziej stonowanie i w dodatku niemalże dopasować kolorystycznie do żony :lol:


Nie podeszła mi scena wspólnych mdłości, ale to pal licho, przewinęłam, ciągnięcie za włosy przetrwałam, ale gorzej z super-haha-śmiesznym i totalnie nierealnym porodem - obawiam się, że mam z tym problem i chyba tak mi zostanie, bo dla mnie to w dużej części trauma pod hasłem "nigdy więcej", a nie powód do rechotu.
Ale nauka trzymania dzidziusia - czemu nie :)
Czytanie dziecku książeczki, jakkolwiek irracjonalnej? - jeszcze lepiej :mrgreen:
Ale najbardziej to mi się podobają podchody by znaleźć się z żoną w jednym łóżku :lol: :serce:


No i Daniel :serce: - ostatnio wydał mi się totalnie przeciętnym "drugim" ale teraz mam zupełnie odmienne wrażenie. Podobało mi się jak błyskawicznie przeskoczył z "księdza" w opiekuńczego oppę :oklaski: oraz scena spokojnej, ale stanowczej konfrontacji z Gunem. W takich scenach i rolach CJH jest najlepszy :oklaski: jako mocny drugi, ale bez powera i zdolności (np. komediowych) na "pierwszego". Tu - rewelacja (garnitury da się przeżyć ;) ).

Agn - Pon 04 Sie, 2014 13:15

Mem zaiste piękny. Zapomniało mi się go skomentować. :rumieniec:
Trzykrotka napisał/a:
Oni z tym kratami mają jakieś kuku :frustracja: Sama marynarka z gładkimi spodniami mogłaby być, ale w zestawie boli. SSR w Trots też miał na sobie cudo tego pokroju. Że o koszmarnym garniturze Kim Tana nie wspomnę :omg:

Ciuchy Kim Tana to już klasyka. I choćby nie wiem, ile razy LMH powiedział, że chciał mieć na sobie coś nowego, świeżego, i tak mu nie uwierzę. :P

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
Ja się nie spodziewałam popisów intelektualnych i dysputy na poziomie akademickim, w końcu opowiadają o swojej pracy, zawsze wszyscy muszą powiedzieć coś jedwabistego. ;)
Ja też nie - myślałam, że opowiedzą mi o oczywistościach, a nie takich pipipi...
bredniach.

Ja się w sumie nie zdziwiłam. Praktyka słuchania wywiadów z gwiazdami koreańskimi wyrobiła mi pewien pogląd - w porównaniu z tym wywiady z np. amerykańskimi aktorami, którzy o popełnionym szambie mówią, że to fajny film i świetnie się bawili na planie, to szczyty wyrafinowania. :lol:

BeeMeR napisał/a:

Techniki uwodzenia były dostosowane do ślinotoku Ciapy - co by nie zrobiła łasił się do niej jak piesek napalony na samicę w rui. :roll:

Wiesz, wychodzi na to, że miała go uwieść, ale niezbyt szybko, bo jeśli uwiedzenie go było jej głównym celem, to drama mogłaby się skończyć mniej więcej w 3 odcinkach. :P

BeeMeR napisał/a:
Czy mu uciekała, czy się opędzała i spławiała, on zawsze wiernie - jak to special mówi - "ofiarowywał jej swą bezwarunkową miłość"
*headdesk*

Kretyn. :frustracja:

BeeMeR napisał/a:
Wypuszczanie terrorystki by zabijała kolejne ofiary i być może pomogła w wysadzeniu całej metropolii to "bezwarunkowa miłość" :frustracja:

Coś musiał wymyślić. Bardziej prawdopodobnie to zabrzmi, jeśli wytłumaczy debilne zachowanie bohatera jako "bezwarunkowa miłość". Logiką się zasłonić przecież nie może. Ani rozsądkiem. Ani praworządnością. Ani czymkolwiek innym. No to wziął na tapetę miłość, ona wiele głupot zniesie. :lol:

Trzykrotka - Pon 04 Sie, 2014 13:27

BeeMeR napisał/a:

Nie podeszła mi scena wspólnych mdłości, ale to pal licho, przewinęłam

Nie była szczególnie wyrafinowana, ale czemuś służyła - skoro Gun współodczuwa takie sensacje, to wiemy, że już się zaangażował itd.
Poród - okropny. Nie wiem, dlaczego tak sobie filmowcy upodobali akurat ten temat jako tło jakże śmiesznych scenek i gagów. Podobnie, jak kawały o ginekologu. Zawsze wtedy myślę, że każdego takiego żartownisia dopadną kłopoty z prosatą - i będzie miał za swoje.

BeeMeR napisał/a:
Ale najbardziej to mi się podobają podchody by znaleźć się z żoną w jednym łóżku :lol: :serce:

O to to! :serce: Biedy Gun -w 10 odcinku (nie za wielki to spoiler mam nadzieję) będzie miał klasykę: bardzo bardzo zimny prysznic po tym, jak już się przy żonie umości :mrgreen: :mrgreen:
Mnie zabiła na nie scena z końcówki 8 - ta z przyjęciem charytatywnym. Ciekawa jestem waszych wrażeń

Admete - Pon 04 Sie, 2014 13:40

Co do tych wzorów, to może oni mają inaczej gusta ustawione? Jak się tak na te historyczne filmy zapatrzyłam, to widzę, że tam bywają zestawienia różnych wzorów na materiałach.
Ja nadal w klimatach The Princess Man. Książę Suyang wytłukł już większość przeciwników z ministrem Kim Jong Seo na czele, ale jego syn ocalał i zamierza się mścić. Jego ukochana to córka księcia. Główny bohater w roli zdeterminowanego mściciela podoba mi się jeszcze bardziej ;) Interesująca jest też postać dawnego przyjaciela Kim Seung Yoo oficera Shin Myuna, jego przechodzenie na stronę zdrajców.

BeeMeR - Pon 04 Sie, 2014 15:04

Agn napisał/a:
Ja się w sumie nie zdziwiłam. Praktyka słuchania wywiadów z gwiazdami koreańskimi wyrobiła mi pewien pogląd - w porównaniu z tym wywiady z np. amerykańskimi aktorami, którzy o popełnionym szambie mówią, że to fajny film i świetnie się bawili na planie, to szczyty wyrafinowania. :lol:
Właśnie naiwnie oczekiwałam czegoś takiego :lol: plus oczywistości "to miłość od pierwszego wejrzenia" - i to poniekąd też jest ;)
Acz dużo się jeszcze muszę nauczyć o koreańskim przemyśle rozrywkowym ;)

Agn napisał/a:
Wiesz, wychodzi na to, że miała go uwieść, ale niezbyt szybko, bo jeśli uwiedzenie go było jej głównym celem, to drama mogłaby się skończyć mniej więcej w 3 odcinkach. :P
Jeśli o mnie idzie to trzy odcinki poświęcone na parę byłoby idealnie :P Potem można by się zająć innymi osobami, np; Siwonem ;)

Trzykrotka napisał/a:
Mnie zabiła na nie scena z końcówki 8 - ta z przyjęciem charytatywnym. Ciekawa jestem waszych wrażeń
Dam znać. Ja trochę miałam problem z "przytuleniem na Young Do" - ale muszę przyznać, że Gun zareagował dokładnie tak, jak bym tego oczekiwała - nie żadne KimTanowe uciekanie w krzaki czy szarpanie dziewczyny do siebie, ale w mier spokojne wyciągnięcie jej z ramion obcego gościa - choćby i ówcześnie uchodził za księdza.

Trzykrotka napisał/a:
Biedy Gun -w 10 odcinku (nie za wielki to spoiler mam nadzieję)
Dla mnie nie - zwłaszcza biorąc pod uwagę, że przeglądam obrazki z recapów DB nt. tej dramy jak tylko wyjdą :mrgreen:
Agn - Pon 04 Sie, 2014 15:20

Tak a'propo waszych rozważań o Gunie i porodówce - nowi Zakorkowani jak raz mówią dziś o narodzinach dziecka w Korei. :D
http://zakorkowani.podoma...T21_00_00-07_00
Tylko cosik im nie wyszło, bo nie ma samej audycji, może potem poprawią. Na razie można przeczytać sobie tekst wstępny. :D
Cytat:
Acz dużo się jeszcze muszę nauczyć o koreańskim przemyśle rozrywkowym ;)

Wszystko przed tobą. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Jeśli o mnie idzie to trzy odcinki poświęcone na parę byłoby idealnie :P Potem można by się zająć innymi osobami, np; Siwonem ;)

Też tak uważam. I mogliby ekran opanować fajniejsi bohaterowie.
To nie - Ciapa z Ciapową. :zalamka: Zamiast Siwona! :zalamka: Albo mojego ulubionego terrorysty! :zalamka:

Trzykrotka - Pon 04 Sie, 2014 15:29

Terrorysta w zwojach firanki :serduszkate: - uwielbiam przełamywanie schematów

Admete napisał/a:

Ja nadal w klimatach The Princess Man.


BTW: po Nocnym Strażniku (dziś 1 odcinek :kwiatek: ) mamy już zapowiedź tragicznej historii księcia Sado: Secret Door wchodzi do emisji po Temptation.
http://asianwiki.com/Secret_Door

http://www.dramabeans.com...ma-secret-door/
http://www.dramabeans.com...blooded-killer/

BeeMeR - Pon 04 Sie, 2014 17:11

Agn napisał/a:
I choćby nie wiem, ile razy LMH powiedział, że chciał mieć na sobie coś nowego, świeżego, i tak mu nie uwierzę. :P
Powiadasz, że "coś nowego, świeżego"?

;)

Zdjęcia CSW za firanką bardzo mi się podoba :serce:

A ja jadłam dziś koreański makaron z sosem z czarnej fasoli (Kuchnie Świata się kłaniają) - dobre, acz niesłone.

zooshe - Pon 04 Sie, 2014 17:35

BeeMeR napisał/a:


Zaczęłam Athenę special ale musiałam przerwać, bo takie banialuki opowiadają, że muszę się psychicznie nastawić na bzdury :zalamka:

A to jest odcinek z jakimiś wywiadami czy zmontowane ujęcia z dramy??

BeeMeR napisał/a:

I jeszcze aktorka mówi jak to postać jest uśpionym wulkanem :shock:

Chyba uśpionym na amen.

Agn napisał/a:

Trzykrotka napisał/a:
Ten Ropuch istnieje chyba po to, żeby mu ktoś nakopał do .... znaczy - żeby mu ktoś samochód niszczył na raty :?

On służy wyłącznie opierniczaniu innych. Więcej w jego roli nie widzę.

O przepraszam, ale pod koniec to go nawet polubiłam, a poza tym śmieszyło mnie rozwiązanie zagadki rozbitej szyby w samochodzie. :-D

BeeMeR napisał/a:

Coraz bardziej podoba mi się też relacja panów :oklaski:

Jak na razie to mi głównie podoba się właśnie ich relacja. Na drugim miejscu relacja Guna i teściowej a relacja z żoną gdzieś na szarym końcu.
Tak mnie bohaterka wkurza tym swoim "przepraszam, że żyję" że najchętniej to bym ją rozszarpała.

BeeMeR napisał/a:

Ale najbardziej to mi się podobają podchody by znaleźć się z żoną w jednym łóżku :lol: :serce:

O tak tutaj to się musiał nagimnastykować. :rotfl:

BeeMeR napisał/a:

...oraz scena spokojnej, ale stanowczej konfrontacji z Gunem.

Spokojnej?? Niby w której scenie. Kiedy ta dwójka się widzi to wióry lecą. A pojedynek kto szybciej biega, a podczas sesji zdjęciowej, gdzie niemal wyrywali sobie pannę?!

Trzykrotka napisał/a:

Mnie zabiła na nie scena z końcówki 8 - ta z przyjęciem charytatywnym. Ciekawa jestem waszych wrażeń

Podobała mi się przemowa Guna i fajerwerki, ale nie to wszystko co było wcześniej. Tak samo w biurze z narzeczoną. Naprawdę już gorszej sieroty nie mogli z bohaterki zrobić, strasznie mi to przeszkadza w odbiorze tej dramy. To nie na moje nerwy :frustracja:

Nie lubię takich sierotkowatych bohaterek.

BeeMeR napisał/a:

A ja jadłam dziś koreański makaron z sosem z czarnej fasoli (Kuchnie Świata się kłaniają) - dobre, acz niesłone.


A ja zdaje się że oddałam swoją porcję Agn. Niezbyt mi smakowało.

Agn - Pon 04 Sie, 2014 17:38

Trzykrotka napisał/a:
Terrorysta w zwojach firanki :serduszkate: - uwielbiam przełamywanie schematów

Mhmmm...
BeeMeR napisał/a:
Powiadasz, że "coś nowego, świeżego"?

Wiem, on ma regularnie na koncertach jakieś durne panterki. :zalamka: Czy insze włochate sweterki. Zawsze sobie tłumaczę - to służy, by to z niego zedrzeć. Natychmiast i bez znieczulenia. :twisted:
Cytat:
Zdjęcia CSW za firanką bardzo mi się podoba :serce:

Mrrrr... mnie też. Wiem, kiedyś sugerowałaś, bym powiedziała, kiedy on mi się nie podoba, ale do dziś nad tym się zastanawiam. ;)
BeeMeR napisał/a:
A ja jadłam dziś koreański makaron z sosem z czarnej fasoli (Kuchnie Świata się kłaniają) - dobre, acz niesłone.

Mnie właśnie ta niesłoność bardzo odpowiadała. :)

BeeMeR - Pon 04 Sie, 2014 17:48

zooshe napisał/a:
Spokojnej?? Niby w której scenie.
W tej, z której wrzuciłam fotki poprzednio Daniel był w pomarańczu i spokojnie, acz z mocą patrzył na Guna, kiedy mu się przeciwstawiał - nie podniósł głosu nawet.

Agn napisał/a:
Wiem, kiedyś sugerowałaś, bym powiedziała, kiedy on mi się nie podoba, ale do dziś nad tym się zastanawiam. ;)
A wiesz, że oczekiwałam wtedy odpowiedzi w stylu "nie ma takiej opcji"? albo "nigdy?" ;)
zooshe - Pon 04 Sie, 2014 18:04

Ghost c.d.
Jakbyście mieli już dość moich wynurzeń, to krzyczcie. Nie gwarantuję że się usłucham, ale fakt zostanie odnotowany.

Po upiorze z opery i hakerach przyszła pora na duchy i to te prawdziwe.
Policjantka bada sprawę dziwnych samobójstw w szkole do której kiedyś chodziła. Zamknęła się w jakimś schowku i nagle widzi ducha swojej koleżanki ze szkoły. Krzyczy i szarpie drzwi, które nie chcą się otworzyć, a duch zbliża się do niej coraz bliżej. I kiedy już prawie jej dotyka, otwierają się drzwi w których stoi So Ji Sub, któremu rzuca się w ramiona i duch znika. :rotfl:

Ciekawe czy siostry Hong zapłaciły tantiemy twórcą Ghosta???

Agn - Pon 04 Sie, 2014 18:46

Jakim cudem ja przegapiłam posta Zooshe??? :frustracja: Sori!!!
zooshe napisał/a:
A to jest odcinek z jakimiś wywiadami czy zmontowane ujęcia z dramy??

Wywiady. Wszyscy gadają. CSW się ładnie uśmiecha. :serduszkate:
Cytat:
Chyba uśpionym na amen.

Śniętym - to dobre słowo. :lol:
zooshe napisał/a:
O przepraszam, ale pod koniec to go nawet polubiłam, a poza tym śmieszyło mnie rozwiązanie zagadki rozbitej szyby w samochodzie. :-D

Do tego to ja jeszcze nie dojechałam.
Ale dojadę! I może zmienię zdanie, nie twierdzę, że nie. :D
zooshe napisał/a:
A ja zdaje się że oddałam swoją porcję Agn. Niezbyt mi smakowało.

Zjadłyśmy teoretycznie na pół, ale wykończyłam ja, bo już nie miałaś ochoty.
BeeMeR napisał/a:
A wiesz, że oczekiwałam wtedy odpowiedzi w stylu "nie ma takiej opcji"? albo "nigdy?" ;)

Obawiam się, że taka będzie musiała być ostateczna odpowiedź, bo za zarazę nic nie jestem w stanie wymyślić. :serduszkate:
zooshe napisał/a:
Jakbyście mieli już dość moich wynurzeń, to krzyczcie. Nie gwarantuję że się usłucham, ale fakt zostanie odnotowany.

Powiedzcie jej coś, bo nie strzymię...
Chciałam zauważyć, że dziewczyny z uśmiechem na ustach wytrzymują moje kolejne pitolenie o YAAS i ogólnie nad boskością CSW, a twoich tycich, skromnych postów o Ghost miałyby nie wytrzymać? Że nie wspomnę, że sama je chętnie czytam???
Cho Seung Woo, zrób z nią coś... byle porządnie, bo bredzi. :P

BeeMeR - Pon 04 Sie, 2014 19:17

Agn napisał/a:
A to jest odcinek z jakimiś wywiadami czy zmontowane ujęcia z dramy??
Trochę scen z dramy, ale głównie wywiady - właśnie zachwycam się mondrościowym wypowiedziom Ciapowej aktorki :roll:

Ja sobie lekko dosoliłam w/w makaron i był gites. Ale to raczej jednorazowe doświadczenie.

Żooshe - pisz ile tylko masz ochotę - ja chętnie czytam, tylko trudno zabrać głos bez znajomości tematu :kwiatek:

Agn - Pon 04 Sie, 2014 19:32

A ja dziś bez dobranocki. :cry2:
Nie zdołam! Mus mnie już do łóżka iść, bo rano o 4.30 pobudka. Ech...
To sobie chociaż na obrazek popatrzę.

Lub dwa...


Słodkich snów wszystkim! I przyjemnego wieczoru. :mrgreen:

Anaru - Pon 04 Sie, 2014 19:48

Ufff, znowu mam 2 strony do doczytania wieczorem. :twisted:

Trzykrotka napisał/a:
BTW: po Nocnym Strażniku (dziś 1 odcinek :kwiatek: )

Będzie dzisiaj? Bo mam wielką, wielką ochotę na wspólne oglądanie, a nie zawsze tego, co inny widzieli miesiące temu ;)
Spoiler:
Gdzie szukać? :kwiatek: Bo mi ze zmianą systemu niektóre linki wcięło...

Agn - Pon 04 Sie, 2014 19:52

*z łóżka*
Ty tu nie o strażnikach, tylko finał z Dokko! Z detalami! Ale już! :mrgreen:

A źródełko to samo co zwykle...
Spoiler:

http://emediabuzz003.blog...chman-2014.html
I angielskie napisy pewnie tu będą najszybciej:
http://subscene.com/



I ja już naprawdę zmykam spać...

A żeby mi się lepiej szło w kierunku łóżka...

(Reklama zegarków - baaaaardzo przekonująca! :mrgreen: )

BeeMeR - Pon 04 Sie, 2014 20:06

Ja na razie nie będę oglądać Strażników - bardziej się nastawiam na Muszkieterów - ale może jeszcze zmienię zdanie.
Podejrzewam jednak, że jak obejrzę zaległości to na pierwszy ogień pójdzie Gunman :mrgreen: Przynajmniej jest już w części po polsku ;)

Agn, słodkich snów :kwiatek:
podoba mi się to drugie żółte zdjęcie :serce:

Aniu - popieram petycję o kilka zdań o Dokko i TGL na koniec - i sorry, że przeszkodziłam dziś w owym finale :kwiatek:

Admete - Pon 04 Sie, 2014 20:08

Optuję z Gunmanem :) Dostał przedłużenie o dwa odcinki. Oby mi nie zepsuli dobrej dramy. Namawiam też szczerze na Arang i pana sędziego.

Wątek romansowy w The Princess Man:

http://www.youtube.com/watch?v=LHxsNGYHljI

http://www.youtube.com/watch?v=DTaQ4_9nOPo

Anaru - Pon 04 Sie, 2014 20:38

Agn napisał/a:
Ty tu nie o strażnikach, tylko finał z Dokko! Z detalami! Ale już!

Jeszcze nie skończyłam finału, dalej mi wisi pół godziny do zobaczenia. OSTATNIE pól godziny. :zalamka:
Czeka na wieczór i oby bez przeszkód się udało. :trzyma_kciuki:

BeeMeR napisał/a:
Aniu - popieram petycję o kilka zdań o Dokko i TGL na koniec - i sorry, że przeszkodziłam dziś w owym finale :kwiatek:


Trudno, gadanie tez jest ważne :wink:
Postaram się cichcem wklepać kilka zdań. ;)
Jak skończę. :mrgreen:

I jeszcze 2 strony przeczytam, bo potem mi umkną ;)

Agn :kwiatek: za podpowiedź.

Trzykrotka - Pon 04 Sie, 2014 20:45

Agn napisał/a:

(Reklama zegarków - baaaaardzo przekonująca! :mrgreen: )

O żesz.... :excited: faktycznie jest tu jakiś zegarek :shock:
Ale zdjęcie - uwielbiam takie :oklaski:
zooshe napisał/a:

Podobała mi się przemowa Guna i fajerwerki, ale nie to wszystko co było wcześniej. Tak samo w biurze z narzeczoną. Naprawdę już gorszej sieroty nie mogli z bohaterki zrobić, strasznie mi to przeszkadza w odbiorze tej dramy. To nie na moje nerwy :frustracja:

Mnie bohaterka nie głaszcze pod włos - choć wolałabym, żeby była żwawsza. Ale może żwawsza przy Gunie to byłoby za dużo szczęścia. Bardziej - z tej kategorii wkurzała mnie Kaskaderka z SG i Go Mi Nyu z YAB - za to nieustanne kłanianie się i przepraszanie. Ta choć nie przeprasza za to, że ktoś inny puścił bąka w towarzystwie (*pardon ny French). Mnie się w tej scenie wydało szczytem naciągania na uszy to, że bohaterka przychodzi na imprezę jako oficjalny członek prominentnej rodziny i że raptem wszyscy zaczynają ją na tej imprezie mieszać z błotem, łącznie z tym głupawym adwokaciną. Jak dla mnie - czysty absurd i abstrakcja.

Strażnika na razie nie zacznę, choć zbieram. Muszę najpierw coś skończyć. Właśnie pracuję nad skończeniem YAAS.

BeeMeR - Pon 04 Sie, 2014 23:33

ja pracuję nad Fated, a potem chyba wrócę do BV - dość się już opinkalam ;)
Jeszcze czasem odpalam Gap Donga, ale jakoś wolno mi idzie :P

Fated odc.8

Jeszcze mam ostatni kwadrans odcinka przed sobą, ale to później, na razie podoba mi się powolne zdobywanie swojej własnej żony przez Guna w pierwszym kwadransie :serce:
Przytulanie, zabieranie na lunch, szkołę rodzenia, pokazanie biura, uśmiechy, rozmowy - do przyjazdu byłej, bo ten dramowy myk: "dla jej dobra nie powiem jej od razu co jest grane, a szczególnie, że się ożeniłem i spodziewam dziecka" to nie jest to, co tygryski lubią najbardziej :zalamka:
No, ale właśnie Gun zebrał się w sobie i byłej powiedział co i jak. Najwyższa pora.


edit:
przyjęcie charytatywne było dla mnie głównie żenujące, ale potem sam na sam (niemal ;) ) na moście wraz z gibaniem się, fajerwerkami i scałowanie łzy było ładne :serce:
A jaka ona jest zgrabna w tej sukni :thud:


Napoczęłam BV - odc 11,
ale po kwadransie dywagacji kogo ona kocha i co każdy z panów na to poczułam się znużona.


Baba z wozu, bo wyjechała, niech mi lepiej wrócą do relacji obu panów Gun Woo :trzyma_kciuki: ale to już jutro.

Trzykrotka - Wto 05 Sie, 2014 00:09

Ta absurdalna impreza z nagonką chyba była tylko po to, żeby Gun mógł błysnąć romantyzmem, a jego asystent z prawnikiem po rowach się powycierać przy tej okazji. Ale końcówka była naprawdę śliczna i - IMO stanowiła preludium do prawdziwego kissu tej ładnej pary.
Za nic nie rozumiem za to końcówki odcinka 10 :mysle: Rejony abstrakcji mnie pokonały.

W YAAS wreszcie dotarłam do miejsca, w którym przerwałam oglądanie, czyli obejrzałam odcinek 10.
Coraz więcej osób poznaje tożsamość De Gu [uwielbiam, że koledzy zwracając się do Żabula mówią od razu podwójnie: ya, Dae Gu Dae Gu, idziemy na zakupy, chcesz coś?] Dowiadujemy się, z kim Dae Gu potajemnie rozmawiał przez telefon, jaka była jego historia od trafienia do sierocińca po szkołę policyjną. Wiemy, skąd Pan Seok zna Człowieka w Butach, skąd jego blizna i jakie wydarzenie z przeszłości jemu z kolei zryło psychikę. Pan Seok dowiaduje się, że był monitorowany i bezbłędnie typuje tego, który pluskwę mu podrzucił. Znamy już historię synka Pan Seoka i rozpadu małżeństwa z Sa Kyung. Wiemy kto czyha na życie Dae Gu (dla wyższych celów zapewne :roll: ). No i wiemy - ach - wiemy :cheerleader2: kto zniszczył samochód Ropucha :rotfl:

To ostatnie wryło mi się w pamięć jeszcze przed wakacjami, z relacji BeeMer.
Żabul - jakby w odpowiedzi na ludzką życzliwość robi się coraz nie-milszy. Nie odpowiada na przywitania. W mieszkaniu nie patrzy ani na Gooka (chyba, że ten mu wypije mleko bananowe), ani na krzątającego się jak dobra noona Śnieżka. Na zakupy nie pójdzie, na piwo też nie.... dobrze, że z Soo Sun idzie na soju do namiotu ulicznego, ale za to opędza się od niej linijką :roll: bardzo mi się podoba, że reszta rekrutów najzwyczajniej kolektywnie się z niego nabija.
Piękne sceny;
Pan Seok na randce z Pan Seokową - nie dogadanie co do miejsca, jego bieg, żeby ją złapać i wreszcie.... te długaśne nogi, które się pod nim uginają :mrgreen: Oraz jego ręka na jej talii, mniam


Dae Gu i Soo Sun na wyspie - ona strzeże jego zasypiania, on jej przebudzenia :serce2:


Tego jestem ciekawa - czy Śnieżek miał coś wspólnego z Seokową? Bo te słodkie oczy tak bez powodu? I niechętne spojrzenie na Pan Seoka?


Soo Sun wyrasta na drugiego (drugą) Pan Seoka - nie spocznie aż prześwietli sprawę. Jak ona dla dobra śledztwa ślizgała się na pianie, padała na materace i jeszcze to filmowała :rotfl:


Akcja ratunkowa z namiotem i deszczem :excited: Pan Seok sam kojarzy fakty, Dae Gu musi dłuuuugo pomyśleć, czemu Soo Sun dzwoni i mówi, że pada. I wywołuje ją z niezrównanym wdziękiem :roll:


Ale jedno mu trzeba przyznać: ma ładnie wyrzeźbioną klatę i ładne obojczyki :-D


Ile sytuacji do zalotów stwarzała taka szafka w Trots! Tutaj służy tylko skrępowaniu Pan Seoka i jego podwładnej - ale dzięki temu lubimy tego pana jeszcze bardziej

Randka z oppą, papier ryżowy i wallkiss :confused3:


Ale do utraty tchu będzie twierdził, że nie jest Ji Yungiem z gimnazjum w Masam

Powiedz mu, że jestem z niego dumna - śliczny moment

A przy tym miałam banana: nie całuj! (co zabrzmiało jak nie bij! :mrgreen:

BeeMeR - Wto 05 Sie, 2014 08:31

Trzykrotka napisał/a:
obejrzałam odcinek 10.
A to był całkiem-całkiem odcinek - i poprzedni chyba też.

Trzykrotka napisał/a:
To ostatnie wryło mi się w pamięć jeszcze przed wakacjami, z relacji BeeMer.
bo są absurdy, które łykam bez słowa protestu, zwłaszcza w sferze romantycznej, a są i takie, jak właśnie techniczne, które budzą mój wewnętrzny sprzeciw i zabierają radość oglądania, zwłaszcza jeśli drama nie dość mnie frapuje.

Za to Pan Seok :serduszkate:
To jeden z jego odcinków, zdecydowanie, niech się wszystkie żaby pochowają po bagniskach :P
Randki z eksią randkami - też ładne, wallkiss stokroć ładniejszy niż Żabula, ale przede wszystkim zachwyciły mnie sceny z podwładną - jak on na nią pięknie patrzył, gdy mu demonstrowała efekty swoich doświadczeń z materacem :serduszkate: Coś w stylu "nasze dziecko dorasta" ;)
Pięknie a nieśmiało zabrał ją z deszczu i cudnie niezdarnie próbował wymijać w ciasnej kuchni. :serduszkate:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group